Dodaj do ulubionych

Moja Osoba Chora zmarła...

07.08.19, 05:10
Chyba powinnam nienawidzić lipca i sierpnia. Czułam że tak się stanie...
Od lat jakiś 6 lat zawsze ale to zawsze ktoś mi bliższy czy dalszy umiera kiedy mnie nie ma w kraju. Jedna osoba w lipcu, druga w sierpniu. I wcale nie dotyczy to wyłącznie starszych osób.
Moja Osoba Chora "wybrała" sobie sierpień.
Choć mnie przy niej nie było to była bardzo zaopiekowana. I do końca odwiedzali ją najbliscy.
Moje ostatnie rozmowy z Osobą Chorą były bardzo fajne, świetnie kontaktowała. A potem poszło jak burza.
Mogę tylko "cieszyć się" że nie cierpiała. Kroplówka przez ostatnie dni.

A po jej śmierci postępujemy zgodnie z tej Osoby życzeniem.
Nawet gdy to jest dziwne dla innych. Tak chciała, wiele razy mówiła to musimy to uszanować.
Jak to przyjmie ogólnie rodzina to mało mnie interesuje.

Nie wiem czy cały post jest zrozumiały, trochę ciężko mi się pisze, bo już nie ma osoby, jest proch....

Tu początek.
Założyłam ten wątek:
forum.gazeta.pl/forum/w,567,167927275,167927275,Umierajacy_czlowiek_i_hospicjum.html#p167938152







--
http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
Edytor zaawansowany
  • mysiulek08 07.08.19, 05:49
    Przymij wyrazy wspolczucia.

    moj tato odszedl w lipcu, moja mama w sierpniu dwa lata pozniej...

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • aqua48 07.08.19, 05:52
    Bardzo współczuję i mocno ściskam. Piszesz, że nie ma już osoby. To nieprawda. Jest i zawsze będzie. W Waszych wspomnieniach o dobrych z nią chwilach, myślach, pamięci, opowieściach.
  • alpepe 07.08.19, 05:53
    Przytulam.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • shumari 07.08.19, 06:00
    Współczuję, u mnie dokladnie samo.
    6 sierpnia zmarł mój ojciec , 9 sierpnia dziadek a 15 sierpnia najukochańsza babcia. I tak rok w rok. A 8 sierpnia są moje urodziny.
    Z ojcem widziałam się kilka dni przed śmiercią- był chory, ale nic nie zapowiadało rychłej śmierci. Mieszkałam wtedy w Afryce i przez cały lipiec byłam w domu na wakacjach. Zdarzyłam wrócić by na drugi dzień kupować bilet i wracać na pogrzeb. Nasze stosunki nie były wzorowe...Nie zdążyliśmy się pogodzić i pożegnać.
    Z babcia chyba miałam przeczucie ze to będzie jej ostatni rok. Pozmieniałam plany wakacyjne żeby spędzić z nią jak najwiecej czasu. Pojechałam w odwiedziny do rodziny dzień przez jej śmiercią. Rozmawiałyśmy w drodze, lepiła dla mnie pierogi. Dzień później odebrałam telefon ze zmarła w nocy. Nie dokończyła pierogów.
    Nam się niestety nie udało uszanować jej woli względem pochówku- muszę z tym żyć. To bardzo duże obciążenie i poczucie winy.
    Ty przynajmniej spełniłaś wolę! To pomaga przeżyć żałobę. Trzymaj się!
  • mysiulek08 07.08.19, 06:28
    Moje 10tego, mama zmarla 14stego, nagle a ja na koncu swiata z koszmarnym zapaleniem oskrzeli, krok od zapalenia pluc a potem zapalenie zatok, lekarz aboslutnie zabronil leciec.




    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • tt-tka 07.08.19, 07:02
    Nie cierpiala. Miala przy sobie bliskich, dopoki kontaktowala, nie zostala sama. Wiecej nie mogliscie jej dac.
    Przytulam.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • pani_tau 07.08.19, 07:15
    Współczuję. Mnie to dopiero czeka. Obym stanęła na wysokości zadania.
  • solejrolia 07.08.19, 07:20
    Zrobiliscie wszystko to, co mogliscie.
    Nie cierpiała, była zaopiekowana, była z bliskimi przy łóżku. Pozostaną wspomnienia...przytulam...

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • ira_08 07.08.19, 07:31
    Przytulam sad
  • bei 07.08.19, 07:41
    Przytulam....
  • czekoladazkremem 07.08.19, 08:52
    U nas też wszyscy umierają w lato. W zeszłym roku odeszła córka mojej kuzynki - dwudziestokilkuletnia dziewczyna. Można się śmiać, ale ja zawsze odliczam dni do końca lata, jak nic złego się nie wydarzy do połowy września to już będzie dobrze. A mamy bardzo dużo starszych osób w rodzinie, moja ulubiona cioteczka staruszeczka we wrześniu skończy 86 lat. Ledwo już chodzi, biedna. Ale mam nadzieję, że dożyje co najmniej do setki. Straszne, jak wszystko przemija...
  • czekoladazkremem 07.08.19, 08:56
    Za szybko się wysłało. Właściwie to nie ma dobrych słów, by pocieszyć po stracie bliskiej osoby, wszystkie będą banalne, czasem najlepsze jest milczenie i przytulenie. Przytulam więc i współczuję z całego serca, dobrze, że Osoba miała przy sobie bliskich, że odeszła w godziwych warunkach, że tak bardzo dbałaś o Nią. Trzymaj się.
  • eliszka25 07.08.19, 09:01
    Współczuję i przytulam. Trzymaj się
  • ewiedzma 07.08.19, 09:12
    Nie wiem, co napisać poza tym, że bardzo współczuję i przytulam. Trzymaj się jakoś. Trzeba te rozpacz i pustkę jakoś przetrwać, powoli się zasklepi. Jakaś część tej Osoby zostanie z Tobą do końca.
  • wapaha 07.08.19, 09:20
    Bardzo mi przykro
    Jak można umrzeć gdy jest tak ciepło, gdy wszystko żyje, rozkwita, raduje się. Jak można umrzeć gdy słońce świeci tak mocno, tak przyjaźnie, z taką lekkością. Moje Osoby umierały w różne pory roku, ale śmierć w gorącym czerwcu przeżyłam najbardziej-od tej strony metafizycznej. Myśląc, że wszystko rozumiem i wszystko wiem- trudno mi było umysłem i logiką pojąć jak można w tak pięknym świecie, tak zielonym, świeżym po prostu umrzeć.. sad

    przytulam bardzo mocno
  • aguar 07.08.19, 09:29
    Wyrazy współczucia. Trzymaj się.
  • koko8 07.08.19, 09:36
    Bradzo współczuję, trzymaj sie.
  • bergamotka77 07.08.19, 09:48
    Współczuję ale czemu ukrywasz kto to był dla Ciebie?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kosmos_pierzasty 07.08.19, 10:35
    Wyrazy współczucia sad
  • aerra 07.08.19, 14:19
    Współczuję, śmierć bliskiej osoby, nawet taka trochę przewidywalna to nie jest łatwe doświadczenie.
    Ale ta Osoba, może nie żyje, ale nie przestała istnieć. Nie tak całkiem. Są wasze wspomnienia i myśli o niej, jest rodzina w której ta osoba nadal żyje (całkiem bezpośrednio przecież - wspólny materiał genetyczny) - to nie tylko proch i pył.

    A napiszesz, co to za życzenia, że uważasz, że są takie dziwne dla innych?


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • lidek0 07.08.19, 18:02
    Współczuję, choć drażniąco dla mnie brzmi wyrażanie się o niej "Osoba" jakby nie była Ci bliska. Najważniejsze, że nie cierpiała, moja mam odeszła konając w mękach bo lekarze odmówili jej morfiny sad przed śmiercią.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka