Dodaj do ulubionych

Edukacja seksualna

10.08.19, 13:54
Nawet nie jako przedmiot, ale jako temat rozmów w młodzieżą w szkołach, na godzinach wychowawczych, na biologii czy na innych przedmiotach. I niekoniecznie jako pogadanka zaproponowana przez nauczyciela, ale jako odpowiedź na bieżące sytuacje - pytania, konflikty, wydarzenia.
Podajcie jakiś przykład, który wg was pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, albo taki sposób poprowadzenia rozmowy przez nauczyciela, który jest demoralizujący dla młodzieży.
Edytor zaawansowany
  • zona_mi 10.08.19, 14:46
    Nie znam demoralizujących.
    Znam takie, w których kłamano o seksie, relacjach między ludźmi, zabezpieczeniach przed chorobami i ciążą i planowaniu ciąży. Prowadzone przez katechetkę.
  • malia 10.08.19, 14:55
    Bo ja też sobie nie umiem wyobrazić, oprócz oczywiście działań o charakterze typowo pedofilskim.
    Do sejmu wpłynął projekt ustawy przewidujący trzy lata więzienia dla nauczycieli za takie działania i chciałabym wiedzieć jakie to mogą tematy i sposoby ich prowadzenia będą karalne
  • zona_mi 10.08.19, 16:20
    Czyli wniosek o brak edukacji i zwiększenie ryzyka.
    Już uczy się głupot uncertain
  • majenkir 10.08.19, 14:56
    Pochwala? Raczej odstrasza, jak opowiedza malolatom o wszystkich mozliwych konsekwencjach wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • mae224 10.08.19, 14:58
    W szóstej klasie byłam na pewnym obozie (13 lat), były same dziewczyny w moim wieku. Opiekunką była pani od biologii, wieczorne pogaduszki dotyczyły tylko tematów tabu (w naszych domach), jedyną uświadomioną wtedy osobą była ... jej córka. Pani nie owijała w bawełnę, jestem jej wdzięczna do dziś za wszystkie odpowiedzi na nurtujące nas pytania, myślę, że bez tych pogaduszek trudniej wchodziłoby się w dorosłość. Akurat ja w latach dziewięćdziesiątych dostałam świetną wiedzę, mój syn obecnie - żadną, w szkole i od wychowawców, na szczęście ma rodziców, którzy chcą rozmawiać.
  • malia 10.08.19, 15:03
    A gdyby takie zachowanie pani ktoś teraz określił jako demoralizujące i zachęcające, to co, pójdzie siedzieć na dwa albo trzy lata?
  • mae224 10.08.19, 15:38
    Jestem z panią w kontakcie do dziś i napisała mi, że cieszy się, że jej praca przypadała na tamte czasy. Dziś? Pewnie jakieś bogobojne matki zrobiłby aferę.
  • zona_mi 10.08.19, 16:22
    Nie bogobojne tylko głupie.
    Chociaż nieraz to się nie wyklucza, ale nie chciałabym obejmować krzywdzącym stereotypem wszystkich wierzących.
  • madami 10.08.19, 16:15
    ależ pojęcie demoralizacja jest bardzo pojemne i nie dotyczy tylko tematyki seksualnej, do paki można by wieeeelu wsadzić wink
  • ultimate.strike 12.08.19, 14:19
    To będzie pojęcie podobne do obrazy uczuć religijnych, żadnych konkretów, dużo szykan.

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • cauliflowerpl 12.08.19, 16:20
    Czy możecie mi podać jakiegoś linka, żebym wiedziała o czym mówicie? Bo kontekst brzmi zachęcająco, nie wątpię, że po lekturze zaraz zakupię bilet na prom do ojczyzny, ale chciałabym wiedzieć, na kiedy big_grin
  • cauliflowerpl 12.08.19, 16:22
    Ach, przepraszam, już podano niżej.
    I straszno i śmieszno. Jednak jeszcze chwilkę zostanę sad
  • aniani7 11.08.19, 19:28
    Ja bardzo dlugo zylam w nieswiadomosci i myslalam, ze od calowania powstaja dzieci, moja matka jest ultrakatoliczka.
  • demodee 11.08.19, 19:31
    > Ja bardzo dlugo zylam w nieswiadomosci i myslalam, ze od calowania powstaja dzieci
    Czyli jak długo?
  • aniani7 11.08.19, 21:38
    Mniej wiecej do 17tki.
  • memphis90 12.08.19, 16:28
    Ale rozrod człowieka był na biologii w podstawówce...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • arwena_11 13.08.19, 10:42
    Chodziłaś do szkoły specjalnej? Bo o rozmnażaniu człowieka to było w podstawówce na biologii.
  • malia 13.08.19, 11:21
    big_grin Znam z pracy autentyczną historię dziewczyny lat 14, która NIE WIEDZIAŁA jak się zachodzi w ciążę, nie było to w szkole specjalnej. Historia miała dość dramatyczny przebieg, ale nie będę go tu opisywać, bo jest charakterystyczny.
    Gdybam teraz tylko, ale żeby wiedziała dokładnie, to trzeba by właśnie o seksie mówić, a nie tylko o budowie anatomicznej i suchym stwierdzeniu " komórka żeńska łączy się z komórką męską".
  • erzulie 13.08.19, 13:40
    Tak, było, chyba w 7. klasie, czyli w wieku 14 lat. Niektórzy mieli już za sobą pierwszy seks.
    Moja koleżanka wybiegła z kibla krzycząc "mamo, ja krwawię”, kiedy dostała pierwszą miesiączkę. Wszyscy edukowalismy się na Bravo, bo pornosow w necie jeszcze nie było. Tak, to były cudowne czasy 🤗
    Zdecydowanie wolałabym edukację seksualną wprowadzaną od wczesnych klas, stopniowo. A nie jak było wtedy, do niemal końca podstawówki temat tabu, a potem w ramach odpytywania z tematu trzeba było przy całej klasie opowiadać o penisie i mosznie.
  • sumire 13.08.19, 13:58
    Potwierdzam. Coś tam o układzie rozrodczym na biologii było i to właściwie wszystko. Ci, których rodzice nie uświadamiali, czerpali wiedzę z Bravo (w sumie trzeba je docenić, bo ten niby głupi tytuł robił sporo dobrego dla dzieciaków z mojego pokolenia pod tym względem, informując je o sprawach, o których często w domu milczano, a w szkole rzecz sprowadzano do zwięzłego wyjaśnienia, czym się różni mężczyzna od kobiety).
    Potem, w pierwszej klasie liceum mieliśmy zajęcia z psychologiem. Ale istotnie, wtedy niektórzy byli już po inicjacji.
  • abecadlowa1 10.08.19, 15:41
    Pamiętam, że w szkole podstawowej w latach '90 dużo mówiło się o AIDS, HIV i ich profilaktyce. Były pogadanki z pielęgniarką szkolną, konkursy wiedzy o AIDS, nawet spektakle w teatrze o tej tematyce. Mam wrażenie, że cała moja szkolna edukacja seksualna odbywała się przy okazji tematyki aids. Oprócz wiedzy i umiejętności typu prawidłowe korzystanie z prezerwatywy przekazywane były wartości: że osoby chore nie mogą być wykluczane, że szacunek i troska o wzajemne bezpieczeństwo są ważne. Moi nauczyciele w większości byli osobami religijnymi, co nie przeszkadzało im przekazywać rzetelnej wiedzy o życiu seksualnym człowieka. Nie rozumiem o co chodzi w tym projekcie i czego życzą sobie jego autorzy. W dziwnym kierunku to wszystko zmierza.
  • malia 10.08.19, 15:44
    Też właśnie nie rozumiem.
    wiadomosci.wp.pl/edukacja-seksualna-nauczyciele-moga-trafic-do-wiezienia-niepokojacy-projekt-ustawy-6411312210704001a
  • alin9 10.08.19, 16:00
    Przeraża mnie ten brak zrozumienia przez autorów projektu.Kiedyś już na etapie szkoły podstawowej uczono czytania ze zrozumieniem.Teraz czytanie leży a zrozumienia nie masadChodzi mi o jednoznaczność dla niektórych propagowanie,pochwalanie=edukacja.Straszne.Przecież rozeznanie co mogę a czego nie powinnam oraz wytłumaczenie dlaczego to nie namawianie.Właśnie nieświadome dzieci są bardziej zagrożone.Bo nie umieją się bronić gdyż nie wiedzą,że można i jak to robić.
  • attiya 12.08.19, 21:33
    W sumie to mi się podoba. Wszyscy księża i katecheci trafią do więzienia. Jestem za.


    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
    Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
  • alin9 12.08.19, 21:53
    Dopóki będą uznawani za"wyrocznię" nic im nie zrobią.Będą ich dalej wybielać.Nam zostanie dalej marzyć.
  • madami 10.08.19, 16:13
    Nikt normalny nie namawia dzieci do współżycia. Żaden edukator tego nie robi bo to absurdalne wręcz przeciwnie - dużo się mówi o odpowiedzialności, o prawie do odmowy, o kwestiach psychicznych , o byciu gotowym.
  • super_hetero_dyna 10.08.19, 18:22
    > Nikt normalny nie namawia dzieci do współżycia.

    Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Niestety, lewacy nie są normalni, a dowodem są "standardy WHO". Uczenie 4-latków masturbacji, a 12-latków "negocjowania bezpiecznego i przyjemnego seksu" to jest właśnie to, czemu ma przeciwdziałać rzeczona ustawa.
  • erzulie 10.08.19, 17:42
    We wszystkich tych nagonkach i szczuciu uczestniczy tylko kilka organizacji, ale powiązanych z Kremlem
    oko.press/egzotyczna-koalicja-przeciw-lgbt-w-polsce-radykalowie-religijni-skrajna-prawica-rosja-i-pis/?fbclid=IwAR0V5RTTGvQ5-LvPU598Zrcu-iS7CXEyolIg6SfK-qD1pR4KdHnoacynyMo
  • demodee 11.08.19, 19:23
    > Podajcie jakiś przykład, który wg was pochwala podejmowanie przez małoletniego (...) innej czynności seksualnej,

    Na przykład rozmowy z czterolatkami o tym, że masturbacja jest przyjemna.
  • malia 11.08.19, 19:36
    A jak to bedzie rozmowa o tym, że masturbacja jest normalna?
  • demodee 11.08.19, 19:42
    To też jest nakłanianie do innej czynności seksualnej. Bo przecież nie wszystkie czterolatki się masturbują i w ogóle to im do głowy nie przychodzi. A jak pani w przedszkolu powie, że to naturalne, to zaczną.
  • malia 11.08.19, 19:45
    To co według ciebie ma powiedzieć pani, gdy jedno dziecko się masturbuje a inne są tym zainteresowane i pytaja
  • dramatika 11.08.19, 19:53
    malia napisała:

    > To co według ciebie ma powiedzieć pani, gdy jedno dziecko się masturbuje a inne
    > są tym zainteresowane i pytaja

    To jest rola rodzica. Nikomu nic do tego jak chce ogarniać intymne kwestie swojego dziecka.
    Edukacja seksualna jako nauka o biologii człowieka oraz kwestie zagrozeń - np. niechciana ciąża, choroby weneryczne, do tego nauka o metodach antykoncepcyjnych, jak najbardziej jest potrzebna.
  • sumire 12.08.19, 08:26
    Problem, dramatika, polega na tym, że jeśli dziecko ma rodzica, który sam jest niewyedukowany seksualnie, zahamowany, przekonany, że seks to grzech, a od masturbacji traci się wzrok, to strach się bać, jak on ogarnie intymne kwestie swojego dziecka.
  • dramatika 12.08.19, 09:38
    sumire napisała:

    > Problem, dramatika, polega na tym, że jeśli dziecko ma rodzica, który sam jest
    > niewyedukowany seksualnie, zahamowany, przekonany, że seks to grzech, a od mast
    > urbacji traci się wzrok, to strach się bać, jak on ogarnie intymne kwestie swoj
    > ego dziecka.

    To nie są problemy pierwszego świata. Ty nie chciałabys, aby ksiądz ci straszył dziecko, że od masturbacji mu wyrośnie trzecia noga, a ja nie chciałabym, aby sprawy seksu odzierać z intymności. Ergo, jak ktoś chce - proszę bardzo, ale nie powinno być to obowiązkowe. 3 wojna światowa nie wybuchnie od tego, że jakieś dziecko nie będzie uświadomione zgodnie ze standardami WHO.
  • mae224 12.08.19, 09:54
    No i tu się mylisz.
  • sumire 12.08.19, 10:29
    dramatika napisał(a):

    > To nie są problemy pierwszego świata.

    A jakiego, trzeciego?

    > ja nie chciałabym, aby
    > sprawy seksu odzierać z intymności.

    Mówienie o seksie nie jest żadnym odzieraniem z intymności, chyba że rozmawiasz o nim nago w łóżku albo na kuchennym stole ze swoim partnerem. Normalna rozmowa o tym, co jest zdrowe, a co nie, niczego z intymności nie odziera.

    > Ergo, jak ktoś chce - proszę bardzo, ale ni
    > e powinno być to obowiązkowe. 3 wojna światowa nie wybuchnie od tego, że jakieś
    > dziecko nie będzie uświadomione zgodnie ze standardami WHO.

    Nie, najwyżej to dziecko zajdzie w ciążę w wieku 13 czy 14 lat. I tu mamy kilka scenariuszy do wyboru, każdy jednakowo zły.
  • dramatika 12.08.19, 10:44
    sumire napisała:


    > Nie, najwyżej to dziecko zajdzie w ciążę w wieku 13 czy 14 lat.

    Przecież pisałam, że wiedza o antykoncepcji jest niezbędna.
    Jak ktoś chce mówić 4-latkom o masturbacji ma zajęciach przedszkolnych to ja naprawdę nie widzą żadnego problemu, ale nie powinny być to zajęcia obowiązkowe.
  • iwles 12.08.19, 10:50

    dopuszczasz do swojej świadomości fakt, że 4-5- latek może sam odkryć przyjemność z dotykania swoich sfer intymnych ?


  • dramatika 12.08.19, 11:59
    iwles napisała:

    >
    > dopuszczasz do swojej świadomości fakt, że 4-5- latek może sam odkryć przyjemno
    > ść z dotykania swoich sfer intymnych ?

    No i co w związku z tym?
    To jest sprawa dziecka i jego rodziców. Ja np. uważam, że pewna doza wstydu w sprawach seksu jest niezbędna do prawidłowego rozwoju, a medykalizowanie i sprowadzanie intymnych spraw człowieka do fizjologii jest ciemnogrodem i uwstecznieniem.
    Masz prawo mieć odmienne zdanie, ale nie masz prawa nikomu mówić jak mają wychowywać swoje dzieci. Ergo - chcesz, to posyłaj na takie zajęcia, a innych zostaw w spokoju.
  • sumire 12.08.19, 12:12
    Czyli co? Dziecko ma się wstydzić, że się masturbowało?
  • iwles 12.08.19, 12:25

    a czym innym, niż fizjologią, jest masturbacja dziecięca ???

  • madami 12.08.19, 14:06
    Pewna grupa ludzi nie dopuszcza do siebie wiedzy, porusza się głównie w sferze wierzeń, w sumie ich sprawa, prawda....? Ich wybór
    tylko ich dzieci trochę żal bo one wyboru nie mają, ale cóż robić sad
  • alin9 12.08.19, 19:58
    Dramatica uczucie wstydu wywołane szacunkiem do swojego ciała to nie fizjologia.Mylisz pojęcia.
  • sumire 12.08.19, 11:15
    Trzynastolatka to przede wszystkim - oprócz wiedzy o antykoncepcji - powinna wiedzieć, że żaden kolega czy sąsiad nie ma prawa jej dotykać i co robić, gdyby tak jednak się stało.
    Jeśli w domu słyszy, że seks jest fe, na pewno nie pójdzie do mamy z prośbą o pomoc.
  • yva-na 13.08.19, 00:31
    co innego jak dotyka ją kolega (albo koleżanka) z klasy
  • alin9 12.08.19, 20:02
    Poruszyłaś istotną kwestię.Ja nie chcę aby ksiądz straszył mi dziecko a to robi.Wy widząc,że ludzie wychodzą z ciemnoty wciskanej przez legendy dorabiacie fałszywe tłumaczenia.Seks i intymność to dwie różne sprawy.Nie wiedziałaś?
  • demodee 12.08.19, 20:34
    > Ja nie chcę aby ksiądz straszył mi dziecko a to robi

    Ale gdzie i kiedy robi? Jeśli na religii, to je wypisz, bo religia w szkole nie jest obowiązkowa.
  • alin9 12.08.19, 20:36
    Moje dzieci już lata temu nie chodzą na religię.Ja byłam takim straszonym dzieckiem.Dlatego nie zrobię tego moim dzieciom ani innym.
  • arwena_11 13.08.19, 10:45
    No to gdzie ten ksiądz straszy twoje dzieci?
  • malia 13.08.19, 11:24
    Może do kościoła chodzą?
  • katriel 12.08.19, 21:17
    > To jest rola rodzica.

    No, czekaj, ale malia pisze chyba o sytuacji, że dziecko się masturbuje w przedszkolu, na oczach zdziwionych kolegów. Nie takie częste może, ale bywa. Tam rodziców nie ma, przedszkolanka jest sam na sam z problemem i jakoś musi zareagować: albo udawać, że nic się nie dzieje (a dzieci niech sobie dośpiewują po swojemu), albo surowo zgromić małego masturbatora, albo odpalić standardową gadkę "to jest normalne, niektórzy tak robią, nie powinno się tego robić publicznie" itp.

    No więc moim zdaniem w tych okolicznościach ta standardowa gadka faktycznie jest potrzebna i nie ma się co czepiać. Mnie chodzi tylko o to, żeby tej gadki nie odpalać bez potrzeby.

    --
    My hovercraft is full of eels.
  • dramatika 12.08.19, 21:33
    katriel napisała:


    > No, czekaj, ale malia pisze chyba o sytuacji, że dziecko się masturbuje w przed
    > szkolu, na oczach zdziwionych kolegów.

    Problem z tyłka. A jak do tej pory sobie radzono, bez standardów WHO? Przedszkolanka bezradnie rozkładała ręce, wzywała pogotowie, rozpłakiwała się na środku sali, czy jak?
  • alin9 12.08.19, 21:48
    Wcześniej przedszkolanka mogła reagować bez obawy kary więzienia.Wy chcecie zmusić do mówienia waszym głosem albo do więzienia.
  • malia 12.08.19, 21:55
    Daj mi spokój ze standardami WHO. Czytałaś to co wkleiłam? Bo chyba nie.
    Więc raz jeszcze - nauczyciel MUSI ZAREAGOWAĆ. I co , gdy rodzc stwierdzi, że moje działanie podlega pod któryś z tych punktów???? ( wklejam ci, jak nie potrafisz linka otworzyć)
    "Ustawa zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu karnego. Zgodnie z projektem karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch będzie podlegał ten, kto "publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego".

    A jeśli ktoś będzie to robił "za pomocą środków masowego przekazu", ma podlegać karze do trzech lat ograniczenia wolności.
    Takiej samej karze ma podlegać też osoba, która "propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej" działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi, albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej."
  • dramatika 12.08.19, 22:10
    malia napisała:


    > Więc raz jeszcze - nauczyciel MUSI ZAREAGOWAĆ. I co , gdy rodzc stwierdzi, że m
    > oje działanie podlega pod któryś z tych punktów????

    A co, teraz przedszkolanki robią pogadanki o masturbacji, jak jakiemus maluchowi się przydarzy?
    Gdzie wy żyjcie, macie w ogóle dzieci?
    W takich wypadkach przecież najprościej i najzdrowiej odwrócić uwagę dziecka i innych dzieci. Małe dzieci się masturbują najczęściej kompensując sobie braki emocjonalne albo z nudów - jak najbardziej wskazane jest odwrócenie uwagi w takim wypadku i zgłoszenie sprawy rodzicowi.
    Naprawdę to taki wielki problem uszanować wolę rodziców, którzy nie życzą sobie, aby o masturbacji czy przyjemności płynącej z seksu rozmawiał z ich dzieckiem ktokolwiek oprócz nich?

    Projekt ustawy dotyczy akcji podobnych do tych pokazanych w reportażu:
    www.tvp.info/42679607/alarm-lekcje-seksu-dla-dzieci
  • malia 12.08.19, 22:16
    To raz jeszcze pytam, jak odpowiesz napytania innych dzieci zainteresowanych co robi Jaś?
    I ten przykład, to tylko jeden z wielu innych sytuacji, uwagę 15 latków też będziesz odwracać, jak zapytają?
  • alin9 12.08.19, 22:49
    Tylko jedni porozmawiają i są to te osoby,które przeciw edukowaniu nic nie mają.Krzykacze katoliccy nie pozwolą edukować a sami odwrócą uwagę swoich dzieci.Gdy w pewnym wieku to nie wystarczy będziemy patrzeć na ofiary przypadkowych,niekoniecznie prawdziwych,rewelacji.
  • sumire 13.08.19, 08:50
    Tak, to może być problem, jeśli ci rodzice W OGÓLE nie zamierzają poruszać z dzieckiem tematu seksu, a takich jest sporo.

    Btw, jeśli wiedzę o świecie czerpiesz z TVP Info, to załączam wyrazy współczucia.
  • dramatika 13.08.19, 09:03
    sumire napisała:

    > Tak, to może być problem, jeśli ci rodzice W OGÓLE nie zamierzają poruszać z dz
    > ieckiem tematu seksu, a takich jest sporo.

    Odróżnij edukację seksualną polegającą na informowaniu na czym polega rozmnażanie u ludzi, o ciąży, antykoncepcji, pedofilii, chorobach wenerycznych od informowania na czym polega masturbacja i seksualna przyjemność i które zachowania seksualne są rzekomo właściwe. Psychiatria dziecięca leży, a nagle martwimy się o jakieś nerwice u 4 latków wynikające z zahamowań seksualnych?

    > Btw, jeśli wiedzę o świecie czerpiesz z TVP Info, to załączam wyrazy współczuci
    > a.

    O co ci chodzi - uważasz, że wypowiedzi "edukatorek" z tego reportażu do "prawacka" mistyfikacja?
  • sumire 13.08.19, 09:14
    Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby w rzeczowej i poważnej edukacji seksualnej dało się temat masturbacji pominąć. To jedno z tych zjawisk, które nie znikną, gdy nie będzie się o nich mówić.

    Co do TVP, tak, podważam wiarygodność wszelkich ich produkcji, ponieważ to medium nie ma obecnie nic wspólnego z dziennikarstwem, za to bardzo dużo z lansowaniem tez pasujących władzy.
  • dramatika 13.08.19, 09:59
    sumire napisała:

    > Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby w rzeczowej i poważnej edukacji seksualnej dał
    > o się temat masturbacji pominąć. To jedno z tych zjawisk, które nie znikną, gdy
    > nie będzie się o nich mówić.

    Nie wiem zatem jakim cudem naród polski jeszcze istnieje bez tłumaczenia dzieciom czym można się masturbować. Powtarzam - biologia, ciąża, antykoncepcja, choroby weneryczne, pedofilia. Do tego katolicy mogą sobie chodzić na fakultatywne zajęcia ze świętości małżeństwa, a lewacy z masturbacji i dobrodziejstw porno, sprawa załatwiona.
  • sumire 13.08.19, 10:15
    Czyli twoim zdaniem należy mówić tylko o tym, co jest w seksie złe i niebezpieczne?
  • arwena_11 13.08.19, 10:49
    a po co 4 latkowi wiedza o tym co jest przyjemne? Po co mu w ogóle wiedza o seksie?
  • sumire 13.08.19, 10:56
    Zacznijmy od tego, że ten mityczny 4-latek i tak się tego sam dowie, chodzi raczej o to, żeby - jeśli już coś takiego się wydarzy - nie stawiać go za to do kąta ani bić po łapach, tylko wytłumaczyć, co i jak. Nawiasem mówiąc, nikt nigdy nikogo nie zamierzał uczyć czerpania przyjemności z seksu (co nie zmienia faktu, że przedstawianie go w wyłącznie czarnych barwach może narobić dzieciakowi niezłych szkód w dorosłym życiu). Odsyłam do legendarnej już instrukcji, której 99% utyskujących na seksualizację na oczy nie widziało, bo za długa, żeby czytać.
  • iwles 13.08.19, 10:58

    ale samego faktu, że 4-latek może odkryć masturbację - chyba już nie zanegujesz "po co" ?
  • malia 13.08.19, 11:27
    A cóż się tak uczepiłyście tych czterolatków? Wyobraźnia nie sięga dalej? A 15 latkowi wiedza o tym , że coś jest przyjemne i wiedza o seksie przyda się czy już nie?
  • araceli 13.08.19, 10:31
    dramatika napisał(a):
    > Nie wiem zatem jakim cudem naród polski jeszcze istnieje bez tłumaczenia

    Argument na poziomie "za moich czasów dzieci jeździły bez fotelików - jakim cudem naród polski jeszcze istnieje!".




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • araceli 13.08.19, 09:33
    dramatika napisał(a):
    > na czym polega masturbacja i seksualna przyjemność i które zachowania se
    > ksualne są rzekomo właściwe.

    Aha - dziecko nie ma się dowiedzieć, że molestowanie czy gwałt są niewłaściwe bo cnotka Piepe sobie nie życzy smile

    Uroooocze smile





    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 1matka-polka 13.08.19, 09:44
    "Aha - dziecko nie ma się dowiedzieć, że molestowanie czy gwałt są niewłaściwe bo cnotka Piepe sobie nie życzy"
    Co za niefart, że nie chce wydać swojego dziecka na pastwę lewackich zboczków smile

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • iwles 13.08.19, 10:22

    woli zboki prawackie. I te sukienkowe, i te, co stoją u szczytu obecnej władzy ?

    Ja tam wolę, żeby dziecko moje umiało powiedzieć KAŻDEMU zbokowi NIE.
    i żeby wiedziało, że NIKOMU nie wolno przekraczać granic.


  • dramatika 13.08.19, 10:39
    iwles napisała:


    > Ja tam wolę, żeby dziecko moje umiało powiedzieć KAŻDEMU zbokowi NIE.
    > i żeby wiedziało, że NIKOMU nie wolno przekraczać granic.

    I jak rozumiem konieczne do zgłębienia tematu złego dotyku jest poruszanie kwestii masturbacji czy dobrodziejstw porno?
  • araceli 13.08.19, 10:45
    dramatika napisał(a):
    > czy dobrodziejstw porno?

    Akurat to znienawidzone przez ciebie lewactwo mówi najgłośniej o zagrożeniach związanych z porno więc uważaj w co walisz.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • iwles 13.08.19, 11:15
    > I jak rozumiem konieczne do zgłębienia tematu złego dotyku jest poruszanie kwes
    > tii masturbacji


    między innymi tak.
    jezeli dziecko już pozna efekt dotykania swoich sfer intymnych, to powinno wiedzieć, że może to robić TYLKO ONO SAMO. Nikt inny NIE ma PRAWA dotykać go w ten sam sposób.



    A pornografia jest dla osób pełnoletnich. NIKT nie domaga się zmian w Kodeksie Karnym. Pomyśl, zanim coś napiszesz.



  • dramatika 13.08.19, 11:19
    iwles napisała:


    > A pornografia jest dla osób pełnoletnich.

    Może obejrzyj ten reportaż i dowiedz się co na ten temat uważa "seksedukatorka".
  • araceli 13.08.19, 11:21
    dramatika napisał(a):
    > Może obejrzyj ten reportaż i dowiedz się co na ten temat uważa "seksedukatorka"


    Prawacka psycholka poleca kłamackie TVPiS. Bo naczymż to innym można opierać takie bezmózgowie big_grin




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • malia 13.08.19, 11:32
    A może przeczytaj,to co ja zalinkowałam i się odnieś? Czy tu rozumiesz w o czym mowa w ogóle?
    O tym, że jak ustawa przejdzie to NIKT NIE BĘDZIE CHCIAŁ rozwiązywac dziecięcych i młodzieżowych problemów, o tym, że wyleje się dziecko z kąpielą i narobi szkody. Mam rozumieć, że popierasz taką ustawę? No proszę, daj jasną , jednoznaczną odpowiedź
  • 1matka-polka 13.08.19, 09:28
    Oglądałam ten reportaż i mnie zmroziło, przecież to jest pranie mózgu jak w kościele, tyle że w drugą stronę.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • araceli 13.08.19, 09:31
    dramatika napisał(a):
    > Projekt ustawy dotyczy akcji podobnych do tych pokazanych w reportażu:
    > www.tvp.info/42679607/alarm-lekcje-seksu-dla-dzieci

    "Roportaż" i TVPiSInfo???

    Bitch please!!!!


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • sumire 13.08.19, 09:55
    TVP ma swój pomysł na edukację seksualną. Oto on:
    oko.press/tvp2-bezlitosnie-seksualizowala-dzieci-podczas-festiwalu-disco-polo-w-kielcach/
  • dramatika 13.08.19, 10:11
    sumire napisała:

    > TVP ma swój pomysł na edukację seksualną. Oto on:

    Nie wiem skąd zdziwienie. Katolicy to modelowi hipokryci, co zresztą im wychodzi na dobre. To kultury oparte na protestantyzmie mają świra na punkcie rozszerzonej edukacji seksualnej i seksu w ogóle, zgnębieni przez lata purytanizmu i specyfikę samego protestantyzmu, w którym nie ma instytucji spowiedzi.
  • sumire 13.08.19, 10:19
    Nie jestem zdziwiona. Ani trochę mnie nie dziwi wpuszczanie na antenę w prime time typów śpiewających skrajnie obleśne piosenki, w dodatku do dzieci, i jednoczesne świrowanie, że edukacja seksualna to seksualizacja i deprawowanie. Nic nie może w tym dziwić, bo to klasyka w wydaniu naszej psychoprawicy.
  • dramatika 13.08.19, 10:34
    sumire napisała:

    > Nie jestem zdziwiona. Ani trochę mnie nie dziwi wpuszczanie na antenę w prime t
    > ime typów śpiewających skrajnie obleśne piosenki, w dodatku do dzieci, i jednoc
    > zesne świrowanie, że edukacja seksualna to seksualizacja i deprawowanie. Nic ni
    > e może w tym dziwić, bo to klasyka w wydaniu naszej psychoprawicy.

    To jest specyfika katolickiej kultury. Katolicy nie zaprzeczają, że seks istnieje i że jest OK, jest po prostu tematem intymnym. Jednocześnie istnieje od zawsze w kulturze ludowej w postaci sprośnych piosenek itp., bo przecież nikt z nich nie twierdzi, ze tematu w ogóle nie ma. Jak się komus zdarzy przed ślubem na sianie, to nie zwiększa to jego puli minusów u Boga, tylko może to skasować spowiedzią, dzięki czemu nie dostaje świra na punkcie seksu tak jak jest to u protestantów. Stąd konflikt (między innymi) między kulturą wyrosłą na protestantyzmie (Europa zachodnia, USA) a kulturą wyrosłą na katolicyzmie. Post-protestanci są bardzo chłonni na rewolucję seksualna, która zdejmie z nich purytańskie jarzmo, post-katolików (czy zwyczajnie katolików) to zwyczajnie nie rusza, bo nie widzą kompletnie w czym problem.
  • sumire 13.08.19, 10:51
    Purytańskie jarzmo, LOL. Przypominam, że mieszkamy w kraju, w którym słowo "masturbacja" wywołuje niezdrowe emocje, rodzice nie chcą, by ich dzieci uczyły się w szkołach o seksie, bo utożsamiają to z propagandą, a geje są z automatu podejrzewani o chodzenie nago po ulicach i choroby weneryczne.
    Co do spowiedzi, uważam, że jest to jedna z najbardziej obrzydliwych praktyk wymyślonych przez KK, który jedzie na poczuciu grzechu i winy swoich wyznawców.

    Niemniej pomijając kwestie religijne, które nie wiedzieć czemu skojarzyły ci się z linkowanym przeze mnie tekstem i opisywanym w nim zdarzeniem - chciałabym poznać twoje zdanie na temat rzeczonego zdarzenia, nie jakieś smętne męty o protestantyzmie. Czy uważasz, że śpiewanie obleśnych tekstów w porze najwyższej oglądalności jest okej? Czy uważasz, że kierowanie ich do kilkunastoletniej dziewczynki na oczach potencjalnie paru milionów ludzi jest okej? Czy chciałabyś być dziewczynką, do której starszy facet śpiewa, że umie kręcić pupą? Albo czy chciałabyś, żeby to twoje dziecko było adresatem takiego przekazu, publicznie?
  • dramatika 13.08.19, 11:16
    sumire napisała:


    > Niemniej pomijając kwestie religijne, które nie wiedzieć czemu skojarzyły ci si
    > ę z linkowanym przeze mnie tekstem i opisywanym w nim zdarzeniem

    Tłumaczę ci po prostu jakim cudem nasz lokalny ciemnogród ma problem z "przekazywaniem wiedzy" o masturbacji w szkole i jednocześnie nie ma problemu ze sprośnymi piosenkami czy np. ludowymi zwyczajami nawiązującymi do seksu. To wynika z kultury opartej na katolicyzmie, który wbrew pozorom nie jest purytański.

    A co do tej sytuacji z dziewczynką to oczywiście nie powinna mieć ona miejsca. Wytłumaczysz w ogóle dlaczego sądzisz, że miałabym chęć usprawiedliwiać tego faceta? Bo co, jestem za przemoca, mordowaniem ludzi, pedofilą, deprawacją dzieci, czy jak?

  • araceli 13.08.19, 11:24
    dramatika napisał(a):
    > Tłumaczę ci po prostu jakim cudem nasz lokalny ciemnogród ma problem z "przekaz
    > ywaniem wiedzy" o masturbacji w szkole i jednocześnie nie ma problemu ze sprośn
    > ymi piosenkami czy np. ludowymi zwyczajami nawiązującymi do seksu. To wynika z
    > kultury opartej na katolicyzmie, który wbrew pozorom nie jest purytański.
    >
    > A co do tej sytuacji z dziewczynką to oczywiście nie powinna mieć ona miejsca.
    > Wytłumaczysz w ogóle dlaczego sądzisz, że miałabym chęć usprawiedliwiać tego fa
    > ceta? Bo co

    Bo jako rasowa katofilka bronisz własnom piersiom "katolickich zwyczajów", które opisałaś w pierwszym akapicie swojej wypowiedzi.




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • sumire 13.08.19, 11:27
    Ale protestując przeciwko przekazywaniu wiedzy, sama się właśnie zaliczyłaś do tego ciemnogrodu. Cieszę się, że w końcu się przyznałaś.

    Zanim znowu podejmiesz nieudaną próbę manipulowania, śpieszę przypomnieć, że nie sugerowałam niczego, a jedynie zadałam pytanie o to, jak podoba ci się taki przekaz w pro-rządowych mediach publicznych - tych samych, które z zapałem toczą walkę z seksualizacją dzieci. Bo dla mnie to jest przykład kompletnego załgania i dowód na to, że w całej tej walce wcale nie chodzi o dobro dzieci.
  • 1matka-polka 13.08.19, 09:31
    "Gdzie wy żyjcie, macie w ogóle dzieci?"
    Nie mają, dlatego tak łatwo przychodzi im to propagandowe pitolenie.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • araceli 13.08.19, 09:32
    dramatika napisał(a):
    > W takich wypadkach przecież najprościej i najzdrowiej odwrócić uwagę dziecka i
    > innych dzieci.

    A masz gwarancję, że odwróci uwagę a nie trafi się jakaś nawiedzona katolka, która zacznie "zawstydzać" albo bić?


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • kokosowy15 11.08.19, 19:55
    Ma powiedzieć, że to bezbozne i szkodliwe, że mu włosy między palcami urosna, że chyba ma bruzde bo jest z in vitro i że diabeł go zabierze.
  • sumire 12.08.19, 08:30
    demodee napisała:

    > To też jest nakłanianie do innej czynności seksualnej. Bo przecież nie wszystki
    > e czterolatki się masturbują i w ogóle to im do głowy nie przychodzi. A jak pan
    > i w przedszkolu powie, że to naturalne, to zaczną.

    I jeśli zaczną, to...?
    Bo zaczną i tak, albo jako te wasze legendarne czterolatki, albo jako dziesięciolatki, albo trzynastolatki.
    Opinia, że nakłanianiem do innych czynności seksualnych jest twierdzenie, że samozaspokajanie się jest normalne, to już jest nowy poziom głupoty zagorzałych przeciwników "seksualizacji".
  • madami 12.08.19, 10:40
    A po co rozmawiać z 4 latkiem o masturbacji jeżeli nie jest on wogóle tematem zainteresowany? Nikt do tego nie namawia NIKOGO, namawia się do rozmowy wg POTRZEB i wiele mądrych rodziców właśnie tak postępuje. Widzisz, że twój maluch się masturbuje to mu tłumaczysz, że nie pokazuje się części intymnych publiczne, ze są one zarezerwowane tylko dla niego, potem generalnie odwraca się uwagę bo wiemy że dzieci robią to z nudów albo z ciekawości ale bardzo łatwo naprowadzić je na inne ciekawe zagadneinia. Dziecko oczywiście wróci do masturbacji ale z konkretną wiedzą i pozytywnym podejściem do własnego ciała. Rodzice konserwy zwykle reagują agresywnie ZAKAZUJĄC robić TE rzeczy, dziecko reaguje lękiem, czuje że jego ciało jest brudne, nieczyste, nie wolno go dotykac, nie wolno sprawiać sobie przyjemności co potem rozkłada się na całą strefę seksualną.
  • mara_nocna123 11.08.19, 19:52
    Zgaduję, że bijesz do karty LGBT, prawda? Więc mam do Ciebie jedno zasadnicze pytanie - czytałaś ją w ogóle? Bo tam jest napisane o tym, że edukacja seksualna w przedszkolu będzie polegała na tym, by uświadomić dzieci, iż pewne strefy ich ciała są intymne i nikt nie ma prawa ich tam dotykać oraz co zrobić, jeśli coś takiego się im przydarzy.
  • demodee 11.08.19, 20:07
    Nie wiem, czy to do mnie, ale odpowiem.

    > edukacja seksualna w przedszkolu będzie polegała na tym, by uświadomić dzieci, iż pewne strefy ich ciała są intymne i nikt nie ma prawa ich tam dotykać oraz co zrobić, jeśli coś takiego się im przydarzy.

    Dobra. A o masturbacji czterolatków jest, czy nie ma?
  • olena.s 12.08.19, 07:53
    O, od kolejnej osoby oczekujesz, że będzie marnowała czas na wyszukiwanie ci informacji?
    Mam dziś dobry dzień, więc proszz.
    I może byłoby rozsądniej najpierw zapoznać się z dokumentami, na temat których się ciskasz, nie sądzisz?
    Tekst linka
  • mara_nocna123 13.08.19, 00:18
    Mam pewne obawy, czy Demodee na pewno to przeczyta, więc może jasno zaznaczę - nie, nie ma tam nawet słowa o masturbacji wink
  • lauren6 12.08.19, 08:16
    A nie jest?
  • meg123 12.08.19, 16:22
    Ja myślę, że czterolatkowi nie trzeba tego mówić. Każde chłopię czasem dotknie swojego penisa i lepiej od matki wie, co czuje. Mam małemu chłopcu powiedzieć, że to, ci robi, to bramy piekieł?
  • mara_nocna123 11.08.19, 19:59
    Ja w podstawówce i pod koniec gimnazjum miałam nauczycielkę od WDŻ-u (tą samą), która w szóstej klasie uznała, że program jest po prostu beznadziejny, więc nie będziemy go realizować. Dzięki temu np. lekcja o okresie była jedna zamiast trzech, a zamiast tego rozmawiałyśmy z nią na tematy, które faktycznie nas interesowały. W gimnazjum mieliśmy nawet lekcję poświęconą fetyszom i temu, że póki nie są one mieszane z zaburzeniami psychicznymi, są jak najbardziej naturalną rzeczą. Warto wspomnieć, że ta Pani była katechetką ze skończoną psychologią. I co? I to, że jako jedyna osoba w pierwszej klasie liceum wiedziałam, że istnieją inne środki antykoncepcji niż tabletki i prezerwatywy oraz jako jednej z niewielu nie śmieszyły mnie żarty o seksie.
  • demodee 11.08.19, 20:07
    > nauczycielkę od WDŻ-u (tą samą), która w szóstej klasie uznała, że program jest po prostu beznadziejny, więc nie będziemy go realizować.

    I co na to dyrekcja?
  • madami 12.08.19, 08:21
    do więźnia ją! jak można tak prawdę mowić!
  • demodee 12.08.19, 20:40
    Wiesz, oświadczenie pracownika, że nie będzie realizować zadań, za które ma płacone i w czasie godzin pracy będzie robić coś innego to jest powód do dyscyplinarki, jednak.
  • alin9 12.08.19, 20:52
    Chyba,że w oświadczeniu stwierdza,że będzie opowiadał legendy z misją straszenia rączek pod kołdrą.Takiemu nic nie zrobią.
  • mara_nocna123 13.08.19, 00:13
    Zgaduję, że oficjalnie tematy wpisywane były zgodnie z podstawą, jednak akurat tamta Pani cieszyła się przeważnie sporym szacunkiem i sympatią wśród grona pedagogicznego, a że szkoła była dość mała, to podejrzewam, że przyjaźniła się z dyrektorką. A chyba każdy pamięta ze szkoły nauczycieli w stylu "Wybaczcie moi drodzy, ja wam nie pomogę, bo Pani X to moja koleżanka i mi to tak nie wypada z nią rozmawiać o tym, że złamała regulamin". Z tym, że w tym przypadku działało to raczej na korzyść ucznia wink
  • madami 12.08.19, 08:22
    mara - pewnie wszyscy jesteście fetyszystami co?
    wg prawackiej mysli wink
  • hanusinamama 11.08.19, 21:32
    Ja w podstawówce miałam na godzinach wychowawczych. Nauczycielka od fizyki. Babka gadała z sensem. Natomiast w LO miałam jakies typowe lekcje o życiu w rodzinie (czy cos takiego). Prowadziła nawiedzona religijnie panna po 50....masakra. Sex jest zły i niedobry, tylko do prokreacji....nikt nie słuchał. To była 2 lub 3 klasa i czesc miała to juz za sobą...
  • larix_decidua77 12.08.19, 09:27
    Spotkałam się z przesadną edukacją, gdy córka przygotowywała się do komuni. Ksiądz i katechetka przerabiali z nimi rachunek sumienia, który zawierał grzechy w postaci masturbacji, seksualnych zabaw z innymi i oglądanie pornosów. Myślę że moja dzieci dowiedziały się że istnieją pornosy właśnie na religii. Broszurkę z grzechami, którą dostali w kościele wychrzaniłam do śmieci. Sama edukuję dzieci. WDŻ w szkole też nie jest najgorszy.
  • madami 12.08.19, 10:42
    to co robił ksiądzi katechetka to właśnie seksualizacja negatywna - seks jako grzech, coś złego i nieczystego
    edukacja opiera się na faktach, wiedzy i biologii
  • szarsz 12.08.19, 20:29
    Twoja córka wciąż chodzi na religię po takim czymś?
  • malia 12.08.19, 15:18
    Dzieci w szkole i przedszkolu, niezaleznie od wieku, naprawdę dużo mowią i pytaja. Choćby niektóre zaklinały rzeczywistość , że wychowanie seksualne to tylko sprawa rodzica, to jest to zwyczajnie niemozliwe. Ta pani w przedszkolu pewnie odwróci jakoś uwagę Jasia by przestał się masturbować, ale inne dzieci zapytają. I mają się usłyszeć, że ja wam teraz nie powiem co Jasiu robił bo matka wam w domu wytłumaczy. A to przecież nie tylko sprawa tej nieszczęsnej masturbacji.
    I dalej jestem ciekawa, kto i gdzie postawi granicę w takich rozmowach po przekroczeniu której, nauczyciela może czekać KARA WIĘZIENIA. Bo gdyby taka ustawa weszła w życie, to ja wszystkie sprawy, zapytania i konflikty młodzieży choć trochę ocierające się o strefę seksu zamierzam tak właśnie kwitować - zwróć się z tym do matki
  • nunia01 12.08.19, 16:08
    Do rodzica, czemu tylko matki mają ponosić konsekwencje mądrości inaczej ustawodawcy.
    Ciekawe jaką karę przenoszą dla rodziców za uświadomienie?
  • malia 12.08.19, 16:12
    Zgoda, do rodzica.
    Idź Jasiu do domu, tatuś wytłumaczy ci czym jest masturbacja
  • malia 12.08.19, 22:01
    A może powinnam inaczej zacząć? Zapytać nauczycieli, czy spotkali się pracy z sytuacją, gdzie musieli takie sprawy poruszyć, bo tego sprawa wymagała. I czy wiedząc, o co mogą być oskarżeni, dalej zajmą się rozwiązywaniem dziecięcych i młodzieżowych problemów.
    I odpowiem za siebie - nie będę nic rozwiązywać, od razu wezwę rodziców, nie przyjadą , to trudno.
  • nunia01 12.08.19, 23:01
    Nie jako nauczyciel, ale jako opiekunka na obozie. Pojawił się temat - jedna z młodszych znalazła podpaski u starszej dziewczynki i zaczęły się jakieś dziwne śmiechy, więc interweniowałam. Najpierw panny zebrały ochrzan za grzebanie w cudzych rzeczach, później wyjaśniłam do czego się tego używa i dlaczego, a na koniec zapytałam czy chcą o coś zapytać - chciały - więc tłumaczyłam. Miałam o tyle łatwo, że mi rodzice (mama głownie) wszystko tłumaczyli i szybko dali mi stosowne do wieku książki. Dzięki temu pozyskiwałam dalej wiedzę sama ochoczo z książek (wraz z rozwojem coraz poważniejszychsmile), konsultując co jakiś czas z mamą to co wydawało mi się niejasne albo warte przegadania. Miałam też wtedy za sobą uświadomienie kilku koleżanek i jednego kolegi (jego w kwestii antykoncepcji). Miałam też młodszą siostrę, więc nie było problemu z doborem poziomu i szczegółowości rozmowy do wieku. Nie pamiętam o co pytały, ale pewnie pod ustawę bym podpadła.
    Dla zainteresowanych - wiedza oraz jej przekazywanie (np. koleżankom) nie spowodowały chęci prób w praktyce. Zaczynałam dużo później niż te nieuświadomione z domu, które rozmawiały ze mną już po pierwszych doświadczeniach, więc brak wiedzy mógł pociągnąć za sobą kiepskie skutki (ciąża, choroby). Warto też wspomnieć o emocjonalnej dojrzałości (a w zasadzie o jej braku) w każdym przypadku, te wczesne starty miały na celu podniesienie własnej wartości w oczach innych - jak dla mnie to słaba motywacja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka