Dodaj do ulubionych

Czy spotkałyście sie z czymś takim?

02.08.19, 13:41
Czy spotkałyście się kiedyś z takim oto zachowaniem że w knajpie obsługa potraktowała was na do widzenia chamsko lub nieprzyjemnie bo nie zostawiliście napiwku? Czy to jest norma?
Edytor zaawansowany
  • jak_matrioszka 02.08.19, 13:46
    Nigdy. Gdyby obsługa i jedzenie były tak fatalne, że naprawde nie zostawimy napiwku, to złe zakończenie raczej już nie zdziwi.
  • ira_08 02.08.19, 13:46
    Nie.
  • elizaj1 02.08.19, 13:46
    Czy aby obsługa np odpowiedziała wam do widzenia ( podkreślam odpowiedziała a nie sama pożegnała) przy opuszczeniu lokalu należy jej do rachunku dorzucić napiwek czy raczej to powinno wynikać z kultury?
  • anorektycznazdzira 02.08.19, 13:52
    Nigdy.
    Nie tylko w PL, ale w żadnym kraju, a byłam w wielu.


    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • ajrisz.ka 02.08.19, 13:54
    Nie, nie zdarzyło się.
    Częściej wygląda to tak, jak wtedy u fryzjerki: płacąc, z niepohamowanym entuzjazjem zawołałam "dziękuję!" - co dla personelu było wyraźnym sygnałem: "reszty nie trzeba"smile
  • ajrisz.ka 02.08.19, 13:55
    Entuzjazmem, oczywiściesmile
  • elizaj1 02.08.19, 14:08
    Pytam ponieważ ja nie zawsze daję napiwki dzieje się tak z różnych względów, czasami jest to brak drobnych choć rzadko, czasami nawet jak jedzenie jest smaczne co potwierdzam gdy kelner sie upewnia inne rzeczy nie grają np. godzinne oczekiwanie na jedzenie itp i zauważyłam że zachowanie się powtarzają wiec pytam czy to moze zbieg okolicznosci czy norma. Gdy nie dam napiwku zazwyczaj obsługa bywa chamska, ignoruje mnie przy wyjściu ale nawet nie w tym rzecz bo ja nie oczekuje atencji, sama zawsze mowie do widzenia ale bywa że np ludzie mi wtedy ostentacyjnie nie odpowiadają, bywają nabzdyczeni. Mam tez obserwacje z kilku dobrych hoteli gdzie jest przyjęte że obsługa, personel sprzątający itd zawsze się wita gdy trafia na gości jednak ci ludzie uciekają korytarzami hotelowymi by na nikogo nie trafić, tez to obserwowałam.
    Zastanawiam się czy w tych branzach hotelarskich i restauracyjnych na tych podstatwowych stanowiskach pracują jacys zakompleksieni ludzie? Czy miałybyscie z tym jakis problem pracujac w takim miejscu? Bo ja jestem pewna ze nie miałabym żadnego więc tego nie rozumiem?
  • elizaj1 02.08.19, 14:25
    A miałam dla odmiany sytuację w Zakopanem w jednym z hoteli, gdzie pan przyjechał luksusowym autem i po tym jak rozmawiał w recepcji wyglądał na włascicieła ewentualnie kogos kto tym zarządza i on powiedział nam dzień dobry gdy nas mijał, autentycznie.
  • elizaj1 02.08.19, 14:26
    Przecież to nie powinno być dziwne tylko zupełnie normalne.
  • ajrisz.ka 02.08.19, 14:42
    Jako pracownik: nie, nie miałabym z tym problemu. Profesjonalizm przede wszystkim - bez względu na to, czy otrzymają napiwek, czy też nie.
  • ajaksiowa 02.08.19, 15:42
    Całe szczęście że nie bywam w takich miejscach bo ,,idea,,napiwków jest dla mnie kompletnie nie do przyj€cia 😜

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • alpepe 02.08.19, 14:01
    Zwykle zostawiam napiwek, więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • bi_scotti 02.08.19, 14:38
    Nie zostawiam tips wylacznie w miejscach, ktore by default doliczaja do rachunku "service" i jest to wyszczegolnione pod lista zjedzonych potraw. W kazdych innych okolicznosciach, tip zostawiam chocby niewielki. U siebie place albo debit, albo credit card i mam zawsze opcje doliczenia tip przez maszyne, co bardzo ulatwia zycie.
    Z niegrzeczna obsluga spotykam sie czasem "na dziendobry" (bez generalizowania ale przyznam, ze najwiecej przypadkow zanotowalam we Wloszech uncertain) i wtedy najczesciej po prostu nie zostaje w lokalu. "Na dowidzenia" chyba mi sie jeszcze nie zdarzylo smile Cheers.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • ichi51e 02.08.19, 15:59
    Nie. Ale znam sytuacje ze kelner dopominal sie wiecej bo slabo zarabia i bo „tutaj jest taki zwyczaj zeby dawac 30%”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • madami 02.08.19, 21:33
    30% hehe
  • kornelia_sowa 02.08.19, 20:59
    Nie, ale spotkałam się z niemiłym zachowaniem na wejściu.
    Kilka dni temu, w Hiszpanii.
    Codziennie staraliśmy się jeść w innej restauracji. Bylismy w tej miejscowości po raz pierwszy i byłam bardzo zdziwona, ze tak niewielu kelnerów dobrze mówi po angielsku. Kolejnego dnia, po prostu zapytałam (gdy podszedł z kartą), czy mówi po angielsku.
    Jego odpowiedż: "Tak, a ty?'
    Był ewidentnie jakiś taki...urażony pytaniem.
    Bardzo mnie to zaskoczyło.

    Oczywiście mówię po angielsku i to płynnie więc wyjąsniłam mu dokładnie skąd pytanie.

    Nie sądziłam, zę dla kelnera w kraju nieanglojęzycznym takie pytanie może być obrażliwe. Tym bardziej, ze większość jego kolegów po fachu cos tam dukała, ale płynnie nie porozumiewali sie z pewnością
  • alaveda 02.08.19, 21:29
    To ty uważasz, że płynnie...ale znam takich "płynnych", których nikt zrozumieć nie może.
  • madami 02.08.19, 21:37
    Ja zwykle daję chyba że obsługa fatalna, nabzyczona albo nieogarniająca, gdy przyniesie to co trzeba, albo zapomni o kimś itp. rzadko ale się to zdarza uważam, że kelner nie wykonał solidnie swojej pracy więc napiwek z jakiej racji. Raz zdarzyło się, że kelner wyleciał za nami aż z kanajpy ( nie w Polsce) krzycząc - gdzie napiwek - powiedzieliśmy, że obsługa marna więc nie ma - usłyszelismy niezły bluzg, trudno wink nigdy więcej tam nie wrócilismy.
    Jak jedzenie mi nie smakowało ale obsługa miła to daję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka