Dodaj do ulubionych

Jarosław, szpital dla psychicznie chorych

10.08.19, 22:47
Jestem wstrząśnięta i zmieszana

Mamy XXI wiek.
Sądziłam że leczenie w Polsce.. no że poprawa nastąpiła..że lobotomii już nie ma.
Jest
Otóż jest

Brat tam wylądował. Bo było miejsce. Wcześniej był na Sobieskiego w Warszawie. Wychodził. Miał spacery. Nie byl zmuszany do leków. Nie był pilnowany.
Brat jest po załamaniu nerwowym.
W Jarosławiu zamknęli go w spzitalu. Drzwi pilnował strażnik. Leki podawali jakie chiceli. Przespał cały pobyt. Zabrali mu telefon komórkowy. Kontrolowali połączenia. Jak w prawdziwym wariatkowie, tylko ze z klamkami.
Pilnowali go w łazience! Chcieli przytrzymać mimo że był na obserwacji. Nie na leczeniu!
Nie pozwalali na kontakt z nim.
W końcu udało się go wyciągnąć po tygodniu.
Wrócił styrany i powiedozls że woli chorować w domu bo przynajmniej nie prześpi dni i nocy.
Brat tam ciągle spał. Dawali leki i spał. Inni też spali. Wszyscy tam spali!!! Usypiali ich masowo. Jak się budzili to żeby dać im leki i nakarmić...

Zajęcia z psychoterapii jak dla przedszkolaków.
Brat nie miał siły na nic. Właściwie na żywo jest jak duch a tu jeszcze mu dołożyli.
Brat były doktorant. Jest normalnie i tak zrezygnowany. Apatyczny. Tam spał. Spał. Spał.
Przeszedł po tych lekach lobotomię. Pranie mózgu.
Sądziłam że go wesprą, przywrócą do życia, dadzą wiarę w życie. Ale nie! Tam ich usypiają. Cały oddział śpi.

😩😳
Edytor zaawansowany
  • mamablue 10.08.19, 22:50
    big_grin ten tytuł, przepraszam, ale trudno się nie zaśmiać...
    Oczywiście współczuję sytuacji.
  • szarsz 10.08.19, 22:57
    Też myślałam, ze będzie politycznie.

    Sytuacja absolutnie koszmarna sad
  • ga-ti 10.08.19, 23:01
    Ja też wink
  • bywalec.hoteli 10.08.19, 23:05
    Na szczęście Prezesa to nie dotyczy, a juz się zmartwiłem wink

    --
    Lato smile
  • taki-sobie-nick 10.08.19, 23:18
    Kurczę, ja się jakoś nie zaśmiałam, nie skojarzyło mi się. Niektórym to się chyba rozwinęły dodatkowe połączenia nerwowe: wam wszystko kojarzy się z PiS, a innym z PO.
  • iberka 10.08.19, 23:56
    Heh.....no też skojarzyłam 😋
  • double-facepalm 11.08.19, 11:01
    No chyba jak większość.
  • bywalec.hoteli 10.08.19, 23:00
    Straszne.

    --
    Lato smile
  • wartta 11.08.19, 11:17
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,166611,24070354,tvn-szesc-osob-zmarlo-w-szpitalu-psychiatrycznym-w-rybniku.html
  • bazia8 10.08.19, 23:01
    Weź leki.



    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • erzulie 10.08.19, 23:06
    Co ty chrzanisz? Lobotomia to zabieg operacyjny, nie da się go przeprowadzić lekami.
  • znowu.to.samo 10.08.19, 23:34
    Przeca pisze że PO lekach lobotomię przeszedł
    Ogólnie opis jak z koszmaru!!!

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • erzulie 10.08.19, 23:59
    Lobotomii nie wykonuje się u pacjentów na obserwacji. Jeżeli już się wykonuje to jako osatecznosc, gdy inne metody zawiodły, a ten człowiek byl tam tydzień. Troluje.
  • 35wcieniu 11.08.19, 00:34
    Przecież ona nie pisze o operacji tylko używa słowa lobotomia w znaczeniu "pranie mózgu", bo nie rozumie o czym pisze. A że trolluje to inna kwestia.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • konsta-is-me 11.08.19, 07:53
    Lobotomii w ogole sie nie wykonuje wspolczesnie.
  • karmelowa_bombonierka 11.08.19, 08:24
    Matko i córko - a gdzie się wykonuje obecnie lobotomię??
    Powiem Ci - nigdzie. W każdym razie w Polsce, za Koreę i Chiny się nie wypowiadam.
  • erzulie 11.08.19, 10:13
    s3.amazonaws.com/academia.edu.documents/45851170/Magnetic_resonance_imaging-guided_stereo20160522-31283-pa76bl.pdf?response-content-disposition=inline%3B%20filename%3DMagnetic_Resonance_Imaging-guided_Stereo.pdf&X-Amz-Algorithm=AWS4-HMAC-SHA256&X-Amz-Credential=AKIAIWOWYYGZ2Y53UL3A%2F20190811%2Fus-east-1%2Fs3%2Faws4_request&X-Amz-Date=20190811T080816Z&X-Amz-Expires=3600&X-Amz-SignedHeaders=host&X-Amz-Signature=3ae3b80a90b4343d49d54678b026948f80f478cd33b107731357681d6f4aff39

    www.dovepress.com/getfile.php?fileID=15795
  • taki-sobie-nick 10.08.19, 23:20
    Lobotomię przeszedł z powodu leków?!

    Psychoterapia jak dla przedszkolaków, to znaczy jaka?

    Lobotomia nie jest praniem mózgu.
  • aankaa 11.08.19, 00:01
    Zabrali mu telefon komórkowy. Kontrolowali połączenia

    ale jakie połączenia ? big_grin

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • double-facepalm 11.08.19, 11:02
    No pewnie ktoś musiał mu "towarzyszyć" podczas rozmów z rodziną.
  • mrs.solis 11.08.19, 00:12
    Myslisz, ze tylko tam sie tak dzieje? Moj brat tez byl na obserwacji i praktycznie malo pamieta z calego pobytu w szpitalu,a to co zapamietal to nie chcial o tym nawet mowic.
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,166611,24070354,tvn-szesc-osob-zmarlo-w-szpitalu-psychiatrycznym-w-rybniku.html

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • karmelowa_bombonierka 11.08.19, 08:39
    Absolutnie nie twierdze że wszędzie się dobrze dzieje. Na pewno są miejsca gdzie się dzieje źle. Albo bardzo źle. Ale również bardzo łatwo oceniać negatywnie leczenie psychiatryczne, szczególnie na oddziałach ostrej psychiatrii patrząc na to z boku. Nie mając świadomości co czasem choroby psychiczne robią z umysłem człowieka, jak trudna jest praca na takich oddziałach i zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom, personelowi, odwiedzającym. Jak wygląda dobieranie leków i ustalanie terapii. Tym bardziej że specyfika wielu chorób psychicznych polega na tym że chory nie ma poczucia choroby lub ta choroba objawia się tym że nie ufa otoczeniu i jest święcie przekonany że to chce go skrzywdzić. Leki psychiatryczne nie są obojętne dla zdrowia, niektóre są bardzo obciążające jeśli ktoś ma na nie wrażliwość (nie dowiesz się tego jeśli nie sprawdzisz) - zdarzają się po nich kryzysy zdrowia fizycznego. Czasem wprowadzanie terapii powoduje wyzwolenie silnych myśli samobójczych których wcześniej nie było. Początek leczenia to często duża ospałość, czasem inne przykre objawy.
    Ale trzeba przez to przejść by opanować objawy choroby.
    Nie wiem jak jest na innych oddziałach - u mnie w pracy mamy bardzo częste różne kontrole i to wcale nie tylko na papierze (mimo iż zawsze wypadają bardzo dobrze), pacjenci mają swobody kontakt z rzecznikiem praw pacjenta etc.
  • kalina_lin 11.08.19, 06:58
    Na obserwacji zawsze jest ściślejszy nadzór w szpitalach psychiatrycznych. To naturalne, bo trafiają tam osoby w ostrym rzucie choroby, nie wiadomo czego się po nich spodziewać. Oddziały obserwacyjne są oddziałami zamkniętymi z wzmożonym nadzorem.
    Dopiero po wstępnym ustabilizowaniu stanu i wyciszeniu pacjent jest przenoszony na właściwy oddział.
    Wzmożoną senność w pierwszym okresie przyjmowania leków psychotropowych jest częstym objawem.
    Poziom grup terapeutycznych w szpitalach nie jest zbyt wysoki z kilku powodów: duża rotacja uczestników, duże zróżnicowanie ich poziomu- od doktorów i profesorów, po osoby niepelnosprawne intelektualnie.
  • taki-sobie-nick 11.08.19, 22:44
    duże zróżnicowanie ich poziomu- od doktorów i profesorów, po osoby niepelnosprawne intelektualnie

    Akurat tej kwestii nie bierze się pod uwagę także poza szpitalami, dostosowując terapię do poziomu może nie osób niepełnosprawnych intelektualnie, ale BARDZO mało lotnych.
  • karmelowa_bombonierka 11.08.19, 08:10
    Twój brat był na obserwacji w szpitalu tydzień. Nawet jeśli po lekach był przez te kilka dni senny (to bardzo częsty objaw na początku leczenia i ustalania dawki i właściwej terapii) to chyba nie leżał jak żaba skoro był w stanie chodzić na zajęcia z psychoterapii dla przedszkolaków. Oddziały obserwacyjne z zasady są oddziałami gdzie jest o wiele wyższy nadzór i ścisłe zasady. Ty narzekasz na pilnowanie w łazience - a co byś powiedziała gdyby Twój brat poszedł do łazienki i tam popełnił samobójstwo przez nikogo nie pilnowany? Albo ktoś by mu tam zrobił krzywdę? Na takie oddziały nie trafiają ludzie w stabilnym stanie psychicznym. Dlatego też są tam ograniczane odwiedziny często. Nie dla widzimisię personelu i znęcania nad pacjentami ale dla bezpieczeństwa.
    Osoby w kryzysie psychicznym często negatywnie oceniają początek leczenia, szczególnie gdy trafią na oddział obserwacyjny najpierw.
    I tak się czują źle a tu rygory, pilnowanie, zmuszanie do brania leków, zajęcia, czasem efekty uboczne początków kuracji etc.
    Co wcale nie oznacza że zabranie ich z oddziału do domu jest dobrym rozwiązaniem.

    Oczekiwałaś cudów po tygodniu od trafienia na oddział obserwacyjny?
    U kogoś po załamaniu nerwowym, w kryzysie?
    Nie ważne czy Twój brat jest doktorantem, profesorem czy malarzem pokojowym lub kierowcą TIRa. Psychika człowieka to bardzo krucha rzecz i gdy ją zmiażdży coś ponad jej siły to terapia trwa długo, postawienie odpowiedniej diagnozy to też nie godzina obserwacji (czasem okazuje się że to nie wcale załamanie nerwowe tylko ono coś gorszego wyzwoliło), trzeba ocenić ryzyko samobójstwa u takiej osoby, dobranie leków to też nie kilka minut namysłu i już, niektóre działają dopiero po kilku tygodniach a do tego czasu trzeba dawać dodatkowe, wyciszające czasami, czasem podaje się na początku wyższe dawki dla szybkiego nasycenia organizmu i potem z nich schodzi - nie robi się tego na złość pacjentowi tylko po to by szybciej poczuł się lepiej.
    Po wprowadzeniu niektórych leków okresowo rośnie mocno ryzyko samobójstwa - i tym bardziej intensywny nadzór jest konieczny.

    Lobotomia?
    Rozmawialiście w ogóle z lekarzem?
    Z psychologiem? Z tego oddziału?
    Czy oczekiwaliście że po 3 dniach pobytu na oddziale obserwacyjnym (!) Twój brat nagle ozdrowieje, z uśmiechem na ustach Was powita i powie - wróciłem! A skoro tak się nie stało to go stamtąd zabraliście?

    Nie wiem jak jest w tamtym konkretnym szpitalu - bo ja pracuję w innym.
    Ale nic z tego co piszesz nie sugeruje że tam się kogoś krzywdzi. Raczej - że Ty nie masz pojęcia jaka jest specyfika takich oddziałów i miałaś zupełnie inne oczekiwania. Nie doceniasz też powagi stanu określanego "załamaniem nerwowym" - szczególnie że Twój brat wylądował z oddziału otwartego na obserwacyjnym (to może sugerować iż lekarz podejrzewa że coś więcej się dzieje niż tylko chwilowy, lekki kryzys).
    Tyle że nie wiem czy nie zrobiliście bratu wielkiej krzywdy zabierając go stamtąd.
  • annajustyna 11.08.19, 08:12
    Chyba nie wiesz, czym była lobotomia?!
  • thea19 11.08.19, 08:27
    czyżbyś nawiała ze szpitala?
  • smillla 11.08.19, 08:55
    Chyba rozumiem, o co Ci chodzi.
    Moja rada: Unikać prowincjonalnych szpitali psychiatrycznych. W małych ośrodkach taki szpital to jeden z pożądanych pracodawców. Często jego dyrekcja to bóstwa, pracownicy - dworzanie, ogółem: przeważnie klika, dobrana nie po kompetencjach, empatii, powołaniu, tylko dlatego, że im szwagier załatwił dobrą robotę. Dobrą, czyli taką, w której można się nie narobić, a zarobić - o to się dba solidarnie, kryjąc jeden drugiego. Wygodna robota to taka, w której pacjent śpi i brak ryzyka, że coś "wywinie", bo się go fizycznie i ściśle pilnuje. Można by było się cackać, iść w starannie dobierane leki i w terapie i sprawiać, żeby pacjent z własnej świadomości i woli nie "wywijał". Ale to, choć właśnie spełnia warunki poprawnego leczenia, jest skomplikowane, odrobinę ryzykowne - nikomu się nie chce. Dlatego po prostu trzymają delikwenta - a każdy jego dzień pobytu pięknie przekłada się na niezakłóconą "karierę zawodową" pracowników. Takie szpitale są dla pracowników, nie dla pacjentów. Tak samo było w różnych prowincjonalnych domach dziecka.
    Nigdy w życiu być w sytuacji zależnej w prowincjonalnej instytucji pełnej pociotków. Tam nie ma komu się poskarżyć, ręka rękę myje, i dopóki nie ma trupa, nie ma zbrodni. A są na tyle cwani, ze trupa nie będzie. Ale zdrowego człowieka też nie - tylko o to nikt się nie przyczepi.
  • premeda 11.08.19, 10:58
    Tu się nie zgadzam, są dobre szpitale w małych miejscowościach, wszystko zależy od dyrekcji i lekarzy. Koleżanka najpierw miesiącami była w Wałbrzychu, poprawy nie było, mąż załatwił leczenie w Lubiążu (kojarzy ktoś samą nazwę?) , wyciągnęli ją z epizodu manii w trzy tygodnie. Lekarz złapał się za głowę, jak zobaczył co jej w Wałbrzychu podawali i stwierdził, że w życiu by nie było poprawy. Jeśli chodzi o szpitale psychiatryczne to nie wolne miejsca się liczą, tylko niestety opinia.
  • double-facepalm 11.08.19, 11:24
    Czasami brak wolnych miejsc decyduje o ludzkim istnieniu, i forumka będzie jeszcze wdzięczna prowincjonalnemu szpitalowi ze dzięki nim brat nie targnal się skutecznie na własne życie. secure.avaaz.org/pl/community_petitions/Minister_Zdrowia_Potrzebne_sa_zmiany_w_polskiej_psychiatrii/
    A watasek brzmi albo jak trollollo albo jakby ona sama była tym bratem.
  • tryggia 11.08.19, 10:22
    Nie bronię kondycji polskich oddziałów psychiatrycznych, ale na obserwacji to normalna procedura, przede wszystkim zabezpieczająca przed samobójstwem (stąd też kontrola w łazience). Pacjenci są wyciszani, odcina się ich od bodźców (telefon), psychoterapii na tym etapie jeszcze nie ma.
    Znajoma bkrderka w ciągu roku jest tak 3-4 razy hospitalizowana i twierdzi, że ratuje jej to życie. Sama się zgłasza, jak zaczyna ją nosić.

    --
    Hope
  • bywalec.hoteli 19.08.19, 00:25
    I co dalej?

    --
    Lato smile
  • ultimate.strike 19.08.19, 00:33
    Kwestia techniczna: lobotomia to zabieg neurochirurgiczny, nie farmakologiczny. Poza tym też jestem zszokowany, z tego, co wiem, to od XIXw. w psychiatrii dokonał się jakiś postęp.

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • spanish_fly 19.08.19, 01:25
    Identyczne opowieści słyszałam po pobycie dziewczyny znajomego w Tworkach. Poszła tam sama w stanie załamania nerwowego, ale w normalnym kontakcie z otoczeniem - jak udało się ją w końcu stamtąd wydostać była warzywem z niekontrolowanym ślinotokiem. Nawet nie wie, co się tam z nią działo, niewiele pamięta. Miesiąc do siebie dochodziła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka