Dodaj do ulubionych

Sekret skutecznej sprzedaży ubrań po dzieciach

08.08.19, 20:33
... mi zdradzcie wink

Przedwczoraj wystawiłam pierwsza paczkę ubrań po córce, jednocześnie na olx i dwóch lokalnych grupach zakupowych. Ubranka w stanie bardzo dobrym, noszone krótko (jak to rozmiar 56), zara, hm, ca, next itp - taka niemowleca klasyka. Podzielone na podzestawy, do kupienia pojedynczo lub hurtem z dodatkowa zniżka. Średnia cena w przeliczeniu - trochę ponad 2zl za sztukę. Wszystko ładnie sfotografowane, opisane, nie tajemniczy wór.
Po 3 dniach mogę podsumować ze zainteresowanie jest dokładnie zerowe. Nie ma nawet wyświetleń wiec to nie to, ze ktoś wchodzi obejrzeć i jednak mu sie nie podoba.
Czy to dużo? Kupowałam nowe, w cenach od kilku do nawet kilkudziesięciu zł/szt. Myślałam wręcz ze wystawiam bardzo tanio (zależało mi na szybkim pozbyciu się tego przed wyjazdem). Może zle kanały sprzedaży? Przychodzi mi do głowy jeszcze tylko Allegro ale tam już chyba raczej sklepy sprzedają. Czy po prostu pech?
Macie jakieś patenty?
Edytor zaawansowany
  • memphis90 08.08.19, 20:45
    Daj linka do oferty, to powiemy co nie gra.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • rozalia_olaboga 08.08.19, 20:48
    Facebook, Gumtree?
  • konsta-is-me 08.08.19, 20:52
    Daj hashtagi, moze podbij posta, a moze poczekaj kilka dni.
  • 21mada 08.08.19, 21:08
    To jak w tym dowcipie:
    80-latek mówi lekarzowi: Wszyscy moi koledzy jeszcze mogą.
    Lekarz: Niech pan też się chwali.
  • bergamotka77 08.08.19, 21:40
    Sprzedałam 3 tygodnie temu 40 sztuk ubran na 8 lat za 150 zł. Naprawdę fajne i porządne, niektóre markowe wszystkie co najmniej Zara Kids i H&M. Moze za drogo wystawiłas no i jakiej marki były ubrania?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • cherry_lady007 08.08.19, 23:18
    Czytanie ze zrozumieniem chyba nie jest Twoją najmocniejszą stroną...
    „Ubranka w stanie bardzo dobrym, noszone krótko (jak to rozmiar 56), zara, hm, ca, next itp - taka niemowleca klasyka.”
  • ginger.ale 09.08.19, 00:08
    Sfotografować, opisać, wystawić i pewnie wysłać 40 rzeczy, żeby odzyskać 150zl.. Chyba dość czasochłonne, za leniwa jestem.. Ja rozdaję, wszystko schodzi na pniu. Sprzedawałam tylko kilka droższych rzeczy np.fotelik 0-13kg, ale via olx z odbiorem własnym.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • bergamotka77 09.08.19, 09:43
    A ja z dzieciństwa oddałam większość rzeczy i sprzętów za darmo dopiero od 2-3 lat opycham czasem jeśli mam czas i robię porządki. Stwierdziłam że mam talent handlowy. Dużą zabawek sprzedałam.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • pani-nick 09.08.19, 11:49
    No nie? Ja tez daję dalej.
    Sama tez dostaje i chętnie biorę.
  • 35wcieniu 08.08.19, 21:45
    Ubrań jest po prostu nadpodaż. Ludzie się tym wymieniają, dostają od znajomych, dzieci dostają w prezencie, do tego lumpeksy z ciuchami za grosze... Poza dobrymi zdjeciami i opisem nic za bardzo nie zrobisz.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • niu13 08.08.19, 21:51
    Jeśli zalegają i nie bardzo zależy na pieniądzach, to oddaj. Będą się kolejki ustawiać, zobaczysz😀
  • marusia.00 08.08.19, 23:43
    Yhm a wielu i tak zapyta czy im do domu nie podrzuć tych ubrań 😀
  • beauty_agadir 08.08.19, 22:05
    Daj spokój ja dawno odpuściłam.Jest po prostu masa ofert.Jak suknie ślubne - używki też się nie sprzedają.Obecnie pakuje do toreb IKEA i wywożę każdorazowo do Domu Małego Dziecka.Markowe czy nie,ostatnio oddałam buty Nike 2 razy noszone.Niech mają dzieciaki szlag z tym marnym zarobkiem.
  • milva24 08.08.19, 22:08
    Ja oddaję dzieciom z rodziny.
  • cruella_demon 08.08.19, 22:09
    Dokładnie tak, jak piszą dziewczyny. Ciuchów, a zwłaszcza dla niemowląt, bo te nie zdzierają, jest nadpodaż.
  • kryzys_wieku_sredniego 08.08.19, 22:14
    Oddaje.
    U nas się sprzedają na naszej grupie lokalnej na fb. Ale musisz mieć wszystko ładnie odprasowane i każdy ciuch czy zestaw osobno pstryknięty z podaną cena i jeszcze marką - praca na pełny etat na kilka dni jeśli masz tych ciuchów sporo. Ja wymiękłam ... zrobiłam 50 fotek i się zmęczylam, zapakowałam do wora i wywiozłam do pracy, gdzie zaniosłam do dziewczyn które mają młodsze dzieci mówiąc: wybierajcie, co zostanie to do śmieci. I tak robię do tej pory, czyli od przeszło 7 lat.
  • kropkaa 08.08.19, 22:24
    Dla noworodka kupuje się zwykle nowe. Taki element wyprawki.
  • memphis90 09.08.19, 10:00
    Nie, niekoniecznie. Mnóstwo osób kupuje/dostaje używane, ze względów finansowych, ekologicznych, dla wygody (dostają od rodziny), dla dobra malucha (wielokrotnie prana bawelna jest lepsza niż nowa).

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kropkaa 09.08.19, 10:06
    Po rodzinie czy znajomych bym przyjęła z wielką chęcią, ale nie kupiłabym noworodkowi używanych ubrań z Internetu.
  • princesswhitewolf 09.08.19, 10:11
    Dokladnie
  • loganberry 08.08.19, 22:32
    Te grupy to właśnie na Facebooku. O markach i cenach pisałam w poście startowym. O hashtagach nie pomyślałam, nie widziałam ich przy żadnej ofercie, ale może dodam bo czemu nie. Kasa - no cóż, chciałam odzyskać chociaż trochę z tego co włożyłam bo lepiej tak niż nic, ale jeśli nawet tych 2 zł za sztukę nie sposób wyciągnąć to faktycznie chyba oddam do jakiegoś domu samotnej matki. Niezbyt mi się opłaca spędzić pół popołudnia na segregowaniu, fotografowaniu, opisywaniu, wystawianiu żeby zarobić 2 dychy. Teraz obniżę jeszcze cenę skoro już tę prace wykonałam ale raczej ostatni raz to robię uncertain
  • mikams75 08.08.19, 22:53
    mysle, ze to kwestia rozmiaru - dla noworodkow mamusie kupuja nowe czesto dla samej przyjemnosci kupowania, wybierania, na dodatek noworodki sa zasypywane ciuszkami-prezentami, oczywiscie nowymi, domyslam sie, ze sprzedajacych jest mnostwo a kupujacych wcale No i wakacje sa.
  • tymianek21 08.08.19, 23:57
    kiedyś ktoś zalinkował aukcje jakiejś dziewczyny która pisała poematy o ubraniach! jak czytałam opisy pod fotografią myślałam że to żart ale ludzie bili się o te ubranka. to były opisy w stylu: to przepiękna sukieneczka, mięciutka w dotyku, moja córeczka wyglądała słodko a drugie robiła zdjęcie zestawu: czyli zestaw dla małej modnisi na niedzielny spacer i zdjęcie kilku rzeczy razem itp ale nie wiem czy to nadal działa!
  • kropkaa 09.08.19, 09:39
    Była taka gwiazda, w dodatku za ubranko kosztujące 39.90 zł, na wyprzedaży połowę, zgarniała kilka razy tyle.
  • tymianek21 09.08.19, 10:38
    to chyba ta sama! z tego co pamiętam to ona układała ubranka w zestaw od skarpetek po opaskę do włosów i wszystko znikało za niesamowitą cenę! szkoda że nie umiem odszukać tego wątku bo opisy były niesamowite.
  • loganberry 09.08.19, 11:48
    O, przypomniał mi się facet który napisał bardzo poetyckie ogłoszenie sprzedaży (o ile dobrze pamietam) BMW na Allegro, z masa zdjęć w scenkach rodzajowych itp. Ludzie to sobie przesyłali dla jaj. Cześć olała, cześć się posmiala aż w końcu pewnie ktoś kupił wink Może tak big_grin
  • martishia7 09.08.19, 12:04
    Piękne ogłoszenie na temat Alfy Romeo 156 sportwagon napisał swego czasu Szczepan Twardoch. Jeszcze można znaleźć w czeluściach internetu.
  • double-facepalm 09.08.19, 15:05
    martishia7 napisała:

    > Piękne ogłoszenie na temat Alfy Romeo 156 sportwagon napisał swego czasu Szczep
    > an Twardoch. Jeszcze można znaleźć w czeluściach internetu.
    Opis Alfy bronił się sam; w przypadku ubranek było jeszcze full słitfoć przestylizowanego bombelka i to one sprzedawaly
  • kropkaa 09.08.19, 13:57
    Tak, dziecko miało milion zdjęć, od stóp po włosy. Przy czym niektóre stroje na kilkulatce (panterka) były lekko kontrowersyjne.
    Pani chyba z tego biznes zrobiła, a "używane" było na potrzeby niepłacenia podatku.
    Swoją drogą, ciekawe co słychać u kombinatorki.
  • loganberry 09.08.19, 11:56
    I to ciekawe co piszecie o kwestii rozmiaru, wydawało mi się ze właśnie te najmniejsze maja największe szanse bo potem to już ryzyko ze marchewka, błoto trawa itd wink a co może być nie tak z bodziakiem założonym 3 razy niemowlakowi. Może faktycznie zle czasy na sprzedaż.
  • mikams75 09.08.19, 14:28
    nic nie moze byc z takim bodziakiem, po prostu duzo osob ma opory przed uzywkami dla noworodkow, do tego dochodza prezenty czesto w sporej ilosci, wlasnie w tym rozmiarze. Dla starszego nieco dziecka mamuski juz luzuja, zaczyna im byc szkoda kasy na nowe bodziaki do wypackania marchewka, prezenty sie koncza i uzywki wracaja do lask.
  • mikams75 09.08.19, 14:32
    a ja sama najwiecej uzywanych ubranek kupowalam dla dziecka 2-5 lat, bo niszczylo okropnie. Dla noworodka nie mialam nieczego uzywanego, pierwsza uzywana rzecz kupilam dla wiekszego niemowlaka - zimowa kurtke na sam koniec zimy, jak dziecko wyroslo z kombinezonu a cos zalozyc musialam wiedzac, ze wiosna za chwile przyjdzie. Szkoda mi bylo kasy na nowa kurtke na 2-3 tygodnie.
  • kropkaa 09.08.19, 14:37
    Nowe dziecko, nowe ubranka. Poza tym małe ciuszki są takie słodkie, że to sama radość wybierać body czy geterki.
  • disco-ball 08.08.19, 23:46
    Ja dość długo czekałam - miałam tak, jak Ty: opisane, sfotografowane.
    Trafiłam w końcu na chętna, która szukała uniseksowych kolorowych ubranek. A u mnie było mało niebieskiego i prawie nic z różu.
    Przez jakiś czas nic nie sprzedawałem, potem kilka większych rzeczy i dupereli poszło, teraz tez marnie.
    A mam mnóstwo np sukienek może raz założonych, obłędny kombinezon na zimę... muszę się zebrać i wystawić przed zima smile
    Poczekaj. Jak przez dłuższy czas nic się nie zadzieje, obniż cenę.
  • disco-ball 08.08.19, 23:47
    A. Na grupach już tyle razy się nacięłam. Wystawiam najczęściej na OLX
  • mona-taran 09.08.19, 07:59
    Nie mam patentów, robię tak,jak ty i póki co, sprzedałam wszystko co wystawiłam. Ale tu w NL jest silny trend eko, ludzie bardzo dużo używek kupują ( ja z resztą też).
  • tryggia 09.08.19, 09:26
    Te 56-62 kupuję nowe. Mam frajdę i pewność, że nie przeszły przez kilkanaście domów. I oddam (oddałam po chlopakach też).
    Mega paki będę kupować później. Tak od roku wzwyż.

    --
    Hope
  • princesswhitewolf 09.08.19, 10:10
    Takie rzeczy nie zejda latwo w necie. Stan ubran uzywanych ludzie chca obejrzec. To sie w sklepach z uzywanymi ubraniami sprzedaje i to za grosze.
  • ankar_a 09.08.19, 10:19
    Jak dla mnie to OLX nie sprawdza się w ogóle. Pół roku wystawiałam rowerek dziecięcy, z którego latorośl wyrosła i nic. A po wystawieniu na Marketplace na FB poszedł w ciągu jednego dnia i to nawet bez real foto tylko ze zdjęciem reklamowym producenta. W mojej opinii nie ten kanał sprzedaży i tyle.
  • aguar 09.08.19, 10:15
    Wydaje mi się, że te pierwsze ciuszki pierwiastka ma ochotę kupić sama, a mama wielodzietna ma po starszych niezniszczone (bo dzieci noszą je strasznie krótko i w okresie kiedy nie niszczą, nie plamią). Później z większymi rozmiarami lepiej Ci pójdzie.
  • yva-na 09.08.19, 11:04
    Nie mam problemu ze sprzedażą ale to w większości markowa i/lub certyfikowana odzież z tzw. organicznej bawełny. Dostaję za nie ułamek ceny ale chętnych nie brakuje.
    Chińszczyzny z pepco, lidla i części sieciówek nie chciałabym za darmo, zwłaszcza dla noworodka i zwłaszcza nowych nasiąkniętych chemią, szkodliwymi barwniami i konserwantami.
  • thank_you 09.08.19, 11:26
    Sekret skutecznej sprzedaży? Było sprzedawać przed wprowadzeniem 500+ i podwyżek na poczcie.

    Dwa razy w roku poświęcałam dwa dni na opisywanie ubrań i robienie zdjęć (choć starałam się fotografować dziecko na bieżąco) - i przez 5 lat sprzedałam właściwie wszystko co mu kupiłam (za wyjątkiem tego, co zostawiłam na pamiątkę lub oddałam) - bardzo, naprawdę bardzo często sprzedałam coś drożej, niż kupiłam (to były czasy mega promocji, to se ne vrati). Odzyskiwałam w ten sposób dobre kilka tys zł, ale wszystkie ubrania i buty były jak nowe - bez najmniejszej plamy, dziurki, zmechacenia, czegokolwiek. Przy ilości ciuchów, które miało moje dziecko, nie było to trudne. Miałam stałe klientki, które przed wiosną i jesienią pisały do mnie, abym najpierw wysłała im PW ze zdjęciami, zanim wystawię ogłoszenia. wink

    Naprawdę, sama wiele bym dała, aby znaleźć swój odpowiednik tylko z dzieckiem o rok czy dwa starszym od mojego. wink

    A teraz? Teraz jest bryndza. W tym roku oddałam koledze ubranka po młodym, jego mama piszczała z zachwytu. Mnie też przeszedł fijoł ubraniowy, młody od jakiegoś roku preferuje dresy, do szkoły zasuwa w mundurku. Nawet gdybym chciała, to tego nie puszczę dalej. wink
  • yva-na 09.08.19, 11:39
    Też chcialabym znaleźć swój sprzedażowy odpowiednik... big_grin
  • smoczy_plomien 10.08.19, 21:11
    O! O! Podpisuję się pod każdym zdaniem!
  • kurt.wallander 09.08.19, 11:38
    Czasy dobrej sprzedazy uzywanych ubrań dziecięcych niestety minęły. Czasem cos sprzedam, ale naprawdę sporadycznie. Juz mi sie nie chce tego obrabiac zdjęciowo, chyba zacznę oddawać za darmo i tyle. Wyrzućić mimo wszystko szkoda, bo to są niezniszczone ładne ciuszki Zara, Okaidi, Gap, itp. Na pewno jakies dziecko jeszcze chętnie ponosi.
  • volta2 09.08.19, 12:28
    odkąd pojawił się fejs i grupy oddażowe ruch w używkach w ramach sprzedaży się mocno załamał. czyli osoby biedne już nie muszą kupować, wystarczy że odpalą fejsa z najbliższą sąsiedzką grupą i załatwione za free, tym co byli skłonni kupić używkę przysługuje 500+ i już nie na ciuchy starcza, to tylko legenda że kasa idzie na waciku, idzie na dzieci i to widać właśnie po tych żalach, że nic się prawie nie sprzedaje.
  • lepkowe 09.08.19, 14:55
    Mam prosty sposób by to co mi zostało poszło.
    Bez fotografowania i przygotowania.
    Tanio ale ważne by nie oddawać tego za darmo bo to przykre.
    Zasada jest taka że jak się odda za darmo to biorący nie musi tego docenić...
    Sprzedaję rzeczy
    Nie mam ulubionego portalu..
    Mówicie że fesj. ..
    Wcześniej było Allegro dla mnie.
    Mam mały sposób by poszło.
    Nie czuję wtedy żalu że się namecxylsm i oddałam coś darmo
  • mytoya 10.08.19, 00:03
    Jaki to sposób aby sprzedać i się nie namęczyć?
  • double-facepalm 10.08.19, 00:09
    1 zł za szt albo i 50 gr przy dużym zestawie 😉
  • lepkowe 10.08.19, 17:01
    No coz, mały przekręt 🙃
  • lot_w_kosmos 09.08.19, 17:33
    Ubranka dziecięce "markowe" z h&m i zary, czy innego nexta to się sprzedawały jeszcze z 6-7 lat temu.
    A 10-13 lat temu to rewelacyjnie.

    Ale te czasy minęły bezpowrotnie.
    I wątpię, że wrócą.

    Żeby nie mieć żalu, trzeba mniej kupować, zwłaszcza na takie małe dzieci.

    Ja sprzedawałam i nadal sprzedaje z powodzeniem : foteliki, zjeżdżalnie, rolki, wrotki, narty, kurtki, kaski, rowery, spodnie narciarskie, sukienki weselne, marynarki.
    Zwykłymi ciuchami, choćby raz założonymi sobie głowy nie zawracam, rozdaję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka