Dodaj do ulubionych

Nauczyciel - staż 16 lat, żadnych nagród

02.08.19, 16:24
i to w szkole, gdzie dyrektorka hojnie nagrodami sypie. Szkoła średnia, technikum, nauczycielka uczy moją córkę 2 rok. Spotkałyśmy się towarzysko poza szkołą (przypadek), pani zapowiedziała, że to jest ostatni rok jej pracy w szkole, doprowadzi tylko do matury swoją klasę wychowawczą. Uczy cały czas w jednej szkole, teraz czuje rozgoryczenie i wypalenie. Twierdzi, że to pomijanie fatalnie odbija się na jej psychice, tym bardziej, że przychodzą nowi nauczyciele i dostają. Pani słynie z tego, że z jej przedmiotu wszyscy, nawet słabi, zdają wysoko maturę, prowadzi kółka - ale tylko wyrównawcze, dla zdolnych i dla maturzystów (dla porównania druga z polonistek teatralne, filmowe i dziennikarskie). Córka panią uwielbia za przekaz wiedzy i osobowość. Na prywatnym wyjeździe, na którym się spotkałyśmy, zauważyłam, że pani jest osobą bardzo spokojną i chyba nieco zakompleksioną (wygląd jednej z naszych pań z wielkiej polityki, którą niejednokrotnie tutaj krytykowałyście). Pani stara się jak może, ale warunki wyjściowe ma dość skromne.
Czy to możliwe, żeby dobry nauczyciel był tak pomijany? Pani twierdzi, że jest jedyną osobą z grona, która nigdy nigdzie nie została wyróżniona. Dodatkowo te wyróżnienia ustawiają nauczycieli w kolejce do "dziobania" - to była odpowiedź na moje pytanie, dlaczego j. polski moja córka ma na 8 czy 9 a czasem 10 lekcji - byłam pewna, że pani uczy w 2 szkołach, ale nie... zaczyna koło południa. Już wiem teraz, że są osoby, które mają ładnie ułożony plan i są osoby, które dostają ochłapy... Przecież tych nagród jest od groma. Na stronie szkoły był filmik z dnia nauczyciela i chyba z 8 czy 9 osób odbierało nagrody dyrektora i jeszcze jakieś inne. Grono liczy max 40 osób. Te nagrodzone osoby to czasem nauczyciele, których jedyną aktywnością wg mojego dziecka jest zdanie "przeczytajcie z podręcznika". Pytanie, rzecz jasna, kieruję przede wszystkim do nauczycielek, czy po prostu pani ma jakieś ukryte wadywink Żal mi się jej zrobiło i żal mi córki, bo w klasie maturalnej będzie miała zmianę nauczyciela.
Edytor zaawansowany
  • iwoniaw 02.08.19, 16:30
    Tak, pani ma jedną ukrytą wadę: nie żyje dobrze z dyrektorką, a akurat trafiła na taką, która lubi mieć przydupasów. To, co opisujesz, to nie jest, Boże broń, jakaś reguła w szkolnych układach zawodowych, ale zdarza się jednak na tyle często, że w ogóle mnie to nie dziwi i uważam historyjkę za absolutnie wiarygodną.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • aniazniebieskiego 02.08.19, 16:33
    Z tego, co mi wiadomo, to pani generalnie nie wchodzi w konflikty (taki charakter). Ale jak to jest możliwe, że jedna osoba nie dostała nigdy? Przecież nawet dla świętego spokoju powinna, skoro dobrze uczy (a to potwierdzają kolejne zadowolone roczniki) i robi coś ponad to, co w ramach etatu.
  • iwoniaw 02.08.19, 16:36
    O jakim świętym spokoju piszesz? Przecież pani wycofana się nie awanturuje ani nie domaga niczego (a inni może i owszem), dyrektor ma ograniczoną pulę na nagrody, właśnie sobie zapewnia święty spokój dając tym, którzy by strzelali jakieś fochy, gdyby nie dostali.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • aniazniebieskiego 02.08.19, 16:41
    oksmile
  • mokka39 02.08.19, 18:34
    możliwe. Ja też nie dostałam nigdy, a moje klasy też dobrze zdawały maturę i nie robiłam mnie niż inni nauczyciele. I też w zasadzie prawie wszyscy dostawali, po kolei. Nawet nauczycielka na którą narzekali wszyscy uczniowie i rodzice. To jest często niczym nie poparte widzimisię dyrektora.

    --
    www.perfumanka.pl
  • izabelka55 02.08.19, 22:50
    Ja w swojej pierwszej pracy dostałam raz jakieś 200zl brutto ale to było z 10lat temu. Pamiętam jak w 1 roku pracy koleżanka mi powiedziała patrz nagrody dostaje się za bycie koleżanka p. dyr i wtedy podeszła pani która właśnie z urlopu zdrowotnego wróciła...
  • izabelka55 02.08.19, 22:53
    Później dostałam jeszcze raz w szkole, w której pracowałam na zastepstwo, ale to za nic w zasadzie tam było z założenia, że każdy dostaje i to było 150zl brutto. Byłam bardzo zaskoczona. Nagrody mogą być wyższe ja byłam młoda i to było chyba na zachętę.
  • malia 02.08.19, 16:36
    Może niech pani zmieni pracę i pójdzie do innej szkoły.
    Jak myślisz, ile wynosi taka nagroda?
  • aniazniebieskiego 02.08.19, 16:40
    Myślę, że niewiele. I to nie o kwestie finansowe chodziło, a o nieustające pomijanie, pomimo tego, że się stara.
  • double-facepalm 02.08.19, 16:46
    Przecież chodzi o logistykę, ona dostaje popołudniowe zmiany i ma najwujowszy pod samym wujem grafik. I tak cud, że 16 lat w tej samej placówce wytrzymała.
  • volta2 02.08.19, 16:58
    dlaczego wujowy, ja tam lubie zaczynać robotę w okolicach 12-ej, nie każdy lubi zaczynać bladym świtem.
    popracuje nocą, jak w domu cisza i spokój, odeśpi z rana i finito.

    a poza tym, jakie popołudniowe zmiany w szkole średniej? przecież te maja się dopiero zacząć po deformie, czyż nie?

    co do nagród to się za wiele nie wypowiem, niestety, do grona dociera info o nagrodzie ale nikt nie wspomina że to jest 300 czy 500 złotych, każdy snuje sobie swoje wizje na miarę swoich wyobrażeń. za mojego szkolnego życia słyszałam o nagrodzie typu tysiąc złotych 10 lat temu ale pani była i świetna przedmiotowo i harowała jak wół jako opiekun samorządu szkolnego. a po roku i tak odeszła z hukiem, bo się z kumpelą-dyrektorką pożarła mocno.

    w podsumowaniu: ngrody i świetny plan lekcji jest dla ludzi dyrektora, dzięki nim wie, co się dzieje między kadrą, forsy nie rozdaje komercyjnej to takie niuanse okazuje się że też mają znaczenie i ludzie dla tych niuansów są gotowi odchodzić/zmieniać robotę. żenujące ale tak jest.
  • double-facepalm 02.08.19, 17:11
    Z popoludniowymi zagalopowalam się, jasne ze nie chodzi o lekcje do 18-19, tylko o rozpoczynanie pracy o 12 i później, a nie ok. 7.30-8.00 i po tej 12-13 brak zajęć dydaktycznych.
  • kub-ma 02.08.19, 17:29
    Z tymi zajęciami od 8-13 nie do końca jest fajnie, bo gdy trzeba zorganizować zajęcia dodatkowe, to okazuje się, że trzeba długo czekać, aż uczniowie skończą swoje lekcje. Najfajniej jest gdy ma się 3 razy w tygodniu dłużej, żeby nie czekać na uczniów, a 2 razy krócej. I dobrze byłoby gdyby jeden z dni dłuższych przypadł na dzień kiedy zwykle są dni otwarte dla rodziców. Natomiast taki krótszy dzień fajnie żeby był następnego dnia po dniu otwartym lub zebraniu bo po 12-13 godzinach w pracy kolejny dzień jest trudny.
    Tyle z pobożnych życzeń smile Rzeczywistość bywa brutalna smile

    --
    "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
  • little_fish 02.08.19, 17:19
    "dlaczego wujowy, ja tam lubie zaczynać robotę w okolicach 12-ej, nie każdy lubi zaczynać bladym świtem.
    popracuje nocą, jak w domu cisza i spokój, odeśpi z rana i finito." acha, wszystko fajnie, pod warunkiem że pani nie posiada dzieci, które musi rano uszykowac i odstawić do placówek. Wtedy raczej nie odeśpi z rana.
  • double-facepalm 02.08.19, 17:22
    Volta z mostu zalozyla staropanienstwo.
  • little_fish 02.08.19, 17:29
    Przy braku dzieci lub odchowanych dzieciach taki plan może być sympatyczny. W przypadku posiadania rodziny może być mało wygodny. I uprzedzając - wiem, że są miejsca pracy, gdzie ludzie kończą o 16 idąc na 8 lub nawet pracują dłużej. Ale jeżeli przez kilkanaście lat w tej samej placówce zdecydowana większość ma fajniejsze godziny pracy, to może człowieka wkurzać
  • kub-ma 02.08.19, 17:31
    little_fish napisała:

    > Ale
    > jeżeli przez kilkanaście lat w tej samej placówce zdecydowana większość ma faj
    > niejsze godziny pracy, to może człowieka wkurzać

    Chyba nie ma osoby, której by to nie obeszło.



    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • volta2 02.08.19, 19:54
    Racz się wypowiadać w imieniu swoich zwoi mózgowych, w imieniu cudzych ci nie wyszło.
  • volta2 02.08.19, 19:52
    Pani ma staż 16 lat nie 6, więc dzieci niesamodzielne to już chyba za nią?
  • iwoniaw 02.08.19, 20:08
    16 lat ma stażu pracy, nie jako ew. matka.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • little_fish 02.08.19, 20:10
    Ja mam staż 20 lat i 10 letnie dziecko. 6 lat temu miałam sześciolatka, a wcześniej oczywiście odpowiednio młodsze (a pani cały czas ma taki kijowy plan). Mój sześciolatek się sam do zerówki nie teleportował. Pomijam fakt, że mam rówieśniczki z dziećmi młodszymi od moich
  • little_fish 02.08.19, 20:11
    Cztery lata temu, tfu tfu
  • volta2 03.08.19, 03:05
    To chyba praca zaczynana później niż o 8 rano dla matki przedszkolaka to luksus a nie powód do żali? Zresztą w wątku startowym nic o problemach logistycznych vz dziećmi nie ma, więc to rozstrzasane jest zupełnie nie na miejscu. Bez względu na dzieci czy ich brak.
  • little_fish 03.08.19, 07:13
    Może i luksus, ale wyklucza ranne pospanie, które podałaś jako argument. No i dla matki pierwszoklasisty już nie tak fajnie. Jak dziecko idzie na 8 do 11.30, a matka na 12 do pracy. I mimo iż pracuje te słynne 18 godzin dziecko kwitnie w świetlicy.
  • volta2 03.08.19, 13:49
    Ktoś kto sprawia sobie dziecko tak późno to chyba liczy się z niewyspaniem, bez względu na staż pracy, tu pani płacze o plan bez podania szczegółów.
  • double-facepalm 03.08.19, 18:03
    Widocznie czuje się pominięta w wielu aspektach. I nagród, i dogodnego czasu pracy.
  • taki-sobie-nick 02.08.19, 22:36
    Z opisu wynika, że pani doskonale zna się na swojej robocie, a koleżanki doskonale znają się na promowaniu swojej roboty.
  • manala 02.08.19, 22:58
    Możliwe. Nie należy do ulubienic dyrekcji. Dyrekcja jednak powinna się starać zachować jakieś pozory ; )

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka