Dodaj do ulubionych

Co byście zrobiły, gość w domu.

04.08.19, 09:10
Osoba załóżmy Zosia zaprasza Franie na weekend. Frania przyjeżdża 2 godziny wcześniej niż były umówione, więc Zosia mimio że jej nie na rękę wcześniej wychodzi z pracy. Zaprasza Franie na obiad po czym jadą do Zosi. U Zosi Frania mówi, że umówiła się z kuzynką Kasią na wieczór, bo ta ją męczy od dawna, żeby gdzieś razem wyszły. Frania i Kasia są z jednego miasta, Kasia dojechała samochodem 150 km. Zosia mówi spoko zabierzemy Kasię i nie robi problemu. Na miejscu okazuje się, że Kasia chce iść tylko i wyłącznie w jedno konkretne miejsce, żadne inne. Zosia niezbyt zadowolona, bo wolałaby inna opcje i takie od wtorku planowała, że jak przyjedzie Frania to jej zaproponuje to i to, ale Zosia poszła w to konkretne miejsce. Zosi nie wypuścili, bo Zosia ma chorą nogę i płaskie buty. No nie Zosi wina, Zosia proponuje inny lokal. Kasia się nie zgadza, Kasia chce tylko do tego. Zosia i Frania proponują opcji jeszcze z 15,Kasia mówi nie, ona tylko tu, robi naburmuszoną minę i strzela focha, że wraca do domu jak tak i sobie to zapamięta bardzo dobrze, na przyszłość będzie mądrzejsza. I teraz Frania proponuje Zosi: 1) niech Zosia poczeka sama gdzieś, Frania pójdzie z Kasią i za 2 godziny dołączy do Zosi. Godziny mocno wieczorne. 2) Frania z Kasią pójdą z Zosia na godzinę, a potem Zosia wróci do domu, Frania pójdzie z Kasią i jak Kasia pojedzie to wróci do domu Zosi. 3) wszyscy jadą do domu. Zosia wkurzona wygarnęła Frani, że jej dom nie hotel, że Frania jej nie szanuje, że ją serdecznie zaprosiła i chciała ugościć i nie będzie teraz ani czekac sama ma mieście ani wracać do domu, bo ona się umawiała z Franią i jej teraz ten problem nie potrzebny, że Kasia ma focha, z Kasią się Zosia nie uwamiała i mogła Franią Kasi nie zapraszać. Zosia wróciła do domu mówiąc Frani, że skoro idzie z Kasią to niech z Kasią wraca do siebie. I poszła. Frania wróciła z Kasią, walizka i rzeczy Frani są u Zosi. I teraz obraza na dwa miasta, bo jak Zosia tak mogła się zachować. Mogła? Co byście zrobiły?
Edytor zaawansowany
  • alpepe 04.08.19, 09:17
    Mogła, tu nie ma co więcej dodać.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • ajaksiowa 04.08.19, 09:18
    Wczesna podstawówka mi się przypomniała jak była nieparzysta ilość przyjaciółek(3)😃

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • silenta 04.08.19, 09:23
    Bardzo dobrze się Zosia zachowała.
  • roks30 04.08.19, 09:25
    Zosia bardzo dobrze się zachowała, Kasia jest durna i Frania w sumie też.
  • stonkamarnotrawna 04.08.19, 09:25
    Czy wiadomo czemu Kasia tak kategorycznie obstawala przy tym konkretnym miejscu zabawy?
  • kryzys_wieku_sredniego 04.08.19, 15:06
    Bo lokal z selekcją, a Kasia mentalnie jest z głębokiej wiochy, odstawiła się jak stróż w boże ciało i chciała być światowa. Podejrzewam że dziewczyny mają 25-30 lat.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 16:37
    Po 40 tce także tego.
  • arwena_11 04.08.19, 20:41
    A Kasia to na podryw poszła?
  • kyrelime 04.08.19, 09:32
    Mogła. Generalnie dałabym sobie spokój z takimi koleżankami, poziom zachowania rodem z gimnazjum.
  • frey.a86 04.08.19, 09:32
    Zrobiłabym dokładnie to samo. Aha i w życiu nie zwolniłabym się z pracy, bo gość przyjechał 2 godziny wcześniej. Miałam kiedyś współpracownicę, która oczekiwała, że posiedzę za nią dwie godziny dłużej, bo ona musiała się zwolnić, ponieważ przyjechała do niej bez zapowiedzi ciotka z kuzynkami i czekały pod blokiem. Koleżanka była ciężko zdziwiona i obrażona jak odmówiłam, a ciotka obraziła się na nią, że się nie zwolniła. Ludzie są dziwni.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 09:38
    No Zosia akurat na swoim, więc wyszła wcześniej, ale zadowolona nie była. Franie informowała, że pracuje do tej i do tej i niech Frania przyjedzie później. Frania zrobiła po swojemu, była wcześniej i chciała do Zosi przyjechać po klucze. To już Zosia wolała wyjść. W sumie tak jak wyszło to Zosia mogła już wtedy Frani powiedzieć to teraz czekaj te 2 godziny na mieście aż skończę pracę.
  • aqua48 04.08.19, 10:19
    hrabina_niczyja napisała:

    > Frania zrobiła po swojemu...

    I poniosła konsekwencje.
    Też bym się na miejscu Zosi nie zwalniała wcześniej z pracy ani nie umawiała na dawanie kluczy. Powiedziałabym - to idź sobie na kawę, ja będę w domu o tej porze o której mówiłam.
  • piekna_remedios4 04.08.19, 11:37
    twoja siostrunia od siedmiu boleści? Nie miałaś przypadkiem się odciąć od spotkań z tymi ludźmi?

    --
    Cien años de soledad
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 11:46
    A ciebie co obchodzi kto i co? Sytuacja może mnie równie dobrze nie dotyczyć. I odstosunkuj się od tego z kim i od kogo mam się odciąć.
  • piekna_remedios4 04.08.19, 11:54
    big_grin to nie pisz już więcej proszę o swoich kłopotach rodzinnych, skoro ZAWSZE dostając rady stajesz się agresywna. Masz taki fetysz? - użalanie się nad sobą, jaka to ja jestem biedna, matka zła, siostry wredne, faceci ode mnie odchodzą, znajomi facetów mnie nie lubię, ojejku jejku. W sumie nie dziwota, musisz być bardzo konfliktową osobą.

    --
    Cien años de soledad
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 12:27
    To nie czytaj, a jak już czytasz to czytaj ze zrozumieniem. A siostry nie mam, więc się dojnformuj jak następnym razem będziesz chciała komuś dowalic i ci nie wyjdzie.
  • piekna_remedios4 04.08.19, 15:11
    Pisałaś w niejednym wątku o kuzynkach, ze są siostrami wiec zdecyduj się na nazewnictwo.

    --
    Cien años de soledad
  • sirella 04.08.19, 12:01
    A to akurat jest dość istotne, czy Zosia i Frania to siostry.
    Bo jeśli siostry w zażyłej rodzinie, to niektórych ceregieli można nie robić, typu jak przyjedzie wcześniej i wpadnie po klucze to można dać, bo to luźniejszy układ niż z "koleżanką".
    A reszta traktowania Zosi przez Franię - gdyby to siostry były - jest bardzo typowa dla mocno toksycznej rodziny, tak właśnie relacje rodzinne u spadkobierców toksyków wyglądają; brak szacunku, przemilczenia a potem atak, nieliczenie się z drugą osobą, wiecznie pretensje.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 12:20
    Nie Zosia i Frania to koleżanki.
  • ira_08 04.08.19, 09:41
    Zmęczyłam się czytaniem. Podobno gimnazja zlikwidowali?
  • princesswhitewolf 05.08.19, 00:57
    sa na forum

    trafnie to ujelas
  • leni6 04.08.19, 10:31
    Oczywiście że mogła, zachowanie Franii przez cały dzień było okropne. Ciężko mi ocenić zachowanie Kasi bo nie wiadomo jakie miała informacje od samego początku.
  • bergamotka77 04.08.19, 10:34
    Zmęczyłam się samym czytaniem. Ile wy macie lat?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • afro.ninja 04.08.19, 13:01
    Oj tak. Zosia straszna furiatka. Ja bym tam sie cieszyla, ze frania sobie idzie na wieczor, a kto jej broni?
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 13:19
    A to Frania sobie mogła iść, Zosia też mogła bez Frani. Tylko czemu Frania nie wynajela sobie hotelu a przyjechała do Zosi. No Zosi dom hotelem się nie nazywa, jak twój dom traktujesz jak hotel dla ludzi po imprezach to twoja sprawa.
  • cruella_demon 04.08.19, 13:49
    Bo to brak kultury?
    Frania przyjechała w odwiedziny do Zosi, kultura wymaga spędzić ten czas z Zosią, a nie traktować jej dom jako noclegownię dla przypadkowych osób.
    Chciała ten czas spędzić z Kasią w klubie? To trzeba było sobie zarezerwować hotel.
  • afro.ninja 04.08.19, 13:56
    Bez przesady. Przyjechala na jeden dzien, czy na dluzej? Jakby do mnie przyjechala kolezanka, ktora juz od poczatku robi problemy to z ulga bym przyjela, ze wychodzi gdzies na wieczor, a ja mam dom dla siebie. Goście sa rozni, nie musza sie dostosowywac do zyczen gospodarzy. A jak tak ci ktos wadzi, po co w ogole kogokolwiek zapraszasz??
  • tt-tka 04.08.19, 14:57
    afro.ninja napisała:

    > Bez przesady. Przyjechala na jeden dzien, czy na dluzej? Jakby do mnie przyjech
    > ala kolezanka, ktora juz od poczatku robi problemy to z ulga bym przyjela, ze w
    > ychodzi gdzies na wieczor, a ja mam dom dla siebie.

    Dom dla siebie ma sie zwykle na co dzien. A gdy sie kogos zaprasza, to zwykle po to, by z nim razem spedzic czas, a nie wypuscic na wieczor i czekac, az wroci.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ruscello 04.08.19, 10:41
    Miałam taką koleżankę jak Frania. Potrafiła się w tym samym czasie umówić z kilkoma nieznanymi sobie osobami, po drodze na spotkanie zmienić plany i nie poinformować, itd. Po pierwszej takiej akcji kontakty ograniczyłam do spotkań na uczelni, ale sporo osób dawało się wodzić za nos. Zosia dobrze zrobiła.
  • agata_abbott 04.08.19, 10:48
    Mogła. Irytująca w tej historii jest Kasia, uparta jak osioł. I Frania, ze nie jest w ogóle asertywna w stosunku do Kasi, a Zosię planuje dla Kasi zostawić, mimo, ze to przecież z Zosia się umówiła wcześniej. Tak wiec - Zosi się w ogóle nie dziwie.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • sirella 04.08.19, 11:07
    Możliwe że Kasia się ze Franią umówiły od razu tylko-do-tej-knajpy. Więc może Kasia miała podstawy sądzić, że sprawa jasna bo przyjechała ze względu na ten lokal umawiając się do niego z Franią. Tego nie wiemy.
    W ogóle sytuacja absurdalna, że Frania i Kasia będąc z tej samej miejscowości muszą się umawiać akurat w momencie przyjazdu Frani do Zosi. Zosia ma prawo mieć pretensje do Frani że nie uszanowała faktu, że to u Zosi jest gościem i z nią się umawiała. Relacje Frania-Kasia nie powinny Zośki obchodzić w tym momencie wcale.
  • agata_abbott 04.08.19, 12:31
    Ale w momencie, w którym Zosia do lokalu wejść nie mogła, Kasia powinna była jednak przystać na jakaś inną knajpę. Jak jej na tej lokalu tak zależało, to mogły się jeszcze raz umówić w innym terminie, tylko z Franią.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • sirella 04.08.19, 13:15
    Tak, tak zwykła kultura nakazuje. Swego czasu wychodziłam do klubów z prawie-nieznajomymi skrzykniętymi w internecie i nawet w tym towarzystwie obowiązywała lojalność, że wchodzimy razem albo wcale. Choć tam nie było żadnych "przyjaciół" tylko 2-3 razy w życiu widziani ludzie.
  • feliz_madre 04.08.19, 10:51
    Słaba akcja. Frania niepoważna, a Kasia kretynka. Właściwa reakcja Zosi, że się postawiła i olala obie panny.
  • sirella 04.08.19, 11:02
    Cóż, Zosia popełniła kilka błędów strategicznych-
    nie weszła w rolę gospodarza tylko w rolę obsługi cudzych potrzeb.
    jak się umówiła na godzinę przyjazdu to powinna kazać Frani czekać a nie samej wychodzić wcześniej z pracy by Frania miała wygodnie,
    jak Zosia sama miała pomysł na spędzanie czasu z Franią to mogła go z nią przedyskutować wcześniej, że jak przyjedzie to zrobią to i pójdą tam bo taki ma pomysł, a nie milczeć i pozwalać by Frania przejęła inicjatywę.
    Zosia wyraźnie nie rozeznała "głębokości przyjaźni" łączącej ją z Franią.
    zapewne już wcześniej Frania była przyzwyczajana do tego, że Zosia jest uległo-pasywna, dostosowuje do pomysłow innych i nie protestuje więc Frania ustala reguły a Zosia zabiega by ją Frania zechciała zauważyć
    Dobrze, że wreszcie Zosia się obudziła z letargu i przerwała tę toksycznawą znajomość stawiając granice.
    Zosia chciała mieć Franię tylko dla siebie, ale widać dla Frani nie jest aż tak atrakcyjną znajomą by tylko ze Zosią Frania chciała spędzać czas.
    Jak się Frania odezwie, to jej wydać rzeczy, niech sobie po nie podjedzie w określonej przez Zosię porze albo się umówić na zostawienie w przechowalni bagażu otwieranej na kod.
  • jasnoklarowna 04.08.19, 11:06
    Takie mam dziwne wrażenie, że jakby Zosia była do pierwszego miejsca wpuszczana to dziewczyny by się zabawily i Kasię na nocleg do Zosi wkręcić chciały. Może nawet od początku był taki plan bo 150 km wracać w nocy po imprezie w klubie.....
  • sirella 04.08.19, 11:10
    Może tak. Zapewne by było piwko i "przecież musimy ją przenocować bo nie pojedzie". Nocleg i żarełko gratis dla pań bo przecież trzeba.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 11:17
    A właśnie masz dobre wrażenie, bo Zosi powiedziała Frania, że Kasia u niej nocować nie bardzo chce. Zosia Frani powiedziała od razu, że Kasi nie zna i nigdy nie widziała i noclegu dla Kasi nie ma w jej domu. Chce Kasia z nimi wyjść Zosi to nie przeszkadza, natomiast nocować jej nie zamierza.
  • tt-tka 04.08.19, 12:02
    hrabina_niczyja napisała:

    Zosia Frani powiedziała od razu, że Kasi nie zna i nigdy n
    > ie widziała i noclegu dla Kasi nie ma w jej domu. Chce Kasia z nimi wyjść Zosi
    > to nie przeszkadza, natomiast nocować jej nie zamierza.


    Mnie by przeszkadzalo, gdyby sie okazalo, ze gosc, ktory przyjechal do mnie, tak naprawde umowil sie z kim innym i z tym kim innym zamierza spedzac czas, mnie zostawiajac role pokojowej i przechowalni bagazu. Ale to juz co kto lubi.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 12:22
    No wiesz Zosi nie przeszkadzało towarzystwo Kasi na mieście. Zosia myślała, że wychodzą z Frania to jak Kasi tak bardzo zależy to niech sobie też idzie, a potem wraca do domu
  • heca7 04.08.19, 12:22
    Czyli wygląda na to, że Frania i Kasia wpadły wcześniej na pomysł, że pójdą do klubu Różowy Flaming w Berdyczowie. Ale mają daleko z domu więc zaczęły szukać noclegu. Wtedy Frania sobie przypomniała, że ma miłą, grzeczną koleżankę w Berdyczowie, która chętnie ją przenocuje. O Kasi nic nie mówiła bo Zosia Kasi nie zna i pewnie by nie chciała jej nocować ...ale postawiona przed faktem dokonanym gdzie Kasia musiałaby spać pod jej blokiem w aucie na pewno się zlituje. I wszystko by się udało gdyby nie chore kolano i płaskie buty Zosi. Bo Zosia dała się wodzić za nos , wyszła wcześniej z pracy, zrewidowała plany, zgodziła się spotkać z Kasią (takie podgrzewanie żaby) i nagle stanęła okoniem przez te chol.erne buty! Ocknęła się i zaprotestowała! Zosia może więc podziękować producentowi nietwarzowego obuwia, że otworzył jej oczy i wyrwał ją ze szponów pseudokoleżaneczki wink
    A walizki odesłać na adres Frani tongue_out

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • sirella 04.08.19, 12:45
    Możliwe, że Kasia i Frania miały zaplanowany wypad do tego klubu, a Frania mówi Kasi - mam taką namolną znajomą w Berdyczowie, ciągle zaprasza i się upomina żeby ją odwiedzić, a mi się nie chce taki kawał drogi jechac po nocy. To ja pojadę do niej, odwalę już to spotkanie żeby nie nudziła, a ty dojedziesz i się zabawimy a nocleg jakoś się załatwi. smile
  • heca7 04.08.19, 12:54
    No właśnie. Zosia miała spełnić funkcję darmowej noclegowni ale się zbiesiła wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 13:01
    A wszystko przez buty 😀
  • cruella_demon 04.08.19, 12:51
    Też uważam, ze Frania z Kasią celowo się wcześniej zmówiły, żeby wykorzystać Zosię.
  • auksencja15 04.08.19, 13:26
    +1
  • pani-nick 04.08.19, 11:26
    Na miejscu Zosi zerwałabym kontakt z Kasią.
  • lauren6 04.08.19, 11:38
    Chyba z Franią. Co do meritum się zgadzam: olałabym taką koleżankę, a jej rzeczy odesłałabym kurierem za pobraniem.
  • cruella_demon 04.08.19, 11:51
    Zrobiłabym to samo
  • pani-nick 04.08.19, 11:54
    Tak, pomerdalo mi się.
  • kosmos_pierzasty 04.08.19, 11:52
    Zrobiłabym tak jak Ty.
  • mgla_jedwabna 04.08.19, 11:53
    Przeczytałam całość, doczytałam, że Zosia Kasia w ogóle nie znała i wcześniej nie widziała.

    Frania bezczelna baba. Najpierw ten wcześniejszy przyjazd, potem obwieszcza, że właściwie to nie dość, że umówiła się z kimś innym, to jeszcze zupełnie obcym. Potem idą do klubu według preferencji tej obcej Kasi (ja bym koleżanki z chorą nogą do klubu nie ciągnęła). Potem pomysł z poczekaniem, który już sam w sobie zasługuje na merdeburzę - to Frania w środku dnia nie mogła, jak Zosia pracowała, a Zosia ma w nocy czekać, aż się tamte wybawią? Poza tym opcja kiepska, bo w klubach jest głośno, czyli żadnego porozumienia przez telefon.

    Zosia miała absolutną rację, Frania może sobie walizkę odebrać, skoro potraktowała Zosię jak hotel i obsługę.
  • mikams75 04.08.19, 12:03
    nie wiemy jak chora ta noga, moze po prostu nie moze nosic obcasow a poza tym normalnie funkcjonuje i choroba jest niezauwazalna;
  • taje 05.08.19, 00:04
    A ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego trzeba szukać jakiegokolwiek uzasadnienia (choroba, czy jest zauważalna etc) dla nienoszenia obcasów. Nie chce/ nie lubi = nie nosi. Nigdy w życiu nie poszłabym do lokalu, gdzie o wejściu decyduje wysokość moich obcasów. Bo co niby jest następne - kontrola depilacji intymnej?
  • mikams75 05.08.19, 01:23
    w pelni sie z toba zgadzam, odnioslam sie tylko do wpisu, ze kolezanek z chora noga nie ciaga sie do klubu.
  • mikams75 04.08.19, 12:00
    dwa razy bylam w sytuacji, kiedy kogos ze znajomych gdzies tam nie chciano wpuscic i za kazdym razem szlismy po prostu gdzie indziej i do tej pory smiejemy sie z tamtych sytuacji.
    Kasia jest nieznosna i zachowala sie okropnie, nie dziwie sie, ze Zosi puscily nerwy. Najprosciej byloby isc gdzie indziej, 150 km to nie tak duzo, mogla sie Kasia z Frania umowic na inny raz do tego lokalu.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 12:41
    No mi też się zdarzało. Nawet się zdarzyło, że kogoś wyproszono z lokalu w trakcie imprezy i wszyscy podnosiliśmy tyłki i solidarnie wychodziliśmy bez rozkminiania co i dlaczego. Natomiast za Chiny nie rozumiem Kasi, że jedzie 150 km i zamiast iść do innego lokalu to urządza sceny i dramaty jakby ten Różowy Flaming był sensem istnienia.
  • sirella 04.08.19, 12:46
    Kasia może mieć swoje problemy, ale to nie ona jest problemem Zosi, tylko Frania z którą Zosia sie na gościnę umawiała.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 12:51
    No to wiadomo. Kasia może sobie być jaka chce. Tak tylko się dziwię światu.
  • sirella 04.08.19, 13:05
    Nie dziw się, może miała swoje powody, np umówiła sie na fejsie z jakimś menem który też tam miał być na randkę zapoznawczą, a was nie chciała wtajemniczać. Albo wiedziała, że jej prawie-były tam z jakąś kochanicą ma być więc koniecznie chciała go wyśledzić.

    Ty się zastanów czemu wybierasz sobie do towarzystwa takie osoby, które bez mrugnięcia cię porzucą przed jakąś knajpą. I jeszcze tę relację określasz "przyjaźnią".
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 13:31
    Może i miała, ale Zosie to jednak interesować nie powinno, a Franie też nie, bo się wcześniej umówiła z Zosia. A z tym porzuceniem to jest tak, że dopóki mąż czy facet cię nie porzuci ten pierwszy raz to z nim śpisz. Tu jest dokładnie ta sama sytuacja. Przyjaźń może trwać latami i raptem się zrąbać, co w tym dziwnego? Nie, nie widzę problemu w Zosi i na psychoterapię nikt się udawać nie musi.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 12:02
    Oby dwie primadonny.
    Zosia jakas osobowosc zalezna z poczuciem " rany" pt ja sie tak poswiecam a TY!!!! Zamiast odetchnac z ulga ze Frania gdziss polazla i ma spokoj to biadoli

    Frania zas to duze dziecko, dla ktorej zycie to zabawa i nie wazne, ze po drodze ludzi przewraca.


    Obie infantylne
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 12:45
    A to Zosia przepraszam zaprosiła Franie żeby się cieszyć, że Frania polazła i mieć spokój? Jakby Zosia chciała mieć spokój to by Frani nie zapraszała i siedziała na kanapie odpoczywając. Ty rozumiesz czym jest spotkanie ze znajomi, a już bardziej zaproszenie tych znajomych na weekend? Nie poświęceniem i o jak dobrze, że polazła sobie odpocznę tylko jak fajnie, że przyjadą, pójdziemy gdzieś, pogadamy, spędzimy czas w swoim towarzystwie.
  • sirella 04.08.19, 12:59
    Ja mam znajomych i rodzinę których goszczę u siebie a oni czasem podczas pobytu u mnie chodzą sie spotkać ze swoimi znajomymi, albo coś załatwić. Więc to nie jest problem, z tym że nie spotykają się u mnie ze znajomymi ze swojego miasta, ale z tymi którzy mieszkają w moim. Mnie to nie przeszkadza , wcześniej zawsze omawiamy plany, ile ja mam czasu dla nich a co oni by chcieli też załatwić. I czasem się cieszę gdy mam spokój, bo wyjdą na kilka godzin do kogo innego.

    Tu wygląda, że Zosia jest panicznie spragniona towarzystwa i tego by "ktoś ją chciał". Więc godzi się długo na utrzymywanie znajomości w której nie jest szanowana, a później gdy już skala przegięcia pały jest bardzo duża odstawia spektakularne "drama queen" i tapla się w poczuciu krzywdy i odrzucenia.
    Gdyby Zosia zdrowo myślała to by wcześniej uzgodniła z Franią jakie ma plany na czas jej pobytu, powiedziała już na etapie zapraszania że chce pokazać jej takie i siakie miejsce w sobotę, a w niedzielę to może pójdą do x,
    , Zosia zdrowa by nie leciała z pracy wcześniej by fundować Frani obiad jak tamta zechciała wcześniej przyjechać choć się umawiały inaczej,
    i pewnie jeszcze wiele innych rzeczy które Zosia zrobiła wcześniej by tak sobie "koleżankę" wychować i w takiej pozie się ustawiać, że ani Frania ani jakaś obca KAsia jej zdania pod uwagę nie bierze.
    Dla Zosi nie ma znaczenia co zrobiły tamte. Znaczenie ma co Zosia robi z tym co robią inni.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 13:17
    sirella napisała:

    > Ja mam znajomych i rodzinę których goszczę u siebie a oni czasem podczas pobytu
    > u mnie chodzą sie spotkać ze swoimi znajomymi, albo coś załatwić. Więc to ni
    > e jest problem, z tym że nie spotykają się u mnie ze znajomymi ze swojego mias
    > ta, ale z tymi którzy mieszkają w moim. Mnie to nie przeszkadza , wcześniej z
    > awsze omawiamy plany, ile ja mam czasu dla nich a co oni by chcieli też załatwi
    > ć. I czasem się cieszę gdy mam spokój, bo wyjdą na kilka godzin do kogo innego

    Też mam takich znajomych i nawet ich nocuje u siebie. Ale wtedy układ jest jasny, mam lekarza, egzamin, ciotke w szpitalu czy co tam jeszcze. I nikt dramatu nie robi, daje nocleg i ogarniaj spokojnie te sprawy.
    >
    > Tu wygląda, że Zosia jest panicznie spragniona towarzystwa i tego by "ktoś ją c
    > hciał". Więc godzi się długo na utrzymywanie znajomości w której nie jest szan
    > owana, a później gdy już skala przegięcia pały jest bardzo duża odstawia spekt
    > akularne "drama queen" i tapla się w poczuciu krzywdy i odrzucenia.

    A skąd ten wniosek? Każdy kto ma znajomych i ich do siebie zaprosi ma psychiczny problem tak? Aha 😱

    > Gdyby Zosia zdrowo myślała to by wcześniej uzgodniła z Franią jakie ma plany na
    > czas jej pobytu, powiedziała już na etapie zapraszania że chce pokazać jej tak
    > ie i siakie miejsce w sobotę, a w niedzielę to może pójdą do x,

    A skąd wiesz, że Zosia z Frania tego nie omówiły? Omówily, że Zosia jest dostępna po pracy o tej i o tej, pójdą sobie na obiad, pojadą do Zosi, a potem sobie gdzieś wyjdą wieczorkiem. Może jakieś piwko w knajpie, potem może zajdą na jakieś tańce, a w niedziele Zosia odpali auto i sobie pojadą nad jeziorko, bo Frania nie ma auta i prawa jazdy, więc w tym roku jeziora nie widziała nawet. Ale według ciebie Zosia zdrowo nie myślała, bo chciała żeby weekend był fajny dla wszystkich, dla Frani również? No to trudno, Zosia chamem nie jest i jak zaprasza to chce ugościć.

    > , Zosia zdrowa by nie leciała z pracy wcześniej by fundować Frani obiad jak t
    > amta zechciała wcześniej przyjechać choć się umawiały inaczej,

    A to prawda, Zosia lecieć nie musiała. Co do obiadu, Zosia gości obiadem zawsze podejmuje, więc jak Zosia miała pusto w lodówce i nie chciała stać w grach to za obiad zapłaciła. Goście zazwyczaj kupują jakiś alkohol, ciasto czy zapłacą za drinki. Tak czy owak finansowo się jakoś wyrównuje i Zosia u innych też tak robi. A jak nawet Zosia straci te 50 czy 100 zł to innym razem ktoś Zosie też ugosci w ramach rekwizyty.

    > i pewnie jeszcze wiele innych rzeczy które Zosia zrobiła wcześniej by tak sobie
    > "koleżankę" wychować i w takiej pozie się ustawiać, że ani Frania ani jakaś ob
    > ca KAsia jej zdania pod uwagę nie bierze.

    A o tym, że ludzie się zmieniają słyszałaś? Frani zmieniła się sytuacja życiową, wyjechała z miasta Zosi i teraz może jedynie wpadać na weekend. Nikt nikogo nie musiał wychowywać wcześniej, wystarczy, że Frania zmieniła swoje priorytety albo uważała, że ten numer przejdzie. No to nie przeszedł.

    > Dla Zosi nie ma znaczenia co zrobiły tamte. Znaczenie ma co Zosia robi z tym co
    > robią inni.

    Właśnie to co zrobiła na koniec. Zosia wróciła do domu, wyspała się, zjadła śniadanie, odpaliła auto i pojechała nad jezioro. Bez Frani za to z psem.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 16:13
    Dokladnie hrabina.
  • szpil1 04.08.19, 15:04
    sirella napisała:

    >
    > Tu wygląda, że Zosia jest panicznie spragniona towarzystwa i tego by "ktoś ją c
    > hciał". Więc godzi się długo na utrzymywanie znajomości w której nie jest szan
    > owana, a później gdy już skala przegięcia pały jest bardzo duża odstawia spekt
    > akularne "drama queen" i tapla się w poczuciu krzywdy i odrzucenia.
    > Gdyby Zosia zdrowo myślała to by wcześniej uzgodniła z Franią jakie ma plany na
    > czas jej pobytu, powiedziała już na etapie zapraszania że chce pokazać jej tak
    > ie i siakie miejsce w sobotę, a w niedzielę to może pójdą do x,

    A ja nie mam takiego wrażenia. Wydaje mi się, ze Zosia postąpiła prawidłowo, zaprosiła koleżankę i to ta koleżanka zachowała się nieładnie. Jak Ciebie ktoś do siebie zaprasza to umawiasz sie bez wiedzy tej osoby z kimś innym i robisz to co ten ktoś inny chce? Ja zakładam, że spędzę czas z osobą, która mnie zaprosiła.
    I Frania, i Kasia nie są w porządku. Obydwie bez dobrych manier, a Kasia w dodatku jakaś zmanierowana księżniczka.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 16:16
    Zależy od ludzi szpil. Zalezy jak dobrze sie znaja. Jesli to taka plytka znajomosc dopiero sie budujaca to wazne te ceregiele. Jesli bliska przyjazn to chyba na leb bym upadla bym mojej psiapsiolce fochy strzelala bo wpadla i miala troche inne plany. Albo siostrze....zyj i daj zyc...
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 16:31
    Jakby cię ta psiapsiółka po pół godzinie na mieście samą zostawiła i poszła na imprezkę to też byś radośnie taxi zamawiała i do domu czym prędzej wracała psiapsiółce łóżko ścielić? A może byś po drodze jeszcze w najlepszej knajpie kolacje wzięła, bo psiapsiółka głodna wróci? To nie była wizyta wpadłam, bo przyjechałam i lecę dalej, a wizyta umówiona kilka dni wcześniej. I Frania jak miała inne plany to miala kilka dni, żeby je Zosi przedstawić i wtedy Zosia albo by się zgodziła albo nie. Natomiast Zosia też może mieć swoje potrzeby i potrzeba Zosi, żeby zaprosić Franie i spędzić weekend z kimś, a nie samotnie i wyjść sobie w miasto w sobotnia noc była tak samo istotna i ważna jak potrzeba Kasi bycia w Różowym Flamingu i Frani, żeby towarzyszyć Kasi. Zosi dobitnie pokazano gdzie jej miejsce i Zosia nie widzi powodów do nie strzelania fochów i robienia za popychadło.
  • princesswhitewolf 05.08.19, 01:06
    >Jakby cię ta psiapsiółka po pół godzinie na mieście samą zostawiła i poszła na imprezkę to też byś radośnie taxi zamawiała i do domu czym prędzej wracała psiapsiółce łóżko ścielić?

    raz, to nie mam tego typu psiapsiolek ktore sie tak zachowuja bo odpadaja juz szybko, dwa, ja gosciom nie sciele tylko mowie, tu posciel tu koldra i zaloz sobie.
    >A może byś po drodze jeszcze w najlepszej knajpie kolacje wzięła, bo psiapsiółka głodna wróci?
    Przede wszystkim bym zalatwiala sprawe na miejscu a nie po czasie. Na pierwsze wspomnienie tematu ustalilabym plany jej itd. Na pewno nigdzie bym nie czekala bo ja w ogole nie z czekajacych.

    >a nie samotnie i wyjść sobie w miasto w sobotnia noc

    no ale co ja mam zrobic jak to powyzsze zdanie czyta sie jakby Zosia byla Drama Queen i osobowoscia zalezna. boze co za opis. kobita niedopieszczona czy cos.
  • hrabina_niczyja 05.08.19, 08:39
    princesswhitewolf napisała:

    > >Jakby cię ta psiapsiółka po pół godzinie na mieście samą zostawiła i poszł
    > a na imprezkę to też byś radośnie taxi zamawiała i do domu czym prędzej wracała
    > psiapsiółce łóżko ścielić?
    >
    > raz, to nie mam tego typu psiapsiolek ktore sie tak zachowuja bo odpadaja juz s
    > zybko, dwa, ja gosciom nie sciele tylko mowie, tu posciel tu koldra i zaloz sob
    > ie.

    A czyli miałaś i odpadły 😀 To zupełnie jak ja😀

    > >A może byś po drodze jeszcze w najlepszej knajpie kolacje wzięła, bo psiap
    > siółka głodna wróci?
    > Przede wszystkim bym zalatwiala sprawe na miejscu a nie po czasie. Na pierwsze
    > wspomnienie tematu ustalilabym plany jej itd. Na pewno nigdzie bym nie czekala
    > bo ja w ogole nie z czekajacych.

    No to zupełnie jak ja byś nie czekała 😀 Wychodzi na to, że masz problem 😀

    > >a nie samotnie i wyjść sobie w miasto w sobotnia noc
    >
    > no ale co ja mam zrobic jak to powyzsze zdanie czyta sie jakby Zosia byla Drama
    > Queen i osobowoscia zalezna. boze co za opis. kobita niedopieszczona czy cos.

    Boże no a co ja mam z tym zdaniem zrobić jak ty nie rozumiesz podstaw w kontaktach międzyludzkimch i sensu w spotkaniach ze znajomymi🤦‍♀️
  • princesswhitewolf 05.08.19, 14:52
    >A czyli miałaś i odpadły 😀 To zupełnie jak ja😀

    uwazasz ze niescielenie tylko przygotowanie recznikow i poscieli to odpal? Tu w UK to klasyka i jakos niespecjalnie ktos uwaza ze to odpal. Kazdy lubi inaczej poscielone przescieradla itd.

    >No to zupełnie jak ja byś nie czekała 😀 Wychodzi na to, że masz problem 😀

    z czym niby? Masz jakies ustalone z gory co powinno sie a jak nie to odpal? To 21 wiek

    >Boże no a co ja mam z tym zdaniem zrobić jak ty nie rozumiesz podstaw w kontaktach międzyludzkimch i sensu w spotkaniach ze znajomymi🤦‍♀️

    Pacz i nie narzekam na pusty dom i brak znajomych i przyjaciol.

    Jesli pozwalanie na wykorzystywanie i robienie w jajo jest dla ciebie norma stosunkow to ja dziekuje. Franie pokazuja juz wczesnie jakie sa franiowate. Wtedy sie ustala w glowie, ze sie ich nie zaprasza i subtelnie schladza stosunki.
  • szpil1 04.08.19, 19:15
    princesswhitewolf napisała:

    > Zależy od ludzi

    Owszem, ale nawet jeśli jest to długoletnia zażyłośc to wypadałoby uprzedzić osobę zapraszającą wcześniej, że przyjedzie też jeszcze inna koleżanka. A nie jak się jest już w domu tej zapraszającej koleżanki. A tak to wygląda na to, że Frania potraktowała Zosię i jej dom jako darmowy hotel. Bardzo niefajnie.
  • tt-tka 04.08.19, 20:21
    Jeszcze gorzej - goszczaca nie zostaje wpuszczona tam, gdzie wybraly sie w trojke i co slyszy ? "to wracaj do domu, my sie pobawimy".
    Mozna zmoenic program zabawy, mozna dolaczyc osobe nieplanowana i nieznana, wszystko mozna. Ale to, co powyzej, to chamstwo in summo gradu.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • princesswhitewolf 05.08.19, 01:13
    >A tak to wygląda na to, że Frania potraktowała Zosię i jej dom jako darmowy hotel. Bardzo niefajnie.

    z moich obserwacji wynika, ze takie zachowanie to cos co zostalo wypracowane tzn przez Frania sobie takie relacje wypracowala bo Zosia na to pozwalala. Powolutku podkrecala wedke. Zosia wyglodzona emocjonalnie wiec trafila na biorce Franie i ta sobie na niej jezdzila jak na lysej szkapie.
    Uwazam, ze to masakra ze Zosie tego typu pozwalaja na to a potem dramat. To reakcja osoby niezrownowazonej. Typu ktory nagle chce miec przewage przez focha. Nie powinna byla od poczatku przyjazni pozwalac na brak rownowagi. Ludziom sie stawia od poczatku granice. Milo i grzecznie. Nie robi sie nagle fochow jak krolowa Dramatu. Ustala sie plan pobytu wczesniej.
  • tt-tka 05.08.19, 01:41
    princesswhitewolf napisała:


    . Nie robi sie nagle fochow jak krol
    > owa Dramatu. Ustala sie plan pobytu wczesniej.

    Princess, ty udajesz czy naprawde nie kumasz, o co chodzi ?
    Bez wzgledu na to, co bylo lub nie bylo ustalone, powiedzenie "skoro ciebie nie wpuszczaja, to wracaj do domu albo czekaj na nas przed klubem, a my idziemy sie bawic" zasluguje tylko i wylacznie na trzasniecie drzwiami przed nosem i zerwanie stosunkow. Ani to foch, ani nagly, tylko najbardziej prawidlowa reakcja.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • princesswhitewolf 05.08.19, 14:45
    ttka czy ty udajesz czy naprawde nie kumasz o co chodzi? Tylko jedna wg ciebie jest prawidlowa wypowiedz tutaj czyli " tak tak dobrze zrobilas". Ja mysle glebiej niz takie uproszczone myslenie w ramach sadu osadu i dalej nic.
    a. czy to pierwszy raz czy wczesniej byly znaki ze Frania to taki typ?
    b. czy Frania byla pytana o plany i co by chciala?


  • tt-tka 05.08.19, 16:38
    princesswhitewolf napisała:

    > ttka czy ty udajesz czy naprawde nie kumasz o co chodzi? Tylko jedna wg ciebie
    > jest prawidlowa wypowiedz tutaj czyli " tak tak dobrze zrobilas". Ja mysle gleb
    > iej niz takie uproszczone myslenie w ramach sadu osadu i dalej nic.
    > a. czy to pierwszy raz czy wczesniej byly znaki ze Frania to taki typ?
    > b. czy Frania byla pytana o plany i co by chciala?
    >

    Tak, tutaj jest tylko jedna odpowiedz - bez wzgledu na to, czy byly wczesniej sygnaly, czy nie i czy byly ustalenia, czy nie, wyjscie razem, po czym zostawienie na ulicy jednej z uczestniczek dyskwalifikuje ostatecznie znajoma, ktora to zrobila. Nie zamierzam wglebiac sie w psyche chamidla i nie widze powodu, dla ktorefo mialaby to robic zapraszajaca.





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • sham-anka 05.08.19, 04:07
    > z moich obserwacji wynika

    ROTFL
    to znaczy ile się tej Zosi naobserwowałaś? bo z moich obserwacji wynika, że przeczytałaś na jej temat kilka linijek w internetach.
  • princesswhitewolf 05.08.19, 14:42
    obserwacji podobnych sytuacji <= kazdy by sie domyslil ze nie chodzi o przypadek akurat Zosi.

    Nie wierze w nagly wyczyn Frani, a wczesniej byla kulturalna osoba znajaca konwenanse. No prosze cie... Chyba ze sie nachlala wczesnie.... to byloby jednorazowy wyczyn.
  • princesswhitewolf 04.08.19, 16:13
    >Ty rozumiesz czym jest spotkanie ze znajomi, a już bardziej zaproszenie tych znajomych na weekend?

    Tak ale jestem typem luzaka ktory jak slyszy ze sa inne plany to im na nie pozwalam. Mam otwarte podejście do ludzi i nie rozumiem formalizmow.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 16:18
    A Zosia nie jest aż takim luzakiem, bo luzakiem Zosia mogłaby być jakby jej powiedziała Frania, że nigdzie nie idą i zostają w domu i będą naśladować wycie wilków. Natomiast ciężko jest być luzakiem jak się człowiek odcyngoli na wieczór, dojedzie taksa do centrum, a na koniec zostanie sam na mieście z informacją, że gość wróci tylko jakby później i wybawiony na imprezie. I za pół godziny wracasz taksą spać. Już widzę ten twój luz.
  • princesswhitewolf 05.08.19, 01:15
    Wiesz ja po prostu nie mam takich przyjaciolek. Jak widze ze ktos jest popier... to do odstrzalu i to zanim zaczne w ogole ich goscic w swoim domu. Natomiast calkiem mozliwe ze Frania byla juz nachlana jak sie to wydarzylo.
  • sham-anka 05.08.19, 04:05
    > Oby dwie primadonny.
    > Zosia jakas osobowosc zalezna z poczuciem " rany" pt ja sie tak poswiecam a TY!!!! Zamiast odetchnac z ulga ze Frania
    > gdziss polazla i ma spokoj to biadoli

    ty chyba zwariowałaś. Zosia razem z Franią zaplanowała wcześniej ten wieczór, to nie było tak, że Zosia miała na ten weekend do zrobienia pranie, skończenie drukowania pracy doktorskiej oraz kładzenie glazury i wtarabaniła jej się koleżanka, tylko zaplanowała ten wieczór konkretnie z Franią. Gdyby wiedziała, że Frania ją wystawi, to by sobie zaplanowała ten wieczór inaczej. Może ktoś jej proponował tego dnia kino czy inną randkę, a ona odmówiła, bo już miała plany z Franią?
  • princesswhitewolf 05.08.19, 14:47
    sham-anka. A ty naprawde uwazasz, ze takie rzeczy dzieja sie znienacka i wczesniej Franiaprzy wszystkich okazjach byla szczytem taktu?

    Aby doszlo do zaproszenia musialy sie znac. Zosia nie raz widziala juz co Frania potrafi. Nie, Zosia nie jest biedna tak jak i dziesiatki zon ktore pozwalaja na za wiele. Nie wolno wypracowywac pozyciji bycia wykorzystywana w ZADNYM zwiazku z doroslym czlowiekiem. Maz czy kolezanka,= nie wazne
  • agata_abbott 04.08.19, 12:49
    A tak z ciekawości - co to za lokal, ze nie wpuszczają w płaskim obuwiu? smile

    --
    teoriachaosu.blog/
  • cruella_demon 04.08.19, 12:54
    Nie słyszałaś o selekcjach pod klubami?
  • agata_abbott 04.08.19, 14:41
    Słyszałam, ale nie wiedziałam, ze jednym z kryteriów jest wysokość butasmile

    --
    teoriachaosu.blog/
  • cruella_demon 04.08.19, 14:47
    Myślę, że nie stricte o wysokość chodziło, tylko o styl. Pamiętaj, ze płaskie buty, to też trampki albo ortopedyczne paskudy typu jakieś ecco.
  • agata_abbott 04.08.19, 18:22
    No ale zakładam, ze wtedy byłoby napisane o Zosi, ze była ubrana nie tak jak trzeba, a nie, ze buty miała płaskie. Ale może sobie dopowiadam, w sumie kto wie.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 12:59
    Lokal uważający się za prestiżowy w mieście, gdzie może się luksusowo zabawić klientela po 30tce. W rezultacie po 2 latach istnienia jest smród fajek, rozbite szkło na podłodze też się zdarza. Ostatnio byłam z rok temu na spotkaniu ze znajomymi ze studiów. Wyszliśmy po godzinie mimo iż zamówiona była nawet mała salka i przekąski. Pijane chłopy w bokserkach i podstarzałe podpite laski z dupami na wierzchu nas zdegustowały. Kiedyś poziom trzymali i lubiłam tam chodzić nawet od czasu do czasu, fajni ludzie, fajna muzyka. Od pewnego czasu już nie trzymaja. Natomiast faktem jest, że wyrwać tam chłopa na seks jest niezwykle łatwo, więc może Frani i Kasi bardzo się tego seksu chciało, a chuć ważniejsza od przyjaźni 😀
  • sirella 04.08.19, 13:02
    To czemu się "przyjaźnisz" uparcie z tego typu osobami?
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 13:23
    Bo kiedyś musi być ten pierwszy raz, żeby przyjaźnić się przestać. Coś jak mąż z którym żyjesz latami do czasu aż zdradzi czy ci wystawi walizki.
  • mid.week 04.08.19, 13:29
    A to trzeba je bylo zostawic i wykrecic korek od dzwonka do drzwi. Wyspac sie i przy porannej kawie sprawdzic prasówkę, czy przypadkiem dwóch cial nie znaleziono w okolicy. Niezależnie od informacji w gazetach zajac sie soba i kompletnie nie myslec o tym jak frania odzyska walizkę, co robi, z kim spi i jak wroci do domu.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 13:38
    No dokładnie tak się to odbyło. Zosia powiedziała Frani co o tym myśli, wsiadla w taksówkę i wróciła do domu. Wyspała się, a do porannej kawy zjadła kanapkę i maliny. Prasowki nie czytała, walizkę Frani spakowala i postawiła w kącie. Za tydzień Zosia jedzie nad morze, gdzie miała być razem z Frania, ale w tej sytuacji Frania niech się sama martwi o swoje wakacje, bo rezerwacja jest na Zosi nazwisko i dla Frani już miejsca nie ma. Tak, pomysł wyjazdu i jego logistyka był po stronie Zosi, Frania łaskawie się zgodziła. Ale jak widać Frania zaradna to sobie poradzi.
  • szpil1 04.08.19, 15:07
    hrabina_niczyja napisała:

    > Za
    > tydzień Zosia jedzie nad morze, gdzie miała być razem z Frania, ale w tej sytua
    > cji Frania niech się sama martwi o swoje wakacje, bo rezerwacja jest na Zosi na
    > zwisko i dla Frani już miejsca nie ma.

    I dobrze Zosia robi. Daj znać czy Frania się odezwie, a Zosi serce nie zmięknie, ciekawa jestem jak się ta obraza skończy.
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 16:07
    Już Ci mogę dać znać, Frania się odezwie, bo ma u Zosi swoje rzeczy. Frania już w nocy napisała smsa moje klucze są u ciebie, ale Zosia nie odpisała, Zosia swoj dom sobie otworzyła, Frania mieszka z rodzicami i siostra, więc jej dom otworzą. Zosi serce nie zmięknie, bo Zosia za frajera robić nie lubi, a Zosia już wie, że miękkie serce prowadzi jedynie do gorszych sytuacji potem. Zosia takie koleżaneczki już nie raz pożegnała i nic się w temacie nie zmieniło. Zosia Frani powie niech zamówi kuriera na swój koszt i Zosia przesyłkę wyda.
  • szpil1 04.08.19, 16:14
    I bardzo dobrze Zosia zrobi smile
  • piekna_remedios4 04.08.19, 16:16
    Okropna zołza z ciebie, abstrahując od beznadziejnego zachowania Frani.


    --
    Cien años de soledad
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 16:33
    A ty się weź zdecyduj, czy zołza czy sierota, bo ci się wszystko merda laska 😀
  • cruella_demon 04.08.19, 18:23
    Może jeszcze powinna spakować rzeczy Frani i jej pod sam próg odwieźć?
    Frania zachowała się jak ostatnia chamica, to niech Frania się martwi.
    Lepiej być zołzą niż frajerem.
  • arwena_11 04.08.19, 20:52
    Jaka zołza. Przecież jest bardzo miła. Gdyby była niemiła, policzyłaby Frani 50 zł za dzień, za przechowanie bagażu.
  • agata_abbott 04.08.19, 14:42
    Brrr, brzmi okropnie.
    Dla mnie definicja luksusu to miejsce, w którym nie będę musiała się katować szpilkami. Ale widać ten luksus to ma być pewnie dla panów, nie dla pan uncertain

    --
    teoriachaosu.blog/
  • tt-tka 04.08.19, 13:56
    agata_abbott napisała:

    > A tak z ciekawości - co to za lokal, ze nie wpuszczają w płaskim obuwiu? smile
    >

    Taki z selekcjonerami, kolezanko. Obrzydliwa nacja, jeszcze gorsze bydlo, niz portierzy w lux lokalach za komuny.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • agata_abbott 04.08.19, 14:40
    I co, o elegancji kobiety świadczy odpowiednia wysokość szpilek? Dramat.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • arwena_11 04.08.19, 20:56
    I krótkość spódnicy, a także grubość tapety na twarzy. Dawno temu, jak byłam na studiach - to kumpla nie wpuszczono do jednego klubu w jeansach ( czarnych, porządnych ) - nie weszliśmy wszyscy. W innym klubie stwierdzili, że za mało dziewczyn i teraz tylko kobiety wchodzą. Koleżanka mi opowiadała, że jej nie wpuszczono do jednego z klubów - bo nie miała makijażu.
  • agata_abbott 05.08.19, 13:44
    Moja feministyczna natura kazałaby mi się odwrócić na pięcie i już zawsze bojkotować tego typu miejsce...

    --
    teoriachaosu.blog/
  • arwena_11 05.08.19, 17:03
    No a myślisz, że co my zrobiliśmy?
  • agata_abbott 05.08.19, 17:31
    I dobrze.
    Swoją drogą - dziwię się kobietom, które tak uporczywie się w takie miejsca pchają.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • chicarica 05.08.19, 08:36
    Mujborze.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • princesswhitewolf 05.08.19, 16:50
    szumiacy oczywiscie
  • jehanette 04.08.19, 15:39
    Moim zdaniem Frania zachowala sie nie w porządku, bo powinna uzgodnic planyi spotkania z Kasia wczesniej z Zosia. Kasia zachowala sie ponizej krytyki, musi bardzo nie lubic Zosi. Frania zachowala sie ponownie nie w porzadku wobec osoby, ktora ja gości, zostawiajac ja. Na miejscu Zosi rozluznilabym kontakty z obiema.

    --
    Error 404
  • hrabina_niczyja 04.08.19, 16:13
    Zosia Kasi nigdy nie widziała. Poznała Kasię dopiero wieczorem.
  • anna.karenina 04.08.19, 19:51
    No coz, w watku o irytujacych zachowaniach gosci pojawialy sie glosy w stylu: "Skad wy takich ludzi bierzecie i dlaczego ich zapraszacie. Bo my tak nie mamy i takich osob nie znamy. A gospodarze narzekajacy na swoich gosci sa przewrazliwieni i malo elastyczni". Jak widac w rzeczywistosci bezczelnych/bezmyslnych gosci multum za kazdym rogiem😜
  • vitreous 04.08.19, 21:03
    Postapilabym identycznie jak Zosia. Rzeczy Frani byłyby do odebrania w dogodnym dla mnie terminie bądź odesłane kurierem zamówionym i opłaconym przez Franię.
    Juz za to urwanie się z pracy przed czasem należała się koleżance reprymenda lub poczekanie na mieście. Sytuacja pod klubem pokazała, że ani nie jesteś przez nie lubiana ani szanowana, koleżanka potraktowała Cię jak darmowy hotel. Mnie byłoby jednocześnie przykro i czułabym się wykorzystana.
  • chicarica 05.08.19, 08:35
    Ja tak bez żadnego trybu: poważnie są miejsca, gdzie człowieka nie wpuszczą, bo ma płaskie buty?

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka