Dodaj do ulubionych

Spadku mi na głowę meble i słoiki...

06.08.19, 15:13
Dosłownie. Wczoraj zerwały się ze ściany meble kuchenne wraz z zawartością i runęły mi na głowe. Okazało sie, że poprzedni właściciel zamontował je na pojedynczej ścianie z karton gipsu i lichej listwie... Ale absolutnie nic mi nie jest! Mąż, który to widział, myślami że nie przeżyłam, a ja się tylko skaleczylam w palec... surprised. W sumie to tak tylko się chciałam podzielić 🤔
Edytor zaawansowany
  • nuzini 06.08.19, 15:14
    Spadły, nie spadku 😂
  • jak_matrioszka 06.08.19, 15:16
    Poprzedni właściciel naszego domu przybił stojace (!) szafki kuchenne podblatowe do ścian i siebie nawzajem 12cm gwoździami. To tak dla równowagi w przyrodzie big_grin
  • nuzini 06.08.19, 15:20
    Może przytrafiło mi się to co mi 😂
  • gama2003 06.08.19, 15:22
    A tak, kolejne szafki, szafy i komody mamy teraz poprzykręcane, poprzybijane i chyba wyniesie się je razem ze ścianami. Te mordercze były odziedziczone.
  • nuzini 06.08.19, 15:28
    A miałaś jakieś dziwne odruchy później? Ja dzisiaj jak jechałam do pracowni rowerem to się tak nomentami, mimowolnie wzdrygam, jakby z nerwów czy coś...
  • gama2003 07.08.19, 11:08
    Kojarzę, że wystraszyłam się jakby po czasie i bardzo rozpłakałam. Ale tego samego dnia, może po godzinie. Dotarło do mnie, że mogło to skończyć się inaczej. Mogło spaść na dziecko, albo uderzyć mnie w skroń itd. Zresztą przestraszeni byli wszyscy obecni.
  • nuzini 07.08.19, 12:48
    Ja od razu po tym jak się spod tego wydostała, a to runęło do końca zaczęłam się śmiać jak opętana
  • gama2003 06.08.19, 15:19
    Przeżyłam identyczny zamach. Chwilę wcześniej pod szafką stało moje wtedy dwuletnie dziecko. Dostałam rogiem szafki i miałam na czole znak jak Harry Potter. Gruchnęło na pół osiedla. Troje świadków wydarzenia twierdziło że szafka spadała w zwolnionym tempie i byli pewni, że już po mnie.
  • nuzini 06.08.19, 15:21
    Maż jest wyjątkowo mało pijacy ale po posprzątaniu armagedonu walnął sobie chyba z trzy drinki
  • bywszy 06.08.19, 16:06
    'naczy kocha. smile cool
  • nuzini 06.08.19, 16:10
    Chyba tak wink
  • frey.a86 06.08.19, 15:29
    Mi kiedyś jak spałam spadła na głowę wisząca półka z książkami. Miałam taką zawieszoną na ścianie nad kanapą w salonie, obciążyłam zbyt dużą liczbą ciężkich książek i w końcu nie wytrzymało i spadło. Też cud, że nic mi się nie stało, ale przebudzenie było dramatyczne. big_grin Kolejny argument za e-bookami, przynajmniej mi na łeb nie zlecą. tongue_out
  • szmytka1 06.08.19, 16:08
    ooo ja się tego strasznie boję i absolutnie nic nie może być nad łożkiem, gdzie spię ja albo moje dzieci, zadnych półek, obrazów, nawet zródel światła
  • jak_matrioszka 06.08.19, 15:51
    A szafke Schrödingera któraś miała? big_grin Zawaliły sie nam półki w szafce ze szklankami itp., szklana gablotka. Szafka sie poluzowała ze ściany ale nie spadła, a całość lekko przyklinowała i tak wisiała z zablokowanymi drzwiczkami. Z jednej strony, to wiekszość zawartości była cała, a z drugiej strony, to zdjać ani wyjać sie tego bezpiecznie nie dało.
  • lot_w_kosmos 06.08.19, 16:52
    Miałaś szczęście. smile
  • nuzini 06.08.19, 17:32
    Podejrzewam, że mam stalowy łeb. 2 msc temu spadł mi garnek.. I nic
  • czekoladazkremem 06.08.19, 17:42
    Przeczytałam, że dostałaś w spadku meble i słoiki...
  • nuzini 06.08.19, 18:27
    big_grin w sumie jakiś rok temu dostałam!
  • gulcia77 06.08.19, 17:49
    O kurcze, że też mi nie spadły. Potrzebuję właśnie pięciu dużych słoików, a żadnego z moich dwóch prywatnych "żyraf" nie ma w domu. Przyjdzie drabinkę wytargać.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • nuzini 06.08.19, 18:28
    Co ciekawe, powidła tegoroczne jakimś cudem się nie zbiły big_grin
  • jematkajakichmalo 06.08.19, 18:38
    Boże... To mój największy koszmar. Nie wiem ile razy zastanawiałam się co by było gdyby urwały się w kuchni szafki ze ściany...
    Kiedyś w łazience za to odkleiły się płytki (a raczej wielkie grube kafle) od ściany (pod sufitem więc leciały z samej góry). Dosłownie 5 sekund wcześniej pod tą ściana kąpałam moja 6 miesięczną córkę i akurat ja wyjęłam z wanienki.
    Wanienka była dosłownie pocięta na wylot tymi kaflami sad
    To był wynik tego, że poprzedni właściciel latami nie grzał w domu. To była pierwsza zima gdzie my zaczęliśmy grzać. W łazience było ciepło i wilgotno i pewnej dlatego nagle te kafle odpadły.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • mama-ola 07.08.19, 10:28
    jematkajakichmalo napisała:

    > Kiedyś w łazience za to odkleiły się płytki (a raczej wielkie grube kafle) od ś
    > ciany (pod sufitem więc leciały z samej góry). Dosłownie 5 sekund wcześniej pod
    > tą ściana kąpałam moja 6 miesięczną córkę i akurat ja wyjęłam z wanienki.
    > Wanienka była dosłownie pocięta na wylot tymi kaflami sad

    Boże, co za koszmar. Aż się zimno robi na samą myśl. Ale miałyście szczęście.
  • bywalec.hoteli 07.08.19, 10:37
    dlatego ja używam za mocnych wkrętów oraz za dużo jak coś przymocowuję do ściany - żeby było dodatkowo zabezpieczone, nadmiarowo.

    --
    Lato smile
  • dzikka 07.08.19, 10:48
    do karton gipsu to sobie można wkręcać do woli.....
  • valla-maldoran 07.08.19, 10:54
    dzikka napisała:

    > do karton gipsu to sobie można wkręcać do woli.....

    Do karton-gipsu to są specjalne kołki.
  • bywalec.hoteli 07.08.19, 11:07
    pod karton gipsem co jest? nie mam doświadczenia z takimi płytami, ale na mój chłopski rozum wystarczy użyć długiego wkręta i wkręcić go również w ścianę

    --
    Lato smile
  • chatgris01 07.08.19, 11:09
    Gorzej, jak to ścianka działowa z samego karton gipsu.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • valla-maldoran 07.08.19, 11:30
    bywalec.hoteli napisał:

    > pod karton gipsem co jest? nie mam doświadczenia z takimi płytami, ale na mój c
    > hłopski rozum wystarczy użyć długiego wkręta i wkręcić go również w ścianę
    >

    Nie zawsze pod karton-gipsem jest ściana smile
  • thea19 07.08.19, 11:33
    Szafki kuchenne na samej plycie kg? Zadne kolki tego nie utrzymaja. Musi byc konkretny stelaz.
  • nuzini 07.08.19, 12:46
    No właśnie tak nie było ani konkretnego stelażu ani porządnych kołków...
  • szara_w 07.08.19, 10:46
    e, dziewczyny... puśćmy wodze fantazji... To zamach od dawna planwany przez męża.. Wiedział, co zostawił właściciel poprzedni i uznał, że to okazja do zbrodni doskonałej... Nie naprawił, nie wzmonił, tylko czekał i dokładał zawartości do półek, każdy słoiczek zwiększał szansę. I oto stało się! A Ty masz łeb ze stali i zonk... Siedzi teraz i pije z wielkiej frustracji i KNUJE co zrobić dalej!
    Nizini - uważaj na siebie, miej oczy naokoło głowy! A profilaktycznie - walizki za drzwi tongue_out

    --
    "Ucz się czekać, bo albo zmienią się rzeczy, albo twoje serce"
  • nuzini 07.08.19, 12:45
    Najpierw dżihad!
  • valla-maldoran 07.08.19, 10:55
    Jak dobrze, że nie mam wiszących szafek smile W ogóle nic wiszącego nie mam.
  • tt-tka 07.08.19, 11:43
    valla-maldoran napisała:

    > Jak dobrze, że nie mam wiszących szafek smile W ogóle nic wiszącego nie mam.

    Zupelnie nic ? Ja w zasadzie mam meble stojace. Jedyne wiszace rzeczy to rolety, lustro i zyrandol. Dwa ostatnie spadly, w tym zyrandol jakies pol centymetra od mojej glowy. Rolety jeszcze sie trzymaja smile


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • valla-maldoran 07.08.19, 11:53
    tt-tka napisała:

    > valla-maldoran napisała:
    >
    > > Jak dobrze, że nie mam wiszących szafek smile W ogóle nic wiszącego nie mam.
    >
    > Zupelnie nic ? Ja w zasadzie mam meble stojace. Jedyne wiszace rzeczy to rolety
    > , lustro i zyrandol. Dwa ostatnie spadly, w tym zyrandol jakies pol centymetra
    > od mojej glowy. Rolety jeszcze sie trzymaja smile
    >
    >
    Nie no, mam lustra, jakieś obrazki i dwie rolety. Jedna w łazience na górze lubi spontanicznie spadać zawsze wtedy, gdy jest zupełnie cicho.smile
  • hanusinamama 07.08.19, 10:59
    MIałam w starym mieszkaniu taką półkę na ksiązki na scianie w salonie. Ksiażek tam nie trzymalismy, 2 suukulenty (lekkie i mało podlewane) i jakaś lekka pierdoła po środku. Któregos wieczora leżałam na kanapie (pod tym wisiadłem) i oglądałam tv. Nagle kot sie zerwał z moich nóg i uciekł do kuchni....ja sie wystarszyłam i wstałam zobaczyć co się stało....półka z łomotem spadła na miejsce gdzie przed chwilą siedziałam. Niby półka ale taka ponad metrowa i z litego drewna....nie wiem czy bym przezyła. Kot mnie uratował. Okazało sie ze półka z litego drewna miała z tyłu taką deksę z płyty pilsniowej....do ktorej były zaczepy zamontowane. W nowym domu na ścianie nie wiszą zadne półki. A szafki kuchenne są zamontowane na amen.
  • nenia1 07.08.19, 11:15
    He, he, mój partner miał kiedyś taką przygodę, lata temu, no w sumie nie taką, tylko gorszą, miał jakieś praktyki na terenie szpitala i biegł przez jakiś tunel na skróty a tam z sufitu rurka metalowa wystawała, było ciemno i walnął w rurkę z całej siły głową tak, że dosłownie "zakrył się nogami". Pozbierał się i idzie do szpitala, dobrze, że blisko, w lekkim szoku, tylko że się nie widział. Wchodzi do poczekalni, wianuszek ludzi, więc pyta grzecznie "kto z państwa ostatni?". Ludzie patrzą po sobie ze zgrozą w oczach i nagle jeden z nich mówi na głos "ja sądzę, że nikt z państwa nie będzie przeciwny jak ten pan wejdzie bez kolejki". Wszyscy zgodnie kiwają głowami "ależ tak, oczywiście, oczywiście", a ten sobie myśli "ale uprzejmi ludzie...". Wchodzi bez kolejki i jak pielęgniarka przyniosła lustro i się w końcu zobaczył to sam się wystraszył, cała twarz umazana błotem i krwią. I tak wszedł wcześniej do tej poczekalni, biedny, i pyta "kto z państwa ostatni?" big_grin Ogólnie dobrze się skończyło, na paru szwach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka