Dodaj do ulubionych

Pokolenie płatków śniegu

11.08.19, 08:22
Wychowujemy coraz mniejszą liczbę coraz bardziej doinwestowanych dzieci. Nadopiekuńczość i zapobiegliwość rodziców drugiej połowy lat 90. stworzyła generację niesamodzielnych, bojaźliwych młodych ludzi, którzy nie radzą sobie z wyzwaniami dnia codziennego no właśnie! Ja dostawałem klucz na szyję i przykazanie by przyjść na obiad...


--
Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
Edytor zaawansowany
  • lot_w_kosmos 11.08.19, 08:56
    Czytałam, dopiero co na grupie fejsbukowej Rodziców Nastolatków ktoś to udostępnił wink

    No niestety.
    Mnie bardzo ciekawi, jak te obecne dzieci będą funkcjonować jako dorośli.
  • wapaha 11.08.19, 08:58
    Ja dostawałem klucz na szyję i przykazanie by przyjść na obiad...


    i takiś zajebisty że spędzasz całe dnie na forum dla matek..
  • kropkacom 11.08.19, 09:01
    A ja nie dostawałam klucza na szyję ale obiad zawsze w domu czekał. Nie jako powtórka obiadu w szkole.
  • triss_merigold6 11.08.19, 09:02
    Może gdybyśnienie był właściwie zaopiekowany, miałbyś teraz własną rodzinę.
  • beneficia 11.08.19, 09:08
    Bzdurę napisałaś, byle dosrac
  • aaa-aaa-pl 11.08.19, 09:19
    Właśnie..."pokolenie z kluczem na szyi" zdecydowało inaczej wychowywać swoje dzieci . Skoro tamten model wychowywania był tak cudowny i idealny- dlaczego robimy inaczej ? A jednocześnie, z ogromnym sentymentem, wspominamy nasze dzieciństwo( bardzo często idealizując minione lata).
    Wpisów typu :" My ludzie urodzeni w latach 70 , wychowywani przez patologicznych rodziców.." Dlaczego nie chcemy być " patologiczni "?
  • lwica_24 11.08.19, 09:29
    Albo...patologiczni albo nadopiekuńczy- posrednich wyjść nie ma. Bardzo wielu rodziców wychowanych w normalnych rodzinach powiela ten sam system wychowania ( patusie, niestety też).
    Czy dziecko trzeba odwozić samochodem pod drzwi szkoły i zawiązywać mu buty?
    Czy trzeba robic dżihad gdy spotka go w szkole jakakolwiek niesprawiedliwość?
    Bzdura.
  • tanebo2.0 11.08.19, 09:29
    Bo dziecko dziś to także projekt. Nie można go tylko urodzić i jako tako wychować byle w nosie nie dłubał. Dzieciństwo ma stworzyć nadczłowieka. Super naukowca skrzyżowanego z poetą. Stąd popularność zajęć dodatkowych...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • malgo21 11.08.19, 09:31
    A czemu ci wspaniale wychowani ludzie z kluczem na szyi urządzają sobie ze swoich dzieci projekty?
  • tanebo2.0 11.08.19, 09:33
    Bo mogą.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • malgo21 11.08.19, 09:42
    No właśnie, gdyby twoi starzy mogli to też byś nie chodził z kluczem na szyi, bo to nie był celowy zabieg wychowawczy tylko konieczność.

    A jaki będzie efekt tego wychowania? To się dopiero okaże czy lepiej skończą dzieci wychowane w czasach "dzieci i ryby głosu nie mają" czy też płatki śniegu.
  • kropka_kom 11.08.19, 09:57
    no najlepiej to nie wygląda..z roku na rok przychodzą do nas młodzi ludzie na staż nieporadni i leniwi oraz nieodpowiedzialni...
  • malgo21 11.08.19, 10:37
    Z tym że krytyka "tej dzisiejszej młodzieży" nie jest zbyt oryginalna i nie zaczęła się w momencie w którym pierwszy płatek śniegu wszedł na rynek pracy.
  • thank_you 11.08.19, 13:37
    To samo mówili o nas. big_grin
  • malgo21 11.08.19, 14:27
    I o tych którzy o nas tak mówili też tak kiedyś mówiono big_grin
  • jeanny1986 11.08.19, 16:14
    Arystoteles o ile pamiętam cytat mówił coś w stylu: "Gdy widzę dzisiejszą młodzież wątpię w przyszłość świata". Jakieś +- 2300 lat temu.

    --
    "Mój syn miał świadectwo z wyróżnieniem pierwszy raz, efekt ciężkiej pracy [...] kiedy to został brutalnie uświadomiony, że z takimi ocenami i motywacją grozi mu szkoła branżowa i wypad do tatusia, bo ja nie chcę w domu towarzystwa z męskiej zawodówki." (by triss_merigold6)
  • malgo21 11.08.19, 17:03
    No widzisz, powoli się spełnia! Arystoteles przewidział pokolenie płatków śniegu big_grin
  • niu13 11.08.19, 17:14
    Bo stali się narcystyczni i swój narcyzm przewalają na dzieci, które siłą rzeczy też mają być tak idealne jsk ich starzy
  • asia_i_p 11.08.19, 19:13
    Bo to jest to, na co mają prawie 100% wpływ, powiedziałabym.

    Bo widzą dla nich szanse, których sami nie mieli, bądź mieli i nie wykorzystali.

    Bo w porównaniu ze swoimi rodzicami czują, że wypadają blado - pamiętam ten moment, kiedy do mnie dotarło, że mój dziadek walczył w kampanii wrześniowej, babcia z całym rodzeństwem była w AK, rodzice obydwoje w Solidarności, babrali się wszyscy w historii po łokcie, a ja robię kolejny stopień awansu zawodowego, kompletując nikomu do niczego nie potrzebne papierki. I poczułam się mdło dosyć i nijako.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • morekac 11.08.19, 20:17
    > mój dziadek walczył w kampanii wrześniowej, babcia z całym rodzeństwem była w AK,

    No wiesz, ale na to pokolenie też starsi narzekali. Że bezideowe, rozlazłe i niepatriotyczne.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • yuka12 12.08.19, 10:23
    Nie u wszystkich rodziny były tak patriotyczne 😀. Moje rodziny ze strony i matki i ojca pochodziły z biednych chłopskich wsi, podobnie rodziny męża. Nikt w nich nie walczył za Ojczyznę w czasie II w. św., nikt też - poza moim bratem- nie zapisał się do Solidarności. Ot typowe robotniczo- chłopskie rodziny na Ziemiach Odzyskanych. Za tym szło konserwatywne patriarchalne wychowywanie dzieci i ogólnie relacje w rodzinie.
    Zdecydowanie bardziej patriotyczne jest moje pokolenie. Które stara się traktować dzieci bardziej partnersko. Bez podobnych wzorców u starszych cz. rodziny. Co z tego wyniknie- napiszę za kilka lat.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • vodyanoi 11.08.19, 11:05
    Mówisz ze swojego doświadczenia, czy też z tego, co wyczytasz w internecie?
    Ile dzieci wychowałeś?
    Z iloma masz na co dzień do czynienia? Tzn. zapraszasz do domu, żeby pobawiły się z twoim dzieckiem? Ile dzieci uczyłeś grania w szachy, pływania, gry w piłkę nożną, tańca nowoczesnego itp? Jak często czytasz dzieciom książki? Wymień najfajniejsze książki dla 5-latki, 7-latki, 12-latka, z głowy szybko powiedz, które linie lego najbardziej lubisz, i jak nazywa się siostra Gumballa. Jakie pieluchy według ciebie są najlepsze? Ilu dzieciom opatrywałeś skaleczone kolana? Które place zabaw polecasz w swoim mieście? W ilu wywiadówkach uczestniczyłeś? Ile przeprowadziłeś rozmów wychowawczych?
    I jak na to odpowiesz, to możemy wtedy pogadać o współczesnym wychowywaniu dzieci. O praktyce, wziętej z życia, a nie teorii ze sponsorowanych blogów parentingowych
  • 3-mamuska 11.08.19, 09:30
    Może trochę dlatego ze pewne standardy się pozmieniały? PENWIE rodziców nie raz nie dwa by zrezygnowali/odpuścili ,czy zrobili jak za ich czasów ale boja się.
    Oceniania /tego co się dziecku przydarzyć może i innych.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ajrisz.ka 11.08.19, 09:22
    Wiesz, skrajności chyba jednak nie są/nie były nigdy, zdrowe...
    Wychowywałam sie w latach 80.
  • lwica_24 11.08.19, 09:32
    A ja dwie dekady wcześniej. W pewnym momencie byłam odwożona do szkoły ( inny kraj), ale potem moja mama sie zbuntowała. Nie przyszło mi do głowy, żeby latać do szkoły do syna co 5 minut, bo kolega/nauczyciel krzywo na niego spojrzał albo dostał 4 a nie 5 albo 6.
    Nie wystawałam w szatni, zeby dziubdziuś wysuszył głowę po pływalni. Nauczyłam w domu jak korzystać z suszarki .
  • mgla_jedwabna 11.08.19, 09:53
    Wolę, żeby moje dziecko było płatkiem śniegu niż grudką gradu dla siebie i innych.
  • kropka_kom 11.08.19, 09:59
    cokolwiel masz na nyśli to niestety płatek sniegu przerodzi się w grudkę...
  • morekac 11.08.19, 09:59
    tanebo2.0 napisał:

    > Wychowujemy coraz mniejszą
    > liczbę coraz bardziej doinwestowanych dzieci. Nadopiekuńczość i zapobiegliwość
    > rodziców drugiej połowy lat 90. stworzyła generację niesamodzielnych, bojaźliw
    > ych młodych ludzi, którzy nie radzą sobie z wyzwaniami dnia codziennego
    n
    > o właśnie! Ja dostawałem klucz na szyję i przykazanie by przyjść na obiad...
    >
    >

    Jesteś w jakimś związku czy nadal się boisz?


    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • chinczyk_z_donbasu 11.08.19, 10:04
    Skąd tezy, że on się boi? Nie ma powodzenia, to nie ma. Dodatkowo jest w takim wieku, że ciężej wszystko zmienić. Jasne, że można się bać bycia w związku, ale co innego mieć na niego na szansę, a co innego mieć je znikome. Ja poznając dziewczynę bałem się, że np. będę musiał je powiedzieć, że jestem prawiczkiem i że nie za dobrze zarabiam. Bałem się też, że kiedyś będę musiał poznać jej rodziców i tłumaczyć się z rzeczy które w życiu mi nie wyszły.
  • morekac 11.08.19, 13:14
    Ale był wychowywany niby dobrze, a jednak mu nie wyszło życie standardowo. Boi się zagadać? Nie umie? Ma tak niespołeczne zachowania, że zaczątku związków rozpadają się przed etapem konsumpcji? Nic mu to wychowywanie z kluczem na szyi nie pomogło w układaniu sobie życia.
    I co jak co, to ani Tanebo, ani Ty (na wypadek, gdyby Cię kusiło) nie powinniście zakładać tego typu wątków - czyli wątków typu "jak ta współczesna wychuchana młodzież sobie nie radzi, nie to, co my, herosi z kluczami na szyjach".
    BTW: wiem, że zaraz mi napiszesz, że obaj nie macie powodzenia, ale - skoro macie głowy, ręce, nogi i międzynoże, nie macie wad widocznych na pierwszy rzut okab to niestety, musi szwankować wam sfera społeczna. Bo widziałam już sparowane egzemplarze niskie, grubawe, nienajlepiej zarabiające (albo wcale, bo to byli jeszcze studencj), łyse - i to z całkiem fajnymi dziewczynami. Najbrzydszy chłopak, którego znałam, był uroczym facetem i miał spore powodzenie u płci pięknej, za to kilku przystojnych i dobrze zarabiających panów jakoś nie mogło znaleźć chętnych na swoje wdzięki i zalety, bo mieli braki emocjonalno- społeczne.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • tanebo2.0 11.08.19, 13:32
    OK. A jeśli nawiązuje znajomości z kobietami i dostaję odmowę argumentowaną "nie jesteś w moim typie".

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • konsta-is-me 11.08.19, 17:15
    To znaczy ze nie jestes w ich typie.
    Lub uderzasz do kobiet znacznie lepszych niz ty (na wyzszym poziomie )-typow zreszta u facetow.
  • chinczyk_z_donbasu 11.08.19, 15:48
    A jeśli mam twarz jak małpa i po prostu zew natury każdej mówi, że moje geny są wadliwe?
  • morekac 11.08.19, 16:20
    Raczej żadna woli nie pakować się w związek z dziwakiem. I nie twój wygląd nam na myśli.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • chinczyk_z_donbasu 11.08.19, 16:26
    Nie przesadzajmy, nie jestem aż takim strasznym dziwakiem. Po prostu konkurencja jest duża i zawsze może znaleźć się ktoś lepszy, niż ja.
  • kryzys_wieku_sredniego 11.08.19, 10:23
    A kto mi zabroni, z bronią mój syn nie pójdzie, bo frajer nie jest, prędzej ja odstrzczelę kilku czy kilka.
    Chociaż z drugiej strony chciałabym, żeby był chemikiem jądrowym bo tylko to nam zostało.
  • thank_you 11.08.19, 13:20
    Co ty wiesz o dzieciach? smile)))))))))
  • anagat1 11.08.19, 13:30
    Heh.. a irlandzka policja wlasnie wystosowala komunikat, zeby nie spuszczac dzieci z oczu i nie wypuszczac samych na podworko big_grin

    Tez sie zastanawiam, jak to bedzie kiedys.. Same beksy, skarzypyty, uzaleznieni od elektroniki i nieporadni. Najgorsze, ze traca na tym dzieci wychowywane ''normalnie'' jak moje - moj syn nauczony jest radzic sobie sam i nie skarzyc.. A niestety wygrywa ten, kto poskarzy sie pierwszy ( o szkole chodzi)..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka