Dodaj do ulubionych

"angielskie" wstawki

02.08.19, 21:53
Jak postrzegacie osoby posługujące się j.polskim z angielskimi wstawkami?
Z czego wynika taka maniera...dzis j.angielski to norma i znajomosc nie jest ewenementem(czy kiedykolwiek była 😉)
Mnie to razi.Rozmawiam po polsku - uzywam poprawnej polszczyzny, rozmawiam po anguelsku- nue wtracam polskich zwrotów.
Edytor zaawansowany
  • nickbezznaczenia 02.08.19, 21:57
    Nie przeszkadza mi w przypadku Pani, o której piszesz.
    PS Zwróć uwagę na twój wpis. smile
  • taki-sobie-nick 02.08.19, 21:57
    czy kiedykolwiek była 😉

    A jak daleko w przeszłość sięga twoje "kiedykolwiek"?
  • magdzialena78 02.08.19, 22:01
    Bardzodalekoszybkosieprzelogowujesz😂😂😂😂
  • taki-sobie-nick 02.08.19, 22:10
    Zaprzeczam, jakobym była Nickiem bez znaczenia.

    Bardzo daleko to 5 lat czy 10?
  • magdzialena78 02.08.19, 22:12
    Wstawki ang zawsze kojazyly mi sie z osobami jednak nie znajacymi języka np wracający po 2 mies z wysp😂😂taki ponglish.
    40 lat temu znajomosc ang tez nie byla ewenementem
  • taki-sobie-nick 02.08.19, 22:20
    Zależy gdzie. Na Wyspach z pewnością nie była. tongue_out
  • mikams75 02.08.19, 23:31
    40 lat temu w Polsce? Powiedzmy, ze mowimy o 30-40 latkach wtedy, to dzisiaj sa to osoby 70-80-letnie. Jaki odsetek seniorow zna angelski?
  • magdzialena78 03.08.19, 09:09
    W miom otoczeniu w stopniu komunikatywnym,większość
  • mikams75 03.08.19, 14:31
    w moim otoczeniu - nikt, to juz predzej jakies resztki w pamieci maja rosyjskiego czy nawet francuskiego.
  • taki-sobie-nick 03.08.19, 21:57
    A jakie to twoje otoczenie?
  • alaveda 02.08.19, 22:00
    Połowa forum powinna zjeść snickersa big_grin
  • beneficia 02.08.19, 22:05
    Nie połowa, tylko biscotti ma taką debilną manierę.
    Wiele osób jej zwracało uwagę i nic.
    Omijam ją, zwłaszcza po wątku, w którym opisała jak podróżowała z małymi dziećmi.
  • alaveda 02.08.19, 22:10
    Nie tylko biszkopti...te wszystkie ofkorsy, helpy itd., ciekawe czy w domu do rodziny też tak grepsują?

    Taka anahera, długie lata a Australii, a pisze bardzo ładnie po polsku, widać nie pracuje w korporacji wink
  • magdzialena78 02.08.19, 22:13
    W 10!!! Korpo litosciwie przemilczalam😂😂
  • taki-sobie-nick 02.08.19, 22:22
    Korpo nie jest wstawką, tylko skrótem od słowa "korporacja". Jeśli słowo "korporacja" uważasz za wstawkę, zaproponuj alternatywę.
  • double-facepalm 02.08.19, 22:46
    taki-sobie-nick napisała:

    > Korpo nie jest wstawką, tylko skrótem od słowa "korporacja". Jeśli słowo "korpo
    > racja" uważasz za wstawkę, zaproponuj alternatywę.
    😂😂😂😂😂
  • double-facepalm 02.08.19, 22:51
    Wyjasniam: w tego typu środowisku pracy uzywa się angielskich wstawek częściej niż gdzie indziej.
  • princy-mincy 02.08.19, 23:03
    No I?
    Ja pracuję w korporacji już 15 lat. Na co dzień w pracy używam jedynie angielskiego a nie piszę z angielskimi wstawkami.
  • double-facepalm 02.08.19, 23:13
    Polacy pracujacy w Polsce w międzynarodowej korpo uzywaja czasem wstawek rozmawiając między sobą o pracowych procedurach. Tylko o to mi chodziło.
  • tairo 02.08.19, 23:41
    W przeciętnej polskiej korpo nie używa się angielskich wstawek, tylko korpoinglisza - potwornego slangu, który z angielskim niewiele ma wspólnego.
  • konsta-is-me 03.08.19, 02:48
    Ee tam, bez przesady ze potwornego.
    Zreszta ten ponglish to tez sa wstawki, a ze spolszczone, to naturalne.
  • tairo 03.08.19, 04:30
    Potwornego. Słychać to zwłaszcza kiedy używają korpoingliszowych wstawek w angielskim.
  • magdzialena78 03.08.19, 09:12
    Nie, poprostu korpo-ludzie sa specyficzni😉mowiac delikatnie.
    A korpo nie uwazam za wstawke
  • sundace46 03.08.19, 08:30
    beneficia napisała:

    > Nie połowa, tylko biscotti ma taką debilną manierę.
    > Wiele osób jej zwracało uwagę i nic.


    Bo drugie tyle ma wiernych fanek broniacych jej własną peirsią.
  • skarolina 03.08.19, 09:11
    Na tę durną manierę jest prosty sposób - wygasić. Od kiedy ją wyłączyłam jest zdecydowanie przyjemniej

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • 3-mamuska 03.08.19, 11:38
    beneficia napisała:

    > Nie połowa, tylko biscotti ma taką debilną manierę.
    > Wiele osób jej zwracało uwagę i nic.
    > Omijam ją, zwłaszcza po wątku, w którym opisała jak podróżowała z małymi dziećm
    > i.
    Dokładnie brrr.




    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • beataj1 02.08.19, 22:02
    Bardzo lubię. Ma to swój urok.
    Ale ja generalnie mam na to wylane, i wszelkie wątki pod tytułem: właśnie mi pęka żyłka w tyłku, bo ktoś pisze niegramatycznie i o jejuniu jak tak można kyrieelejson, omijam szerokim łukiem. Masturbowanie się własną delikatnością to jednak czynność intymna i powinna być dokonywana w pojedynkę.

    --
    Nie mam bałaganu. Moje rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia.
  • magdzialena78 02.08.19, 22:04
    Omijasz? A jednak zawitalas
  • beataj1 02.08.19, 22:07
    Doceniaj smile
    Uwielbiam łamać własne zasady.

    --
    Szkoda, że nazwiska zasłonięte.
    Uważam, że dane kretynów, podobnie jak pedofilów, należy ujawniać, dla dobra ogółu. by cauliflowerpl
  • boogiecat 02.08.19, 22:34
    😀😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ganesza 03.08.19, 13:54
    beataj1 napisała:

    > Doceniaj smile
    > Uwielbiam łamać własne zasady.
    >

    e tam, aby dopieścić ego rozmówczyni, a raczej rozpiszczyni, trza jej było napisać, że uwielbiasz brejkać swoje rule.


    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • vitreous 03.08.19, 19:49
    Świetlicki rulez wink
  • vivyan 03.08.19, 16:06
    smile smile smile
  • simply_z 02.08.19, 22:05
    ostatnio urzekło mnie .." w moim suburbiu"big_grin
  • bywszy 04.09.19, 12:20
    W liczbie pojedynczej spodziewałbym się raczej łacińskiej formy (podobnie jak - nie przymierzając - forum tongue_out). Ale i tak średnio się komponuje.
    Za to liczba mnoga suburbia w polskim zdaniu nie razi.

    Mnie nie razi. tongue_out
  • chatgris01 02.08.19, 22:08
    Nie znam angielskiego, więc przeważnie przewijam i omijam, bo połowy nie rozumiem i czytanie tego jest dla mnie męczące.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • beaucouptrop 02.08.19, 23:15
    Wrzucaj wstawki en français. Taki piękny langue. Wszystkie inteligentne personnes powinny wiedziec de quoi il s'agit. 😉
    Ciekawe, że osoby posługujące się na codzień innym obcym językiem nie piszą pidzinem na forum.
    Mnie też ta angielska maniera drażni.
  • taki-sobie-nick 02.08.19, 23:27
    Oui, oui!
  • chatgris01 02.08.19, 23:41
    C'est une excellente idée! tongue_out

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • taki-sobie-nick 04.08.19, 22:19
    Sans doute!
  • tairo 03.08.19, 00:24
    Kanadyjska maniera, ma chère.
  • summerland 03.08.19, 03:43
    Wcale nie kanadyjska lol.
    Urzedowymi jezykami w Kanadzie jest angielski i francuski.
  • tairo 03.08.19, 04:31
    No pacz pani, a w Anglii, jak i w całym UK, językiem urzędowym jest angielski.
  • bywszy 04.09.19, 12:38
    tairo napisała:
    > No pacz pani, a w Anglii, jak i w całym UK, językiem urzędowym jest angielski.

    Zwyczajowo. smile Anglia (a tym samym UK jako całość) nie ma języka urzędowego de iure.
  • bergamotka77 03.08.19, 00:24
    Jak.mozna nie znać angielskiego w tych czasach? Masz 60+?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • boogiecat 03.08.19, 00:28
    Nie, po prostu we Francji konstytucja zabrania uczenia sie jezykow obcych, a juz dzczegolnie angielskiego, zeby zachowac dominacje jezyka francuskiego nad swiatem
    Chatgris sie uczyla rosyjskiego na tajnych kompletach, bo mieszka w malej miescinie i nie bylo anglika akurat

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bergamotka77 03.08.19, 00:41
    Żarty żartami ale Francuzi też nie słyną z dobrej znajomości języków obcych. Mogą sobie podać rękę z Anglikami. Kanał La Manche łączy ludzi 😂

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • boogiecat 03.08.19, 01:38
    bergamotka77 napisała:

    > Żarty żartami ale Francuzi też nie słyną z dobrej znajomości języków obcych.

    No przeciez w kazdym zarcie jest troche prawdy





    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 03.08.19, 07:11
    boogiecat napisała:
    > No przeciez w kazdym zarcie jest troche prawdy


    hehehe przeczytałam: "w każdym żarciu jest trochę prawdy"
    😄😄😄😄

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • chatgris01 03.08.19, 00:29
    Nie mam 60+, tylko mieszkam we Francji suspicious

    Pojedyncze angielskie słowa i zwroty przeważnie rozumiem, ale dłuższych tekstów nie.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • chatgris01 03.08.19, 00:30
    O, Boogiecat już dokładnie wytłumaczyła big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • miss_fahrenheit 03.08.19, 00:33
    A właśnie - chat gris to szary kot?
  • chatgris01 03.08.19, 00:47
    miss_fahrenheit napisała:

    > A właśnie - chat gris to szary kot?

    Tak. Podobają mi się kartuzy wink




    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • miss_fahrenheit 03.08.19, 00:57
    Rzeczywiście piękne. Mnie z kolei podobają się rosyjskie niebieskie.
  • pani-nick 03.08.19, 07:32
    Ojesu a ja czytałam „chatgirls” 🤦‍♀️
  • bergamotka77 03.08.19, 00:38
    To wiem. Jednak mieszkanie we Francji nie wyklucza znajomości angielskiego wink Ja najpierw nauczyłam się francuskiego a potem angielskiego. Każdy kolejny język jest łatwiejszy.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • princesswhitewolf 03.08.19, 09:22
    Nie " nauczylam" ale Uczylam. Nauka kazdegi jezyka nawet i polskiego to proces na cale zycie.
  • thaures 03.08.19, 18:57
    bergamotka77 napisała:

    > Jak.mozna nie znać angielskiego w tych czasach? Masz 60+?

    Nie mam jeszcze 50-tki i nie znam angielskiego, ale znam bardzo dobrze inny język. Wokoło mnie jest mnóstwo ludzi, którzy nie posługują się żadnym, prócz ojczystego.
  • asfiksja 02.08.19, 22:10
    po a
    > nguelsku- nue wtracam
    A mnie razi, jak ktoś nie umie korzystać z powszechnie dostępnych narzędzi sprawdzania pisowni.
  • magdzialena78 02.08.19, 22:14
    To załóż wątek
  • ajrisz.ka 02.08.19, 22:29
    To gryps forumowysmile
  • milamala 02.08.19, 22:11
    Zbyt duza ilosc wstawek jest mega meczaca, unikam czytania. Natomiast bardzo sobie cenie i wygodnie mi we wlasnym gronie mowic po polsku z holenderskimi wstawkami z osobami, ktore robia dokladnie to samo.
  • 18lipcowa3 02.08.19, 22:12
    dziś tak rozmawiałam , nic złego
    osoba z mojej rodziny jest z innego kraju, a łaczy nas jezyk angielski plus ona zna troche polski
    wiec mieszamy

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • magdzialena78 02.08.19, 22:15
    To chyba lepiej po angielsku plynnie dla obu stron , o ile znasz jezyk.a nie kaleczyc jeden i drugi.
  • 18lipcowa3 02.08.19, 22:56
    lubimy kaleczyc, masz problem.?

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • alaveda 02.08.19, 23:02
    No to kalecz, bejbe big_grin
  • princesswhitewolf 03.08.19, 09:19
    No ale jak niby ojciec mojego dziecka ma sie nauczyc polskiego jesli nie kaleczac? Musi mowic by sie nauczyc a jeśli bede poprawiac kazda jedna odmiane to nie wycedzi zdania i sie zablokuje

    Naprawdę magdalena....troche realizmu
  • konsta-is-me 05.09.19, 02:20
    Wow, znasz jakikolwiek jezyk obcy i nigdy go nie kaleczylas ?
  • alpepe 02.08.19, 22:15
    Jesteś taka wspaniała.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • mary_lu 02.08.19, 22:23
    Myslę, że takie mieszanie jest dość naturalne. Wszystkie dzieciaki z podstawówki z wykładowym angielskim przez kilka lat mówiły jak chciały, nie posądzam je o żadne zmanierowanie i właśnie mieszały polski z angielskim, słowa i gramatyka były losowe. Niedawno dziecko przyniosło tablet z wyświetloną reklamą i powiedziało „chciałbym to dostać na christmasa”.
  • alaveda 02.08.19, 22:28
    Znaczy się forum emama jest zaludnione dość mocno przez dzieciaki z wykładowym angielskim big_grin
  • mary_lu 02.08.19, 22:36
    Nie, po prostu nie wszyscy pilnują się tak straszliwie żeby mówić najczystszą polszczyzną. Skoro tak lubią mówić dzieci, to znaczy, że po prostu jest to naturalne, ale niektórzy zanurzeni w dwóch językach bardzo się pilnują, co z jakiegoś powodu przez większość jest bardzodoceniane. To też od nie tak dawna jest takie modne, przecież były całe epoki kiedy modnie było wtrącać coś po łacinie lub francusku.
  • alaveda 02.08.19, 22:48
    Aha, na forum modny jest ponglisz big_grin
  • mary_lu 02.08.19, 22:54
    A u Ciebie w domu nie? U mnie od dawna używało się rosyjskiego i rusycyzmów, bo rodzice znali dobrze ten język i mamy rosyjskojęzyczną rodzinę i znajomych, od jakichś 30 lat wtrącamy coś po angielsku na poważnie i na żarty, do tego cała masa powiedzonek i żartów językowych, trochę sljedzikowania z Suwalszczyzny na której mieszkaliśmy kilka lat, powiedzonka wszystkich dzieci z rodziny, cytaty z filmów i literatury... bo tak jest weselej, żywiej, trafniej.
  • alaveda 02.08.19, 23:02
    U mnie w domu mówi się po polsku. Dziwne?
  • mary_lu 02.08.19, 23:08
    Nudne. U mnie było kilku filologów, kilka osób oczytanych, kilku kinomaniaków, podręcznikowa polszczyzna to dla nas za mało wink
  • alaveda 02.08.19, 23:13
    Tak, ą i ę...big_grin
  • mary_lu 02.08.19, 23:20
    I przejawem tego jest „mokro w gaciach” i „uwaga, k...a”?

    Ą i ę umiem nawet obudzona w środku nocy, to nie jest żaden cud. Elastyczne, twórcze podejście do języka jest wyższym poziomem. Biscotti to ma.
  • alaveda 02.08.19, 23:27
    Eh, ten upper lewel big_grin
  • mary_lu 02.08.19, 23:31
    Sorry, może i po polsku, ale pisałaś jak white trash. Czego nie robi Biscotti w żadnym z miksowanych języków.
  • alaveda 02.08.19, 23:33
    Po co piszesz "sorry"?
  • mary_lu 02.08.19, 23:40
    Nie zrozumiesz, masz jakiś defekt. Pewnie dlatego też „attention whore” tłumaczysz jako „uwaga, k...a”. No nie pogada się z Tobą,
  • ultimate.strike 05.09.19, 02:44
    Sprawdziłem z ciekawości, tłumacz google. smile

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • al_sahra 02.08.19, 23:40
    mary_lu napisała:

    > I przejawem tego jest „mokro w gaciach” i „uwaga, k...a”?

    To "uwaga, k...a" to chyba była (nieudana) próba spolszczenia wyrażenia "attention whore" (bez przecinka), które oznacza osobę natrętnie domagającą się uwagi ("attention" pełni tu rolę przymiotnika, czyli dosłownie "uwagowa k...a").

    > Ą i ę umiem nawet obudzona w środku nocy, to nie jest żaden cud. Elastyczne, tw
    > órcze podejście do języka jest wyższym poziomem. Biscotti to ma.

    Muszę disagree z tym. Takie pisanie jest bardzo easy, żeby nie powiedzieć trivial, to nie żaden higher level. Fortunately, tylko minority osób mieszkających abroad ma ten habit. Life.
  • konsta-is-me 03.08.19, 02:53
    Uczynilas mi daya 😂😂👍
  • boogiecat 02.08.19, 23:21
    I znowu walka klasowa sie zaczyna - w stylu - nie rob z domu Wersalu- pozwol wujkowi Zdzisiowi bekac i pierdziec przy stole

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • tiszantul 02.08.19, 23:49
    > Nudne. U mnie było kilku filologów, kilka osób oczytanych, kilku kinomaniaków,
    > podręcznikowa polszczyzna to dla nas za mało wink

    przecież to borejkowszczyzna, żenujące zjawisko
  • boogiecat 03.08.19, 01:21
    Nie tylko zenujace, lecz rowniez anty- patriotyczne ( to z innego watku);
    Az czuje twe zazenowanie zyciem innych ludzi wtracajacych obce slowka do rodzinnych rozmow, czuje i wspolczuje!

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • rosapulchra-0 03.08.19, 20:13
    alaveda napisała:

    > U mnie w domu mówi się po polsku. Dziwne?

    Bo znacie tylko polski. Nie dziwne, patrząc na twoją trollowską fobię i wieczne przypie..nie się do obcych wyrażeń i ich autorów.


    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • boogiecat 02.08.19, 23:16
    mary_lu napisała:

    > ... bo tak jest weselej, żywiej, trafniej.

    Dokladnie tak jest, duzo ludzi lubi sie tak wlasnie bawic jezykami (ja od poczatku wakacji wolam na dziecko « peque» bo nam tak sie podoba)
    Wogole autorka wyszla z blednego zalozenia, ze ludzie, poza mentalna gimbaza, uzywaja wstawek obcojezyvznych zeby sie pochwalic znajomoscia jezyka


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • alaveda 02.08.19, 23:28
    Zacznę wołać na dzieci, "rebiata" big_grin
  • chatgris01 02.08.19, 23:36
    Riebiata, tylko windowuszki pozakrywajtie!

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • alaveda 02.08.19, 23:40
    I od razu powieje w domu wyższą klasą i światowością big_grin
  • beataj1 02.08.19, 23:41
    Ja na swoje tak wołam. Wołam też bahorki, les enfants a na syna mówię czasem potomku albo szatanski pomiociku.
    Syna Aleksandra najczęściej nazywam Alejandro - z powodu, bo mam na to ochotę.

    --
    Nie mam bałaganu. Moje rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia.
  • chatgris01 02.08.19, 23:43
    Ja na moje koty wołam Szatony tongue_out

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • szczypawka100 02.08.19, 23:46
    Szatony smile To ładne, chatgris

    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • chatgris01 02.08.19, 23:58
    szczypawka100 napisała:

    > Szatony smile To ładne, chatgris

    smile

    I praktyczne-gdyż niekiedy zachowują się jak szatany big_grin




    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • szczypawka100 03.08.19, 00:57
    chatgris01 napisała:

    > szczypawka100 napisała:
    >
    > > Szatony smile To ładne, chatgris
    >
    > smile
    >
    > I praktyczne-gdyż niekiedy zachowują się jak szatany big_grin
    >
    >
    >
    >

    Można się domyśleć smile
    Nasz pies, jak wracaliśmy do domu, był Radosław.


    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • szczypawka100 02.08.19, 23:44
    Mój mąż ma na imię Tomek. Na syna mówię PoTomek.

    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • boogiecat 02.08.19, 23:48
    A to buond, takie piekne staropolskie imie tak kaleczysz zeby sie taka nowoczesna poczuc, a fe

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • beataj1 03.08.19, 00:05
    Ja wiem. To taki formowy odpowiednik boga honoru ojczyzny. Tutaj jest : język, składnia, gramatyka.
    Polonistka walcząca.

    --
    Lepiej zużywać się, niż rdzewieć.
  • boogiecat 03.08.19, 00:11
    Ty dzisiaj w olimpijskiej formie😀😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • beataj1 03.08.19, 00:26
    My tu smiechy chichy, a sprawa jest poważna. Wyobraź sobie te ematkowe bojówki językowe.
    Te bezbłędne koszulki z logo polonistyki walczącej, race z precyzyjnym opisem.
    Ps. Jaki jest staropolski i czystopolski odpowiednik slowa logo?

    Polski dla Polaków!


    --
    Nie mam bałaganu. Moje rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia.
  • miss_fahrenheit 03.08.19, 00:30
    beataj1 napisała:

    > Ps. Jaki jest staropolski i czystopolski odpowiednik slowa logo?

    Może być "symbol".
  • szczypawka100 03.08.19, 00:36
    miss_fahrenheit napisała:
    > Może być "symbol".
    Nie może- to z greki.
    Sygnet- też nie- z francuskiego a wcześniej z łac.
    Proszę, niech beataj1 poda ten odpowiednik, bo spać nie będę.



    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • beataj1 03.08.19, 00:38
    Ja nie podam, bo ja morduje polszczyznę, matkę naszą, brutalnym, obcym logiem.

    --
    Ludzie mówią, że ich ciało to świątynia. Moje to dmuchany zamek do skakania.
  • szczypawka100 03.08.19, 00:46
    Miano?

    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • beataj1 03.08.19, 00:36
    To z greki. Nie ma nic czysto polskiego? Słowianskiego? O zapachu siana i rzepy?

    --
    To nie cellulit. To moje ciało mówi, że jest atrakcyjne. Brajlem.
  • chatgris01 03.08.19, 00:40
    Znak?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 03.08.19, 00:44
    Cos ruskowato mi pobrzmiewa, ten znak

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 03.08.19, 00:48
    Ale przecież wtedy mieliśmy z nimi wspólny język tongue_out

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • beataj1 03.08.19, 00:52
    To jest oszczerstwo. My mówiliśmy jak Mickiewicz zanim jeszcze urodził się prapraprapraprapra przodek Mickiewicza.

    --
    Lepiej zużywać się, niż rdzewieć.
  • beataj1 03.08.19, 00:50
    Wychodzi na to, że znak by przeszedł test na czystość językową. Ponoć pochodzi od praslowianskiego zna...
    I jest uroczo dwuznaczny. Bojowniczki o czystość jezyka mogłyby mieć taki znak na sobie. Albo w ręce ( taki jak drogowy) i odkładać nim nieposlusznych anarchistow językowych.

    --
    Ludzie mówią, że ich ciało to świątynia. Moje to dmuchany zamek do skakania.
  • boogiecat 03.08.19, 00:58
    beataj1 napisała:

    > Wychodzi na to, że znak by przeszedł test na czystość językową.

    Ale co? Bo TY tak zdecydowalas? Komisja porzadna ma byc, a nie jakies osobiste fantazje




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • szczypawka100 03.08.19, 01:31
    beataj1 napisała:

    > Wychodzi na to, że znak by przeszedł test na czystość językową. Ponoć pochodzi
    > od praslowianskiego zna...

    Zna...znamię, znamiono?




    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • boogiecat 03.08.19, 00:43
    beataj1 napisała:

    > My tu smiechy chichy, a sprawa jest poważna. Wyobraź sobie te ematkowe bojówk
    > i językowe.
    > Te bezbłędne koszulki z logo polonistyki walczącej, race z precyzyjnym opisem.

    Ja juz sobie wyobrazilam wielki powrotny marsz wszystkich Polakow/ ematek emigrantek przez cala Europe, tylko po zdaniu testu z jezyka polskiego, ale pokojowy, jeszcze bez pomyslow rewolucyjnych, jednak moge pojsc o ten krok dalej- jestem twoim Marxem a ty moim Leninem!

    > Ps. Jaki jest staropolski i czystopolski odpowiednik slowa logo?

    Francuz bez zastanowienia odpowiedzialby ci - logoski





    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 03.08.19, 01:06
    beataj1 napisała:

    >
    > Polski dla Polaków!

    Beatajo, wspomoz ideologicznie- nie pomyslalysmy o podstawie naszego forumowego jestestwa- nicki! Moj niestety do kompletnej przerobki, juz nie mowiac o chatgris ktora jednak jest konsekwentna i nie zaszalala z greycat’em, ale to latwe- co natomiast z takimi podstepnymi jak pani- nick, taki sobie nick itp.?




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • beataj1 03.08.19, 08:31
    No właśnie, to jest bardzo cenna uwaga! Jak dbamy o czystość języka to bez kompromisów. Trzeba by spolszczyć nicki. Albo inaczej: trzeba spolszczyć miana.

    Naprawdę - że ten temat nie został jeszcze podniesiony....

    --
    Jak dowiedli socjologowie-statystycy, fraza: należy w życiu spróbować wszystkiego znacznie częściej oznacza amatorskie porno i narkotyki niż fizykę kwantową i chemię molekularną.
  • szczypawka100 03.08.19, 08:41
    beataj1 napisała:

    > trzeba spolszczyć miana.

    szczypawka100 napisała:

    > Miano?

    > Naprawdę - że ten temat nie został jeszcze podniesiony....
    >
    Nie trać nadziei smile




    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • ichi51e 03.08.19, 08:53
    Moj sie nie da uncertain

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • szczypawka100 03.08.19, 08:59
    Fonetycznie: swędzący wink

    --
    Raczej nie inaczej ...
    by ginger.ale
    #niezesrajciesie...
    by pani-nick
  • alaveda 02.08.19, 23:50
    Też zacznę wołać do syna "Sasza", będzie tak światowo big_grin
  • chatgris01 02.08.19, 23:57
    Mojemu kotu Saszy wpisali u weta imię w książeczkę jako "Sacha", mam światowego kota! big_grinbig_grinbig_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 03.08.19, 00:13
    Wlasnie ze nie, zfrncuszczyli ci go, zeby nie byl swiatowy, exception francaise oblige😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 03.08.19, 00:16
    Moovisz? Czyli to Puszka (w pisowni oryginalnej) miałam światowego? big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 03.08.19, 00:18
    No jak ci go nie zmodyfikowali na Pouchka tudziez nie przetlumaczyli na Monsieur Boîte, to udalo ci sie wymigac system

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 03.08.19, 00:23
    Nie mogli, bo miał "Puszek" w rodowodzie big_grin
    (pani hodowczyni lubiła egzotyczne imiona tongue_out )
    Czyli wymigałam system, youpi!

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 03.08.19, 00:24
    Hodowczyni moze miala polska babcie co jej puszczala piosenki Natalki Kukulskiej?😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 03.08.19, 00:37
    Nie, wypytywała się mnie o polskie imiona dla kotów, ja sama chciałam Puszka, a że akurat wypadał rok imion na literę "P", to się zachwyciła i od razu go tak zarejestrowała. I skrzętnie sobie zapisała na zaś inne Mruczki, Kicie, Pimpki i Kluski.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • princesswhitewolf 03.08.19, 01:00
    Puszek tez moglaby wpisac w wersji "swiatowej" jako Pushe lol. A jakby jeszcze postawic przecinek nad e to juz w ogole z francuska by zabrzmialo lol
  • boogiecat 03.08.19, 01:09
    Pushéq- Wyszlaby taka Beyoncé wsrod kotow, mozna by go bez wstydu wozic po restauracjach na Lazurowym i w Miami

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 03.08.19, 08:28
    To się jeszcze przyznam, że i tak w życiu codziennym funkcjonował jako Pupusz big_grin
    (tak zdrabniał imię Puszek mój mąż).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 03.08.19, 00:23
    alaveda napisała:

    > Zacznę wołać na dzieci, "rebiata" big_grin

    Jezeli tylko serce tak ci podpowiada- go on! Poczuj ta wolnosc i swiatowosc, chociaz raz, i daj poczuc rebiatom


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ichi51e 03.08.19, 08:22
    Chyba rebiatam...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • olena.s 04.08.19, 23:47
    Nie, nie! Rebiatą!
  • 3-mamuska 03.08.19, 11:43
    Nie, po prostu nie wszyscy pilnują się tak straszliwie żeby mówić najczystszą polszczyzną.

    Nie mi się wydaje ze ina robi to specjalnie.
    Po prostu czuje się przez to zajebista.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • umi 03.08.19, 11:57
    Gdyz albowiem jak sie nie pilnujesz, w pewnym momencie moze byc tak, ze Ci uciekaja słowa z jednego jezyka. Przy polskim problem jest właśnie z angielskim. I to nie taki, jak biscoti, ktora uzywa mieszanki czystych słowek, tylko z tymi ch.lernymi zangielszczeniami, przez ktore ludzie zapominaja polskich odpowiednikow. I wtedy to juz jest troche nie za dobrze.
  • al_sahra 02.08.19, 22:59
    mary_lu napisała:

    > Myslę, że takie mieszanie jest dość naturalne.

    Może to się zdarzyć małym dzieciom, które dopiero budują sobie słownictwo, ale na ogół mózg jest w stanie wcześnie odseparować języki, jeżeli otoczenie ich nie miesza. Sama znam dzieci idealnie dwujęzyczne, które nigdy nie mieszają. A u dorosłego to jest albo maniera albo rzeczywiste słabe władanie językiem. W przypadku Biscotti - to pierwsze; ona czasem, kiedy się zapomni, pisze nienaganną polszczyzną.
  • princesswhitewolf 03.08.19, 00:20
    >ale na ogół mózg jest w stanie wcześnie odseparować języki

    nie masz pojecia o czym mowisz. Totalnie od rzeczy. Mam do czynienia z wieloma dziecmi dwujezycznymi w polskiej szkole mojego dziecka a i dzieci dwujezyczne gdzie j. polski nie jest jednym z jezykow. OCZYWISCIE ze mieszaja. Uzywaja gramatyki angielskiej po polsku. Wtracaja angielskie slowa jak brakuje . To nieustanna praca i poprawianie. Non stop.
  • al_sahra 03.08.19, 00:49
    princesswhitewolf napisała:

    > >ale na ogół mózg jest w stanie wcześnie odseparować języki
    >
    > nie masz pojecia o czym mowisz. Totalnie od rzeczy. Mam do czynienia z wieloma
    > dziecmi dwujezycznymi w polskiej szkole mojego dziecka a i dzieci dwujezyczne
    > gdzie j. polski nie jest jednym z jezykow. OCZYWISCIE ze mieszaja. Uzywaja gram
    > atyki angielskiej po polsku. Wtracaja angielskie slowa jak brakuje . To nieusta
    > nna praca i poprawianie. Non stop.

    Zachowanie dziecka to jedna sprawa (warunkowana wieloma czynnikami, zarówno wewnętrznymi jak i w otoczeniu), a zdolność mózgu do odseparowania języków to druga. W ostatnim czasie było sporo badań, które pokazały, że małe dwujęzyczne dzieci (nawet poniżej dwóch lat) odróżniają, który język jest który i nawet pokazano (za pomocą funcjonalnego MRI), jakim to odpowiada różnicom w działaniu mózgu. Tzw. code-switching oczywiście występuje, ale głównie pod wpływem środowiska zewnętrznego.

  • princesswhitewolf 03.08.19, 00:54
    masz do czynienia z dziecmi dwujezycznymi? Mam na mysli od urodzenia? Nie? no to nie teoretyzuj.

    U mnie w domu nie mowi sie Ponglishem bo moja matka by nic nie zrozumiala. A moje dziecko jak wyzej opisalam. Ponadto znam kilkadziesiat dzieci dwujezycznych podobnie sie zachowujacych


    zas zdolnosc do odrozniania jezykow to oczywistosc, ma ja kazdy, co nie oznacza ze nie beda sobie ulatwiac i wstawiac calych fraz w jezyku obcym, a takze stosowac gramatyki jednego jezyka w drugim
  • al_sahra 03.08.19, 01:13
    princesswhitewolf napisała:

    > masz do czynienia z dziecmi dwujezycznymi? Mam na mysli od urodzenia? Nie? no t
    > o nie teoretyzuj.

    Tak. Jedno nawet przez jakiś czas miałam w domu. Poza tym znam sporo angielskojęzycznych/hiszpańskojęzycznych dzieci. To są dzieci wystawione na dwa odrębne środowiska - w szkole w Nowym Jorku mówi się po angielsku, u babci w Miami - wyłącznie po hiszpańsku.

    Poza tym ja nie pisałam o własnych obserwacjach, tylko o tym, do czego się odniosłaś, że mózg procesuje języki oddzielnie. Nazwałaś to bzdurą, tymczasem neurobiolodzy z Princeton twierdzą inaczej smile.

    www.eurekalert.org/pub_releases/2017-08/pu-sof080717.php
  • princesswhitewolf 03.08.19, 09:07
    Neurobiolodzy z Princeton nigdzie nie napisali w tym artykule, ze dwujezyczne dzieci nie mieszaja jezykow. Kazdy i nie tylko dzieci doskonale wie ktory jezyk jest który. I o tym jest artykul. Kazdy wie. To sie nie dzieje bo nie wiedza. To sie dzieje z wygody.
    To nie oznacza, ze nie mieszaja jezykow mowiac dla wygody. Jesli wg Ciebie dzieci nie mowia w jednym jezyku slow s drugiego jesli nie maja odpowiednikow, albo nie stosuja gramatyki jednego w drugim to nie masz pojecia o temacie. Mowie powaznie, ze
    twierdzenie, ze dwujezyczne dzieci nie mieszaja jezykow to kit po prostu. Glupota na resorach. Parolatki dwujezyczne zawsze sobie ulatwiaja w taki sposob, a i pozniej sie to zdarza bo zawsze jest jezyk dominujacy. A juz nie wspomne, ze miedzy ang a polskim bardzo czesto szwankuja trudne deklinacja i koniugacja w j polskim i usiluja stosowac angielska gramatyke w j.polskim.

    Twoje doswiadczenia z wylacznie po angielsku i wylacznie po hiszpansku jest smieszne bo mam identyczna sytuacje i zapewniam ze nie rodza sie z idealna znajomością dwoch jezykow ale jest to proces postepujacy wiele lat by mialy w obu jezykach taki zasob by nie stosowaly wtretow..Polskie sobotnie szkoly sa pelne tysiecy dzieci dwujezycznych, ktore sa nieustannie poprawiane. A niby co nauczyciele robia?

    Nie masz doswiadczenia w temacie i teoretyzujesz. Spotkałaś jakies starsze dziecko pewno. Nawet dorosli perfectly bilingual wychowani w UK z obcojezycznych rodzicow czasem robia angielski wtret i .po nim (ee...jak jest To po polsku)

    Aby twierdzenie o czystosci dwoch jezykow, braku wtretow czy przekrecania gramatyki wyglaszac to chyba trzeba w ogole ludzi dwujezycznych nie znac.
  • princesswhitewolf 03.08.19, 09:15
    Dodam ze nawet jednojezyczne dzieci przekręcają slowa i sa poprawiane w podstawówce wiele wiele lat.Zalozenie jakoby u dwujezycznych jeden jezyk nie ma wplywu na bledy w drugim jest od czapy. Zawsze jeden jest dominujacy i w tym slabszym sa slowa z drugiego. To tylko mozliwe jesli mowa o nie bilingual ale o takim co duzo gorzej drugi jezyk bo zaczal sie go uczyc pozno.
    U dzieci urodzonych i wychowanych w Uk dominujacy jest angielski. Mowiac po polsku wszystkie anglocyzuja. Nie ma w szkole mojego syna 6 latka ktory by nie mieszal. A nauczycielki non stop uwracaja koryto rzeki by mowily po polsku a nie angielsku jak jeden cos wtraci po ang i wszystkie zaczynaja.
  • ichi51e 03.08.19, 09:18
    to ma nawet swoja nazwe encenc.pl/ekonomia-jezyka/

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 03.08.19, 10:17
    Profesor jezyka polskiego rozumie - forum sie w glowie nie miesci... m.youtube.com/watch?v=83KHAR9t5xg

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 03.08.19, 10:48
    Oo Miodek o dwujezycznosci. Bardzo ciekawe ! Wow, dziekuje za linka. Zaraz sobie subskrybuje go. Uwielbiam go
  • al_sahra 03.08.19, 16:47
    princesswhitewolf napisała:

    > Polskie sobotnie szkoly sa pelne tysi
    > ecy dzieci dwujezycznych, ktore sa nieustannie poprawiane.
    >
    > Nie masz doswiadczenia w temacie i teoretyzujesz.

    Princess, ja obracam się w międzynarodowym środowisku od 30 lat. Widziałam już chyba wszystkie kombinacje. Z mojego doświadczenia wynika, że znakomita większość dzieci imigrantów i dzieci urodzonych z rodziców z dwóch różnych krajów po prostu NIE jest dwujęzyczna, a skuteczność sobotnich szkółek jest ograniczona.

    Być może (tutaj teoretyzuję, bo nie znam badań i nie chce mi się szukać) fakt, że tutaj sporo dzieci mówiących po hiszpańsku jest idealnie dwujęzycznych (brak akcentu i wczesna umiejętność - niekoniecznie zwyczaj - mówienia bez wstawek) wynika z ich specyficznej sytuacji. Tu jest nieustanny napływ ludzi nieznających angielskiego, dla których robi się różne ułatwienia. W wielu stanach nawet w urzędach mówi się również po hiszpańsku (kiedyś już o tym pisałam, nie chciałaś w to wierzyć, ale tak jest). Dla wielu z tych dzieci ci nieznający angielskiego dorośli to mogą być rodzice albo dziadkowie, kuzyni, sąsiedzi, sprzedawcy w lokalnym sklepiku itd. To jest prawdziwe ”total immersion”, nie potrzeba sobotnich szkółek.
  • 3-mamuska 03.08.19, 12:47
    masz do czynienia z dziecmi dwujezycznymi? Mam na mysli od urodzenia? Nie? no to nie teoretyzuj.


    Ale ona ma racje.
    Nawet mój autysta rozróżnia języki.
    Miał czas ze wszystko co usłyszał tłumaczył na drugi język z polskiego na angielski i odwrotnie.
    Dzieci mózg dziecka rozpoznaje obce języki i je rozróżnia. To ze dzieci wtrącają jest wynikiem braku słownictwa. Najczęściej z języka polskiego.

    Dzieci używają jak im łatwiej i szybciej się dogadać. Czasem niektóre słowa oddają bardziej sens wypowiedzi i z tą to wtrącanie.

    Jednak nie mieszajmy dzieci z dorosłymi.
    Który robią to tylko po to żeby zabłysnąć.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • princesswhitewolf 03.08.19, 14:57
    3 mamuska, a czytalas dokladnie o czym rozmowa by o racji mowic? Chyba nie.Przeciez ja napisalam chyba wyzej z 4 razy ze rozrozniaja bo KAZDY rozroznia. I jakos tam tlumaczy z jednego ma drugi. W pierwszym zdaniu to napisalam pare razy. Ale to, ze rozrozniaja, nie oznacza, ze nie mieszaja jezykow. MIESZAJA. I o tym jest rozmowa. Kazde dwujezyczne dziecko sobie na pewnym etapie ułatwia i wrzuca odmiany, zwroty z drugiego. O tym w kolko pisze.

    >Najczęściej z języka polskiego.

    Najczęściej z j.angielskiego raczej bo mowa o dzieciach chodzacych do szkoly z wykladowym angielskim a smoniujacym jest jezyk otoczenia czyli kraju.

    Te ktore wtracaja slowa polskie to dzieci ktore jako starsze przyjechaly do kraju anglojezycznego.

  • al_sahra 03.08.19, 17:04
    princesswhitewolf napisała:

    > 3 mamuska, a czytalas dokladnie o czym rozmowa by o racji mowic? Chyba nie.Prze
    > ciez ja napisalam chyba wyzej z 4 razy ze rozrozniaja bo KAZDY rozroznia. I jakos tam tlumaczy z jednego ma drugi. W pierwszym zdaniu to napisalam pare razy. Ale to, ze rozrozniaja, nie oznacza, ze nie mieszaja jezykow. MIESZAJA. I o tym jest rozmowa. Kazde dwujezyczne dziecko sobie na pewnym etapie ułatwia i wrzuca odmiany, zwroty z drugiego.


    Może przeczytaj raz jeszcze moją pierwszą wypowiedź w tym podwątku, z którą tak zażarcie polemizujesz. I zamiast zaczynać od kłótni, postaraj się zrozumieć, o co rozmówcy chodzi, bo na razie mówisz o czymś innym niż ja. Ja na samym początku napisałam, że dziecko miesza języki, kiedy buduje słownictwo.

    I wcale nie jest oczywiste, od jakiego wieku mózg jest w stanie rozdzielać języki - to są nowe badania. Kiedyś uważano, że dzieci po prostu losowo dobierają słownictwo z obu języków - np. określenie na psa było ”dog”, a na kota ”gato”. Od jakiegoś czasu coraz więcej mówi się o tym, że ”code switching” jest uwarunkowany bodźcami zewnętrznymi, natomiast sam mózg bardzo wcześnie zaczyna rozróżniać języki i procesuje je oddzielnie. Dlatego np. dzieci mówiące po hiszpańsku i po angielsku mogą mieszać języki w rozmowach między sobą (bo wyczuwają, że będą zrozumiane), podczas gdy w rozmowie z babcią są w stanie przejść na czysty hiszpański.

    Kiedyś też uważano, że dziecko powinno rozwinąć umiejętności w jednym języku zanim zacznie poznawać drugi, bo inaczej będzie mu się myliło i opóźni to rozwój - tymczasem okazuje się, że nie ma podstaw do takich stwierdzeń i dzieci od urodzenia wystawione na oba języki uczą się równie szybko i mają lepsze szanse na bycie idealnie dwujęzycznymi. I tylko o tym pisałam, a Ty sobie coś wyobraziłaś i zawzięcie walczysz z chochołem.



  • princesswhitewolf 03.08.19, 18:47
    >sama znam dzieci idealnie dwujęzyczne, które nigdy nie mieszają.

    No wlasnie czytalam dokladnie twoje rewelacje jak wyzejni zaloze sie ze w wieku 4-8 lat mieszaly jak wszystkie.
    Ja sie nie kloce tylko akurat dzieci dwujezycznych urodzonych w UK znam kilkadziesiat. Wszystkie uzywaja wtretow z angielskiego. Nauczycielki w szkole polskiej walcza z tym i nieustannie poprawiaja.
  • al_sahra 03.08.19, 19:08
    princesswhitewolf napisała:

    > No wlasnie czytalam dokladnie twoje rewelacje jak wyzejni zaloze sie ze w wie
    > ku 4-8 lat mieszaly jak wszystkie.

    W wieku 4 lat to nie wiem, nie robiłam wielu obserwacji, ale znam dzieci w wieku 8 lat, które zdecydowanie potrafią mówić bez wstawek, jeśli są w jednojęzycznym towarzystwie.
  • mikams75 04.08.19, 01:17
    smiem twierdzic, ze czeterolatkowi latwiej nie wtracac slow z innego jezyka niz 8-latkowi, ktory wypowiad sie juz na rozne tematy a nie zawsze nadaza z przyswajaniem slow w innych jezykach na tym samym poziomie.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 23:30
    Mika ale ty opisujesz przypadek 8 latka ktory traktuje drugi i kolejne jezyki nie na tym samym poziomie tylko jako wtorne. Zobacz jak to wyglada na tych video co wkleilam.One mieszaja. Przechodza z jednego na drugi jak czegos nie znaja.
  • princesswhitewolf 03.08.19, 18:52
    >a na samym początku napisałam, że dziecko miesza języki, kiedy buduje słownictwo.

    Znam 52 latka idealnie dwujezycznego bo sie urodzil w UK. Pan Piotr mowiac po polsku z idealnym polskim akcentem ( rodzice byli Polakami oraz na 2 lata pojechali kiedys do Polski na kontrakt i tam chodzil do 3 ciej i 4 tej klasy) co jakis czas wstawia angielski szyk wyrazów w zdaniu, oraz angielskie slowa.
    Zreszta co mu sie dziwic, po 24 latach poza Polska ja tez czesto cudaczna gramatyka sie posluguje a nie wspomne ze brakuje mi slow " technicznych" czy po prostu z jakies specjalności. I nie jest to wynik zadnego udawania, ale po prostu jezyk jest taki jaka częstotliwość jego uzywania.
  • al_sahra 03.08.19, 19:21
    princesswhitewolf napisała:

    > Znam 52 latka idealnie dwujezycznego

    > co jakis czas wstawia angielski szyk wyrazów w zdaniu, oraz angielskie slowa.

    Czyli nie jest idealnie dwujęzyczny smile.

    Ja znam szereg dorosłych osób naprawdę dwujęzycznych, które w obu językach są brane za ”native speakers”. Są też osoby, które znają drugi język bardzo dobrze, ale nie idealnie, zdarza im się zrobić błąd i mówią z akcentem. Ani jedna ani druga grupa nie ma w zwyczaju wtrącania obcych wyrazów. W jakim celu Chinka w mojej pracy miałaby wtrącać do rozmowy że mną słowa po chińsku?
  • princesswhitewolf 03.08.19, 21:52
    >Czyli nie jest idealnie dwujęzyczny smile.

    >Ja znam szereg dorosłych osób naprawdę dwujęzycznych, które w obu językach są brane za ”native speakers”.

    Czyli sugerujesz,ze ojciec mojego dziecka z dziada pradziada piep... Anglik ktorego dziadek wydrukowal pierwsze wydanie Winnie The Pooh i wszyscy w zyciu ktorzy poznali pana Piotra sa glusi?

    Facet mowi tak jak ja czy moja matka po polsku. Zero akcentu. Mowi bez polskiego akcentu w angielskim. podobnie jak moje 6 letnie dziecko ktore wymawia jak maly Polak bo matka i babka sa Polkami , a ze ojciec jest Anglikiem i wychowuje sie tu, w UK od urodzenia mowi jak maly Anglik. Takich ludzi jest PELNO.

    Zawsze jednak jeden jezyk jest dominujacy i jest to jezyk szkoly,przy zalozeniu ze to nie polskie dziecko ktore przyjechalo do UK majac 13 lat i ma juz polski utrwalony jako dominujacy.

    >Ani jedna ani druga grupa nie ma w zwyczaju wtrącania obcych wyrazów. W jakim celu Chinka w mojej pracy miałaby wtrącać do rozmowy że mną słowa po chińsku

    Ranyjulek...przeciez nikt tego nie robi mowiac do obcokrajowca. Ludzie mowia tak po polsku jesli dominujacym jest angielski. I nie ma znaczenia akcent bo u Piotra i moj ego dziecka nie ma cienia akcentu angielskiego w polskim.Moj dziecior to robi mowiac po polsku do babki. " babcia babcia zobacz tego picture!" " ranyboskie synus jakie picture, mowi sie obrazek!"
    Dzieci dwujezyczne sobie tak ulatwiaja, dorosli tez. Stad Ponglish....

  • al_sahra 04.08.19, 01:05
    Nie bardzo rozumiem, co ma genealogia Twojego męża do faktu, że Twój znajomy miesza po polsku szyk wyrazów i wstawia angielskie wyrazy.

    Jeśli nawet Ty nie spotkałaś osób, które potrafią unikać mieszania języków, to nie znaczy, że takie nie istnieją i ja znam takie osoby. Sama posługuję się na co dzień tylko angielskim, ale jakoś na forum udaje mi się pisać nie wstawiając angielskich wyrażeń, może poza takimi, dla których trudno znaleźć polskie odpowiedniki.

    Ze znanych osób takim przykładem idealnej dwujęzyczności jest Charlize Theron. Słuchając np. tego wywiadu, nie sposób się domyślić, że angielski nie jest jej pierwszym językiem.

  • bywalec.hoteli 04.08.19, 01:43
    A Siergiej Brin z Google jest równie doskonale dwujęzyczny? On jest Rosjaninem, do chyba 10 lat mieszkał w Moskwie..

    --
    Lato smile
  • princesswhitewolf 04.08.19, 12:21
    To by musial ocenic Rosjanin youtu.be/zle8y4R42U4
  • ichi51e 04.08.19, 08:43
    Arnold Tez jest takim przypadkiem. Ale np w Niemczech duzo slow angielskich sie wplata do zwyklej mowy. Zwlaszcza dzieciaki. Nie ma to nic wspolnego z dwujezycznoscia.
    Do tego Polacy i Rosjanie jak mowia po angielsku nigdy nie wplataja polskich slow (poza przeklenstwami) tymczasem Francuzi i Austriacy bardzo czesto. To mnie wlasnie tu uderzylo no nie moga normalnie po angielsku tylko zawsze zawsze jakies niemieckie „genau” wsadza.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 04.08.19, 12:14
    Przeciez Arnold mowi z mocnym austriackim akcentem ktorego nie kryje. Wrecz masakrycznie mocnym
  • ichi51e 04.08.19, 12:23
    Na akcent czlowiek nie ma wplywu na wybor slow owszem

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tairo 04.08.19, 15:58
    > Na akcent czlowiek nie ma wplywu

    Oczywiście, że ma.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 16:10
    No nie za bardzo tairo. Struny glosowe ksztaltuja sie w dziecinstwie i choc na pare minut mozna swiadomie to zmienic i wymowic idealnie to na dluzsza mete w szybkich spontanicznych rozmowach i tak akcent wylazi bo ten nacisk naturalnie ciagnie w miejsce ksztaltowane od dziecinstwa. To glownie w samogloskach widac bo np. w angielskim masz kilka rodzajow a , zas w polskim jedna. Ale nie tylko. Polaka rozpoznasz tez po wymowie sz w j angielskim i paru innych.Polacy mysla ze to ttlko kwestia wymowy r i th, a to nie prawda
  • valla-maldoran 04.08.19, 16:34
    princesswhitewolf napisała:

    > No nie za bardzo tairo. Struny glosowe ksztaltuja sie w dziecinstwie i choc na
    > pare minut mozna swiadomie to zmienic i wymowic idealnie to na dluzsza mete w s
    > zybkich spontanicznych rozmowach i tak akcent wylazi bo ten nacisk naturalnie c
    > iagnie w miejsce ksztaltowane od dziecinstwa. To glownie w samogloskach widac b
    > o np. w angielskim masz kilka rodzajow a , zas w polskim jedna. Ale nie tylko.
    > Polaka rozpoznasz tez po wymowie sz w j angielskim i paru innych.Polacy mysla z
    > e to ttlko kwestia wymowy r i th, a to nie prawda

    Struny głosowe kształtują się i są "plastyczne' do ok 27 roku życia. Potem też można nauczyć się akcentu, tylko wymaga to więcej pracy. Dodatkowo dorośli uczący się języka obcego często mają opory przed wydawaniem nowych, dziwnych dźwięków, bo brzmią śmiesznie i dlatego upierają się przy swoim akcencie.
  • ania2806 04.08.19, 16:49
    Mnie na studiach na zajęciach z językoznawstwa uczyli że jest to wiek ok 12 lat, po tym okresie dla większości ludzi nauczenie się nowej wymowy na poziomie native (nie jednorazowe odtwarzanie dźwięków ale mówienie ciągle, jak ktoś już tutaj wspomniał wcześniej) jest niemożliwe.

    W moim otoczeniu jedyni ludzie mówiący bez slyszalnego akcentu, którzy za granicę wyjechali w okresie późniejszym, to ludzie po szkole muzycznej - ponieważ znam paru zastanowił mnie ten fenomen - ale ci ludzie od małego uczyli się odróżniania dźwięków i ich naśladowania.

    valla-maldoran napisała:
    > Struny głosowe kształtują się i są "plastyczne' do ok 27 roku życia. Potem też
    > można nauczyć się akcentu, tylko wymaga to więcej pracy. Dodatkowo dorośli uczą
    > cy się języka obcego często mają opory przed wydawaniem nowych, dziwnych dźwięk
    > ów, bo brzmią śmiesznie i dlatego upierają się przy swoim akcencie.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 23:32
    No dokładnie tak jest aniu. Sa rzadkie podobno przypadki ludzi z jakims sluchem itd jak opisujesz ale ja ich nie spotkalam w realu.
  • bywszy 04.09.19, 12:05
    ania2806 napisała:
    > ...
    > W moim otoczeniu jedyni ludzie mówiący bez slyszalnego akcentu, którzy za grani
    > cę wyjechali w okresie późniejszym, to ludzie po szkole muzycznej - ponieważ zn
    > am paru zastanowił mnie ten fenomen - ale ci ludzie od małego uczyli się odróżn
    > iania dźwięków i ich naśladowania.

    A ja zetknąłem się z opinią, że słuch muzyczny i językowy to dwie różne zdolności. Mogą występować wspólnie, ale nie muszą.
  • skarolina 09.09.19, 17:21
    Znam człowieka, który od lat mieszka w Wielkiej Brytanii (myślę, że ponad 20 lat spokojnie) i nigdy nie słyszałam nikogo, kto mówiłby z cięższym i bardziej topornym polskim akcentem po angielsku niż ten facet - znany polski dyrygent. Nie wykluczam, że pod względem gramatycznym i słownictwa było ok, ale nie dało się tego słuchać w żaden sposób.

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • princesswhitewolf 04.08.19, 21:38
    >Potem też można nauczyć się akcentu, tylko wymaga to więcej pracy.

    Niestety nie spotkalam takich cudow. Kazdy czlowiek ktory nie mial od dziecinstwa albo rodzica natives, szkoly z jezykiem wykladowym angielskim ZAWSZE mowil z jakims akcentem z ojczystego jezyka.
    Tzn wielokrotnie sluchalam tych co to niby akcentu nie maja i zawsze mnie ubawili.
    Owszem na potrzeby filmu da sie zrobic to bo jest STOP klatka i lingwista poprawi i tak do skutku ale w spontanicznej rozmowie akcent ZAWSZE wychodzi.

    Nie mowie tu, ze kazdy mowic musi z topornym akcentem polskim czy jakimtam. Jak Polacy gorzej znajacy angielski słuchają mnie czy jacyś inni obcokrajowcy to tez im sie wydaje że jestem Angielka, bo cwierc wieku robi swoje, ale native speaker po dluzszej rozmowie zawsze wychwyci, ze rozmawia z obcokrajowcem.No dobra, durni Amerykanie nie wychwytuja ale to z tych niezby lotnych. Pitola albo : jestes z Ohio? Jestes z Nowej Zealandii? Nie kurde....z Ksiezyca
  • princesswhitewolf 04.08.19, 21:46
    Przypomnial mi sie incydent z Chicago. Pojechalam z roboty. No i poczty szukam. No i pytam gdzie poczta bo na mapie jest a nie ma jej.A kobieta do mnie zamiast pokazac gdzie ta poczta patrzy i patrzy na mnie i " Where are you from?" Na co ja grzecznie ze from Poland i dalejze o ta poczte. Na co ta znowu ze nie z Polski bo ona ma znajoma Polke i cała rodzina brzmi inaczej niz ja. Minute dwie jeszcze tlumaczylam, ze n a p e w n o urodzilam sie w Polsce ale mieszkam w England. Na co ta ze jestem Szwedka bo taka wysoka i po co zartuje. Jezu.... Polazlam do sklepu obok i tam ta poczta byla.
    Normalnie cwoki czasami: Poprosze dwanascie plasterkow sera..."Where are you froooom?" No sera chce... Amerykanie sa czasem obledni
  • tairo 05.08.19, 09:18
    Aha, ty nie spotkałaś, więc nie istnieją.
    Wyobraź sobie, że ja spotkałam, w dodatku znacznie więcej niż jedną osobę. I nie opieram się na opinii Polaków, bo z Polakami poza tym forum niewiele mam do czynienia.
  • valla-maldoran 05.08.19, 10:06
    princesswhitewolf napisała:

    No dobra, durni Amerykanie nie wychwytuja ale to z tych niezby lotnych. Pitola albo : j
    > estes z Ohio? Jestes z Nowej Zealandii? Nie kurde....z Ksiezyca

    Albo:
    - Skąd jesteś?
    - Z Warszawy.
    - A w którym to stanie? smile
  • bywszy 04.09.19, 12:02
    Całkiem słusznie pytają - może być IL, NY, IN, OH, MO, KY, NC. Jakieś inne stany pewnie też. smile
  • tairo 04.08.19, 17:14
    No jednak tak, princess. Owszem, nauka wymaga więcej wysiłku i trochę innego podejścia, ale jak najbardziej jest to wykonalne.
  • kasiamat00 05.09.19, 13:56
    Mnie sie zdarza "podmienic" angielskie slowo na polskie jak mowie po angielsku, orientuje sie zawsze jak juz to powiem. Najczesciej zdarza mi sie to po jakims czasie nieuzywania polskiego na co dzien i kilkunastu godzinach codziennie gadania po angielsku (wyjazdy sluzbowe) i przy duzym zmeczeniu.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 12:12
    AlsaharaJa sama mieszam szyk w j. polskim ktory jest moim pierwszym jezykiem. Ponad cwierc wieku poza Polska robi swoje. Co nie znaczy ze nie jesten nativem w.j. polskim. Brakuje mi slow w polskima jednak jestem nativem. Upraszczasz rozumienie dwujezycznosci do a. Albo- albo b. Natives w obu.
    A to nie jest takie banalnie zerojedynkowe.

    Powtarzam:
    1.Jak sie bilingual dziecko uczy dwoch jezykow to wtrety robi z dominujacego w drugi.
    2. Zawsze jeden jest dominujacy
    3. Nie ma 4-7 latkow ktore nie maja jednego jezyka dominujacego

    Nie znasz Ch Theron na tyle dobrze ani jej drugiego jezyka by ocenic. Pan Piotr brzmi rownie dobrze co Charlize w obu jezykach. To.sa niuanse ktore wychodza przy dluzszej rozmowie. Ojciec mojego dzidcka i 101 znajomych SŁYSZY jak on mowi po ang a ja jak mowi po polsku.
  • ichi51e 04.08.19, 12:26
    Otoz to. Znajomosc „perfekcyjna” to cos co bardzo bardzo trudno ocenic. Do tego to nie jest takie 0:1 wezmy profesora Miodka i przecietna ematke np. Profesor jezyka polskiego to 100% i perfekcyjna znajomosc czy jednak cos wiecej? Przecietna znajomosc to znajomosc perfekcyjna? A moze perfekcja jest w momencie kiedy bez bledow jestes w stanie przekazac wszystko?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 04.08.19, 13:32
    Dokladnie o tym mowie ichni.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 12:30
    >Sama posługuję się na co dzień tylko angielskim, ale jakoś na forum udaje mi się pisać nie wstawiając angielskich wyrażeń, może poza takimi, dla których trudno znaleźć polskie odpowiedniki.


    Bo masz bardzo duzy kontakt z j.polskim i wiekszosc zycia mowisz po polsku i zapewne dominujacy jest polski co blizsza rozmowa po angielsku by pokazala. . Gdybyś w Polsce bywala raz na 5 lat i mowila po polsku moze z 5 proc czasu to by brakowalo ci slow. Niedawno nie mialam pojecia jak odroznic corrector od concealer( makijaz) w j. polskim. W zyciu z nikim nie rozmawiałam o tym po polsku a w. j. polskim jest tylko jedno slowo na to. Mase slownictwa specjalistycznego lacznie z.moim zawodowym nie znam po polsku. Co nie oznacza ze nie jestem nativem w j. polskim

    Pracuje z obcokrajowcami mowiacymi po ang jako drugim jezykiem ale nie jest to jakis nadzwyczajny angielski i ich zdolnosc do pisania po angielsku ogranicza sie do dosc prostych emaili. Nic wyszukanego, i od razu widac ze to obcokrajowiec.
  • al_sahra 04.08.19, 12:55
    princesswhitewolf napisała:

    > Bo masz bardzo duzy kontakt z j.polskim i wiekszosc zycia mowisz po polsku i za
    > pewne dominujacy jest polski co blizsza rozmowa po angielsku by pokazala. . Gdy
    > byś w Polsce bywala raz na 5 lat i mowila po polsku moze z 5 proc czasu to by b
    > rakowalo ci slow.

    O kim Ty piszesz? Ja nie mam żadnego kontaktu z polskim językiem poza forum i bardzo rzadkimi (może kilka razy na rok) przelotnymi spotkaniami że znajomymi Polakami (które to spotkania w większości odbywają się po angielsku). Większość życia mieszkam poza Polską (30 lat). Moja tutejsza rodzina jest angielskojęzyczna. Ostatni raz byłam w Polsce wiele lat temu.

    Słownictwo specjalistyczne to co innego. W tym wątku jest mowa o osobach, które wtrącają angielskie zwroty w mowie codziennej.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 13:31
    No to nie wiem jakim cudem znasz wszystkie specjalistyczne slowa w j. polskim. Nie spotkalam sie z czlowiekiem ktory nie mieszka w Polsce ale zna kazde jedne nawet najnowsze slowo. Cudow nie ma i skad masz znac niby roznice miedzy concealer a corrector w tlumaczeniu na polski?. Ja tez nie wtracam angielskich slow jak biscotti bez powodu, ale nie oznacza to ze jestem na biezaco w j. polskim z wszystkim.

    > W tym wątku jest mowa o osobach, które wtrącają angielskie zwroty w mowie codziennej.

    Pan Piotr tex nie wtraca zwyklych slow tylko specjalistyczne wlasnie. A 4-7 latki zapewniam wtracaja wszystko co trudniejsze bo w angielskiej szkole sienucza slow ktore w domu niekoniecznie sie jeszcze przewinely. Np dzis moj 6 latek mowil o gravity bo im tlumaczyli ogolnie w szole kiedys. Nie znaczy ze ja rozmawialam z 6 latkiem o grawitacji. Skad niby mial znac to.slowo?
    Tak to w realu wyglada i nie spotkalam sie z innymi dzidcmi genialnie znajacego w tym samym czasie wszystko
  • al_sahra 04.08.19, 14:30
    Nie wiem, o jakie specjalistyczne słownictwo Ci chodzi. Kiedy piszę na forum i nie znam jakiegoś terminu po polsku, to zwykle wchodzę na Wikipedię i przechodzę do polskojęzycznego artykułu (skuteczniejsze niż Google Translate). A jeśli to nie pomaga, albo nie chce mi się szukać, to biorę angielską frazę w cudzysłów.

    Ale wątek jest nie o tym. Mówimy o (dorosłych) osobach, które nagminnie wtrącają angielskie zwroty do polskich zdań w mowie potocznej. Ty argumentujesz, że inaczej się nie da, a tymczasem jest wiele osób (w tym ja, ale na forum jest więcej przykładów), które potrafią posługiwać się dwoma językami i wstawek nie robią. Poza tym wątek skupił się na Biscotti, a ona doskonale włada językiem polskim i jest oczywiste, że nie robi tego z powodu braków w słownictwie.

    P.S. Nie mam pojęcia jaka jest różnica między “concealer” a “corrector”, bo nie używam tych produktów. Ale gdyby mi zależało, to na pewno da się to znaleźć.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 15:04
    >że inaczej się nie da, a tymczasem jest wiele osób (w tym ja, ale na forum jest więcej przykładów), które potrafią posługiwać się dwoma językami i wstawek nie robią.


    Mowa o rozmowach na zywo. Nie wchodzi sie wtedy na tlumacza i sama tego nie robisz. roznice w j. polskim miedzy concealer i corrector znajdz i wskaz odrębne słowa jesli masz taka pewność

    >Mówimy o (dorosłych) osobach, które nagminnie wtrącają angielskie zwroty do polskich zdań w mowie potocznej. Ty argumentujesz, że inaczej się nie da, a tymczasem jest wiele osób (w tym ja, ale na forum jest więcej przykładów), które potrafią posługiwać się dwoma językami i wstawek nie robią.

    Wnioskuje ze zero zrozumialas z mojej wypowiedzi. Nigdzie nie pisalam o biscotti. Oburzylam sie tylko na to ze niby dwujezyczni nie wtracaja obcych slow gdy np.mowia po.polsku . Co jest faktem ze wtracaja jesli nie znaja slowa zwlaszcza dwujezyczne dzieci.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 15:16
    Tak juz widze jak w rozmowie na zywo latasz zw slownikiem. Aha i podaj mi odpowiednik slowa concealer i corrector po polsku bez dlugiego opisu.

    >Ale wątek jest nie o tym. Mówimy o (dorosłych) osobach, które nagminnie wtrącają angielskie zwroty do polskich zdań w mowie potocznej. Ty argumentujesz, że inaczej się nie da, a tymczasem jest wiele osób (w tym ja, ale na forum jest więcej przykładów), które potrafią posługiwać się dwoma językami i wstawek nie robią.

    No powyzsza wypowiedz swiadczy o tym ze zero zrozumialas z tego co napisałam i sobie cos tworzysz. Nigdzie nie pisalam o biscotti. Nigdzie. Biscotti pozuje na cos. Ma swoj swiat kobita.
    Osoby dwujezyczne bardzo czesto mowiac po polsku wstawiaja slowa angielskie jesli nieznaja np slowa specjalistycznego w j. polskim i mysla jak to jest po polsku. Zwlaszcza jest to u dzieci ktore sobie ulatwiaja mowe po polsku.

    Ty tego nie robisz bo znasz polski duzo lepiej niz angielski i prawdopodobnie spedzasz czesto duzo czasu w Polsce. Polski jest Twoim glownym jezykiem bo jestes Polka i znasz go duzo lepiej od angielskiego. Wstawianie polskich slow w angielski nie ma sensu bo i tak nic nie ulatwisz bo nie zrozumieja wiec tego nie robisz i ja nie robie.

    Ludzie zawsze maja dominujacy jezyk nawet jesli mowia idealnie bez akcentu w kazdym z dwoch. W wywiadach tego nie widac bo to sa proste rozmowy a rozbija sie wlasnie o trudniejsze slownictwo, a nie podstawowe slownictwo u ludzi doroslych.
    O podstawowe i u malych dzieci dwujezycznych BO WIDZE jak to wyglada. Jesli masz polski dom to dzieci sa glownie Polakami i nie mieszaja. Ale urodzone tu i wychowane na poczatku wstawiaja w slabszy nieco polski slowa angielskie ...bo znaja je ze szkoly. W domu o grawitacji na codzien sie nie rozmawia.


    Rozne cuda o ludziach dwujezycznych slysze od Polakow ktorzy maja dzieci urodzone i wychowywane w Polsce , meza Polaka itd. Kazdy kto zna sytuacje jednak srodowiska w pelni dwujezycznego wie jak jest. Przejdz sie w jakas sobote do polskiej szkoly . Zrozumiesz o czym mowie.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 15:42
    Tu masz dwujezyczna 4 latke youtu.be/C_XT67gvV6w
    Miesza oczywiscie. Nawet rodzice stosujacy rygorystyczna metode OPOL uwracaja koryto rzeki co chwile. Tak to wygląda wiele lat
  • princesswhitewolf 04.08.19, 15:44
    Tu inna dwujezyczna

    Co chwilę miesza i zmienia jezyk youtu.be/vs6yrN0iB7s
  • eat.clitoristwood 04.08.19, 20:00
    princesswhitewolf napisała:

    > Tu inna dwujezyczna
    >
    > Co chwilę miesza i zmienia jezyk youtu.be/vs6yrN0iB7s

    Doszedłem tylko do drugiego imienia, gdzie dziewczynka zawstydziła mamusię wymawiającą to prawie nadwiślańskie "e" w Candy. wink
  • princesswhitewolf 04.08.19, 20:48
    To male dziecko. Zadne nie wymawia jak dorosly, nawet jednojezyczne
  • eat.clitoristwood 04.08.19, 21:04
    princesswhitewolf napisała:

    > To male dziecko. Zadne nie wymawia jak dorosly, nawet jednojezyczne

    To było do mnie? ( nie jestem drzewkowcem)
    Dziewczynka powiedziała swoje drugie imię perfekcyjną amerykańszczyzną (w moim, subiektywnym odsłuchu oczywiście). To mamusia mówi nadwiślańsko.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 21:48
    No tak jak dzieci wymawiaja
  • valla-maldoran 04.08.19, 16:38
    princesswhitewolf napisała:

    > No to nie wiem jakim cudem znasz wszystkie specjalistyczne slowa w j. polskim.
    > Nie spotkalam sie z czlowiekiem ktory nie mieszka w Polsce ale zna kazde jedne
    > nawet najnowsze slowo. Cudow nie ma i skad masz znac niby roznice miedzy concea
    > ler a corrector w tlumaczeniu na polski?

    Uważasz, że każdy Polak mieszkający w Polsce zna wszystkie specjalistyczne i nowe słowa?
    Ciekawe.

  • princesswhitewolf 04.08.19, 17:18
    Napisalam to gdzies? Nie?to o czym mowa?

    Jak znasz 2 jezyki i znasz slowo w jednym a nie w drugim to naturalnie mowisz to po angielsku i pytasz rozmowcy ( jesli to Polak) jak jest to po polsku.
    To zupelnie inna zmienna niz to co napisalas.

  • ichi51e 03.08.19, 15:36
    Nie wiem czy „nie znaja slowa” czasem obce slowo lepiej oddaje sens po prostu...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tairo 02.08.19, 23:59
    Takie mieszanie jest dość naturalne dla dzieci, które obu języków się wciąż uczą, a nie osób dorosłych.
  • ira_08 02.08.19, 22:24
    We wpisie nie użyłaś poprawnej polszczyzny.

    A co do meritum - denerwują mnie głupie angielskie kalki, typu "epicki film", "produkt dedykowany dla matek", i "destynacja", jakby nie istniało słowo "kierunek". Tak, rażą mnie językowo wpisy bi_scotti, ale przynajmniej zazwyczaj pisze z sensem wink
  • taki-sobie-nick 02.08.19, 22:31
    Dodam "printy". Co ciekawe, kiedyś modna bywała kratka, kwiatki, paski, kółka, a dziś rodzaj "printu" jest całkowicie obojętny - przynajmniej osobie, która o takowym wspomina.
  • konsta-is-me 03.08.19, 03:01
    O tak, dostaje gęsiej skorki jak slysze "dedykowany".
  • kryzys_wieku_sredniego 02.08.19, 22:31
    Bi .... uwielbiam, mimo, ze łamię sobie czasem głowę na jej wypowiedziach.
    W realu przeżyję tylko osoby które faktycznie od 30 lat mieszkają za granicą, koleżanki ciocia tak mówiła, ale ona miała męża amerykanina, który umiał się przywitać, przedstawić, zapytać gdzie jest dworzec i kilka zdań o pogodzie powiedzieć ;P, - po polsku, dzieci urodzone w usa (które mówiły też po polsku dzięki polskiej weekendowej szkole, bo w domu po amerykańsku mówili).
    I jeszcze kolega który wyjechał jako 8 latek do niemiec a wrócił jako 17 latek (jego tato był półniemcem), przez całe wakacje przywracaliśmy mu język ojczysty - pamiętam pierwszy tydzień z nim, nie rozumiałam połowy z jego wypowiedzi.
  • alaveda 02.08.19, 22:37
    Brat babci jako 18-latek siedział w czasie wojny Buchenwaldzie, po wyzwoleniu obozu wyjechał do Stanów, trafił do Oregonu, gdzie Polaków było jak na lekarstwo, do śmierci mówił i pisał czystą polszczyzną.
  • kryzys_wieku_sredniego 02.08.19, 22:41
    Nie wszyscy tak mają.
    Jak ktoś z manierą szuka polskiego słowa to widać, ten komu brakuje słowa raczej się zawstydza albo używa zamienników.
    Ja jako polka robię błędy i nie piszę składnie no zdarza się i już.
  • valla-maldoran 03.08.19, 08:55
    Moja ciocia jako nastolatka trafiła w czasie wojny do obozu na Syberii. Potem przez Bliski Wschód do UK, gdzie mieszkała ponad 60 lat. Mówiła pięknie po polsku, bez wtrętów i akcentu. Jedynie brakowało jej dwóch polskich słów na nowoczesne urządzenia, więc mówiła: huwerek i radiatorek. smile
  • thaures 03.08.19, 19:24
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):
    > W realu przeżyję tylko osoby które faktycznie od 30 lat mieszkają za granicą, k
    > oleżanki ciocia tak mówiła, ale ona miała męża amerykanina, który umiał się prz
    > ywitać, przedstawić, zapytać gdzie jest dworzec i kilka zdań o pogodzie powiedz
    > ieć ;P, - po polsku, dzieci urodzone w usa (które mówiły też po polsku dzięki p
    > olskiej weekendowej szkole, bo w domu po amerykańsku mówili).

    Moja osobista siostra od 35 lat mieszka za granicą, mąż obcokrajowiec-nie zna polskiegi, żadnych rodaków wokoło. Mówi i pisze zdecydowanie lepiej ode mnie.
  • taki-sobie-nick 02.08.19, 22:37
    Z treści wpisu wynika, że wstawki istotnie są angielskie, a nie "angielskie". tongue_out
  • miss_fahrenheit 02.08.19, 22:47
    magdzialena78 napisał:

    > Jak postrzegacie osoby posługujące się j.polskim z angielskimi wstawkami?

    Jako osoby, których językiem ojczystym (lub codziennym od wielu lat) jest angielski, a języka polskiego nie nauczyły się w stopniu wystarczającym do płynnego porozumiewania się.

    Jako maniera - razi, ale krzywdy nie robi.
  • lena2222 02.08.19, 22:54
    Nie lubię. Rozumiem, że może się zdarzyć przez przypadek, ale jeśli ktoś cały czas wstawia takie zwroty specjalnie to mnie to razi.
  • al_sahra 02.08.19, 23:03
    Dla mnie te ciągłe wstawki są raczej męczące, jak każda pretensjonalność. To może być dobre jako żart przez pierwszych 10 minut, potem już tylko irytuje.

    Sama mieszkam poza Polską prawie tyle czasu, co Biscotti i do tego nie mam praktycznie okazji używać polskiego (poza forum). Pewnie zdarzają mi się wpadki, ale staram sie nie kaleczyć polszczyzny wstawkami.
  • anahera 03.08.19, 04:50
    Dokladnie. Mieszkam poza granicami Polski 37-my rok, od dziecka. Staram sie mowic i pisac po polsku jak najpoprawniej.
  • summerland 06.08.19, 19:23
    Ja tez podobnie. Mi sie wydaje, ze ona sobie robi jaja.
  • a23a23 02.08.19, 23:04
    To zależy> W potocznej mowie wszystkie helpy i asapy mi się niezbyt podobają, ale dedlajn (termin jednak nie znaczy dokładnie tego samego) czy łikend (chyba nie ma zgrabnego tłumaczenia wink się jednak zadomowiły.
    Za to w pracy denerwuje mnie trend odwrotny, to znaczy próba spolszczania wszystkiego. Dziedzina taka a nie inna, cała aktualna literatura po angielsku i po prostu nie ma utartych, przyjętych tłumaczeń konkretnych procedur czy produktów. I wprowadzanie swoich dosłownych tłumaczeń może prowadzić do nieporozumień (bo w dosłowny sposób da się np. przetłumaczyć identycznie dwie zupełnie odmienne procedury), a całość zmienia się na tyle szybko, że nie ma szans, żeby konkretne tłumaczenie przyjęło się jako obowiązujące.
  • alaveda 02.08.19, 23:08
    Dedlajn się nie zadomowił.
  • a23a23 02.08.19, 23:15
    Wg mnie już jednak tak, a przynajmniej ku temu zmierza.
    Czego użyłabyś zamiast?
  • alaveda 02.08.19, 23:28
    Ostateczny termin
  • a23a23 02.08.19, 23:49
    alaveda napisała:

    > Ostateczny termin

    No właśnie to dla mnie zbyt dosłowne i opisowe tłumaczenie. Naprawdę w potocznej mowie wydaje Ci się wygodniejsze w użyciu - "dedlajn na zrobienie tego projektu jest ..." czy "ostateczny termin na zrobiebie tego projektu ...".
    Pomijając to, że poprawnie powinno być chyba - czas na wykonanie tego projektu mam do ...
    W tym przypadku chyba jednak anglicyzm jest wygodniejszą formą i wkrótce na tyle się zadomowi co łikend i nie będzie się nam nawet wydawał inny.
  • alaveda 02.08.19, 23:55
    Może w w ogóle zacznijmy mówić wyłącznie po angielsku, bo jest bardziej kompaktowy?

    Chyba zacznę mówić do dzieci kambak zamiast wracajcie do domu, bo jest krócej i bardziej światowo big_grin
  • mary_lu 03.08.19, 00:02
    A co Ty masz z tym „światowo”? Kompleksy? „Jesteś w Polsce, mów po polsku?” Tak ten angielski Cię boli?

    To dla rozluźnienia poczytaj „Konopielkę”, pogadaj jak w Taplarach pod Białymstokiem, i odpierdulżesie od Biscotti.
  • rosapulchra-0 03.08.19, 09:04
    Nie zorientowałaś się do tej pory, że to troll?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • boogiecat 03.08.19, 00:16
    alaveda napisała:

    > kambak zamiast wracajcie do domu, bo jest krócej i
    > bardziej światowo big_grin


    Nie ic w ta strone, masz zly akcent,
    Ps jeszcze raz napiszesz cos o swiatowosci, a uwierzymy, ze Polska lezy na Marsie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • mary_lu 02.08.19, 23:16
    Dedlajn jest o wiele ładniejszy, niż taki przykład ohydnej polszczyzny jak „mokro w gaciach”. W języku dostrzegam urodę, mam do tego dodatkowy zmysł, i o ile pisanina Biscotti, choćby zmanierowana, jest ładna, gładka, lekka, to przynajmniej część Twoich postów jest brzydka. Może na to zacznij zwracać uwagę.
  • alaveda 02.08.19, 23:30
    W czym ładniejszy?
  • bywalec.hoteli 02.08.19, 23:13
    Exactly. I know what you mean.

    --
    Lato smile
  • alaveda 02.08.19, 23:29
    Rzuciłeś forum na kolana, prosiaczku big_grin

    Klasa wyższośrednia tak gaworzy?
  • princesswhitewolf 03.08.19, 00:04
    Staram sie, ale czasami nie znam jak sie nazywa jakies slowo "specjalistyczne" po polsku wiec pisze jak to tam sie zowie po angielsku. Nie bede ciagle googlowac z translatorem bo przychodze tu w ramach relaksu a nie puryzmu jezykowego
  • madzioreck 03.08.19, 00:20
    > Z czego wynika taka maniera...dzis j.angielski to norma i znajomosc nie jest
    > ewenementem

    Jak widać, ewenementem wciąż jest znajomość języka polskiego suspicious Aż oczy bolą...
  • sko.wrona 03.08.19, 00:41
    OJP niektórym oficjalnie kończą się problemy.

    Nie razi mnie i nie przeszkadzają mi słowa w innym języku. Tak samo jak nie razi mnie kurła używana przez niektórych jako przecinek.
    Jeśli mój znajomy w rozmowie ze mną wtrąca niemieckie słówka to nie zakładam od razu, że popisuje się znajomością tego języka.
    Ale może to dlatego, że nie mam na tym punkcie kompleksów.
  • anahera 03.08.19, 04:47
    Nie lubie, a w przypadku biscotti irytuje mnie to na tyle ze mam ja wygaszona.
  • zuleyka.z.talgaru 03.08.19, 07:36
    Chyba jednak nie używasz poprawnej polszczyzny używając języka polskiego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka