Dodaj do ulubionych

nie jem słodyczy jak tego dokonać?

06.08.19, 17:08
Przyznam się muszę mieć coś do kawy.Nie chcę tego ale to takie silne.Widzę ,że waga też powolutku z wiekiem też idzie w górę.Owszem tyje się też od leków.Ale chcę przestać jesc słdycze ,no tylko w niedziele.Jak dokonaliście u siebie takiej zmiany?
Edytor zaawansowany
  • mysiulek08 06.08.19, 17:10
    po prostu przestalam jesc, z dnia na dzien, jak mi doktor palcem pogrozil 😀

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • beverlyja90210 06.08.19, 18:03
    Ja nie wiem jak można jeść słodycze smile dla mnie mała to kawałek ciasta raz na ruski rok i to takiego które nie jest mocno słodkie (sernik makowiec) ale zjedzenie całego Marsa czy innego batona z tych z jakimś słodkim ulepiłem w środku przekracza moje możliwości smile
    Kawa z cukrem i jeszcze z mlekiem bleeee
    Myśle ze najlepiej tak z dnia na dzień powiedzieć sobie dość i tyle, taka metoda najlepsza przy wszystkim.
    Nie robić wyjątków na nic tylko definitywnie zrezygnować
    Po tygodniu organizm podobno się już nie domaga (moj mąż tak zrobił)
    Powodzenia
  • jak_matrioszka 07.08.19, 10:57
    Też myśle, że po tygodniu Twój organizm nie domagałby sie słodyczy. Ja tam np. nie lubie śledzi i moge je rzucić choćby dziś, bez robienia wyjatków, tylko definitywnie z nich rezygnuje. I z pewnościa po nie nie siegne!
    Rzucanie czegoś na co ma sie ogromna ochote średnio 5 dni w tygodniu nie jest już tak łatwe. I po tygodniu organizm sie wciaż tego domaga. Organizm wcale nie dba o to co jest dla niego dobre, tylko chce i już.
  • koko8 06.08.19, 18:11
    Nije jesć po prostu, co ci się stanie jak nie zjesz czegoś slodkego?
  • taka-sobie-mysz 06.08.19, 18:15
    Ja w ogóle nie rozumiem tego zwyczaju "cos słodkiego do kawy". Jak chce pić kawę, to pije kawę,jak chce coś słodkiego - to jem. Nie wiem, po co łączyć jedno z drugim, a widzę, że sporo ludzi tak ma, że do kawy musi mieć jakieś ciasteczko czy coś. Albo odwrotnie - ma ciasteczko, to sobie kawę do tego robi.
  • aguar 06.08.19, 18:35
    No ja tak mam. I nie ciepię jak na urodzinach kawę serwują na początku, a tort dużo później!
  • wapaha 06.08.19, 21:20
    Tak naprawdę , nie powinno się gorzkiej kawy. Zaleca się lekko słodzoną. Jak ktoś nie słodzi to umila sobie jej smak ( i przyswojenie) jakimś słodyczem wink
  • chatgris01 06.08.19, 22:53
    A jak się nie lubi słodzonej? Gorzka szkodzi?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • wapaha 07.08.19, 09:44
    Nie chcę wymyślac, bo nie pamiętam
    Ale to dobre "wytłumaczenie" dla osób lubiących "coś" do kawy wink
  • gryfna-frelka 07.08.19, 10:20
    A nie chodzi o mala ilosc tluszczu do kawy przypadkiem?
  • bywalec.hoteli 07.08.19, 11:12
    wapaha napisała:

    > Tak naprawdę , nie powinno się gorzkiej kawy. Zaleca się lekko słodzoną. Jak kt
    > oś nie słodzi to umila sobie jej smak ( i przyswojenie) jakimś słodyczem wink

    Kto tak zaleca? Przez wiele lat piłem kawę z mlekiem obficie posłodzoną. Kilka lat temu się przestawiłem i piję tylko czarną, bez cukru. I jest git.


    --
    Lato smile
  • ykke 08.08.19, 08:49
    wapaha napisała:

    > Tak naprawdę , nie powinno się gorzkiej kawy. Zaleca się lekko słodzoną. Jak kt
    > oś nie słodzi to umila sobie jej smak ( i przyswojenie) jakimś słodyczem wink
    .
    To jakiś absurd. Jeśli kawa nie smakuje, to po co umilać sobie jej smak? A przyswojenie? O rany... Kawa jest człowiekowi niepotrzebna, jest wręcz szkodliwa, nie trzeba jej pić na siłę. Współczuję wszystkim uzależnionym, którzy nie wyobrażają sobie rozpoczęcia dnia bez kawy




    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • snakelilith 08.08.19, 11:48
    ykke napisała:

    Kawa jest człowiekowi niepotrzebna, jest wręcz szkodliwa, n
    > ie trzeba jej pić na siłę. Współczuję wszystkim uzależnionym, którzy nie wyobr
    > ażają sobie rozpoczęcia dnia bez kawy

    Nie ma żadnych dowdów na to, że kawa jest szkodliwa. Badania prowadzane w tym kierunku są sprzeczne, choć te najnowsze prowadzone w kontrolowany sposób, gdzie uwzględnia się zakłócające korelacje (np. pijący kawę są też bardzo często palaczami), pokazują nawet, że umiarkowane picie kawy ma działanie prozdrowotne, kawa zawiera antyoksydanty. Kawa przyśpiesza też nieco metabolizm i lekko pobudza przez kofeinę blokującą receptory neuroprzewodnika odpowiedzialnego za uczucie zmęczenia, co też nie jest zawsze złe. Obalono też mit, że kawa działa odwadniająco, efekt na pęcherz jest słaby oraz nie ma szkodliwego wpływu na ciśnienie, podnosi go wprawdzie lekko na około 30 minut, ale u ludzie pijących kawę regularnie ten efekt się osłabia. Istnieją też wskazówki, że kawa obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę. A jeżeli chodzi o uzależnienie, to w dużym stopniu chodzi tu po prostu o przyzwyczajenie, nawyk. Kawa z rana jest po prostu super i należy do rytuału budzenia się. No i wątpię, by miliony Włochów, Francuzów i innych nacji, gdzie kawa należy do kultury kulinarnej, mogły się mylić. wink
  • majenkir 09.08.19, 05:26
    snakelilith napisała:
    Istnieją też wskazówki, że kawa obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę.


    I parkinsona.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • znowu.to.samo 06.08.19, 23:36
    Ja dłuuuuugie lata nie piłam kawy bez ciast/ciasteczek. Ale raz sie zaparłam po chciałam.schudnąć i tak już parę ładnych lat mój odwyk trwa😊 co ciekawe czasem coś zjem i wydaje mi sie to często tak słodkie że aż mdli...


    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • bywalec.hoteli 08.08.19, 09:38
    znowu.to.samo napisała:

    > Ja dłuuuuugie lata nie piłam kawy bez ciast/ciasteczek. Ale raz sie zaparłam po
    > chciałam.schudnąć i tak już parę ładnych lat mój odwyk trwa😊 co ciekawe czas
    > em coś zjem i wydaje mi sie to często tak słodkie że aż mdli...
    Super! I dużo schudłaś?



    --
    Lato smile
  • ira_08 06.08.19, 18:19
    Przelej sobie nad głową jajko w pełnię księżyca parzystego miesiąca.
  • z_pokladu_idy 06.08.19, 18:51
    Cukier uzależnia bardziej niż kokaina. W zeszłym roku zmęczona migrenami i ciągłymi infekcjami rzuciłam cukier na pół roku. Tak się zawzięłam, że przez pierwszy miesiąc nawet owoców nie jadłam. Fizycznie po miesiącu czułam się jak nowy człowiek, skończyły się migreny, infekcje zatok, nagle spadki energii. Po pół roku niestety mój mózg się ocknął i miałam taki spadek nastroju, że przez trzy dni ryczalam w łóżku. Nie przechodziło długo, więc mąż mi załatwił psychiatrę. Dostałam antydepresanty, po których rzuciłam się znowu na słodycze. Niby stany depresyjne mogą przyjść nagle i bez powodu, ale ilekroć ograniczam cukier mam takie zjazdy, że jestem prawie pewna, że to załamanie było właśnie z powodu odstawienia.
    Jeśli jesz słodkie codziennie, jeden dzień nie powinien robić aż takiej różnicy. Znajdź sobie zamiennik, który będziesz tak samo celebrować, tyle że na słono.
  • smiechupara 06.08.19, 19:07
    Ja jestem uzależniona od słodyczy, wiele razy rxucalam "na zawsze", po czym rxucalam się i jadłam.Dni slodyczowe zupełnie u mnie nie przyniosły rezultatu. Np. ustalilam sobotę, a tu w niedzielę jakas impreza i przecież no jak nie zjeść. A tam sobota i niedziela jadła to i we wtorek zjem.O tak to wyglądało. Dopiero przy diametralnie innym jedzeniu, 5 posiłków dziennie ta ochota na słodkie gdzieś odleciała.
  • z_pokladu_idy 06.08.19, 20:00
    U mnie działa zakwas z buraków, sok z kiszonej kapusty. Dożywiają te dobre bakterie w jelitach i fizyczny głód na słodkie spada. U mnie jednak problem chyba głębszy, bo nawet przy braku ssania w brzuchu pojawiają się typowe objawy uzależnienia psychicznego i coś mi w głowie podpowiada 'zjedz, będzie fajnie'. Ciekawe, że innych nałogów nie mam.
  • pani-nick 06.08.19, 19:35
    Dlatego wole kokainę! 🥳
  • z_pokladu_idy 06.08.19, 19:54
    Ja też, tylko za drogo wychodzi. Mogliby dosypywac trochę do wszystkich produktów spożywczych, tak jak to robią z cukrem.
  • pani-nick 06.08.19, 23:41
    😁🤜 żółwik
  • madzioreck 07.08.19, 01:05
    big_grin
  • znowu.to.samo 06.08.19, 23:31
    Ooo coś w tym jest z tym celebrowaniem. Mój zamiennik to owsianka którą uwielbiam i jadam po 2-3 razy dziennie. Czasem dodaje rodzynki, czasem zamieniam na musli

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • delauras 07.08.19, 16:49
    z_pokladu_idy napisał(a):

    > Cukier uzależnia bardziej niż kokaina. W zeszłym roku zmęczona migrenami i ciąg
    > łymi infekcjami rzuciłam cukier na pół roku. Tak się zawzięłam, że przez pierws
    > zy miesiąc nawet owoców nie jadłam. Fizycznie po miesiącu czułam się jak nowy c
    > złowiek, skończyły się migreny, infekcje zatok, nagle spadki energii. Po pół ro
    > ku niestety mój mózg się ocknął i miałam taki spadek nastroju, że przez trzy dn
    > i ryczalam w łóżku. Nie przechodziło długo, więc mąż mi załatwił psychiatrę. Do
    > stałam antydepresanty, po których rzuciłam się znowu na słodycze. Niby stany de
    > presyjne mogą przyjść nagle i bez powodu, ale ilekroć ograniczam cukier mam tak
    > ie zjazdy, że jestem prawie pewna, że to załamanie było właśnie z powodu odstaw
    > ienia.
    > Jeśli jesz słodkie codziennie, jeden dzień nie powinien robić aż takiej różnicy
    > . Znajdź sobie zamiennik, który będziesz tak samo celebrować, tyle że na słono.
    >
    Brak ci wit d i innych makro i mikro elementów .
  • abecadlowa1 06.08.19, 19:16
    Potrzeba solidnej motywacji. W mnie było to leczenie stomatologiczne. Ale i tak przez pierwszy miesiąc trzeba się przymusić. Jeśli kawa ze słodkim to Twój wieloletni rytuał, to warto zamienić go na inny. Zastąpić ten rytuał innym, który też będzie przyjemny.
  • grey_delphinum 06.08.19, 19:26
    Od kilku tygodni nie jem slodyczy, rzuciłam z dnia na dzien. Da się!
    Najlepsze jest to, ze mam w szafce wisnie w czekoladzie, raffaello i w ogole mnie do nich nie ciągnie, choc to moje ulubione słodycze.
    Postanowilam tez nie pic wina (a lubię do obiadu), bo mam wrazenie, ze mnie uczula. Wierzę, ze mi się uda 🙂
  • smiechupara 06.08.19, 20:05
    Trzymam mocno kciuki. Ja niestety kiedyś nie jadłam 3 miesiące i.... Wróciłam.
  • hungaria 06.08.19, 19:20
    Weź się w garść na kilka tygodni, potem kubki smakowe się odzwyczajają i już tak nie ciśnie. Miałam to samo, jak jadłam słodycze codziennie - ok. 15 skręcało mnie na myśl o batoniku albo drożdżówce i dosłownie dostawałam ślinotoku. Teraz jakoś niespecjalnie mi ich brak.
  • panna_lila 06.08.19, 19:22
    Polecam piec ciasta bez cukru! Co prawda są one często z owocami ☺ ale owoce są zdrowe☺
  • snakelilith 06.08.19, 19:27
    To już lepiej nic nie jeść. Nie ma nic gorszego jak przekombinowane, niejadalne najczęściej pseudosłodycze, które w sumie mniej cukru i tak nie mają, bo te różne zastępniki sumują się czasem do takiej samej ilości cukru (tylko innego), co użyta przy cieście sacharoza.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • panna_lila 06.08.19, 23:08
    piekłam ostatnio ten i jest pysznysmilesłodycz pochodzi z owoców, wiec nie wiem czy dopuszczalna przez autorkę, ja uważam że jest to zdrowsza wersja słodyczy niż batonik kupiony w sklepie. Polecam
    lawendowy-dom.com.pl/pyszne-ciasto-fit-bez-tluszczu-i-cukru/
  • snakelilith 06.08.19, 23:34
    Zdrowsza wersja, ale tylko pozornie, bo zawiera cukier z banana, daktyli i żurawiny. To też cukier, do tego kupa fruktozy, której aż tak dużo jeść się nie powinno, bo w przeciwieństwie do glukozy syntetyzowana jest w wątrobie od razu do tłuszczu. I tak naprawdę ciasto to nie jest, można tego banana, czy daktyle zjeść, bez zawracania sobie głowy orkiszową mąką z pełnego przemiału. A brownie na maśle z gorzką czekoladą wyrzuca u mnie o wiele więcej endorfin. big_grin By nie robić całej blachy dla pokusy robię połowę, 1/3 , albo nawet 1/4 porcji i piekę ciasto w muffinowych foremkach.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • kiddy 07.08.19, 15:47
    O, jestem tego samego zdania. Kawałek ciasta raz w tygodniu nikomu nie zaszkodzi. Deklaracje, że zostawia się słodycze na zawsze, to zwykle tylko... deklaracje. Po co sobie odbierać małe przyjemności?
  • malgo21 06.08.19, 19:23
    Łatwiej odciąć całkowicie niż zostawić sobie ciasto na niedzielę. Da się odzwyczaić, po kilku tygodniach patrzysz na słodycze jak na kostkę smalcu.
  • snakelilith 06.08.19, 19:35
    Głupoty opowiadasz. Preferncja słodkiego smaku jest wrodzona i nie da się jej wytępić, czy nawet poczuć do słodkiego niechęć. Jedynie podnieść można wrażliwość na słodkie, starając się słodzić z czasem mniej, redukować ilość cukru w potrawach, ciastach i deserach. Ale postanowienia typu "wszystko albo nic" nie działają na stałe i są z góry skazane na niepowodzenie. Gorzej, zakazy podkręcają nawet u wielu ochotę na słodkie, bo wszystko co zabronione wywiera na ludzi wyjątkowy pociąg. I tak zamiast zjeść mały kawałek ciasta do kawy i mieć spokój, słodkie krąży ci ciągle po głowie i wszędzie widzi się pokusy, które wcześniej nie grały żadnej roli.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • smiechupara 06.08.19, 20:08
    Zgadzam się. Nawet kilkumiesięczne wystrzeganie się nie przytępilo mi kubków. Jak w każdym nałogu, wystarczyło raz zjeść i poszloooo. Teraz gdy nie mam ciśnienia, jem po prostu od czasu do czasu, ale bardzo mało i rzadko. Np. Kostka czekolady co 4 dzien. A potrafiłam zjeść cała czekoladę na raz.
  • snakelilith 06.08.19, 20:50
    Preferencja słodkiego, to nie jest nałóg. Glukoza bowiem jest podstawową formą energii dla naszego mózgu. Nałogiem jest jedynie nakręcanie się i walka z czymś, z czym wygrać się nie da. Kontrola i jedzenie małych ilości jest lepszą strategią. Ja tem nie walczę ze słodkim, a jedynie wybieram lepsze gatunkowo słodycze i ograniczam ich ilość, bo słodycze to nie tylko cukier, ale często syrop fruktozowo-glukozowy i masa niezbyt korzystnych tłuszczów.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • smiechupara 06.08.19, 21:13
    Skoro uzależnia, to jednak może być nalogiemsmile
  • snakelilith 06.08.19, 23:37
    No to jest to "nałóg" od urodzenia, bo nawet świeżo narodzone dzieci bez jakichkolwiek pokarmowych doświadczeń poza organizmem matki, pokazują zadowolenie na twarzy, gdy moczy im się usta wodą z glukozą.

    --
    "Jestem przekonany o własnej atrakcyjności i widzę, iż kobiety nie posiadają bardzo wysokich wymagań wobec partnerów" - bywalec.hoteli
  • mikams75 06.08.19, 19:54
    a nie, latwiej jest sobie powiedziec i sie tego trzymac - jestem silna, wytrzymam tydzien i zjem cos slodkiego niz sobie powiedziec - nigdy nie zjem.
  • madzioreck 07.08.19, 01:15
    malgo21 napisała:

    > Łatwiej odciąć całkowicie niż zostawić sobie ciasto na niedzielę. Da się odzwyc
    > zaić, po kilku tygodniach patrzysz na słodycze jak na kostkę smalcu.

    G... prawda. Założenie całkowitego odcięcia budzi ochotę na zakazane nawet u mnie, choć za słodkim nie przepadam i bardzo rzadko miewam ochotę na słodycze czy owoce, a co dopiero, jak ktoś lubi.
  • summerland 06.08.19, 19:28
    Ja tak kiedys robilam i ladnie schudlam. Oprocz tego nie jadlam weglowodanow na lunch. Najgorzej bylo po obiedzie, strasznie chcialmi sie zjesc cos slodkiego. Jak nie moglam wytrzymac to zjadalam jedna lyzeczke miodu.
  • annia_ko 06.08.19, 19:49
    Zlikwidować słodycze w domu. Jak nie mam to nie jem, jak ktoś coś przyniesie (sama bardzo rzadko kupuję) to wcinam.
  • bergamotka77 06.08.19, 19:50
    Ja nie jem bo nie lubię żadnej czekolady cukierków batonikow żelkow itp. Za to chętnie jadłam dobre ciasto. Teraz ograniczam i to, bo mi cukier podskoczyl.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mikams75 06.08.19, 19:56
    przerzucic sie na czpisy wink
    nie testowalam, ale znajoma chwalila metode - poczatkowo zaspokaja sie nalog podjadania ale jednoczesnie odzwyczaja sie od slodkiego smaku. Podobno latwiej zamienic slodkie na czipsy a nastepnie latwiej zrezygnowac z czipsow niz ze slodkiego.
  • korniz 06.08.19, 20:10
    Chipsów się nie chwycę ,bo mam zakodowane,że to sama chemia.Ze słodyczami też tak muszę sobie zakodować.
  • ponis1990 08.08.19, 14:17
    Nieprawda... ja jestem uzależniona właśnie od chipsów... słodkiego za to wcale nie musze

    --
    Lubię placki
  • huexido 06.08.19, 20:08
    Dieta z niskim IG i ŁG, u mnie akurat rozpisana przez dietetyka, ale jak sama ogarniesz to polecam szczerze. Nigdy nie miałam takiego luzu od słodyczy jak teraz.
  • daisy 06.08.19, 20:17
    Przestać kupować. Całkowicie i totalnie.
    Zostawić tylko miód, a do kawy daktyle.
    U nas po prostu nie ma słodyczy w domu .

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • wapaha 06.08.19, 21:19
    Tez tak mam.
    Chciałam zrzucić trochę tłuszczyku przed maratonem, odstawiłam cukier ( węgle proste)- czyli rytualne słodyczne do kawy. Po 3 dniach jakoś miałam kryzys- kupiłam ciasteczka bez cukru ( przepyszne) , kolejny dopiero po kilku dniach -załatwiłam tak samo. Po miesiącu w zasadzie już mi się nie chciało, odszedł nawyk nie chyba nie wrócił
    p.s. samo odstawienie cukru w diecie odebrało mi 1,5 kg w ok 2 mce. Przy mojej wadze to sporo-odczuwalna i widoczna różnica
  • snakelilith 06.08.19, 23:06
    wapaha napisała:

    Po 3 dniach jakoś miałam kryzys- kupi
    > łam ciasteczka bez cukru ( przepyszne)

    Pewnie słodzone maltitolem, ale to i tak samooszukiwanie, bo skrobię zawartą w tych ciastkach organizm przetwarza i tak do glukozy. Śmieszy mnie też słodzenie zamiast cukrem miodem, syropem z agawy itp, czy używanie do ciasta suszonych owoców, które w ilościach słodzących zawierają prawie tyle samo cukru, co użyta w tym celu sacharoza. Banany w deserach jako "zdrowa" alternatywa to też cukier.


  • wapaha 07.08.19, 09:59
    Wiesz, to akurat miało najmniejsze znaczenie. Zjadłam 3 ciastka i cześć i czapka. Miałam ochotę na łyzke miodu do owsianki-to ją dodałam bez żadnego poczucia straconej misji. Bez wgzlędu na to co napiszesz i jak krytycznie nie napiszesz ( musisz trochę popracowac nad formą przekazu ) nie zmienia to faktu, że udało mi się odstawić cukier, jem raz na jakis czas a nie jak kiedyś-codziennie.
  • snakelilith 07.08.19, 10:55
    Pracować to można nad formą tyłka, a mój przekaz nie jest krytyczny, a wręcz przeciwnie, zalecam wyluzowanie. Jak zjadłaś bowiem tylko 3 ciastka, to nie ma znaczenia, czy były to ciastka z cukrem, czy czymś, czym producenci starają się oszukać nasze kubki smakowe. I kupne słodycze słodzone sacharozą mogą mieć nawet tradycyjne, czyli korzystniejesze składy. Celem powinno być zresztą ograniczenie, a nie wykluczenie i bujanie się z jednej ekstremy w drugą, bo rzadko kto potrafi stan "nie jem słodyczy" osiągnąć. Ale ludzie z niezrozumiałego powodu ciągle próbują, przeżywając jedno rozczarowanie za drugiem. To tak jak z wagą, wielu nie wystarczy, że schudną np. 10% masy i poprawią tym parametry ciała oraz zdrowia, a usilnie pragną uzykać jakiś tam wymarzony nierealistyczny cel i kasują jedno jo-jo za drugim oraz uczucie wiecznej porażki. Niech ludzie jedzą więc te słodycze skoro lubią, ale niech robią to zachowując kontrolę, na przykład tylko raz dziennie, raz w tygodniu, czy raz w miesiącu, w zależności od możliwości i powagi sytuacji. A do tego dochodzi się małymi krokami, ułożeniem stopniowego planu i jego realizacją, a nie okolicznościowym zrywem typu "już nigdy nie zjem snickersa". Wykluczyć cukier można za to tam, gdzie nie boli, czyli we wszystkich pikantnych fast foodach, przetworzonych produktach oraz słodkich napojach orzeźwiających. Gdy z tego się zrezygnuje, to okazjonalne ciastko do kawy nikomu krzywdy już nie zrobi.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • wapaha 07.08.19, 13:22
    Dziękuję, nie potrzebuję zaleceń, mam się świetnie sama ze sobą i z moimi przeklętymi 3 ciastkami, które wywołały u Ciebie taki słowotok. NIe potrzebuję Twoich tłumaczeń w tym zakresie, ciastka kupiłam na stoisku dla diabetyków. Nie potrzebuję również olbrzymiego wykładu na temat wagi, celów człowieka i jego zachowań. Osiągnęłam swój konkretny cel zmniejszając tkankę tłuszczową i wagę przed ważnymi dla mnie biegami. Koniec kropka wink
    I
    Owszem, Twoje przekazy są krytyczne i tak są odbierane przez współforumowiczki
  • snakelilith 07.08.19, 14:09
    wapaha napisała:

    > Dziękuję, nie potrzebuję zaleceń, mam się świetnie sama ze sobą i z moimi przek
    > lętymi 3 ciastkami,

    Super, to zachowaj swoje relacje dla siebie, skoro tak bardzo drażni cię, że ktoś komentuje co piszesz.

    > Owszem, Twoje przekazy są krytyczne i tak są odbierane przez współforumowiczki

    Masz na drugie ziuta? Bo taki sam infantylny poziom argumentacji.

  • wapaha 07.08.19, 14:16
    To nie jest argument- to jest stwierdzenie faktu

    Nie będziesz mówić mi co mam pisać a co zachować dla siebie podobnie jak ja Ci nie piszę co masz pisać a co nie. Stwierdzam fakt, że nie potrzebuję Twoich zaleceń. Cieszy mnie , że niesiesz uparcie swój kaganek oświaty ale nie ten target
  • notting_hill 07.08.19, 13:29
    Bardzo mi odpowiada takie podejście, bo wydaje się, ze jest to jedyne co działa...
    Gdzieś przeczytałam, że powodem dla którego tak ciągnie nas do kombinacji: słodkie i tłuste typu czekolada jest fakt, że takie proporcje ma mleko kobiece. Bo nie wiem jak was, ale mnie nie ciągnie do żelków i landrynek, nawet nie do sorbetów (dla mnie są za słodkie i sztuczne), a wyłącznie do czekolady, kremów, lodów, etc. Ooo, takie semifredo z orzechami i karmelem, na przykład. Ślinię się na samą myśl...
    Ostatnio jechałam pociągiem i naprawdę byłam tak głodna, po całym dniu niejedzenia (bo nie było jak), że uznałam że nie dotrwam do domu i kupiłam w Warsie batonik Lion. Nie wiem czy coś się zmieniło w jego składzie przez kilka lat, ale tak ohydnego czegoś (jakiś paskudny tłuszcz) już dawno nie jadłam. Aż się sama sobie dziwię, bo normalnie żadna forma czekolady nie jest dla mnie odpychająca smile.
    Ale jak się człowiek trochę spróbuje ograniczać, nie kupować rożnych świństw sklepowych, mądrze wybierać i przede wszystkim myśleć, to ten rzadziej jedzony deser sprawia o wiele większą przyjemność niż bezmyślne napychanie się codziennie.
  • fornita111 09.08.19, 10:03
    Co cie smieszy Snake- to, ze miod albo banan jest zdrowszy, niz bialy cukier? Kalorie to nie wszystko, zdrowe zamienniki bialego cukru z torebki maja sens, bo taki na przyklad banan to nie sa puste kalorie.
  • snakelilith 09.08.19, 15:01
    fornita111 napisała:

    > Co cie smieszy Snake- to, ze miod albo banan jest zdrowszy, niz bialy cukier? K
    > alorie to nie wszystko, zdrowe zamienniki bialego cukru z torebki maja sens, bo
    > taki na przyklad banan to nie sa puste kalorie.;;

    No niestety, mityczne myślenie. Miód to też puste kalorie, bo składa się głównie z cukru i nie ma w nim niczego, co sprawiałoby, że organizm reaguaje na miód inaczej niż na biały cukier domowy, czyli sacharozę. Jeżeli chodzi więc o profilaktykę inulinooporności miód NIE JEST lepszym wyborem. Więcej, w zależności od rodzaju miodu, może ten posiadać masę fruktozę, cukier kiedyś uznawany na nieszkodliwy, a nawet zdrowy, dziś wiemy, że niekorzystnie wpływa na metabolizm i jego nadmiar w diecie może powodować przyrost tkanki tłuszczowej. Ten sam problem, co przy sokach owocowych. Ludzie słodzący więc potrawy miodem, suszonymi owocami, czy innymi zamiennikami, uprawiają więc samooszukiwanie się, tym bardziej, gdy do uzyskania słodkiego smaku użyją w rachunku końcowym tyle samo cukru, ile zawiera porównywalna ilość sacharozy. Sacharoza nie jest też produkowana z ropy naftowej, a buraka cukrowego, czy trzciny cukrowej, nie jest więc sama w sobie trucizną. Jak chcesz oszczędzać cukier, to weź do słodzenia mniej sacharozy, ale nie łudź się, że zamiennik jest automatycznie lepszym wyborem. Istnieją nawet zamienniki sacharozy, od których należy trzymać się lepiej z daleka, na przykład syrop z agawy, który jest tak naprawdę syropem fruktozowym, z odrobiną mikroelementów wprawdzie, ale jego działanie jest takie samo jak przemysłowy syrop fruktozowy z kukurydzy. Wierz mi, zwykły cukier domowy, z wyważonym stosunkiem glukozy i fruktozy jest wtedy sto razy lepszy. A banany jako przekąska są super, zamiast ciastka jak najbardziej, ale też zawierają cukier, który w organizmie na końcu stanie się częsteczkami glukozy i fruktozy, przecież słodki smak nie bierze się z księżyca.
  • fornita111 09.08.19, 15:16
    Ale ja pisze o tym, ze zdrowe zamienniki cukru maja jakies tam wartosci odzywcze, witaminy itp a nie, ze nie zawieraja cukru. A bialy cukier nie jest trucizna, ale dostarcza tylko energii i niczego wiecej.
  • lena2222 06.08.19, 21:20
    Ja też mam ogromny problem ze słodyczami. Mogłabym właściwie jeść tylko słodycze. Moje wszystkie próby porzucenia tego kończą się porażką.
  • damajah 06.08.19, 21:29
    Po prostu się zaparłam i przestałam jeść. Odzwyczaiłam się tak że nic mnie nie rusza. Ale miałam ogromną motywację. Chciałam znowu być szczupła i ładna smile I szczerze mówiąc udało mi się i obiecałam sobie że nie dopuszczę już nigdy aby ten stan się zmienił (oczywiście adekwatnie do wieku bo tego nie zatrzymam, ale nie chcę już nigdy mieć nawet nadwagi)

    No cóż, moja motywacja wyniknęła z tego że udało mi się odejść od męża i zaczęłam nowe życie, bardzo dobre zresztą.
    I zauważyłam że świat jest nieubłagany. Od kiedy odzyskałam fajną figurę i zadbałam o siebie bardzo mocno - mam po prostu powodzenie u facetów. I łączę to głównie z figurą bo twarz zawsze miałam ładną a głównym moim atutem są oczy które nawet zakompleksiona ja uważam za piękne. Świat jest taki jaki jest. Szczupłe = atrakcyjne dla większości atrakcyjych pod wieloma względami mężczyzn (zresztą dla tych co mają tylko kasę a sami są spasieni też). Takie są moje obserwacje, nieco ponure, ale taki lajf.
  • mrs.solis 06.08.19, 23:17
    Jak nie kupuje to nie jem hehehehe. Przestan kupowac na zapas i tyle. W szafkach ma byc pusto. Na niedziele kupic sobie porcje czego tam lubisz i koniec. Gdybym miala slodycze w domu to pewnie bym je podjadala , a tak mam spokoj. Ja nawet ciast nie pieke, jak mam wyjatkowa ochote to kupuje 3 albo 6 kawalkow, dla kazdego po jednym albo dwa i koniec. Jakby byla cala blacha to zjedlibysmy tyle ile by bylo.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • znowu.to.samo 06.08.19, 23:21
    Po prostu przestań je jeść, wyrzuć z szafek wszelkie słodkości. Najgorsze pierwsze dni/tygodnie, potem człowiek odzwyczaja sie od nawyku podjadania słodyczy, zapomina o nich...

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • eat.clitoristwood 06.08.19, 23:47
    Jeść normalnie, jak człowiek. Rano bułkę z kiełbasą, na obiad makaron z gulaszem a na kolację bułkę z serem. Gulasz można zastąpić warzywnym curry, kiełbasę i ser jakimiś ogórami i pomidorami a w tzw. "międzyczasie", jak już musisz, pożryj jakiegoś owoca. Nie rozumiem kobiet.
  • snakelilith 07.08.19, 00:24
    Po pierwsze, problem nadużywania słodyczy nie dotyczy tylko kobiet. Ponieważ pracuję z ludźmi z nadwagą, to wiem, że panowie też lubią słodkie, ale może mniej to komunikują, bo przywykło się uważać, że słodkie to dla dzieci i bab, a prawdziwy facet pożera pół mamuta i zapija cysterną koniecznie wytrawnego alkoholu. Nic bardziej błędnego.
    Po drugie, nie każda kobieta ma problem z kontrolowaniem słodyczy. Wiele je coś małego, jak ma ochotę, ale nie drapie ścian, jak nic akurat nie ma. A niektóre nawet zamiast ciasta preferują śledzia z cebulą.
    A po trzecie, to zamiast dziwić się, że czegoś u kobiet nie rozumiesz, to zapytaj facetów dlaczego dostarczają sobie regularnie dodatkowych kalorii chlejąc alkohol, na przykład jako codzienne wieczorne piwko, albo w ramach weekendowych ekscesów. Od tego też rośnie spożywcza ciąża, zdrowie, uroda i siła podupadają, a jakoś zaprzestać nie jest tak łatwo.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • madzioreck 07.08.19, 01:12
    snakelilith napisała:

    > Po pierwsze, problem nadużywania słodyczy nie dotyczy tylko kobiet. Ponieważ pr
    > acuję z ludźmi z nadwagą, to wiem, że panowie też lubią słodkie, ale może mniej
    > to komunikują, bo przywykło się uważać, że słodkie to dla dzieci i bab, a praw
    > dziwy facet pożera pół mamuta i zapija cysterną koniecznie wytrawnego alkoholu.
    > Nic bardziej błędnego.
    > Po drugie, nie każda kobieta ma problem z kontrolowaniem słodyczy. Wiele je coś
    > małego, jak ma ochotę, ale nie drapie ścian, jak nic akurat nie ma. A niektóre
    > nawet zamiast ciasta preferują śledzia z cebulą.

    No właśnie. Ja z tych, co ze słodyczy najbardziej lubią śledzika (z cebulką i octem balsamicznym! big_grin ), a mój mąż uwielbia słodkie i żadna ilość, o której wie, się w domu nie uchowa. Chudy wprawdzie, ale za to potem jęczy, że mu niedobrze. <nie ma sprawiedliwości na tym świecie, to ja się bujam całe życie z dbaniem o wagę...>
  • snakelilith 07.08.19, 01:21
    To mamy coś wspólnego. smile Zarówno moją miłość do śledzia jak i męża słodziaka, który na śniadanie je najchętniej ciasto, na obiad słodkie naleśniki, a na kolację chleb z dżemem. I tylko ze względu na moje marudzenie od czasu do czasu jemy mięso i ryby, bo jemu wystarczałby makaron z owocami i cukrem. Nie muszę przy tym nawet wspominać, że wypuszcza ten cukier chyba uszami, bo nic mu się na ciele jako rezerwa nie chce zbierać. big_grin

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • kura17 08.08.19, 10:38
    > To mamy coś wspólnego. smile Zarówno moją miłość do śledzia jak i męża słodziaka,

    to ja do Was tez dolacze, dla mnie sledz i stek (albo grilowane chorizo) ...
    jednak maz mniejszy slodziak, wystarcza mu slodkie sniadanie plus ciasteczko/czekoladka "do kawy" ...

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kiddy 07.08.19, 15:51
    Snake, a właściwie dlaczego tak jest, że niektórzy mają takie dni, że drapią te ściany? Mam insulinooporność, diety pilnuję, biorę metforminę a czasem i tak mnie bierze na słodkie. Przyznaję, że dużo rzadziej niż wtedy gdy nie brałam leków, no ale bierze.
  • snakelilith 07.08.19, 16:04
    Nasze odżywianie to nie tylko potrzeby ciała i genetyczne predyspozycje, jedzenie połączone jest z mnóstwem faktorów psychicznych i socjalnych, wyuczonych mechanizmów, przyzwyczajeń, więc nie wszystko da się wytłumaczyć krzywą glukozową i wyrzutem insuliny. To, że słodkie sprawia nam przyjemność, pozytywnie się kojarzy i czasem organizm tych atrakcji się domaga, nie jest więc automatycznie wynikiem choroby, czy jakiegoś patologicznego stanu fizjologicznego. Ja nie mam insulinooporności, a czasem też szukam słodkiego. Stan, w którym słodkie staje się całkowicie nieatrakcyjne, jest dla wielu ludzi nie do osiągnięcia. Więc nie zwracaj sobie głowy nierealistycznymi celami, jak pilnujesz diety i stan drapania ścian zdarza się stosunkowo rzadko, to pogódź się z tym. Gonienie za perfekcją jest bowiem tylko przyczyną rozczarowań i frustracji. wink

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku."
    - bywalec.hoteli
  • pade 09.08.19, 10:48
    Lubię tosmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • zona_glusia 07.08.19, 00:03
    Pozbyć się słodyczy z domu. Kupić kilka tabliczek czekolady o bardzo wysokiej zawartości kakao. I gdy przyjdzie ochota na słodkie jeść czekoladę. Nadziewaną, mleczną potrafiłam zjeść 2 tabliczki mniej więcej w godzinę. Ciemną czekoladę jem kostkę na 2 dni. Czasami, raz na 2 tygodnie, miesiąc piekę domowe ciasto; więcej słodyczy nie jem.
  • mrs.solis 07.08.19, 01:19
    Ja jak widze ciemna czekolade to wcale nie jem 😝. Nie lubie jej.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • snakelilith 07.08.19, 01:31
    mrs.solis napisała:

    > Ja jak widze ciemna czekolade to wcale nie jem 😝. Nie lubie jej.
    >

    Prawda? Mydlana czekolada, zdrowe ciasto z mąki z pełnego przemiału o smaku marchewki, pyszny jagielnik i podobne smakołyki działają u mnie jak środek wymiotny. To już wolę nie jeść niczego, albo klasycznego banana bez dodatków.


  • jak_matrioszka 07.08.19, 11:12
    Ja ciemna czekolade o zawartości kakao >70% moge zjeść cała i jeszcze sie pod koniec zdziwie że już nie ma, a zdrowe maki w czymkolwiek wywołuja u mnie ślinotok big_grin Tylko jagielnika nigdy nie próbowałam, to nie wiem, ale nadzieji sobie nie robie, bo mi "zdrowotność" nigdy nie przeszkadzała wink i pewnie bym wciagneła oblizujac talerzyk smile

    Naprawde cieżko rzucić słodycze bedac mna! Za to kawe, alkohol, papierosy - no problem wink
  • snakelilith 07.08.19, 14:17
    No właśnie, sęk w tym, by jeść w rozsądnych ilościach to, co lubimy, a nie to, co nakazuje nam ortoreksja. Oczekiwanie, że siłą woli sprawimy, że jakaś "zdrowa" wersja naszej ulubionego słodycza zacznie nam smakować, jest głupie. Lepiej pozwolić sobie od czasu do czasu na ulubioną czekoladę niż zapychać się jagielnikiem, bo ktoś kiedyś napisał, że jest pyszny.

    --
    "Jestem przekonany o własnej atrakcyjności i widzę, iż kobiety nie posiadają bardzo wysokich wymagań wobec partnerów" - bywalec.hoteli
  • agniesia331 07.08.19, 16:30
    Ja wychodzę z zasady jak ma mi du...rosnac,to po czymś co lubię, a Drozdowski coś na zapchanie ale czy lubię?, czekolada, lody tak!
  • mrs.solis 08.08.19, 02:38
    No akurat jagielnika to bym sprobowala. Ciemna czekolada kojarzy mi sie z PRL-em. Czasem od kogos dostawalam taka ciemna czekolade (chyba sami jej nie lubili albo nie mieli mlecznej) i bylam zawsze zawiedziona. Dla mnie ciemna czekolada to smak zawodu hehehehe.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • jola_ep 07.08.19, 00:08
    Jak latem najem się owoców najróżniejszych do syta (mam ogród), dodam do tego warzywa i surówki najróżniejsze (najlepsze pomidory prosto z krzaka) to w magiczny sposób przechodzi mi cała ochota na słodycze.
  • z_pokladu_idy 07.08.19, 00:36
    Nic dziwnego, w owocach jest od groma cukru. Są jednak o tyle lepsze od słodyczy, że zawierają witaminy i błonnik, a ten powoduje, że cukier tak szybko nie skacze we krwi jak po czekoladzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka