Dodaj do ulubionych

Sposoby jak skorzystać z wakacji i nie zapłacić.

10.08.19, 14:33
Właśnie widziałam informację o zakończonej przed czasem koloni. Jedna z matek miała zastrzeżenia co do organizacji, więc rodzice zgłosili kolonię gdzie się dało: do straży pożarnej, kuratorium i sanepidu. Dopatrzono się nieprawidłowości i kolonię zamknięto. Szkopuł w tym że 1 dzień wcześniej niż powinna się skończyć. Czyli dzieci skorzystały ile się dało ( pewnie jakieś 2-3 tygodnie ), wybawiły się, najadły i wtem dzień przed wyjazdem nagle rodzice zgłosili nieprawidłowości. Dzieci nic nie straciły, opłata za kolonię zostanie zwrócona rodzicom i może jeszcze jakieś odszkodowanie za traumatyczne przeżycia skapnie.
Tak ja widzę tą sytuację, i przypominają mi się inne tego typu jak słynny rodak, który w Chorwacji po zjedzeniu całego dania wyjął z kieszeni karalucha, wrzucił do talerza i zażądał zwrotu pieniędzy za pływające w talerzu robaki, czy słynna akcja w Lidlu czy Biedronce, gdzie można było zwrócić puste opakowanie po towarze jeśli było się niezadowolonym, co poskutkowało masowym szturmem na sklepy, kupowaniem hurtowych ilości towaru, wypakowywaniu w domu czy wręcz w bagażniku pod sklepem i zwracanie np. 10 opakowań po parówkach bo nie smakowały czy 5 butelek po pepsi czy kilku workach po jednakowym proszku do prania. Sklepy zostały zawalone opakowaniami po zużytych towarach i szybko akcję zakończono. Podobnie niektórzy szukają sposobu jak wyłudzić zwrot kasy za odbytą wycieczkę zagraniczną, bo karaluchy chodziły lub klima nie działała itp. Znacie takich co tak robią, a może same w ten sposób "oszczędzacie"?
Edytor zaawansowany
  • rosapulchra-0 10.08.19, 14:47
    Nie znam nikogo takiego, ani sama nie praktykuję takich rzeczy.
    Ale na pewno znana jest historia jednego dziennikarza, który się chwalił, jak to wózek dla dziecka w Walmarcie (USA) kupił, zwiedził sobie z dzieckiem Stany, a potem ten wózek oddał z powrotem do sklepu.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • ichi51e 11.08.19, 09:47
    Nie wozek tylko siedzonko samochodowe. I to nie tylko to siedzonko z tego co pamietam...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • double-facepalm 11.08.19, 12:10
    "Na podróż z dzieckiem wcale nie jest trudno się spakować, nie trzeba brać wanienek, krzesełek i bóg wie czego jeszcze. Fotelik samochodowy? Nie ma sensu – stwierdził. – Do Kanady i USA nie braliśmy żadnych gadżetów. Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało."
  • malia 10.08.19, 14:50
    A innego wytłumaczenia nie dopuszczasz? Kolonie trwają teraz ok tydzień, 10 dni. Zanim matka się zorientowała zaniedbania , zgłosiła je, ktoś zareagował to zamknięto kolonię. I te zagrożenia czy zaniedbania pewnie były skoro kolonię zamknęli zanim stało się coś gorszego
  • sniyg 10.08.19, 15:08
    To jak było tak źle czemu nie zabrano wcześniej dzieci?
  • malia 10.08.19, 15:23
    Skąd wiadomo czy zabrano czy nie? Autorka nie wstawiła żadnego linku
  • dziennik-niecodziennik 12.08.19, 09:40
    Moze byly po prostu drobne niedociagniecia i matka miala nadzieje ze je naprawia, a nie ze zamkna?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • fredzia098 10.08.19, 15:14
    Dopuszczam możliwość, że nie było tu złych intencji, ale to mi się wtedy nie bardzo klei. Nawet jeśli kolonia trwa 10 dni, to stan obiektów rodzice sprawdzają w pierwszy dzień. Od razu się zgłasza wątpliwości, od razu jest kontrola i od razu zamknięcie kolonii. Myślisz, że straż pożarna czy sanepid czeka tydzień z kontrolą, a w tym czasie pozwalają dzieciom swobodnie korzystać z kolonii ryzykując ich życiem i zdrowiem? Rodzice na początku kolonii nic nie zauważyli dopiero dzień przed zakończeniem, dziwne... Skąd się rodzice wzięli na kolonii dzień przed zakończeniem? A jeśli zauważyli nieprawidłowości wcześniej to dlaczego narażali zdrowie dzieci pozwalając im tam przebywać? Naprawdę wierzysz w tą historyjkę?
  • chococaffe 10.08.19, 15:19
    Nie, niekoniecznie rodzice "sprawdzają" stan obiektów i organizację pierwszego dnia. O wielu rzeczach dowiadują się od dzieci, które też niekoniecznie zauważają brak przepisów przeciwpożarowych.

    Sugerujesz, że rodzice ukradli gaśnicę i wrzucili karaluchy do kuchni? Z jakiegoś powodu wyspecjalizowane służby zaleciły zamknięcie koloni. Zastanów się dlaczego. To nie boli.
  • lacunalegis 10.08.19, 15:48
    fredzia098 napisał(a):

    > awet jeśli kolonia trwa 10 dni, to stan obiektów rodzice sprawdzają
    > w pierwszy dzień.

    Przecież rodzice nie jadą z dziećmi na kolonie. Jeżeli w ogóle widzą stan obiektów na własne oczy, to albo odbierając dzieci wcześniej, albo odwiedzając je w czasie trwania wakacji.

    A samo zorganizowanie kontroli kuratorium może trwać kilka dni. To nie policja, która jest gotowa do wyjazdu 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu.
  • memphis90 11.08.19, 08:47
    Chyba nigdy na obozie nie byłaś... Dzieci jadą autobusem, w erze komórek skarżą sie rodzicom na to i owo, zaniepokojeni rodzice zgłaszają kontrolę, sanepid przyjeżdża po kilku dniach...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • droch 12.08.19, 11:10
    > Nawet jeśli kolonia trwa 10 dni, to stan obiektów rodzice sprawdzają w pierwszy dzień [...]

    Może Ty masz zdolności telepatyczne, ale nie jest to wciąż powszechna umiejętność.
  • eliszka25 12.08.19, 18:02
    Jeździłam na kolonie czy obozy w każde wakacje przez całą podstawówkę. Swoje dzieci też już kilka razy wysyłałam. Nigdy nigdzie rodzice nie robili inspekcji obiektów. Dzieci jadą autobusem/pociągiem czy jeszcze innym środkiem transportu z opiekunami, rodzice zostają w domu. Dla mnie to jest właśnie cały sens kolonii - dzieci jadą, rodzice zostają.

    W dobie komórek dzieci pewnie po kilku dniach zaczęły zgłaszać rodzicom jakieś przypadki, które wydały im się dziwne czy nieprawidłowe, pewnie robiły też zdjęcia. Rodzice interweniowali dopiero po sygnałach od dzieci, interwencja w sanepidzie czy straży pożarnej też nie jest kwestią 5 minut. Skoro kolonia została zamknięta, to musiały to być większe niedociągnięcia niż brudne lustro w łazience czy niesmaczne obiady.
  • iimpala 10.08.19, 15:27
    he he he.."Sóweren" pełną gębą...
    Pora się przyzwyczaić (że zapie...la się na pasożyta) albo samemu stąd wypie....ać, póki czas.
  • taki-sobie-nick 10.08.19, 23:41
    Był taki przypadek, co pokazał obsłudze karalucha. Obsługa nie pozostała mu dłużna i pokazała mu nagranie z monitoringu, jak myślicie co zawierało nagranie? tongue_out
  • 35wcieniu 11.08.19, 00:00
    Jesteś niezawodna. Doprawdy był taki przypadek? Ale serio?

    Oh, wait... Jest o nim napisane w pierwszym poście.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • memphis90 11.08.19, 08:44
    >czyli dzieci skorzystały ile się dało ( pewnie jakieś 2-3 >tygodnie ),
    Jakie 3 tyg? Standardowa ugosc obozów czy kolonii to obecnie 6-7 dni w cenie do 2000zl.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • unaragazza.bionda 11.08.19, 09:01
    Chwilunia, co złego jest w oczekiwaniu zwrotu kosztów w przypadku niedziałającej klimy w sytuacji, gdy zgodnie z opisem i ofertą miała działać?
  • swiezynka77 11.08.19, 10:52
    znam osobę, która tak robi i to w różnych sytuacjach życiowych.
    po urlopie składa reklamację, odzyskuje część ceny, walczy nawet w sądzie. do tego w sądzie broniła się sama, ale jak zorientowała się że będzie jej przysługiwać zwrot kosztów pełnomocnika to nakłoniła znajomego radcę żeby podpisał się pod papierami (oczywiście za darmo).
    jak jej odwołają wizytę lekarską, to składa skargi do NFZ i potem skaczą wokół niej i dają kupony na odpłatne wizyty.
    ma na koncie też zbudowanie domu za dotację z Unii, różne warunki typu zatrudnianie pracownika spełniała zatrudniając kogoś z rodziny na niby.
    długo mogłabym tak pisać, nie uwierzyłabym że ktoś tak robi gdybym nie słyszała tego z pierwszej ręki. podejrzewam że robi jeszcze większe przekręty, tylko już się nimi tak nie chwali.

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • black_magic_women 11.08.19, 22:10
    swiezynka77 napisał:

    > znam osobę, która tak robi i to w różnych sytuacjach życiowych

    A nie jest to nasza forumowa tol?!
  • swiezynka77 12.08.19, 10:56
    Raczej nie bo ta moja znajoma pracuje, ale poziom sprytu podobny

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • zosia_1 12.08.19, 11:39
    "jak jej odwołają wizytę lekarską, to składa skargi do NFZ i potem skaczą wokół niej i dają kupony na odpłatne wizyty." - w to akurat nie uwierzę, Pani ma chyba bujną wyobraźnię, CO NAJWYŻEJ przekładaja na najbliższy termin wizytę, . Z jakiego niby powodu nfz daje jej kupony na odpłatne wizyty bujda na resorach dla naiwnych
  • ira_08 11.08.19, 11:53
    Nie widzę analogii. Zwrot opakowania "na cwaniaka", pięciu kartonów po wypitym soku, bo "nie smakował", to po prostu oszustwo. Tu podobieństwo jest raczej ze zwrotem zepsutego towaru. Jeśli kolonię zamknęli, to znaczy, że nieprawidłowości były. Przecież zanim matka się zorientowała, zanim zgłosiła, zanim doszło do kontroli i podjęcia decyzji, trochę czasu musiało minąć, nie? Kolonie nie trwają po 3 tygodnie.
  • lauren6 11.08.19, 12:06
    A kolonia została zamknięta za niewinność?
  • princesswhitewolf 12.08.19, 11:18
    Spotkalam sie z takim przypadkiem i wlasnie z tego powodu schlodzilam z pewna Polka kontakty. W Ikea USA mozna zwracac do 6 miesiecy przy zalozeniu, ze masz rachunek. Umeblowala mieszkanie i ciagle cos wymieniala w IKea. Nie wiedzialam dlaczego. Pozniej mi sama sie zwierzyla o tej dogodnosci. Po zakonczeniu stypendium wyjechala i wszystko oddala do Ikei otrzymujac zwrot.

    Obrzydliwe zachowanie.
  • szalona-matematyczka 12.08.19, 19:17
    I dlatego ikea zbankrutowala.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka