Dodaj do ulubionych

Pies, czy wyobrażacie sobie taką sytuację...

09.08.19, 11:33
że zostajecie zaatakowani w domu, na ulicy a wasz pies który jest świadkiem ataku was nie broni, nie szczeka tylko stoi jak słup lub ucieka?
Edytor zaawansowany
  • anika772 09.08.19, 11:35
    Nie, jeszcze nigdy sobie nie wyobrażałam czegoś takiego.
    Sorry ale rozbawiła mnie ta wizja. Idę poważnie pogadać z psembig_grin
  • vinca 09.08.19, 21:31
    big_grin
  • jematkajakichmalo 09.08.19, 11:37
    Niestety tak. Sami mieliśmy takiego psa. Śmialiśmy się, że jak co do czego dojdzie, to my będziemy bronić psa, a nie on nas. Takie typy jak widać też są. smile

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • alpepe 09.08.19, 11:37
    Moja to by jeszcze machała ogonem przyjaźnie, ona się tylko nadaje, by nią rzucić w napastnika...

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • alpepe 09.08.19, 11:38
    Inna sprawa, że kiedyś jak pewien mężczyzna mnie u mnie w sypialni objął od tyłu, by całować mi kark, to go tak obszczekała, że musiał zrezygnować. Broniła pańci z poświęceniem, tyle, że w niewłaściwym momencie.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • pade 09.08.19, 11:46
    alpepe napisała:

    > Moja to by jeszcze machała ogonem przyjaźnie, ona się tylko nadaje, by nią rzuc
    > ić w napastnika...
    >
    To tak, jak moja.
    Ma 8 lat, szczekała może ze trzy razy w życiu, w tym raz gdy na spotkaniu rodzinnym śmialiśmy się, że jest raczej krzyżówką psa z kotem, bo nie szczeka tylko wiecznie się łasi. No to nam pokazała, że ma głos.


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • 1matka-polka 09.08.19, 11:39
    Oczywiscie, a widzialam psa ktore nawet dolaczal sie do agresora.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • mary_lu 09.08.19, 11:39
    Oczywiście, nie hodujemy w domu maszyny do walki, tylko miłego towarzysza. Jak na testach w psiej szkole naszej psiny wyszło, że ma potencjał obronny i próbuje walczyć, to byliśmy niebotycznie zdziwieni. I nadal nie widzimy tego w normalnym życiu.
  • jak_matrioszka 09.08.19, 11:51
    Bo tego nie widać w normalnym życiu. Mnie w normalnym życiu nie napadaja za każdym razem jak wychodze z psem, wiec do pewnego czasu ja swojego o skłonności obrończe nie podejrzewałam. I panowie napastnicy też nie. Każdy może sie pomylić.
  • daniela34 09.08.19, 12:54
    Oj, pomylili się smile? Jak jeszcze byłam nastolatką to mój prześladowca z podwórka też się raz pomylił, moja psina (rasy kundel polski nizinny, siegająca dorosłej osobie do kolan) widząc z daleka, że chłopak mnie szarpie nabrała rozpędu i podcięła mu nogi tak skutecznie, że usiadł dość gwałtownie na ziemi. A jak już usiadł, to psina wyszczerzyła zęby w kierunku gardła napastnika. I napastnik omijał mnie od tej pory szerokim łukiem. Napastnik nie był bardzo agresywny, ale stosował tzw.końskie zaloty, co było upierdliwe i nieprzyjemne. Mojej psinie też się nie spodobało najwyraźniej
  • jak_matrioszka 09.08.19, 11:42
    Nie, nie wyobrażam sobie. Za to obrony też sobie nie musze wyobrażać, tak do trzech napastników to nawet prawie wiem jak to wyglada. Prawie, bo psu zajeło to trzy sekundy i dobrze sie nie przyjrzałam.
  • mondovi 09.08.19, 11:46
    Mam labradora, więc wyobrażam sobie. Jedyne co robi - to gdy syn dla zabawy boksuje się z bratem, to stara się między nimi stanąć i ich rozdzielić.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • malia 09.08.19, 11:48
    Zależy, jak mój pies ( malutki kundel) idzie ze mną jest gotów rzucić się na wszystko, nawet profilaktycznie. Wygląda to tak, że idzie osoba z wielkim psem, a moj dostaje piany i wścieklizny, idzie facet za blisko - to samo, szczeka warczy. Jak ten sam pies idzie z moim męzem nic go nie rusza, jak idzie z córką szczeka na zagrozenia, ale tylko niektóre.
    Jak otwarta jest brama wjazdowa i ktoś idzie przy ogrodzeniu to leci i szczeka, ale tylko do progu tej bramy, na zewnątrz nie wychodzi
    I na spacerach często widuję duże psy, mój jak jest ze mną ujada w stronę psa i właściciela i duży pies kładzie się na środku drogi, leży i czeka aż się oddalimy
  • jak_matrioszka 09.08.19, 11:54
    Bo ten duży jest szkolony, a Twój Ciebie uważa za słabego członka stada i broni.
  • volta2 09.08.19, 12:54
    masz najgorszy typ psa, jaki jest mi znany, serdecznie nie znoszę tego typu ujadaczy,
  • alpepe 09.08.19, 14:06
    podpisuję się.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • saszanasza 09.08.19, 14:27
    alpepe napisała:

    > podpisuję się.
    >

    O tak! Trzeba go potraktować jakimś psim behawiorystą😬


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • solejrolia 09.08.19, 14:39
    Oczywiscie, że taki ujadacz powinien zostac ułożony, jest nieobliczalny i zwyczajnie zalękniony, totalnie niezsocjalizowany, i dlatego reaguje atakiem na wszystko co w jego zasięgu ...tragedia...

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • betty842 10.08.19, 10:45
    Ale niektóre psy po prostu mają taką naturę. Ja mam ratlerka i one z natury są bardzo szczekliwe. Raz nawet wet przed szczepieniem spytała "przyjazny?". Ja na to "raczej nie" a ona "jak większość psów tej rasy". Na spacerach szczeka na wszystkich i zachowuje się jakby chciał kogoś rozszarpać co zazwyczaj wzbudza rozbawienie w przechodniach bo "nie widać a słychać". Nie ukrywam że denerwuje mnie to i staram się stosować do wskazówek behawiorystów ale średnio to pomaga.
    Wiem że ludzie nie lubią takich szczekliwych psów, każdy woli pieska który jest przyjaźnie nastawiony do całego świata ale mój taki nie jest. Co prawda na dzień dobry obszczeka każdego gościa ale za kilka chwil już pcha się każdemu na kolana.
  • umi 10.08.19, 14:26
    Jesli nad nim panujesz, to pol biedy. Pies to jest pies, nie słowik. Ma szczekac, nie swiergotac Pavarottiego. Wiec ludzmi bym sie nie przejmowala. Smiejace sie, czy wolajace do siebie przy zabawie dzieci tez niektorych denerwuja. Wszystkim sie nie dogodzi.
    Ale uwazalabym, zeby on nie atakowal. Wlasciciele lekcewaza czasem mozliwosci takich maluchow, a to tez ma zeby. I niewychowane moze dziabnąć, wiec lepiej miec go pod kontrolą (chyba, ze nie ma takich pomyslow i tylko szczeka, wtedy nie ma sie czym martwic).
  • betty842 10.08.19, 19:47
    Dużo szczeka ale nie dziabnie. Chyba że ktoś chce go pogłaskać bo przecież "taki malutki słodki piesek" to wtedy czuje się zagrożony i może dziabnąć...
  • betty842 11.08.19, 09:26
    betty842 napisała:

    > Dużo szczeka ale nie dziabnie. Chyba że ktoś chce go pogłaskać bo przecież "tak
    > i malutki słodki piesek" to wtedy czuje się zagrożony i może dziabnąć...

    Tzn jak ktoś nieznajomy chce go pogłaskać mimo że on szczeka lub widać że pies unika kontaktu a ktoś i tak pcha ręce do głaskania.
    Kiedyś oglądałam sporo programów behawioralnych i wiem że wbrew pozorom nie powinno głaskać ssie psów których nie znamy nawet jeśli przyjaźnie się zachowują. Lepiej dać rękę do powąchania (choć tu już też słyszałam sprzeczne opinie ale mój pies rzeczywiście wolli najpierw obwąchać niż od razu być głaskany przez nieznajomych).
  • niktmadry 09.08.19, 14:17
    A nie da sie go jakos wychowac?
  • summerland 09.08.19, 16:18
    Tak samo robi pies znajomych, szczeka na spacerach na psy, ludzi, rowery nawet samochody. I jest to taki wsciekly zazarty szczek. Bardzo ciezko go wyprowadzac bo ciagnie z calej sily mimo , ze jest nieduzy. Na nalkonie tez tak szczeka jak zonaczy czlowieka czy psa.Chodzi raz w tygodniu do psiego przedszkola zeby sie socjalizowal z innymi psami ale to nic nie daje. Tam jest grzeczny i spokojny w grupie psow. Niestety taki glupol im sie trafil, nie wszystkie psy sa madre.
  • tairo 09.08.19, 20:21
    Na takie zachowanie psie przedszkole w celu socjalizacji z innymi psami nic nie pomoże.
    To nie pies głupol, tylko jego właściciele.
  • summerland 09.08.19, 21:48
    No wiekszosc psow tak sie nie zachowuje.
  • umi 09.08.19, 17:13
    Popracuj z nim troche komendami. Cos typu siad, lezec, łapa, albo cokolwiek, czego go uczyliscie. Najpierw w domu, bez dodatkowych bodźców, potem na spacerze. A jak bedzie szczekal, staraj sie odwracac uwage (najlepiej kiedy obiekt odszczekanai bedzie jak najdalej). I chwal jak bedzie sie uspokajal. Troche cierpliwosci i zalapie. On sie pewnie nie czuje przy Tobie bezpiecznie, wiec na wszelki wypadek broni was oboje. Jak mu pokazesz, ze tez jestes szefem w stadzie, to sie uspokoi i poczuje pewnie. Nie krzycz, nie szarp smycza itd,. bo sie nauczy, ze człowieka sie nie broni i zabijesz w nim inicjatywe. A jednak warto, zeby wiedzial, ze czasem sie broni, tylko nie przed kazdym a przed konkretnym wrogiem.
  • janja11 09.08.19, 19:10
    malia napisała:

    > Zależy, jak mój pies ( malutki kundel) idzie ze mną jest gotów rzucić się na w
    > szystko, nawet profilaktycznie. Wygląda to tak, że idzie osoba z wielkim psem,
    > a moj dostaje piany i wścieklizny, idzie facet za blisko - to samo, szczeka wa
    > rczy. Jak ten sam pies idzie z moim męzem nic go nie rusza, jak idzie z córką s
    > zczeka na zagrozenia, ale tylko niektóre.


    O matko, masakra taki "pupil". No, nie zadbaliście o odpowiednią socjalizację pieska.
    Profesjonalne szkolenie by się przydało dla pieska i... właściciela.

  • lauren6 09.08.19, 11:52
    Oczywiście, że tak.
  • verdana 09.08.19, 13:26
    Mój mops zapewne oczekiwałby, że jak przyszedł gość do domu, to go czymś nakarmi, jak już załatwi sprawę z panią. Ale jak sie koty biją, to mops je bardzo sumiennie rozgania, a one przychodzą z pretensją, ze nie dał im się pobawić.
  • karola2122 10.08.19, 22:26
    ooooo, lubię takie zwierzęta <3
  • anorektycznazdzira 09.08.19, 13:58
    Nie mam psa, bo nie lubię, ale jest dla mnie oczywiste, że są różne. Jeden by bronił, inny nie.

    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • niktmadry 09.08.19, 14:16
    Ja wyjechalam na wakacje na dwa tygodnie. Pies zostal sam w domu, zatem poprosilam sasiadke, zeby go karmila i wyprowadzala. Jak sasiadka weszla do naszego mieszkania - pod nasza niepbecnosc - to pies przestraszony wszedl za lozko i za nic nie chcial wyjsc. Az kobieta przerazona dzwoni do nas z pytaniem czy mysmy jednak psa nie zabrali ze soba bo ona chodzi po naszym mieszkaniu i nie moze go znalexc. Na spacery tez nie xhcial z nia wychodzic.
    To tyle z mojego psa obronnego, ktory dzielnie powinien bronic mieszkania przed zlodziejem.
  • kropkacom 09.08.19, 14:18
    Biedny pies.
  • niktmadry 09.08.19, 15:45
    Tak zle a tak niedobrze. Jakby dzieci na wakacje nie jechali nigdzie to napisalabys biedne dzieci. Jakbym osa przywiazala do drzewa w lesie lub oddala do schroniska to wyrodny wlasciciel. Nie wyobrazam sobie nie jezdzic na wakacje przez 12-15 lat. Nie wszedzie mozna zabrax psa. mial zapewniony dostep do swiezej karmy, swiezej wody i spacery 3 razy dziennie. Byl w swoim domu. Bez przesady.
  • alpepe 09.08.19, 15:59
    Pies ma maksymalie inteligencję siedmiolatka, zostawiłabyś siedmiolatka samego w domu? Oczywiście, sąsiadka by mu robiła trzy posiłki dziennie i zabierała na krótko na plac zabaw...

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • niktmadry 09.08.19, 16:36
    Moim zdaniem to lepsza opcja niz hotel dla psow bo pies zostal w swoim domu. Jak Wy dzieciom swiat pokazujecie majac psa?
  • reinadelafiesta 09.08.19, 18:35
    Niktmądry
    Nie mam serca oddawać moich psów do hotelu, więc na czas wyjazdu zapewniam im opiekę w naszym domu. Znalazłam zaufaną osobę, która zgadza się mieszkać z nimi. Oczywiście płacę za to.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • betty842 10.08.19, 13:09
    My jednak psa do hotelu dajemy. Pies tęskni tak czy siak, obojętnie czy jest u siebie w domu czy w hotelu. Mam dwójkę znajomych którzy na czas wakacji zostawiają psa w domu, piętro niżej w tym samym domu mieszkają teściowie więc psa karmią i na spacer wyprowadzają. W obu przypadkach pies tęskni, nie chce jeść. Też rozważałam przez moment czy nie zostawić psa w domu a ktoś chodziłby 3-4 razy dziennie wyprowadzić go na
  • betty842 10.08.19, 13:15
    Za szybko się wysłało.
    Też rozważałam przez moment czy nie zostawić psa w domu a ktoś chodziłby 3-4 razy dziennie wyprowadzić go na spacer jednakże naszemu psu raz na jakiś czas zdarzy się załatwić w domu (nie wychodzimy z nim o stałych porach tylko jak chce, latem jest taras cały dzień otwarty więc wychodzi kiedy chce). Więc nie chciałabym wymagać od osoby która przyjdzie go wyprowadzić żeby jeszcze po nim sprzątała.
  • magdzialena78 09.08.19, 18:22
    3 latka...popłynęłaś
  • alpepe 09.08.19, 20:58
    Ja czytałam, że najmądrzejsze rasy, bodajże border collie mają inteligencję 6-7 letniego dziecka. Nic nie popłynęłam. Moja suka jest jak dwulatka big_grin

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • solejrolia 09.08.19, 14:33
    Jeden z moich psow jest obronny- nauczony jest obrony mnie, mojej osoby . ( szkolenia, pokazy i takie tam, nie w kij dmuchał :-p) Zatem tu nie ma dyskusji: jest komenda, pies mnie broni.

    Natomiast drugi psiak, on jest nastawiony na terytorium, ale nie potrafi mnie obronić, bo nie był uczony ani obrony, ni ataku w razie sytuacji niebezpiecznych, nie zna rowniez takich komend . Wiec w tym przypadku oczywiście że jestem w stanie sobie wyobrazić podobną sytuację.
    O ile broniłby domu- szczekanie, warczenie, jest czujny i lepiej reaguje niż alarm, tak mnie z pewnością by nie obronił, raczej by szukał we mnie oparcia.


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • slonko1335 09.08.19, 14:37
    Oczywiście. Nasza psica jest pozbawiona agresji i nie zaatakowałaby człowieka.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kryzys_wieku_sredniego 09.08.19, 16:00
    Mam mopsa ... Jest waleczny, ale raczej wątpię żeby zagryzł wilczura.
  • aga_mon_ber 09.08.19, 16:02
    Widziałam na własne oczy podobną sytuację.
    Kobietę napadnieto, pies zwiał. Był to mix amstaffa .
    Nim ludzie dobiegli do napadnietej, żeby jej pomóc, pies stał już pod domem A napastnik uciekł do lasu...
  • umi 09.08.19, 17:05
    Dlatego, ze byl mixem amstafa pewnie od poczatku bardzo silnie tłumino w nim wszelkie odruchy obronne. Z rasami obronnymi ludzie przesadzja albo w jedna (robiac z nich bomby masowego razenia) albo w druga strone (u tych łagodniejszych tłumiac wszelkie naturalne instynkty, zeby byly całkowicie "bezpieczne dla uzytkownika"). Jesli byl madry i nieagresywny z natury, to po entym skarceniu za jakakolwiek inicjatywe nauczyl sie, ze człowieka absolutnie nie wolno ruszyc w zadnej sytuacji. I nie ruszyl.
  • summerland 09.08.19, 16:06
    Chyba nie wszystkie psy sa obronne.
  • stara-a-naiwna 09.08.19, 16:15
    mój pies mógł by tak zareagować
    jest ogólnie bardzo lękowy
    i to ja jestem jego obrońcą wink
  • mid.week 09.08.19, 16:24
    Moj ma gen obrońcy. Jakis pijus machal do mnie lapskami a pies caly nastroszony, kly wywalił i taaak zawarczal ze sama sie go przestraszylam
  • default 09.08.19, 16:37
    Mam trzy małe kundelki. Dwa by na pewno szczekały, jedna (mniejsza) być może i rzuciłaby się na napastnika. Jest odważna, nigdy nie ucieka przed dużym psem - siada na tyłku i warczy szczerząc zęby, gdy ją zaczepia.
    Najmniejsza jest okropnym tchorzem i to ja musze jej bronić przed wszystkim.
    Ale miałam kiedyś wilczura, który mało nie odgryzł nosa facetowi, który podszedł do nas znienacka, z pytaniem o ulice. Wg psa był to atak.
  • ajaksiowa 09.08.19, 16:46
    Podoba mi się ten temat,przyznam że nie wiem czy nie byłabym zawiedziona zachowaniem psa ale mam nadzieję że przynajmniej kręciła by się blisko mnie bo sunia z rodzaju kochających ludzi jest😒

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • majenkir 09.08.19, 16:58
    kozica111 napisała:
    > że zostajecie zaatakowani w domu, na ulicy a wasz pies który jest świadkiem ata
    > ku was nie broni, nie szczeka tylko stoi jak słup lub ucieka?


    Nie trzeba sobie wyobrazac wink




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • umi 09.08.19, 17:00
    Zdazaja sie psy pacyfiści. Ale czesciej przy prawdziwym ataku, napastnika z tzw. złymi intencjami mozna sie mocno zdziwic, bo generalnie nawet bardzo mały pies moze sie wykazac gigantyczna odwaga kiedy chodzi o prawdziwe zagrozenie. Nie koniecznie bedzie reagowal przy wyglupach, albo osobie przypadkowej bez złych intencji, ale przy ataku jako ataku juz tak. Pod tym wzgledem one sa niesamowite smile Inna sprawa, ze nikomu nie zycze, by znalazł sie w sytuacji pozwalajacej mu poznac swojego psa od tej walecznej strony.
  • kokosowy15 09.08.19, 17:14
    Mój owczarek nikogo przez całe swoje życie nie złapał zębami, ale zdarzyło mu się kilka razy przewrócić człowieka, który albo chciał sprawdzić, czy pies potrafi bronić, czy źle odczytał intencje (facet chwycił moja Zone za ramię, bo myślał że to znajoma). Poza tym był bardzo towarzyski, szczególnie w stosunku do dzieci, bo był terapeuta.
  • umi 10.08.19, 14:21
    No wiec własnie smile Do rany przyloz, ale jak musial, to bronil. Bardzo dobrze zareagowal zreszta, przewracajac i unieruchamiajac podejrzana osobe, zamiast sie na nia szczerzyc czy gryźć.
  • makurokurosek 09.08.19, 17:11
    Nie tylko wyobrażam sobie taką sytuację ale w takiej byłam. Moja mama miała kundlowatego owczarka niemieckiego , znajdę z poważną traumą, pies bardzo łagodny. Pewnego razu na spacerze spotkałam ekshibicjonistę, pies zamiast wyczuć mój niepokój i przynajmniej trzymać się mnie blisko, poleciał się z golasem przywitać smile.
  • helka.pentelka 09.08.19, 19:49
    Mam psa, którego trzeba bronic przed całym światem. Do tego potwornie boi się innych psów, bo kiedyś został pogryziony przez watahę wałęsających się kundli.
    Kiedyś byliśmy na wakacjach i w sąsiednim domku mieszkała rodzina z wielkim, młodym, rozbrykanym i mega przyjacielskim chartem. Bydlę było wysokie, skoczne i kochało wszystkich. Moja psina na jego widok panikowała, nawet właziła ze strachu pod dziecięcy wózek. Któregoś ranka dryblas podleciał do mnie, chcą się przywitać. Przyklęknęłam głaszcząc go, więc spróbował polizać mnie po twarzy. Wtedy mój bohaterski psióń rzucił się na niego w obronie pańci.

    Kolega miał labradora, który kompletnie nie zauważył, że pana zaatakował jakiś zbir i to poważnie, bo w szpitalu się skończyło.
  • default 09.08.19, 20:30
    >>>>Przyklęknęłam głaszcząc go, więc spróbował polizać mnie po twarzy. Wtedy mój bohaterski psióń rzucił się na niego w obronie pańci.

    Przypuszczam ze to była raczej zazdrość, a nie chęć obrony pańci wink ale bohaterstwem się wykazał smile
  • sirella 09.08.19, 23:20
    Dok ładnie. Pies nie bronił pańci tylko swojego prawa wyłącznej własności głasków d pańci.
  • czarniejszaalineczka 10.08.19, 14:50
    chciał kiełbaskę

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • miniofilka 09.08.19, 20:41
    Mam labradorkę, więc nie sądzę, by mnie broniła, bo ona kocha wszystkich. Zresztą nie wiem, nie byłam w takiej sytuacji

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • thaures 09.08.19, 22:11
    Tak. Myślę, że mój osobisty pies mógłby się tak zachować. Lub od razu paść na zawał
  • wioskowy_glupek 10.08.19, 07:11
    Oczywiscie, mój by uciekł albo się dolaczyl

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • dzidzia_ch 10.08.19, 14:30
    Mam goldenkę wiec jest duże prawdopodobieństwo żeby zwiała.
    Chociaż ostatnio jak gość z pizzą wszedł przez furtkę to rzuciła się w jego kierunku z warczeniem .
    Oczywiście gdy tylko wyczuła zapach pizzy schowała kły i zaczęła tak machać ogonem ze jej się prawie dupsko urwało 😃.

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka