Dodaj do ulubionych

koleżanki partner się powiesił

07.08.19, 10:45
koleżanka była mi bardzo bliska prawie 20 lat temu, nasze drogi się potem rozeszły, obecnego partnera nie poznałam. Nasze stosunki są serdeczne jak się spotkamy czasami, przesyłamy życzenia urodzinowe itp. Czy w takiej relacji wypada mi przesłać jej wyrazy współczucia, napisać parę słów czy zabrzmi to fałszywie? Bardzo mi jej żal, dotknęła ją straszna tragedia a jednak była moją przyjaciółką kiedyś. Zresztą, co napisać, może lepiej zostawić ją w spokoju? Jak myślicie?

--
Cien años de soledad
Edytor zaawansowany
  • rozalia_olaboga 07.08.19, 10:49
    Napisz. I kiedyś, nie teraz oczywiście, ale później, zadzwoń może do niej czasami?
  • tt-tka 07.08.19, 10:52
    Przeslij. Wyrazy wspolczucia/zrozumienia, jak jej teraz z tym ciezko, mozesz tez - ale tylko, gdy rzeczywiscie chcesz i jestes w stanie - zaoferowac pomoc, wsparcie, gdyby potrzebowala twojej obecnosci. I nie obrazaj sie, jesli nie odpowie, odczekaj i odezwij sie ponownie za jakis czas.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • alpepe 07.08.19, 10:54
    Napisz. Prześlij wyrazy współczucia, jeśli czujesz się na siłach, by ją pocieszać, zaoferuj się z pomocą, jeśli nie, to tylko wyrazy współczucia.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • hanusinamama 07.08.19, 11:01
    Ja bym napisała ze bardzo mi przykro i ze gdyby potrzebowała czegoś to zeby dzwoniła.
  • piekna_remedios4 07.08.19, 11:01
    Zapomniałam dodać, że o śmierci nie wiem od niej tylko od osób postronnych. Nie wiem czy ma to znaczenie.

    --
    Cien años de soledad
  • glanaber 07.08.19, 11:07
    Napisać, w takim tonie jak powyżej, że Ci jej żal, że współczujesz tragedii, że gdyby chciała pogadać, to jesteś. Uważam, że wsparcie, ciepłe słowa nawet od osób niezbyt bliskich mają znaczenie. Gdy umarła bardzo bliska mi osoba (ale śmiercią naturalną, nie było to samobójstwo), dużo dla mnie znaczyły telefony czy smsy nawet od prawie obcych osób, jakoś mi to pomagało.
    Raz zetknęłam się z sytuacją, gdzie samobójstwo popełnił mąż dość dalekiej znajomej. Spotkałam ją bardzo krótko po tej tragedii i nie udawałam, że nic nie wiem, powiedziałam, że jej współczuję, że strasznie mi przykro, a dziewczyna dosłownie spłakała mi się na ramieniu i wierzę, że choć trochę jej to przyniosło ulgę. Więc uważam, że warto okazywać współczucie, pokazać, że nie jest się obojętnym
  • bo_ob 07.08.19, 11:07
    Trzeba ją przytulić, potrzymać za rękę, nakarmić, okryć, uśpić. Zrobić zakupy, posprzątać, załatwić.
    Słowa to rzecz wtórna.

  • tt-tka 07.08.19, 11:12
    bo_ob napisała:

    > Trzeba ją przytulić, potrzymać za rękę, nakarmić, okryć, uśpić. Zrobić zakupy,
    > posprzątać, załatwić.

    Tylko jesli ona tego chce. Niektorzy po smierci najblizszej osoby zle znosza czyjakolwiek obecnosc albo krzatanie sie po domu jeszcze pelnym czlowieka, ktory odszedl.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bo_ob 07.08.19, 11:14
    tt-tka napisała:

    > Tylko jesli ona tego chce.

    Oczywiście. Ale trzeba spróbować.
  • tt-tka 07.08.19, 11:22
    Imo lepiej zapytac. Albo zadeklarowac "zadzwon o dowolnej porze, podjade/jesli chcesz, przyjedz o dowolnej porze", ale decyzje pozostawic osamotnionej. Wiesz, nie kazdy potrafi wyprosic kogos, kto przybyl pelen najlepszych checi, ale...bardzo nie w pore.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bo_ob 07.08.19, 11:25
    tt-tka napisała:

    > Imo lepiej zapytac.

    Nie wiem, czy lepiej. Ja bym po prostu poszła i przytuliła, bez zbędnego gadania. Jeśli bym wyczuła, że dziewczyna woli być sama, wtedy powiedziałabym "daj znać, gdy będziesz potrzebować pomocy".
  • zona_mi 07.08.19, 18:09
    > Ja bym po prostu poszła i przytuliła, bez zbędnego gadania.

    Ja bym po prostu nie wpuściła kogoś w takim wypadku.

    Czasami potrzebny jest brak obecności osób współczujących, jeśli się tego akurat nie potrzebuje.
    Gdy byłam świeżo po stracie kogoś bliskiego już nawet telefony odbierałam, byle mi tylko nikt nie przyszedł.
    Gdy jedna ze znajomych osób, na wyraźna prośbę, by nie przyjeżdżała, bo nie chcę rozmawiać, zaproponowała: "to pomilczymy razem", to aż mnie dreszcz przeszedł.

    Serio, bezpieczniej spytać, zaproponować gotowość do przyjścia/wysłuchania/ugotowania/czegokolwiek, jeśli w nas jest i tyle.
  • piekna_remedios4 07.08.19, 11:50
    Myślę, że od takich spraw ma rodzinę i bliższe niż ja osoby.

    --
    Cien años de soledad
  • bo_ob 07.08.19, 11:57
    Wyślij więc kilka słów, bardziej dla własnego sumienia, niż dla jej potrzeby.
  • memphis90 07.08.19, 15:54
    Nie każdy chciałby, żeby mu w chwili szoku i żałoby wbijali na chatę znajomi niewidziani od 20 lat, tulili, usypiali i sprzątali. Ja bym z sobie wręcz nie życzyła.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • arista80 07.08.19, 11:28
    Nie ma chyba uniwersalnej metody jak postępować z osobami, które przeżyły żałobę. Moja koleżanka, która straciła męża, powiedziała mi że kompletnie nie zarejestrowała kto do niej napisał kondolencje, kto zadzwonił, kto był na pogrzebie,a kogo nie było. Było to dla niej bez znaczenia. Ona w tym okresie potrzebowała być sama, z dziećmi.
  • piekna_remedios4 07.08.19, 11:52
    Właśnie, ja podobnie przeżywam żałobę. Inni ludzie są dla mnie niewidzialni. Nie wiem jak z nią, chyba po prostu napiszę wyrazy współczucia i tyle.

    --
    Cien años de soledad
  • eliksir_czarodziejski 07.08.19, 11:51
    Oczywiście że wypada, nawet jeśli nie dowiedziałaś się od niej.
  • pani_tau 07.08.19, 11:59
    Myślę, że w spokojnym tonie wyrażone współczucie oraz deklaracja wsparcia nie zaszkodzą.
    Przed koleżanką trudny czas żałoby, dobrze gdyby miała poczucie, że ma do kogo zwrócić się o pomoc nawet jeśli nie ma zamiaru z tego skorzystać.
  • aguar 07.08.19, 12:30
    Niestety, to jest taka trudna sytuacja, że różni ludzie bardzo różnie reagują. Po czasie jeden potrafi wyskoczyć z pretensjami, że otoczenie było zbyt nachalne, a inny, że go pozostawiono...Taki life. Ale ja bym napisała.
  • arista80 07.08.19, 12:32
    Mnie się wydaje, że najlepiej odezwać się jakiś czas po, kiedy minie najgorszy czas żałoby. Wtedy często taka osoba zaczyna trochę się podnosić, może zaczyna odczuwać samotność. "Tłum" składających kondolencje zazwyczaj wtedy ulatnia się, każdy wraca do swoich spraw, a taka osoba zostaje sama.
  • asfiksja 07.08.19, 15:50
    Koniecznie napisz. Jak ci umiera bliska osoba to często nagle robi się wokół ciebie pustka, bo wszyscy są tacy niezmiernie delikatni i wrażliwi.
  • lidek0 07.08.19, 17:47
    Nie ma znaczenia jak się o tym dowiedziałaś, wypada się odezwać. Ja też nie zarejestrowałam kto na pogrzebie moich rodziców była a kto nie, ale nie chodzi o zapamiętywanie kto się pojawił a kto nie.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • potworia116 07.08.19, 19:21
    Po śmierci mojego partnera otrzymywane wyrazy współczucia były mi doskonale obojętne, z lekkim przechyłem w stronę „męczące”. Moim zdaniem dla niej nie ma większego znaczenia, czy napiszesz, czy nie. Jest to wyłącznie kwestia twojego samopoczucia.
  • zona_mi 07.08.19, 20:44
    To są bardzo indywidualne kwestie.
    Dla mnie szalenie ważne było wsparcie, zarówno realne jak i duchowe. Bardzo ceniłam - dotąd cenię - co dla mnie zrobili ludzie w trudnej sytuacji.
    Ale każdy ma inaczej i dlatego myślę, że warto zwyczajnie spytać. I tak, i tak można się spotkać z niezrozumieniem i nawet pretensjami - to taki czas, świeżo po czyjejś śmierci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka