Dodaj do ulubionych

Mąż dusigrosz

02.08.19, 23:28
Ostatnie wątki utwierdzily mnie w jednym. Najgorsza cecha faceta to skapstwo i cieszę się, że na takich nigdy nie trafialam, choć nie wszyscy moi eks byli zamożni z domu. Na szczęście wiedziałam to juz jako 25-latka wybierając męża. Nie ma nic gorszego niż facet dusigrosz. Mężowie/partnerzy kutwy skapiradla z wezami w kieszeni to najgorszy sort - skapia też uczuć. Jakie sa wasze obserwacje? Jaki stosunek do pieniędzy maja Wasi partnerzy?

--
bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
Edytor zaawansowany
  • alaveda 02.08.19, 23:32
    A dlaczego miałaś tylu eks?
  • bergamotka77 02.08.19, 23:34
    A gdzie napisałam ze bylo ich wielu? Wyszłam za mąż mając 25 lat.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • alaveda 02.08.19, 23:37
    "Wszyscy moi eks"...

    Szukałaś kasiastego?
  • bergamotka77 02.08.19, 23:47
    Nie szukałam bo nie musiałam. Byłam zamożna z domu 😜 Moglam się kierować tylko uczuciami 😃

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • super_hetero_dyna 03.08.19, 09:52
    bergamotka77 napisała:

    > Moglam się kierować tylko uczuciami 😃

    ...do pieniędzy. smile

    Czy jest coś gorszego od gold-diggerki?
  • bergamotka77 03.08.19, 10:47
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > bergamotka77 napisała:
    >
    > > Moglam się kierować tylko uczuciami 😃
    >
    > ...do pieniędzy. smile
    >
    > Czy jest coś gorszego od gold-diggerki?


    Rozumiesz pojecie gold-diggerki? 😀 Moj mąż byl studentem, który sobie dorabial na wlasne potrzeby, gdy się poznaliśmy. To było 20 lat temu smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • super_hetero_dyna 03.08.19, 10:57
    Dlaczego nie fersztejen? My wszystko fersztejen. I car się schyli po kopiejke, a po rubla nawet przyklęknie.
  • bergamotka77 02.08.19, 23:51
    W zyciu facetowi nawet.piwa nie postawiłam. Mój mąż sam będąc studentem bez kasy też mnie zapraszał. To jest coś.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • alaveda 02.08.19, 23:56
    Generalnie, wydajesz się dość prymitywna. Bez odpowiedzi...
  • bergamotka77 02.08.19, 23:59
    Bo? Nie sponsorowalam facetów? Moglam pojsc i fo baru mlecznego ale liczył się gest. I jak zauważyłam, faceci, którzy nie skąpi finansowo nie skapia też uczuć.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • leni6 03.08.19, 06:17
    Mam zupełnie inne obserwacje, bardzo często faceci którzy uważają że to facet zawsze musi zapłacić rachunek bo jest facetem uważają też że .kobieta musi zajmować się domem (sprzątać, gotować) i dziećmi.
  • cauliflowerpl 03.08.19, 09:04
    Mam podobne wrażenie.
    Generalnie traktuję mężczyzn jak ludzi (och, oni nimi są, o rety!), i jak raz jakiś człowiek mi postawi piwo, obiad czy wyjazd na weekend, to drugim razem ja postawię temu człowiekowi. Nie jestem dusigroszem, to paskudna cecha.
  • black_halo 04.08.19, 10:08
    leni6 napisała:

    > Mam zupełnie inne obserwacje, bardzo często faceci którzy uważają że to facet z
    > awsze musi zapłacić rachunek bo jest facetem uważają też że .kobieta musi zajmo
    > wać się domem (sprzątać, gotować) i dziećmi.

    Oraz uważają, że kobieta to towar, który można sobie kupić. Że jak zapłaci za kawę to przynajmniej łapę w majtki może wsadzić a jak zaprosi na kolację to conajmniej wsad zaliczy. Dlatego na pierwszej randce proponowałam zawsze "każdy za siebie".

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • bergamotka77 04.08.19, 10:11
    Nigdy się z tym nie spotkałam że facet czegoś oczekiwał bo zapłacił za kawę czy obiad. Nie wiem z kim się spotykalyscie.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • zlota.ptaszyna 04.08.19, 10:45
    Hahaha. Berga i black_halo jako ekspertki i konsserki randek, przypomnijcie nam kiedy ostatnio byłyście na randce ? 25 lat temu hahaha w ubiegłym wieku ???? Hahahah
    Ja niewiele pamietam co robiłam 30 lat temu jak wy to robicie ?
    Hahahah znowu się pośmialiam jak norka
  • bergamotka77 04.08.19, 16:48
    Na typowe randki nie chodzę może ( poza mezem i to on zawsze placi) ale czasem koledzy mnie gdzieś zapraszali, głównie znajomi z dawnych lat, którzy np. byli przejazdem w Warszawie. Zawsze upierali się, że zapraszają i płacą.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • zlota.ptaszyna 04.08.19, 20:12
    No ludzie nie mieszajmy koleżeńskich spotkań z randkami wiec Berga byłaś na randkę ostatnio gdzieś jak jeszcze trwał stan wojenny , jaki sens się wypowiadacba temat randek ?
  • bywalec.hoteli 04.08.19, 14:28
    Z drugiej strony facet czasami się wykosztuje na dziewczyne a potem nic. Pisał juz o tym Norbi w swojej piosence „I zostanę znowu sam pod twoją windą”

    --
    Lato smile
  • zuleyka.z.talgaru 04.08.19, 20:20
    Serio? Przykre masz doświadczenia.
  • kalina_lin 03.08.19, 09:42
    Za to ty skąpiłaś, żeby swojej wielkiej miłości czasem obiad czy piwo kupić. Zwlaszcza, ze jak piszesz, on był biednym studentem, a ty zamożna z domu.
  • sumire 02.08.19, 23:35
    Tak, to zdecydowanie najgorsza cecha, jakby na przykład miał skłonności do przemocy, to pikuś, nieprawdaż.
  • tairo 03.08.19, 00:03
    O ile dobrze kojarzę wątki, do których się odnosi, to uwaga, przemoc ekonomiczna to też przemoc.
  • tiszantul 03.08.19, 00:07
    Czyli najwyższa pora na terapię, skoro pani nie ma ochoty wyprowadzić się od przemocowca
  • cruella_demon 03.08.19, 00:39
    przemoc ekonomiczn
    > a to też przemoc.

    Dokładnie i nie wiem czy nawet nie gorsza, bo limo pod okiem wszyscy potraktują poważnie, a to, że żona musi żebrać o kupno podpasek? "niech nie histeryzuje", "mogła mieć gorzej", " przecież nie pije i nie bije".
  • bergamotka77 03.08.19, 00:44
    Przemoc ekonomiczna jest nawet gorsza bo bardziej ukrywana i wstydliwa zdaniem kobiet . Choć wstydzić powinien się oprawca. Dla mnie zamykanie swoich finansów na bliską osobe równa się brak miłości.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • tiszantul 03.08.19, 09:40
    Jak tam z przemocą ekonomiczną kobiet wobec mężczyzn? To dopiero powód do wstydu i upokorzenia dla misia, kiedy jego pani nie daje mu pieniędzy. Czy "przemoc ekonomiczną" można już zgłaszać na policji?
  • bergamotka77 03.08.19, 00:47
    Dlatego należy być niezależną finansowo. Ale nie zawsze się da: np..ciąża i połóg czy macierzyński. Facet, który odmawia wsparcia kobiety wtedy jest dla mnie zerem.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • makurokurosek 03.08.19, 01:42
    Wiele kobiet świadomie wchodzi w taki układ. Czasami wynika to z silnego parcia na posiadanie męża, zwłaszcza tyczy się to samotnych kobiet w wieku 27+
  • potworia116 04.08.19, 15:31
    Kobieta w wieku 27+ an ogół ma jakieś wykształcenie, doświadczenie zawodowe i podwaliny finansowej niezależności. Z takiej trudniej uczynić ofiarę przemocy ekonomicznej niż z dwudziestolatki.
  • sumire 03.08.19, 09:25
    No ale przemoc ekonomiczna to jest jednak zgoła coś innego niż skąpstwo, mało tego, nie musi mieć z nim nic wspólnego.
  • triss_merigold6 03.08.19, 05:54
    Łatwiej odejść. Wp...ol i wiesz na czym stoisz, trzeba uciekać. Skąpy jest bardziej niebezpieczny i leci w tony równouprawnienia, równych wkładów etc.
  • sumire 03.08.19, 08:38
    Nie byłabym taka pewna, czy łatwiej.
  • flegma_tyczka 03.08.19, 09:02
    Na siniak pod oczy wyrobią niebieską kartę, policja przyjedzie.
    Ciekawe czy przyjedzie gdy powiem, że mąż nie daje mi na życie?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • sumire 03.08.19, 09:06
    Gazeciarz, raczej nie chcę wchodzić z tobą w konwersacje, więc daruj sobie próby.
  • kyrelime 02.08.19, 23:41
    Są o wiele gorsze cechy, ale przyznaję, że nie wytrzymałabym z takim.
  • triismegistos 02.08.19, 23:42
    E tam skąpstwo. Skąpstwo to może być kiedy się oszczędza np na wakacjach, albo je mielonkę, a nie kiedy każe płacić czzyns konkubinie.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • tiszantul 03.08.19, 00:05
    Jednak koncepcja, że transfer gotówki powinien przebiegać od mężczyzny do kobiety jest to przecież patriarchalny, konserwatywny seksizm
  • super_hetero_dyna 03.08.19, 08:12
    Ależ skąd. To tylko forma częściowego zadośćuczynienia za wieki patriarchalnej opresji. smile
  • riki_i 03.08.19, 10:14
    Ten rodzaj seksizmu jest przez panie chętnie akceptowany.
  • owmordke 03.08.19, 13:15
    W przypadku bezdzietnych to jest seksizm. Natomiast w okresie ciazy/pologu/karmienia to jednak przez jakis czas kobieta jest z reguly niezdolna by zarabiac.
  • minerallna 03.08.19, 00:09
    Jakiś czas temu założyłam wątek o kupnie samochodu. Kwota max była 220 tyś. Ale nie mam w domu dusigrosza i wybraliśmy lepsze i lekko przęłknął kwotę 300 😁😁😁 Niech i Cebie mąż tak dopieszcza bo choć kasa wspólna to jednak trochę kaprys 😊

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • bywalec.hoteli 03.08.19, 00:12
    big_grin

    --
    Lato smile
  • tiszantul 03.08.19, 00:11
    Czy mężczyzna sponsorujący panią nabywa w ten sposób pewne prawa? Czy też płaci całkowicie bezinteresownie i mamy do czynienia z fenomenem, że chociaż płaci, to niczego nie nabywa?
  • bergamotka77 03.08.19, 00:16
    Nie sponsoruje tylko zaprasza jeśli się stara o.jej względy. Potem jak zdobedzie je, to tym bardziej 😀

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • jeziorowa 03.08.19, 00:28
    tiszantul napisała:

    > Czy mężczyzna sponsorujący panią nabywa w ten sposób pewne prawa? Czy też płaci
    > całkowicie bezinteresownie i mamy do czynienia z fenomenem, że chociaż płaci,
    > to niczego nie nabywa?
    Jeżeli idę do cukierni ze swoimi dziećmi, spotykamy ich koleżankę, idzie z nami i kupuję swoim dzieciom i jej lody, czyli płacę to wg ciebie co nabywam??? 🤪
  • miss_fahrenheit 03.08.19, 00:38
    Lody.
  • aerra 03.08.19, 00:39
    Jak to co??
    Niewolnicę! Oczywiście, lody to mały wydatek, więc tak na 5 minut, ale jednak. Przecież to oczywiste, że jak się za kogoś płaci, to nabywa się prawa do tej osoby.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • miss_fahrenheit 03.08.19, 00:49
    aerra napisał(a):

    > Jak to co??
    > Niewolnicę!

    Masz rację. Wszak będzie musiała nosić w ręku czyjeś lody. Uważam, że możliwość zjedzenia ich jest godziwą zapłatą za ciężką pracę dźwigania cudzych lodów.
  • riki_i 03.08.19, 10:21
    He he, no pewnie, facet płacąc nic nie nabywa. Ja bym powiedział więcej, kobiecie się po prostu należy to i owo za sam fakt, że raczyła z tymże facetem jakiś czas być. Np. oddanie domu przy rozwodzie, mimo, że nie wsadziła w ten dom ani złotówki. Taką linię orzeczniczą mają nasze sądy i jest to oczywiście słuszne. Jak mówiła pewna pani z pokolenia mojej babci "facet to byk na mięso"
  • grrrru 03.08.19, 10:24
    To jest raczej opłata za głupotę wchodzenia w związki ze wspólnotą majątkową.
  • riki_i 03.08.19, 10:36
    Każdy sformalizowany związek jest ze wspólnotą majątkową, chyba że strony podpiszą intercyzę, co w naszym kraju nie jest normą kulturową. A skoro przykleja mi się na tym forum łatkę faceta obracającego się w kręgach bogatej patologii, to powiem tyle - cała masa gold diggerek na wyprzódki deklaruje panom prezesom chęć intercyzy. Tyle, że potem w trzy sekundy pojawia się bejbuś (i zazwyczaj potem co najmniej kolejny), co z automatu intercyzę kasuje, bo bejbusi ta umowa nie dotyczy.
  • obrus_w_paski 03.08.19, 12:19
    Ciekawostka- w Katalonii i w kraju baskow rozdzielność majątkowa jest AUTOMATYCZNA przy zawarciu związku małżeńskiego i jeśli ktoś jest przeciwko to trzeba podpisać wspólnotę majątkówa.

    Bardzo to ciekawe i zdecydowanie ułatwia rozwody
  • grrrru 03.08.19, 13:01
    Tak, sam się pojawia, z nieba spada pewnego dnia big_grin
    Poza tym w jakim sensie nie dotyczy? Dzieci dziedziczą po obojgu rodziców i tyle.
  • aerra 03.08.19, 14:13
    No przecież dzieci przynoszą bociany, albo znajduje się je w kapuście.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • miss_fahrenheit 03.08.19, 10:48
    riki_i napisał:

    > He he, no pewnie, facet płacąc nic nie nabywa.

    Oczywiście, że nie. Podobnie, jak kobieta płacąc niczego nie nabywa. Mogą nabywać, jeśli wiążą ich więzy natury handlowej.

    > Np. oddanie domu przy rozwodzie, mimo, że nie wsadziła w ten dom ani
    > złotówki. Taką linię orzeczniczą mają nasze sądy i jest to oczywiście słuszne.

    Oczywiście nie jest.
  • riki_i 03.08.19, 11:23
    Zdanie rozpocząłem od "he he", oznacza <sarkazm>
  • miss_fahrenheit 03.08.19, 12:34
    To przepraszam.
  • triismegistos 03.08.19, 10:57
    Riki, ale po co innego ktokolwiek miałby się z tobą związać?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • bergamotka77 03.08.19, 11:14
    triismegistos napisała:

    > Riki, ale po co innego ktokolwiek miałby się z tobą związać?
    >

    A znasz rikiego że się wypowiadasz?


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triismegistos 03.08.19, 11:33
    Twierdzisz, że w prawdziwym życiu jest zupełnie inny niż na forum a te wszyskie historie, które tu snuje są wyssane z palca?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • riki_i 03.08.19, 11:44
    Historie są prawdziwe, natomiast (z nielicznymi wyjątkami, które od razu zaznaczam) nie dotyczą mnie. Straszliwym skutkiem nadejścia pokolenia internetu jest masa idiotów i idiotek, którym nie mieści się w głowie, że można rozprawiać o czymś, co nie dotyczy nas bezpośrednio i nie jest znane z autopsji.
  • triismegistos 03.08.19, 12:10
    Czyli kieedy piszesz w pierwszej oobie to tylko taka zmyła? Dajże spokój big_grin

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • riki_i 03.08.19, 12:16
    Widzę, że tracę czas. Papa
  • triismegistos 03.08.19, 12:27
    No tracisz, raczej nikogo nie przekonasz że ten obleśny stary dziadyga to taka kreacja forumowa 🙂

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 15:31
    Riki ma więcej serca dla ludzi niż Ty. To dobry człowiek.
  • kk345 03.08.19, 14:28
    >oddanie domu przy rozwodzie, mimo, że nie wsadziła w ten dom ani złotówki
    Jeśli pan ma swoj dom to jest to pana majatek przedślubny i nie podlega wspólnocie majątkowej i podziałowi w razie rozwodu.
  • saskia44 03.08.19, 00:22
    Mężowie/partnerzy kutwy skapiradla z wezami w kieszeni to najgorszy sort - skapia też uczuć.

    Ja takich facetow nie lubie, ale generalnie nie lubie tej cechy u ludzi bo czym innym jest oszczednosc czy tez rozsadne wydawanie a czym innym skapstwo.

    Jakie sa wasze obserwacje?

    Trudno powiedziec bo nie znam wiele osob ktore zwiazane sa z tego rodzaju ludzmi.

    Jaki stosunek do pieniędzy maja Wasi partnerzy?

    Normalny. Moj obecny partner zarabia powazne pieniadze ale ma do nich stosunek rozsadny czyli wydaje na przyjemnosci bez zalu ale nie trwoni. On zreszta zawsze traktuje nasz zwiazek jako 'my', decyzje podejmowane sa wspolnie wlaczajac dzieci, pieniadze tez jako 'my'. Nie komentuje glupio moich wydatkow co jest dobrym znakiem. O pieniadzach rozmawialismy juz bo zaproponowal wspolne zamieszkanie za 5 miesiecy, poszlo gladko i bez problmowo. Raczej nie spodziewam sie przemocy ekonomicznej ani zadnej innej.
  • cruella_demon 03.08.19, 00:45
    Nie cierpię skąpców. Też uważam, ze to jedna z najgorszych cech. Unikam takich ludzi jak mogę.
  • flegma_tyczka 03.08.19, 08:59
    I znowu się zgadzamy Kotko.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • bywalec.hoteli 03.08.19, 04:50
    Wiem ze masz wspaniałego męża. Ale czemu poruszyłaś akurat temat skąpstwa męża??

    --
    Lato smile
  • fabryka.lodow.napatyku 03.08.19, 04:57
    Bo to jej przyszlo do glowy? A ja sie zgadzam, ze jest to jedna z Najgorszych cech i nie wyobrazam sobie jak mozna wspolnie zyc, dogadywac sie, nie klocic?
  • bywalec.hoteli 03.08.19, 10:29
    A może cos jest u niej na rzeczy?

    --
    Lato smile
  • rosapulchra-0 03.08.19, 07:56
    Prawdopodobnie z powodu sąsiedzkiego wątku o płaceniu czynszu ukochanej osobie. Przeczytaj cały, a nie tylko tytuł, czy post startowy, to się dowiesz.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • bistian 03.08.19, 06:31
    bergamotka77 napisała:

    > Ostatnie wątki utwierdzily mnie w jednym. Najgorsza cecha faceta to skapstwo i
    > cieszę się, że na takich nigdy nie trafialam

    Wszystko jest cechą jednostki i bardzo dobrze, gdy trafiają na siebie osoby o tych samych upodobaniach. Jednakowo oszczędni, gdzie oboje preferują wyjazd w plener pod namiot, a AI nie cierpią. Albo tacy, którzy oboje to lubią i chętnie jadą do hotelu w tłum im podobnych.
    Pani kupuje nowe zasłony i organizuje wyjątkowe obicia tylko po to, żeby były aktualnie modne, a panu odmawia pięknych i świecących felg czy ładnego motoru, o którym pan marzył. Zawsze będzie zgrzyt, jeżeli myśli się o drugim, że wydaje pieniądze na głupoty, a można by było to wydać "lepiej".

    Uważam, że skąpstwo ma zawsze drugie dno. Ten skąpiec pewnie chętnie wydałby na coś dla siebie atrakcyjnego, może na coś zbiera albo ma o coś żal? Jeżeli szanuje się potrzeby drugiej strony z wzajemnością, to można się porozumieć.
  • solejrolia 03.08.19, 06:45
    Musle podobnie.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • triss_merigold6 03.08.19, 06:51
    Są inne warianty wypoczynku niż namiot i all inclusive.
    Ze skąpcem nie da się porozumieć, a minimalizowanie jego świrów sprowadza się do samodzielnego finansowania akceptowalnego poziomu życia.
  • mgla_jedwabna 03.08.19, 11:55
    To nie jest tylko kwestia upodobań. To jest kwestia braku wspólnoty i kurczowego pilnowania, czy aby nie jest się stratnym. Może wystąpić zarówno przy rozliczaniu zeżartych puszek mielonki pod namiotem, jak i przy płaceniu za butelkę lepszego wina spoza pakietu AI.

    Moim zdaniem takie podejście świadczy albo o skrajnym egocentryzmie albo o braku poczucia bezpieczeństwa, które pcha człowieka do ciągłego upewniania się, czy gdzieś nie włożył więcej niż wyjął. Oba te stany (cechy?) skutecznie uniemożliwiają dojrzałą miłość i poważny związek. Bo tu jednak trzeba zaufania - że jak będę chory i stracę pracę, to druga połówka mi nie pożałuje na pomarańcze, że jak ja teraz zapłacę za to wino, to druga połówka będzie się poczuwać do zapłacenia następnym razem.

    IMHO, uważam, że jak facet nie chce płacić na pierwszej randce, to może należeć do typu opisywanego w tym wątku. Tacy zawsze byli u mnie spaleni. Co nie znaczy, że jestem gold diggerką - aktualnie zarabiam więcej od partnera, ale nie rozliczam go, kto zjadł więcej plasterków szynki.
  • bergamotka77 03.08.19, 12:18
    Doskonale to ujęłas mgła. Dokładnie o to chodzi.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • solejrolia 03.08.19, 06:41
    Tak skąpstwo zmierza w kierunku przemocy ekonomicznej, to zawsze źle rokuje.

    Natomiast znam gorsze wady u facetów. Jak dla mnie skąpstwo nie jest wcale najgorszym sortem.

    Mój mąż jest bardziej ostrożny w kwestii wydawania pieniedzy niż ja, pewnie dlatego, że pochodzi z biedy i z domu gdzie były/są zerowe umiejętności ogarniania finansów.
    Ale w życiu wychodzi nam tak, że oczywiście pieniądze są wspólne, i nie rozliczamy się jakoś drobiazgowo z każdej złotówki, jak ja wydaję pieniądze na siebie, na dom, czy na wspólne cele, dotyczace naszej rodziny czy firmy, to jest wszystko OK. Zdecydowanie nie lubi za to, gdy wydaję pieniadze na niego. Bo mojemu mężowi nigdy, nic, nie jest potrzebne i szkoda pieniedzy. Albo woli kupić sobie sam.
    No ale to nie jest aż taki problem, z którym nie można sobie poradzić. ( kwestia szacunku czy zaufania dla drugiej osoby).

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • zuleyka.z.talgaru 03.08.19, 07:42
    A co z kobietami dusigroszami? Taka Ada na przykład? big_grin
  • triss_merigold6 03.08.19, 07:54
    Ada jest sama. Kobiety dusigrosze jednak występują IMO znacznie rzadziej.
  • cauliflowerpl 03.08.19, 09:14
    Pytanie: czy kobieta, która uważa, że zawsze powinna mieć fundowane robi to bo jest dusigroszem, czy "bo tak wypada".
    I co jest gorsze w ujęciu globalnym.
  • bistian 03.08.19, 09:35
    cauliflowerpl napisała:

    > Pytanie: czy kobieta, która uważa, że zawsze powinna mieć fundowane robi to bo
    > jest dusigroszem, czy "bo tak wypada".
    > I co jest gorsze w ujęciu globalnym.

    Kobiety mają ciekawe strategie. Niektóre, a jest ich znacząca część ogółu, w pierwszej fazie pokazują niezależność i samowystarczalność. To jest czasami na pokaz, ale często jest szczerze, to taka inwestycja w chłopa. Potem zagania się go do sensownej pracy, zagospodarowuje, i pieniądze już płyną w drugą stronę. smile
    To nie jest tak, że mnie to boli czy jakoś osobiście obchodzi. Ciekawi mnie jak zjawisko i strategia.

    Mężczyźni też mają swoje strategie. Faza zapoznawcza to oczarowanie, zachęcenie różnymi możliwościami, również finansowymi, potem prawda wychodzi na jaw.

    Starsze pokolenie wychowywało się w biedzie. Teraz są minimalistami i nie korzystają ze z wszystkich możliwości, wolą oszczędności, niż pustki na koncie, wyjazdy i nowy sprzęt, ale ktoś może powiedzieć, że to skąpstwo.
  • cruella_demon 03.08.19, 19:10
    U kobiet skąpstwo przebiega zwykle inaczej. Raczej jak się nachapać na zewnątrz, wyłudzić od ludzi, ukraść z pracy itd. (np. pracowałam z laską, która potrafiła zbierać od współpracowników niedojedzone resztki /śniadaniowe/obiadowe, żeby w domu karmić tym psa, kradła papier toaletowy długopisy itd. z jej opowiadań wiem, że potrafiła zapukać z talerzem w ręku do sąsiadki żeby jej nalała zupy, bo jest dzisiaj sama w domu i jej się nie opłaca gotować, sama ubierała się jak łachmaniarz, jadła pasztetową, ale np. dziecku nie żałowała, jadło szynkę i chodziło w normalnych ciuchach.
  • sumire 04.08.19, 10:23
    Wiara, że facet powinien płacić zawsze za kawę/drinka, bo jest facetem, to w sumie też pewien rodzaj skąpstwa.
  • cruella_demon 04.08.19, 14:57
    Nie zawsze, ale jak już zapłaci, to żeby się potem zwrotu 7 złotych nie domagał.
  • bergamotka77 04.08.19, 16:51
    sumire napisała:

    > Wiara, że facet powinien płacić zawsze za kawę/drinka, bo jest facetem, to w su
    > mie też pewien rodzaj skąpstwa.

    Nie, to jest norma kulturowa. Faceci więcej zarabiają na tych samych stanowiskach co kobiety więc niech płacą więcej. To wyrównanie rachunków smile


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 04.08.19, 20:39
    bergamotka77 napisała:

    > Nie, to jest norma kulturowa.

    Może w kulturach uważających mężczyzn za chodzące bankomaty.
  • zlota.ptaszyna 04.08.19, 21:16
    A ty dalej w Paryżu ?
    Tam chyba taka właśnie kultura w niektórych dzielnicach
  • rosapulchra-0 03.08.19, 07:55
    A panie skąpiradła? Spotkałyście takie na swojej drodze życiowej? Kobiety też potrafią być ponad przeciętnie skąpe.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • double-facepalm 03.08.19, 23:31
    Bywają i takie, ale nie kojarzę żeby któraś poznana przeze mnie była w związku.
  • princesswhitewolf 03.08.19, 08:50
    Nigdy nie postawilabym sie w sytuacji, w ktorej jestem zależna finansowo od faceta.
  • saskia44 03.08.19, 08:55
    Zalezy co rozumiesz pod zalezna?
  • flegma_tyczka 03.08.19, 08:59
    Czyli teoretycznie jakbyś na skutek splotu zdarzeń niezależnych od siebie straciła cały swój majątek oraz pracę to popełniłabyś samobójstwo czy poszła żebrać byle tylko przez kilka miesięcy nie musiał utrzymywać Cię Twój konkubent - dziwak?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • kartkapapieru 03.08.19, 08:52
    Zgadzam się, starostwo to najgorsza cecha faceta ever
  • flegma_tyczka 03.08.19, 08:57
    Ja też nie lubię skąpców i nigdy nie byłam ze skąpcem.
    Skąpcy (jak mężczyźni z małym przyrodzeniem) są dla mnie kompletnie aseksualni.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • aniani7 03.08.19, 12:18
    Kiedy wychodzilam z kims na tzw. randke, zawsze proponowalam, ze zaplace za siebie. Byla to natychmiastowa metoda odsiewu skapcow, bo ten ktory sie na to zgodzil, z automatu trafial do grupy kolegow.
  • bistian 03.08.19, 12:38
    aniani7 napisała:

    > Kiedy wychodzilam z kims na tzw. randke, zawsze proponowalam, ze zaplace za sie
    > bie. Byla to natychmiastowa metoda odsiewu skapcow, bo ten ktory sie na to zgod
    > zil, z automatu trafial do grupy kolegow.

    Wszechobecne testy. To nie jest normalne.
    Ci, co płacili, pomimo prośby, nie byli dobrze wychowani. Ale, widać, nie każdemu to przeszkadza.
    Dziwny wybór i tylko dwie kategorie, prostak albo skąpiec. smile
  • cauliflowerpl 03.08.19, 12:51
    No widzisz, niektórzy lubią jak się ich zdanie bierze pod uwagę tylko wybiórczo.
    CHCĘ iść do kina a nie do teatru - trzeba zaakceptować.
    CHCĘ zapłacić - trzeba olać.

    A potem zdziwienie, że facet "nie zrozumiał" jakiegoś foszka w stylu "nie, nic się nie stało, możesz sobie iść z kolegami na piwo zamiast ze mną do mamusi" i na to piwo jednak poszedł big_grin Przecież ona JASNO DAŁA MU DO ZROZUMIENIA, że nie chce, by szedł na piwo. Dawała mu znaki oczami.
  • aniani7 03.08.19, 14:19
    No biedne misie, nic tylko plakac big_grin
  • cauliflowerpl 03.08.19, 14:43
    E tam biedne, oni sie przeciez na tym piwie doskonale bawia, to laska zostaje w domu i sie wku**a, ze on sie nie domyslil big_grin
  • aniani7 03.08.19, 14:49
    Akurat na piwie zawsze jestesmy razem,to ja jestem naczelnym piwoszem domu big_grin
  • cauliflowerpl 03.08.19, 14:55
    Uff, to całe szczęście.
  • cruella_demon 03.08.19, 19:18
    Bardzo dobry test, sama stosowałam. Przecież to nie o to chodzi, bo jak chcę to sama za siebie zapłacę, faceta, który mi siłą by próbował coś narzucić też bym spuściła po brzytwie, ale chodzi o to, żeby zaprzeczył i zaproponował, że jednak on.
    Ja cię kalafior bardzo lubię, ale jednak jeżeli chodzi o relacje damsko męskie masz nieco, nie wiem jak to nazwać, niekonwencjonalne podejście, bo preferujesz związek (dla mnie) nie związek. Nie macie nic wspólnego.
  • bistian 03.08.19, 19:24
    cruella_demon napisała:

    > Bardzo dobry test, sama stosowałam.
    ...
    > chodzi o to, żeby zaprzeczył i zaproponował, że jednak on.

    Bardzo dobry test. Jeśli pani go stosuje, nadaje się na leczenie psychiatryczne albo chociaż do maga/psychoterapeuty na przeprogramowanie. Można odsiać chore panie i im pomóc.
  • cruella_demon 03.08.19, 19:49
    Można, a pan kutwa, wygrany, nadal może się zabawiać z własną ręką.
  • cauliflowerpl 03.08.19, 21:33
    Nie chodzi tylko o zwiazek, a o relacje miedzyludzkie w ogole.
    Jestem dorosla i jak mowie "zrobie A i B" to chce, zeby to zostalo zaakceptowane, a nie zeby sie ktos rzucal do przekonywanie mnie, ze on zrobi za mnie A a ja sama zamiast B powinnam zrobic C.

    Jak kelner przynosi rachunek i mowie "ja zaplace" to oczekuje, ze druga osoba powie "ok, zrewanzuje sie nastepnym razem" ewentualnie "to moze kazdy za siebie" a nie zacznie "oj nienienie, zaplace ja, alez absolutnie, alez bo sie obraze".

    Chyba ze rzeczywiscie ten ktos ZAPRASZAL to sprawa jest jasna. Tylko jak mi ktos mowi "spotkamy sie na kawe?" to to juz jest zaproszenie? Czy propozycja WSPOLNEGO wyjscia?
  • cauliflowerpl 03.08.19, 21:40
    Innymi slowy - ja nie lubie jak ktos mnie testuje w taki sposob i sama tego ludziom nie robie. Bo potem sa z tego tylko jakies glupie nieporozumienia.
  • grrrru 03.08.19, 21:52
    Rany, jak ja nienawidzę takich gierek. Tak samo, jak ktoś mówi, że musi już iść tylko po to, żeby go jeszcze pozatrzymywać...
  • cauliflowerpl 03.08.19, 21:57
    Hahaha mnie sie to dzis skojarzylo z watkami pozegnalnymi na forum.
    A wychodzenia nauczyl mnie kolega z akademika - mowilam najbllizszej osobie ze spadam z imprezy, reszcue mowilam, ze zaraz wracam i po sprawie. Wytlumacz kilkunastu podchmielonym osobom, ze w sobote o 23 chcesz isc spac 😥
  • saskia44 03.08.19, 23:26
    cauliflowerpl napisała:

    >Tylko jak mi ktos mowi "spotkamy sie na kawe?" to to juz jest zaproszenie? Czy propozycja WSPOL
    > NEGO wyjscia?

    Dla mnie to propozycja wspolnego wyjscia ale ja odzwyczailam sie od tego ze ZAPRASZA sie na kawe/obiad/drinka/kina itp. a proponuje wspolna kawe/obiad itd. Pewnie dlatego nie uwazam ze ktos kto wychodzi z propozycja zaplaci. Kiedy moj partner zaproponowal pierwsze spotkanie bylam przygotowana na zaplacenie za swoja kawe ale do tego nie doszlo I bylo to bardzo jasne ze on zaplaci. Na kolejnych randkach tez. Na obecnym etapie to ja zrobie jakies zakupy, on zrobi (choc jeszcze nie mieszkamy razem) i na poczatku pytalismy ile do zwrotu ale odpowiedz byla ze nic. Szybko przestalismy pytac no jakos tak czujemy ze to i tak wspolne choc na dwa domy.
  • bistian 04.08.19, 15:19
    cauliflowerpl napisała:

    > Chyba ze rzeczywiscie ten ktos ZAPRASZAL to sprawa jest jasna. Tylko jak mi kto
    > s mowi "spotkamy sie na kawe?" to to juz jest zaproszenie? Czy propozycja WSPOL
    > NEGO wyjscia?

    Dlatego stosuje się jednoznaczne formy i mówi "zapraszam na kawę". Dla mnie tekst w rodzaju "napiłbym się kawy, idziesz ze mną?" też jest zaproszeniem, o ile to mówi facet.

    Tak się dziwię, że panie domagają się płacenia przez faceta, a potem nie są konsekwentne.

    Ona: - Upiekłam, poczęstuj się
    On: - Nie mogę, nie kupiłem do ciasta składników.

    big_grin

    Kobiety komplikują sobie życie, byle później nie być skrytykowaną przez koleżankę wink
  • grrrru 03.08.19, 21:51
    Ale przecież jak facet mówi "zapraszam cię na kawę" to w słowie "zapraszam" mieści się już to, że on zapłaci. Więc czemu ma służyć twoja propozycja, którą on ma dodatkowo odrzucić?
  • cruella_demon 03.08.19, 22:03
    Jak czytam to forum, to niekoniecznie się mieści.
    To są niuanse, trudno jest coś takiego opisać, bo to się zwykle wyczuwa między wierszami.
    To nie jest tak, ze testowałam, ale po prostu i nigdy nie trafiłam na skąpca, a zwykle to ja startowałam z pozycji tej kasiastej.
    Gdybym trafiła na chłopaka, który by z góry walnął, że jest randka, ale każde płaci za siebie, dostałby z góry kopa w doopę.
    Mój mąż jest z domu biedny i biedny był jak się poznaliśmy, ale wiem, ze sprzedałby ostatnią koszulę i od ust sobie odjął dla mnie i dzieci.
  • aniani7 03.08.19, 13:49
    Chyba nie jestem tak inteligentna jak Ty. O co chodzi z tym prostakiem, skapcem? Gdzie napisalam, ze ci ktorzy zaplacili sa prostakami? Zwyczajnie uznawalam, ze to nie kandydaci dla mnie na zwiazek, poniewaz przyjetym jest, ze kiedy sie kogos zaprasza, placi sie za niego. Ostatnio tak zaprosilam bliskiego kolege i zaplacilam za wspolny mily obiad.
  • kyrelime 03.08.19, 14:01
    Być może jest przyjęte. Gdy ktoś jednak mówi mi, że chce za siebie zapłacić to czemu mam się z nim kłócić i odbierać prawo do decydowania o sobie? Ja lubię, gdy ludzie komunikują mi wprost swoje potrzeby i nawet jeśli się domyślam, że to co mówią jest nieszczere to olewam i nie umilam komuś życia na siłę. Mam taką osobę w otoczeniu- marudzi na różne rzeczy, ilekroć jej proponowałam pomoc czy przysługę mówi: dzięki, nie trzeba. Później dowiaduję się, że osoba żali sie, ze nikt jej nie pomógł itd. Jak dla mnie to jej problem- ja nie bede sie kogos prosić, żeby przyjął moją przysługę, tak jak jako facet nie prosilabym się kobiety, żeby dala mi zapłacić za swoje piwo czy obiad.
  • aniani7 03.08.19, 14:29
    Alez oni nie mowili, ze chca zaplacic, tylko proponowali randke. Dzieki metodzie "na platnosc" szybko ocenialam, jaki rodzaj zazylosci moze mnie z danym panem interesowac. Np. dobrze pamietam Leszka, zachwyconego mozliwoscia placenia na pol, dosc dlugo kumplowalam sie z nim, poniewaz kochal sztuke i mialam partnera do chodzenia po wszelkich galeriach. Nawet kiedy cos zamawial i placil, informowal mnie, ile mam mu oddac, jednoczesnie kombinowal, jak przejsc ze strefy kolega na pozycje chlopak. Kiedys bylismy w jakies knajpie z jego kolega, kiedy zobaczyl, co Leszek wyprawia, usmial mu sie w twarz i powiedzial, ze jak bedzie tak sie zachowywal, nigdy zadnej dziewczyny nie poderwie. To bylo pierwsze i ostatnie piwo od Leszkabig_grin
  • kyrelime 03.08.19, 14:35
    No to Leszek faktycznie sobie strzelił w stopę. Ale nadal nie rozumiem mechanizmu- koleś proponuje randkę, idziecie na pizzę, zjadacie, kelner przynosi rachunek i w tym momencie Ty mówisz, że płacisz za siebie i w tym momencie słyszysz jak jemu kamień spada z serca?
  • aniani7 03.08.19, 14:38
    No, normalnie mlodosc wracasmile Jakbym byla na pierwszym i jedynym randewu z Leszkiembig_grin Poza tym to byl uroczy chlopak, ale wspolczuje jego zonie, jesli taka ma. Moze sie teraz dziewczyna na tym forum wyplakiwac.
  • bistian 03.08.19, 14:12
    aniani7 napisała:

    > Chyba nie jestem tak inteligentna jak Ty. O co chodzi z tym prostakiem, skapcem
    > ? Gdzie napisalam, ze ci ktorzy zaplacili sa prostakami? Zwyczajnie uznawalam,
    > ze to nie kandydaci dla mnie na zwiazek, poniewaz przyjetym jest, ze kiedy sie
    > kogos zaprasza, placi sie za niego.
    Ostatnio tak zaprosilam bliskiego kolege i
    > zaplacilam za wspolny mily obiad.

    Ja też tak uważam i tak robię. Przyjmuję małe gesty, typu, że ja coś dodatkowo zakupię, bo mam ochotę, a rachunek byłby za wysoki, to samo w drugą stronę. A ogólnie, zapraszam, to płacę, liczę na rozsądek w zamówieniach przez drugą stronę.
    A co do Ciebie. Zostałaś zaproszona, więc po co proponujesz, że zapłacisz. Przecież to jest co najmniej niegrzeczne i stawiasz drugą stronę w niezręcznej sytuacji. Taki głupi test.
    Nie możesz sobie wymyślić lepszego testu, jeśli bez testowania jesteś chora? smile
  • aniani7 03.08.19, 14:18
    Po pierwsze juz od daaaaawna nikogo nie szukam, dlatego zacznij oddychac. Po drugie kompletnie nie mam wyczucia do ludzi i w ten sposob eliminowalam chlopcow, ktorzy mogli mi sie spodobac i pozniej niepotrzebnie mialabym zawirowania emocjonalne, ktore i tak musialabym ostatecznie zakonczyc.
  • bistian 03.08.19, 14:29
    aniani7 napisała:

    > Po pierwsze juz od daaaaawna nikogo nie szukam, dlatego zacznij oddychac. Po dr
    > ugie kompletnie nie mam wyczucia do ludzi...

    Czy jesteś ZA?
  • aniani7 03.08.19, 14:36
    Tak, tak hahaha wyslac karte chorobowa, nr buta i stanika, co jeszcze chcesz hahaha
  • kyrelime 03.08.19, 14:32
    Hm, ale naprawdę uważasz, że ktoś kto zgodził się, żebyś zapłaciła na swoją wyraźną prośbę czy tam oświadczenie jest równoznaczny z zawirowaniami emocjonalnymi? Teraz to już nieistotne, skoro to przeszłość, ale zaciekawiło mnie, w jaki sposób widzisz tu zbieżność?
  • aniani7 03.08.19, 14:48
    Chodzi o to, ze nigdy nie dopadl mnie tzw. piorun sycylijski. Nie zakochalam sie od pierwszego wejrzenia.Nie mam wyczucia do ludzi, dlatego pare razy ostro dostalam dupe od "kolezanek". Unikalam zaangazowania uczuciowego z partnerem, ktory ostatecznie w jakikolwiek sposob krzywdzilby mnie lub moje dzieci.
  • grrrru 03.08.19, 15:03
    I ponieważ to jest przyjęte, wyskakiwanie z taką propozycją jak Twoja świadczy o tym, że brak Ci obycia i znajomości pewnych zasad. W dobrym tonie jest po prostu zrewanżować się kolejnym zaproszeniem a nie proponować płacenie za siebie. Z drugiej strony jak ktoś jest nieobyty to lepiej wychowanej osobie wypada udawać, że tego nie widzi. Dlatego, jak gość wchodząc do domu zdejmuje buty czy ktoś proponuje płacenie za siebie, dowodząc, że nie wie, co oznacza "zapraszam" pozostaje z miłym uśmicehem udawać, że tak właśnie jest ok.
  • aniani7 03.08.19, 15:54
    Jak widac, po tym co napisalas, Ty jestes bardzo kulturalna i stosujesz sie do wszystkich zasad SV hahahahaha
  • grrrru 03.08.19, 14:32
    Nie czuję się bezpiecznie w towarzystwie mężczyzny, który nie traktuje moich słów poważnie.
  • tol8 03.08.19, 09:15
    Acha, kierowałaś się zasobnością portfela? Urocze.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • flegma_tyczka 03.08.19, 09:19
    To też.
    W młodości byłam ładna, więc czemu miałam umawiać się z biedakami skoro miałam do wyboru wyższą półkę?
    Jak możesz sobie pozwolić na mercedesa nie kupujesz fiata tico.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • kartkapapieru 03.08.19, 09:26
    A ja umawialam sie z bogatymi, a zakochalam sie w chłopaku zarabiający 50% mojego zarobku i tak się zmotywowal, że najpierw poprosił o dość spora podwyżkę i dostał ale koniec końców i tak rzucił pracę i znalazł pracę z zarobkami na moim poziomie plus bierze zlecenia i ja i on jesteśmy zadowoleni bo tez mu było ciężko że zarabia mniej, mnie też było ciężko bo się balam jak sobie damy radę, teraz się z tego smiejemysmile w swoim życiu spotykałem się z chirurgiem, hiszpanem architektem i programista, teraz znowu programista
  • flegma_tyczka 03.08.19, 09:35
    A programiści jacy są w łóżku? Z architektem byłam, z lekarzami byłam, ale z programistą nigdy, chyba nudo? Tak mi się wydaje.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • kartkapapieru 03.08.19, 09:40
    Ten mój teraz jest absolutnie fantastyczny w łóżku, póki się nie zakochalam to to mnie trzymalo smile nie mam tez dużego porównania ale z 4 facetow ten jest najlepszy i seks jest taki super, że jestem zła jeśli do zbliżenia nie dojdzie więc jest codziennie smile
  • malia 03.08.19, 18:18
    Jak to cudownie, że w dwa tygodnie tyle zdążył zdziałać big_grin
  • aniani7 03.08.19, 12:20
    Napsala to osoba, ktora zyje ze wszystkich mozliwych do uzyskania zasilkow, urocze.
  • riki_i 03.08.19, 15:51
    Wyłudzanie zasiłków to zupełnie co innego niż rabowanie konkretnego człowieka. Państwo jest bezosobowe.
  • aniani7 03.08.19, 15:58
    Serio? Panstwo jest bezosobowe, wobec tego finanse tez pochodza z bezosobowych zrodel? Za to kocham ematke, co tam malpa z trzema glowami i jednorozec, to forum przebije wszystko.
  • grrrru 03.08.19, 09:46
    Zawsze miałam swoje pieniądze, więc niespecjalnie mnie interesuje podejście faceta. Partner ma podejście do finansów kompletnie inne niż ja. Ja jestem rozsądna w wydatkach on spontaniczny, ja będę miała 50 zł to odłożę dychę, on będzie miał milion to wyda milion dwieście smile Ja - oszczędności, on - jakoś to będzie.
  • flegma_tyczka 03.08.19, 09:49
    Nie przystojny, obarczony problemową rodziną, biedny, nie rozsądny w wydatkach, nie młody, co w nim widziałaś?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • triismegistos 03.08.19, 10:19
    Gazeciarz, czemu znowu zmieniłeś nicka?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • grrrru 03.08.19, 10:20
    Mnie nie interesuje, czy facet jest przystojny, bo nie szukam modela na okładkę - liczy się, czy jest między nami chemia. Problemowa rodzina? Była żona to nie rodzina. Biedny? Wolę faceta, który się spłukał na zapewnienie dzieciom normalności niż takiego, co ma dużo, bo z łaski rzuca 500 zł na "byłe dziecko". Poza tym właśnie niedawno przestał być biedny smile
  • riki_i 03.08.19, 10:28
    grrrru napisała:

    > Była żona to nie rodzina.

    Jak ma z nią dziecko, a do tego pani chla i jest dysfunkcyjna życiowo, to siłą rzeczy wchodzi na stałe w orbitę waszego życia. Możesz sobie nie nazywać tego rodziną, ale IMO to jest pewien ersatz rodziny.
  • marisol25 03.08.19, 11:19
    riki_i napisał:

    > grrrru napisała:
    >
    > > Była żona to nie rodzina.
    >
    > Jak ma z nią dziecko, a do tego pani chla i jest dysfunkcyjna życiowo, to siłą
    > rzeczy wchodzi na stałe w orbitę waszego życia. Możesz sobie nie nazywać tego r
    > odziną, ale IMO to jest pewien ersatz rodziny.


    Prawda. Dziecko wiąże bardziej niż ślub, zawsze to powtarzam
  • bergamotka77 03.08.19, 11:24
    Też tak uważam. Do konca życia będzie miał z nią wspólne dzieci wiec nie wyplacze się z tego. Taka eksia patolka jest chyba gorsza od gromadki dzieci pana. Co ona zepsuje, wy musicie naprawiać. Ja szczerze gruuu podziwiam, że w to weszła.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • riki_i 03.08.19, 11:30
    No nie, czwórka zachłannych i nieogarniętych życiowo dzieci Zbysia Zamachowskiego (plus jadowita eksia) sytuuje się w mojej ocenie na tym samym poziomie co jedna eksia patolka.
  • grrrru 03.08.19, 12:33
    Gromadka dzieci w ogóle nie jest "zła" więc nie rozumiem, dlaczego eksia ma być gorsza. Dzieci niedługo będą dorosłe, połowa problemów z matką odpadnie, przynajmniej tych formalnych, zostanie tylko wsparcie emocjonalne i tyle.
  • bergamotka77 03.08.19, 12:58
    No wiesz finansowo to was obciąża ( Ciebie również ) ta gromadka i ta eksia. Nie oszukujmy się - utrzymanie nastolatków jest mega drogie plus rachunki na prawników, sądowe batalie, opieka psychologiczna. Nawet jak będą za chwilę dorosłe to może zechcą się kształcić i też kosztuje utrzymanie ich do 24 r. zycia plus dwójka swoich.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grrrru 03.08.19, 13:03
    Hmm.. Twoje dzieci też Cię obciążają, traktujesz je w związku z tym jako zło?
  • bergamotka77 03.08.19, 13:10
    Nie, ale to są MOJE dzieci. Sprowadziłam je świadomie na świat i laski nie robię wychowując je i utrzymując. Na inne bym nie chciałoby mi się zaharowywac.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grrrru 03.08.19, 13:12
    Ja się zdecydowała na te dzieci także świadomie. Co więcej - o ile można mieć dziecko biologiczne z wpadki, to trudno mieć z wpadki niebiologiczne.
  • bergamotka77 03.08.19, 13:14
    No ale nie adoptowalas ich formalnie? Więc to nie są formalnie twoje dzieci tylko męża. Ty ponosisz tylko konsekwencje finansowe jego byłego życia.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grrrru 03.08.19, 13:28
    Dzieci nie są jego byłym życiem, są częścią naszego aktualnego życia. Owszem formalnie to nie są moje dzieci, ale jest to rodzeństwo moich córek. I nie ponoszę tylko konsekwencji finansowych. Dzieci to nie jest tylko ani nawet przede wszystkim pozycja w budżecie.
  • bergamotka77 03.08.19, 14:11
    No ok tak wybrałaś tak masz. Ja tylko piszę ze swojej oerspektywy że dla mnie dzieci partnera to nie bylyby moje dzieci i nie chciałabym zabierać swoim aby na ich potrzeby starczyło. Rodzeństwo przyrodnie nie jest niezbędne do zycia. Facet musiałby sam placic za swoje zobowiązania. No i ja nie wzielabym faceta z przychowkiem, który do tego jeszcze miałby z nami mieszkać.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grrrru 03.08.19, 14:18
    Mam pewne podejrzenia, że gdyby pojawił się tu wątek o pani, której partner ma takie podejście do jej dzieci, że powinna sama płacić za swoje zobowiązania to oceniłabyś to inaczej. Ale tylko podejrzenia, może mało trafne.
    Ja za to nie wzięłabym weekendowego ojca, każdy ma inne oczekiwania wobec partnera. A co do przyrodniego rodzeństwa - moim córkom na szczęście niczego nie brakuje z tego powodu, że rodzeństwo też ma potrzeby.
  • bergamotka77 03.08.19, 15:39
    No tak na wakacje nie macie dla starszych dzieci i musicie brac kredyt a ty robisz dobra mnie do złej gry "niczego nam nie brakuje". Rozumiem że miłość jest ślepa ale.... Btw mój mąż nie jest ojcem weekendowym. Mial okresy, kiedy częściej wyjeżdżal ale teraz zmienia pracę i będzie wyłącznie stacjonarnie pracował. Dzueki jego oracy zwiedziliśmy pół swiata. Z długami mnie nie zostawił do spłacania i gromadka nieswoich dzieci jak twój luby. Nie jest stary i brzydki, nie ma eks alkoholiczki, nie jest beztroski finansowo oraz goły i wesoły. Dlatego wiesz nie sądzę abyś chciała dalej porównywać tych dwóch facetów. Wolę żeby facet pracował niż ogłaszal bankructwo smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • zlota.ptaszyna 03.08.19, 15:42
    Ziew, berga ciagle piszesz ze pan bergamotka już zmienia prace i będzie pracowal na miejscu po czym piszesz ze siedzi w Gdańsku albo w uk, już mi się to nudzi , w kółko ta sama śpiewka tego pana Bergamotki a ty tylko sama siedzisz i zakładasz wątki o kolegach z pracy .....
  • bergamotka77 03.08.19, 15:57
    Pan Bergamotka siedzi koło mnie więc pudło. Idziemy zaraz do kina a potem dalsza wspólna część urlopu. Znowu nie trafiłaś smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • zlota.ptaszyna 03.08.19, 16:13
    Miło słyszeć ze pan bergamotka wrócił i zajmie się nie tylko kinem i urlopem ale tez kupi fotelik dla syna i będzie odrabiał z nim lekcje a berga wreszcie bedzie zakładała kobiece wątki wink

    Hihi ale wiesz ze wszystkie twoje wątki kocham, pozdrowki dla pana bergamotki smile
  • zlota.ptaszyna 03.08.19, 15:43
    A jak jego praca odbiła się na twojej karierze i gdzie byś była teraz gdybys to ty była najważniejsza w waszym małżeństwie ?
  • bergamotka77 03.08.19, 16:03
    Ja jestem najwazniejsza i nasze dzieci dla męża. Nigdy w to nie watpilam 😄

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grrrru 03.08.19, 15:44
    Bergamotka, skup się kobieto. Kredyt na wakacje był kilka lat temu, a nie teraz. Wtedy, kiedy wydawał kupę kasy na sprawy sądowe, a ex nie płaciła na dzieci grosza alimentów, nie spłacała też kredytów, które obciążały ich oboje.
    I nie mam pojęcia czemu uznałaś, że określenie "ojciec weekendowy" odnosi się do Twojego męża. Odnosiłam się do stwierdzenia, że nie chciałabyś, żeby dzieci partnera mieszkały z wami. Miałam na myśli typowego tatusia rozwodnika, który widuje się z dziećmi dwa weekendy w miesiącu. A Ty sobie ubzdurałaś, że to o Twoim big_grin No i od razu wyszła z Ciebie stara dobra Bergamotka z dopieprzanką w pięknym stylu...
  • zlota.ptaszyna 03.08.19, 15:47
    Ale dzieci bergi tez rzadko widują ojca wiec co sobie mogła pomyśleć i co w tym złego ze wzięła to do siebie skoro to opis jej sytuacji , nie rozumiem taj dyskusji
  • bywalec.hoteli 03.08.19, 15:52
    Bergamota, skoro masz takie wspaniałe życie i tak wspaniałego męża i dziubdziusiów, to czemu tak lubisz pastwić się nad tymi, którzy nie mają tak wspaniale i tak to na każdym kroku podkreślasz?

    --
    Lato smile
  • bergamotka77 03.08.19, 16:00
    Nie pastwie się ja odpieram ataki na mnie i moja rodzinę. Bo teraz fakt, że rodzice pracują jest zarzutem i oznaką ich zlego rodzicielstwa 😅

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grrrru 03.08.19, 16:04
    Ale kto Cię zaatakował??? Czy w tym wątku było choć słowo o tym, czy jesteście złymi czy dobrymi rodzicami?
  • rosapulchra-0 03.08.19, 21:29
    Ona ma obsesję, że ktoś może nie wierzyć w jej słodko pierdzący wizerunek wspaniałej rodziny i każde zdanie, które jej się nie podoba, traktuje jako atak.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • bywalec.hoteli 04.08.19, 16:01
    rosapulchra-0 napisała:

    > Ona ma obsesję, że ktoś może nie wierzyć w jej słodko pierdzący wizerunek wspan
    > iałej rodziny i każde zdanie, które jej się nie podoba, traktuje jako atak.

    Czy osoba bardzo szczęśliwa tak chętnie jeździłaby po innych?



    --
    Lato smile
  • flegma_tyczka 03.08.19, 19:27
    I niski.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • ichi51e 03.08.19, 17:17
    Serio ktos tak patrzy na dzieci partnera, rodzenstwo swoich dzieci... straszne

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • umi 03.08.19, 12:55
    Była żona to nie rodzina - Ja bym tego nie mowila przy dzieciach tej zony.
  • grrrru 03.08.19, 13:10
    A myślisz że ich matka to uważa byłego męża za rodzinę? big_grin
  • umi 03.08.19, 17:52
    Matka to sobie moze bylego męża uwazac nawet za brata prezydenta USA. Tu jest wazne to, co uwazaja dzieci, nie co uwazaja dorosl. Prywatnie, to Ty ja mozesz miec nawet za diabla wcielonego i kandydatke na cżłonkinie ISIS wink Ale dla dzieci to jest mama i rodzina. Ciebie tez pewnie wliczaja w bliskie osoby, wiec bedzie im po prostu przykro.
  • grrrru 03.08.19, 19:19
    Ale ich rodzina oczywiście.
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 14:59
    To niech spłaci swoje długi do końca, nawet te umorzone, a nie pod parasolem upadłości konsumenckiej się ukrywa.
  • grrrru 03.08.19, 15:14
    Józek skarbie, nie musisz nicków zmieniać i tak nie pobzykasz na tym forum big_grin
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 15:56
    A po co mam bzykać? Ani piękny ani bogaty. Bozia nie dała ani urody ani chęci do nauki. Nie obdarzyła też umiejętnością zagryzania zębów by przerzucić się na ciężką pracę fizyczną. Żeby bzykać, musiałbym się brać za brzydkie. A umiejętności obniżania wymagań też bozia nie dała. Więc nie bzykam, ale przynajmniej desperatem nie jestem. I nie pisz do mnie o bzykaniu, bo nie w tym temacie tu wróciłem. Wróciłem by walczyć z PO i bogatymi.
  • aniani7 03.08.19, 16:03
    Z bogatymi.... uuuuu.....drzyj PiSie . Widziales bizantyjska "taksowke" Kuchcinskiego?
  • flegma_tyczka 03.08.19, 19:28
    To już nie ma długów ani upadłości? I dla odmiany teraz on będzie dokładał więcej do życia?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • grrrru 03.08.19, 21:32
    Tak.
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 15:03
    Skoro niefrasobliwy finansowo, to obawiam się że zadłużony nie tylko z powodu byłej żony ale z powodu własnych braków w obchodzeniu się z pieniędzmi. W świetle tych wydarzeń klepnięcie przez sąd upadłości konsumenckiej może być naciągane. Sądy jednak upadłości i restrukturyzacje klepią dzisiaj jak leci, zamrażając windykację zadłużenia, a dłużnicy wierzycielom śmieją się w twarz.
  • grrrru 03.08.19, 15:16
    Jakie jak leci! Trudno jest przejść przez upadłość konsumencką, sądy mocno sprawdzają, z jakich powodów powstało zadłużenie, jak było spłacane itp.
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 15:18
    Klepią różnym ludziom co nabrali chwilówek. Zbyt liberalnie podobno do tego podchodzą.
  • grrrru 03.08.19, 15:22
    Podobno. Jedna pani drugiej pani powiedziała i tyle wiesz. Nie, nie możesz nabrać sobie chwilówek i z tego powodu ogłosić upadłości konsumenckiej.
  • riki_i 03.08.19, 15:52
    Jak to nie? Liczy się saldo zadłużenia i realnośc jego spłaty.
  • grrrru 03.08.19, 15:55
    Nie tylko. Liczy się jeszcze, czy spłata była realna i prawdopodobna w momencie powstawania długu. Czyli jak ktoś jest bezrobotny i jednego dnia obejdzie wszystkie firmy pożyczkowe, chwilówkowe itp. i natrzaska sobie długów to nie ma szans na upadłość, bo sąd uzna, że dług od początku był nie do spłacenia i było to celowe zadłużanie się bez zamiaru spłaty. Poza tym liczą się dodatkowe okoliczności. Jak ktoś się zwolni z pracy i uzna, że nie spłaca, bo mu się do roboty nie chce iść to sąd uzna, że brak przesłanek do upadłości, bo może tyłek ruszyć. Ale jak ktoś jest np. instruktorem narciarskim i połamie się tak, że wypada z zawodu to jest inna sytuacja. Poza tym liczy się też, czy nie ma próby ukrywania majątku.
  • riki_i 03.08.19, 15:55
    grrrru napisała:

    > Jakie jak leci! Trudno jest przejść przez upadłość konsumencką, sądy mocno spra
    > wdzają, z jakich powodów powstało zadłużenie, jak było spłacane itp.

    Masz niezbyt aktualne informacje. Owszem, tak było, ale to już przeszłość. Teraz idzie tasmowo, polecam wujka Google.
  • grrrru 03.08.19, 15:56
    Fakt, informacje mam z czasów, gdy to ogarnialiśmy. Trzeba było sporo warunków spełnić i sąd dość wnikliwie analizował wszystkie materiały.
  • grrrru 03.08.19, 15:57
    Tym samym mój komentarz wyżej uznaj za nieaktualny - nie śledzę tego, co teraz, opisywałam sytuację sprzed kilku lat.
  • bergamotka77 03.08.19, 10:49
    grrrru napisała:

    > Zawsze miałam swoje pieniądze, więc niespecjalnie mnie interesuje podejście fac
    > eta. Partner ma podejście do finansów kompletnie inne niż ja. Ja jestem rozsąd
    > na w wydatkach on spontaniczny, ja będę miała 50 zł to odłożę dychę, on będzie
    > miał milion to wyda milion dwieście smile Ja - oszczędności, on - jakoś to będzie
    > .

    Taka niefrasobliwosc też by mnie wkurzala. Facet powinien być rozsądny w dysponowaniu kasą i tak działać aby nie zabraklo a nie przepieprzyc wszystko. Z takim też nie czulabym się bezpiecznie.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grrrru 03.08.19, 12:36
    Wiesz, ja w ogóle nie sytuuję poczucia bezpieczeństwa poza sobą. Poza tym to nie jest przepieprzanie na zasadzie: a kupię sobie zajebiste auto. Albo wydam na wódkę czy coś w tym stylu. To było bardziej na zasadzie: wszystko poszło na prawnika to dzieci będą miały wakacje na kredyt, ale będą miały. Na siebie to za bardzo nie wydaje.
  • marianna1960 03.08.19, 10:18
    Lepszy mąż dusigrosz niż zona co ile by nie miała kasy to wszystko przepieprzy na bzdety.
  • livia.kalina 03.08.19, 13:05
    To ciekawe, że szukając gorszej alternatywy wpadłaś akurat na kobietę rozpieprzającą na bzdety, a nie na mężczyznę rozpieprzającego na bzdety.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • bergamotka77 03.08.19, 13:12
    livia.kalina napisała:

    > To ciekawe, że szukając gorszej alternatywy wpadłaś akurat na kobietę rozpieprz
    > ającą na bzdety, a nie na mężczyznę rozpieprzającego na bzdety.
    >

    Dokładnie - kobiety rozpieprzaja na bzdety a mężczyźni są rozsądni nawet jak sa dusigroszami😆


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triismegistos 03.08.19, 10:18
    Hahah, jak mnie nie dziwi, kto się przyznaje do bycia szurniętym dusigroszem big_grin

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • umi 03.08.19, 12:50
    Ten facet z watku obok to nie tylko skapy jest, ale przede wszystkim nieuczciwy. A to jest duzo, duzo większy problem.
  • zlota.ptaszyna 03.08.19, 14:54
    Berga a ja inaczej to widzę, co z tego ze opływacie w kasę jak mąż jest ciagle nieobecny jak nie w Londynie to w stanach albo w Gdańsku siedzi. I wszystko jest na twojej głowie od zajmowania suw dziećmi ( średnio to wychodzi z młodszym , już wiemy ) po dobieranie fotelika w samochodzie. Już bym się chyba z mostu rzuciła raczej niż miałabym coś sama robić przy samochodzie .....

    Nie mówiąc już p tym ze jego kariera zawsze była najważniejsza i ty ciagle za nim jeździłaś gdzieś za granice i sama nie wybiłas się zawodowo bo ciagle uzależniona czy mezus dostanie projekt w Kanadzie czy nie....

    Kasa jest superważna ale w twoim przypadku chyba tylko należy się pocieszać ze lepiej płakać w Ferrari niż w autobusie miejskim
  • bergamotka77 03.08.19, 15:29
    Oj Ptaszyński za wysoko nasz status materialny oceniasz. Ferrari nie jeżdżę a dosc wiekowym już autem. Planujemy kupić jakieś nowe rodzinne auto bo to się juz tylko na krótkie trasy nadaje typu dojazd do pracy. I nie obawiaj się, meza mam wystarczająco a nasz zwiazek kwitnie bo nie jesteśmy przyklejeni do sobie więc ciągle nam siebie mało. Polecam ci to: daj sobie zatesknic smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • zlota.ptaszyna 03.08.19, 15:45
    Co on tyra ciagle za granica i nawet zonce która musi mu dzieci wychować porządnego samochodu nie zapewni
    No moim zdaniem pan bergamotka ma dużo za uszami a wrócił już w ogóle ze swoich wielomiesięcznych wojaży ?
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 15:04
    Ja jestem dusigroszem, bo jestem golas co grosza nie ma, za to prawie 300 tysięcy do oddania dla banku.
  • chatgris01 03.08.19, 15:08
    Józek, to Ty?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 15:19
    Planowałem odejść na zawsze, ale zbliżają się wybory i Jarosław kazał wrócić. A prezesowi się nie odmawia.
  • umi 03.08.19, 17:50
    Obraziles sie na forum?
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 18:58
    Mam dużo pracy na głowie, chce się na niej skupić, a fiksując się na użalaniu nad sobą byłem wiecznie podenerwowany. Dodatkowo zbyt emocjonowałem się dyskusjami na forum i to już było niezdrowe, zwłaszcza chodziło o politykę. A przede wszystkim uznałem, że czas przestać użalać się nad sobą, bo to żałosne. Odchodząc z forum nie byłoby to możliwe, bo zawsze ktoś by mnie zaczepił i z polityki odbiłbym na narzekanie na brak kobiety.
    Na koniec dodam, że w tym roku dopadła mnie straszna obsesja na punkcie łysienia, a z kobietami raczej ciężko rozmawiać o skali Norwooda i o różnicach między NW 2, a NW 2A lub NW3.
  • riki_i 03.08.19, 19:19
    Przestań z tym łysieniem. Idź do prawdziwego fachowca i sobie pogadaj. Bisanga parę razy w roku darmowo konsultuje w Marriocie. Pisałem. Nie masz pieniędzy na operację , to wypisze ci receptę na finasteryd w żelu i sobie zamówisz przez net. Po paru miesiącach nie ma bata, żeby nie było efektu.
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 19:23
    Rozważam czasem Fina, ale do łykania. I do tego Minoxa do pryskania. Prędzej jednak pójdzie w rękę pianka i maszynka, jak się zacznie pogarszać. Zakola raczej nie rosną, ale włosy słabną chyba, więc obawiam się że felerne łysienie typu NW A z którym szybciej zaczyna się wyglądać niż w zwykłym schemacie NW, w którym czasem jeszcze jako tako się wygląda, jak mój kumpel który jest gdzieś na granicy NW 3V/NW 4.
  • chinczyk_z_donbasu 03.08.19, 20:07
    Tylko z łysą pałą byłby ten problem, że mógłbym być brany już nie za prawicowca, ale za naziola jakiegoś big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka