Dodaj do ulubionych

Wykuczenie społeczne-bezrobocie-depresja-starość

09.08.19, 22:39
Pewnie jeszcze alkoholizm, bo piję piwo z Biedronki cena zdecydowanie mniej niż dwa złote.
Dobra przyznaję, że mam dziś wyjątkowego doła. W życiu dokonałam samych złych wyborów. Tą kroplą przepełniajaca czarę było odrzucenie w fundacji pomagającej znależć pracę.
Jeśli komuś popsułam humor przepraszam, ale musiałam komuś powiedzieć, wykrzyczeć.
Wiem, że nikt mi nie może pomóc.

Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 09.08.19, 22:44
    Piwo za zdecydowanie mniej niż 2 zł to nie piwo.
    Co to znaczy odrzucenie w fundacji pomagającej znaleźć pracę?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • double-facepalm 09.08.19, 22:51
    Powiedzieli pewnie ze projekt jest dla młodszych niż ona. Szczerze ziwne, bo powinni wspierać osoby 50-55+
  • aerra 10.08.19, 00:44
    Może powiedzieli, że właśnie dla starszych?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • double-facepalm 10.08.19, 09:02
    Nie zrekrutowali jej do tego projektu, sama pisała. W poprzedniej edycji pomagali głównie NEETS w wieku20-30, to też watkodajka napisała. Rozumiem, ze masz podstawy, żeby podważać jej wersje wydarzeń? 😂
  • aerra 10.08.19, 20:16
    Podważam jedynie twoje, a nie jej wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • szorstkawelna 09.08.19, 22:48
    Nie Ty jedna dokonalas wielu złych wyborów. Czasem życie bywa naprawdę wstrętne, ale pamiętaj, że jeszcze może być lepiej. Dziś wypij to piwo, pouzalaj się jeśli potrzebujesz. Domyślam się, że jest Ci ciężko i zle, ale jutro czy pojutrze zastanów się jakie masz opcję, może poradz się kogoś i zawalcz jeszcze raz. Pomału. Dasz radę. A na dziś przesyłam glaski - wiem jak źle bywa i że jak się sypie, to często jedno za drugim...
  • 123zielona123 09.08.19, 23:07
    Odrzucenie w fundacji pomagającej znaleźć pracę? Nie nie powiedzieli nic, ale nie zakwalifikowałam sie do programu. Siedząc w poczekalni widzałam osoby z poprzedniej edycji. Ok 20-30 lat.
    Piwo nie piwo ale alkohol. Mam jeszcze w barku chyba 5 letnie wino. Niby im starsze tym lepsze?
    W moim przypadku może być tylko gorzej i gorzej. Niestety żadnej nadziei. Chyba, że wygram w totka, ale nie gram bo brak kasy.
  • double-facepalm 09.08.19, 23:17
    Miasto na K na południu PL?tam takich szkolen/staży pewnie znacznie więcej niż to o które się ubiegalas. I niby w wielu fundscjach deklarują, ze za wiek 50+ są dodatkowe punkty przy naborze.
  • iberka 10.08.19, 12:36
    Kraków? Co kilka dni dostaję oferty z takimi stażami. A KIS próbowałaś? Nie poddawaj się, bo wychodzenie z dołka jest trudniejsze niż próby przetrwania na górze. Działaj ile możesz i uwierz, że wiem co to znaczy nie mieć nic,nie mieć na walkę ani ochoty na to.
  • aaa-aaa-pl 09.08.19, 23:16
    Mogę się przyłączyć ? Też mam totalnego doła. I mam wrażenie, że każdego dnia dzieje się " coś" ( negatywnego).
  • sirella 09.08.19, 23:26
    baby, może ten dół to od hormonów około menopauzy
  • faustine 09.08.19, 23:32
    Mam bardzo zle doswiadczenia z fundacja z pd Polski ktora "pomaga"znalezc prace. Nie napisze Ci nic konkretnie ale sprawa powinna oprzec sie o sad. Odpuscilam bo i tak stracilam duzo zdrowia a nie zyskalam nic. Wiec akurat dola z tego powodu sobie odpusc😉
  • cruella_demon 09.08.19, 23:36
    Na twoim miejscu wzięłabym pracę poniżej kwalifikacji i z pozycji osoby pracującej starała się szukać czegoś lepszego.
  • 123zielona123 09.08.19, 23:43
    cruella_demon napisała:

    > Na twoim miejscu wzięłabym pracę poniżej kwalifikacji i z pozycji osoby pracują
    > cej starała się szukać czegoś lepszego.
    Sprzątałam na czarno póki siły pozwalały, udzielam też korepetycji ale to główmie pażdzirnik maj. Nik nie przyjmie do pracy na umowę kobiet w okresie ochronnym
  • cruella_demon 10.08.19, 00:35
    W dyskontach, CH, supermarketach biorą jak leci. Ostatnio trafiłam na upośledzonego kasjera. Nie, ze głupi, czy nieogarnięty, z wyraźnym, widocznym upośledzeniem. Miał problem z obsługą kasy, nie umiał wydać reszty, MASAKRA. Osobę starszą, ale w miarę kumatą przyjmą z pocałowaniem ręki. Zwłaszcza, że to Kraków, a nie jakieś zadupie.
    Ewentualnie szukaj na produkcji.
  • agniesia331 10.08.19, 07:58
    Tak samo dorabianie, hodowane roślinnej. Podejdź do jakiegokolwiek marketu i popytaj o PRACĘ NA ETAT.Masz czas na chodzenie po fundacjach i pierdół a przez rok nie podeszła do 10 supermarketów?, Bez jaj. Praca jest w dużych miastach, widzę ludzi na kasie 60 plus
  • katja.katja 10.08.19, 09:11
    Praca w supermarkecie jest bardzo ciężka. Mam kogoś z bliskiej rodziny pracującego tam od lat. Już kiedyś zresztą pisałam. Gdy zrobili nabór dla nowych pracowników 20-latkowie po 3 dniach rezygnowali "bo za ciężko". A co dopiero babina koło 60-tki, która ze względu na stan zdrowia nie może podjąć takiej pracy.
    Nic nie wiecie o pracy "na sklepie", a się wymądrzacie bo "widziałyście kasjera" albo codziennie kupujecie tam bułki.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 10.08.19, 09:15
    To co proponujesz katju?wink
  • katja.katja 10.08.19, 09:41
    Nie wiem jaki realnie jest jej stan zdrowia, ale poszłabym w kierunku renty.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 10.08.19, 09:46
    Napisała jaki jest jej stan zdrowia fizycznego - w normie, zrobiła badania
  • betty_bum 10.08.19, 10:14
    Na łupanie w kościach i zadyszkę nie dostaje się renty.
  • katja.katja 10.08.19, 10:19
    To objawy chorobowe.
    Ma rację ktoś kto tu pisał, że lekarze niezbyt przejmują się dobrą diagnozą i leczeniem osób 40-60 lat .

    --
    Nie dam się wygasić!
  • saphire-2 10.08.19, 10:22
    A jaka jest diagnoza? Jeśli depresja to trzeba brać leki.
    A może lenistwo?
  • katja.katja 10.08.19, 10:29
    Leki na depresję nie działają szybko. Pierwsze efekty są po 2-4 tygodniach. Według statystyk szansa, że pierwszy zestaw leków na depresję będzie tym skutecznym jest mniejsza niż połowa. Zatem aby trafić we właściwy zestaw leków, realnie działający zwykle trzeba co najmniej 2-3 miesięcy. Myślę, że większość osób mających tę chorobę zgodzi się ze mną.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cruella_demon 10.08.19, 11:00
    Na teściu żerują dobre 2 lata, dość czasu, żeby leki zadziałały.
  • katja.katja 10.08.19, 20:01
    Trójka dorosłych nie utrzyma się z 2000 zł miesięcznie, pewnie mają jeszcze jakieś inne dochody.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • triss_merigold6 10.08.19, 20:08
    Pewnie socjal.
  • katja.katja 10.08.19, 20:23
    I dobrze. Wolę by moje pieniądze szły na osoby bez nałogu i nie szkodzące innym niż agresywnych alkoholików i przestępców.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • betty_bum 10.08.19, 09:31
    Handel to nie tylko supermarkety, można zatrudnić się w lodziarni, piekarni, osiedlowym sklepiku, kiosku i wielu innych spokojnych miejscach.
  • katja.katja 10.08.19, 09:44
    W osiedlowych sklepikach też się zapieprza. Jeden pracownik jest od wszystkiego (rozładowywania zamówień, układania na półki i w końcu sama obsługa klienta).
    Kioski to najczęściej własna DG. Lodziarnia - też jest ciężko, zwłaszcza w sezonie. Też akurat ktoś z rodziny (ale tylko wakacyjnie pracuje), więc mam info z pierwszej ręki. To akurat młoda osoba, więc jeszcze ma siłę by tyle stać.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • saphire-2 10.08.19, 09:49
    No to niech nie pracuje, skoro to takie ciężkie. Na razie jeszcze żyje teść i ma emeryturę.
    Jeśli ktoś nie ma z czego żyć, to szuka jakiejkolwiek pracy. Widocznie ona ma z czego żyć. Z emerytury teścia.
  • 35wcieniu 10.08.19, 11:39
    Właśnie. A to na dodatek Kraków - sklepów z rozmaitym badziewiem, pamiątkami, szkłem, wisiorkami, torebkami itd. jest od groma i zwykle na co którymś ogłoszenie o poszukiwaniu sprzedawcy.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • znowu.to.samo 10.08.19, 23:56
    Jeśli siedzisz tylko na kasie, to nie jest tak strasznie. Na samym sklepie natomiast już różowo nie jest...

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • agniesia331 10.08.19, 08:12
    Jak nie na umowę to na zlecenie cię przyjma, Ty nie jesteś w sytuacji gdy masz czas siedziec
  • 123zielona123 09.08.19, 23:40
    Tak miasto Kraków. większość ofert pracy np w Urzedzie Pracy ma wymagania ukraiński biegle. polskich studentów też masa.
    Tak aaa możesz dołączyć, ale mój dół jest głębszy smile smile. Czyli dla 55 letniej baby, która nie da rady pracować fizycznie nie ma NIC.
    Dlaczego wykluczenie społeczne? bo w kinie byłam 15 lat temu, okulary noszę z Rossmana za 9.90, zamiast leczyć zęby to u wrywam na NFZ.
    Wisienka na torcie: teść utrzymuje nas ostatnio dając 2000 zł -mąż z zaburzeniami psychicznymi nie pracuje, syn za dwa lata skończy studia, ja ..? niestety teść chyba nie dożyje setki. W sumie fajny gość , ale ostatnio schudl, skurczył się. Widziałam wiele śnierci i wiecej jak pół roku nie pociągnie. Dla syna najlepeij byłoby gdybyśmy szybko umarli, ale bezpłatnej eutanazji nie oferują
  • miniofilka 09.08.19, 23:47
    Weź choćby pracę na ochronie. Lepsze to niż nic....

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • lepkowe 10.08.19, 00:00
    Cudów nie ma.
    Teść umrze. Pójdzie mąż, ściągnie i ciebie.

    W tym kraju liczą się tylko młodzi. Na nich lekarze mają pomysły, chcą ratować, leczyć...
    Starych tzn między 40-60 pomijają...
    No i przesrsny w polscy kult pracy. Musisz pracować. Syna ucz żeby przeszedł na ops, wyrobił papiery, diagnozy.
    Inaczej skończy jak wy.
  • double-facepalm 10.08.19, 00:08
    Ale synowi nic nie dolega i chyba nawet jakoś ciągnie dzienne studia na AGH.
  • agniesia331 10.08.19, 08:06
    Bez ja dzienne studia na AGH wymagają buzo roboty. Czyli syn robi co powinien mnie w Wwie mnóstwo osób po AGH i jest t w kopo tzw creme de la creme jeśli chodzi o pensje. problem to autorka i jej mąż. Syn po prostu najlepiej pomoże rodzicom.gdy nie powieli ich losu i za rok zacznie juz na 5 roku pisania pracy szukać pracy w zawodzie. A rodzice gdyby znaleźli byle jaka pracę już byliby więcej do przodu niz te 2 tys od teścia, mieliby np 3600 do ręki z 2vpensji..No ale siedząc i pisząc rzewne posty od roku autorka pracy nie znajdzie bo woli narzekać.
  • alin9 09.08.19, 23:53
    Nie znam realiów Krakowa?Czy tam nie ma agencji pracy?Szukałaś osobiście?Jakoś nie mam skojarzeń urząd pracy=praca.
  • rozalia_olaboga 09.08.19, 23:53
    A nie myślałaś o wyjeździe za granicę na miesiac-dwa? Znasz jakieś języki?
  • agniesia331 10.08.19, 07:55
    Weź po prostu jakąkolwiek pracę, nawet ta minimalna to będzie te ok 2 tys które daje wam teść. Wyuczona bezradność to to, że zamiast brać to co jest ty się blakasz po fundacjach. Nie wierz w fundację, UP.
  • agniesia331 10.08.19, 08:14
    Jeśli udzielalas korepetycji to do szkoły nie można?, nie ma nauczycieli. Nawet na pół etatu, na zlecenie
  • mokka39 10.08.19, 13:22
    na zlecenie w szkołach nie zatrudniają. I nie jest tak, że każdy sobie może do szkoły iść, bo udziela korepetycji. Musi mieć wykształcenie zgodne z nauczanym przedmiotem i przygotowanie pedagogiczne.

    --
    www.perfumanka.pl
  • andaba 10.08.19, 09:11
    No, ja mieszkam w Krakowie, jestem odrobinę młodsza, pracy nie szukam, a ciągle ktoś mi coś proponuje. Że sie zwalnia z X i może bym chciała, bo fajna praca. Albo powstaje Y i szukają pracowników.
    Myślę, że albo szukasz pracy za biurkiem, albo wysokiego wynagrodzenia, nie ma siły, żeby pracy jakiejkolwiek nie znaleźć. Niekoniecznie wymagającej dużego wysiłku fizycznego.
  • lauren6 10.08.19, 09:48
    Jest olbrzymie branie, ale specjalistów. Jeśli autorka faktycznie źle pokierowała karierą to pozostają jej usługi.
  • katja.katja 10.08.19, 10:03
    Mogła źle pokierować, mogła mieć pecha w życiu, jak wielu ludzi.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 10.08.19, 11:12
    Andaba jest wonskom specjalistkom? 😉 (od ogniska domowego)
  • lauren6 10.08.19, 11:39
    🤭
  • rosapulchra-0 10.08.19, 11:51
    Jest pielęgniarką. Bardzo ciężki i niedoceniany zawód.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • double-facepalm 10.08.19, 12:19
    OK, przepraszam. myślałam że jest technologiem zywnosci czy jakiś chemiczny kierunek z b.krótkim stażem pracy.
  • saphire-2 10.08.19, 12:29
    rosapulchra-0 napisała:

    > Jest pielęgniarką. Bardzo ciężki i niedoceniany zawód.
    >

    To prawda. A nie może pracować jako rejestratorka w przychodni? Albo pielęgniarka w prywatnym gabinecie? Lżejsza praca niż w szpitalu
  • double-facepalm 10.08.19, 12:49
    To było o innej forume, która pisała ze jest młodsza i tez tego miasta. 123zielona ma jakieś studia nie zapewniające uprawnień do wykonywania zawodu.
  • double-facepalm 10.08.19, 12:50
    *o innej forumce
  • iberka 10.08.19, 12:45
    Ta wypowiedź mocno niepokoi, bo widać, że potrzebujesz pomocy przede wszystkim dla zdrowia psychicznego. Skoro nie macie dochodów albo bardzo niskie, to korzystacie zapewne z MOPS, a tam można dostać również coś innego niż $ tylko trzeba chcieć.
    Drugą kwestia, to dziwna roszczeniowość, którą wyczuwam.
    Moja matka pracuje mając ponad 60 lat. Nic ambitnego, bo sprzątanie, ale ma to na własne życzenie. Niemniej jednak wiedziała, że nie dostanie 2000 co macie od nikogo i chociaż raz mnie posłuchała. Ach, tak, choruje i miewa naprawdę spore kryzysy, ale nie pisze o tym na forum. Pracę znalazła online.
    Co Ty chciałabyś robić?
  • saphire-2 10.08.19, 13:11
    Dobre pytanie. Co autorka by chciała robić?
  • eliksir_czarodziejski 10.08.19, 00:18
    Kurcze, pamiętam Twoje wątki z tego forum, to Ty próbowałaś dorabiać hodując egzotyczne roślinki doniczkowe, prawda?
    Szczerze to nie chce mi się wierzyć że przez x lat nie można znaleźć w KRK totalnie żadnej pracy. Jeśli nie można to się wyjeżdża za granicę, mógł to zrobić choćby wasz syn - mógł wziąć dziekankę i wyjechać na rok i wspomóc i was i siebie. On kopiuje wasz styl życia czyli absolutne minimum finansowe i patrzenie na wszystko z pozycji ofiary.
    Tutaj przydałaby się porządną terapia i to wam wszystkim po kolei. Oczywiście żadne z was na nią nie poszło bo to jednak przejaw jakiejś inicjatywy...
  • cruella_demon 10.08.19, 00:36
    > Szczerze to nie chce mi się wierzyć że przez x lat nie można znaleźć w KRK tota
    > lnie żadnej pracy.

    100/100
  • monia.i 10.08.19, 01:27
    Jakąś pewnie można. Ale zawsze szuka się czegoś..choć trochę lepszego.
  • cruella_demon 10.08.19, 01:39
    Fakt, zamiast brać co jest, lepiej żerować na staruszku.
  • double-facepalm 10.08.19, 11:38
    monia.i napisała:

    > Jakąś pewnie można. Ale zawsze szuka się czegoś..choć trochę lepszego.
    Jeśli ma się już jakąś pracę można szukać lepszej. Szkoda ze ni chuchu nie rozumiesz tego co tu czytasz, wszystko jest lepsze niż dojenie z kasy teścia osiemdziesieciolatka.
  • agniesia331 10.08.19, 08:02
    Męża też wypchnij gdziekolwiek. Od pomysłów na dorabianie trzymaj się z daleka. Po prostu rusz dupe i obejdz codziennie 10 sklepów z cv. Nie musi być to cv nie wiadomo jakie. Myślę.ze po tyg będziesz mieć pracę. Masz neta, poszukaj coś dla meza
  • monia.i 10.08.19, 00:44
    Łączę się w bólu, beznadziejny moment w życiu, świadomość fatalnych wyborów, poczucie beznadziei i wrażenie, że już nigdy w życiu nie poczuję się szczęśliwa. Jeszcze mam nadzieję, że to przejściowe, ale nadzieja też pada na pysk.
  • aerra 10.08.19, 00:49
    A jakiej pracy szukasz? Na kasie odpada? Bo w zasadzie w każdym dyskoncie ogłoszenia.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • aerra 10.08.19, 00:58
    Tu masz np. takie ogłoszenie: oferty.praca.gov.pl/portal/index.cbop#/szczegolyOferty?40b8565ecbf60ed36a8ad71032809a63


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • double-facepalm 10.08.19, 00:50
    Naprawdę w firmach ochroniarskich nie chcą osób w okresie ochronnym? Pytalas?
  • cruella_demon 10.08.19, 00:53
    I oprócz tego co tu większość pisze (kasa, ochrona) to dziwię się, że tak kurczowo trzymasz się męża pasożyta. Przypomniałam sobie ciebie.
    Jak wam w ogóle nie wstyd naciągać staruszka na kasę?
  • cruella_demon 10.08.19, 00:59
    Jeżeli autorka jest 50+, to teść ma pewnie z 80 lat. Trzeba nie mieć za grosz honoru i przyzwoitości, żeby doić starego, schorowanego człowieka.
  • rosapulchra-0 10.08.19, 02:38
    Weź no się kiedyś ugryź w paluchy zanim zaczniesz pisać te swoje mundrości.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • lot_w_kosmos 10.08.19, 09:47
    Ms rację, oc co ci chodzi?
  • rosapulchra-0 10.08.19, 11:53
    Ma rację, ale przekazuje ją w sposób absolutnie nieakceptowalny.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • cruella_demon 10.08.19, 12:08
    Nieakceptowalny? Nie rozśmieszaj mnie.
    Żerowanie na chorym na serce emerycie, jest akceptowalne? I zmartwienie, ze dziadek nie dożyje setki ( w domyśle kasa się skończy?)
    A TFU
  • rosapulchra-0 10.08.19, 12:20
    Słuchaj, autorka wątku ma prawdopodobnie głęboką depresję. Pisząc do niej w ten sposób na pewno nie pomagasz, wręcz przeciwnie - możesz się przyczynić do jakiegoś nieszczęścia.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • katja.katja 10.08.19, 20:04
    Oj, muszę się zgodzić z Rosą.
    Leczenie głębokiej depresji łatwe nie jest i w jej wieku dodatkowo trudne. Niestety mam przykre doświadczenie w rodzinie. Osoba nie wróciła już do pracy, leczenie trwało 5 lat (w tym czasie nie pracowała, wcześniej tak), nie skończyło się dobrze.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cruella_demon 10.08.19, 20:16
    Kiedyś to twoje trollowanie było nawet zabawne, teraz zrobiło się nudne.
  • katja.katja 10.08.19, 20:27
    Nie trolluję.
    Depresja to trudna, ciężka choroba i podstępna.
    Natomiast dość łatwo się popastwić nad taką osobą bo Wam raczej nie odpyskuje tak jak na to zaslużyliscie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • yva-na 11.08.19, 16:29
    "wziąć się w garść" dla człowieka w głębokiej depresji to jak dla niemowlaka objechać na rowerz Europę
    Takie światłe osoby powinny to wiedzieć, nawet jeśli tego nie rozumieją...
  • katja.katja 11.08.19, 19:21
    Tolerancja jest wybiórcza.
    Za chwilę te same Paniusie popłaczą nad fatalnym stanem psychiatrii i że chorzy ludzie nie mają dostępu do specjalistów. Żadna z nich (znam je) nie pracuje obecnie w fizycznej pracy, a wysyłają do niej chorą i starszą od nich kobietę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kafana 10.08.19, 02:45
    Jestem z Krakowa. A praca jako niania? Zdecydowanie większy popyt niż podaż.
  • raczek47 10.08.19, 08:28
    Poczta Polska non stop poszukuje listonoszy,również 50plus.Jest bardzo duża rotacja bo to wbrew pozorom czasochłonna i męcząca fizycznie praca.
    W moim regionie listonoszy brakuje i biorą z pocałowaniem ręki a dają umowę o pracę i socjalne bonusy całkiem fajne.Popatrz na lokalnym OLX.
  • katja.katja 10.08.19, 09:07
    A wiecie czy na pół etatu też biorą?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • zla.m 10.08.19, 11:25
    Biorą. Nie wiem jak w KRK, ale ogólnie tak

    --
    Bloguję, bo lubię...
  • aguar 10.08.19, 09:15
    No ale ona pisze, że nie nadaje się do pracy fizycznej.
  • triss_merigold6 10.08.19, 09:24
    Jak się nie ma co się lubi etc. Cholerny nierób.
  • katja.katja 10.08.19, 09:40
    Powiedziała ta co nigdy fizycznie nie pracowała nawet jeden rok.
    A wszystkie lekkie prace ma dzięki rodzinnym zacnym koneksjom. Wstydziłabyś się.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lot_w_kosmos 10.08.19, 09:51
    Ma rację. Na wsiach baby chodzą na pole do osiemdziesiątki.
    Każdego coś boli, strzyka, nawet młodych. Takie jest życie. A mimo to każdy jakoś wózek ciągnie, a nie miauczy.
  • katja.katja 10.08.19, 09:55
    O dziwo, jak napiszę mniej więcej to samo, ale o młodych kobietach w niezagrożonych ciążach to nagle jest to "całkiem inna sytuacja" i "każda ciężarna ma prawo pierdzieć w stołek na koszt pracodawcy całą ciążę'.
    A tu nagle wysyłacie staruszki do ciężkiej pracy.
    Która z Was przepracowała kilka lat powiedzmy po 30-tce i dalej w typowo fizycznej pracy na cały etat? Słucham?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 10.08.19, 10:06
    To co proponujesz, jeżeli prawdopodobnie renty nie dostanie (badania w normie) lub do czasu kiedy taką rentę/emeryturę dostanie? Wiesz ja też uważam, że fajnie by było gdyby pracowałby tylko ten, kto chce. Na razie jest to mało prawdopodobny scenariusz - ponawiam więc pytanie - co proponujesz?
  • lot_w_kosmos 10.08.19, 10:12
    Jakie straruszki?
    Kobieta w wieku 55-58 lat?
    Vide Grażyna Torbicka....
  • saphire-2 10.08.19, 10:20
    Pracowałam prawie do końca całe dwie ciąże. Mimo wszystko nie porównuj kobiety, która jest w ciąży, nieraz zagrożonej, do zdrowej ale leniwej babki 50+.

    Nie chce niech nie pracuje. Nikt jej nie każe pracować fizycznie. Są inne możliwości.
  • cruella_demon 10.08.19, 10:42
    STARUSZKI?
    Triss ma 100% racji.
    2 cholerne nieroby w wieku produkcyjnym żerują na prawdziwym staruszku, tego schorowanego staruszka ci nie żal?
    I największym zmartwieniem tego pasożyta jest to, że teść niedługo umrze!
  • chococaffe 10.08.19, 12:42
    "STARUSZKI?"

    Spokojnie - katja piecze dwie pieczenie przy jednym ogniu: atakuje "bezduszność innych" a jednocześnie, z troską, dowala autorce, z nadzieja , że ją zaboli wink Nie ma to jak dobra organizacja i wydajnośćbig_grin
  • cruella_demon 10.08.19, 12:49
    Fakt
  • rosapulchra-0 10.08.19, 11:54
    Gazeciarz, 55 lat to nie staruszka, nie indocz się tak.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • double-facepalm 10.08.19, 12:17
    aguar napisała:

    > No ale ona pisze, że nie nadaje się do pracy fizycznej.
    PP to nie tylko listonosze, ale i np segregacja przesylek na węzłach rozdzielczych. Gros pracowników to kobiety w różnym wieku.
  • jeanny1986 10.08.19, 20:43
    Jest też skanowanie poleconych i wpisywanie do systemu z szumną nazwą "kartysta" . Ładnych parę lat temu tak dorabiałam na umowie zlecenia, nie sądzę żeby system na PP tak się zmienił żeby z tego zrezygnowali. A praca lekka tylko płatna od ilości.

    --
    "Mój syn miał świadectwo z wyróżnieniem pierwszy raz, efekt ciężkiej pracy [...] kiedy to został brutalnie uświadomiony, że z takimi ocenami i motywacją grozi mu szkoła branżowa i wypad do tatusia, bo ja nie chcę w domu towarzystwa z męskiej zawodówki." (by triss_merigold6)
  • iberka 10.08.19, 13:32
    Dlaczego? Nie ma potwierdzenia w chorobach.
  • 123zielona123 10.08.19, 08:45
    No to odpowiadam na wszelkie zarzuty:
    cruella_demon napisała:

    > W dyskontach, CH, supermarketach biorą jak leci. Ostatnio trafiłam na upośledzo
    > nego kasjera. Nie, ze głupi, czy nieogarnięty, z wyraźnym, widocznym upośledzen
    > iem. Miał problem z obsługą kasy, nie umiał wydać reszty, MASAKRA. Osobę starsz
    > ą, ale w miarę kumatą przyjmą z pocałowaniem ręki. Zwłaszcza, że to Kraków, a n
    > ie jakieś zadupie.
    > Ewentualnie szukaj na produkcji.
    Pisałam, że zdrowie mi siadło. Nie jestem w stanie pracować fizycznie na cały etat. Dzwiganie ciężarów, praca do 12 godzin. Do tego dochodzą nocki itp. Z pocałowaniem ręki wcale nie przyjmują bo rok temu składałam papiery do Sparka i Biedronki. W sparku zatrudnili młode nie mówiace po polsku ukrainki. Produkcja fajna rzecz, dobrze płaca, tylko praca fizyczna na trzy zmiany i nie ma szans żeby iść na 4 godziny, i zwykle gdzieś za Wieliczką
    eliksir_czarodziejski napisał(a):

    > Kurcze, pamiętam Twoje wątki z tego forum, to Ty próbowałaś dorabiać hodując eg
    > zotyczne roślinki doniczkowe, prawda?
    > Szczerze to nie chce mi się wierzyć że przez x lat nie można znaleźć w KRK tota
    > lnie żadnej pracy. Jeśli nie można to się wyjeżdża za granicę, mógł to zrobić c
    > hoćby wasz syn - mógł wziąć dziekankę i wyjechać na rok i wspomóc i was i siebi
    > e. On kopiuje wasz styl życia czyli absolutne minimum finansowe i patrzenie na
    > wszystko z pozycji ofiary.
    > Tutaj przydałaby się porządną terapia i to wam wszystkim po kolei. Oczywiście ż
    > adne z was na nią nie poszło bo to jednak przejaw jakiejś inicjatywy...

    Tak, to ja. Tak nie mogę znaleźć żadnej pracy. W sensie nie bardzo fizyczna i na etat. Za granicę nie wyjadę. Nie znam żadnego języka, nigdy nie byłam za granicą i nie dam rady pracować ciężko fizycznie.
    Co do syna to niech jak najszybciej skończy studia. Nie wiem dlaczego życie kosztem syna ma być lepsze niż kosztem teścia?

    Na terapię chodzę teraz do ośrodka interwencji kryzysowej, a za półtora roku mam termin na normalną. Trafiłam tam bo miałam bardzo złe myśli. Tylko to niewiele daje. O tym, że mam poczucie winy, bardzo niską samoocenę to wiem bez terapii. Ostatnio dostałam pytanie dlaczego szukam pracy znacznie poniżej moich mozliwości. Dołujące
    Ostatnio dwa razy zmdlałam. Po wejści u na drugie piętro mam zadyszkę jak po maratonie. Tak zdobiłam badania i niestety wszystko w normie. a czuję się coraz gorzej
  • fornita111 10.08.19, 08:53
    Dlaczego zycie kosztem syna ma byc lepsze, niz kosztem tescia? Bo jest mlodszy i ma sile, tescia juz prawie zaoraliscie. Strasznie bezwzgledna z ciebie osoba, skoro co tak zwyczajnie po ludzku nie jest ci szkoda tego czlowieka.
  • chococaffe 10.08.19, 09:12
    Życie kosztem kogokolwiek nie jest OK. Dajcie czlowiekowi spokojnie skonczyć studia.
  • aguar 10.08.19, 09:17
    Ja myślę odwrotnie - dziecku to oni powinni pomagać, a jeśli teść z kolei chce pomagać swojemu własnemu dziecku - to co w tym złego?
  • fornita111 10.08.19, 09:27
    Co w tym zlego?? Nie wierze, ze to czytam. Pasozytowanie na starym, "skurczonym i stojacym u progu smierci" (slowa autorki watku) czlowieku to nic zlego? Bo on sam chce pomagac- nie ma ofiar, sa ochotnicy, tak? OJP
  • chococaffe 10.08.19, 09:50
    Pytanie w jakim stopniu jest on ofiarę- nie wykupuje sobie lekarstw, jest niedożywiony, chodzi w dziurawych butach?

    W przypadku młodego czlowieka jest ryzyko, że kiedy przewie studia, już nigdy na nie nie wróci, bo zawsze będzie trzeba pomagać rodzicom i na nich zarobić.
  • aguar 10.08.19, 12:34
    Myślę, że dobremu rodzicowi, nawet na łożu śmierci, będzie zależało, aby jego dziecko miało jak najlepsze życie.
  • cruella_demon 10.08.19, 10:56
    Ja myślę, że dwa nieroby powinny iść do jakiejkolwiek pracy, tak fizycznej też jeżeli badania ma pani ok, a nie żerować na kimkolwiek, ani na synu ani na teściu.
    WSTYD!
  • fornita111 10.08.19, 11:01
    No ja tez mysle, ze zerowanie na synu nie jest lepszym wyjsciem wink Ale wkurzylo mnie pytanie watkodajki. Tak jakby MUSIALA na kims pasozytowac i byla z siebie dumna, bo wybrala lepsza opcje pasozytowania uncertain No medal jej dac normalnie.
  • cruella_demon 10.08.19, 11:12
    Spokojna twoja. Chory na serce teść pewnie już długo nie pożyje, to wtedy pijawy bez skrupułów przyssą się i do syna.
  • katja.katja 10.08.19, 20:05
    To obrzydliwe co piszesz o chorych ludziach.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • triss_merigold6 10.08.19, 08:59
    Do psychiatry nie potrzebujesz skierowania. Antydepresanty i do roboty, skoro nic innego nie potrafisz to idziesz do fizycznej na 1/2 etatu albo do ochrony, tam mozna siedzieć i nie męczyć się.
  • katja.katja 10.08.19, 09:05
    Kiedy ostatni raz pracowałaś zawodowo fizycznie? Możesz pomylić się o 45 lat.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lot_w_kosmos 10.08.19, 09:59
    Ja mam identyczne zdanie, co Triss.
    Ja akurat jestem ze wsi, jeżdżę tam, pomagam czasem komuś z rodziny w sobotę. Fakt, nie pracuje na co dzień, ale wiem, jaka to ciężka praca, bo mieszkałam tam do 25 tego roku życia.

    Ale wiem też, że nikt się nie pieści ze sobą. Ma ktoś gospodarkę, to sama się prowadzić nie będzie. Ludzie wstają rano i pracują na chleb, a nie macają się po pkecach i słuchają, co to ich może zaboleć.

    Autorka albo jest trollem, który sobie z nami pogrywa, albo jest próżniakiem pierwszej wody.
    Miała badania, zdrowa jak koń, a wmawia sobie, że jest wiotką leliją, co to po schodach wejść nie moze.
    Nie może, bo rozpróżniaczona. Jakby poszła do roboty i wytrzymała miesiąc, to by miała kondycję jak każdy człowiek.
    M9ja siostra ma 58 lat i to jest sprytna, zgrabna, gibka dziewczyna. Pracuje we własnym sklepie, pomaga dorosłej córce przy dzieciach. Ogarnia dom, ogród, do hurtowni jeździ.

    Mi się nóż w kieszeni otwiera, jak czytam, że jes rowiesniczka taka zmieńda z własnej woli.
  • bistian 10.08.19, 10:07
    lot_w_kosmos napisała:

    > Nie może, bo rozpróżniaczona. Jakby poszła do roboty i wytrzymała miesiąc, to b
    > y miała kondycję jak każdy człowiek.

    Depresja i nerwica robią swoje, człowiek nie może się skupić, ma wolne ruchy i jest ogólnie przymulony, ma kłopoty z kondycją, palpitacje, objawy są bardzo różne, ale ciężko jest.
    Można próbować wyjść z tego przez leczenie i przez pracę, zaczynając od prostych prac, prosta i lekka praca fizyczna jest bardzo dobra w takiej sytuacji. Fakt, po dłuższej pracy, kondycja wraca.
    Myślę, że autorka nie jest trollem.
  • anorektycznazdzira 10.08.19, 14:37
    Oczywiście, że mogą dawać takie objawy, ale od tego człowiek ma głowę, żeby problem wziąć na logikę:
    mogą dawać, nic innego mi nie wykryto, to MOGĘ pracować. Tak, zmęczę się i zasapię, przyjemnie nie będzie bo siedzenie na tyłku pozbawiło mnie resztek kondycji a depresja jakiejkolwiek werwy ALE nie umieram i nie mam realnych powodów żeby unikać wysiłku. Wręcz przeciwnie, mam powody, żeby go szukać i się podejmować. Po jakimś czasie ZDROWY (jak już ustaliliśmy) organizm się przecież rozrusza, przyzwyczai i będzie funkcjonował.



    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • katja.katja 10.08.19, 19:45
    Nie wiadomo czy organizm forumki jest zdrowy. To kobieta 55 plus, nie miałabym odwagi nie wiedząc ile i jakie badania zrobiła, u ilu lekarzy była dać głowę, że jest zdrowa.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • triss_merigold6 10.08.19, 19:54
    To będzie pracować z dolegliwościami, jakie mają tysiące pracujących ludzi w wieku 55+ lat. Jak schudnie to tylko jej na dobre wyjdzie.
  • katja.katja 10.08.19, 20:06
    Ktoś w historii miał już taki pomysł.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 10.08.19, 10:17
    Ludzie są różni. Na forum które oficjalnie można powiedzieć wspiera różnorodność to nagle taka nowość? Osoby w tym samym wieku i o tej samej płci mogą czuć się bardzo różnie. Znam apatyczne, słabe 30-latki i 60-latkę mającą energii za trzy i o czym to świadczy?
    Medycyna nadal nie wie wszystkiego. Nie wiemy też jakie badania robiła, a jakich nie robiła.
    Ludzie mają też wrodzony napęd lub mniejszy napęd niż średnia dla ich wieku. Nie znaczy to, że są leniami.



    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 10.08.19, 10:21
    To co proponujesz, katja? Co ma zrobic autorka?
  • katja.katja 10.08.19, 10:27
    Ma trudną sytuację, życie jest sprawiedliwe. Jeżeli ma możliwość niech zrobi wszystkie możliwe badania "na fundusz" bo jednak może coś się czaić, zwłaszcza w jej wieku.
    Potem zobaczymy co dalej. Chorej osoby w jej wieku nie wysłałabym do pracy fizycznej, sama choć jestem młodsza od niej nie podołałabym fizycznej pracy na cały etat więc i innym nie życzę w myśl zasady "Nie życz innemu co Tobie niemiłe".
    Niestety póki co żadna z forumek dziwnym trafem nie odpowiedziała mi, że ona sama (nie - koleżanka czy znajoma) pracuje fizycznie na cały etat, a jednak większość z nich jest co najmniej o 10 lat młodych od autorki.

    Na forum ludzie w wieku 44 lat rodzą zdrowe dzieci zachodząc najdalej od drugiego strzała, pracują do 90-tki i mają jeszcze czas na fitness klub i udział w maratonie.
    Real jest smutniejszy i bardziej przyziemny.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 10.08.19, 10:34
    Oczywiście, że powinna się przebadać. Tylko to trwa i niekoniecznie skutkuje rentą (nie każda choroba kwalifikuje do renty). A tymczasem trzeba żyć.

    Pytasz się, która forumka 45+ pracuje fizycznie. Nie wiem. Ja nie, bo nie muszę. Ale gdybym musiała to na pewno bym próbowała, chociaż kręgosłup, serce itd już nie te. I widzę wiele kobiet w tym wieku i starszych, które pracują fizycznie (ostatnio pani na oko 55+ dołączyła do załogi znanej mi kawiarenki, widać, że dopiero się uczy np trochę wolniej nakłada ciastko na talerzyk itd, ale jest ok - pozostała załoga na oko 20-30 lat)
  • betty_bum 10.08.19, 10:54
    W realu ludzie 55+ pracują fizycznie, rozejrzyj się tylko. Układają glazurę, pracują w sklepach, prowadzą tiry, obcinają włosy, operują po wiele godzin dziennie, sprzątają w CH, opiekują się dziećmi, pracują w kuchni
  • katja.katja 10.08.19, 19:40
    No, ale ja nie pytałam o obcych ludzi tylko o forumki, bo łatwo doradzać ciężką, fizyczną pracę na cały etat, gdy samej (a przypominam, że większość forumek jak kojarzę, jest 10-15 lat młodsza od autorki) ma się pracę siedzącą.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tt-tka 10.08.19, 19:48
    Jestem w wieku autorki mniej wiecej i mam prace czesciowo siedzaca, czesciowo w terenie. Co wiecej, prowadze szkolenia dla osob +50 przysposabiajace je do takiejz pracy.
    Praca fizyczna, nawiasem mowiac, nie musi byc ciezka. Dla osoby, ktora od dawna nic nie robi, ciezkie bedzie kazde zajecie wymagajace pewnej dyscypliny, ona juz wyrobila sobie i mocno utrwalila nawyk niepodejmowania wysilku i tu imo jest problem.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • szorstkawelna 10.08.19, 08:59
    Czy Twój mąż ma za sobą pobyt w szpitalu/diagnozę lekarską? Czy się leczy? Może z racji choroby przysługuje mu renta?
    Czy oprócz terapii byłaś u psychiatry z powodu "złych myśli"? Może przydałaby się konkretna pomoc farmakologiczna, bo Twoja sytuacja naprawdę nie jest wesoła i mało kto udzwignąłby to bez wpadnijcie w dół i depresję.
    Dziewczyny dobrze radzą - próbuj w marketach. Idź osobiście z CV, gdzieś powinnaś się załapać.
    Wysłanie dwóch CV to za mało. Ja przy szukaniu pracy wysłałam ok 40.
  • katja.katja 10.08.19, 09:14
    Niech się leczy na depresję i zbiera wszystkie kwitki. Na depresję też można dostać rentę, tylko leczenie musi trwać długo i nie przynosić rezultatów.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • betty_bum 10.08.19, 09:24
    No to najwyższy czas zadbać o kondycję, czasu ci nie brakuje.
  • katja.katja 10.08.19, 09:38
    W tym wieku z kondycją cudów się nie zrobi.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • saphire-2 10.08.19, 09:45
    Bez przesady. Co innego osoba 55 letnia, która od 30 lat ciężko pracuje fizycznie, ma prawo być zmęczona.
    Przyznam, że nie czytałam poprzednich wątków, tylko ten. Rozumiem, że autorka ma 55 lat i od bardzo długiego czasu w ogóle nie pracuje. Żyje z emerytury teścia. Ewentualnie dorabia korepetycjami.
    Ale teraz od czerwca do października utrzymuje ją oraz jej syna i męża - teść na emeryturze. No to ona za bardzo zmęczona chyba nie jest, bo czym?
    Naprawdę nie wierzę, że nie ma dla niej żadnej pracy, nawet w kiosku z gazetami, w informacji PKP, w sklepie z porcelaną, na ochronie. Osoba jest chyba wykształcona, skoro udziela korepetycji.
  • bistian 10.08.19, 10:00
    123zielona123 napisała:

    > Pisałam, że zdrowie mi siadło. Nie jestem w stanie pracować fizycznie na cał
    > y etat. Dzwiganie ciężarów, praca do 12 godzin.

    Czy masz dużą nadwagę? Zastanawiam się, skąd ten brak kondycji? Depresja robi swoje, na pewno, ale może to nie tylko to, tylko jakaś astma czy wieńcówka?

    Na produkcji i w sklepach potrzeba ludzi, którzy mają ruchy. Trzeba umieć szybko pracować i nie pokazywać przy tym, że się nie ma siły. Dlatego osoby, które nie potrafią szybko pracować, są skreślane już po zobaczeniu.
    Są prace, które wymagają więcej dokładności, niż siły. Na przykład, u geodety. Lekka praca, dostaje się plany, sprzęt i się działa. Czasami trzeba coś zaznaczyć czy wkopać, tylko pogoda ostro sponiewiera.

    Można też szukać pracy przy produkcji polegającej na dokładnym składaniu czegoś. Jakieś urządzenia pomiarowe, stoły do cięcia styropianu czy tego typu prace.
    Poszukaj takich zakładów w swojej okolicy i tam aplikuj.
  • double-facepalm 10.08.19, 11:36
    Ej ona chyba specjalnie szuka tak żeby nie znaleźć. Podobno w Polsce psychiatria zdechla i gnije, ale nawet chorego na depresję meza można byłoby zaktywizowac (obydwoje się leczą, to już przyznala). Kraków to akurat prężne środowisko pod tym względem.
    www.stowarzyszenie-rozwoju.eu/programy,117
    Poza tym tam pewnie jest też jakieś poradnictwo prawne, socjalne etc. i jesli nie renta dla tego daceta, to pomoc z mops. Niby forumka wykształcona i obyta a tak bezradna ze nie chce się wierzyć że to co wypisuje jest w ogóle prawdą. Na miejscu syna bym potrzasnela nimi obojgiem, tyle że to pewnie taka sama wyuczona bezradność jak rodzice.



  • 7katipo 10.08.19, 13:15
    Jak ja głównie siedzę na doopie, to też mi wydolność organizmu spada uncertain
  • iberka 10.08.19, 13:33
    Życie kosztem syna czy teścia jest tak samo fatalnym pomysłem. W ogóle nie myśl o tym.
  • rozalia_olaboga 10.08.19, 20:12
    Widzialam ogłoszenie niedawno w niewielkim mieście w Zachodniopomorskiem, że w Lidlu oferują pracę na 80, 60 i 40% etatu, czy jakoś podobnie... Na zmiany zapewne, ale nie na nocki przeciez, w nocy kasjerki nie pracują.
    A jeśli już nie pracujesz, przebadaj się gruntownie na NFZ. Omdlenia i zadyszka to nie są normalne objawy dla osoby w twoim wieku.
  • double-facepalm 10.08.19, 20:18
    Porozmawiaj może najpierw z pracownikami Lidla, w nocy jak najbardziej zdarzają sie inwentaryzacje. Przy 0.4 etatu wypada o dość rzadko.
  • triss_merigold6 10.08.19, 20:20
    Pani ma dorosłego syna, spokojnie mogłaby raz na jakiś czas pracować w nocy. Od tego się nie umiera.
  • katja.katja 10.08.19, 20:24
    Nie każdy, nawet młody jest w stanie pracować w nocy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 10.08.19, 20:32
    W przypadku ludzi z poważnymi chorobami typu SM czy epilepsja czy inne wymagające przyjmowania nieobojetnych dla organizmu leków i konieczności odpowiedniej regeneracji to zrozumiałe ze nie bardzo można pracować w systemie zmianowo/nocnym. Ta babka nawet nie ma potwierdzonej nerwicy i/lub depresji a tak samo może korzystać ze służby zdrowia na nfz jak jej mąż. Boi się stygmatyzacji czy o co chodzi?
  • katja.katja 10.08.19, 20:39
    To też możliwe lub jest w tak złym stanie psychicznym, że bez wsparcia z zewnątrz nie pójdzie.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • iberka 10.08.19, 20:42
    Dlaczego tak bardzo utwierdzasz autorkę wątku w tym, że nie ma pracy, która byłaby jej godna? Tłumaczysz, odbijasz piłeczkę. Jaka jest Twoja propozycja? Jesienią są wybory, może tam wystartuje?
  • katja.katja 10.08.19, 20:53
    Nie chodzi o godność, ale mierzenie zamiarów na siły. Kobieta ma 55 plus lat, czuje się schorowana i bez kondycji, więc logiczne, że fizyczna praca odpada.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • iberka 10.08.19, 21:18
    Czuje się schorowana - to jest jej subiektywne odczucie. Jeśli nic nie zrobi, poza byciem tutaj, to nie zarobi. Skoro pisze niech próbuje na tym zarobić. Depresja, to jest koszmar i siedzenie na forum, siedzenie w domu nie pomoże. Każda forma ruchu będzie pomocna - endorfiny zadziałają.
  • katja.katja 10.08.19, 22:04
    Nie na każdego działają endorfiny z ruchu, inaczej nie byłoby depresji. Każdy regularnie ćwiczący by się wyleczył. Nie jest to proste.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iberka 10.08.19, 22:11
    Tutaj ruch jest potrzebny, bo depresja jest zapewne skutkiem "zasiedzenia" i jeśli autorka się nie ruszy, to w końcu siłą ją ruszą na oddział zamknięty. Musi wykrzesać wolę walki, a nie okradanie teścia i tłumaczenie, że dla niej pracy nie ma.
  • katja.katja 11.08.19, 11:21
    Nie lubię pisać o swojej rodzinie bo tym jak mnie opluto w wątku o umierającym członku rodziny.
    Zrobię mały wyjątek.
    Obecnie na takim oddziale jest bliska osoba, pracująca od pełnoletności. Bardzo szkodliwe dla chorych na depresję jest twierdzenie, że praca leczy depresję a niepracujący z kolei "depresanci" to lenie, których praca by uleczyła "wystarczy tylko pójść na produkcję/listonosza/wyjść do ludzi.
    Niestety nie tylko Wy tak uważacie, ale i aktualny pracodawca osoby chorej, który kazał jej chodzić do pracy gdy było już bardzo źle.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 11.08.19, 11:26
    Jeszcze zależy jaka praca. Jeśli lekka i nie polegająca na kontakcie z trudnym klientem to może mieć wartość terapeutyczna.
  • katja.katja 11.08.19, 15:47
    Nie, bez klientów, wymagająca jednak skupienia, za biurkiem.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • iberka 11.08.19, 11:45
    To zależne od jednostki.
  • rozalia_olaboga 11.08.19, 22:38
    No wlasnie: inwentaryzacje się ZDARZAJĄ. To nie to samo, co praca na nocki. Mnie się ZDARZAŁO pracować w nocy nawet jak opiekowałam się dziećmi na wyjazdach (normalnie pracowałam w dzień oczywiście).
    W biurze zdarzaja się wyjazdy integracyjne i szkolenia, w szkole zebrania i wycieczki, w korpo nadgodziny.... Niestety pracę idealną ciężko znaleźć, i o ile całkowicie rozumiem niechęć autorki wątku do pracy fizycznej, czasami po prostu nie ma wyjścia.
    Poza tym, praca fizyczna nie zawsze jest ciężka, nie zawsze trzeba dźwigać ciężary, czasem jest po prostu monotonna, nużąca, trzeba być na nogach i się nałazic...
  • fantomowy_bol_mozgu 10.08.19, 09:29
    W Zabierzowie/Modlniczce otwierają nowego Lidla i szukają ludzi (wynagrodzenie ponoć od 3500 brutto). W mojej okolicy prawie w każdym sklepie wisi ogłoszenie o poszukiwaniu pracowników. Często jest możliwość pracy na niepełny etat. Jasne, sporo jest osób z Ukrainy, ale w mojej ulubionej cukierni właśnie przyjęli nową ekspedientkę, zdecydowanie 50+. Po prostu wydrukuj 20 CV, wsiądź w autobus i zacznij roznosic to CV wszędzie, gdzie wisi kartka o naborze. I drugiego dnia to samo. Trzeciego też. I w końcu się uda.
  • aga_mon_ber 10.08.19, 23:31
    Ona nie może pracować fizycznie a tymczasem w Lidlu ciężko się pracuje..
  • saphire-2 10.08.19, 09:31
    A właściwie jakie masz wykształcenie? Skończyłaś studia? Pewnie tak, skoro udzielasz korepetycji od października do maja.
    Ile masz za sobą lat pracy i w jakim zawodzie?
    Ktoś pisał o szkole. W Krakowie, jak w każdym dużym mieście brakuje nauczycieli. Nie wiem oczywiście z czego udzielałaś korepetycji. Z matematyki może? Ale może spróbować zapytać w szkole ale zajrzeć na ogłoszenia na stronie kuratorium w Krakowie.
  • szorstkawelna 10.08.19, 09:49
    Zobacz tez tu: nabory.kprm.gov.pl/
  • krakers123 10.08.19, 10:16
    W Krakowie jest dużo pierogarni, często szukają do lepienia. Popytaj. Są też biurowe lunch bary gdzie jest praca 8 godzinna od poniedziałku do piątku. Może dałabyś radę? Jeśli bardzo chcesz pracy biurowej spróbuj w sądzie. Tam już mało kto chce pracować i co chwilę są konkursy.
  • 35wcieniu 10.08.19, 12:02
    Szczerze wątpie że ma kwalifikacje do bycia nauczycielem i to jeszcze matematyki.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • saphire-2 10.08.19, 12:22
    35wcieniu napisał(a):

    > Szczerze wątpie że ma kwalifikacje do bycia nauczycielem i to jeszcze matematyk
    > i.
    >


    No nie wiem, pewnie masz rację. Ale tak naprawdę nie wiem jakie ma kwalifikacje, jakie studia czy technikum, kursy, cokolwiek. Nawet nie wiem co radzić komuś, o kim wiem, że ma 55 lat, nie chce pracować fizycznie, chyba ma depresję, nie ma pracy, udzielał korepetycji ale nie wiem z jakiego przedmiotu, sprzątał domy czy biura.
  • cruella_demon 10.08.19, 12:29
    Chciałabyś żeby ktoś taki uczył twoje dziecko?!
    Bez kitu, nauczyciele powinni przechodzić testy psychologiczne tak jak policjanci, czy żołnierze.
  • katja.katja 10.08.19, 19:52
    Dlatego coraz mniej nauczycieli do Waszych dziubdziusiów.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • triss_merigold6 10.08.19, 19:54
    No, autorka akurat nie jest nauczycielką.
  • cruella_demon 10.08.19, 20:10
    No ja w ogóle nie rozumiem tego forumowego fenomenu.
    Stała odpowiedź "idź do szkoły".
    Czy to jakaś niepełnosprytna bezrobotna, czy garotłuk z fobiami nie pracujący od dekady.
    Ja wiem, ze poziom szkolnictwa kuleje, no ale bez jaj.
  • triss_merigold6 10.08.19, 20:18
    Też nie rozumiem. Oczekuję, że nauczyciel będzie miał jednak jakieś kompetencje i predyspozycje do pracy z dziećmi czy młodzieżą. Człowiek, który przy ujemnym bezrobociu twierdzi, że nie potrafi znaleźć sobie pracy, powinien trzymać się z daleka od cudzych dzieci.
  • katja.katja 10.08.19, 20:20
    Do szkoły kobieta nie może iść bo jak sama piszesz (zgadzam się tu żeby nie było) kobieta ma fobię społeczną i jest "niepełnosprytna".
    Ale na kasę do marketu gdzie będzie miała w sumie większy przemiał klientów niż szkole i jednak gorsze warunki (praca pod wpływem stresu, czasu, sztuczne oświetlenie, bez regularnych przerw co 45 minut) to już ją wysyłacie i tam nagle fobia i "niepełnosprytność" Wam nie przeszkadza.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • triss_merigold6 10.08.19, 20:24
    Niech idzie do ochrony. Posiedzi w kantorku, w monitorki popatrzy, nie musi z ludźmi rozmawiać.
  • cruella_demon 10.08.19, 20:27
    Nie kompromituj się.
  • saphire-2 10.08.19, 22:46
    cruella_demon napisała:

    > No ja w ogóle nie rozumiem tego forumowego fenomenu.
    > Stała odpowiedź "idź do szkoły".
    > Czy to jakaś niepełnosprytna bezrobotna, czy garotłuk z fobiami nie pracujący o
    > d dekady.
    > Ja wiem, ze poziom szkolnictwa kuleje, no ale bez jaj.

    Nie o to chodzi. Sama napisała, że od października do maja udziela korepetycji i w ten sposób sobie dorabia. Oczywiście, że co innego 30 uczniów w klasie a co innego 1 osoba na korepetycjach. Prawdopodobnie też nie ma odpowiedniego wykształcenia aby ktoś ją zatrudnił w szkole. Ale jeśli udziela lekcji i ktoś do niej regularnie chodzi i płaci jej za to, to chyba jakoś sobie radzi z tym nauczaniem. Nie jest jakaś tępa i ograniczona. No chyba że te korepetycje to nie stałych 10 godzin w tygodniu tylko kilka razy w roku pomoc sąsiadce z jakiegoś przedmiotu.
  • cruella_demon 10.08.19, 23:11
    Oczywiście, że co innego 30 uczniów w klasie a co
    > innego 1 osoba na korepetycjach. Prawdopodobnie też nie ma odpowiedniego wyksz
    > tałcenia aby ktoś ją zatrudnił w szkole.


    !!!!
  • cruella_demon 10.08.19, 23:16
    Przecież takie rady są kompletnie od czapy. Tak jak w wątku danaide, "lubisz sobie pofilozofować na forum, to idź do szkoły etyki pouczyć".
    Czemu nikt nie napisze "lubisz sobie ziółka poparzyć i sąsiadce nogę opatrzyłaś jak się skaleczyła, to idź do szpitala zatrudnij się jako lekarz".
  • saphire-2 10.08.19, 23:26
    No bo w Polsce nauczycielem może być każdy. Skoro ktoś udziela korepetycji sąsiadce z chemii to oznacza, że może iść do szkoły i uczyć 35 uczniów w liceum i przygotować ich do matury rozszerzonej. Bo to fajna praca, taka spokojna. 45 minut i luz, przerwa, potem znowu 45 minut i znowu przerwa. Siedzisz przy biurku, nie męczysz się. Dużo zarabiasz, pracujesz 4 godziny dziennie i masz 3 miesiące urlopu. Pani jest wiecznie zmęczona, nie może dźwigać, to się jej proponuje fajną pracę.
    Uwaga!!! Ironia oczywiście.

  • double-facepalm 10.08.19, 12:22
    Korki daje z biologii i chemii. Fakt wyrobienie uprawnień kosztuje i trwa, ale max 2 semestry. Z deficytowych przedmiotow (matematyka, językowcy) w dużych miastach przyjmują do pracy osoby w trakcie wyrabiania uprawnień.
  • saphire-2 10.08.19, 12:24
    Autorka daje korki z chemii i biologii???
    Nie jest w stanie zarobić choć dwa tysiące miesięcznie? Na te przedmioty jest chyba duży popyt w Krakowie?
  • abecadlowa1 10.08.19, 11:25
    Myślę, że mogłabyś udać się do centrum integracji społecznej. Macie w Krakowie zapewne nie jedno. Będąc uczestnikiem CIS przez 6 miesięcy otrzymuje się świadczenie integracyjne w wysokości zasiłku dla bezrobotnych. W tym czasie chodzi się na zajęcia z reintegracji społeczno-zawodowej i ma się praktyki u pracodawcy. Wszystko razem zajmuje ok. 6-8 godzin dziennie. W każdej chwili, gdy znajdziesz prawdziwą pracę możesz odejść z CIS albo skończyć kurs i kontynuować zatrudnienie u pracodawcy, u którego masz praktyki. Będąc uczestnikiem CIS masz zapewniony jeszcze bezpłatny obiad. Wiem, że to nie jest atrakcyjna oferta, ale wydaje mi się że warto spróbować, gdy wszystko inne nie wypaliło i nie masz sił by wrócić samodzielnie na normalny rynek pracy.
  • 123zielona123 10.08.19, 13:08
    Dla mnie brzmi atrakcyjnie, możesz napisać coś wiecej? bo znalazłam tylko MOPS.
  • abecadlowa1 10.08.19, 13:19
    W linku jest rejestr CISów z Małopolski, dwa są w Krakowie
    bip.malopolska.pl/muw,a,3245,rejestr-jednostek-organizacyjnych-ktorym-nadany-zostal-status-centrum-integracji-spolecznej.html
  • iberka 10.08.19, 13:35
    Nic takiego się nie otrzymuje smile - wiem, bo sama to przerobiłam.
  • abecadlowa1 10.08.19, 13:43
    Ale co przerobiłaś? Byłaś uczestnikiem CIS-u i nie otrzymywałaś świadczenia gwarantowanego przez ustawę o zatrudnieniu socjalnym? Pewnie nie.
  • iberka 10.08.19, 14:00
    No byłam byłam - tylko 2 m-ce, ale byłam. Wybrałam KIS, bo stamtąd większe szanse na pracę miałam.
  • barbra25 10.08.19, 12:29
    A co byś powiedziała na pracę w pralni? pl.jooble.org/m/desc/-4019497218470718395?ckey=pracownik+pralni&rgn=34&pos=2&elckey=-4396894606173357822&sid=-2055893122690689184&scid=-495715391371376962&iid=-9203554246788317090&age=131&relb=100&brelb=100&bscr=4382,751&scr=4382,751&jdp=1
  • rosapulchra-0 10.08.19, 13:31
    123zielona123, dziewczyny dały ci wiele dobrych rad, podały linki do ogłoszeń o pracę, stowarzyszeń itp.
    Skorzystaj z tego.
    Złośliwe i nadmierne krytyczne uwagi olej.
    A przede wszystkim idź do psychiatry i zacznij brać leki na depresję. Inaczej cały czas będziesz siedzieć w domu i coraz gorzej się czuć. I psychicznie i fizycznie. A wiem, o czym piszę, bo sama chorowałam na depresję kilka lat. Dopiero leki mi pomogły. Nie od razu, trzeba było przejść drogę przez mękę i próbować do skutku. I na szczęście ten skutek w końcu nadszedł. Do psychiatry nie potrzebujesz skierowania.
    Nie oglądaj się na teścia, ani na syna. Pewnie na początku będzie ci ciężko, ale z czasem organizm przywyka do rutyny, którą ma się w pracy. Życzę ci z całego serca, żebyś wyszła z dołka i mam nadzieję, że za jakiś czas się pochwalisz nowa pracą i nowymi w niej wyzwaniami (nawet gdyby to było sprzątanie) smile

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • 123zielona123 10.08.19, 23:23
    DLACZEGO większość z WAS nie przeczytała co napisałam? Leczę się u psychiatry. od lutego chodzę na coś w rodzaju tymczasowej terapii.
    Może ztego powodu nie wyjaśniłam sytuacji. Marzy mi się stabilna nie fizyczna praca na etat.
    Pracowałam w sklepie i wiem dlaczego nie podpisano dalszej umowy. Bo malutki sklep, zostałam sama, przyjechał kurier i 50 paczek po 25 kg. Miałam je wnieść po stromych schodach, przepakować oznaczyć i dać następnemu. Już po 10 robiło mi się słabo i nie zdążyłam w ywmaganym czasie.
    Druga praca sprzątałam w kancelarii na czarno i pani mecenas zabierała do pracy swoje chyba 5 miesieczne dziecko. Dostałam półpaśca. Taki słabiutki i pod ubraniem, ale powiedziałm szefowej. ja głupia. Oczywiście bardzo podziękowała i stwierdziła, że znajdą sobie kogoś na zastępstwo. które trwało,trwało. Po pół roku zadzwonili czy nie chciałabym wrócić. Oczywiście znalazłam inną pracę. Chodzi o to, że ciagle coś się kończy, bo praca sezonowa,bo firma przenosi się za Kraków. Z korepetycjami jest podobnie, maj czerwiec lipiec sierpień i wrzesien brak. cena 40 zł za godzinę, wiec ok tylko chętni są zwykle na godzinę 15-16. Między lekcjami też musi być przerwa, zeby uczniowie się nie spotykali. w lutym marcu i kwietniu spokojnie zarabiam ok 2000 na rękę. W wakacje więcej sprzatam, jeszcze staram się sprzedawać rózne roślinki i inne i to wychodzi jakieś 150- zł miesiecznie, ale to i tak lubię.
    Jeśli chodzi o teścia Ja nie prosiłam o pomoc. Teść w sumie chyba uważa, że to syn powinien utrzymać rodzinę i stad ta pomoc. Ale on ogólnie taki charytatywny od zawsze. Kiedyś dawno temu widziałam wpłatę na 3000 na jakąś findację w Wilnie, zawsze coś na Caritas. no ale to jego pieniądze.
  • saphire-2 10.08.19, 23:30
    A z czego te korepetycje?
  • 123zielona123 10.08.19, 23:33
    biologia do matury, lub olimpiady
  • saphire-2 10.08.19, 23:37
    Dziękuję za odpowiedź. Powiem Ci tak. W dużym mieście, takim jak Kraków, twoja stawka jest bardzo niska. To jest stawka, którą bierze student drugiego roku za uczenie języka obcego czy matematyki dziecko w szkole podstawowej. Za to co ty robisz jest stawka 70 - 120 zł.
  • 123zielona123 10.08.19, 23:46
    Taka stawka to dla czynnego egzaminatora maturalnego, a ja nawet nie uczę w szkole. ani nie jestem studentka medycyny.
  • iberka 10.08.19, 23:53
    50 PLN wygląda lepiej (marketingowo) niż 40 więc podnieś stawkę. To niewiele dla ucznia, ale u Ciebie MSC zrobi różnicę. W sezonie macie 4k PLN. Ile odkładasz?
  • saphire-2 10.08.19, 23:55
    To weź choć 50 zł
  • tt-tka 10.08.19, 23:39
    123zielona123 napisała:

    > D Marzy mi się stabilna nie fizyczna
    > praca na etat.

    TO TAKIEJ SZUKAJ.
    A nie licz na to, ze znajdzie ci ja fundacja, forum czy ze praca sama sie znajdzie.


    > Jeśli chodzi o teścia Ja nie prosiłam o pomoc. Teść w sumie chyba uważa, że to
    > syn powinien utrzymać rodzinę i stad ta pomoc. Ale on ogólnie taki charytatywn
    > y od zawsze. Kiedyś dawno temu widziałam wpłatę na 3000 na jakąś findację w
    > Wilnie, zawsze coś na Caritas. no ale to jego pieniądze.

    Ale przyjmujesz te pomoc ? No wiec ona kiedys sie skonczy i sadzac z tego, co piszesz, raczej predko. Jezeli liczysz na to, ze spadek po tesciu rozwiaze twoje pro blemy, to obawiam sie, ze to bedzie kolejne zyciowe rozczarowanie.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • 123zielona123 10.08.19, 23:59
    Szukam, ale ponieważ od kilku lat bez rezultatu miałam nadzieję, że fachowcy powiedza mi co robie nie tak, ewntualnie jakiś kurs staż bo w CV mam DZIURĘ

    O spadku nie myślę, dom jest przepisany na starszego syna juz od wielu lat, a mój maz na pewno nie bedzie walczył o jakieś zachowki. Jesyny spadek z którym miałam doczynienia to jakies długi dalekiego kuzyna, ciągneło sie to kilka lat i musiałam zapłacić za zrzeczenie spadku swoje i syna notariuszowi. W spadku po matce oprócz rozlatujacych sie mebli dostałam jeden złoty kolczyk. Sprawy spadkowej nie było smile
  • iberka 10.08.19, 23:51
    W takim razie 2k PLN od teścia odkładaj.
    Dlaczego uczniowie nie mogą się spotkać?
    W kwestii sprzątania, to w Krakowie jest mnóstwo ofert. Skoro taka praca jest ok - działaj. Serwisy sprzątające robią nabory płynnie, będziesz mieć legalną pracę. Mąż nic nie robi?
  • 123zielona123 11.08.19, 00:05
    Teść płaci tylko wtedy gdy nie mamy innych dochodów. Mąż czasami nma jakieś zlecenia od znajomych rodziny, ale to jest miesiąc a potem kilka miesiecy bezczynności.
  • iberka 11.08.19, 00:23
    No to na pewno macie pomoc jednostek do tego służących i z tej pomocy korzystaj - nie tylko finansowo.
  • 35wcieniu 11.08.19, 00:11
    "Marzy mi się stabilna nie fizyczna praca na etat."
    Ogromnej większości ludzi się marzy. Ale jak się nie ma coś się lubi... Bierz JAKĄKOLWIEK pracę i w trakcie szukaj kolejnej.

    "no ale to jego pieniądze."
    Tak, jego. Może robić z nimi co chce. Facet Was utrzymuje, więc doprawdy należałoby sobie darować rzucanie tekstami o tym komu i ile przelał. To że dodajesz "ale to jego pieniądze" nie zmienia faktu że zaglądasz mu w portfel, jakby był Twój. "Jego pieniądze" więc po co w ogóle o tym piszesz? Pomijam fakt że pisanie o człowieku, z którego pieniędzy żyjesz "on taki charytatywny, ja nie prosiłam" jest jakbyś mu napluła w twarz.
    Po pierwszym wpisie myślałam że faktycznie masz problemy z pracą, no bywa. Po tym co napisałaś teraz zgadzam się z przedmówczyniami- albo troll, albo jeszcze gorzej.


    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • yva-na 11.08.19, 16:35
    faktycznie, masz tu 100% racji
  • double-facepalm 11.08.19, 10:58
    Stabilne zatrudnienie to niestety pieśń przeszłości, chyba że w dość ciężkiej i wymagającej pracy w której jednak trzeba się również utrzymać (na kasę w Lidlu nie pojdziesz, nawet na skanowanie listów dla Poczty Polskiej - tez nie). Czasy gdy w jednym miejscu pracowało się 40+ lat już dawno minęły. Nie tylko Tobie jest ciężko, milionom ludzi również.
    Leczysz depresję, jesteś w terapii, wkrótce również na takiej z prawdziwego zdarzenia - może tam przyjrzyj się swojemu wzorcowi narzekactwa.
  • bambzgrozja 11.08.19, 17:00
    Spróbuj w Niemczech szukać pracy np. opieka nad ludzmi starszymi. Nie trzeba znac biegle języka ani mieć wykształcenia medycznego. I właśnie takie "starsze" panie jeżdzą do roboty.
  • rozalia_olaboga 11.08.19, 17:05
    Biegle może nie trzeba, ale jakieś podstawy jednak muszą być...
  • szorstkawelna 11.08.19, 17:34
    To wyczerpująca fizycznie i psychicznie praca. Chyba trudno o coś gorszego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka