Dodaj do ulubionych

Kary - a kto nie stosuje?

05.08.19, 00:24
Czy są tu ludzie, którzy nigdy nie karzą swoich dzieci?

Pytam, bo powiem szczerze, okropnie mnie to zdziwiło, że tak dużo osób nie widzi nic złego w maltretowaniu dzieciaków przez psychola przy pomocy gwizdka, kartek i kar.

Mamy 21 wiek i od dawna wiadomo, że system wychowawczy polegający na karaniu i nagradzaniu to szkodliwy przeżytek, który niszczy dzieciom psychikę, a tymczasem, jak widać wielu rodziców dalej maltretuje swoje dzieci udając, że to dla ich dobra.

Edytor zaawansowany
  • lilia.z.doliny 05.08.19, 07:07
    ja

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • araceli 05.08.19, 07:15
    Ty zapewne za złe zachowanie nagradzasz big_grin big_grin big_grin

    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • mid.week 05.08.19, 07:17
    W sumie nie wiem. Czy zabieranie komórki kiedy jest kicha w szkole i trzeba przysiąść do zaległości to kara czy konsekwencja? Albo zakaz wyjścia do koleżanki zanim nie wypełni jakiegoś obowiązku...? Nigdy nie zamykałam w pokoju za karę, nie kazałam klęczeć w kącie ani nie gwizdałam.
  • miruka 05.08.19, 07:23
    Zamykać, brzmi strasznie, a polecić wyjscie do swojego pokoju i przemyślenie sprawy - to kara?
  • lilia.z.doliny 05.08.19, 07:58
    tak
    tekst: idz do swojego pokoju lub cos w typie, zawsze dla malego dziecka jest wykluczajacy; boli bardziej niz klaps

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • araceli 05.08.19, 09:31
    lilia.z.doliny napisała:
    > tekst: idz do swojego pokoju lub cos w typie, zawsze dla malego dziecka jest wy
    > kluczajacy; boli bardziej niz klaps

    A to dziecko nie powinno wiedzieć, że pewne zachowania wykluczają z towarzystwa? Mamusia może zniesie wszystko dla dziubusia ale koledzy czy współpracownicy już nie koniecznie.



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • mid.week 05.08.19, 08:56
    Paskudny i upokarzający zwyczaj.
  • thank_you 05.08.19, 07:53
    Ja, ale mam grzeczne dziecko, wiec łatwo sie mowi. Czekam na bunt nastolatka, wtedy wrócę do tego tematu 😂
  • kokosowy15 05.08.19, 08:17
    W ogóle, cały system sprawiedliwości polegający na karaniu za wykroczenia to przeżytek. Najlepiej było by zlikwidować wszystkie wystepki, w więzieniach można by urządzić biura a strażników przenieść do np IT.
  • katja.katja 05.08.19, 08:35
    Zgadzam się.
    To samo dotyczy nagród w życiu dorosłym np. premii.
    Nie ma nagród - nie ma kar i życie jest takie piękne smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • noemi29 05.08.19, 08:49
    Siedzę i myślę.... Moje dziecko nic takiego nie robi, żebym miała np.odbierać telefon za karę. Raczej stosuję konsekwencję. Jeśli np. ma do czytania lekturę, to wiadomo, że przyjemności są odłożone na później .
    Gdy był młodszy i np. w piaskownicy niszczył dzieciom babki, to najpierw tłumaczyłam mu dlaczego nie ma tego robić, potem ostrzeżenie, że wyjdziemy z piaskownicy jak dalej będzie się tak zachowywał i faktycznie wychodzilśmy. Nauczył się, że nie warto. Kara czy konsekwencja?
    Dzisiaj ma 10 lat i nie miałabym w zasadzie kiedy tych kar zastosować, wystarczy pogadanka na temat konsekwencji.



  • rb_111222333 05.08.19, 09:14
    Chyba jednak kara, chociaż oczywiście nie powinnaś pozwalać na niszczenie cudzych budowli
  • turzyca 05.08.19, 10:53
    >Chyba jednak kara,

    Chyba jednak nie.
    Bo zestawmy sytuację:
    - jak nie przestaniesz niszczyć babek innym dzieciom, to nie dostaniesz lodów,
    - jak nie przestaniesz niszczyć babek innym dzieciom, to nie będziesz mógł się bawić z nimi w piaskownicy.
    Dla mnie pierwsze jest karą, drugie wyznaczaniem zasad społecznych. "Nie niszczymy innym celowo rzeczy. Kto nie przestrzega zasad gry, nie może brać w niej udziału."
    Co więcej dziecko w drugiej sytuacji ma możliwość spróbowania aktywności na nowo, może wrócić do piaskownicy i bawić się z innymi dziećmi. Może zresztą sprawdzić, nawet kilka razy, co się będzie działo, gdy jednak zepsuje babki.
    Odzyskanie utraconych lodów takie proste nie jest.

    --
    Czajniczek Pana R.
  • aguar 05.08.19, 09:06
    Ja nigdy nie stosowałam. Syn ma teraz 10 lat. Uchodzi za dobrze wychowanego np. wśród nauczycieli czy rodziców jego kolegów. Nie wiem czy to nasza zasługa czy on po prostu taki jest.
  • katja.katja 05.08.19, 11:14
    Pewnie taki jest z charakteru.
    Nie wszystkie dzieci są takie, niektórym przydałaby się mocna dyscyplina.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • turzyca 05.08.19, 11:23
    Wszystkie dzieci, które do tej pory spotkałam, o których chodziły chyry, że przydałaby się im mocna dyscyplina, były dziećmi, które potrzebowały konsekwentnego systemu wychowawczego dostosowanego do ich możliwości poznawczych. Zaczynając od poświęcania uwagi, gdy były grzeczne.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • aguar 05.08.19, 12:27
    A! To ja nawet uważam, że konsekwencja jest przereklamowana i się do tego stosuję.
  • turzyca 05.08.19, 18:26
    Kwestia skali konsekwencji mnie się zamyka w "dostosowana do możliwości poznawczych". Bo są rzeczy, w których nigdy przenigdy nie wolno ustępować i trzeba tępić od razu w zarodku (głównie to, co powoduje realne niebezpieczeństwo dla dziecka i innych dzieci), są takie gdzie konsekwencja jest wskazana, a są takie gdzie można odpuścić. Wiedza, kiedy odpuszczać, też jest sztuką, trzeba dziecko nauczyć.

    --
    Kółka się kręcą?
  • kosmos_pierzasty 05.08.19, 12:31
    Mogłabym napisać to samo.
  • antyideal 05.08.19, 09:10
    Mam dobry kontakt z synem, nie wyobrażam sobie, szczerze mówiąc, jak i po co miałby u nas jakis system kar funkcjonować.
  • kanna 05.08.19, 09:26
    Ja, bo uważam że kary nie działają na dłuższa metę.
    Stosuję za to konsekwencje, ale też rzadko.

    Moje dzieci są wyuczane, dużo rozmawiamy, dużo im tłumaczę, przegadujemy masę sytuacji.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • czekoladazkremem 05.08.19, 09:26
    Ja. Nawet gdybym chciała karać to nie bardzo mam za co.
  • lilia.z.doliny 05.08.19, 09:32
    kary ucza cwaniactwa, kombinowania i przede wszystkim unikania kar
    nijak to nie jest wychowawcze, bo nie prowadzi do sedna sprawy - zrozumienia, dlaczego tsk naprawde to ,co dzieciak zrobil, jest zle

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • katja.katja 05.08.19, 11:13
    To zlikwidujmy zakłady karne. I instytucje sądu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • turzyca 05.08.19, 11:26
    >To zlikwidujmy zakłady karne.

    W tym kierunku jakoś jako cywilizacja idziemy. Intensywna resocjalizacja, terapia, zapewnienie ludziom narzędzi do lepszego funkcjonowania w społeczeństwie dają lepsze społeczne efekty niż ostre karanie.

    --
    Pani Grzyb tlumaczy
  • katja.katja 05.08.19, 11:39
    Resocjalizacja daje efekty na granicy błędu statystycznego.
    I ciekawe czy Wasze dobre serce dla przestępcy pozostało by dobre gdyby tyczyło się to pedofila albo kogoś kto poważnie uszkodził Was lub Wasze dziecko.
    Nagle by się okazało, że ostra kara 20 lat więzienia to za mało.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • turzyca 05.08.19, 18:28
    Doświadczenia szwedzkie i norweskie, oraz amerykańskie i rosyjskie z drugiej strony, przeczą Twoim hipotezom.

    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • kokosowy15 05.08.19, 18:35
    Masz rację, w Rosji i niektórych stanach USA nie ma kłopotu z recydywa, szczególnie za zabójstwo. Wiesza się delikwenta i czesc.
  • katja.katja 05.08.19, 20:23
    A to nie w Szwecji ludzie burzyli się, że Breivic dostał tylko 20 lat więzienia za wytłuczenie prawie setki ludzi?
    A jak czują się ofiary gwałtów, gdy dowiadują się, że za swoją dożywotnią traumę ich sprawca dostanie tylko 100 godzin prac społecznych? To jest w porządku zdaniem Ciebie - kobiety?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kokosowy15 05.08.19, 17:27
    Więzienia w cywilizowanych krajach są przepełnione, nie mówiąc już o polskich. W przodujacej demokracji funkcjonuje kara smierci. Recydywisci stanowią większość pensjonariuszy. Najlepsza jest resocjalizacja!
  • kokosowy15 05.08.19, 17:33
    Piszesz o kierowcach wymuszajacych pierwszeństwo, przekraczających prędkość, zabijajacych innych uczestników ruchu? Proponujesz likwidację mandatów, bo wystarczy rozmowa? Oczywiście, każdy przestępca stara się uniknąć kary, co nie znaczy że trzeba je zlikwidować.
  • euze_bia0 05.08.19, 09:53
    Tak, ale co zrobic z gościem z mojego wątku? Zgłosisz i co powiesz? ,,Znam pana, który gwiżdże na dzieci, pokazuje im żółte/czerwone kartki i w zależności od tego, jaka dziecko kartkę zobaczy, dostaje karę”? Ktoś się tym zainteresuje? Nie. Dlaczego? Bo dzieci nie są bite. Nikt ich nie katuje. Słuchają się ojca.
    Gwizdanie jest dla mnie mega upokarzające, ale taka prawda, ze nikt z tym nic nie zrobi.
  • potworia116 05.08.19, 10:38
    Nie karzę. Mam nadzieję, że wystarczy mi konsekwencji, kiedy pojawią się następne bunty.
  • koko8 05.08.19, 11:02
    Ja.
    Ale - w sytuacjach wątpliwych wychowawczo dużo rozmawiam i tłumaczę, więc może to mieć delikatne atrybuty kary tongue_out? Chociaż ja mam święte dziecko.
  • gaskama 05.08.19, 11:34
    My nie stosujemy kar. Syn ma 17 lat. Nigdy nie było żadnych szlabanów, zabierania komórek, przycinania kieszonkowego. Mężowi kilka razy puściły nerwy i potrafił nakrzyczeć, ale to raczej podczas dyskusji już z nastolatkiem.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • kryzys_wieku_sredniego 05.08.19, 11:34
    Ja stosuje: nie zjesz obiadu nie ma loda.
    Przy czym obiad to mogą być 3 łyżki zupy i gryz kotleta - dziecko poniżej siatki centylowej z wagą.
    W innych sprawach jest bardzo oki, często negocjuje i jest w tym dobry, argumentów używa trafnych ;P
  • asfiksja 05.08.19, 12:38
    O, tę karę też stosujęsmile Deser jest tylko dla tych, którzy zjedli obiad (przynajmniej część warzyw i składnika białkowego).
    Bardzo źle wspominam kary z mojego dzieciństwa i nie widzę żadnego efektu wychowawczego, poza zdecydowanym pogorszeniem moich stosunków z osobą karzącą.
  • majenkir 05.08.19, 18:31
    Ja nie karalam swoich dzieci, glownie dlatego, ze jestem niekonsekwentna, wiec nie umialabym utrzymac tej kary big_grin.
    Dzieci mi wyrosly fajne, wiec da sie smile.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • milva24 05.08.19, 18:41
    Kiedyś uważałam, że nie stosuję kar tylko dzieci ponoszą konsekwencje ale ktoś na tym forum udowodnił mi, że się myliłam 😁 Zazwyczaj na moje dzieci najbardziej działa komunikat "bo zaraz mnie szlag trafi" a więc jestem matką szantażystką straszącą stanem swego zdrowia wink
  • misterni 05.08.19, 18:48
    Nigdy nie karałam i nadal tego nie robię. Mam dwie córki - jedna to już dorosła kobieta, druga nastolatka, obie dobrze wychowane, uczą się, świetnie funkcjonują w społeczeństwie, są uczynne i empatyczne. Jeżeli popełniają błędy, naturalne konsekwencje robią swoje - nie muszę im dokładać, ani nawet prawić kazań, bo doskonale wiedzą, co źle zrobiły.
    Nawet KK nie przewiduje podwójnej kary za jeden czyn, więc trzemu ja miałabym dokładać własnym dzieciom? 😉

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • slonko1335 05.08.19, 19:29
    Obawiam się ze kara ma dla różnych osób różne znaczenie i wyciąganie konsekwencji dla mnie może być lataniem dla kogoś innego. U nas są konsekwencje a ja w dodatku jestem bardzo konsekwentna w ich wyciąganiu bo to się sprawdza. Karanie zawsze tylko pogarszalo sytuację.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 05.08.19, 19:29
    Karaniem a nie lataniem...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mrs.solis 05.08.19, 20:46
    Zalezy co dla kogo jest kara. Raczej nie przyszloby mi do glowy zeby zabronic corce isc na umowiona zabawe do kolezanki czy zamykac ja w pokoju. Jak jest miedzy mna a dzieckiem "goraco" to raczej sama wychodze. Co do reszty to wystarczy, ze albo wrzasne, ze ma cos byc zrobione, albo mowie, ze bedzie ban na komputer czy tv. co zawsze dziala. Druga sprawa, ze moje dziecko raczej niczego strasznego nie robi.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka