Dodaj do ulubionych

Orange is the new black- koniec

07.08.19, 15:11
Jak wam się podobał finałowy sezon i zakończenie całości? Mnie bardzo przypadł do gustu, ale trochę za dużo smutku w nim. Lorna, Ruda, Aleida, Daya- tutaj bym zostawiła tragiczne zakończenia. Ale śmierć Doggett niepotrzebna i taki wymuszony optymizm udupionej dożywociem Tasty też mi nie leży. No i Maritzy szkodaaaa! Wątek Piper tradycyjnie- najnudniejszy z całego sezonu wink
Edytor zaawansowany
  • majenkir 07.08.19, 15:37
    Ale dobrze, ze skonczyli teraz, zamiast ciagnac na sile przez nastepne x sezonow wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • kryzys_wieku_sredniego 07.08.19, 16:01
    Chyba przespałam.
  • aguar 07.08.19, 18:01
    Ja uważam ten sezon za bardzo dobry, lepszy niż się spodziewałam. Dużo aktualnych problemów (imigranci), fajnie d.o.s.r.a.n.o Trumpowi. Ale jak dla mnie za mało było happy endów. Nie spodziewałam się, że wszystko dobrze się skończy, ale nie musiało być aż tyle tego złego:
    - Doggett umiera
    - Tasha zostaje z dożywociem
    - Maritza deportowana do Kolumbii, gdzie nikogo nie zna
    - Egipcjanka do swojego kraju, gdzie czeka ją śmierć z rąk rodziny
    - Salwadorka porzucona na śmierć gdzieś w górach
    - Flores niby wolna i z zieloną kartą, ale sama się "deportuje" za ukochanym
    - Daya ??? Zabita przez najpatologiczniejszą matkę świata???
    - Maria "wychowuje" córkę przez szybę więzienną
    - Lorna bez żadnej fachowej pomocy, każdy może ześwirować z powodu śmierci jedynego dziecka, a ona już miała takie skłonności
    - Ruda z demencją
    - Tamika traci posadę, na jej miejscu koszmarny Hellman

    Happy end to tylko miała Gloria, powiedzmy, że Piper jakoś się układa, od biedy jeszcze u Cindy perspektywicznie...
  • fornita111 07.08.19, 18:56
    Wg mnie u Flores to jednak happy end, chociaz taki przewrotny wink Marii Ruiz sie w miare uklada, przynajmniej zaczal jej dziecko przyprowadzac. Daya- sadze, ze zostala przez matke zabita, chociaz niektorzy twierdza, ze to niedopowiedziane. Ale ona juz by sie Aleidzie nie dala zastraszyc, chcac uratowac swoje pozostale dzieci Aleida musiala ja zabic. Daya to chyba moja ulubiona postac. Nieporadna, niemrawa, stoczyla sie bo miala zly start, pecha, bo byla glupiutka. Jest taka prawdziwa w tym swoim tragizmie. Nie byla zla na poczatku, ale przegrala zycie bo byla slaba i los jej rozdal parszywe karty
  • aguar 07.08.19, 19:39
    No, szkoda jej. Nawet po tej jej relacji z Taystee z tego sezonu, widać, że jest w niej w środku trochę porządnego człowieka. Zdaje się na końcu był pokazany Wąsik bez wąsa z jej córką.
    A najbardziej w całym serialu nie lubiłam Aleidy, to już taka patologia do potęgi entej, narodziła dzieci i też je skazała na bycie patologią. Dla nich to akurat byłoby lepiej, jakby samą siebie zabiła.
    A tak poza tym to przeszkadzało mi, że między aktorkami, które grają matkę i córkę jest dwa lata różnicy, z tym trochę przegięli.
  • fornita111 07.08.19, 19:49
    No przegieli, ale ja sie przywiazalam do tych postaci tak szybko, ze wiek aktorek mi przestal przeszkadzac. Na szczescie Dasha Polanco wyglada dosyc mlodo jak na swoj wiek wink
  • sea.sea 07.08.19, 21:02
    Daya nie została zabita.

    "– Dali mi jasno do zrozumienia, że nie umieram. Sama myślałam, że umarła. Ale scenarzyści powiedzieli mi: "Ona nie umiera, ale zostaje dość porządnie znokautowana". I zdałam sobie sprawę, że to będzie zostawione jako pytanie. Zagrałam to naprawdę nieźle, nie? – śmieje się aktorka w rozmowie z The Hollywood Reporter."
  • fornita111 07.08.19, 21:15
    Zostaje znokautowana. A potem matka sie nad nia pochyla i mowi "byc moze zaraz sie przekonam jak to jest kogos zabic" i zaczyna ja dusic. Co dalej nie wiemy...
  • dziennik-niecodziennik 08.08.19, 10:15
    Ktora egipcjanka i salwadorka??

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • aguar 08.08.19, 12:41
    One się pojawiają dopiero w ostatnim sezonie, ale trochę uwagi im poświęcono więc się widz przywiązuje.
  • dziennik-niecodziennik 08.08.19, 15:30
    Ufff...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • aguar 07.08.19, 18:12
    "Wątek Piper tradycyjnie- najnudniejszy z całego sezonu"
    Trochę niepotrzebnie rozciągnięty. Ale z drugiej strony pokazano, jak trudno może być po wyjściu z więzienia. Byłam ciekawa czy wróci do Larry'ego, bo "pierwowzór" wrócił do narzeczonego.
  • mondovi 07.08.19, 18:55
    Dobry i najsmutniejszy ze wszystkich. Rozśmieszyły mnie tylko epizody z kurnikiem - trzeba zbadać im hormony, może mają menopauzę - choć też cały kurnik był symboliczny.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • fornita111 07.08.19, 19:00
    Mnie rozsmieszyla Frieda robiaca dziure w scianie i ta scena jak Ruda miala przeblysk i ja rozpoznala wink
  • aguar 07.08.19, 20:34
    Mi się podobał cały ten motyw jak Tamika została dyrektorem - reakcja towarzystwa, jak "poustawiała" co poniektórychsmile
  • ira_08 11.08.19, 18:14
    A mnie się podobał wątek Caputo i Natalie - kiedy ona dogryzała mu na kanapie "me too!". To też w sumie szczęśliwe zakończenie. Ja się ogólnie innego nie spodziewałam, bo to jednak nie ten typ serialu. No i Cindy też chyba wyszła na prostą...
  • fornita111 11.08.19, 19:02
    Cindy to ja akurat zyczylam wszystkiego co najgorsze wink od poczatku do konca serialu jej nie lubilam.
  • aguar 11.08.19, 19:11
    Tak, myślę, że Cindy znalazła bardzo dobrą dla siebie pracę - bo z jednej strony jest taka duża i silna, a z drugiej ciągle żartująca - może się sprawdzić przy tych staruszkach, widać, że dojrzała, raczej długo nie będzie bezdomna.
    I też się zgadzam, że wątek Caputa i Fig bardzo sympatyczny w tym sezonie i nieźle zakończony.
  • skarolina 08.08.19, 08:49
    Cholera, mogłaś uprzedzić, że spojler sad

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • fornita111 08.08.19, 09:19
    Moglas sie domyslic po pierwszym zdaniu tongue_out
  • skarolina 10.08.19, 11:21
    Domyśliłam się, ale czytam akapitami, taka przypadłość od dziecka big_grin, więc nie miałam szans nie zobaczyć

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • manon.lescaut4 08.08.19, 11:13
    Oj, zgadzam się chyba ze wszystkimi wypowiedziami w tym wątkusmile
    Lorna i Ruda - zakończenie smutne, ale bardzo wzruszające. I w sumie realistyczne, bo można było się tego spodziewać. Może nie demencji (choć to przecież nie niespotykane), ale całkowitego odjazdu Lorny. Przecież było z nią od początku bardzo nie halo, z tego tez powodu siedziała. A bardzo mnie poruszył wątek śmierci jej syna, nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czuje kobieta, gdy jej noworodek umiera, a ona nawet nie może przy nim być, bo siedzi w piep... więzieniusad Na marginesie: w Polsce jest jeden zakład karny dla kobiet, gdzie przebywają matki z małymi dziećmi. Oglądałam kiedyś reportaż, to miejsce to nie była bajka, ale ważne, ze nie rozdzielali matek z dziećmi, taki maluch przecież nic z tego nie rozumie, najważniejsze, ze jest z mama.
    Przykre zakończenie wątku Taystee, choć jakby się nad tym zastanowić, to ma jakiś sens. Pamiętacie z poprzednich sezonów, ze ona miała w więzieniu całkiem ułożone życie, zwłaszcza w tym pierwszym Lichfield. Nie to, co na wolności: jedna rodzina zastępcza lepsza od drugiej, w każdej dilerka i nigdzie jej tak naprawdę nie chcieli. Przecież ona wyszła przed czasem, ale nie miała się gdzie podziać wiec z własnej woli wróciła. Przewrotność losu.
    Wątek Karli z detention centre absolutna załamkasad
  • aguar 08.08.19, 12:59
    No, totalna masakra, ryczeć się chce. Przecież te dzieci będą wciąż na nią czekały i nigdy się nie doczekają. Gdy dorosną pewnie nigdy jej nie odnajdą, nie będą wiedziały, co się z nią stało.
    I też koszmarne wydaje mi się to rozdzielanie dzieci i matek po porodzie. Dziecko nie zasłużyło na taką karę! Pod tym względem o wiele lepsze wydaje się australijskie więzienie z serialu "Wentworth". (Ale tak, wiem, te więzienia mogą w takim stopniu przypominać prawdziwe więzienia, jak szpital w Leśnej Górze polskie szpitale).
  • fornita111 08.08.19, 13:32
    Mnie sie jeszcze podobalo w zakonczeniu to, jak mlodsze dziewczyny kontynuuja dzielo starszych. Flaca pomaga imigrantkom, tak jak to robila Gloria, Nicky zostaje nastepczynia Rudej i opiekuje sie cpunkami. Taka wymiana pokolen, jedne odchodza, drugie zajmuja ich miejsce, ladne to bylo.
  • dziennik-niecodziennik 12.08.19, 12:11
    Przez was zmarnowalam weekend, ale obejrzalam hurtem dwa ostatnie sezony.
    Bardzo dobrze to zakonczone. Fig i Caputo sa swietna para. Barb i Carol - jakis koszmar. Piper jest fatalna. Rodzinka Diaz - z piekła rodem. Nicky sie wykonczy.
    I straszliwie sie splakalam przy Dogget.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • skarolina 12.08.19, 18:05
    Śmierć Doggett to jakby klisza ze Skazanych na Shawshank, tylko tam się chłopak nie zabił sam, ale go zastrzelili.
    Bardzo dobry sezon, od czasu buntu to oglądałam tylko z przyzwyczajenia, a ten naprawdę mi się podobał.
    Wątek Piper nie był zły, tylko strasznie rozwleczony. Świetna Tamika - z zalęknionej myszy zrobiła się dziewczyna z charakterem. Wątek Karli chwyta za serce, Fig i Caputo - co za przemiana, uroczy oboje, zwłaszcza ona, choć nie znosiłam jej od początku. Daya i Aleida (i Eva w tle) - no niestety, dzieci uczą się tego, co im pokazujemy, a nie tego, co im mówimy. Ogólnie naprawdę dobrze pozamykane wątki i brak niedosytu po ostatnim sezonie.

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • fornita111 12.08.19, 18:25
    Smierc Doggett mnie wkurzyla- ze niepotrzebne to bylo, tyle przeszla a zalamala sie z tak malo waznego powodu. Bo przeciez mogla poprawiac egzamin za kilka miesiecy. No ale potem sobie pomyslalam: dla niej to byl wazny powod. Napracowala sie, zyla tym egzaminem i co? Po raz kolejny w swoim zyciu zostala zlekcewazona, potraktowana jak smiec. A wg was ona popelnila samobojstwo, czy przedawkowala przypadkowo, bo juz wyszla z wprawy w cpaniu??
  • milva24 12.08.19, 19:22
    Myślę, że celowo. Nigdy jej nie lubiłam ale w ostatnim sezonie jakby mniej.
  • dziennik-niecodziennik 12.08.19, 19:35
    Celowo, z pewnoscia.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • chicarica 22.08.19, 14:44
    Celowo. Mnie rozżaliła, bo znam kogoś podobnego i rozwaliły mnie słowa że nie potrzebuje żadnego egzaminu żeby wiedzieć że jest głupia czy coś w tym stylu.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • milva24 12.08.19, 19:25
    . Daya i Aleida (i Eva w tle) - no niestety, dzieci uczą się teg
    > o, co im pokazujemy, a nie tego, co im mówimy.

    I to jest sedno! Dla mnie w tym serialu było przygnębiające, że większość osadzonych miała od początku spieprzone dzieciństwo i młodość. Niektóre nigdy nie dostały szansy na normalne życie.
  • ira_08 12.08.19, 22:56
    Przygnębiające jest to, że tak wygląda świat w realu. I nawet jak taka osoba bardzo chce, to nie umie, nie może żyć inaczej.
  • whitney85 12.08.19, 20:10
    Faktycznie bardzo pesymistycznie ale najbardziej, ze to już koniec. Autentycznie jest mi smutno z tego powodu.
  • fornita111 12.08.19, 20:17
    Mnie tez. Bardzo ten serial lubilam. Ale nie jest najgorzej, jak skonczylam ogladac "Gotowe na wszystko" to sie poryczalam z zalu wink Teraz sie skonczylo na kilku westchnieniach smile
  • pruszynkaaa 21.08.19, 19:27
    Wczoraj w nocy skończyłam oglądać. Co się naryczałam na moje...
    Miałam duże obawy, bo zwykle to te ostatnie sezony są robione mocno na siłę i tylko niesmak zostaje ale tu moim zdaniem było naprawdę dobrze. Mieli sporo fajnych pomysłów, na czasie, poruszyli sporo wątków. Jestem zadowolona.
    Jak Taystee zobaczyła wynik zdanego egzaminy Doggett to się poryczałam tak na serio... strasznie żal mi było, że dziewczyna się załamała i tak głupio to się skończyło - bardzo jej kibicowałam. Miała przekichany start w życiu, cały czas szukała akceptacji, jakiejś atencji w dobrym kierunku. A kiedy w końcu obrała jakiś słuszny kierunek, no to przeszłość dała o sobie znać, wspomnienia wróciły i pewnie doszła do wniosku, że jak zawsze nic z tego nie będzie.
    Ryczałam też jak Taystee żegnała się ze wszystkimi, a nikt nie kumał co się święci! Aż się krzyczeć chciało!
    Ośrodek emigracyjny - fajnie oddana była ta atmosfera beznadziejności i całkowitej zależności od jakiego jednego buca, który miał się za bóstwo. Ten marazm, oczekiwanie, bezsilność w obliczu strachu.
    Ogromny progres Nicky, ale to mądra dziewczyna jest, wiadomo było, że da sobie radę. Mocno pogubiona, ale świadoma siebie, swoich słabości.
    No i Fig - wow, co za przemiana. Ta pigułka, kiedy sama walczyła o swoje dziecko... to rzeczywiście było pro choice.

    Qurcze, zżyłam się z tymi dziewczynami smile Z kim umówiłybyście się na kawę?

  • fornita111 21.08.19, 20:06
    Na kawe z Ruda (nawet juz taka bedaca w demencji) i z Gloria. A gdybym miala magiczna moc, zeby uratowac tylko jedna z wiezniarek przed jej losem- wskazalabym Lorne. Jej watek byl chyba najsmutniejszy ze wszystkich- a konkurencja byla mocna.
  • mondovi 21.08.19, 22:56
    Ja z Szalonooką i Poussey - choć jej dawno nie ma.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • fornita111 21.08.19, 23:02
    Z nimi to bym sie napila tego bimbru, ktory Poussey robila wink
  • pruszynkaaa 21.08.19, 23:52
    Oooo Poussey to szkoda ze tak szybko ucieli. Lubiłam ją bardzo.. Fajnie że w końcówce pokazali jeszcze te pozostałe dziewczyny tak skrótowo.
  • dziennik-niecodziennik 21.08.19, 23:41
    Z ostatniego sezonu - z Caputem, Taystee i Dogget.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • jak_matrioszka 21.08.19, 22:46
    Ja jestem w trakcie i Doggett jeszcze żyje, ale mogłam tu nie zagladać, bo wiadomo było że watek-spoiler sad

    Maritza to dla mnie wyzwanie, bo ma tak odstreczajacy wyglad, że trudno mi ja na ekranie strawić. "Uraża moje poczucie estetyki" wink Czy tylko na mnie ona tak działa?
    A Aleidy mi bardzo szkoda, bo mimo przebłysków świadomości normalnego życia brak jej narzedzi żeby sie tam dostać. I jest gdzieś w środku łańcucha, bo zarówno pokolenia wstecz jak i kolejne sa programowo skazane na ten sam los.
    Cały ten serial jest smutny i straszny, bo to co dla nas jest rozrywka, dla innych jest codziennościa. I tylko hormonalne problemy kur z menopauza sprawiaja, że dajemy rade to ogladać. Przynajmniej ja tak mam.
  • pruszynkaaa 21.08.19, 23:49
    Ja pół tego ostatniego sezonu przepłakałam, bo kurcze tak jakoś bardziej naocznie do mnie doszło, jak sie z takiej biedy szeroko pojętej wyrwać. Piper jako tako się udało jakoś ogarnąć po tym więzieniu, ale to tylko jedynie, że miała do czego wracać. Wróciła na sobie znane tory, jak schowała swoją dume do kieszeni i poprosiła ojca o pomoc. I tylko to ją uratowało.
    Szkoda mi Cindy - znalazła robotę, jakoś się odnalazła, a niestety wylądowała na ulicy ostatecznie.
    Aleida... no to piękny przykład tego kołowrotu - sama paskudnie wykorzystywana przez matkę, zero poprawnych wzorców, narobiłą dzieci, czasami miała jakieś zrywy matczynej poprawności ale głównie skupiona była na sobie, nie potrafiła z tego wyjść. Jednocześnie wiedziała, że musi ukrócić zapędy jej najstarszej, mam wrażenie, ze ona gdzieś tam wiedziała, ze spieprzyła życie swoim dzieciom i nic dobrego im nie moze dać.
  • jak_matrioszka 22.08.19, 14:28
    Piper jest zdrowa, wykształcona, biała i bogata, a wiec stanowi całkowite przeciwieństwo wielu współwieźniarek. Na okresie próbnym chleje i ćpa, nie ponoszac konsekwencji (przynajmniej do momentu gdzie ja jestem). Ma dach nad głowa, ma ludzi którzy sie o nia troszcza, nie przyjma jej do pracy w administracji państwowej, ale wciaż ma o wiele wiecej możliwości niż Cindy i reszta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka