Dodaj do ulubionych

Pogrzeb czy wakacje?

11.08.19, 10:19
Co byście wybrali w takiej sytuacji?
Umiera stryj. Mieszka daleko.
Wy pracujecie w jednej firmie z jego synem, widujecie się codziennie w pracy, rozmawiacie, widujecie się też na spotkaniach rodzinnych typu wesela i pogrzeby, ale nie macie aż tak zażyłych kontaktów żeby się wspólnie w swoich domach odwiedzać.
Ale to bliska rodzina.
Macie zaplanowany urlop, wyjazd za granicę, na razie wpłacona tylko zaliczka.
Pogrzeb wypada w dzień wyjazdu na urlop- z racji odległości nie zdążycie dojechać do miejscowości stryja i wrócić.
Jedziecie na pogrzeb, przesuwacie urlop czy co robicie?
Edytor zaawansowany
  • arwena_11 11.08.19, 10:26
    Jadę na wakacje, wysyłam pocztą kwiatową wieniec i telegram z kondolencjami do rodziny.
  • lauren6 11.08.19, 11:48
    Oczadziałaś z tym telegramem? Myślisz, że rodzina w żałobie nie ma nic lepszego do roboty niż stanie godzinę na poczcie by odebrać twoje kondolencje? Powiedz, że żartowałaś...
  • arwena_11 11.08.19, 16:00
    Telegramy dostarczali do domu

    Ale do kwiatów też można dołączyć list.
  • lauren6 12.08.19, 11:03
    Mi n z okazji ślubu jacyś debile wysłali telegram: nie został dostarczony do domu, a na pocztę oczywiście się nie pofatygowałam.
  • niktnaprawdewazny0 11.08.19, 14:41
    Nie ma już takiej usługi jak telegram.
  • eliksir_czarodziejski 11.08.19, 16:28
    U mojego męża w rodzinie każda kartka okolicznościowa np na komunie, wesele itp to telegram🙂
  • kachaa17 11.08.19, 21:44
    Zdaje się, że telegramy zostały już wycofane.
  • milka_milka 12.08.19, 11:00
    Od prawie roku telegram nie istnieje. Nie ma takiej usługi na poczcie.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • cruella_demon 11.08.19, 10:30
    Żartujesz?
    Oczywiście, ze jadę na opłacone wakacje.
    Nawet jak masz ubezpieczenie od kosztów rezygnacji, to ono nie obejmuje pogrzebu stryja.
  • aaa-aaa-pl 11.08.19, 10:30
    Wakacje.
  • swiezynka77 11.08.19, 10:32
    rodzinie składam kondolencje wcześniej i jadę na wakacje.

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • aqua48 11.08.19, 10:38
    swiezynka77 napisał:

    > rodzinie składam kondolencje wcześniej i jadę na wakacje.

    A po powrocie jadę na cmentarz i zapalam znicz.

  • volta2 11.08.19, 11:08
    Jeśli to dojazd własny to przesuwam o ten 1 dzień. Jeśli to nie możliwe to wieniec i wizyta po powrocie. Parę lat temu wypadł nam pogrzeb pod koniec wakacji z samolotem i mąż dużo kombinacji sprawdzał jak dolecieć ale ja nie zgodziłam się na samotny powrót o czasie sama z dziećmi. W efekcie po powrocie w pierwszy weekend pojechaliśmy na cmentarz. Ale mąż miał wyrzuty tym bardziej, że ktoś przerwał urlop i przyjechał. Ale to był ważny wujek.
  • arwena_11 11.08.19, 11:12
    Z 10 lat temu umarła ciotka męża. Byliśmy na wakacjach, ale w Polsce. Ani ja ani dzieci jej nie znaliśmy ( może była na naszym ślubie 10 lat wcześniej, ale nie kojarzyłam jej zupełnie ).

    Mąż pojechał na pogrzeb pociągiem i wrócił tego samego dnia. A ja z dzieciakami spędziłam czas na basenie.
  • volta2 11.08.19, 11:58
    I tak też mąż kombinował, by jeszcze po mnie wrócić, ale pogrzeb nie był w mieście z lotniskiem , gimnastyka z dojazdem + ewentualne koszty były zbyt duże. No i to był dla całej rodziny ktoś ważny, inaczej byśmy aż tak się nie starali.
  • gryzelda71 11.08.19, 12:01
    Starali? Przecież ostatecznie nie byliście na pogrzebie.
  • jehanette 11.08.19, 11:24
    Chyba bym przesunela jednak ten urlop, choc tego nie znoszę. Jakos pogrzeby zmuszaja mnie do refleksji i poświęcenia sie trochę bardziej niz wesole wydarzenia.

    --
    Error 404
  • zuleyka.z.talgaru 11.08.19, 11:46
    Jadę na wakacje, a przesyłam wieniec.
  • gryzelda71 11.08.19, 12:03
    Składamy kondolencje. Nie przesuwamy wyjazdu, ani go ew nie skracam.
  • slonko1335 11.08.19, 13:13
    Jedziemy dzień później ma urlop jeżeli to możliwe. W zeszłym roku skrocilismy majówkę bo zmarła ciotka.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • escott 11.08.19, 13:30
    Wakacje. Ja w ogóle nie widzę sensu w poświęcaniu się/dalekich wyjazdach na pogrzeby, o ile oczywiście to nie jest ktoś super bliski albo super bliski naszemu super bliskiemu.

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • lot_w_kosmos 11.08.19, 14:21
    Na urlop.
    To stryj, nie ojciec czy brat.
  • blackfriday2 11.08.19, 14:39
    Jadę na wakacje. Umarłym i tak jest wszystko jedno.
  • majenkir 11.08.19, 16:34
    Mysle, ze temu stryjkowi i tak jest wszystko jedno, wiec jade na wakacje.
    Zamawiam i wysylam wieniec.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • nickbezznaczenia 11.08.19, 21:23
    I dlatego wieniec jest równie zbyteczny.

    majenkir : 'temu stryjkowi i tak jest wszystko jedno'
  • majenkir 12.08.19, 05:07
    Wieniec to raczej dla rodziny...

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • al_sahra 12.08.19, 05:41
    majenkir napisała:

    > Wieniec to raczej dla rodziny...

    Obecność na pogrzebie jest ważniejsza od wieńca.
  • zuleyka.z.talgaru 12.08.19, 08:37
    Zależy dla kogo. Jak ktoś jest mocno pogrążony w żałobie to ma w nosie kto był, a jak ktoś nie ma żałoby to i obecność zbyteczna. Bez przesady.
  • smiechupara 12.08.19, 21:48
    Nie do końca tak jest. Gdy umarła mi bardzo bliska osoba i byłam w mega rozpaczy, a było to blisko 20 lat temu to naprawdę do dziś mam takie obrazki kilku osób, które były, które ze mną "rozmawiały", na ile to w ogóle było możliwe. I bardzo je za ten gest cenię, do dzisiejszego dnia pamiętam.
  • nickbezznaczenia 12.08.19, 20:19
    Obecność na pogrzebie również.
  • thaures 12.08.19, 18:00
    majenkir napisała:

    > Mysle, ze temu stryjkowi i tak jest wszystko jedno, wiec jade na wakacje.
    > Zamawiam i wysylam wieniec.

    To po co chodzić w ogóle na pogrzeby?
    Po co kupować wieniec? Zmarłemu i tak wszystko jedno.
  • cruella_demon 12.08.19, 18:32
    Bo to się robi dla rodziny. Zwłaszcza jak jesteś z kimś blisko. Natomiast do kogoś z kim nie utrzymujesz kontaktu można iść jak się ma czas i ochotę, ale poświęcać się bo tak wypada? Hipokryzja.
  • thaures 12.08.19, 21:11
    cruella_demon napisała:

    > Bo to się robi dla rodziny.
    Właśnie. A to przecież rodzina.
  • cruella_demon 12.08.19, 21:15
    Nie udawaj głupiej.
    Dla żyjącej rodziny zmarłego, z którą się jest w bliskich relacjach. To może być koleżanka, a nie siostra ojca, której się nie widziało 20 lat.
  • thaures 12.08.19, 21:33
    cruella_demon napisała:

    > Nie udawaj głupiej.
    > Dla żyjącej rodziny zmarłego, z którą się jest w bliskich relacjach.

    Dlaczego próbujesz mnie obrazić? Bo mam inne zdanie?
    Watkodajka pracuje z synem zmarłego, jest też jego rodziną. Nie zawsze robi się to, na co ma się ochotę.
  • cruella_demon 12.08.19, 21:37
    Bo ty próbujesz przeinaczyć moją wypowiedź.

    Wątkodajka z synem zmarłego nie jest blisko, nawet nie byli u siebie w domu. Akurat to są relacje wystarczające na złożenie kondolencji i wysłanie wieńca.
  • nickbezznaczenia 12.08.19, 22:51
    A zauważyłaś w ogóle wpis początkowy>
  • cruella_demon 12.08.19, 23:05
    Owszem.
    I z niego wynika- że pracują razem, jak xxx osób.
    Nie są blisko, nie spotykają się na gruncie prywatnym, nie bywają u siebie w domach, są stricte obcymi ludźmi, poza okazjonalnymi spotkaniami od czasu do czasu na cudzych weselach.
  • nickbezznaczenia 13.08.19, 13:41
    Czyli jednak nie czytasz uważnie.
  • karotka_plus 11.08.19, 17:39
    W tej sytuacji złożyłabym kondolencje synowi zmarłego stryja i pojechała na urlop.
    U mnie w ubiegłym roku była taka sytuacje, że zmarła teściowa kuzyna tuż przed świętami BN (kuzyn to syn brata mojego ojca a więc bliska rodzina). Zadzwoniłam do wujka, złożyłam kondolencje, poprosiłam o przekazanie kondolencji kuzynowi i jego żonie oraz o zapalenie znicza od mojej rodziny (ja, mąż, syn). Dzień po pogrzebie wujek zadzwonił z podziękowaniami za pamięć od kuzyna oraz z info że zapalił od nas znicz.
    Ja mieszkam daleko od rodzinnych stron, rzadko jeżdżę. Moja mama dzwoni czasami z informacją kto zmarł lub kto bierze ślub. Najczęściej są to sąsiedzi z ulicy na której mieszkałam lub inni przyjaciele czy znajomi rodziny. W takich sytuacjach proszę by mama idąc na pogrzeb zapaliła 1 znicz więcej (od mojej rodziny) a w przypadku ślubów dawnych kolegów czy koleżanek wysyłam do mamy kartę z życzenia a ona im przekazuje bo na ślub i tak idzie. Jak już jestem w rodzinnych stronach zawsze idę na cmentarz i zapalam znicze na grobach bliskich mi osób oraz tych których znałam a na pogrzebie nie byłam.
  • nickbezznaczenia 11.08.19, 21:23
    Jadę na pogrzeb.
  • alaveda 11.08.19, 21:32
    Oczywiście, że wakacje, to przecież tylko stryj czyli brat ojca, no i tak jest mu już wszystko jedno. A co myśli rodzina olać równym strumieniem, przecież to tylko rodzina, jakieś tam sobie przypadkowe ludki

    Wakacje są najważniejsze.
  • koronka2012 11.08.19, 22:19
    Składam kuzynowi kondolencje i wyjeżdżam na urlop zgodne z planem (zakładam, że mowa o wylocie).

    Nie widzę specjalnie dylematu, bo...nie bywam na pogrzebach dalszej rodziny, z którą nie utrzymuję kontaktu, nie widzę ani powodu ani specjalnego sensu, w szczególności nie jeżdżę na pogrzeby jeśli jest to daleko.
  • anorektycznazdzira 12.08.19, 03:35
    Przesuwam urlop.
    Nie bardzo rozumiem "oczywiście wakacje" kiedy umarł rodzony brat mojego ojca czy matki.

    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • kachaa17 12.08.19, 08:43
    Ja też nie rozumiem podejścia większości osób tutaj
    - oczywiście wakacje, zmarłemu i tak wszystko jedno, wyślę wianek. Tak jakby najważniejsza była zmarł w i jej wakacje a jakieś pogrzeby wujków - kto na to zwraca uwagę w dzisiejszych czasach. I nie mówię, że oczywistością ma być wybranie pogrzebu ale dziwne jest, że sporo osób nawet nie ma dylematu.
  • kachaa17 12.08.19, 08:44
    *ematka a nie zmarł
  • koronka2012 12.08.19, 16:46
    kachaa17 napisała:

    > JI nie mówię, że oczywistością ma być wybranie
    > pogrzebu ale dziwne jest, że sporo osób nawet nie ma dylematu.

    A ci cię tak dziwi? że ktoś nie ma ochoty przekładać urlopu i jechać X km na pogrzeb wujka/stryjka, którego widuje sporadycznie i z którym nie łączą go żadne więzi?

    Widać nie łączą ich bliskie relacje, skoro nawet z pracującym w tej samej firmie kuzynem nie bywają u siebie w domach, a traktują się raczej jak przypadkowi znajomi.

    Wbrew temu, co nam się wmawia, rodzina to relacje, nie nazewnictwo.
  • al_sahra 12.08.19, 05:39
    hunkis napisała:

    > widujecie się codziennie w pracy, r
    > ozmawiacie, widujecie się też na spotkaniach rodzinnych typu wesela i pogrzeby,

    Ale tylko, jeśli trafi się w rodzinie pogrzeb, który nie koliduje z wakacjami?

    Pogrzeb to najczęściej sytuacja, której nie da się przewidzieć z dużym wyprzedzeniem, żeby ją sobie wygodnie zaplanować. W przypadku śmierci stryja oczywiście przekładam plany wakacji (i oddycham z ulgą, że wpłaciłam tylko zaliczkę).

  • zuleyka.z.talgaru 12.08.19, 08:40
    Bywam na pogrzebach tylko tych osób, z którymi utrzymywałam kontakt.
  • alina460 12.08.19, 08:50
    Wyjazd. To daleka rodzina, z którą nie jesteście blisko.
  • kachaa17 12.08.19, 10:54
    Brat ojca to daleka rodzina? Kto jest najbliższą w takim razie bliższą rodziną?
  • zuleyka.z.talgaru 12.08.19, 10:58
    Jeśli się nie utrzymuje kontaktów to daleka.
    Najbliższą rodziną są Ci, z którymi ma się zażyłe relacje. Czasem są to osoby z którymi nie łączą nas więzy krwi.
  • 35wcieniu 12.08.19, 11:09
    Ale tu jest brat ojca, z którego synem (własnym kuzynem) się pracuje i widuje go codziennie.
    Zażyłych relacji można nie mieć nawet z własną matką. O ile te relacje nie są wrogie albo zerwane całkiem, to jednak większość ludzi uznaje że to bliska rodzina i na pogrzeb idzie, więc z tymi "zażyłymi relacjami" bym nie przesadzała.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • cruella_demon 12.08.19, 11:10
    Ona nawet u tego kuzyna w domu nie była, bez przesady.
  • cruella_demon 12.08.19, 11:09
    No dokładnie tak.
    To, ze łączy ich dosyć bliski stopień pokrewieństwa, nie znaczy, że byli blisko.
    Nie widzę powodu z rezygnacji z zaplanowanych wakacji, które mam raz w roku i to jedyny taki reset i czas dla dzieci, dla kogoś kogo widywałam raz na kilka lat przy okazji cudzych ślubów.
    Wysłanie wieńca jest jak najbardziej na miejscu w takiej sytuacji.
  • aerra 12.08.19, 18:54
    No ja akurat moich stryjków lubię i jakby któryś umarł (a wszystkich mam na drugim końcu Polski akurat) to przełożyłabym wyjazd (ewentualnie opóźniła o ten jeden dzień).
    Ale jeśli nie czujesz żadnej potrzeby bycia na tym pogrzebie, to sobie daruj, bo co na siłę masz jechać, skoro wakacje dla ciebie ważniejsze.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • pole_koniczyny 13.08.19, 14:33
    Pogrzeb. Dla mnie brat ojca to bliska rodzina.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka