Dodaj do ulubionych

Obyczajowo+trochę o PW

04.08.19, 18:26
Co ematki na taką sytuację:
Chwilę po godzinie W byłam w okolicach ronda Dmowskiego, sporo osób miało znaczki z Polską Walczącą albo biało czerwone opaski na ramieniu. Wsród nich dziewczę lat około 15-17, czarny wydekoltowany top, spodenki w typie majtki-widać było połowę pośladków i opaska powstańcza na ramieniu.
Czy jestem stara i zramolała skoro mną to wstrząsnęło z lekka?
Edytor zaawansowany
  • vodyanoi 04.08.19, 18:35
    Jesteś stała i zramolała.

    W powstaniu brały udział właśnie takie dziewczęta, lat 15-17. I tylko dlatego jeszcze ci powstańcy jacyś żyją.
    Zapytaj się jakiegoś siedemnastolatka, czy gdyby zginął, to by chciał mieć jeden wielki płacz i zgrzytanie zębów po sobie, w czerni i w wykonaniu przez stare baby i napakowanych agresywnych kolesi, czy też wspominanie go przez wydekoltowane młode dziewczęta, w spodenkach typu majtki.
  • hellen 04.08.19, 18:42
    Punkt. Tylko kurde wiesz, ja miałam dziadków z rocznika 1920 (nie walczyli w powstaniu wink ) i wiem, że akurat oni, choć nie bardzo konserwatywni mieliby problem z takim strojem. Pomiędzy czernią i płaczem a strojem jak wyżej jest jeszcze całe spektrum zachowań.
    Może faktycznie zramolałym trochę, bo pamietam jak kilka lat temu byłam na śpiewaniu piosenek powstańczych i cześć młodzieży tańczyła. Ze sceny upomniano, żeby zachować powagę i popłakałam się wtedy ze śmiechu, bo kurde te piosenki są skoczne i zapewne jest tak dlatego, że młodzież się do nich bawiła w te okrutne dni.
  • mika_p 04.08.19, 18:49
    Ale zdajesz sobie sprawę, że uliczna moda damska w latach 1935-37 była jakby nieco inna niż w 2019?

    --
    Odrobina strachu przed żoną jeszcze żadnemu mężczyźnie nie zaszkodziła. Alutka Kosoń
  • hellen 04.08.19, 19:03
    Ja sobie zdaję sprawę. Podejrzewam też, że w 1944 żołnierki nie biegały w majtkach z wyboru.
    Tak się po prostu zastanawiam czy ubolewać nad schamieniem obyczajów czy po prostu przyjąć to jak oczywistość.
  • koko8 04.08.19, 19:15
    Krótkie spodenki u nastolatki to schamienie obyczajów? Litości, zluzuj gumkę.
  • araceli 04.08.19, 19:20
    koko8 napisała:
    > Krótkie spodenki u nastolatki to schamienie obyczajów?

    Krótkie spodenki do powstańczej opaski - owszem.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • hellen 04.08.19, 19:41
    To nie były krótkie spodenki tylko coś co przypomina majtki.
  • vodyanoi 04.08.19, 20:55
    Taka moda teraz.
    Wszystkie dziewczyny chodzą teraz w bardzo, bardzo krótkich spodenkach, najczęściej dżinsowych. Wczoraj widziałam wycieczkę ok. 20 osób, z czego połowa to dziewczyny. I absolutnie wszystkie miały krótkie, dżinsowe spodenki.

    Poczucie moralności, jeśli chodzi o ubranie, jest po prostu słabe. Bo ubranie się zmienia. Zmienia się z wiekiem, zmienia się ciało, zmienia się gust. Ciesz się raczej - niech ta dziewczyna ma jak najdłużej swoje nogi, niech jak najdłużej może te krótkie majtki nosić. Pomyśl, że wystarczy sekunda, żeby tych nóg nie miała. W ogóle może jej nie być.

    Pomyśl własnie o tych młodziutkich dziewczynach podczas powstania, które nogi straciły. Krwawe strzępy zamiast nóg. Obnażone piersi, martwe. Bo gwałty. Gwałtów było sporo podczas tłumienia powstania.

    Cieszmy się, że ta młoda dziewczyna mogła tak wyjść na ulicę i że nie leci jej na głowę granat. Ja tego życzę swoim dzieciom - żeby mogły w dowolnym stroju na ulicę wyjść, z jakimkolwiek symbolem (nawet złym) i żeby nikt ich za to nie pobił, nie zabił. Bo te 75 lat temu Niemcy też byli symbolem urażeni i w ramach urazy zniszczyli całe miasto.
  • araceli 04.08.19, 21:15
    vodyanoi napisał:
    > Poczucie moralności, jeśli chodzi o ubranie, jest po prostu słabe.

    Jasne - np. jakby panna z tyłkiem na wierzchu szła w poczcie sztandarowym to dla ciebie też byłoby ok big_grin




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • vodyanoi 04.08.19, 21:53
    Hehe, dobrze, że przywołujesz poczet sztandarowy.
    Znajdź sobie zdjęcia z lat 60-tych, jak wyglądały wówczas dziewczęta podczas oficjalnych uroczystości. Mam zdjęcie mojej matki zrobione podczas pochodu pierwszomajowego. Te spódniczki to prawie tyłków nie zasłaniały big_grin
  • 35wcieniu 04.08.19, 19:23
    Biegały w tym co się wtedy nosiło. Pomijając lata, w których nosiło się co było.
    Przeciętny nastolatek chce nosić to co akurat noszą inni przeciętni nastolatkowie, co jest modne itd. Nic niesamowitego.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • vodyanoi 04.08.19, 18:52
    Ja miałam dziadków dużo młodszych, bo rocznik 1910. I uwierz, że mój dziadek absolutnie nie miał NIGDY problemów ze strojem moim i koleżanek. I był totalną antykonserwą. Jak opowiadał o wojnie, to zawsze w tonie wesołym, chociaż przeżył bardzo, bardzo dużo.
    A co do piosenek powstańczych, to w te okrutne dni młodzież bawiła się też i inaczej. Podczas PW został spłodzony kuzyn mojego ojca. Siostra mojej babci przeżyła, jej kawaler już niestety nie. Po powstaniu w obozie poznała kolejnego kawalera, który ciążę zaakceptował, związek skonsumował i przez całe życie utrzymywał, że to dziecko to przecież prawie jego.
    Gdyby na tym forum założyła wątek - mam 17 lat, bzyknęłam się z chłopakiem, ten zginął tragicznie, więc za trzy miesiące bzyknęłam się z kolejnym i razem wychowujemy dziecko tego pierwszego, to obecne na tym forum kwoki by ją zadziobały. No ale nie zadziobią, za to szacun okazują, jak ta przyjeżdża do Polski na obchody.
  • simply_z 04.08.19, 21:13
    Trochę ciężko oceniać wybory ludzi, którzy wierzyli, że za parę godzin lub dni mogą być po prostu martwi...
    dziwne masz porównania.
  • vodyanoi 04.08.19, 21:40
    Każdy za parę godzin może być po prostu martwy.
    Wyobraź sobie, ze byłam, przeżyłam. Mialam jako młoda dziewczyna bardzo ciężki wypadek samochodowy. Dlatego doceniam każdą chwilę, bo wiem, że równie dobrze jutro mogę nie wrócić do domu. I nie trzeba do tego wojny.
  • fomica 04.08.19, 18:59
    Mnie cudzy strój nie rusza, czy to na spacerze, plaży, obchodach czy pogrzebie. To co człowiek czuje i myśli, czy szanuje czy nie, nie ma nic wspólnego ze strojem.
  • kokosowy15 04.08.19, 19:10
    Na posiedzeniu biura politycznego KC KPZR, po śmierci Suslowa, Brezniew zbesztal zebranych: gdy na pogrzebie tow Suslowa zagrała orkiestra, tylko ja poprosiłem wdowe do tańca!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka