Dodaj do ulubionych

Liczba dzieci- jesteśmy w sprzeczce

03.08.19, 09:13
Mamy zamiar starać się o dziecko i ja chce jedno, partner troje, a nawet czworo. Strasznie mi przykro chciałam być mama jedynaczki/ jedynak. Kompromisem będzie dwoje ale tu tez zaczynają się schody, bo partner uważa, że tak jak było u niego idealną różnica to 2lata, a ja wolę tak jak było u mnie duża różnica wieku np 8lat uncertain pierwsze nasze zgrzyty. Oczywiście i tak mam nadzieje po pierwszym dziecku sie opamieta. A Wy zgodni byliscie w tej kwestii?
Edytor zaawansowany
  • feliz_madre 03.08.19, 09:29
    Najpierw byliśmy zgodni co do tego, że chcemy trójkę. Ale ja chciałam od razu, a mąż chciał poczekać, trochę się bał czy będzie dobrym ojcem. Odczekałam kilka miesiecy, dłużej już nie chciałam. Po drugim dziecku trochę spasowalismy z tą wizją trójki, potem ja już nie chciałam, podobało mi się życie jakie wiedliśmy. Gdy na przełomie ostatnich lat kilka razy okres mi się spóźnial i wpadałam w panikę, mąż mnie uspokajał, mówił że będzie fajnie, nawet się cieszył i trochę tą radością zarażał. Potem się okazywało, że to strachy na lachy, więc odczuwalam ulgę, ale i leciutką tęsknotę za tamtym marzeniem jeszcze większej rodziny. Gdy na chłodno gadamy, to oboje już więcej dzieci nie chcemy, ale gdyby się trafilo, to oboje będziemy się cieszyć. Tak więc mogę napisać, że w kwestii dzieci od zawsze byliśmy zgodni.
  • biszkopty35 06.08.19, 22:40
    O, mam dość podobnie smile
  • beataj1 03.08.19, 09:32
    Powiem tak. Pierwsze dziecko zmienia wszystko. I może zmienić zarówno twoje podejście - bo tak ci się spodoba, że będziesz chciała więcej. Albo męża, bo tak mu da w kość że poprzestanie na jednym. Albo odwrotnie.
    Poczekajcie na pojawienie się pierwszego dziecka. I wtedy wróćcie do rozmowy.

    --
    Szkoda, że nazwiska zasłonięte.
    Uważam, że dane kretynów, podobnie jak pedofilów, należy ujawniać, dla dobra ogółu. by cauliflowerpl
  • aguar 03.08.19, 09:51
    Zgadzam się z tym. Po pierwszym będziesz wiedziała, jak znosisz ciążę i poród, a także zobaczysz w jakim stopniu mąż się będzie angażował. Facet może szybko przestać marzyć o gromadce, jak zrobi mu się mniej wygodnie. I też dobrze myślisz, żeby nie za szybko kolejne. Bo decydując się na drugie, gdy pierwsze ma około roku, jeszcze za dużo nie wiecie o rodzicielstwie - przed Wami czas, kiedy będzie trzeba za dzieckiem biegać i go nie spuszczać z oczu, a także dopiero zacznie się wychowywanie - zobaczcie jak Wam pójdzie.
  • kryzys_wieku_sredniego 03.08.19, 09:37
    Chciałam dwoje, dopuszczałam troje. Różnica wieku optymalna to 4 lata. Po pierwszym dziecku nie chciałam kolejnej ciąży i tych 6 miesięcy po, ale byłam pewna, że mi się odmieni. Syn ma 8 lat ja 41, mąż 49, ja nadal nie chcę mieć mieć kolejnego dziecka.
  • mebloscianka_dziadka_franka 03.08.19, 09:57
    Może poczekajcie aż się urodzi to jedno, żeby dokładnie określić swoje prokreacyjne plany. Bo to się może zmienić wraz z pojawieniem się potomka.
  • ichi51e 03.08.19, 10:00
    Poczekajcie az to dziecko sie urodzi moze? Jeszcze 7 razy tobie sie zachce a partnerowi odechce

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 3-mamuska 04.08.19, 15:37
    ichi51e napisała:

    > Poczekajcie az to dziecko sie urodzi moze? Jeszcze 7 razy tobie sie zachce a pa
    > rtnerowi odechce
    >

    Ponoć kwestie dziecka/dzieci światowa kobieta powinna mieć dogadanie z partnerem jeszcze przed pojawieniem się dzieci.
    A tu nagle ematki zgodne ze należy iść na żywioł ,bo wszystko się może zdarzyć.

    Nie ,nie ,nie pisze tego tylko do ciebie.
    Masz najkrótsza wypowiedz.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • hanusinamama 06.08.19, 11:42
    Nie wiem czy światowa. Ja uważam tak ważne kwestie powinno sie obgadać zawczasu...nie ma to nic wspólnego z byciem światową kobietą
  • pani_tau 03.08.19, 10:03
    Ciekawy związek frazeologiczny. Aż go sobie poobracalam na języku.
  • mamaaspiama 03.08.19, 12:08
    "Ciekawy związek frazeologiczny"

    Właśnie miałam pisać 😂
  • olena.s 03.08.19, 12:36
    Ale trafny. I łagodniejszy niż "jesteśmy skonfliktowani". Kupuję.
  • ruscello 03.08.19, 10:06
    Również napiszę, żeby poczekać z decyzjami. Mnie tak ciąża przeorała, że niestety nigdy nie będę już zdrowa. Mimo wcześniejszych planów żadne z nas nie chce teraz drugiego dziecka.
  • kosmos_pierzasty 03.08.19, 11:35
    Po pierwsze niech najpierw się pojawi to jedno i zobaczycie, jak Wam w roli rodziców. Potem będziecie zastanawiać się, co dalej. Teraz to przedwczesna dyskusja.
    My w teorii mieliśmy mieć dwójkę, ale mamy jedno - z wielu przyczyn. Mąż kilka razy wspominał o drugim, ale ja się nie zgodziłam i na szczęście przyjął moje argumenty.
    Nie, opieka nad małym dzieckiem nie jest dla mnie. A jeszcze bardziej nie dla niego. Mnie było ciężko, ale chyba nieźle poszło wink On się w ogóle nie angażował, dopóki dziecko trochę nie podrosło (ok. 3 lat).
  • sirella 03.08.19, 11:41
    robienie dzieci jedno po drugim to krzywda dla dzieci. Powinno być 4-6 lat różnicy co najmniej. Dziecko potrzebuje zajęcia się nim i rodziców dla siebie w pierwszych latach a nie rywalizacji z rok młodszym o uwagę rodzica najczęściej sfrustrowanego nadmiarem obowiązków przy dwójce czy trójce maluchów. Więc najpierw zgromadź trochę wiedzy na temat rodzicielstwa i potrezb rozwojowych dzieci zanim zaczniesz się wykłócać z partnerem o rzeczy o których-jak widać- marne masz pojęcie.
  • lauren6 03.08.19, 11:45
    10/10
  • memphis90 03.08.19, 12:35
    Bzdura. Każda sytuacja ma swoje plusy i minusy i NIE MA czegoś takiego, jak "powinno być X lat różnicy". 6 lat to bardzo dużo, dzieci nie mają ze sobą wiele wspólnego, nie bawią się razem - chyba, że starsze ma robić za niańkę. Przy mniejszej różnicy wieku stanowią dla siebie towarzyszy zabaw. A 4-6 latek nadal potrzebuje rodziców, więc tak czy inaczej nie można poświęcić kolejnych 6lat wyłącznej uwagi młodszemu dziubdziusiowi. Tak czy inaczej powyżej jednego dziecka trzeba się rodzicami dzielić, kto nie potrafi tego ogarnąć powinien poprzestać na jednynaku.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • betty842 03.08.19, 13:43
    Również uważam że nie ma czegoś takiego jak idealna różnica wieku między rodzeństwem. Między moimi synami jest niecałe 4 lata i uważam że to maksymalna różnica jeśli chce się żeby dzieci miały wspólny język. Różnica powyżej 5-6 lat to już tak jakby było dwoje jedynaków. No ale to też nie jest zasada.
  • ichi51e 03.08.19, 14:27
    Kazda ma swoje plusy i minusy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bombalska 03.08.19, 22:54
    > Między moimi synami jest niecałe 4 lata i uważam że to maksymalna różnica jeśli chce się żeby dzieci miały wspólny język.

    Potwierdzam. Do tego dochodzi jeszcze zarzadzanie ubraniami. Najlepiej, jak starsze wyrosnie, to zeby mlodsze od razu moglo zaczac nosic. 4 lata to i tak juz za duzo, zeby czekajace ciuchy nie lezaly bezczynnie i nie zabieraly miejsca. 2 lata to w sam raz.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • leni6 03.08.19, 23:42
    Naprawdę uważasz że przy decydowaniu o różnicy wieku między dziećmi należy wziąć pod uwagę kwestie leżenia ubrań w szafie ?
  • betty842 04.08.19, 09:48
    leni6 napisała:

    > Naprawdę uważasz że przy decydowaniu o różnicy wieku między dziećmi należy wzią
    > ć pod uwagę kwestie leżenia ubrań w szafie ?

    Pewnie nie ale jest to jest jeden z plusów.
  • hanusinamama 06.08.19, 11:48
    O ile po córce nie trafi sie syn i wszelkie kiecki, spódniczki i bluzeczki z may little ponny bedzie mozna oddać komuś innemu.
  • majenkir 06.08.19, 15:04
    hanusinamama napisała:
    > O ile po córce nie trafi sie syn


    Mnie sie trafil (chociaz chcialam druga dziewczynke), ale corka, wlasnie w razie czego, wiekszosc rzeczy miala unisex, a i zdarzylo sie, ze syn nosil po niej cos rozowego wink.

    I tak, planujac dzieci mozna i ciuchy w szafie brac pod uwage. Ja nie chcialam latami miec w domu krzeselek, bujakow, kubkow-niekapkow, zabawek, fotelikow w aucie etc.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • hanusinamama 06.08.19, 11:48
    Po pierwsze nie kazdy chce zaby młodsze donaszało po starszym. Po drugie dobej jakosci ubrania u mnie po 5 latach (taka róznica wieku) sie nadal nadają. Ja zostawiałam tylko to co było naprawde w dobrym stanie poza tym nie chciałam zeby młodsza chodziła tylko w ciuchach po starszej wiec to jest raczej jako dodatek "starsza miała super kurteczke wiatrówke to nosi młodsza".
  • betty842 06.08.19, 13:53
    Mój młodszy syn chodzi w ciuchach po bracie ale głównie na podwórko. Do szkoły czy ubranka "wyjściowe" kupuję mu nowe. Ale to jest fajne że dla młodszego mam takie ubranka na co dzień. Przez pewien czas kuzyn dawał mi ubranka po swoim synu (dla starszego syna) i cieszyłam się bo niektóre ubranka były jak nowe a pozostałe ubierałam na podwórko i nie było mi szkoda jak przyszedł cały wybrudzony a nie szło dopytać plam. No ale potem mój syn wzrostowo dogonił syna kuzyna i ubranka się skończyły. Musiałam wszystko nowe kupować nawet ubranka na podwórko.
  • majenkir 06.08.19, 15:05
    hanusinamama napisała:
    >Po drugie dobej jakosci ubrania u mnie po 5 latach (taka róznica wieku) sie nadal nadają.


    Ale musialas to wszystko skladowac przez 5 lat.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • lauren6 03.08.19, 14:39
    > 6 lat to bardzo dużo, dzieci nie mają ze sobą wiele wspólnego, nie bawią się razem - chyba, że starsze ma robić za niańkę.

    To jest dopiero bzdura.
  • bombalska 03.08.19, 22:58
    Nie, to nie jest bzdura. To jest różnica miedzy 2 latkiem, a 8 latkiem. Albo miedzy 6 latkiem, a 12 latkiem.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • lauren6 04.08.19, 15:24
    Z tego forum dowiedziałam się, że istnieje rodzeństwo w podobnym wieku co się ze sobą nie bawi. Tak też można.

    Wszystko zależy od wychowania dziecka. Jak się wychowuje zakochanego w sobie bombelki to się nie będzie bawił z żadnym rodzeństwem, nie zależnie od różnicy wieku.

    Mam dzieci z różnicą 6 lat i potrafią się ze sobą bawić. Cuda!!!!
  • betty842 04.08.19, 15:45
    "Z tego forum dowiedziałam się, że istnieje rodzeństwo w podobnym wieku co się ze sobą nie bawi. Mam dzieci z różnicą 6 lat i potrafią się ze sobą bawić. Cuda!!!!"

    Nie cuda. Tak się zdarza ale raczej są to wyjątki. Tak samo jak zdarzają się rodzeństwa z małą różnica wieku które się nie bawią ze sobą. Mimo wszystko jednak przy mniejszej różnicy wieku jest większa szansa na to że dzieci będą się ze sobą bawiły i miały dobre relacje niż kiedy między dziećmi jest np 6 lat różnicy.
  • 3-mamuska 05.08.19, 00:13
    lauren6 napisała:

    > Z tego forum dowiedziałam się, że istnieje rodzeństwo w podobnym wieku co się z
    > e sobą nie bawi. Tak też można.
    >
    > Wszystko zależy od wychowania dziecka. Jak się wychowuje zakochanego w sobie bo
    > mbelki to się nie będzie bawił z żadnym rodzeństwem, nie zależnie od różnicy wi
    > eku.
    >
    > Mam dzieci z różnicą 6 lat i potrafią się ze sobą bawić. Cuda!!!!



    Twoje dzieci nie są wyznacznikiem całej ludzkości.
    Tak samo przeceniasz wychowanie bo tez zależy od charakteru dzieci.
    Dzieci mogą się ze sobą bawić.
    Owszem moje się bawią 2 chłopaków różnica wieku 9 lat.
    Owszem coś tam robią razem ,ale do kina razem nie pójdą. Jeszcze ten starszy na film dla dzieciaków ,ok ale w druga stronę zapomnij bo nawet nie wpuszcza.
    To samo z atrakcjami dla dzieci, jednego jeszcze bawią parki drugiego już nie bardzo.
    Na rowery nie pójdą bo 6-latka nie puszczę żeby jeździł po ulicach a starszy już może śmigać sam.
    Gry planszowe te najprostsze owszem ale tez duża rozbieżność.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • lauren6 06.08.19, 12:29
    Rzucasz się, ale tym samym udowodnilaś moja tezę, że przy planowaniu dzieci należy kierować się tylko i wyłącznie własną wygodą 🤣
  • hanusinamama 06.08.19, 11:52
    Lauren znam bliźniaczki ktore wola bawic sie kazda ze swoimi kolezankami....i tez w tym nei ma nić dziwnego.
  • hanusinamama 06.08.19, 11:52
    ale 3-4 lata to tez duza róznica. 6 i 10 latek...5 i 9 latek. Przepaść. NO mozna rok po roku...tylko po co?? MOje dzieci mają swoich kolegów. Starsza ma 3 sasiadki do zabawy, młodsza 2....
  • mama-ola 05.08.19, 13:27
    memphis90 napisała:

    > Bzdura. Każda sytuacja ma swoje plusy i minusy i NIE MA czegoś takiego, jak "po
    > winno być X lat różnicy".

    Święte słowa.
    U moich znajomych jest niecały rok różnicy między dziećmi i bardzo sobie to chwalą.
    Co nie znaczy, że inni też byliby zachwyceni.
  • hanusinamama 06.08.19, 11:45
    Wiesz znam mase dzieci gdzie róznica wieku to 2,5-3 lata i te dzieci nie stanowią dla siebie towarzystwa do zabawy
  • jehanette 03.08.19, 23:47
    Ale to wlasnie partner pragnie rok po roku. Autorka dobrze mysli, ze mala roznica jest slaba

    --
    Error 404
  • tapatik 04.08.19, 08:40
    Co to znaczy, że mała różnica jest słaba i dlaczego?

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • betty842 04.08.19, 09:44
    Tak jak już pisano każda różnica wieku między dziećmi ma swoje plusy i minusy. Dla mnie różnica 1-2 lata między dziećmi jest nie do przyjęcia. Mój pierwszy syn był bardzo absorbujący jako niemowlę i chyba bym się załamała gdybym wtedy zaszła w drugą ciążę. Mój brat ma różnice wieku rok i 4 miesiące i mimo że pierwsze dziecko było grzeczne to jednak pierwsze lata to był hardcore. Dziekuję bardzo. Ja natomiast odpoczęłam, nabrałam sił i chęci na drugie dziecko i kiedy syn miał 3 lata podjęliśmy z mężem decyzję o drugim dziecku. Wg mnie nawet rok wcześniej mogliśmy się zdecydować bo jak syn miał te 3 latka to był fajnym samodzielnym chłopczykiem i spokojnie poradziłabym sobie z opieką nad dwójką dzieci. No ale mamy różnice 3 lata i 9 miesięcy i wg mnie to jest max różnica jeśli dzieci mają się razem bawić.
    1-2 lata różnicy to hardcore dla rodziców przez pierwsze lata. Przy różnicy 3-4 lata już tego hardcore nie ma a dzieci jeszcze się będą bawiły razem. To jest taka zasadnicza różnica.
  • hanusinamama 06.08.19, 11:50
    Mam znajomą ktora ma dzieci z roznica wieku 1,5...jak tylko sie da dzieci oddaja dziadkom. W sumie mam wrazenie ze cały czas kombinują jak sie dzieci pozbyć bo jest teraz "mega cięzko". NO rozumiem, ze kiedys te dzieci podrosną i bedzie łatwiej....ale nie po to sie chyba cżłowiek decyduje na dzieci zeby przez pierwsze 3 lata sie ich pozbywać z domu.
  • betty842 06.08.19, 14:00
    To tak jak moja bratowa -dzieci mają w tej chwili 3,5 i 5 ale jak były mniejsze to całymi dniami siedziały u mojej mamy (czyli u babci) a bratowa wiecznie narzekała jaka to jest przy nich wykończona. A babcia ma nie być wykończona?
    No i właśnie choćby z tego powodu nie zdecydowałabym się na dzieci rok po roku czy 2 lata różnicy.
  • majenkir 06.08.19, 15:12
    Podejrzewam, ze Twoja bratowa przy jednym dziecku tez by narzekala wink. Ja wychowalam dwojke sama (a nie jestem jakas Matka-Polka) i wcale nie bylo to takie wykanczajace.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • lauren6 04.08.19, 15:25
    Słaba, bo chłop pójdzie do pracy, a ona się zaora jednocześnie zajmując niemowlakiem i absorbującym 2 latkiem.
  • vodyanoi 03.08.19, 11:48
    Jakby troll...
    A tak powaznie, to partner sobie moze i chciec rok po roku te dzieci, a wystarczy, ze bedzie cc i juz cudowne plany legną w gruzach.
  • cosmetic.wipes 03.08.19, 12:29
    Nie jakby. Przecież to ten trol od ciąży z Tatarem i planowania ślubu po dwóch dniach znajomości. Niby pielęgniarka, niby lekarz, ponoć dostała pracę w Olsztynie i nie lubi Śląska. Pan Tatar zarabia mniej od niej. A tera się jej zachciało pracować w kawiarni.

    Typowa borderka.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • kyrelime 03.08.19, 13:50
    Tak, jak dla mnie ta sama osoba. Nawet nazwy nicków takie jakieś podobne. Jeśli się nie mylimy to możemy się za chwilę spodziewać wysypu wątków.
  • daniela34 03.08.19, 13:59
    Oczywiście- to meredith-gozdzikwkubku-rogal "coś tam coś tam", madame- i jeszcze kilka tych nicków było.
  • bombalska 03.08.19, 23:05
    Kurde. Przeoczylam odcinek o ciazy z Tatarem. Ale ten o perypetiach mieszkaniowych, ze domu nie wybuduja, bo tescie podaruja, a jak nie to szwagier capnie, to bylo calkiem calkiem.


    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • malia 06.08.19, 11:23
    Ja też, ciąża z Tatarem mnie ominęła. A ostatnio pisała że jest stomatologiem, ale że kilka dni temu zmieniła pracę na całkiem inną
  • princesswhitewolf 03.08.19, 13:27
    >Mamy zamiar starać się o dziecko i ja chce jedno, partner troje, a nawet czworo. Strasznie mi przykro chciałam być mama jedynaczki/ jedyn

    To jakis trolling?
    Jesli nie to problem z d...wyjety. Zerowe doświadczenie z wychowywaniem wlasnego dziecka a fantazjuja o 4 tym. Jak sie ojciec jednym pozajmuje to chec na trzecie, czwarte mu przejdzie. Moze i nawet na drugie hle hle..

  • bulzemba 03.08.19, 14:57
    Część facetów uważa, że całe ojcostwo kończy się tak naprawdę w momencie poczęcia a potem dziecko po prostu jest. Więc się nie dziwię, że gostek sobie marzy o czwórce dzieci. Przecież to nie jego ciało będzie się męczyć nue mówiąc o tym, że odchowanie niemowlaka to też babska broszka.
  • princesswhitewolf 03.08.19, 18:53
    Dokladnie.
  • betty842 03.08.19, 13:56
    Nie ma się co sprzeczać tylko najpierw postarać się choćby o to jedno. Tak jak już wyżej napisano, pojawienie się pierwszego dziecka może zmienić zarówno twój pogląd jak i pogląd partnera.
    Jeśli chodzi o mnie i męża to zawsze chcieliśmy dwoje dzieci. Po pojawieniu się pierwszego syna przez rok zarzekałam się że nie chcę nawet słyszeć o drugim dziecku (bo syn był dzieckiem małośpiącym i dużo płaczącym). Z czasem jednak stawał się coraz spokojniejszy i kiedy miał 3 lata podjęliśmy z mężem decyzję o kolejnym dziecku. Tak więc mamy między synami niecałe 4 lata różnicy, uważam że mogły by być nawet 3 lata i to byłaby dla nas idealna różnica. Czasem mąż zagaduje o trzecim dziecku (synowie mają 8 i 12 lat) ale ja jakoś nie jestem przekonana... Gdybym "wpadła" to może nawet bym się ucieszyła ale świadomie na trzecie dziecko się nie zdecyduję.
  • kafana 03.08.19, 14:54
    Tak jak inni pisza. Najważniejsze to ze chcecie oboje tego pierwszego a potem i tak wam się we wszystkie strony świata pozmienia. Ja od początku chciałam mieć dwójkę a mąż mówił ze chętnie więcej. Teraz już sam widzi ze chcąc mieć w miarę zadbana aktywna zawodowo żonę i ogarnięte dzieci ( oczywiście ogarniamy razem) nie zwariować i mieć choć troszkę czasu dla siebie dwójka to max.
  • kadfael 03.08.19, 16:43
    I to wszystko z facetem poznanym półtora miesiąca temu?
    A tak w ogóle miałaś jechać do pracy w Szwecji. Ewentualnie w Olsztynie.
  • thaures 03.08.19, 17:04
    Nie zawsze pierwsze dziecko odmienia podejście. Zawsze myślałam, że będę miała dwójkę dzieci. Pierwsza ciąża była bezproblemowa, poród dość ciezki, ale do przeżycia- natomiast parę następnych miesięcy było koszmarem. Mimo, że syn nie był wyjątkowo męczącym dzieckiem. Po prostu ja nie dorosłam do dziecka. Mimo tego to drugie dziecko nadal było w planach. Wprawdzie czekałam długo, a mąż nawet chciał dłużej, bo bał się, że powtórzy się sytuacja sprzed lat. Mamy więc tyle dzieci ile było zaplanowanych. O trzecim dziecku nigdy nie mówiliśmy i nie myśleliśmy.
  • stephanie.plum 03.08.19, 22:45
    owszem, byliśmy, i co z tego?
    wyszło zupełnie inaczej niż w planach.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • fawiarina 04.08.19, 15:12
    Bo plany dotyczące rodzicielstwa są o kant tyłka potłuc. Mój mąż chciał pięcioro, ja chciałam dwoje. Nie mogliśmy mieć ani jednego.
  • saskia44 03.08.19, 23:02
    Na poczatku nie chcielismy dzieci, potem chcielismy dwoje i jest dwoje. Maz jeszcze wspominal o kolejnym ale ja stanowczo nie chcialam wiec on nie naciskal.
  • tapatik 03.08.19, 23:11
    Co to znaczy, że po pierwszym dziecku się opamięta? Da się wziąć pod pantofel?
    Czy masz świadomość, ze związek to sztuka kompromisu, a nie podporządkowywania sobie drugiej osoby?

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • ciri_77 03.08.19, 23:18
    W pierwszej ciąży około 6 tygodnia okazało się że ciąża jest bliźniacza. Plany "dziecięce" można mieć różne a życie napiszę własny scenariusz

    --
    Ciri
    Człowiek najczęściej postępuje odwrotnie, niż sądzi i niż to sobie zaplanował. Gdy dokądś jedzie, wraca do siebie. Kiedy myśli, że czyta - w istocie sam coś pisze. Chce pomóc, a rani... O. Pamuk, " Nowe życie"
  • jehanette 03.08.19, 23:42
    Mam jedno, decydujac sie na ciążę nie wiedzialam i partner nie wiedzial, ile chcemy miec. Ostatecznie juz chyba po pierwszym roku wiedzialam, ze wiecej nie chce - wtedy bylam umeczona pieluchami, dzis po 8 latach jest mi wygodnie i nie chce tego psuć. Partner uwaza, ze to moja decyzja jest ta ostateczna, choc lubi niemowlaki i male dzieci, i zawsze jakies znajome nosi, bawi, lula, to tez przyznaje ze drugie byloby strasznym zamieszaniem. No i mamy za male mieszkanie wink

    --
    Error 404
  • jehanette 03.08.19, 23:44
    A partnerowi powiedz, ze nie kupujesz kota w worku i nie bedziesz przed zajsciem w pierwszs ciaze deklarowac ile ich bedzie, nie wiesz jak sie odnajdziesz ww roli matki. I pamietaj, to Ty kontrolujesz swoja płodność.

    --
    Error 404
  • fawiarina 04.08.19, 15:14
    Poznaliście się miesiąc temu i już sprzeczki o dzieci macie?
    A co twój partner na to, że ich matka jest borderline?
  • 3-mamuska 04.08.19, 15:31
    Głupotą jest mieć dzieci co 8 lat. Dobrze jest 3-4 lata max.
    Potem dzieci maja taka rozbieżność ze ty będziesz chodzisz wszędzie z jednym a partner z drugim.
    Film w kinie atrakcje jedno szkole inne jeszcze małych.
    Eh zero myślenia o dzieciach a tylko spełnić swoje zachcianki.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • lauren6 04.08.19, 17:13
    Równie dobrze rok po roku mogą się urodzić dzieci różnej plci: i wtedy My Little Pony jedno, Strażak Sam drugie. W życiu trudno dogodzić wszystkim na raz.
  • betty842 04.08.19, 17:29
    Ale to już nawet o płeć nie chodzi bo nawet chłopcy mogą mieć różne zainteresowania. Ale faktem jest że jednak dzieci z mniejszą różnicą wieku mają większe szanse na bawienie się i wspólny język niż z większą różnicą (niezależnie od płci). Czasem nawet dzieci różnej płci dogadują się lepiej niż jednej-nie ma na to reguły. Jak już pisałam zdarza się że dzieci z różnicą wieku +5 będą się ze sobą bawiły ale jednak zdarza się to zdecydowanie rzadziej niż przy mniejszych różnicach wieku.
  • hanusinamama 06.08.19, 11:57
    NO ale robicie sobie dzieci zeby sie ze sobą bawiły??? A kolegów siasiadów te dzieci nie mają. U mnie starsza jezdzi na rowerze z sasiadkami a młodsza zjezdza na zjezdzalni albo bawi sie w piaskownicy z sasiadka w swoim wieku. Ze starszą ide sama do kina fakt...ale tez to lubie. Mamy czas dla siebie...
  • betty842 06.08.19, 13:42
    "NO ale robicie sobie dzieci zeby sie ze sobą bawiły??? A kolegów siasiadów te dzieci nie mają. U mnie starsza jezdzi na rowerze z sasiadkami a młodsza zjezdza na zjezdzalni albo bawi sie w piaskownicy z sasiadka w swoim wieku"

    Mieszkasz na wsi?

    "NO ale robicie sobie dzieci zeby sie ze sobą bawiły???"

    Nie ,ale planując drugie dziecko bierze się pod uwagę również inne rzeczy. Choćby i to żeby dzieci się ze sobą bawiły/miały dobry kontakt. Moja kuzynka ma troje dzieci, obecnie 21,18 i 11 lat. I czego żałuje? Że zaraz po 3 dziecku nie zrobili sobie czwartego. Bo dwóch starszych chłopców ma ze sobą świetny kontakt a córka (to 3. dziecko) jest jakby sama. Teraz już mniej ale jak była młodsza brakowało jej kogoś do wspólnej zabawy. No ale taki urok mieszkania na wsi...
  • 3-mamuska 05.08.19, 00:18
    lauren6 napisała:

    > Równie dobrze rok po roku mogą się urodzić dzieci różnej plci: i wtedy My Littl
    > e Pony jedno, Strażak Sam drugie. W życiu trudno dogodzić wszystkim na raz.

    Tyle ze i dziewczynki i chłopcy mogą się bawić i kucykami i strażakami.
    A moje jak się bawiły to strażak sam ratował kucyki z pożaru. I inne lale córki.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • lauren6 06.08.19, 12:30
    Mogą, ale nie muszą. I co?
  • thaures 06.08.19, 09:58
    3-mamuska napisała:

    > Głupotą jest mieć dzieci co 8 lat. Dobrze jest 3-4 lata max.

    Bo Ty tak twierdzisz?? Skąd wiesz co jest dobre dla kogoś innego?
  • hanusinamama 06.08.19, 11:55
    I co w tym złego. W ten sposób załatwiasz sprawę spedzania z dzieckiem czasu tylko ty i ono. U nas własnie ja jade do kina ze starszą, maz z młodszą na wyczekę rowerową....dzieci potrzebują czasu tylko ja i mama albo ja i tata...
  • wlazkotnaplot 04.08.19, 18:13
    Chciałam jedno mam dwoje, nie całe dwa lata różnicy. Idealnie. Dzieciaki maja super kontakt, więź i wogóle.. Polecsm
  • anagat1 05.08.19, 03:48
    Zrobcie sobie najpierw jedno.. potem zdecydujecie, co dalej. Po co dzielic wlos na dwoje? Nie , nie bylismy zgodni..po 12 latach juz jestesmy.
  • bulzemba 05.08.19, 07:42
    A jak im się plany nie zmienią to co? Które ma rezygnować ze swoich planów? Kobieta ma rodzić więcej niż uważa to za rozsądne czy pan ma mieć niewykorzystane pokłady ojcostwa (bo jemu się marzy rozstawianie dzieci po kątach). Głupota.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka