Dodaj do ulubionych

Do ogrodniczek - notatnik, kalendarz

07.08.19, 18:40
Czy są jakieś aplikacje na telefon godne uwagi w których będę mogła oznaczyć kiedy nawozic dane rośliny z jaką częstotliwością, uwagi dot roślin (typu w tym roku to borówka Chandler nie owocowała), jeżówka Hope urosła tylko do wys. 30cm).
Najlepiej, żeby o datach nawożenia przypominają informowała, żeby mogła to jakoś zbiorowo podejrzec w tym programie.
Czyli klikam na konkretną datę a tam pokazuje się ze 5 gatunków roślin mam tego dnia/tygodnia nawozic.
Super gdyby można było wstawić zdjęcie rośliny, ale nie jest to konieczne.
Na razie wszystko notujec w excelu, ale przy 80 gatunkach zacxyna być to upierdliwe.
Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 07.08.19, 18:45
    Brzmi jak zwykły organizer...

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • australijka 07.08.19, 18:56
    Mam hektarowy ogród a w nim samych róż 160 krzewów. Bylinowe rabaty, krzewy ozdobne, iglaki, drzewa i krzewy owocowe. I jak żyję nie słyszałam, żeby nawozić w danym dniu 5 gatunków a 10 następnych za 3 dni.
    Nawozisz na początku wegetacji, po miesiącu i znów po owocowaniu lub kwitnieniu. Jeżeli chcesz nawozić tylko raz na początku sezonu, dajesz Osmocote 6 miesięcy. Ten nawóz w postaci kuleczek uwalnia się w temperaturze powyżej 17 stopni. Dlatego nie zagraża zbyt późne nawożenie jesienne. W międzyczasie możesz podlewać Astvitem, gnojówkami z pokrzywy, wrotycza. Rozcieńczonym obornikiem. Jeżeli chcesz działać zgodnie z kalendarzem księżycowym kupujesz kalendarz a tam dzień po dniu pisze co możesz a czego nie. Niepotrzebny Ci telefon. No chyba, że lubisz.Wiesz ogród to żywy organizm. Spacerujesz i widzisz, tu trzeba popryskać, bo mszyce, tu trzeba przyciąć , bo przekwitło, tam chwasty usunąć, tu podlać. To codzienna praca a nie wszystko naraz. Ale każdy ma swój sposób pracy i prawo do niego.
  • magia 07.08.19, 21:52
    Ja lubię taką organizację, gdzie mam czarno na białym napisane kiedy co. To dopiero drugi sezon ogrodu i uczę się go i nie chcialabym wykończyć jakiejś rośliny bo przeleje czymś albo niedoleje. Dostałam mnóstwo różnych nawozów do roslin i np. ten do magnolii sugeruje nawożenie co miesiac, borówki jeszcze jakoś inaczej, ale też czesto, podobnie hortensje. No nie mogę tego zapamiętać, a chciałabym zrobić dobrze i nic nie przegapic.
    Nie mam w planach rozbijać tego na dni, bo na takie prace i tak mam czas głównie w weekend, ale podział na tygodnie to już się przyda.
  • solejrolia 08.08.19, 06:30
    Australijka ma rację, ogród to żywy organizm.
    Ja mówię z kolei, nie ma roku podobnego do roku.
    Zwlaszcza jesli chodzi o pogodę: 3 lata temu lało, praktycznie non stop, ciężko było skosic trawnik w terminie. w zeszłym roku wiosny nie bylo- 2 dni i to na tyle, i w kwietniu zaczęło się pogodowe lato i ciągnęło się do jesieni. W tym roku wiosna była, za to czerwcowe upały , plus nadal (!) trwająca susza , przynajmniej w moim rejonie , zmasakrowaly nas ( nasze harmonogramy) i nasze ogrody, ( wysunięte trawniki, zasychajace brzozy, czy hortensje itd).
    Pogodę ( jak ona wpływa na ogrody) mogę mniej więcej 10 lat wstecz Ci opisać, rok po roku, i każdy rok był inny. I ogrody w kontekscie pogody każdego roku wymagly innych reakcji z naszej strony.
    A Ty chcesz siakąś aplikacje, żeby nawozić 5 róż?! Litości....
    Obserwuj ogród, naucz się go, i reaguj.
    Chcesz oposywac Chendlera, opisz w zwyklym notesie, czy innym terminarzu.
    I zużyj te nawozy jakie masz, a potem kup jakieś prostsze w obsłudze, bo rośliny nie wymagają co chwilę posypywania- jak nawoz dlugodzialajacy to zwykle 2 razy w roku , trawniki, jesli tego wymagaja to 2- 3 razy w calym sezonie.
    Osobiscie wolalabym przegłodzić, to mniej szkodliwe dla roslin, dla nas, dla srodowiska, niż przenawozić.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • magia 08.08.19, 07:47
    No dobrze, macie racje. Zużyje nawozy ktore mam, i będę kupować coś mniej obciążającego mnie czasowo.
    Póki co przejmuję się każdym krzakiem i byliną i staram się książkowo podchodzić do pielęgnacji. Podejrzewam, że z czasem mi przejdzie.
    Co do wysychania to nie powinno być problemu (mam wszędzie nawodnienie rozciągnięte).
  • pade 08.08.19, 18:10
    Jak ja Cię rozumiemsmile
    Zarówno w kwestii organizacji, jak i przejmowania się każdą roślinkąsmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • magia 08.08.19, 20:00
    No co ja poradzę. Każdą roślinkę sama wybrałam, kupiłam, sadziłam no i jakoś tak związałam się z nimi.
    Jeszcze nic nie padło, ale to dopiero drugi sezon i każda jest dla mnie ważna i chucham na nie smile
  • pade 08.08.19, 20:49
    Mam tak samo. A pomidorami zachwycam się tak, jakbym sama je urodziłabig_grin

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • aqua48 08.08.19, 20:55
    magia napisała:

    > każda jest dla mnie ważna i
    > chucham na nie smile

    To oczywiste, ale najwięcej satysfakcji jest z odchuchania jakiejś biedoty kupionej jako garstka zaschniętych korzonków za 1 czy 2 zł z jakiejś wyprzedaży. Mam takie piękne parzydło leśne smile
  • magia 08.08.19, 21:19
    Zgadzam się. Ja tak kupuje od lat zasuszone albo przelane storczyki w Leroyach czy innych marketach za grosze. Zdarzyło mi się tez ze dostałam kilka za darmo bo były do śmieci przeznaczone.
    90% udaje się odratowac. Uwielbiam czekać na ten okres gdy zaczynają kwitnąć. Kwiaty są często zaskakujące, zwłaszcza że nie zawsze kupuję falenopsisy, ale trafiają się i cymbidia i miltonie i vandy. Wszystkie w końcu zakwitają.
  • aqua48 08.08.19, 06:40
    magia napisała:

    > Ja lubię taką organizację, gdzie mam czarno na białym napisane kiedy co. To dop
    > iero drugi sezon ogrodu i uczę się go i nie chcialabym wykończyć jakiejś roślin
    > y bo przeleje czymś albo niedoleje.

    Ogród to żywy system, który zależy od wielu czynników, żywot i dobrostan nasadzeń również od tych na które nie masz żadnego wpływu jak sezonowe temperatury czy wilgotność. Naiwnością jest sądzić że nic Ci nie zmarnieje jak będziesz nawozić z zegarkiem w ręku. To tak nie działa. U mnie np róże kupione w polecanym sklepie wszystkie zmarniały, te kupione na miejscowym targu rosną świetnie. Więc takie dosadzam. Mam miejsca gdzie nic nie rośnie i takie gdzie każdy badyl puszcza listki. Jak rok jest bardziej wilgotny to niektóre rośliny mają się lepiej inne nie.
    Daj sobie czas na obserwację swojego kawałka ziemi i nie przejmuj tym, że nie dosypiesz nawozu na czas..
  • bei 08.08.19, 08:16
    😊 złapałaś ogrodowego bakcyla😊.
    Załóż sobie zeszyt ogrodu, albo blog, zapisuj co kupiłaś i kiedy, jeśli będziesz miała e-dziennik to zamieszczaj zdjęcia. Przyda się ta archiwizacja roslin.
    Nawożenie- ja staram się nawozić naturalnie- kwasolubne podsypuje odpowiednią korą, która rozkłada się, trawnik ma mulczowaną trawę, robię gnojówki, używam naturalnych nawozów i kompostu.
    Nawożenie, cięcia, rozmnażanie- jak wsłuchasz się w podszepty swojego ogrodu szybko odczytasz jego potrzeby😊, przy dylematach masz forum i cały internet. Miłego uprawiania🍀
  • magia 08.08.19, 08:30
    Trawnik zasoilam naturalnie, do większości roślin mam jakieś gotowce ale albo są z dopiska eko, albo bio. Ze względu na koty.
    Jak zużyje to co dostałam to rzeczywiście coś bardziej uniwersalnego zastosuje.

    Przy okazji, czy ktoś zastosował mikoryzę do np. borówek i są tego realne efekty?
  • z_pokladu_idy 08.08.19, 10:16
    Ja mam borówki w dwóch częściach ogrodu. Te posadzone z mikoryzą na kwaśnym kompoście i podlewanie deszczówką rosną jak szalone. Te, które miałam z nadwyżki i wsadzilam byle gdzie stoją w miejscu, ani jednego najmniejszego przyrostu nie mają. Na jesieni chcę je wykopać i posadzić z powrotem metodą hugelkultur, żeby mikoryza sama się wytworzyła.
    Jeśli chcesz stosować mikoryzę, to musisz odpuścić chemiczne nawożenie. Albo jedno, albo drugie, inaczej niepotrzebnie stracisz czas i pieniądze.
  • magia 08.08.19, 10:19
    O dzięki. A mikoryzę jeden raz zastosowałas podczas sadzenia, czy później również?
  • z_pokladu_idy 08.08.19, 10:34
    Raz, ale ręki sobie uciąć nie dam, że to ona zadziałała. Równie dobrze pożyteczne grzybki mogły być w kompoście z iglaków.
  • solejrolia 08.08.19, 10:32
    Nie mam czasu na mikoryzy, czy preparaty bio, to jest zabawa dla działkowców, na RODOS, za to jest kilka prostych warunków do spełnienia, i efekt na pewno będzie:



    Po pierwsze: Borówki lubią wodę!

    Po drugie: Borówek broń boże nie sadzimy w trawniku, bo nic z nich nie bedzie!

    Lubią owszem kwaśne podłoże, i sadzi się je w kwaśnym torfie, plus ściółka z kory sosnowej, najlepiej przekompostowanej, ale muszą być regularnie podlewane. Plus nawóz, teraz dałabym ostatnią/niewielką/ dawkę nawozu dla kwasolubów.
    Ale to bez wody nie ma owoców.

    I po trzecie: trzeba pamiętać, że te krzewy rosną duże, więc takie większe rośliny dobrze jest wiosną oczyścić i przyciąć- wyciąć całkowicie te najstarsze pędy, i zostawić pędy najmłodsze i najsilniejsze

    Tyle.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • magia 08.08.19, 16:50
    Wszystkie warunki spełnione smile czyli muszę po prostu czekać smile
    Solejrolia a czy mogę podsadzic borówki np. bodziszkami. Mam długi jeden szpaler i Chciałabym trochę ograniczyć chwasty (nie mam szmat) i pomyślałam że niskie bodziszki powinny dać rade.
  • bei 08.08.19, 18:01
    Borówki- owocują mi pięknie- tylko ptaki są szybsze.
    Przy sądzeniu użyłam podłoża do rododendronów-po 90 l na krzak. Nie nawozilam-,tylko osypywałam gruuuubo korą przekopostowaną, raz dostałam trociny z drzew iglastych- przekompostowaly się w workach pod krzakami, zuzylam je na podsypanie rodendronow i borówek. Mikoryza nie jest zła, ale szwagrostwo stosowało pod wrzosy i nic nie pomogła.
  • bei 08.08.19, 18:04
    Podsadź borówką brusznicy- pięknie, praktycznie i smacznie (owocki zużyjesz w kuchni)
  • magia 08.08.19, 20:06
    O widzisz na to nie wpadłam, dzięki.
  • raczek-nieboraczek 08.08.19, 17:12
    ja to lubię www.twojogrodnik.pl/pl/kalendarium

    w kioskach jest jeszcze ksiezycowy kalendarz ogrodnika, tylko raz kupiłam i stosuje sie do porad: pomaluj drzewka, przytnij, wysiej kwiatki, zbierz, zamroź, przesadz, przygotuj gnojówke ..., okryj na zime
  • magia 08.08.19, 17:47
    O, dzięki
    Kalendarium fajne.
    Przyjrzę się kalendarzowi ktsiezycowemu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka