Dodaj do ulubionych

In vitro w wieku 55 lat w Polsce - Co wy na to ?

06.08.19, 01:18
W szoku jestem. Poznałam panią która ma 55 lat i jest właśnie w połowie ciąży. Ojciec dziecka ma 59 lat. Pani była odsyłana z kwitkiem z wielu klinik, ale w końcu trafiła na taką, która podjęła się in vitro z adoptowanej komórki dawczyni i z nasienia partnera. Miałam nadzieję, że w Polsce nie jest to stosowane u matek w takim wieku. A jednak...
Pani ma już dzieci. Ja, choć popieram in vitro to uważam za karygodne, aby kliniki wykonywały je parom w takim wieku !!! A wy jak uważacie. Do jakiego wieku matki akceptujecie in vitro?
Edytor zaawansowany
  • taki-sobie-nick 06.08.19, 01:22
    Z komórki dawczyni to jak dla mnie nie jest dziecko tej pani.
  • fredzia098 06.08.19, 01:45
    Zwał jak zwał, ale to ta podstarzała pani i jej mąż będą to dziecko wychowywać. Poprzednie kliniki odsyłały ją z kwitkiem argumentując właśnie wiekiem matki, ryzykowną ciążą i dobrem dziecka, które nie powinno mieć matki w tym wieku, ale znalazła się taka klinika co się zgodziła. Dla mnie to straszne i odrażające .
  • konsta-is-me 06.08.19, 02:16
    Dlaczego odrazajace ?
  • bistian 06.08.19, 04:45
    fredzia098 napisał(a):

    > Dla mnie to straszne i odrażające .

    Straszne, rozumiem. Odrażające, już nie. Dziecko to dziecko, nieważne z jakich rodziców, starość jest naturalna, a ta pani raczej nawet nie jest stara, skoro się zdecydowała. Nie pochwalam, staram się zrozumieć motywy, co nie jest trudne, nie obrzydza mnie to. Tak samo, nie obrzydzają mnie młodzi rodzice, ich dziecko, ani seks między nimi.
  • karola2122 07.08.19, 10:01
    taki-sobie-nick napisała:

    > Z komórki dawczyni to jak dla mnie nie jest dziecko tej pani.

    Dla mnie też, więc po co ta cała akcja, ryzyko itd.... Jak to dziecko pójdzie na studia, to ta pani już może nie żyć, tym bardziej jej mąż, więc młoda osoba nie otrzyma wsparcia i pomocy.

    Dla mnie in vitro w późnym wieku jest do zaakceptowania w jedynym przypadku: jeżeli to są komórki pary. Inaczej to nie jest ich dziecko. A ta pani lepiej by już zajęła się pomocą własnym dzieciom w wychowaniu wnuków
  • aankaa 07.08.19, 10:13
    może nie ma ochoty na niańczenie wnuków ?

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • yva-na 07.08.19, 10:32
    może dzieci nie mogą mieć dzieci?
  • princesswhitewolf 07.08.19, 13:44
    >ak to dziecko pójdzie na studia, to ta pani już może nie żyć, tym bardziej jej mąż, więc młoda osoba nie otrzyma wsparcia i pomocy.

    srednia zycia w Polsce to 83 lata. Lekko przesadzasz
  • karola2122 07.08.19, 23:46
    No macie rację, każda z Was w pewnym aspekcie. Ale to i tak nie jest jej dziecko. Pomagając nawet tylko czasami w wychowaniu wnuków, pomaga w przekazaniu własnych genów, i to ma sens. Ale obce, tej dawczyni.. po co? Czysty altruizm? No nie uwierzę...
  • mgla_jedwabna 06.08.19, 01:40
    Wiek ojca już cię nie oburza?
  • fredzia098 06.08.19, 01:53
    Wiek ojca oburza mnie dokładnie tak samo. Dziecko będzie miało oboje rodziców w wieku dziadków. Tylko u matki w tym wieku ryzykuje się dodatkowo tym, że będą ogromne problemy w ciąży, łącznie ze znacznie zwiększonym ryzykiem śmierci jej lub dziecka. Albo dziecko urodzi się jako skrajny wcześniak (im starsza kobieta tym większe ryzyko), z ogromnymi problemami zdrowotnymi, i rodzice w tym wieku nie poradzą sobie z takim wyzwaniem.
  • princesswhitewolf 07.08.19, 13:46
    >lbo dziecko urodzi się jako skrajny wcześniak (im starsza kobieta tym większe ryzyko), z ogromnymi problemami zdrowotnymi, i rodzice w tym wieku nie poradzą sobie z takim wyzwaniem.

    cale stulecia kobieta rodzila ile mogla,. Czasem nie rodzila i umierala przy porodzie, a babka wychowywala. To dosc czeste bylo. Nikt sie nie zajmowal bzdurami typu ile babcia ma lat. Nie bylo wyjscia

    teraz to jakas eugenica i idealny wiek na wszystko musi byc.
  • kamin 06.08.19, 11:16
    Zwłaszcza, że ojciec jest też ojcem biologicznym, co zwiększa ryzyko chorób u dziecka.
    Skoro już korzystali z komórki młodej dawczyni, to mogli też wykorzystać nasienie dawcy.
  • umi 06.08.19, 12:43
    Tez mysle, ze to by bylo lepsze wyjscie. Chociaz pewnie im ten zarodek przebadali.
  • basiastel 06.08.19, 19:59
    Kurcze, jak dziecko będzie miało 20 lat, mama będzie 75-letnia, ojciec 80- latek. To nie jest fajne, bo 20 -latek jeszcze się uczy, rozwija, potrzebuje wsparcia rodziców. Zależy co to za ludzie, ale ja bym się na dziecko w tym wieku nie zdecydowała.
  • princesswhitewolf 07.08.19, 13:48
    > bo 20 -latek jeszcze się uczy, rozwija, potrzebuje wsparcia rodziców.

    20 latek to dorosly czlowiek odpowiedzialny prawnie. A tutaj zapewne jeszcze mlody bardzo bogaty czlowiek.

    Nie wychowujmy dzieci na 20 letnie dzidziusie. 20 latek musi potrafic by samodzielny gdyby przyszlo co do czego
  • shumari 06.08.19, 02:10
    Nie mam nic do in vitro, ale ŚWIADOMA ciąża w tym wieku to brak wyobraźni i zupełna nieodpowiedzialność.
    A lekarze tez powinni puknąć się w czoło.
  • evee1 06.08.19, 02:32
    Nie popieram. Sam mam 53 lata i jakbym przypadkiem zaszla w zdrowa ciaze, to pewnie bym jej nie przerwala, ale napewno nie staralabym sie o wlasne dziecko w tym wieku. W gre wchodzilaby wylacznie adopcja starszego juz dziecka.
    Ale z drugiej strony ja juz wlasne dzieci mam, to nie wiem jak to jest nie moc miec dziecka i bardzo tego chciec. Z trzeciej strony jest jeszcze wlasnie adopcja, a o dziecko mozna bylo sie starac roznymi sposobami duzo wczesniej.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • smiechupara 06.08.19, 06:05
    Zdecydowanie nie, niezależnie w jaki sposób dziecko poczęte. Rozumiem, może kobieta bardzo chce być matką, może to, może tamto. Jednak tu trzeba się skupić na Dziecku, które już od samego początku będzie miało pod górkę. Jednak to jest smutne.
  • katja.katja 06.08.19, 08:34
    A to nie tu pomstowano na brak dofinansowania in vitro bo biedacy też są niepłodni? A dziecko z biednej rodziny też ma pod górkę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • fredzia098 06.08.19, 14:31
    Ta pani też ma już własne dzieci. Zachciało się jej kolejnego po prostu. Dla mnie karygodne jest zachowanie kliniki. Kasa ponad wszystko, kosztem matki i przede wszystkim dziecka.
  • olena.s 06.08.19, 07:07
    Nie obchodzi mnie cudzy ivf. Tzn. nie poczuwam się do konieczności regulowania cudzego życia.
    Realnie: kobiet w tak zaawansowanym wieku sklonnych do ciąży, będzie garstka. Co tam garstka, będzie pyłek na garstce garstki. Więc i prawnie bym się w to nie wtrącała
  • ruscello 06.08.19, 07:56
    Moi rodzice i teściowie są w tym wieku. Chętnie zapraszają do siebie wnuczkę na kilka godzin, w razie potrzeby na noc. Nie wyobrażam sobie, by mieli się nią zajmować na pełen etat. In vitro akceptuję do przeciętnego wieku naturalnej ciąży, na pewno przed 50-tką. Współczuję dziecku.
  • kot9 06.08.19, 08:03
    Świadoma ciąża w tym wieku to zły pomysł. Na razie tej pani dopisuje zdrowie ale co będzie za 5/10 lat, kto się zaopiekuje dzieckiem jak pani w wieku 65 lat poważnie zachoruje?
  • umi 06.08.19, 12:42
    No raczej nie jeszcze starszy pan. Pewnie dzieci pani, rodzenstwo dziecka.
  • fredzia098 06.08.19, 14:41
    Dodatkowo ci rodzice to ubodzy ludzie. Na in vitro zużyli oszczędności ( udało się o dziwo za pierwszym razem) Z wyglądu też zdrowo nie wyglądają, otyli, zaniedbani, pan bezzębny. Wyglądają na zaniedbanych 60+, a to też chyba długiego zdrowia nie wróży.
  • basiastel 06.08.19, 20:04
    To tego już zupełnie nie rozumiem. Nie pomyśleli co mają temu dziecku do zaoferowania.
  • aguar 06.08.19, 08:39
    No niby późno. Ale jak np. czytam te niektóre wpisy, że chętnie by wychowywała dziecko nastoletniej córki po wpadce, to myślę, że jak kobieta ma takie ciągoty, to lepiej niech sobie sama jeszcze urodzi, a młodocianej córce da na razie nie rodzić.
  • milva24 06.08.19, 09:54
    Zadeklarowała któraś, że będzie nalegać na ciążę u nastolatki tylko po to, żeby się zająć wnukiem?
  • kropkacom 06.08.19, 08:48
    Mojej matki? big_grin
  • rycerzowa 06.08.19, 09:48
    Można się tylko domyślać, że pan jest majętny, i chodzi o to, by JEGO dziecko sporo odziedziczyło.
    Można się też domyślać, że oboje państwo są w miarę dobrej kondycji zdrowotnej, więc jest bardzo duża szansa, że do pełnoletności dziecko wychowają.
    Można się też domyślać, że starsze dzieci pani są gotowe - w razie czego - zająć się dzieckiem.
    Szczególnie, gdy będą pieniądze.
    Pieniądze może szczęścia nie dają, ale wiele spraw ułatwiają.
  • yva-na 06.08.19, 11:18
    100/100
    Można się domyślać, że Panią stać na pomoc w opiece nad dzieckiem, sprzątaniu i gotowaniu i macierzyństwo nie wykończy jej tak jak niejedną trzydziestolatkę.
  • lauren6 06.08.19, 11:28
    Dokładnie, ja tu widzę pewną desperację, by urodzić dziecko tego konkretnego pana. A jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

    Z tym, że ciąża w tym wieku jest olbrzymim obciążeniem dla organizmu matki, więc pani pewnie konkretnie skróciła sobie oczekiwaną długość życia. Tyle, że dziecko będzie miało rodzinę (rodzeństwo i ich rodziny), pieniądze po ojcu, więc dadzą radę.
  • kamin 06.08.19, 11:31
    Niby jest obciążeniem, z drugiej strony w Indiach nawet 60-70 latki rodzą.
  • yva-na 06.08.19, 11:41
    Dokładnie, niby obciążenie a z drugiej strony ogromna mobilizacja potrafiąca cofnąć procesy nowotworowe i degeneracyjne...
  • aandzia43 06.08.19, 11:51
    Jaka/czego mobilizacja zdolna cofnąć?

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • yva-na 06.08.19, 12:00
    organizmu...
  • lauren6 06.08.19, 12:12
    Bzdura. Kobiety w ciąży często są wręcz bardziej narażone na zapadanie na konkretne nowotwory np skóry.

    Piszesz o 70 latkach, które urodziły dziecko. No i super. A ile z nich to dziecko wychowało do 18 rż? Ile z nich zmarło, gdy dziecko było w wieku przedszkolnym? Kiedyś był artykuł o matkach po 50 w Polsce i okazało się, że sporo z nich osierociło kilkuletnie maluchy. Pewnie pożyłyby dłużej gdyby nie późna ciąża wyniszczająca organizm. Ich ciało, ich sprawa. Nie dorabiajmy jednak teorii z palca, że ciaza po 50-tce leczy nowotwory...
  • yva-na 06.08.19, 12:35
    Nigdzie nie napisałam, że leczy... ale też nie wyniszcza.
    "Pewnie pożyłyby dłużej gdyby nie późna ciąża wyniszczająca organizm." Na dwoje babka wróżyła big_grin
    Osobiście znam nieporównywalnie więcej przypadków osierocenia małych dzieci przez matki 30- niż 50-letnie (wiem, wiem jest ich po prostu niewiele, co nie zmienia faktu, że tych młodych umiera i choruje całkiem sporo). Może
    to pokolenie jest mniej odporne.
    Btw nie jestem zwolennikiem ani świadomego rodzicielstwa po 50-tce ani zapłodnieniu in vitro - w każdym wieku.
  • princesswhitewolf 07.08.19, 13:50
    >A ile z nich to dziecko wychowało do 18 rż? Ile z nich zmarło, gdy dziecko było w wieku przedszkolnym?

    no i co z tego? Tam wychowuja cale rodziny a nie tylko rodzice. To nie jest tak jak w Europie gdzie rodzicow oddaje sie do domu starcow i ma sie gdzies ich, a dzieci wykopuje z domu jak dorosna.
  • milva24 06.08.19, 11:32
    Niemniej kobiety w Polsce żyją coraz dłużej więc jest duża szansa, że pani zdąży i tak doczekać wnuków z tego dziecka.
  • fredzia098 06.08.19, 14:42
    Nie, państwo są biedni.
  • fredzia098 06.08.19, 14:46
    Starsze dzieci to dorosły syn i sześciolatka z naturalnej ciąży. Pani urodzila ją jak miała 49 lat.
  • aguar 06.08.19, 19:32
    A to sześciolatka mogła miauczeć, że chce młodsze rodzeństwo.
  • milva24 06.08.19, 20:04
    A to jest jakiś argument?
  • yva-na 06.08.19, 20:12
    Jeżeli Pani jest uboga, urodziła naturalnie w wieku 49 lat i świadomie zdecydowała się na kolejne dziecko 6 lat później to albo ma końskie zdrowie i bardzo optymistyczne podejście do życia albo/i jest po prostu szalona. A może po prostu liczy na 500+ do śmierci big_grin
  • aandzia43 06.08.19, 20:22
    Abov założycielka wątku jest trolem wink

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • yva-na 07.08.19, 10:33
    w punkt
  • mamtrzykoty 06.08.19, 09:54
    Skoro pani zdrowa, sprawna i czuje się na siłach, a w razie czego, są już dorosłe dzieci, które się zajmą, to w czym problem??
  • mebloscianka_dziadka_franka 06.08.19, 10:36
    A może te dorosłe dzieci niekoniecznie chcą się bawić w rodzinę zastępczą? Co innego wypadek losowy, gdy po protu trzeba zmierzyć się z rzeczywistością, choć nikomu sie to nie podoba, a co innego celowo stwarzać taką sytuację, gdzie jest duże ryzyko, że to inne osoby będą musiały ponosić konsekwencje naszych działań. Uważam to za tak samo złe, jak robienie sobie rodzeństwa-opiekuna, w przypadku posiadania już niepełnosprawnego dziecka.
  • yva-na 06.08.19, 11:26
    A może nie widzą problemu i dlatego Pani się zdecydowałą? Używki, złe odżywianie, stresująca praca, rozwody... to też nie są czynniki korzystnie wpływające na nasze zdrowie a co za tym idzie stwarzające ryzyko przedwczesnej śmierci i chorób a ile z was potrafi się tego wyrzec czy uniknąć?
  • kamin 06.08.19, 10:09
    Faktycznie trochę późno, moim zdaniem IVF nawet z komórką dawczyni powinno być ograniczone do wieku naturalnej płodności - max. 50 lat. Większość klinik ma właśnie limit 45-50 lat. Chociaż parę lat temu było głośno o 60 letniej aktorce - matce bliźniąt...
    Ale żeby twierdzić, że to karygodne, odrażające itp. to już pojechałaś. Nierozsądne na pewno, ale cudze decyzje prokreacyjne często wydają mi się nierozsądne (np. świadome decydowanie się na dziecko przez 19 letnią dziewczynę, a znam taką).
  • hanusinamama 06.08.19, 10:44
    Oburza cie tylko wiek matki???
  • aandzia43 06.08.19, 10:51
    Mocno nierozsądne, delikatnie ujmując. Zdrowotnie i psychologicznie ze względu na dziecko, zdrowotnie dla rodzącej. Dodatkowo stare plemniki pana kiepski materiał genetyczny mogą mieć (bo jajeczko na pewno od młodej kobiety).


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • princesswhitewolf 07.08.19, 13:43
    malo to babc wychowywalo przez stulecia dzieci?
  • potworia116 06.08.19, 10:58
    Akceptuję prawo do ifv ludzi w każdym wieku. Ich decyzja, ich ryzyko, ich konsekwencje.
  • mebloscianka_dziadka_franka 06.08.19, 14:39
    No nie do końca, bo konsekwencje dotkną również, a może przede wszystkim ich dziecka.
  • princesswhitewolf 07.08.19, 13:41
    Malo to babc i starszych wychowalo skutecznie dzieci? Cale stulecia kobiety rodzily do poznego wieku i umieraly przy poprodach a babki wychowywaly potomstwo potem

    Nie, ze popieram ciaze w wieku 55 lat ( z roznych powodow) ale nie przesadzajmy z konsekwencjami dla dziecka. Zwlaszcza u dzieci milionerow i szeroka rodzina.
  • aandzia43 08.08.19, 01:15
    princesswhitewolf napisała:

    > Malo to babc i starszych wychowalo skutecznie dzieci? Cale stulecia kobiety ro
    > dzily do poznego wieku i umieraly przy poprodach a babki wychowywaly potomstwo
    > potem

    Masz racje. Ale żeby wychować dobrze (nie tylko wykarmić) takie ostatnie pisklę trzeba pomocy młodszych członków rodziny (starsze rodzeństwo, młode ciotki) czyli rozłożystej wzdłuż i wszerz bliskiej rodziny. Wtedy jest pięknie. To sytuacja z kategorii "może się zdarzyć i trzeba sobie z nia radzić, ale nie ma się co w nią pchać z premedytacją". Cos jak zbyt wczesne macierzyństwo - nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie namawiał do rozrodu piętnastolatki, ale jak się zdarzy to przy pomocy bliskich da się sytuację ogarnąć.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • swinka-morska 06.08.19, 11:08
    Ja na to, że polski ustawodawca jak zwykle dał ciała.
    W przepisach o ivf nie ustalił granicy wieku (a powinien, z resztą tak jest w większości krajów europejskich), za to ustanowił przymus oddawania zamrożonych zarodków do adopcji i nakazał anonimowość adopcji zarodków (co dla rodzących się dzieci jest po prostu naruszeniem praw człowieka).
    Niestety, większość ludzi, którzy nie musieli osobiście sięgać po ivf, będzie miała przekonanie że to problemy z d.py , a tak nie jest sad
  • woman_in_love 06.08.19, 11:36
    Bo gdyby kościół nie forsował prawa, że "matką jest ta co urodziła", to by do takich sytuacji nie dochodziło.
    Ta 55-latka przecież nie urodziła swojego dziecka: bo dziecko de facto jest obcej kobiety czyli dawczyni jajeczka.
  • yva-na 06.08.19, 11:38
    Po wejściu technologii 5G in vitro będzie jedyną metodą rozrodu i szansą na przedłużenie gatunku. Wasze wnuki to będzie ostatnie pokolenie ludzi naturalnie poczętych.
    www.youtube.com/watch?v=-8Ur3_vQb8Q
  • milva24 06.08.19, 12:24
    Ale wiesz, że porządny wybuch na słońcu może szybko rozwalić naszą cywilizację? Pomijając już prawdopodobne skutki globalnego ocieplenia.
  • yva-na 06.08.19, 12:39
    Ale to są czynniki od nas niezależne a to, na co świadomie narażamy naszą planetę już tak. Bez jeszcze szybszego internetu i sterowania pralką na odległość da się żyć.
  • yva-na 06.08.19, 12:47
    do tego drugiego niepotrzebne zresztą 5G
  • milva24 06.08.19, 13:19
    Szczerze to dla planety będzie chyba lepiej kiedy wyginiemy.
  • yva-na 06.08.19, 14:42
    Ty sobie wyobrażasz, że gatunek ludzki wyginie a pszczoły i wieloryby będą żyły długo i szczęśliwie?
    big_grin
  • milva24 06.08.19, 16:12
    O planecie mówię nie o poszczególnych gatunkach, które teraz żyją. Wszystko wyginie a za parę milionów lat wyewoluuje znowu coś ciekawego smile Ziemia nie pierwszy raz zmierza w stronę totalnej pustyni.
  • yva-na 06.08.19, 17:33
    Co tam nasze wnuki (to taka nierealna przyszłość, wszak mam 24 lata), co tam ludzkość, po nas choćby potop, "za parę milionów lat wyewoluuje znowu coś ciekawego smile" - o ile w ogóle planety szlag nie trafi.
    Niech żyje bal!
  • milva24 06.08.19, 17:59
    A gdzie Ty widzisz u mnie promowanie takiej postawy? Akurat tak się składa, że na tle znajomych żyję ekologicznie.
  • taki-sobie-nick 07.08.19, 00:03
    Totalnej pustyni? A kiedy zmierzała poprzednio?
  • katja.katja 06.08.19, 19:27
    Zatem zacznij od siebie smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 06.08.19, 19:29
    Co to jest 5 G?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • yva-na 06.08.19, 19:51
    technologia wojskowa, której skutków wprowadzenia nikt już chyba nie jest w stanie przewidzieć a raczej można przewidzieć, że będą katastrofalne. W Polsce specustawa została już chyba podpisana? w lipcu br.
  • katja.katja 07.08.19, 13:33
    Ale jak to ma się do in vitro? Będą wybierać tylko najlepsze jaja i spermę i stwarzać super ludzi?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • princesswhitewolf 06.08.19, 12:04
    Kto bogatemu zabroni...
  • aerra 06.08.19, 12:38
    Nie interesują mnie cudze wybory dotyczące ich własnego życia.
    Najwyraźniej i pani i pan czują się na siłach, dożyć mogą i 90-tki, może wyjątkowo dbają o kondycję i mają jakieś perspektywy. A na zawał umierają i młodzi ludzie.

    Ale sama bym się nie zdecydowała w takim wieku na ciążę.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • umi 06.08.19, 12:48
    Troche tak mało mądrze. Ale z drugiej strony sa panowie, ktorzy w jeszcze poźniejszym wieku decyduja sie na ojcostwo i nie przejmuja tym, ze dziecko nie bedzie mialo ojca, tylko dziadka. Taki Tajner sie nie przejął, czemu Ci mieliby miec mniej mozliwosci, niz on. Wiec w sumie nic nowego. Tyle, ze medycyna umozliwila tez pani.
  • mebloscianka_dziadka_franka 06.08.19, 14:51
    No, ale w przypadku Tajnera dziecku zostanie chociaż młoda, sprawna i zdrowa matka. Poza tym, np. część ematek (wcale nie mała) nie przywiązuje jakiejś wielkiej wagi do roli ojca w wychowaniu dziecka, więc nawet jak Tajner przeniesie się na tamten świat, wielka szkoda dziecku się nie stanie...
  • umi 06.08.19, 14:59
    Chyba jednak przywiazuja, bo w kazdym watku rodzinnym kampania o tatusia i pytanie gdzie jest ojcec dziecka od chociaz jednej wink
    Z punktu widzenia dziecka to słabe byc półsierota, wszystko jedno o ktorego rodzica chodzi. Co innego ojcec na zagranicznym kontrakcie, gadajacy przez Skype'a, co innego nie miec. Wtedy raczej juz nie zadzwoni.
  • rozwiane_marzenie 06.08.19, 14:03
    Mam podobne zdanie - pani stanowczo za stara na niemowlaka, ani nie ma siły tyle co młoda (nie twierdzę, że to pewne, ale jednak większość znanych mi osób w tym wieku odczuwa nawet jedną nieprzespaną noc, nie mówiąc o większej ilości takich nocy...) i jednak jest większe prawdopodobieństwo, że się zestarzeje i sama być może będzie potrzebować opieki nim dziecko dorośnie, założy rodzinę i takie tam.
  • spirit_of_africa 06.08.19, 14:25
    Po pierwsze to błąd ustawodawcy ze nie określił wieku granicznego. Po drugie tylko jedna klinika w Polsce robi ivf kobietom do 49rż i tylko jedna kobietom 50+ Wiec na szczęście nie jest to powszechna praktyka. Powszechna praktyka w PL jest ivf do 40-45rz. Mnie owszem bulwersuje pomysł posiadania noworodka w tak późnym wieku, ale bulwersuja mnie również inne sytuacje rozrodcze w tym kraju np matki alkoholiczki zasilające co 1,5 roku system pieczy zastępczej nowymi klientami z FASem i tu widzę większa skale problemu niż w ivf po 50.
  • bulzemba 06.08.19, 16:25
    Ja zaczynam wierzyć w przeznaczenie bo znam dwie kobiety które naturalnie zajść nie mogły i je skasowało ze świata w młodym wieku.
  • zofijkamyjka 06.08.19, 19:07
    mam niewiele mniej lat i wydaje misie że podołałabym obowiązkom macierzyńskim. 55 latka to nie stara babcia tylko kobieta w pełni sił. Patrzcie na Jennifer Lopez!

    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • katja.katja 06.08.19, 19:23
    Pani Lopez ma doskonały zestaw genów, prawdopodobnie mutację w genomie, która powoduje, że ma naturalny nadmiar energii i lepszą wydolność niż przeciętny człowiek. Do tego miliony na koncie (niedostępne dla większości 50-parolatek na Tym świecie) również wiele rzeczy ułatwiają.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • zofijkamyjka 06.08.19, 20:25
    katja.katja napisała:

    > Pani Lopez ma doskonały zestaw genów, prawdopodobnie mutację w genomie, która p
    > owoduje, że ma naturalny nadmiar energii i lepszą wydolność niż przeciętny czło
    > wiek.

    niewykluczone że ta 55latka, o której wątek tez ma niezły zestaw genów a może i kasę też




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka