Dodaj do ulubionych

Szkolenie/staż

07.08.19, 09:23
Witam.
Mam taki mały problem z przyjaciółką.
Obydwie mamy orzeczenie o niepełnosprawności tyle że ja pracuję, a ona niestety nie może znaleźć zatrudnienia - ma chory kręgosłup i średnie wykształcenie.
Przyjaciółka ma 39 lat, męża i dwójkę dzieci, zajmuje się domem i dziećmi. Bardzo chciałaby pójść do pracy, ale że względu na chory kręgosłup ma z tym ogromny problem - nie pracuje od kilkunastu lat. Chciałabym jej pomóc, ale w firmie, w której pracuję, przyjaciółka nie ma szans na pracę że względu na stan zdrowia, zresztą jak w większości firm.
Ostatnio przeglądałam ogłoszenia o pracę w grupie na FB i znalazłam ogłoszenie o naborze na szkolenie i staże dla osób niepełnosprawnych niepracujących. Prowadzi je firma szkoleniowa a na staże wysyłają do różnych firm. Wszystko trwa ok 5 miesięcy, jest to staż pracownik biurowy, płacą 1000 zł z groszami za każdy miesiąc. Przyjaciółka chciała wziąć udział w tym stażu, ale spotkała się z oporem swojego męża. Jej mąż uważa, że w tym wieku za takie pieniądze nie opłaca się wychodzić z domu, że ten staż to ściema, który niczego jej nie nauczy, nie zapewni pracy a jedynie darmową siłę roboczą firmie. Mąż przyjaciółki wpadł w furię i jest na mnie zły, że za parę groszy chcę wyciągnąć jego żonę z domu i od dzieci (dzieci 11i 13 lat) i mówi do przyjaciółki, że jestem wredna i że pewnie współpracuję z tą firmą szkoleniową, szukając dla niej stażystów i chcę zarobić na jego żonie.......czy faktycznie te staże/szkolenie to ściema, która ma za zadanie tylko zapewnić kasę z unii firmom szkoleniowym, jednocześnie nie poprawiając sytuacji mojej przyjaciółki? Czy jej mąż ma rację, twierdząc, że K. nie dostanie pracy po stażu a jedynie przez kilka miesięcy będzie dla kogoś darmową siła robocza? No i co zrobić z toksycznym mężem przyjaciółki, który namawia ją do zerwania że mną kontaktu, ponieważ wg niego jestem głupia, wredna i fałszywa?
Ps. To nie trolling, tylko niestety real case


--
żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
Edytor zaawansowany
  • zona_mi 07.08.19, 09:32
    Myślę, że dla osoby, która od tylu lat nie pracuje, taki staż, nawet za małe pieniądze, byłby czymś pozytywnym, choćby dla jej lepszego samopoczucia, powodem do wyjścia z domu.
    Może też być pierwszym krokiem w kierunku znalezienia później czegoś innego. Praca sama jej nie znajdzie, gdy będzie siedziała na tyłku - każda aktywność w tym kierunku jest pozytywna.
    A mąż - pewnie teraz mu wygodnie, jak ma pełną obsługę w postaci niepracującej żony.
    Jednak ona niech pomyśli o sobie - nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze.
  • milva24 07.08.19, 09:37
    Ja dzięki stażowi kilkanaście lat temu znalazłam pracę. Mąż koleżanki jest wygodny, pazuje mu żona w domu całkowicie od niego zależna. Szczerze porozmawiałabym z koleżanką a resztę zostawiła jej. Ty za nią do pracy nie pójdziesz i z jej mężem tematu nie załatwisz.
  • tt-tka 07.08.19, 09:45
    Jakakolwiek aktywizacja osoby dlugo udomowionej jest potrzebna i najczesciej korzystna.
    Nie widzac ogloszenia nie moge ocenic, ale generalnie takie staze to dobry poczatek po dluzszym bezrobociu.
    Tylko kolezanka moze ocenic, czy za "te pieniadze" oplaca sie jej wychodzic z domu. Nie jej maz.
    Niezaleznie od tego, czy skorzysta ze stazu, czy nie, sa organizowane targi pracy dla osob niepelnosprawnych, info zwykle na stronie danego miasta, warto i tam zajrzec.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • miniofilka 07.08.19, 11:49
    tt-tka napisała:


    > Nie widzac ogloszenia nie moge ocenic, ale generalnie takie staze to dobry pocz
    > atek po dluzszym bezrobociu.

    Ogłoszenie mniej więcej brzmi tak-
    Zapraszamy na szkolenie i staż zainteresowane niepracujace osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności w wieku od 18-65 lat. Każdej osobie gwarantujemy staż. I widnieje nr telefonu




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • tt-tka 07.08.19, 12:09
    Nie podano tematu szkolenia i zakresu prac, nawet orientacyjnie ?
    Dowiedz sie - albo lepiej niech to zrobi kolezanka, to ona ma sie aktywizowac smile - czy uczestnictwo w szkoleniu zobowiazuje do podjecia stazu. Jesli nie, niech idzie na samo szkolenie i tam sie zorientuje, co jest i czy ja to interesuje.
    A jesli podjecie pracy jest obowiazkowe, niech dokladnie wypyta, co bedzie tematem szkolenia i jakie prace gwarantuja.
    No i o tych targach pracy przypominam, tam sa juz konkrety, wiadomo co i za co.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • miniofilka 07.08.19, 12:26
    tt-tka napisała:

    > Nie podano tematu szkolenia i zakresu prac, nawet orientacyjnie ?
    > Dowiedz sie - albo lepiej niech to zrobi kolezanka, to ona ma sie aktywizowac :
    > ) - czy uczestnictwo w szkoleniu zobowiazuje do podjecia stazu. Jesli nie, niec
    > h idzie na samo szkolenie i tam sie zorientuje, co jest i czy ja to interesuje.
    > A jesli podjecie pracy jest obowiazkowe, niech dokladnie wypyta, co bedzie tema
    > tem szkolenia i jakie prace gwarantuja.
    > No i o tych targach pracy przypominam, tam sa juz konkrety, wiadomo co i za co.

    Z tego co mówiła K. staż jest zagwarantowany każdej osobie niepełnosprawnej. Każda osoba musi odbyć staż - albo sama znajdzie chętnego pracodawcę albo firma
    szkoleniowa skieruje ja do konkretnego. Temat szkolenia pracownik biurowy. Szkolenie trwa chyba miesiąc staż 4 miesiące




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • pyza-wedrowniczka 07.08.19, 09:50
    Ja brałam kiedyś udział w projekcie stażowym. Był to jakiś projekt finansowany z UE - najpierw szkolenia, a potem pół roku pracy. Można było zasugerować instytucję, w której chce się mieć staż. Udało mi się potem dostać pracę w tym miejscu na jakiś czas (zresztą chyba większość uczestników miała jakieś przedłużenia umowy). Więc to nie jest tak, że firmom chodzi tylko o darmowych ludzi
  • lauren6 07.08.19, 09:53
    Mąż przyjaciółki co do meritum ma rację. Te staże to wyciąganie kasy z Unii i przyjaciółka raczej nie ma szans na stałą pracę po tym stażu.
    Nie zmienia to faktu, że zawsze warto wyjść z domu do ludzi i zdobyć jakieś doświadczenie zawodowe. Tyle, że bez nastawienia się na złote góry i etat po tych 5 miesiącach.
  • miniofilka 07.08.19, 10:53
    lauren6 napisała:

    > Mąż przyjaciółki co do meritum ma rację. Te staże to wyciąganie kasy z Unii i p
    > rzyjaciółka raczej nie ma szans na stałą pracę po tym stażu.

    No właśnie i dlatego mąż przyjaciółki wiesza na mnie psy.
    Że chcę wykorzystać jego żonę aby robiła przez 5 miesięcy dla kogoś za pół darmo. I że dlaczego nie pomogę jej w szukaniu pracy, tylko wysyłam na jakiś kiepski staż - nawet się spytał, dlaczego nie mogę K. Załatwić pracy w biurze w firmie, w której pracuję. Nie mogę, bo tam pracują osoby po znajomościach....
    Jej mąż twierdzi, że nie puści ja do pracy na kasie czy do sprzątania, bo on na tyle zarabia, że jak on to mówi, nie musi i nie powinna brać się za gówniane prace...




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • annia_ko 07.08.19, 12:07
    Może warto wytłumaczyć koleżance, że nie jest czymś, co się puszcza do pracy.... mężowi jest wygodnie, a jak taki mądry, to niech załatwi jej coś lepszego, a póki co niech idzie na staż i walczy o swoje smile Dzieci już duże, a jak się gdzieś zahaczy to ma jeszcze wiele lat pracy przed sobą smile
  • fawiarina 07.08.19, 18:02

    > Jej mąż twierdzi, że nie puści ja do pracy na kasie czy do sprzątania, bo on na
    > tyle zarabia, że jak on to mówi, nie musi i nie powinna brać się za gówniane p
    > race...
    >
    >
    Ludziom z takim podejściem to się pomóc nie da. Jak Pan mąż myśli, że nieaktywna zawodowo żona z niepełnosprawnością to jest taki łakomy kąsek na rynku pracy, że z marszu dostanie posadę wicedyrektora ds. Reprezentacyjnych w NBP, to się myli.
    Ja też pracuję aktualnie za gówniane pieniądze. Zmieniam zawód, zaczynam od zera. Ale czasem nie ma innego wyjścia. za parę lat będę w zupełnie innym miejscu, póki co głównie się uczę swojej specjalności.
    A jak tej pani pasuje być wiecznie nieaktywną zawodowo, a potem w razie śmierci męża albo rozwodu nie mieć z czego żyć, też spoko.
    A tobie powiem, że takie staże są super. Mamy w firmie kilka osób, które mają orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy. Przyszły na staż, są już wiele lat. Początkowo tylko odbierały telefony, teraz są normalnymi pracownikami administracji biurowej.
  • 21mada 07.08.19, 21:02
    >Mamy w firmie kilka osób, które mają orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy. [...] teraz są normalnymi pracownikami administracji biurowej.
    Na czym więc polega ich całkowita niezdolność do pracy?
  • tol8 07.08.19, 21:21
    To całkowita niezdolność do pracy wykonywanej przed zachorowaniem. Lub zgodnej z wykształceniem. Zazwyczaj. Ja tak mam. Mam orzeczoną całkowitą niezdolność do pracy, którą ostatnio wykonywałam. Póki się nie przebranżowię, będę mieć rentę.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • tol8 07.08.19, 21:23
    Np informatyk, który uległ paraliżowi nóg, orzeczenia takiego nie dostanie. Natomiast nauczyciel wf dostanie całkowitą niezdolność dopóki się nie przekwalifikuje.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • double-facepalm 07.08.19, 21:24
    Na tym ze zus tak wymyślił, a lekarz medycyny pracy zdecydowal jednak inaczej. Jest trochę wzajemnie wykluczajacych się przepisow i raczej mało kto by skutecznie dał radę z survivalem za 600 do 900 zł renty czy innego zasiłku.
  • swinka-morska 07.08.19, 12:19
    Obstawiam, że w oczach pana męża każda zaproponowana żonie praca będzie "zła".
    Za mało płacą, za daleko, złe godziny itd.
    A tak naprawdę zawsze będzie chodziło o darmową obsługę w domu, kontrolę nad żoną, a być może również o ukrytą przemoc ekonomiczną.
  • tt-tka 07.08.19, 12:22
    Mozliwe, ze masz racje.
    Prawidlowa odpowiedz, to, co zaproponowala annia_ko "to zalatw mi lepsza" tongue_out

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • eliksir_czarodziejski 08.08.19, 10:22
    Być może i nie tylko ekonomiczna.
  • rulsanka 07.08.19, 12:25
    A nie może zamiast stażu pójść na jakieś studia/kurs zawodowy/podyplomówkę itp? Coś, co realnie podwyższyłoby jej kwalifikacje? Bo po stażu pracy raczej nie dostanie, kwalifikacje i doświadczenie z tego niewielkie. Najpierw niech zdobędzie kwalifikacje, a potem niech szuka stażu w danym kierunku.

    --
    www.siepomaga.pl/uratujemy-amelie
  • miniofilka 07.08.19, 12:35
    rulsanka napisała:

    > A nie może zamiast stażu pójść na jakieś studia/kurs zawodowy/podyplomówkę itp?
    > Coś, co realnie podwyższyłoby jej kwalifikacje? Bo po stażu pracy raczej nie d
    > ostanie, kwalifikacje i doświadczenie z tego niewielkie. Najpierw niech zdobędz
    > ie kwalifikacje, a potem niech szuka stażu w danym kierunku.

    Ehh jej mąż jest pojebany i twierdzi że nie będzie jej dawał kasy na żadne dokształcanie, bo nic z tego nie będzie miała. On kiedyś już miał do mnie pretensje, jak zaproponowałam przyjaciółce pracę na pół etatu jako sprzątaczka - w firmie w której pracuję poszukiwali osoby do sprzątania z grupą. Mąż przyjaciółki mówi, że K. .w domu ma sprzątanie i gotowanie i po co ma coś robić takiego poza 🏠. On z tych, którzy uważają, że kobieta mężatka mająca dzieci nie powinna pracować, jeżeli nie musi i jeżeli to praca poniżej kwalifikacji. On ma wysokie stanowisko, zarabia ponad 20k więc żona nie musi




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • rulsanka 07.08.19, 13:06
    Nie pojebany, tylko przemocowy, szkoda dziewczyny sad
    Dokształcanie jest zawsze dobre, nawet gdy miałoby nie przydać się w pracy - to po prostu rozwój osobisty. Może warto mu jakoś sprzedać ideę dokształcania w taki sposób, że mu się spodoba? Albo postawić sprawę na ostrzu noża, ale tu pewnie przyjaciółka ma za mało siły, żeby postawić na swoim. Typowy przemocowiec. To nawet zwierzętom staramy się zapewnić wybieg i realizację potrzeb. A tu kobieta jak w klatce.

    --
    www.siepomaga.pl/uratujemy-amelie
  • rulsanka 07.08.19, 13:16
    Tak pomyślałam, że jakby spróbować mu przedstawić koncepcję dokształcania jako hobby, sposób na rozruszanie szarych komórek, wyjście z domu, podniesienie samooceny - to może nie byłby przeciwny? Facet ma trochę racji, że odradza kobiecie pracę poniżej kwalifikacji i za psie pieniądze. Ale tak się zapieklił w swoim byciu przeciw, że nie widzi korzyści z tego, że będzie miał w domu kobietę w dobrym humorze, zadbaną, ożywioną intelektualnie, a nie smętną chorą kurę domową. Ale może właśnie taki stan mu odpowiada, że czuje się lepszy?

    --
    www.siepomaga.pl/uratujemy-amelie
  • miniofilka 07.08.19, 13:26
    Rulsanka mi się wydaje, że jej mąż po prostu wstydziłby się tego, że K.pracuje. Może ma taką męska dumę, która mówi mu, że to ujma dla faceta, gdy żona pracuje? Nie znam go za dobrze, ponieważ on całe dnie spędza w pracy, ale pamiętam, że kiedyś powiedział do mojego męża, że prawdziwy facet to ten, który zarobi tyle, by żona nie musiała iść do pracy. Żal mi K. bo oni się budują, a wtedy ona już z domu nie wyjdzie, bo budują się na uboczu, a przyjaciółka nie ma prawa jazdy

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • tt-tka 07.08.19, 13:39
    Nie podoba mi sie ten maz, bo nie lubie osob, ktore swoje ambicje realizuja cudzym kosztem. Chyba ze kolezanka NIE CHCE wyjsc z domu, a ty ja sila wyciagasz ? Bo jesli nie, to zona nie musi, ale CHCE i to powinno decydowac.

    Takie kursy i staze maja te dobra strone, ze poznajesz nowych ludzi i dowiadujesz sie o ich sposobach spedzania czasu, ambicjach, zainteresowaniach i mozliwosci ich realizacji. Przykladowo - ze istnieje transport dla osob na wozkach i mozna wyjsc z domu nawet mieszkajac na uboczu, tylko przewoz trzeba zamowic kilka dni wczesniej. Ze sa wolontariusze stanowiacy stala asyste przy wyjsciu grupy niepelnosprawnych do teatru, na koncert czy wystawe. ze w mnostwo i nteresujacych, a i pozytecznych miejsc mozna udac sie na wozku i niekoniecznie samej czy tylko z mezem.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tt-tka 07.08.19, 13:42
    A, i niezlym argumentem za stazem byloby, ze moze dziewczyna zarobic na swoje doksztalcanie sie, skoro maz "nie da". Niech sie wypcha swoimi pieniedzmi, jesli one sluza tylko do tego, na co on zechce zezwolic.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • eliksir_czarodziejski 08.08.19, 10:25
    miniofilka napisała:

    >, ale pamiętam, ż
    > e kiedyś powiedział do mojego męża, że prawdziwy facet to ten, który zarobi tyl
    > e, by żona nie musiała iść do pracy.

    Ale kawał buraka☹️
    >
  • miniofilka 08.08.19, 15:48
    eliksir_czarodziejski napisał(a):
    > Ale kawał buraka☹️

    Ten chuj zakazał K. kontaktów ze mną i przyjaciółka wysłała mi do pracy dziś smsa, że lepiej abyśmy na razie się nie spotykały......




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • tt-tka 08.08.19, 15:52
    Tak jak radzilam - wyslij jej w rewanzu namiary na organizacje antyprzemocowe.
    I nic wiecej nie mozesz - poki ona nie zechce czegos z tym zrobic, nikt nie zrobi tego za nia sad

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • miniofilka 08.08.19, 15:58
    Obawiam się że jej mąż może kontrolować jej telefon....

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • tt-tka 08.08.19, 17:33
    Wyslij na maila.
    Wyslij w godzinach, gdy maz jest w pracy - ona moze sobie spisac i wykasowac. Moze rowniez nie spisac, ale to juz nie jest twoj problem.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • aerra 07.08.19, 18:18
    A co to znaczy "on jej nie da"? Rozdzielność majątkową mają i ta żona nie ma nic? Bo jak nie mają rozdzielności i stać ich na taki wydatek, to normalnie bierze i opłaca sobie, a nie pyta męża, czy jej da.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • tt-tka 07.08.19, 19:44
    aerra napisał(a):

    > A co to znaczy "on jej nie da"? Rozdzielność majątkową mają i ta żona nie ma ni
    > c? Bo jak nie mają rozdzielności i stać ich na taki wydatek, to normalnie bierz
    > e i opłaca sobie, a nie pyta męża, czy jej da.
    >

    "On jej nie da" najzupelniej doslownie - odbierze karte, jesli ona ma karte, odmowi zawiezienia/wozenia tu czy tam. Odstraszy znajomych, ktorzy mogliby z nia wyjsc.
    Najzdrowsze fizycznie kobiety tkwia w przemocowych ukladach, a niepelnosprawnosc jeszcze to poteguje, bo i mobilnosc mniejsza, i zaleznosc wieksza.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • aerra 07.08.19, 22:02
    Tak, ja wiem - ale to to już jest zwyczajna przemoc ekonomiczna i nie ma co się tu zasłaniać troską o to, żeby żona nie pracowała za grosze w miejscu bez perspektyw.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • mama-ola 07.08.19, 12:42
    W mojej firmie pracują stażyści po 5 m-cy. Nie wiem, ile zarabiają, ale pewnie niedużo tak jak mówisz. Często są to osoby, które niewiele umieją, ale się je uczy - dostają jakieś zadanie, które nie jest bardzo pilne, i siedzą nad nim dużo więcej czasu niż doświadczony pracownik. Ponadto któryś z doświadczonych pracowników im doradza, pokazuje itd. Więc to jest tak naprawdę odpłatna nauka. W ciągu ostatnich 5 lat moja firma dała etat jednemu stażyście - jest niezwykle zdolny, artysta po prostu, wielką stratą by było, gdyby go nie zatrudniono. Pozostali po 5 miesiącach odchodzili.

    Czy to jest wykorzystywanie? U nas trochę tak, bo ma się pracownika za małe pieniądze. A trochę nie, bo nikt nikogo nie zmusza, każdy stażysta sam się decyduje.
  • aaa-aaa-pl 07.08.19, 13:16
    Te dzieci takie maleńkie...
  • odnawialna 07.08.19, 13:23
    Sama piszesz, że możecie zaproponować pracodawcę, u którego odbędzie się staż, więc zaproponujcie takiego, gdzie macie szansę czegoś się nauczyć, a nie tylko kserować, czy niszczyć dokumenty. To może być znajoma/znajomy który ma firmę, której działalność Wam się podoba itd.
    Takie projekty mają w pakiecie doradców zawodowych, psychologów, prawników, można sporo się dowiedzieć. Znajdź nazwę projektu i poszukaj na stronach realizatora projektu, powinno wszystko być napisane. Powinnyście też dostać regulamin projektu do akceptacji, tam też wszystko jest czarno na białym.
    Nawet jeśli niewiele się nauczycie, to zawsze, ale to zawsze wyjście z domu i spotkanie nowych ludzi procentuje pozytywnie, więc podejście męża koleżanki jest bardzo ograniczone.
  • miniofilka 07.08.19, 13:32
    Odnawialna tylko że mąż przyjaciółki jest niechętny temu stażowi do tego stopnia, że ..... zalecił niekontaktowanie się żony ze mną, bo jestem głupia plus padły słowa niecenzuralne.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • odnawialna 07.08.19, 14:25
    A to już inna bajka. Jeśli koleżanka pozwala, by to mąż decydował, z kim ma się przyjaźnić, z kim nie, to ona ma problem... Tym bardziej udział w projekcie, gdzie są spotkania z psychologiem w celu odbudowania własnej wartości bardzo by jej się przydał. Jeśli ten mąż Tobie zakazał kontaktów, kazałabym mu spadać na drzewo, bo jesteś dorosła, koleżanka także i nie ma prawa ani Tobie, ani jej niczego zabraniać. Inna sprawa, że za chwilę koleżanka pewnie pod wpływem męża ukróci kontakty, eh...
  • koronka2012 07.08.19, 13:30
    miniofilka napisała:

    > czy faktycznie te staże/szkolenie to ściema, która ma za za
    > danie tylko zapewnić kasę z unii firmom szkoleniowym, jednocześnie nie poprawia
    > jąc sytuacji mojej przyjaciółki? Czy jej mąż ma rację, twierdząc, że K. nie dos
    > tanie pracy po stażu a jedynie przez kilka miesięcy będzie dla kogoś darmową si
    > ła robocza?

    Też bym to postrzegała w takich kategoriach, niestety. Firma szkoleniowa nie jest instytucją charytatywną, ma w tym biznes, inne firmy też dostają dofinansowania dla osób niepełnosprawnych. Koleżanka ma duże problemy zdrowotne - należałoby się dowiedzieć coś więcej - jaki charakter pracy oferują po szkoleniu (bezpłatnym jak rozumiem?) i czy w ogóle da radę zdrowotnie i czy ten staż ma szanse się jej do czegoś przydać, bo praca w stylu dokładanie papieru do ksero wiele nie wniesie.

    Jeśli firmy płacą 1000 zł za normalną pracę, to jest to wykorzystywanie, jeśli to markowanie pracy, żeby uzyskać jakieś ulgi, to ten staż niewiele da.
  • miniofilka 07.08.19, 13:34
    Nie szkolenie jest płatne. Staż również

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • double-facepalm 07.08.19, 13:36
    Nie firmy płacą stypendium stazowe, tylko jakaś fundacja lub urząd pracy.
  • miniofilka 07.08.19, 13:54
    double-facepalm napisała:

    > Nie firmy płacą stypendium stazowe, tylko jakaś fundacja lub urząd pracy.

    Możliwe. Nigdy nie miałam z tym do czynienia.
    Nie wiem, co dalej z decyzją przyjaciółki nt. tego stażu, bo.... JEjJ MĄŻ WYSŁAŁ MI SMS ZE MAM ODPIERDOLIC Się OD JEGO ŻONY!!!! Szok




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • double-facepalm 07.08.19, 14:12
    Zablokuj go o ile napisał z własnego. Jak z telefonu żony to już przemoc (stosowana na zonie)
  • miniofilka 07.08.19, 14:29
    double-facepalm napisała:

    > Zablokuj go o ile napisał z własnego. Jak z telefonu żony to już przemoc (stos
    > owana na zonie)

    Tak, ze swojego napisał najprawdopodobniej, bo znam nr przyjaciółki.
    Mam wrażenie, że on ostatnio zrobił się skurwysynem bo krzywi się, gdy zabieram K. na spacer, czy na kawę. Kiedyś spotykalysmy się tylko u niej w domu i było ok. Ona zawsze do mnie go chwaliła, ale zaczynam widzieć jaki z niego przemocowiec.



    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • katja.katja 08.08.19, 07:57
    Oj, jak przemocowiec to niedobrze, ale ciężko coś doradzić bo powiedzmy szczerze, nawet jak dziewczyna pójdzie do tej pracy to za 1000 zł miesięcznie czy nawet 1500 zł nie wynajmie nawet schowka na szczotki i nie utrzyma ani siebie ani dzieci. Trudna sytuacja.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tt-tka 07.08.19, 19:15
    miniofilka napisała:


    > Nie wiem, co dalej z decyzją przyjaciółki nt. tego stażu, bo.... JEjJ MĄŻ WYSŁA
    > Ł MI SMS ZE MAM ODPIERDOLIC Się OD JEGO ŻONY!!!! Szok


    A tu juz mamy zupelnie inny problem. Tzn mozesz mu odpisac, mozesz go zablokowac, mozesz rowniez namowic meza/krzepkiego znajomego, by mu odpowiedzial smile (ze np jak jeszcze raz zwroci sie do ciebie wulgarnym slowem, to !), ale to nie twoj problem w sumie.
    Zadzwon jutro do przyjaciolki/przeslij jej tego smsa i zapytaj, co ona na to.
    Jezeli nie zamierza sie godzic, by maz jej znajomych rozstawial po katach, normalnie kontaktujesz sie dalej.
    Jezeli zamierza sie podporzadkowac, wyslij jej (na maila, na telefon, obojetne) adresy kilku organizacji antyprzemocowych i poczekaj na jej ruch.





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • minniemouse 08.08.19, 06:21
    co wy wyprawiacie dziewczyny.
    zamiast blokować i prowokować awantury trzeba zbierać dowody na jego agresje, przemoc i groźby!
    i zanieść to gdzieś gdzie u was w Polsce się zgłasza przemoc nad zona!

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • katja.katja 08.08.19, 07:58
    Niech najlepiej dzwoni gdy facet jest w pracy np. przedpołudniem.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ira_08 08.08.19, 18:44
    Niezłe patolstwo. Nie wyobrażam sobie, że jakikolwiek znajomy napisałby do mnie coś takiego...
  • double-facepalm 07.08.19, 13:36
    Przy tak długiej przerwie i staż będzie dobra opcją, pi pół roku będzie większa szansa na znalezienie pracy gdziekolwiek. Możesz otworzyć oczy koleżance jadąc dosadnie klasycznym ematkowym argumentem - kobieta powinna mieć swoje pieniadze oraz z czego utrzyma rodzinę jeśli mąż przedwcześnie odejdzie/umrze?
  • katja.katja 07.08.19, 14:33
    Na pewno nie ze swojej pensji 1000 zł.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 07.08.19, 15:38
    No juz znamy szczegoly. Pewnie po stażu będzie szansa na max 2000 netto, ale lepsze byloby to niż zapomogi z mops.
  • katja.katja 07.08.19, 14:28
    Te 1000 zł to za cały etat czyli 8 godzin dziennie?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • miniofilka 07.08.19, 14:32
    Niestety nie wiem, bo to K. miała zadzwonić i zapytać o szczegóły, a mam zakaz kontaktowania się z nią. Zakaz wydał jej mąż.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • katja.katja 07.08.19, 14:34
    Problemem przyjaciółki jest jej mąż, praca to dodatek.
    Gdyby mój stary zakazał by mi kontaktów z koleżanką szybko bym mu przypomniała czym sobie może zarządzać (element ubioru).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • miniofilka 07.08.19, 14:55
    Katja on zakazał kontaktów ze mną, ponieważ wg niego chcę wyciągnąć żonę od dzieci i obowiązków domowych dla paru groszy a on zarabia ponad 20k i żona nie musi pracować za grosze i poniżej kwalifikacji

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • katja.katja 07.08.19, 15:30
    Chyba, że tak. Jeśli nie skąpi żonie gotówki to w sumie chyba bym olała taki staż.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • katriel 07.08.19, 16:41
    > on zarabia ponad 20k i żona nie musi pracować za grosze i poniżej kwalifikacji

    No to skoro jest aż tak cenionym specjalistą, to może niech sam załatwi żonie lepszą pracę?





    --
    My hovercraft is full of eels.
  • tairo 07.08.19, 21:25
    Serio masz zamiar przejmować się "zakazem" przemocowca?
  • taki-sobie-nick 08.08.19, 02:48
    A jak go będzie egzekwował?
  • 123zielona123 08.08.19, 07:14
    Staż to jest coś 1010 zł brutto- i 800 na ręke za 8 godzin.
  • nenia1 07.08.19, 16:06
    Coś okropnego, ale z drugiej strony za koleżankę jej życia nie zmienisz a widać, że mąż ma problemy przemocą i pewne kontrolą drugiej osoby a złość kieruje na ciebie i ty będziesz chłopcem do bicia.
    Co do staży to bywa różnie, sama mam zatrudnione dwie osoby po stażach u mnie, ale ja od razu wiedziałam, że szukam kogoś na stałe i staż był tylko takim zabezpieczeniem a poza tym nie ma co ukrywać, że jest to też zastrzyk finansowy dla przedsiębiorcy, u mnie dziewczyny nie pracowały na cały etat, ja o pracowników dbam, więc miały fory i pracują do dziś.
    Ale u mnie wyszkolenie pracownika trwa więc szkoda mi marnować energię na szkolenie by potem znowu zaczynać od nowa.
    Natomiast z pewnością istnieje też taki typ przedsiębiorcy który z góry nastawia się na darmowego stażystę i szuka osób do najprostszych prac, typu przynieś, podaj, pozamiataj i najpewniej przy takich oczekiwaniach po stażu zatrudnienia na dłużej się nie dostaje. Firma szkoleniowa na takich szkoleniach zarabia dodatkowo pieniądze, więc niektórzy również jadą po łebkach, pieniądze przytulą a szkolenia i staże są z łapanki, byle było i przyklepać.
  • pisowianka 07.08.19, 19:28
    Jak się jej nudzi może iść
    Tylko po co..
  • katja.katja 07.08.19, 19:30
    Racja, jak doczytałam o mężu z 20 000 zł pensją to się zgadzam.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 07.08.19, 21:33
    Nie wiesz czy nie wydziela jej na art higieniczne i bieliznę. Przemoc emocjonalna to wierzchołek góry lodowej czasem.
  • minniemouse 08.08.19, 06:24
    katja.katja napisała:
    > Racja, jak doczytałam o mężu z 20 000 zł pensją to się zgadzam.
    >
    idiotyczne pytanie "po co" - żeby mieć własne życie a nie wiecznie stać przy miotle i garach.

    Minnie




    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • katja.katja 08.08.19, 07:54
    Przy miotle i garach można mieć własne życie, to nie kwestia wykonywanych czynności.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tol8 07.08.19, 21:17
    Ja ze stażu po szkoleniu zostałam zatrudniona. Świetny sposób na znalezienie pracy po długiej przerwie, u mnie spowodowanej macierzyństwo. Dzięki stażowi przebranżowiłam się na pracę biurową i pracowałam tam do końca istnienia firmy.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • tairo 07.08.19, 21:32
    Chory kręgosłup nie przeszkodził jej urodzić dwojga dzieci i nie przeszkadza zajmować się tymi dziećmi, domem i usługiwaniem mężowi?

    To nie kręgosłup jest problemem twojej przyjaciółki, tylko jej mąż-przemocowiec, który usiłuje odciąć ją od świata.
  • miniofilka 07.08.19, 22:03
    Tairo, na kręgosłup zachorowała po porodzie.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • tairo 07.08.19, 22:16
    Chory kręgosłup nie przeszkodził jej urodzić drugiego dziecka i nie przeszkadza zajmować się tymi dziećmi, domem i usługiwaniem mężowi?
    Chory kręgosłup nie przeszkadza jej zajmować się dziećmi, domem i usługiwaniem mężowi?

    To nie kręgosłup jest problemem twojej przyjaciółki, tylko jej mąż-przemocowiec, który usiłuje odciąć ją od świata.

  • aga_mon_ber 07.08.19, 22:14
    On po prostu nie chce , żeby pracowała...
  • katja.katja 08.08.19, 07:55
    Ja gdybym była mężczyzną z taką pensją, miała dwójkę dzieci, które jednak trzeba doglądać i chorą żonę też bym nie chciała by żona pracowała, zwłaszcza za pieniądz, który ja zarabiam w dwa dni.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bei 07.08.19, 22:24
    Moja znajoma - po operacji kręgosłupa przeniosła się ze stanowiska pracy przy taśmie na staż w UG. Pensja trzy razy mniejsza, ale fizycznie już nie może pracować. Po stażu gmina zaproponowała jej pracę wpierw w GOKiS, później w szkole, a po kolejnych miesiącach w UG. Już po roku pensja była wyższa niż w pracy przed stażem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka