Dodaj do ulubionych

Rozwód w czwartek, trzymajecie kciuki

06.08.19, 23:05
Drogie emamy, zbliża się godzina zero smile Pewnie jest tu trochę pań które kojarzą moją historię więc mały update dla zainteresowanych.

Ogólnie mam się dobrze. Nawet dla mnie samej zadziwiająco dobrze smile
Pracę mam dobrą, od 2 miesięcy jeszcze lepszą niż przedtem i z fajnymi perspektywami. Moje najstarsza córka jakiś czas temu dołączyła do mnie - tak więc jesteśmy już wszystkie razem, co mnie bardzo bardzo cieszy. Tak naprawdę wszystkie "konsekwencje" wspólnego życia spadły na mnie - mam przy sobie wszystkie dzieci (3) i zwierzaki (3). Ale jest mi z tym bardzo dobrze i nie chciałabym inaczej. Prawie były mąż płaci alimenty solidne, regularnie i bez gadania. Rozliczył się ze mną finansowo wg ustaleń bez szemrania. Poza tym układa sobie nowe życie intensywnie, jego pani z Ukrainy mieszka z nim już od maja, moje dzieci już ją znają (to niestety nie przeszło bezboleśnie dla nich ale poradziłyśmy sobie z tym i jest OK)
Ja mam za sobą krótki związek (4 mies.) bardzo intensywny fizycznie i bardzo bardzo leczący dla mnie. Musiałam go zakończyć ponieważ widziałam za duże zaangażowanie z drugiej strony a ja uczciwie od początku mówiłam że raczej nie widzę tego na dłużej. Tak, to był typowy klin. Ale rozstaliśmy się po przyjacielsku we wzajemnym zrozumieniu i myślę że będę to bardzo ciepło wspominać przez resztę życia, bo fizycznie był taki ogień jakiego nie doświadczyłam jeszcze wink Mnie to bardzo pomogło bo po prostu przestałam kochać męża zupełnie, poczułam się atrakcyjna i zobaczyłam że istneje cały wielki i piękny świat poza moim dotychczasowym. Teraz jestem na etapie poznawania kogoś nowego, ale powoli, bez pośpiechu - co będzie to będzie.

W czwartek mam rozprawę rozwodową. Doczekałam się wreszcie. Pamiętam jak w grudniu/styczniu wydawało mi się że to będzie najgorszy dzień mojego życia. A dzisiaj nie mogę się doczekać żeby ten rozwód dostać, być formalnie wolną kobietą i ŻYĆ smile

W międzyczasie zawzięłam się BARDZO, schudłam mocno, zadbałam o siebie. I chwilowo naprawdę mnie cieszy fakt że odzyskałam powodzenie u płci przeciwnej. Możecie się ze mnie śmiać. Ale mnie sprawia frajdę to że faceci się za mną oglądają, że wybieram sobie z kim na randkę się umówię a z kim nie. Że bez problemu po takiej randce mówię że nie mam ochoty na kolejną. A ostatnio jak pisałam okazało się że ochotę na kolejną z tym samym mam smile

Gdyby mi ktoś powiedział w Styczniu że moje dzieci bardzo dobrze to wszystko zniosą, że ja osiągnę wszystko co sobie założyłam a nawet więcej i że nie będę rozpaczać a cieszyć się życiem i błogosławić swoją decyzję o wyjściu z toksycznego niszczącego małżeństwa - nie uwierzyłabym. Pamiętam swój ból, panikę, rozpacz. A jednak dokładnie tak się stało, o niebo lepiej niż miałam nadzieję. Poradziłam sobie i mam się o wiele wiele lepiej niż przez dużo ostatnich lat

Wiecie dlaczego?

Bo fajna ze mnie babka. Bo kiedy oderwałam się wreszcie od tego co mnie niszczyło i stanęłam na własnych nogach to przypomniałam sobie jak być sobą. Co potrafię, czego chcę, jaka jestem. Zawalczyłam o siebie z całych sił i wygrałam to. Wiedziałam że albo wygram albo przegram. Że nie ma półśrodków. I wygrałam i to chciałam Wam powiedzieć.

Oczywiście stresuje mnie rozprawa bo to nigdy nie jest przyjemne. Ale wiem, że jak rozwód dostanę to pójdę świętować z autentyczną radością. Bo to moje nowe życie na które jestem gotowa, którego chcę całą sobą i co więcej - uważam że na nie zasługuję i jestem warta tego żeby było dobre.

Trzymajcie kciuki w czwartek około 13.30-14.00
Dzięki!
Edytor zaawansowany
  • heca7 06.08.19, 23:13
    Będę trzymała smile

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • damajah 06.08.19, 23:16
    Dzięki smile
  • znowu.to.samo 06.08.19, 23:17
    3 mam z całych sił 😊

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • damajah 06.08.19, 23:27
    dziękuję smile
  • alpepe 06.08.19, 23:17
    Będę trzymać.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • tt-tka 06.08.19, 23:21
    tez przytrzymam smile
    i nie smieje sie, ale usmiecham przyjaznie i ze zrozumieniem - wyszlas z tego wszystkiego koniec koncow naprawde obronna reka. A moze nawet zwyciesko !

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • damajah 06.08.19, 23:28
    Mam takie poczucie big_grin
    Dziękuję smile
  • damajah 06.08.19, 23:27
    dzięki
  • bergamotka77 06.08.19, 23:29
    Ja też. Wszystkiego dobrego damajah! Jestes swietna i madra babka. Uwielbiam Cię czytać. Dawaj znać co u Ciebie. Powodzenia!

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • damajah 06.08.19, 23:32
    smile Dzięki!
  • eliszka25 06.08.19, 23:33
    Będę trzymała. Super, że tak ci się to poukładało i życzę, żeby było już tylko dobrze.
  • damajah 06.08.19, 23:37
    Dziękuję smile
  • szczypawka100 06.08.19, 23:35
    Fajna babka zwyczajna o właściwościach leczniczych. Powinno się polecać.
    Będę trzymać.

  • damajah 06.08.19, 23:37
    big_grin Dzięki
  • damartyn 06.08.19, 23:48
    To trzymaj się fajna babkowink i niech Ci się wiedzie!
  • gama2003 07.08.19, 06:37
    O tak, najlepsze podsumowanie.
    I tylko takich zakończeń życzę dla podobnych
    sytuacji.

    Kciuki trzymam!
  • chatgris01 06.08.19, 23:52
    Będę trzymać smile
    Powodzenia!

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • bei 07.08.19, 00:03
    3mam😊
  • aqua48 07.08.19, 06:03
    Ja również. Dobrze, że odzyskałaś poczucie własnej wartości.
  • notatki 07.08.19, 06:17
    Trzymam kciuki i gratuluję, że tak szybko się pozbierałaś. W takiej sytuacji, gdy macie wszystko ustalone, rozwód będzie formalnością, a rozprawa nie powinna trwać dłużej niż pół godziny.
  • kasiaabing 07.08.19, 06:43
    Ty tak fajnie o tym piszesz, że człowiek sam ma ochotę się rozwiesc 😉
    Trzymam kciuki, powodzenia!
  • maniusza 07.08.19, 08:50
    heh o tym samym pomyślałam wink
  • damajah 07.08.19, 10:14
    big_grin Nie taki diabeł straszny...ale po prawdzie to chyba mnie się dobrze ułożyło bo po koleżankach widzę że niestety może być bardzo różnie.
  • fawiarina 07.08.19, 07:02
    To już tyle czasu! Gratuluję! To wielki sukces smile
    A pamiętam ile sceptyczek marudziło w twoim wątku.
    A ty sobie fantastycznie to wszystko rozplątałaś. Jesteś silna i wspaniała, teraz będzie coraz lepiej smile
  • damajah 07.08.19, 10:14
    Dziękuję! smile
  • bistian 07.08.19, 07:10
    damajah napisała:

    > Bo fajna ze mnie babka.

    Fajna babka nie wykorzystuje facetów
  • damajah 07.08.19, 10:15
    O, a jakże ja wykorzystałam faceta?
  • bistian 07.08.19, 10:32
    damajah napisała:

    > O, a jakże ja wykorzystałam faceta?

    Zrobił skutecznie za klin i wtedy won!
  • damajah 07.08.19, 12:35
    No to chyba nie doczytałeś. Ja nie obiecywałam niczego. Wręcz przeciwnie. I nie planowałam przecież że to będzie klin. Tak wyszło. Facet wiedział w co wchodzi, starszy niż ja, po doświadczeniach podobnych. Wiedział że jestem tuż po rozstaniu, że z niczym się spieszyć nie chcę. Kiedy się poznaliśmy ja nie zakładałam że "zrobi swoje i won" ale też nie zakładałam i nie deklarowałam dozgonnej miłości.
    Myślę że pomogliśmy sobie wzajemnie bo one też potrzebował pewnego popchnięcia do życia (nie w temacie rozwodowym) i spotkaliśmy się w dobrym czasie. Niemniej jednak ja w pewnym momencie poczułam że z mojej strony to się nie rozwinie ze względu na wiele ograniczeń - i uczciwie mu to powiedziałam. I jak napisałam rozstaliśmy się po przyjacielsku i myślę że będziemy dobrze o sobie myśleć i miło się wspominać. Nie dopisuj sobie historii jak jej nie znasz.
  • damajah 07.08.19, 21:39
    Zresztą byłam w nim zakochana i emocje były piękne. Tylko po prostu za wcześnie po rozstaniu i po jego stronie za dużo problemów nie do przeskoczenia. Ale seks był nieziemski i będę wspominać ciepło.
  • olga_jaga 07.08.19, 23:25
    Ty zakochana, on zakochany, seks nieziemski, a Ty rezygnujesz? Czegoś tu nie rozumiem. Skoro cieszysz się na ten rozwód, to znaczy, że chyba zamknęłaś temat swego exa? Czyżby lover był...ekhm... żonaty?
  • damajah 07.08.19, 23:47
    Może niejasno to napisałam. Dla mnie zakochanie to stan zauroczenia i emocji. Ale prawdziwa miłość to coś zupełnie innego. W pewnym momencie ja poczułam że ja że stanu zauroczenia wychodzę i nie idzie za tym miłość taka jak ja já pojmuję, a u niego widziałam coraz wyraźniej że staje się to poważne. Więc zatrzymałam to. On to rozumiał. To co ja teraz widzę po czasie (że był to związek bardzo mi potrzebny ale bez szans na c.d.) nie było wyrachowane. TERAZ to wiem. A seks...życzę sama sobie kogoś kogo pokocham mocno a z kim będzie taki ogień wink
  • 21mada 08.08.19, 21:04
    > A seks...życzę sama sobie kogoś kogo pokocham mocno a z kim będzie taki ogień
    A czemu z mężem nie miałaś takiego seksu?
  • bergamotka77 08.08.19, 21:27
    Może miala na początku? Po kilkunastu latach i trójce dzieci trudno żeby był taki sam wink

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • damajah 07.08.19, 23:48
    nie no, już nie żonaty. Inne problemy miał, natury zawodowej i finansowej.
  • damajah 07.08.19, 23:50
    Musiałabym być naprawdę bezduszną s.... żeby po moich doświadczeniach wbijać się w bycie kochanką!
  • katja.katja 08.08.19, 16:15
    Omijaj z dala, po co Ci finansowy dziad? Poszukaj kogoś z klasą i kasą. I oczywiście dobrego w te klocki wink

    --
    Nie dam się wygasić!
  • pani_tau 07.08.19, 07:11
    Kciuki niepotrzebne, bo w tej sytuacji to będzie czysta formalność, ale jeśli chcesz to będę trzymać.
    Moja znajoma zaliczyła trudne rozstanie z mężem, za to rozwód, na myśl o którym prawie mdlała, wspomina z uśmiechem. W życiu by nie uwierzyła, że może on przebiec tak sprawnie i kulturalnie.
  • damajah 07.08.19, 10:15
    O, to mam nadzieję że tak właśnie będzie u mnie jutro!
  • kura17 07.08.19, 07:32
    jaki pozytywny post z rana smile
    bede 3mac kciuki ("3" to chyba Twoja szczesliwa liczba, co? wink )


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • sofia_87 07.08.19, 07:47
    Trzymam kciuki za rozwód i Twoje nowe, szczęśliwe życie smile
    Btw Twoja najstarsza córka nie miała zostać z ojcem?
  • damajah 07.08.19, 10:18
    Miała, została i po 4 miesiącach przyjechała do mnie że nie da rady mieszkać z tatą i chce do mamy. I teraz jest dobrze bo to była jej decyzja. Musiała być, ma 18 lat i sama zdecydowała.
  • damajah 07.08.19, 10:16
    haha - chyba tak smile Dzięki.
  • barattolina 07.08.19, 08:18
    Co prawda nie kojarzę Twojej historii, ale i tak wielkie gratulacje.
    Życzę dużo szczęścia i oby sprawy nadal rozwijały się w dobrym kierunku !!
  • damajah 07.08.19, 10:20
    Dzięki smile
  • rosapulchra-0 07.08.19, 08:20
    Trzymam kciuki!
    Daj znać po sprawie.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • damajah 07.08.19, 10:21
    Oczywiście dam smile Dzięki.
  • cauliflowerpl 07.08.19, 08:22
    Trzymaję! Fajnie sie czytalo smile
  • nenia1 07.08.19, 08:23
    Super, jesteś świetnym przykładem na to jak ożywcza może być zmiana i na to, jak tkwienie w tym samym miejscu, choć pozornie wydaje się bezpieczne bo znane, może być szkodliwe. Trzymam kciuki, choć i bez tego świetnie sobie radzisz.
  • grazka1234 07.08.19, 08:31
    Extra!,w pełni rozumiem - podobna drogę przeszłam, i wiem ile to wszystko znaczy by znów być silna, wierzyć w siebie i dawać sobie radę. Twoja historia jest bardzo podoba do mojej. Tylko jak 2.5 roku już po rozwodzie.
    Trwał 25min 😊 a małżeństwo 13 lat, więc poszło burza 😁 i pewnie u Ciebie tak będzie.
    Grunt, że te straszne sytuacje wyszły nam na plus 😉
    Ja od 14 miesięcy w nowym związku, nawet mieszkamy razem. A myślałam i mówiłam, że już nigdy, że mam dość 😉
    Teraz jest mi bardzo dobrze, teraz dopiero wiem co to związek gdzie wszystko jest z wzajemnością, i co to spokój i bezpieczeństwo 😊
    Trzymam kciuki za Ciebie i dumna jestem z takiej babeczki 😘
  • damajah 07.08.19, 10:19
    Dzięki smile I Dziękuję za Twoją pozytywną historię i też gratuluję odwagi, wytrwałości i nowego życia smile
  • valla-maldoran 07.08.19, 08:26
    Gratuluję i trzymam kciuki. smile
  • czekoladazkremem 07.08.19, 08:32
    Ale fajny, pozytywny post. Sprawą rozwodową się nie przejmuj, nic strasznego, przerabiałam dwa razy. Fakt, nie mieliśmy z żadnego z tych związków dzieci i skończyło się na dwóch rozprawach, bo bez orzekania o winie, więc łatwiej niż u Ciebie, ale przeżyjesz spokojnie. Podziwiam takie kobiety jak Ty, trzymam kciuki!
  • damajah 07.08.19, 10:22
    Dzięki, napiszę smile
  • czekoladazkremem 07.08.19, 08:34
    I koniecznie napisz, jak poszło.
  • spanish_fly 07.08.19, 09:45
    Brawo. Powodzenia!
  • mary_lu 07.08.19, 10:11
    Trzymam!
  • czarniejszaalineczka 07.08.19, 10:21
    smilesmilesmile

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • kosmos_pierzasty 07.08.19, 10:33
    Fajny post.
    Ty też! smile
    Trzymam, choć z Twojego opisu wynika, że nie powinno być żadnego problemu.
  • pisowianka 07.08.19, 21:59
    Rozwód to mała trauma.
    Zostałaś z tym wszystkim sama.
    On poszedł w Ukrainkę.
    Będzie dobrze.
    Masz dzieci
    Powinno wystarczyć.

    Za mąż już nie wyjdziesz, ale na seks się będziesz umawiać. Potem będziesz starsza i zsjniesz się dziećmi bardziej
  • aerra 08.08.19, 19:30
    A niby czemu miałby za mąż nie wychodzić, jakby chciała?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka