Dodaj do ulubionych

Czy struś czuje się źle z tego powodu, że nie jest

09.08.19, 12:45
żyrafą?
Polecam artykuł: zwierciadlo.pl/psychologia/przestac-sie-starac
Bardzo mi pasuje do ematki, zwłaszcza to "wystarczy tylko".
Dało mi też do myślenia stwierdzenie, że człowiek ma potrzebę uznania większą, niż potrzeba miłości. Chyba się z nim zgadzam. Dodałabym jeszcze akceptację.
Jak to jest z Wami? Doceniacie siebie, swoich bliskich i dalszych? W jaki sposób?
Porównujecie się z innymi czy ze samą sobą?

Ja się łapię czasem na tym, że pewne rzeczy są dla mnie oczywistą oczywistością. A dla innych mogą przecież nie być, za to co innego jest dla nich oczywiste. Zastanawiam się nad tym, jak doceniać by to moje docenianie karmiło. Dbać o komunikację, chwalić wszystko jak leci, czy też wyczuć za co druga osoba najbardziej chciałaby się czuć doceniona i na to zwłaszcza zwracać uwagę?
Tak w ogóle to żałuję, że pewne refleksje przychodzą dopiero z wiekiem, że tyle lat się "starałam", zamiast skupić się na odkrywaniu tego, w czym jestem dobra i z czym mi dobrze. Mam wrażenie, że obecne czasy wybitnie temu nie służą, ta społeczna presja na bycie idealną (wstaw dowolną rolę) zwłaszcza.
--
"Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
Edytor zaawansowany
  • anika772 09.08.19, 12:54
    Dotarłam do tego zdania:
    "Przyszliśmy na świat ze wszystkim, czego tak naprawdę potrzebujemy."
    I jakoś odechciało mi się czytać dalej...
  • pade 09.08.19, 13:18
    No to się faktycznie naczytałaśbig_grin


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • piataziuta 09.08.19, 13:47
    Nic nie straciłaś.
    Ja przeczytałam do końca - żeby nie było, ale zmęczył mnie ten mdły gniot.
  • piataziuta 09.08.19, 13:46
    Szokujące, jak dużo można paplać na oczywisty temat.
    Jak ja nie cierpię takiej kilometrowej pisaniny o niczym!
  • asia.sthm 09.08.19, 16:41
    > Szokujące, jak dużo można paplać na oczywisty temat.

    Dla wielu ludzi to wcale nie sa oczywistosci, dla wielu Kasia jest zbawieniem bo w zyciu na te proste "objawienia" sami z siebie nigdy by nie wpadli. Ludzie kotluja sie przez cale zycie az sie zupelnie wypala. Mlodzi sie wypalaja bo koniecznie chca byc zyrafa a nie bronboze soba.
    Kasia dobrze wie, ze o tym trzeba paplac i jak widac do wielu przemawia lepiej niz ....ten z ambony na przyklad. (glupi przyklad, ale niech mi bedzie big_grin)

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • kk345 09.08.19, 17:03
    Otwarłam ten artykuł tylko po to, zeby sprawdzić, kto zacz ta "Kasia" big_grin
  • pade 09.08.19, 23:16
    Kasia w ogóle wykonuje bardzo dobrą robotę, jeśli chodzi o kobiety.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kk345 09.08.19, 23:22
    Obie jesteście z nią blisko zaprzyjaźnione?
  • double-facepalm 09.08.19, 23:27
    Mogłaby pisać trochę inaczej niż mówi na żywo, widziałam migawki ze spotkan. Ciężko czytać.
  • malia 09.08.19, 14:18
    Struś nie czuje się źle z powodu , że nie jest żyrafą, bo jego mózg i rozum nie jest w stanie przetworzyć informacji i myśleć, tak jak mózg człowieka. I nie ucieknie się od porównywania się z innymi, a bez starania się daleko nie zajdziemy.
  • nenia1 09.08.19, 15:02
    Na pewno nie chwalić za wszystko jak leci, bo to się po prostu dewaluuje, i nikt nie traktuje takiego chwalenia szczerze. Nie ma też sensu chyba wyczuwać, za co druga osoba chciałaby być najbardziej chwalona, bo to też nie wypływa z wewnętrznego przekonania, a to jest klucz do sukcesu, wierzyć w to, co chwalimy. Trzeba popracować nad własnym sposobem widzenia świata, tak by zacząć widzieć szklankę w połowie pełną, bo bardzo wiele rzeczy zależy od tego jaki mamy skrypt interpretacji i faktycznie zaakceptować to, że nie jest się ideałem i nie ma idealnych ludzi, oczywiście może pisać, że to banały, szkoda tylko, że te banały tak rzadko spotyka się w praktyce, w codziennym życiu. Ludzie leczą kompleksy agresją, chamstwem, poniżaniem innych bo to jedyny najprostszy i najczęstszy sposób poczuć się przez chwilę kimś.
  • pade 09.08.19, 15:17
    To ja skrócę pytanie: Jak docenić, żeby ktoś poczuł się doceniony?
    A co do banałów, to jasna sprawa, że żadne banały to nie są. Wręcz podstawy, których ludzie nie mają i nawet nie wiedzą, ze im ich brakuje.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • tt-tka 09.08.19, 15:28
    pade napisała:

    > To ja skrócę pytanie: Jak docenić, żeby ktoś poczuł się doceniony?


    Szczerze i z przekonaniem. Docenianie "grzecznosciowe", "na pocieche" nie jest wiele warte ani budujace, a takie "na zachete" owszem jest, ale tylko do czasu.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • nenia1 09.08.19, 15:41
    Dokładnie, szczerze, ale wcześniej sama musisz być też poukładaną osobą, która faktycznie akceptuje brak idealności u siebie i u innych, wie, że człowiek to istota niedoskonała, bo to jest istotą człowieka, ale faktycznie to wie i czuje, a nie tylko przeczyta o tym i potem będzie powtarzać, że to oczywistość. Wtedy pojawia się wyrozumiałość dla siebie, dla swoich wad i automatycznie wad innych. Oczywiście, dodaję, nie chodzi o akceptację wszystkiego jak leci typu dziecko nie chce się uczyć, partner/mąż nie sprząta, traci pieniądze na hazard itd. Granice są konieczne, dlatego nie o granice tu chodzi a o poprzeczkę, nie ma sensu ciągle jej windować do góry, obarczając się poczuciem winy, że ciągle jej nie dosięgamy. Sporo czasu tracimy na zmienianie innych, a kluczem do sukcesu jest praca nad sobą. Łagodne podejście do siebie, akceptowanie siebie, poznanie siebie oraz analiza siebie. Wtedy naturalnym stanie się również wyrozumiałość wobec innych, ale połączona również z ustalaniem granic, bo nie o to chodzi, by ktoś wchodził nam na głowę. Jeśli jest się człowiekiem wyrozumiałym, akceptujący ludzkie ułomności to i chwalenie przychodzi naturalnie.
  • pade 09.08.19, 23:17
    Ładnie to napisałaśsmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • wapaha 09.08.19, 16:05
    "człowiek ma potrzebę uznania większą, niż potrzeba miłości"

    Dla mnie to jedno w zasadzie
    Gdzie pod pojęciem :uznanie - rozumiem miłość własną
    I- bywam próżna
  • kobieta_z_polnocy 09.08.19, 20:00
    wapaha napisała:

    > "człowiek ma potrzebę uznania większą, niż potrzeba miłości"
    >
    > Dla mnie to jedno w zasadzie
    > Gdzie pod pojęciem :uznanie - rozumiem miłość własną
    > I- bywam próżna

    Dla mnie też to w zasadzie ta sama potrzeba, bo ta osławiona "miłość" to IMHO potrzeba bycia podziwianym, zaopiekowanym, docenionyym, itd.
    Każdy z nas tak ma, może poza jakimiś wyjątkowo neuroatypowymi przypadkami. Jesteśmy narcyzami i samolubami smile
  • wapaha 10.08.19, 17:06
    prawda wink
  • asfiksja 09.08.19, 16:24
    Nie przepadam za ludźmi, którzy ciągle muszą wyrażać SWOJE zdanie. Są tacy, co muszą, bo się uduszą - tu DOcenią, tu pochwalą, wyrażą delikatną dezaprobatę albo jawnie skrytykują. Mnie po prostu aż tak nie interesują opinie innych ludzi na mój temat, sorki. Natomiast zawsze chętnie porozmawiam o opiniach na tematy zlokalizowane poza mną. I zawsze się cieszę, jeśli ktoś docenia mój pomysł do tego stopnia, że np. chce go razem ze mną realizować. Nie musi wcale werbalizować peanów i wysławiać mnie po jarmarkach.
  • zadz.iora 09.08.19, 16:43
    pade napisała:

    > Ja się łapię czasem na tym, że pewne rzeczy są dla mnie oczywistą oczywistością
    > . A dla innych mogą przecież nie być, za to co innego jest dla nich oczywiste.
    > Zastanawiam się nad tym, jak doceniać by to moje docenianie karmiło.

    Brzmi jak kolejne staranie się smile "Jak się postarać i docenić tak, żeby poczuł się doceniony". Nijak. Uznać, zauważyć - spontanicznie, szczerze, ot tak. To raczej po stronie docenianego leży, żeby poczuł się doceniony lub nie.

    Artykuł zwraca uwagę, żeby siebie samą docenić za te "oczywiste oczywistości" i jednocześnie doceniać innych za to, czego w naszych "zasobach" nie ma - jedno i drugie jest tak samo cenne. Przeformułowałabym pytanie "jak doceniać, by moje docenianie karmiło" na "kiedy i w jakich momentach ja czuję się doceniona" i czy mogę, analogicznie, w podobnej formie i sytuacji docenić drugą osobę za x y lub z.
  • pade 09.08.19, 17:57
    No patrz, masz mnie😃 chyba się z tego starania nigdy nie wyleczę.
    Dziękuję za zwrócenie uwagi, serio.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • snakelilith 09.08.19, 17:10
    Nie doczytałam artykułu nawet do połowy, bo mnie czytanie tego tekstu męczy. Osobiście wyznają zasadę, że nikt nie jest i nie może być perfekcyjny, każdy jednak coś tam i potrafi, więc zamiast tracić czas na uzupełnianie braków i docenianie miernych postępów (u siebie i u innych), powinno się bardziej rozwijać własne talenty i na tej podstawie budować sobie samoocenę, albo pomagć budować innym. Jeżeli o tym jest artykuł, to dobrze. wink Zdaję sobie jednak sprawę, to to trudne, bo akurat w dzieciństwie, kiedy kształtuje się osobowość człowieka, poddani jesteśmy szkolnemu praniu mózgu i zwraca się uwagę na to, czego nie potrafimy i koncetruje na metodach dociągania do średniej, a nie na chwalenie za to, w czym jesteśmy ponadprzeciętni i na stymulacji rozwoju naszych talentów. To mocno nas ustawia na dorosłe życie, dlatego później też ciągle koncentrujemy się na naszych słabościach i ciągle porównujemy z innymi. I próbujemy dorównać do innych, w kategoriach, dziedzinach, tematach, w których nie możemy stać się dobrzy i które nie mogą nasz uszczęśliwić, bo są kategoriami innych.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku."
    - bywalec.hoteli
  • pade 09.08.19, 23:22
    Tak, artykuł jest o tymsmile
    Szkoła szkołą, ja w domu słyszałam dokładnie to, o czym pisze Kasia "dlaczego 4+ a nie 5?", przy czym czwórki zdarzały mi się naprawdę rzadko... Mnie się takie artykuły podobają, bo przypominają te "oczywistości", a poza tym, bardzo panią Miller lubię.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kobieta_z_polnocy 09.08.19, 20:05
    pade napisała:

    Doceniacie siebie, swoich bliskich i dalszych?

    Tak. Choć nie zawsze jest to okazywane w bezpośredni werbalny sposób.
    >
    > Ja się łapię czasem na tym, że pewne rzeczy są dla mnie oczywistą oczywistością
    > . A dla innych mogą przecież nie być, za to co innego jest dla nich oczywiste.

    No, jest to istotnie oczywistość, ale często o tym zapominamy.

    > Zastanawiam się nad tym, jak doceniać by to moje docenianie karmiło.

    Ale po co? Tzn. rozumiem te rozważania w przypadku własnych dzieci, najbliższych, kiedy istotnie chcemy ich odpowiednio "nakarmić", ale nie przesadzajmy z tym staraniem się, zwłaszcza wobec ludzi w ogólności. Tak naprawdę ludzi pod tym względem nie da się całkowicie "nakarmić", jesteśmy takimi studniami bez dna. Zawsze będzie potrzeba więcej i więcej docenienia, nawet u zadowolonych z siebie jednostek. Lepiej więc się na tym całkowitym docenianiu inych nie fiksować i wiedzieć, kiedy się zatrzymać.
  • pade 09.08.19, 20:22
    Mnie chodzi właśnie o najbliższych.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • chococaffe 09.08.19, 20:25
    Mam wrażenie, że obecne czasy wybitnie temu nie służą, ta społeczna presja na bycie idealną (wstaw dowolną rolę) zwłaszcza.”



    Nie zgadzam się z demonizowaniem „obecnych czasów”. „Kara” za wyłamanie się ze społecznych oczekiwań nigdy nie była tak niska jak teraz.

  • nenia1 09.08.19, 20:55
    Ty piszesz o byciu innym od reszty, pade o byciu lepszym od reszty. To niekoniecznie to samo.
  • lily_evans11 09.08.19, 23:59
    Nie na temat zupełnie, ale sprawdź pocztę smile)).
    PS. Stawiam śmiałą tezę, że jak Cię życie naprawdę przeczołga obiektywnymi problemami, to potrzebę uznania masz w doopie, chcesz tylko, żeby Twoje koszmary się skończyły.
    Buziaki więc. Zajrzyj, bo inaczej będę znowu czekać 2 m-ce big_grin.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • pade 10.08.19, 17:03
    Lily, zajrzę wieczorem. Teraz jestem poza domem a z komórki nie potrafię się zalogować do poczty.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • lily_evans11 11.08.19, 11:50
    Odpisałam rano smile

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • smillla 11.08.19, 15:08
    Nie zgadzam się z deprecjacją "starania" jako synonimu samodyscypliny i przeciwstawiania go odkrywaniu wrodzonych predyspozycji, które rzekomo ma samo, bez starań, doprowadzić do szczęścia i sukcesu.
    Nawet najwspanialsze talenta diabli wezmą, jeśli ktoś nie będzie nad nimi pracował, czyli starał się, czyli brnął przez milion nieudanych prób, przeszkody, zwątpienia. Ponadto tym, co uszczęśliwia większosć ludzi, jest błogie lenistwo i obfita konsumpcja tudzież jakieś igrzyska, więc, zgodnie z tezą artykułu, najlepiej nie pracować, nabrać kredytów i żyć zgodnie z tym, co uszczęśliwia. Staranie się jest ważne a nawet fajne. To taka gra życiowa w stawianie sobie celów, ekscytująca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka