Dodaj do ulubionych

Spełnienie woli po śmierci ...

08.08.19, 01:02
Jak już pisałam w innym wątku moja Osoba Chora zmarła. Nie ważne chyba jest dla forum informacja kim dla mnie była a ja tak chcę ją określać, łatwiej mi.

Ale padło pytanie co takiego dziwnego było w Jej życzeniach, jak już odejdzie.
No dla mnie nic, ale dla rodziny owszem. Szczególnie tej 60 +

To że zostanie spopielona to akurat najmniejszy problem. Choć tylko w całunie bez jakiś uroczystych ubrań.
Jej życzeniem było rozsypanie prochów w takim ulubionym miejscu. To nielegalne, wiem.
To miejsce jest w lesie, przy jednej z ulubionych ścieżek, nikt tam po prochach chodził nie będzie. I tylko te kilka najbliższych osób, stroje jak na spacer po lesie.
Kolejne życzenie- brak pogrzebu. Zero ceremonii, jakiś przemów, muzyki, księdza czy kogokolwiek kto prowadzi takie uroczystości. Pochowanie pustej urny. Też tylko te najbliższe osoby.
Kolejne- tu niestety ale trochę uległam i będzie spotkanie rodzinne w większym gronie w restauracji. Nie używam słowa stypa- tylko spotkanie wspominkowe. Tak to sobie wymyśliłam, wtedy nic innego nie przyszło mi do głowy. Rodzinne spotkanie wspominkowe.
Będzie zdjęcie Osoby, goście w kopertach dostaną zdjęcie kwatery, dokładny namiar. Chcą - to niech pójdą sami z siebie na cmentarz w dowolnym momencie. I zamiast tych kwiatów które ewentualnie by przynieśli na "normalny" pogrzeb- dobrowolne datki na hospicjum. Skarbonka lub nr konta, tego jeszcze nie wiem.
Dla części rodziny jest to delikatnie pisząc dziwne. Dlaczego tak? Bo jest inaczej. Nigdy się z tym nie spotkali.
No cóż, zawsze jest ten pierwszy raz.


--
http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
Edytor zaawansowany
  • tt-tka 08.08.19, 01:31
    jezeli dla Osoby byla wazna swiadomosc, ze tak wlasnie bedzie...
    jezeli dla ciebie wazny byl jej komfort psychiczny, wynikly z przekonania, ze dotrzymasz, skoro obiecalas
    ... to innym pozostaje sie pogodzic z tym. masz racje, zawsze jest ten pierwszy raz.

    PS moj dziadek na kilka dobrych lat przed swoja smiercia sam napisal tekst wlasnego nekrologu i wpisu na nagrobku. Zdziwilam sie, ale wykonalismy. Bo dlaczego nie ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • iwles 08.08.19, 01:41
    Osoba, Ktora Odeszla juz nigdy wiecej o nic nie poprosi.
    I dlatego TA prosba, ostatnia, jaka mozna spelnic - spelniona byc powinna.
    Tak uwazam.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • potworia116 08.08.19, 21:34
    Bezwzględnie wypełnij.
  • chlodne_dlonie 08.08.19, 22:58
    iwles napisała:

    > Osoba, Ktora Odeszla juz nigdy wiecej o nic nie poprosi.
    > I dlatego TA prosba, ostatnia, jaka mozna spelnic - spelniona byc powinna.
    > Tak uwazam.


    Dokładnie tak.





    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • aquella 08.08.19, 05:18
    A jak uzyskasz prochy do rozyspania skoro to nielegalne?
  • krypteia 08.08.19, 06:12
    No właśnie tez jestem ciekawa jak to wygląda od strony technicznej. Czy rodzina dostaje do reki urne z prochami? Wtedy rzeczywiście jest możliwość podmiany na drugą urne z...no nie wiem co tam autorka wsypie, piasek?
  • katja.katja 08.08.19, 09:31
    Myślę, że można dogadać się z firmą pogrzebową.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • spirit_of_africa 08.08.19, 13:39
    aquella napisała:

    > A jak uzyskasz prochy do rozyspania skoro to nielegalne?
    To może ja napisze jak było u mnie. W 2011 zmarł mój Tata który zawsze chciał być rozsypany.wiedzial ze to nielegalne. Jak zmarł zapytalysmy co można zrobić i dostałyśmy 2 urny duża i mała. Duża była do pochowania, prochy z małej do symbolicznego rozsypania. I tak się stało. ALE wydali nam obie urny do rak własnych. Wiozłam je samochodem. Gdybym chciała otworzyć duża i rozsypać prochy a potem pochować pustą to miała okazję to zrobić.
  • alpepe 08.08.19, 05:41
    Bo pogrzeb jest dla tych, co zostali przy życiu, stąd ten bunt i zdziwienie. Ja rozumiem ostatnią wolę tej osoby, ale rozumiem te osoby.
    Dla mnie ważne by było zostać spaloną, resztę mam w d.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • bywszy 08.08.19, 12:14
    alpepe napisała:
    > Bo pogrzeb jest dla tych, co zostali przy życiu, stąd ten bunt i zdziwienie.

    I pogrzeb, i wszystko to, co dzieje się dalej.

    Cmentarze są dla żywych.
  • chlodne_dlonie 08.08.19, 23:03
    Też chcę być spopielona a miejsce rozsypania prochów wybrałam już jakiś czas temu.
    Ponieważ jest dość odległe od aktualnego miejsca pobytu, zamierzam zostawić wykonawcy odpowiednią kwotę na podróż tam (i z powrotem, naturalmente..wink) z nadzieją, że zamiast klasycznej stypy (której to serdecznie nie trawię!!) przy dobrym obiedzie z tamtejszym winem powspomina to i owo - i tyle.


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • katja.katja 09.08.19, 09:07
    A jak wykonawcy zemrze się przed Tobą?
    A na czym to polega klasyczna stypa, bo byłam na dwóch i jak najbardziej był obiad i wspomnienia o zmarłym w trakcie rozmów, jedynie wina nie było.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chlodne_dlonie 09.08.19, 11:37
    Teorerycznie wszystko możliwe, ale jako że wykonawca z młodszego pokolenia, statystycznie mało prawdopodobne.
    Różnica taka, że owo wino ku mej pamięci ma pić ów wykonawca, czy ktoś się przyłączy - już nie moja brocha wink


    --
    Together is me
    Only me

    And now, weak or strong, I can only go
    And I believe that there are flowers yet to be opened in the world
    Even if I feel something in me died
  • chlodne_dlonie 09.08.19, 11:38
    *rzeczone wino (..) ów wykonawca

    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • mrs.solis 08.08.19, 05:46
    Dla mnie to nic dziwnego , bo mam takie same zyczenia. Mam nadzieje, ze uda ci sie spelnic zyczenia tej Osoby szczegolnie jesli chodzi o rozsypanie prochow. Szkoda, ze w Polsce bezkarnie mozna wyrzucac smieci do lasu, a nie mozna rozsypac garstki popiolow .

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • bi_scotti 08.08.19, 17:30
    mrs.solis napisała:

    > S
    > zkoda, ze w Polsce bezkarnie mozna wyrzucac smieci do lasu, a nie mozna rozsypa
    > c garstki popiolow .

    Nie tylko w PL. Szczerze mowiac nie wiem, w ktorym kraju to jest okay z prawnego punktu widzenia zeby prochy rozsypac wherever … Oczywiscie, ludzie to robia ale jesli chodzi o legalna strone to w tych kilku krajach, w ktorych uczestniczylam w rozsypywaniu czyichs prochow rules & regulations byly raczej clear. A ludzie i tak robia swoje smile Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • olena.s 08.08.19, 20:33
    W wielu, przede wszystkim tych, w których są silne wpływy kultur całopalnych.
    https://www.indieszerokopojete.pl/wp-content/uploads/2014/08/kiedy-owoc-dojrzeje-04-300x178.jpg
    (Moja znajoma Malezyjka miała nieco za złe zmarłemu ojcu, że zostawił środki i nakazał rozsypanie go po kilku istotnych dlań i wysoce atrakcyjnych miejscach w połowie Azji. Miała mu za złe, że wykonawcą uczynił wyłącznie jej brata).
  • bi_scotti 08.08.19, 22:30
    OK, zadzialal u mnie European/western culture default - my bad! dzieki za przypomnienie o reszcie swiata - az sie rumienie ze wstydu, ze tak sie sama ograniczylam - dobra lekcja! Dzieki. Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • olena.s 09.08.19, 04:30
    Który to zresztą default wyjaśnia w ogóle twoje/nasze/naszego prawa definiowanie zjawiska.
    U nas suche, spalone prochy są odruchowo traktowane jak kipiące bakteriami gnilnymi zwłoki. I traktowane tak, jakby tworzyły zagrożenie epidemiologiczne.
  • bi_scotti 09.08.19, 13:41
    Mnie ostatnio przekonala radiowa conversation pewnej rabbi z pewnym imamem na temat green burials. Poki co, TEN LINK przeslalam wszystkim moim bliskim, ktorzy by mieli podejmowac decyzje gdybym miala opuscic Planete dzis … jutro … pojutrze … etc.
    Aczkolwiek przyznam, ze poglady & preferences co do tego, co zrobic z moim truchlem mi sie zmieniaja z latami. Obecnie jestem na etapie, ze tak naprawde to nie moj problem, nie moja sprawa - niech sobie ci, ktorzy pozostana robia to, co w danym momencie im bedzie najbardziej odpowiadalo pod kazdym wzgledem, finansowym, spiritual, organizacyjnym etc. Co mi to za roznica? wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • kropkacom 09.08.19, 14:01
    "Aczkolwiek przyznam, ze poglady & preferences co do tego, co zrobic z moim truchlem mi sie zmieniaja z latami. Obecnie jestem na etapie, ze tak naprawde to nie moj problem, nie moja sprawa - niech sobie ci, ktorzy pozostana robia to, co w danym momencie im bedzie najbardziej odpowiadalo pod kazdym wzgledem, finansowym, spiritual, organizacyjnym etc. Co mi to za roznica? wink Cheers."

    Z pogrzebami to jest tak, że ludzie chowający zbyt często idą w koszta, bo coś tam wypada (uchodzi) a nie bo zmarły sobie życzył. Dlatego wolałabym już za życia ukrócić takie zapędy big_grin

  • olena.s 09.08.19, 14:14
    Pewien ekscentryczny lord z grubą kasą zażądał, aby po zejściu z padołu przerobić go na siekankę dla psów ze wspieranego schroniska.
    Schronisko odmówiło, twierdząc, że choć są przekonani, że jego lordowska mość bardzo by pieskom smakował, to powszechne obyczaje niestety nie pozwalają na przyjęcie propozycji.
    No, ale to by było akurat bardzo eko.
    Więc może jednak zaratusztrianie mieli racę?
  • bi_scotti 09.08.19, 14:53
    Mysle, ze jesli mnie zjedza robaki to tez bedzie calkiem eco wink To nie musza byc mammals! Poza tym, ja nie jestem Lady … ergo … nie stac mnie (duchowo wink) na takie ekstrawagancje tongue_out
    Co do zapedow rodziny, nie przypuszczam zeby az tak oszaleli z rozpaczy zeby organizowac jakis pogrzeb z orszakiem, wiencami, mowami i police escort na drodze do cmentarza - jak narazie, to sa raczej normali ludzie (ten moj maz i moje dzieci z przyleglosciami) wiec prosze mnie nie straszyc, ze moja smierc jakos tak totalnie ich odmieni wink Anyway, to bedzie ich decyzja, ich forsa, ich czas, ich pomysl … ultimately, ich moze jakis zal/potrzeba pozegnania etc. Mnie tu juz nie bedzie. Life … will be over.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • chlodne_dlonie 09.08.19, 16:21
    bi_scotti napisała:

    > Mysle, ze jesli mnie zjedza robaki to tez bedzie calkiem eco wink

    LIKE IT!!

    (..if I may, bi_scotti wink big_grin)


    > To nie musza by c mammals! Poza tym, ja nie jestem Lady … ergo … nie stac mnie >>cryingduchowo wink) na
    > takie ekstrawagancje tongue_out
    > Co do zapedow rodziny, nie przypuszczam zeby az tak oszaleli z rozpaczy zeby or
    > ganizowac jakis pogrzeb z orszakiem, wiencami, mowami i police escort na drodze
    > do cmentarza - jak narazie, to sa raczej normali ludzie (ten moj maz i moje dz
    > ieci z przyleglosciami) wiec prosze mnie nie straszyc, ze moja smierc jakos tak
    > totalnie ich odmieni wink Anyway, to bedzie ich decyzja, ich forsa, ich czas, ic
    > h pomysl … ultimately, ich moze jakis zal/potrzeba pozegnania etc. Mnie tu juz
    > nie bedzie. Life … will be over.


    ..but the show must go on..hmm..I DO agree with the above!!
    Cheers big_grin



    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • katja.katja 09.08.19, 09:09
    I po co to komu? Bezsensowna fatyga dla żyjących, a zmarłemu wszystko jedno.
    I jeszcze koszta dodatkowe.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • olena.s 09.08.19, 13:34
    Mam ci przypomnieć twoje histerie w którymś kulinarnym wątku? Jak żeś tłukł łbem o ścianę, że jakim prawem na Wigili miałaby być jakaś tam dosa czy inny tam masoor dal?
    No, więc tobie zależy na napychaniu trzewi w sposób tradycyjny i przywalasz się do ludzi, którzy chcą przy swoich stołach jeść inaczej, a im zależy na WŁASNYCH pogrzebach zorganizowanych w sposób tradycyjny i na odprawienie ich na spotkanie z Ganeszą czy tam kto się reinkarnacją zajmuje odpowiednio odprawionych.
  • agrypina6 08.08.19, 05:51
    Opisujesz na publicznym forum, że masz zamiar/ złamałas prawo?
  • ajaksiowa 08.08.19, 06:18
    Prochy i tak rozniesie wiatr i użyznią One ziemię więc z tym łamaniem prawa to....dejta cicho

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • agrypina6 08.08.19, 06:22
    Za to grozi kara grzywny albo więzienia. Tak że..
  • kalina_lin 08.08.19, 06:22
    Ale najpierw musi wykraść te prochy z firmy pogrzebowej.
  • vodyanoi 08.08.19, 06:46
    Jaka firma pogrzebowa i jakie wykrasc?
    Od razu widac po postach, u kogo są jakie pogrzeby. Urnę się dostaje do ręki i mozna ją sobie samemu przewiezc. W samolocie to chyba nawet idzie do bagażu podręcznego. Nie pamietam dokladnie przepisow, ale urne nalezy pochowac „niezwłocznie”, co oznacza, ze sama znam osoby, ktore chowaly 3 lata po smierci. Znam takie, co urne wyjmowaly z grobu i przewozily do innego grobu. Sama urne wiozlam zresztą. I pies z kulawą nogą się tym nie zainteresuje. A juz na pewno nikt nie bedzie do urny zagladal, czy aby proch jest.
  • aerra 08.08.19, 13:13
    O, to pocieszające. Bo ja chcę być pochowana w takiej urnie z sadzonką drzewa - znaczy, chcę być zasadzona wink
    To też nielegalne, a ja z urnami do tej pory do czynienia nie miałam i się zastanawiałam jak to technicznie zrobić.
    W ogóle na pogrzebie od 20 lat nie byłam (ostatni pogrzeb 10 lat temu, rodzina męża, a ja byłam w mocno zaawansowanej ciąży i sobie darowałam).

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • lumeria 08.08.19, 15:41
    Nie, do samolotu nie można brać. Sa wokół tego przepisy, i to dosyć ostre. Prochy i zwłoki muszą być odpowiednio zabezpieczone, w odpowiednich kontenerach, co dosyć drogo kosztuje.

    Jeśli ktoś nie boi się grzywny albo wiezienia, to może brać do podręcznego, a jak go celnik przyłapie i przekopie prochy szukając czego oni tam szukają, to chyba tez mu będzie zależało.
  • valla-maldoran 08.08.19, 15:45
    lumeria napisała:

    > Nie, do samolotu nie można brać. Sa wokół tego przepisy, i to dosyć ostre. Pr
    > ochy i zwłoki muszą być odpowiednio zabezpieczone, w odpowiednich kontenerach,
    > co dosyć drogo kosztuje.
    >
    > Jeśli ktoś nie boi się grzywny albo wiezienia, to może brać do podręcznego, a j
    > ak go celnik przyłapie i przekopie prochy szukając czego oni tam szukają, to ch
    > yba tez mu będzie zależało.

    Pierwsze słyszę. Kilkanaście lat temu partner mojej ciotki przywiózł urnę z jej prochami w bagażu podręcznym z NY.
  • rozalia_olaboga 08.08.19, 17:07
    Prochy a zwloki to wielka roznica jednak. Prochy jak najbardziej można samolotem.
  • lumeria 08.08.19, 17:15
    To zależny od przewoźnika i od kraju - sorry za niedomówienie.

    Sa rożne przepisy. Jesli np. urny nie można prześwietlić, to nie wpuszcza. Niektóre linie/kraje wymagają, żeby pojemnik był odpowiednio zaplombowany i udokumentowany.

  • chlodne_dlonie 08.08.19, 23:07
    lumeria napisała:

    > To zależny od przewoźnika i od kraju - sorry za niedomówienie.
    >
    > Sa rożne przepisy. Jesli np. urny nie można prześwietlić, to nie wpuszcza. Ni
    > ektóre linie/kraje wymagają, żeby pojemnik był odpowiednio zaplombowany i udoku
    > mentowany.


    ..a w takiej np. puszce po kawie..??
    Myślicie, że ktoś się zainteresuje..?






    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • moni_ka30 08.08.19, 16:51
    www.ryanair.com/pl/pl/Przydatne-informacje/centrum-pomocy/Czesto-zadawane-pytania/bagaz/przewoz-prochow
  • bi_scotti 08.08.19, 17:32
    agrypina6 napisała:

    > Opisujesz na publicznym forum, że masz zamiar/ złamałas prawo?

    Nihil novi sub sole. Ilez to (e)mam tu sie publicznie (!) deklaruje, ze kupuja/daja/pozwalaja pic alcohol swoim (a czesto nie tylko swoim) nieletnim dzieciom i ze uwazaj to za "just fine" practice. Gdyby poszukac, to pewnie i inne przyklady podobnych deklaracji mozna na forum znalezc no problem. Life.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • feliz_madre 08.08.19, 07:25
    Prochy dostaniesz do ręki, jak powiesz, że pogrzeb będzie w innym mieście. Odhaczą, że przekazali, nikt nie będzie śledził ich dalszych losów.
  • miruka 08.08.19, 07:28
    Mozesz mieć urnę w domu do czasu pogrzebu
  • raczek47 08.08.19, 10:41
    feliz_madre napisała:

    > Prochy dostaniesz do ręki, jak powiesz, że pogrzeb będzie w innym mieście. Odha
    > czą, że przekazali, nikt nie będzie śledził ich dalszych losów.

    Dokładnie tak.Przewoziłam urnę z prochami w swoim samochodzie na pogrzeb w innym mieście niż krematorium, gdybym chciała po drodze się zatrzymać i prochy gdzieś rozsypać nie byłoby z tym najmniejszego problemu.Na szczęście zmarły nie miał takiego życzenia.
  • katja.katja 08.08.19, 09:34
    Moim zdaniem z powodu organizacji pogrzebu i tak jest bardzo dużo rzeczy do załatwienia i nerwów (wszelkie urzędy, załatwianie miejsca na cmentarzu, mszy w przypadku wierzących, stypy), że dodatkowe obarczanie bliskich przepraszam za wyrażenie "fantazjami z dudy" (nikomu już nie służącymi), a uciążliwymi czy nawet nielegalnymi jak w tym przypadku jest nie fair ze strony zmarłego. Takie fantazje trzeba było jednoznacznie uciąć na etapie gdy zmarły jeszcze żył i sobie bajał.
    "Nie, nie jest to legalne, ale możesz np. wybrać miejsce na stypę w naszym mieście lub kolor pomnika z dostępnych".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • memphis90 08.08.19, 09:40
    Odnośnie prochow, to miałam w rodzinie taką sytuację. Nie wiem, na ile to typowe, ale rodzina oprócz urny dostała dwie fiolki z prochami. I te fiolki mogli sobie (nielegalnie) rozsypac.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hungaria 08.08.19, 10:05
    Mialabym dokladnie takie same zyczenia, nie widze w nich nic dziwnego. Spelnij.
  • wapaha 08.08.19, 10:11
    W jaki sposób chcesz formalnie ( nieformalnie) przeprowadzić rozsypanie prochów ?
    Pytam, bo jestem tym zainteresowana, jedna z Osób z rodziny, również ma takie życzenie..
  • schiraz 08.08.19, 10:48
    Otworzy urnę, rozsypie prochy gdzie chce, zamknie urnę, pochowa urnę. Urnę z prochami po kremacji dostaniesz do ręki.
  • wapaha 08.08.19, 10:51
    Urnę z prochami MOŻESZ dostać do ręki. Załóżmy , że tak jest ( często zostaje ona w Zakładzie Pogrzebowym, który dokonał kremacji do momentu pochówku )
    Dostaje urnę do domu ? Na jakiś czas ? Jaki (?)-przeprowadzenie akcji- urna, dojechanie w Miejsce, rozsypanie prochów- powrót z MIejsca- tez trochę trwa
  • schiraz 08.08.19, 11:42
    Ja dostałam urnę do ręki z informacją, że powinna być niezwłocznie pochowana. Została pochowana po dwóch tygodniach bo czekaliśmy na przyjazd osoby z zagranicy. Stała sobie w domu w tym czasie. Nikt tego nie sprawdza, w każdym razie moje doświadczenie mówi mi, że przez dwa tygodnie pies z kulawą nogą się nie zainteresował.
  • wapaha 08.08.19, 11:55
    Rozumiem. Ja mam inne doświadczenia w tym temacie ( urna zostaje w ZK, nikt do reki mi jej nie dawał )
    Ale- jest to jak widzę kwestia do zrobienia-
  • katja.katja 08.08.19, 12:18
    Ale ludziom się nudzi.
    Jakie to ma znaczenie oprócz dodatkowej niepotrzebnej fatygi (plus ryzyka jakiejś odpowiedzialności karnej niestety też) dla tych co żyją dalej?
    Jakaś parka potem w tym lesie będzie uprawiała seks na tych prochach albo ktoś nieświadomy zgarnie grzyba z paprochami.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • valla-maldoran 08.08.19, 12:45
    katja.katja napisała:


    > Jakaś parka potem w tym lesie będzie uprawiała seks na tych prochach albo ktoś
    > nieświadomy zgarnie grzyba z paprochami.
    >
    >
    No i co umrą od tego?
  • katja.katja 08.08.19, 16:24
    Nie miałabyś problemu gdybym poczęstowała Cię grzybami z paprochami zmarłego?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • wapaha 08.08.19, 16:32
    A skąd wiesz, że grzyby które jeszcze nie mają paprochów trupa ?
    Atest masz ? tongue_out
  • valla-maldoran 08.08.19, 16:43
    katja.katja napisała:

    > Nie miałabyś problemu gdybym poczęstowała Cię grzybami z paprochami zmarłego?
    >
    A ileż tych paprochów tam może być? Więcej w grzybach metali ciężkich, nawozu po rozkładzie różnego rodzaju robaczków, żyjątek, podlanych ekskrementami leśnej zwierzyny. Smacznego. smile
    Grzybów nie lubię i nie jadam.
  • aerra 08.08.19, 19:55
    A to ty grzyby tak jesz na surowo i nie myjesz?

    Mi tam nie robi, to tylko trochę popiołu, większość się wypłucze, a nawet jak przeoczona jakaś drobinka zostanie, to zjem i nie zauważę, więc co z tego?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • katja.katja 08.08.19, 20:03
    A chciałabyś by prochy Twojego bliskiego były jedzone albo co gorsza - obszczane przez jakiego grzybiarza?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kalina_lin 08.08.19, 20:26
    A jak zakopiesz ciało w ziemi, to co się z nim dalej dzieje?
  • katja.katja 08.08.19, 20:33
    Mowa o prochach i do tego się odnoszę. Prochy umieszczane są w solidnej, szczelnej urnie (do koloru, do wyboru, widziałam na żywo te cuda) i zakopywane w ziemi.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aerra 08.08.19, 21:12
    Totalnie mi to nie robi, to tylko popiół.
    Poza tym - jakbym wysypała prochy w ogólnodostępnym lesie, to miałabym świadomość, że ktoś może się na nie natknąć, ba, może je polizać sparszywiały lis, np. Albo obsikać jakiś jeleń. Sama natura, najwyraźniej zmarły chciał się w ten sposób połączyć z przyrodą.
    Zresztą jak cię w trumnie zakopują to myślisz że co się dzieje? Małe aniołki pilnują zwłok i wynoszą je po kawałeczku do nieba na swoich białych skrzydełkach?
    Czy jednak ciało gnije i rozkłada się przy współudziale robaków?


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • olena.s 08.08.19, 20:40
    Ależ grzyby mają w sobie prochy zmarłych, zapewniam, więc nie histeryzuj.
    Te wszystkie ofiary rozwałek po lasach, zapomniane pochówki pobitewne, ci zagrzebywani na rozdrożu samobójcy, te ekspochówki całopalne ("U Słowian wschodnich urny z prochami ustawiano na szczycie pagórka, a nad nim wznoszono drewniane domki lub szałasy. U niektórych plemion słowiańskich prochy w popielnicy umieszczano na słupach stojących na rozdrożach. "). A co z tymi pochowanymi "normalnie" którzy przeciekają od wczesnego średniowiecza do wód gruntowych? Wiesz, na ilu zapomnianych cmentarzach żyjemy?
    A już w Warszawie to w ogóle.
  • bi_scotti 08.08.19, 17:38
    katja.katja napisała:

    > Jakie to ma znaczenie oprócz dodatkowej niepotrzebnej fatygi (plus ryzyka jakie
    > jś odpowiedzialności karnej niestety też) dla tych co żyją dalej?

    Popieram. W wyrazaniu owej "ostatniej woli" na temat pochowku etc. widze jakas obnoxious potrzebe kontroli no i, oczywiscie, totalne bycie selfish, nieliczenie sie z tymi, ktorzy zostaja. Co nie zmienia faktu, ze tzw. "ostatnia wole" mojej matki spelnilam choc jej zyczenie bylo definitely nie "po mojemu", eh … Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • asfiksja 08.08.19, 10:30
    Nielegalne życzenia nie mają dla mnie większego znaczenia. Czy podanie namiarów na fałszywą kwaterę też było życzeniem zmarłego? Takie kłamstwa się w końcu wydają, pomyśleliście, jak będzie się czuła jakaś starsza ciotka, która latami nawiedzała grób, jak się dowie, że to fejk?
    Mój znajomy przechowywał urnę z prochami ojca przez kilka miesięcy w kartonie pod łóżkiem (jego, nie swoim), więc wiem, że w takich sytuacjach ludzie robią dziwne rzeczy. Podobnie dziwne jest dla mnie wystawianie zwłok na widok publiczny.
  • valla-maldoran 08.08.19, 10:38
    asfiksja napisał:

    > Nielegalne życzenia nie mają dla mnie większego znaczenia. Czy podanie namiarów
    > na fałszywą kwaterę też było życzeniem zmarłego? Takie kłamstwa się w końcu wy
    > dają, pomyśleliście, jak będzie się czuła jakaś starsza ciotka, która latami na
    > wiedzała grób, jak się dowie, że to fejk?

    Pewnie zanim się wyda (choć wcale nie musi), to ciotunia przeniesie się na tamten świat.
    Dla mnie nie mają znaczenia oczekiwania i życzenia osób trzecich. NIech się zajmą sobą i swoim pochówkiem.
    Znam mnóstwo osób, które też sobie tego zażyczyły. Większość ma symboliczny grób na cmentarzu, a prochy są rozsypane w ukochanych miejscach.
    Sama chcę być skremowana i wysypana do morza albo gdzieś w jakiejś głuszy. Nie chcę żadnego nagrobka.
    Dla chętnych jest też możliwość zamienienia prochów w diament albo w drzewo. smile
  • qs.ibidem 08.08.19, 10:44
    Ja mam odwrotnie; o ile wystawienie zwłok przed pogrzebem uznaję za formę "pożegnania", tak nie rozumiem idei "grobu-fejka". Czy naprawdę jest takie istotne, że kilka metrów pod ziemią leżą (lub nie) szczątki zmarłych? W grobach chodzi głównie o pamięć (czy nie?), umowne miejsce, w którym "spotykamy" się ze wspomnieniem o zmarłych i o które tak też symbolicznie dbamy.
  • ginger.ale 08.08.19, 11:54
    asfiksja napisał:

    > Nielegalne życzenia nie mają dla mnie większego znaczenia. Czy podanie namiarów
    > na fałszywą kwaterę też było życzeniem zmarłego? Takie kłamstwa się w końcu wy
    > dają, pomyśleliście, jak będzie się czuła jakaś starsza ciotka, która latami na
    > wiedzała grób, jak się dowie, że to fejk?
    >

    Co ludzie powiedzą..?? Dniami i nocami, latami będzie podążała na ten cmentarz starsza ciotka...

    Poza tym, jeśli pochowają tę urnę, ktora dostaną po spopieleniu zwłok, to nawet przy opcji rozrzucenia prochów zgodnie z ostatnią wolą bliskiej osoby w środku urny zostanie trochę prochu, więc formalnie grób nie będzie fake'owy..



    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • raczek-nieboraczek 08.08.19, 10:38
    Ciało się tak do końca spala, na proszek i zęby też ?

    Głupio byłoby mi znaleźć ludzkie zęby przy szukaniu grzybów.

    nie kupiłam kiedyś wieńca, wpłaciłam kasę na konto bożej krówki
  • schiraz 08.08.19, 10:54
    Opiszę to technicznie: ciało się spopiela a potem prochy trafiają do specjalnej maszynki, która rozdrabnia je na jednolity pył. Nie zostają zęby ani kości. Są też różnego rodzaju piece krematoryjne, w jednych ciało palą płomienie, inne są nagrzewane do tak wysokiej temperatury, że spalanie odbywa się bez płomieni. Przepraszam, że tak prosto z mostu.
  • bywszy 08.08.19, 12:12
    schiraz napisała:
    > Są też różnego rodzaju piece krematoryjne, ... inne są
    > nagrzewane do tak wysokiej temperatury, że spalanie odbywa się bez płomieni.

    Raczej spopielenie niż spalanie. Taka jakby - nie przymierzając - pyroliza w piekarniku.
  • asfiksja 08.08.19, 16:42
    Piroliza. Pyry to w Poznaniuwink
  • bywszy 08.08.19, 17:18
    To forum jest myzogyniczne! suspicious
  • chlodne_dlonie 09.08.19, 13:43
    bywszy napisał(a):

    > To forum jest myzogyniczne! suspicious

    LOL

    ..napisałabym - nie znasz (..?..) Pan forumA, się nie wypowiadaj, ale że sama literówki (nie)zamierzone llubię.. wink , to zmilczę..

    big_grin


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • aerra 08.08.19, 13:17
    Tak, całkiem. To są takie temperatury, że kości również.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • cosinuss 08.08.19, 11:38
    W 2001 nr jak zmarł dziadek, to po pożegnaniu na Cmentarzu Północnym zapakowałam urnę do samochodu i pojechaliśmy na Cmentarz Południowy, gdzie pan w białych rękawiczkach rozsypał prochy po takim poletku pamięci, które jest na środku cmentarza, a na kamieniu umieszczone zostało nazwisko dziadka. Wtedy było to legalne, potem zabroniono, w sumie nie wiem dlaczego. Swoją drogą wiatr wiał wtedy okrutnie.
    I tak mi się przypomniało, że po tsunami w Japonii czytałam książkę o zwyczajach funeralnych Japończyków i tam kremacja jest w zasadzie 100%, ale potem to już wiele niezwykłych pomysłów mają. Można np wybrać sobie okolicę wiśni w parku narodowym. Konkretnej wiśni. I obejrzeć, kto jeszcze dokonał tego wyboru. Możecie sobie pogadać, w końcu połączy was wieczność, no i zmienić zdanie, jak współlokatorzy będą nieteges. Można być rozsypanym w morzu. Wtedy jest możliwa próba generalna. Wypływacie na statku, dostajecie woreczek z solą o wadze waszych prochów no i wybieracie burtę, widok, czy co tam chcecie. Że nie wspomnę o przymiarkach w trumnach+ sprawdzanie czy podusia wygodna i twarzowa.
  • aerra 08.08.19, 13:19
    O rany, przymiarka do rozsypania w morzu. Chcę to.
    Czemu w Polsce to jest nielegalne?

    Cmentarze, chowanie ciała w trumnie, ok, to jest jasne. Ale prochy? Są całkowicie neutralne biologicznie, więc w czym problem?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • feliz_madre 08.08.19, 13:22
    Swoją drogą to absurdalne, że w Polsce zabronione, a w innych krajach można - rozsypac gdzie się chce, trzymać na półce, zasadzić drzewo (lasy pamięci) , wysłać w kosmos, a nawet przerobić na fajerwerki 🤔
  • aerra 08.08.19, 13:23
    I sztuczne diamenty!

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • lumeria 08.08.19, 15:33
    Nie tak absurdalne, jeśli pomyślisz ile osób miałoby zachciankę, by sypać ich prochy z London Bridge do Tamizy. Czy jako turystka, chciałabyś stać owiana prochami jakiegoś Johnson'a?
  • rozalia_olaboga 08.08.19, 16:36
    No akurat w Wielkiej Brytanii jest to legalne, i jakoś nie widać mas sypiących prochy bliskich do Tamizy. Ludzie wola być rozsypywani w miejscach bliskich ich sercu, a nie blisko atrakcji turystycznych.
  • aerra 08.08.19, 19:52
    Nie chciałabym, ale tylko z tego powodu, że zachłyśnięcie się popiołem specjalnie zdrowe nie jest. Nie robi mi różnicy, czy to jest 100% czysty popiół z ekologicznych upraw wierzby, czy Johnson, Smith, czy inny Wright.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • aerra 08.08.19, 13:23
    Dzięki za wyjaśnienie.

    Dla mnie życzenia do realizacji, zresztą sama chciałabym bardzo podobnie. Aczkolwiek owszem, domyślam się, że zwłaszcza starsi mogą mieć z tym problem. Ale z drugiej strony - może się okazać, że może ktoś jeszcze ma nietypowe pomysły i po tym pierwszym razie będzie mu łatwiej o takie coś poprosić rodzinę.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • raczek-nieboraczek 08.08.19, 14:34
    Będzie zdjęcie Osoby, goście w kopertach dostaną zdjęcie kwatery, dokładny namiar

    ale po co ta wizytówka z adresem grobu ?
    działa przecież internetowa wyszukiwarka grobów

    tym bardziej, gdy grób nie istnieje,
    dziwne to w przypadku osoby, co chciała zniknąć na zawsze w lesie

  • majenkir 08.08.19, 14:52
    raczek-nieboraczek napisała:
    > ale po co ta wizytówka z adresem grobu ?
    > działa przecież internetowa wyszukiwarka grobów


    Bo wszystkie 80-letnie babcie śmigają po internetach 😉


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • raczek-nieboraczek 08.08.19, 16:28
    rodziny się przecież spytasz, grabarza

    makabryczne byłoby dla mnie zdjęcie z podpisem:
    ciocia Leokadia, rząd 8, kwatera C, powiat ząbkowicki
  • minerallna 09.08.19, 02:49
    raczek-nieboraczek napisała:
    > rodziny się przecież spytasz, grabarza
    > > makabryczne byłoby dla mnie zdjęcie z podpisem:
    > ciocia Leokadia, rząd 8, kwatera C, powiat ząbkowicki



    To nie będzie zdjęcie Tej osoby!
    Tylko zdjęcie "płyty nagrobnej" czy jak to nazwać...
    I wskazówki gdzie. Ci co co chcą mogą sobie w dowolnym terminie przyjść.

    Oj raczek, musisz mieć wszystkich bliskich obok siebie. Inaczej byś takiego postu nie napisała.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • lumeria 08.08.19, 15:29
    Czasami te 'nowoczesne' nie-pogrzebo-pochowki sa bardziej problematyczne niz 'zwykły' pogrzeb, nawet z ksiedziem.

    Widze, ze wiele znajomych sie z tym pora. Zazwyczaj rodziny rozwiązują to tak, zamiast pogrzebu organizują właściwie stypę, czyli jakąś imprezę, by uczcić pamięć zmarłego. To jest ludziom po prostu potrzebne.

    Jesli chodzi o prochy, to zostają wydawane w ręce najbliższych. Zakaz rozsypywania jest, ale zakazu trzymania w tyle szafy, czy w urnie na kominku nie ma.

    Ja bym radziła ciche rozsypanie prochów przez jedna osobę, jeśli jest to w lesie w mało uczęszczanym miejscu. Potem po 'stypie' cala grupa moze tam isc spacerem.

    Odradzam trzymanie prochów w domu - lepiej jest podjąć decyzje i coś zrobić, bo te prochy to tak nad człowiekiem wiszą.... Poza tym zbyt wiele historii słyszałam, gdzie ktoś ta urnę rozbił, i ciocia zaprószyła pol domu.
  • evro44 08.08.19, 15:53
    w Polsce istotny jest pochówek czy to trumny czy urny. Zwłaszcza jeżeli chce się odzyskać zasiłek pogrzebowy z ZUS. Tak miałam ze zmarłą teściową, która spalona w urnie miała być włożona do rodzinnego grobowca. Oprócz innych dokumentów musiałam przedłożyć "dowód" od grabarza, że włożył urnę do grobowca a nie postawił u mnie na półce. Więc nie fantazjujcie co z urną można nawyczyniać smile
  • lumeria 08.08.19, 17:18
    Ale czy grabarz sprawdza co jest w urnie?
  • rosapulchra-0 08.08.19, 21:38
    Odradzam trzymanie prochów w domu - lepiej jest podjąć decyzje i coś zrobić, bo te prochy to tak nad człowiekiem wiszą.... Poza tym zbyt wiele historii słyszałam, gdzie ktoś ta urnę rozbił, i ciocia zaprószyła pol domu.

    A to urny są ze szkła? Moja tesciowa "stoi" pod schodami w plastikowym pudełku i nikomu nie przeszkadza. Nic nad nami nie wisi, nie płonie nam sumienie, spokój jest. Jak znajdziemy czas, to gdzieś ją rozsypiemy. W rodzinnym grobie nie udało się pochować, poza tym nikomu na tym nie zależało.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • katja.katja 09.08.19, 11:06
    Dla świętego spokoju umierającemu obiecać co tam sobie roi w kwestii pogrzebu, a potem nie zawracać sobie tym głowy.
    Żadna różnica dla niego co stanie się z prochami, a wygoda najbliższych żyjących ważniejsza.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • valla-maldoran 09.08.19, 12:54
    katja.katja napisała:

    > Dla świętego spokoju umierającemu obiecać co tam sobie roi w kwestii pogrzebu,
    > a potem nie zawracać sobie tym głowy.
    > Żadna różnica dla niego co stanie się z prochami, a wygoda najbliższych żyjącyc
    > h ważniejsza.
    >
    Himalaje egoizmu. uncertain
  • katja.katja 09.08.19, 17:58
    Egoizm jest wtedy gdy potrzeba jednego żyjącego człowieka kosztem drugiego.
    Jaką stratę lub niewygodę ponosi zmarły?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kryzys_wieku_sredniego 08.08.19, 16:35
    Nie możesz przesypać prochów wszystkich, tego jest bardzo dużo, w reklamówce przecież nie upchasz.
    Weź symbolicznie część. Inaczej będziesz sądzona o zbeszczeszczenie zwłok. Idź sama i rozsyp tę garść w miejscu które chcesz. A jak podebrać, normalnie, przyjechać wcześniej i nim wniosą panowie urnę, otwierasz jeszcze w karawanie wsadzasz łapę w rękawiczce zi z 2 garści do worka (polecam taki zamykany na zasówkę).
  • lumeria 08.08.19, 20:21
    To tylko 3-4,5 kilo popiołu, czyli nie aż tak dużo. Z domieszka torfu czy ziemi duch święty się nie pozna co jest rozrzucane - domieszka również pomaga obciążyć mieszankę, by wiatr jej nie rozwiewał.



  • minerallna 09.08.19, 02:31
    kryzys_wieku_sredniego:

    Czy Ty się dobrze czujesz?
    Bo sądząc po odpowiedzi to chyba nie bardzo. Jaki karawan? Po co mi reklamówka? Jakie ukradkowe przesypywanie prochów? Zbeszczeszczenie zwłok? Jeszcze mam ze 2 garście wziąć i podebrać. No żart.
    Czytasz czasem post na który odpisujesz?

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • sillke 08.08.19, 18:03
    Prochy Jerzego Harasymowicza zostały rozsypane nad Bieszczadami.
  • minerallna 09.08.19, 03:29
    Prochy Mojej Osoby Zmarłej mam/ miałam i mogłam zrobić z nimi wszystko co chciałam.
    Dziwne są niektóre posty, trolle pomijam, ale są też posty takie jakby oderwane od rzeczywistości. Aż się zdziwiłam że ematka nie wie na czym polega kremacja.
    No i jeszcze fejk grób??? Tam będzie urna, tyle że pusta bo prochy wysypane.
    Czy dla żywych powinnam skłamać ze jest pełna?

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • aqua48 09.08.19, 05:52
    minerallna napisała:

    > No i jeszcze fejk grób??? Tam będzie urna, tyle że pusta bo prochy wysypane.
    > Czy dla żywych powinnam skłamać ze jest pełna?

    Nie powinnaś nikomu wspominać że urna jest pusta. Po co ta wiedza komu?
  • chlodne_dlonie 09.08.19, 13:46
    aqua48 napisała:

    > Nie powinnaś nikomu wspominać że urna jest pusta. Po co ta wiedza komu?


    Przychylę się.. po co?



    --
    Blame, no one is to blame
    As natural as the rain that falls
    Here comes the Flood again
    Wash away the weight that pulls you down
    Ride the waves that free you from the dusk?
    Don't trust your eyes
    It's easy to believe them
    Know in your heart
    That you can leave your prison

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka