Dodaj do ulubionych

Dylematy praca-dom-dzieci

02.08.19, 20:10
Mam ostatnio dylematy związane z pracą i ogarnianie od września całego zamieszania związanego ze szkołą, przedszkolem, zajęciami dodatkowymi itp. moich dzieci.
Doszło do tego, że po 27 latach pracy zastanawiam się czy jest sens kontynuować zatrudnienie czy raczej odejść z pracy. Zarobki moje nie przekraczają 3 tyś zł. W roku szkolnym po wyjściu z pracy jadę po dzieci. W domu jedzenie "na szybko" (nieraz jemy w aucie) żeby zdążyć do szkoły muzycznej 3-4 razy w tygodniu. Są też inne zajęcia starszego dziecka /9 lat/ jak basen, język obcy. Młodsze dziecko ostatni rok w przedszkolu. Też chce chodzić na sportowe zajęcia dodatkowe . Ma duże problemy logopedyczne. Zajęcia w przedszkolu są tylko 2 razy po 15 minut. Nie przynoszą oczekiwanych skutków a szkoła za rok. I co tu począć? Już nawet nie wspomnę, że jest tyle dni wakacji, ferii że nie mamy z kim zostawić dzieci. Za rok będzie gorzej bo trzeba zapewnić opiekę w wakacje dla dwójki dzieci. Sam obóz czy kolonie dla dzieci to koszt 3200 za 2 tygodnie. Mąż dobrze zarabia. Moje dochody były tylko jako dodatek do wczasów 2 razy w roku. Co byście zrobiły na moim miejscu? Lata do emerytury już mam wypracowane. Zresztą przy takich zarobkach prognoza emerytury wynosi 1300 zł. Mam wrażenie, że nasze życie to non stop gonitwa. Będzie kiedyś lepiej?
Edytor zaawansowany
  • asfiksja 02.08.19, 21:48
    Jak ty to zrobiłaś, że masz 27 lat stażu emerytalnego i przedszkolaka na stanie?
    Ja bym się oczywiście w takiej sytuacji zajęła dziećmi, szczególnie z problemami rozwojowymi.
  • mama0208 02.08.19, 21:53
    no jakoś tak wyszło.... dzieci dorosłe na stanie które wyprowadziły się już z domu i maluchy na starość...
  • bergamotka77 02.08.19, 21:56
    O matko to się wpakowalas..ile masz lat?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mama0208 02.08.19, 21:59
    46
  • bergamotka77 02.08.19, 22:03
    I masz przedszkolaka? Gratuluje płodności. To w jakim wieku zaczelas pracować jak masz juz staz emerytalny? 😲

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • magdzialena78 02.08.19, 22:06
    Ciaza po 40 to jakis ewenement?
  • kropka_kom 02.08.19, 23:50
    magdzialena78 napisał:

    > Ciaza po 40 to jakis ewenement?
    dla mnie nie bo urodziłam drugie jak miałam 42...
  • kyrelime 02.08.19, 22:09
    No bez przesady, najmłodsze dziecko na 40-tkę to nie tak późno. Będę tego bronić, bo jeśli ja się zdecyduję kiedyś na trzecie to chyba przypadnie to dopiero w tym wieku. Staż wynika chyba z podjęcia zatrudnienia od razu po szkole średniej?
    Co do meritum- zastanowilabym się przede wszystkim czy lubisz swoją pracę i jak wyglądają możliwości powrotu do pracy (niekoniecznie tej samej), gdy młodsze dziecko podrośnie. Mam ciocię, która w podobnym wieku zwolniła się z podobnych przyczyn. Teraz dziecko skończyło gimnazjum i ma swoje życie, a ona coraz częściej narzeka, że brakuje jej ludzi, wyjścia z domu, jakiegoś zajęcia itd
  • mama0208 02.08.19, 22:09
    do emerytury mam 14 lat aż....
  • kyrelime 02.08.19, 23:06
    Być może więcej- nie wiadomo, jakie przepisy będą za te kilkanaście lat.
  • al_sahra 02.08.19, 23:55
    bergamotka77 napisała:

    > To w jakim wieku zaczelas pracować j
    > ak masz juz staz emerytalny?

    Jeśli się skupisz, to nie jest trudne.

    Doszło do tego, że po 27 latach pracy...
    Ile masz lat?
    46

    Podpowiadam: trzeba odjąć jedną liczbę od drugiej.
  • bergamotka77 03.08.19, 00:01
    Co ty nie powiesz? Eureka , jesteś geniuszka jak wszyscy w USA 🤣

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • pani-nick 03.08.19, 08:15
    Ja mam 40 lat i 21 lat stażu. Niektórzy Bergamotka zaczynaja prace na studiach.
  • bergamotka77 03.08.19, 21:35
    Ale Ty nie pracujesz shellerka. Chyba że nazwać praca robienie dobrego wrażenia wink Żadnych studiów nawet nie skończyłaś tylko od razu do roboty po maturze?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • szczypawka100 02.08.19, 22:04
    bergamotka77 napisała:

    > O matko to się wpakowalas..

    Skąd taka reakcja?
    Coraz częściej zaczyna się rodzić ok. czterdziestki.




    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • bergamotka77 02.08.19, 22:24
    No nie wiem kto. Dla mnie 35 to max. I glupota bo ludzke po 40.chca odpocząć. Ja już odpoczywam a ledwo przekroczyłam 40-tke.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • szczypawka100 02.08.19, 22:32
    bergamotka77 napisała:

    > Dla mnie 35 to max. I glupota
    >
    To Twoje zdanie. Dla mnie głupie.



    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • mama0208 02.08.19, 22:35
    pierwsze dziecko ma 27 lat, ostatnie 6 lat.
    Z powodów zdrowotnych u dzieci i badań genetycznych nie mogliśmy od razu decydować się na kolejne dzieci. zawsze chciałam mieć większą rodzinę...
  • bergamotka77 02.08.19, 23:16
    21 lat różnicy u dzieci to przegięcie. A 6-latek to nie przedszkolak. Moj mlody chodzil już do szkoły w tym wieku a nawet teraz to juz zerówka. Jak sobie poscielilasz tak sie wyspisz.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 02.08.19, 23:18
    Ale musiałaś czekać 2 dekady? Really? Jesteś trollem chyba.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kotejka 02.08.19, 23:45
    dlaczego
    mam 2 bliskie kolezanki, ktore urodzily w wieku 19 lat
    zanim sie z szoku otrzasnely minelo 20 lat i strzelily sobie kolejne smile
  • bergamotka77 02.08.19, 23:57
    A ja nie mam takich koleżanek. W tym wieku zaczynały studia a nie pieluchy.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kotejka 03.08.19, 00:08
    ty chyba w ogole nie masz ich zbyt wiele, ze tego co pisalas
  • rosapulchra-0 03.08.19, 07:43
    Powiedz, kto by się chciał kolegować z kimś takim jak berganiemota?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • kotejka 03.08.19, 07:48
    eee, no koledzy z pracy, przyjazniá sie przy ekspresie rano
  • bergamotka77 03.08.19, 21:43
    2rosapulchra-0 napisała:

    > Powiedz, kto by się chciał kolegować z kimś takim jak berganiemota?
    >

    Na przykład ty 😅 Regularnie mnie zapraszalas do znajomych i spotykać się chciałaś, ale Cię spuscilam na drzewo.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • aguar 03.08.19, 10:04
    "dlaczego
    mam 2 bliskie kolezanki, ktore urodzily w wieku 19 lat
    zanim sie z szoku otrzasnely minelo 20 lat i strzelily sobie kolejne"

    Tak, też się spotykam z takimi sytuacjami, a ze znanych to np. Agnieszka Maciąg, Małgorzata Teodorska, Katarzyny Dowbor i Figura.
  • kropka_kom 02.08.19, 23:53
    ty jesteś zacofana czy jak? jak jest miłosć to są i dzieci...swoje ograniczenia zostaw dla siebie...
  • pani-nick 03.08.19, 08:21
    Znowu się narąbała...
  • fawiarina 02.08.19, 22:02
    Byłby fajny wątek, ale nic się w nim nie zgadza. Masz małe dzieci a 27 lat pracy i lata do emerytury? Zarabiasz 3 tys, czyli 36 tys. rocznie i to jest tylko dodatek do wczasów? Czyli śpicie na kasie a nie stać was na kierowcę dla dzieci?
  • bergamotka77 02.08.19, 22:04
    Zaczęła pracować jdko 19-latka. Aha.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mama0208 02.08.19, 22:07
    zaczęłam pracować po maturze, za moje wynagrodzenie kupuję dzieciom ubrania i "składam się" z mężem 2 razy w roku na wczasy zagraniczne
  • memphis90 02.08.19, 22:49
    2x w roku dokladasz (!) po 18 tysięcy do wakacji...? I nawet nie masz niani do odbierania dzieci...? Ok, IMO to kompletnie bez sensu, cale to wozenie dzieci z zajęcia na zajęcia późnym popołudniem, po całym dniu w przedszkolu /szkole (bo chyba nie odbierasz ich o 13?)

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • fawiarina 02.08.19, 23:57
    memphis90 napisała:

    > 2x w roku dokladasz (!) po 18 tysięcy do wakacji...? I nawet nie masz niani do
    > odbierania dzieci...? Ok, IMO to kompletnie bez sensu, cale to wozenie dzieci z
    > zajęcia na zajęcia późnym popołudniem, po całym dniu w przedszkolu /szkole (bo
    > chyba nie odbierasz ich o 13?)
    >

    No właśnie to wszystko się nie klei.
    Za te wczasy raz w roku miałabyś nianię do podwożenia dzieci na cały rok i w tym czasie relaksowała się w jacuzzi.
  • pani-nick 03.08.19, 08:30
    Co w tym nadzwyczajnego?
  • pani-nick 03.08.19, 08:26
    36 tys / na dwa razy w roku = 18 tys.
    Podziel przez 4 osoby.
    Wychodzi 4,5 tys na osobę.
    Fajne wakacje 2 razy w roku, na które nie trzeba oszczędzać, ani ograniczać się z wydatkami.
    Pewnie wolałaby święty spokoj cały rok, zamiast wakacji dwa razy w roku. 🤷‍♀️
  • mama0208 04.08.19, 19:06
    Na naszym utrzymaniu jest obecnie 3 dzieci w tym jedno studiujące poza miejscem zamieszkania. Dla mnie ważny jest święty spokój. Jak mam prosić w pracy o wyjście z dzieckiem do logopedy czy na inną wizytę lekarską to mnie szlag trafia. Połowa moich próśb o wyjście do lekarza kończy się odmową więc i tak mąż musi zamiast mnie iść na wizytę z dzieckiem. Pracodawca uważa że powinnam brać urlop na takie wyjście. Urlopu jedynie 26 dni
  • chococaffe 04.08.19, 19:42
    i tak mąż musi zamiast mnie iść

    A to Twój mąż nie jest ojcem dziecka?
  • szczypawka100 02.08.19, 22:07
    mama0208 napisał(a):

    > czy jest sens kontynuować
    > zatrudnienie czy raczej odejść z pracy.

    A co Twój mąż na to?




    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • mama0208 02.08.19, 22:08
    mąż twierdzi że praca na pól etatu byłaby dla mnie satysfakcjonująca
  • szczypawka100 02.08.19, 22:12
    Odpowiem Ci co ja bym zrobiła- jeśli miałabym możl.pracy na pół etatu, to bym się na to zdecydowała. Jesli nie ma 1/2- zrezygnowałaym całkowicie z pracy.

    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • mama0208 02.08.19, 22:14
    na pół etatu w budżetówce to jest niemożliwe.... Musiałabym się zwolnić z pracy i poszukać czegoś innego na pół etatu.
    Uprzedzam pytania - nie mam żadnych babć i dziadków do pomocy...
  • mama0208 02.08.19, 22:17
    Natura wie, że dzieci najlepiej mieć wcześniej. Teraz widzę, że nie mam już tyle energii i siły..... Kiedyś mogłam więcej. Nawet oprócz etatu ciągnęłam umowy zlecenia do godz, 20.00
  • szczypawka100 02.08.19, 22:20
    mama0208 napisał(a):

    > Uprzedzam pytania - nie mam żadnych babć i dziadków do pomocy...

    Ja nie zamierzałam pytać smile sądzę, że ew. babcie i dziadkowie raczej potrzebowaliby niebawem Twojej pomocy.



    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • mama0208 02.08.19, 22:20
    racja bo są w sile wieku
  • turzyca 02.08.19, 22:43
    >na pół etatu w budżetówce to jest niemożliwe.... Musiałabym się zwolnić z pracy i poszukać czegoś innego na pół etatu.

    Na odwrót - zacząć szukać już teraz, zobaczyć, jak tam na rynku pracy. A potem składać wymowienie.
    I nie bać się zmiany. Bo co najgorszego może się stać?
    Ano że stracisz nową pracę. A rezygnację z pracy i tak rozważasz, więc w najgorszym wypadku wylądujesz w tym samym miejscu.



    PS dla mnie wszystkie te rozważania obowiązują, jeśli mąż ma pracę odporną na kryzys. Bo kryzys zacznie się w ciągu najbliższego roku. W razie w zawsze jest lepiej mieć choć 3 tysiące niż ich nie mieć.
    PPS ale na rozmowy o pracę i tak bym poszła.

    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach
  • kanna 03.08.19, 12:06
    W mojej budżetówce jest możliwe.. jesteś pewna, że w twojej nie?
    Ja bym zaczęła od usamodzielniania dzieci.

    Serio nie mogą korzysta z komunikacji miejskiej? Musisz je wozić wszędzie?

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 18lipcowa3 02.08.19, 22:08
    27 lat pracy i małe dzieci?

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • mama0208 02.08.19, 22:13
    tak mam małe dzieci i taki duży staż pracy....
  • bergamotka77 02.08.19, 22:29
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • rasowaematka 02.08.19, 22:09
    Trololololo
  • kryzys_wieku_sredniego 02.08.19, 22:09
    Jak myślisz o porzuceniu pracy, to raczej zrobiłabym to na 2-4 lata a nie na stałe. Masz przed sobą jeszcze z 15-20 lat pracy. Zapewne z kilka lat przyjdą wnuki i jak będziesz pełnoetatową mamą to i babcią.
    Może znajdź pracę na 1/2 etatu, zawsze nie wypadniesz z rynku pracy a 4h więcej w ciągu dnia to bardzo, bardzo dużo.
    Jeśli chodzi o wszelkie zajęcia to popatrz na którą są godzinę, i nas wszystko po 17h się zaczyna więc bycie w domu od 8h sensu nie ma, bo od 12-13h zrobisz dokładnie to samo.
  • zabka141 02.08.19, 22:15
    Praca na czesc etatu, pomoc do domu i wozenia dzieci. Nie pracowanie to najgorszy mozliwy wybor.
  • chococaffe 02.08.19, 22:36
    9 latek daje ciągnąc dwie szkoły plus basen i jezyk obcy to i Ty dasz radę - nie łam się!

  • kotejka 02.08.19, 23:46
    chococaffe napisała:

    > 9 latek daje ciągnąc dwie szkoły plus basen i jezyk obcy to i Ty dasz radę - ni
    > e łam się!
    >
    -----------------
    a to takie obciazajace?
    no bez przesady
  • hanusinamama 08.08.19, 15:45
    NO pewnie dzieci przeciez sie nie męczą....od rana jedna szkoła, popołudniami i w soboty muzyczna, do tego zajecia dodatkowe...i zycie w samochodzie dowożąc i zawożąc. Bo jak dziecko nie ma pierdyliona zjaec pozaszkolnych to jesteś "zuą matką"
  • kryzys_wieku_sredniego 02.08.19, 22:36
    Jeszcze ci podpowiem. Moja koleżanka z pracy mim przepisała dzieci do muzycznej szkoły, prze ponad rok pracowała na 1/2 etatu o co wnioskowała, na początku pracodawca nie chciał się zgodzić ale poszła na rozmowę, przedstawiła swoje racje, poprosiła ładnie i się udało, inaczej musiałaby odejść i szukać czegoś innego.
  • hrabina_niczyja 02.08.19, 22:42
    To jak cie stać na niepracowanie to może lepiej zorganizujcie jakąś dochodzącą pomoc dla dzieci
  • memphis90 02.08.19, 22:51
    Może zamiast wydawać 36tys na wakacje 2x w roku poświęcić cześć tych środków na opiekunkę na lato?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kotejka 02.08.19, 23:41
    nie wiem, czy bedzie lepiej
    ale ja bym patrzyla na tu i teraz
    z tego tez powodu zmienilam w wieku 34 lat juz prace w pelnoetatowej bardzo absorbujacej z podrozami sluzbowymi itd na polowe tego wymiaru i duzo wiecej urlopu (w moim przypadku na karte nauczyciela, ale sadze ze mniejsze wymiary wchodza w gre tez i w innych branzach, ja po prostu to lubię)
    pozniej pojawilo sie i trzecie dziecko, bo byl czas i byly warunki
    w twoim przypadku oczywiscie ze ograniczylabym obowiazki zawodowe
    w tym wieku i z takim stazem mozna miec juz chyba taki dorobek, ze bedzie to mozliwe
    tym bardziej, ze twoje zarobki nie robia budzetu domowego
    mama wypoczeta, mama dyspozycyjna, mama szczesliwa to najwieksza wartosc rodziny
    nie rezygnowalabym jednak z pracy zupelnie
    fajnie sie realizowac i robic co sie lubi
  • princesswhitewolf 03.08.19, 00:58
    >Mam wrażenie, że nasze życie to non stop gonitwa. Będzie kiedyś lepiej?

    nie. tak wyglada zycie pracujacych matek. Co nie oznacza ze niepracujace matki nie maja stresow w zwiazku z totalnym uzaleznieniem finansowym od meza
  • nenia1 03.08.19, 08:30
    Bez przesady, zależy ile jest dzieci, przy jednym to znowu nie taka gonitwa, zwłaszcza jak się dzieli obowiązkami z tatą, albo ma się pomocną rodzinę blisko siebie. Bo jak się ma troje w różnym wieku, męża od rana do wieczora w pracy to faktycznie może być gonitwa.
  • danaide 03.08.19, 02:16
    Ten Twój wątek to jak off-spin mojego.
  • eliksir_czarodziejski 03.08.19, 08:39
    Zawsze zastanawiam się na chole.e puszczać dzieci do szkoły muzycznej. Czytałam już tyle razy że jest to bardzo obciążające dla dzieci a korzyści z tego na przyszłość niewielkie. Oprócz prestiżu dla rodziny "mój dziubdzius chodzi do szkoły muzycznej, jesteśmy tacy wiecie ą i ę" i możliwości zagrania kolędy w święta.
    Te całą szkołę muzyczną zamieniłabym zwyczajnie na lekcje grania na instrumencie.

  • berdebul 03.08.19, 22:10
    Mozesz przestać pracować, ale opłacać składki, jak mąż dobrze zarabia to nue będzie problemu.
    Logopeda jak najszybciej, szkoda że tak późno decydujesz się na terapie poza przedszkolem, bo łatwiej wyprowadza się młodsze dzieci.
  • tol8 04.08.19, 19:45
    3200 za dwa tygodnie???
    Syn jeździ na 14 dni co rok, w tym roku płacę 1590 za obóz piłkarski nad morzem

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • mama0208 04.08.19, 19:52
    3200 za dwoje dzieci na 2 tyg
  • mamaadasia99 08.08.19, 15:28
    Warto do logopedy pójść prywatnie. Na Tarchominie mają dobrych terapeutów i z tego co wiem organizują półkolonie. Zimowe pewnie też będą. Zawsze to rozwiązanie dla pracujących rodziców.
    poradnia-przystan.pl/oferta/logopeda/logopedia
  • hanusinamama 08.08.19, 15:47
    Ale to nic nie da jak sie nie bedzie codziennie ćwiczyć w domu. 2 razy w tygodniu w przeszkolu wystarczy bo Pani zapewne pokazuje co w tym tygodniu robimy w domu. Znam dziewczynkę z paskudną wadą. 2 lata takich ćwiczenw domu i po wadzie wymowy śladu nie ma....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka