Dodaj do ulubionych

Niepełnosprawni- sprawni inaczej?

11.08.19, 14:04
A propos lukrowania niepełnosprawnosci.
Sprawni inaczej czyli jak?
Czy czujemy się lepiej mówiąc o kalectwie, niepełnosprawnisci- że są sprawni inaczej???taka poprawność polityczna? Szczupły inaczej, inteligentni inaczej, ładni inaczej , mili inaczej.Czg nie prkscien nazywać rzeczy po imieniu?
Oprócz promila tych co bez nóg zdobywają Himalaje to ludzie zależni od innych i z pewnością nie sprawni
Edytor zaawansowany
  • fredzia098 11.08.19, 15:04
    Mnie wkurza taka poprawność polityczna. A ci co Himalaje "zdobywają" , też robią to tylko i wyłącznie przy pomocy innych.
  • smiechupara 11.08.19, 15:15
    Po prostu:niepełnosprawni.
  • alin9 11.08.19, 17:18
    Nie trawię tych niby poprawności.Niepełnosprawny to określenie grupy ludzi z jakimiś problemami(fizycznymi,psychicznymi).Tak jak kobiety i mężczyźni są różni.Tylko,że ich nikt nie nazywa pełnosprawna inaczej tylko kobieta lub mężczyzna.Wiesz nikt z niepełnosprawnych nie ma raczej z tym problemu.To zostało wygenerowane przez pełnosprawnych inaczej.
  • aguar 11.08.19, 19:17
    "Wiesz nikt z niepełnosprawnych nie ma raczej z tym problemu."
    Potwierdzam, że nie mam.
  • asia_i_p 11.08.19, 19:27
    Jeżeli nie ma, to OK. Jeżeli ma, to ma prawo mieć problem, a ja mam się postarać używać innej nazwy. Generalnie to po stronie człowieka pozostaje ocena, czy odpowiada mu nazwa dotycząca jego sytuacji etnicznej, zdrowotnej, zawodowej, etc. i elementarna kultura nakazuje trzymać się form, które sam zainteresowany dyktuje.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • kocynder 11.08.19, 20:26
    "Jeżeli ma, to ma prawo mieć problem, a ja mam się postarać używać innej nazwy" - a guzik. Żadne "mam". MOGĘ. O ile chcę. No, bardzo mi doprawdy przykro, ale osoba poruszająca się na wózku, nie słysząca itd -JEST niepełnosprawna i nie ma na to żadnego wpływu fakt, że jej się to nie podoba. Tak samo jak ja mogę sobie chcieć być wysoką, szczupłą, dwudziestoletnią blondynką z doktoratem i z mojego "chcenia" kompletnie nic nie wynika. Czy jeśli osobę niepełnosprawną nazwę "sprawną inaczej" - to jej kondycja, możliwości itd się poprawią? Więc nie ma "muszę" używać eufemizmów. Bo nie muszę. Acz, jeśli chcę - to mogę.
    Analogicznie osoba pochodząca z Ghany może się oburzać na określenie "murzyn". No i? Sorry, ale JEST murzynem. Nie jest to słowo pejoratywne, obraźliwe - jest po prostu stwierdzeniem faktu iż przynależy do osób negroidalnych. Owszem, ma prawo nie życzyć sobie określeń obraźliwych typu "czarnuch" czy "brudas". Tak samo osoba z niepełnosprawnością ma prawo nie tolerować określania siebie jako "kulasa" czy "ślepaka", jako że są to określenia lekceważące. Ale niepełnosprawność? Po prostu jest faktem.

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • fornita111 11.08.19, 21:39
    "Murzyn" w uzytym przez ciebie znaczeniu- piszemy z duzej litery. I to nie jest poprawnosc polityczna, tylko jezykowa...
  • magdzialena78 11.08.19, 22:39
    Nazwanie czlowieka Murzynem w pl ma wydzwiek pejoratywny. Murzynek Bambo, Pies Murzyn, margaryna z murzynkiem. W pl wszysykk brzmi rasistowsko...
    Lepiej brzmi ang black.
  • wapaha 12.08.19, 09:26
    Ma obecnie - w wyniku poprawności politycznej
    Jeszcze 20 lat temu nie miało, a to co podajesz przykłady pozytywne :Murzynek Bambo był fajnym mądrym chłopczykiem, pies Murzyn przyjazdnym merdaczem a margaryna z murzynkiem była zapowiedzą pysznego ciasta
    Poprawność polityczna wszystko wypaczyła
  • katja.katja 12.08.19, 09:28
    Ciasto murzynek też było niczego sobie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 12.08.19, 09:57
    Dalej jest, przecież jesli pieczesz z oryginalnego przepisu z lat 80-90 to nie przemianujesz go nijak na brownie. To drugie przyrządza się trochę inaczej.
  • katja.katja 12.08.19, 10:05
    Już nie jest, bo przejadł mi się i zaprzestałam jego "produkcji".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • magdzialena78 13.08.19, 22:46
    Ok, ale raczej nie sa to nazwy z ktorych ktoś bylby dumny.
  • z_lasu 15.08.19, 08:03
    A skoro nie jesteś szczupłą, dwudziestoletnią blondynką to można Cię nazywać starą, grubą babą? Niektórzy się obrażają na słowa "stary" czy "gruby", ale to nie są przecież słowa pejoratywne, to stwierdzenie faktu.
  • bywszy 11.08.19, 18:18
    magdzialena78 napisał:
    > ...
    > Czy czujemy się lepiej mówiąc o kalectwie, niepełnosprawnisci- że są sprawni in
    > aczej???taka poprawność polityczna? Szczupły inaczej, inteligentni inaczej, ład
    > ni inaczej , mili inaczej.Czg nie prkscien nazywać rzeczy po imieniu?

    Poprawność polityczna to "sprawni inaczej".

    Reszta, którą wymieniłaś (szczupły inaczej, inteligentni inaczej, ładni inaczej, mili inaczej) to szydera.
  • potworia116 11.08.19, 21:25
    Sprawni inaczej to też przeżytek i to conajmniej od dwudziestu lat. Nie wiem, Śląsk ją autorka wątku wytrzasnęła. Oświeconą normą jest mówić „osoba z niepełnosprawnością”.
  • bywszy 11.08.19, 23:36
    Zgoda, przeżytek. Ale powstało ze szlachetnych pobudek i za życia tak było używane.
    A reszta to prześmiewcze kalki, które, nawiasem mówiąc, mają się nieźle.
  • jaagna 11.08.19, 18:23
    Dziś nawet nie mówi się: niepełnosprawni. Są ludzie z niepełnosprawnością. Niby lepiej to brzmi i pozwala lepiej się poczuć osobom, których to dotyczy. Bullshit!!! Kiedyś byłam nazywana po prostu kaleką, a teraz zdrowa kobieta poprawiła mnie na jakimś forum, że nie jestem już niepełnosprawna, tylko z niepełnosprawnością. Pieprzona poprawność polityczna. Nic a nic nie poprawiło to ani mojego stanu zdrowia, ani pozycji w społeczeństwie.
    I nie jestem też sprawna inaczej, bo nie potrafię ani fruwać.
    Bardzo nie lubię takich omówień. Niby mają łagodzić wydźwięk pojęcia, a sprawiają, ze czuję się coraz głupiej.
    Bycie osobą z niepełnosprawnościami nie różni się od bycia kaleką, wierzcie mi na słowo.
  • piesfafik 11.08.19, 19:25
    Takie eufemizmy sa irytujace bo sugeruja ze w niepelnosprawnosci jest cos wstydliwego.
    Za to czasem niepelnosprawni, zwaszcza mlodzi mowia na sprawnych TAB czyli temporarily able bodied ( tymczasowo pelnosprawny ) smile
  • wapaha 11.08.19, 19:29
    A ja znam osobę, która na stwierdzenie - obiektywne przeciez kaleka- zareagowała smutkiem i płaczem
    Nie każdy niepełnosprawny jest na tyle pogodzony ze swoją niepełnosprawnością by mówić o sobie : niepełnosprawny.
    Bo to oznacza akceptację. A wielu jej po prostu nie akceptuje
  • piesfafik 11.08.19, 19:34
    Bo kaleka ma w polskim wydzwiek negatywny. Niepelnosprawny moze tal mowic o sobie ale to o nim czy o niej nie. Asia ma racje.
  • aguar 11.08.19, 21:31
    Ja właśnie mówię o sobie, że jestem niepełnosprawna. "Osoba z niepełnosprawnością" wydaje mi się trochę zbyt pretensjonalna, abym miała się tak nazywać, ale jak ktoś tak o mnie by powiedział to w porządku. Z kolei, gdy ktoś nazwał mnie kaleką (zdarzyło się na emamie) to było mi przykro.
  • potworia116 11.08.19, 21:36
    Dopasuję się chętnie do każdej normy, której dana grupa będzie ode mnie wymagać. Nie jest to jakiś wielki wysiłek ostatecznie. Wolę się ośmieszyć nadmiarem politpoprawności, niż urazić czyjeś uczucia.
  • katriel 11.08.19, 23:25
    > "Osoba z niepełnosprawnością" wydaje mi się trochę zbyt pretensjonalna, abym miała się tak nazywać, ale jak ktoś tak o mnie by powiedział to w porządku.

    Byłam raz na konferencji o autyzmie. Prelegentka mówiła po angielsku z tłumaczeniem symultanicznym, a dodatkowo organizatorzy przetłumaczyli na polski jej slajdy i wyświetlali na ekranie przetłumaczoną wersję. Jeden ze slajdów poświęcony był w całości przykładowi zaczerpniętemu z pewnego bloga, którego autorkę prelegentka opisała jako "autistic woman". Polska strona przetłumaczyła to jako "kobieta z autyzmem" (no bo przecież nie "kobieta autystyczna" czy zgoła "autystka", to by było takie politycznie niepoprawne). Ale kiedy prelegentka zaczęła mówić, okazało się, że ta akurat blogerka świadomie wybiera formę "autistic woman" raczej niż "woman with autism", chcąc podkreślić, że autyzm nie jest jakimś dodatkiem, którego mogłaby się pozbyć wciąż pozostając sobą, ale integralną częścią jej osobowości.

    Mnie osobiście takie wymaganie jednego konkretnego sposobu określania danej grupy (np. właśnie "osoba z niepełnosprawnością" li i jedynie, nigdy inaczej) mocno irytuje, kiedy próbuję napisać w danym temacie jakiś tekst (artykuł, list, post na forum) - bo znacząco utrudnia ono posługiwanie się interesującym, bogatym stylem bez zbędnych powtórzeń.

    --
    Chrzęskrzyboczek pacionkociewiczarokrzysztofoniczny.
  • moonbat 13.08.19, 11:06
    Wlasnie mialam to samo napisac ale ze swojego doswiadczenia-nie jestem osoba z autyzmem, jestem autystka, poza autyzmem nie ma mnie, to integralna czesc mojej osobowosci.
    Z drugiej strony, ja sie taka urodzilam, ale ktos kto stracil noge w wypadku nie, wiec jego tozsamosc moze nie byc zbudowana na niepelnosprawnosci. Zgodnie z ta logika bedzie to osoba z niepelnosprawnoscia.
  • wapaha 12.08.19, 08:54
    Czyżby ?
    Z mojego dzieciństwa pamiętam inwalidów wojennych- bez nóg, bez rak, - bez protez- chodzącymi o drewnianych kulach. Mowiono o nich : kaleki. Ba, oni sami o sobie tak mówili a niektórzy pisali ( siedzieli z karteczkami i kapeluszem zbierając datki). Absolutnie nie myslałam o nich źle, mimo że mówiłam że są kalekami.
    Język ewoluoował- wiem- ale chyba troszkę za bardzo w tym kierunku o którym pisze autorka -pseudo poprawności politycznej
  • asia_i_p 11.08.19, 19:38
    To niekoniecznie musi być problem z brakiem akceptacji samej sytuacji, równie dobrze może być brak akceptacji podejścia do tej sytuacji przez innych. Niektórzy mają potrzebę "nazywania rzeczy po imieniu" nie dla uproszczenia, tylko dla podkreślenia jakiejś swojej wyimaginowanej wyższości. Zwłaszcza wobec niepełnosprawnych, którzy mają osiągnięcia - może i weszli na Himalaje, ale inni im pomogli! A ja docieram głównie do najbliższej Biedronki, ale za to sama! Więc jestem lepsza i żadna polityczna poprawność mi tego nie odbierze.

    Dla ludzi myślących hierarchicznie niepełnosprawność innych jest jak prezent i "poprawność polityczna" ich wkurza, bo ten prezent jest im nagle zabierany. Bo jeśli nie są gorsi ode mnie, to muszą być lepsi, inny sposób myślenia nie wchodzi. I jeżeli ktoś się pewnej formy nasłuchał od takich osób, to potem ta forma będzie go razić od każdego, nawet jeśli teoretycznie jest obiektywna i nienacechowana pejoratywnie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • fredzia098 11.08.19, 22:48
    Co ty za brednie wypisujesz? Jakie poczucie wyższości, jakie myślenie hierarchiczne? Nie mieści ci się w głowie, że ktoś PO PROSTU nazywa rzeczy po imieniu, bez dorabiania ideologii? I nie każdy zachwyca się, że niepełnosprawny "odniósł sukces", bo koledzy czy wolontariusze w pocie czoła, wnieśli go na noszach na szczyt, a on palcem nie kiwnął? Dojście samodzielnie do Biedronki dla takiej osoby byłoby prawdziwym sukcesem.
  • minniemouse 12.08.19, 00:23
    fredzia098 napisał(a):
    koledzy czy wolontariusze w pocie czoła, wnieśli go na noszach na szczyt, a on palcem nie kiwnął? Dojście samodzielnie do Biedronki dla takiej osoby byłoby prawdziwym sukcesem.

    hahahahaha, ten owszem, zgadza się , palcem nie kiwnął bo go po prostu nie ma big_grin

    ludziom z tak zabetonowanymi horyzontami jak twój nie da się wyjaśnić pojęcia "sprawny inaczej" bo po prostu nawet nie próbują dowiedzieć się jak i ze mozna żyć z niepełnosprawnością inaczej, a co dopiero wyobrazić sobie to. podwójnym brakiem wyobraźni jest przekonanie iż na takich wysokościach jak szczyty Himalajow gdzie silni, wysportowani ludzie z jednym plecakiem umierają z wycieńczenia, z zimna i braku tlenu, ktoś dalby rade dźwigać dodatkowe 50-60kg i to cala drogę!!! tutaj należy po prostu popukać sie w czoło, i to najlepiej młotkiem.



    ciekawe czy ty bys sie tak wspiela po scianie jak on


    pewnie tez nie wzięłaś pod uwagę ze wielu amputowanych moze mieć protezy które pomagają we wspinaczce. to tez trudno bo trzeba wziąć pod uwagę ze w protezie nie ma czucia, od popełnienia błędu jest się zawsze o włos.


    stara i ta sama odwieczna prawda - nic i nikt tak nie okalecza innych jak sprawni.


    Minnie
    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • asia_i_p 11.08.19, 19:24
    Uważam, że jeżeli jakaś grupa społeczna, etniczna, itd. ma problem z jakąś nazwą ją określającą, to się jej nie używa i tyle.
    Inne zachowanie jest kulturalne inaczej, czyli bez lukrowania - chamskie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • katriel 11.08.19, 23:28
    > Uważam, że jeżeli jakaś grupa społeczna, etniczna, itd. ma problem z jakąś nazwą ją określającą, to się jej nie używa i tyle.

    Tylko że gdyby jakaś grupa miała problem ze wszystkimi nazwami ją określającymi (mało prawdopodobne, ale zasadniczo do pomyślenia), to w ogóle nie dałoby się o nich mówić. Jest takie miejsce, w którym poprawność polityczna przekracza granice absurdu.
    Poza tym grupy składają się z jednostek. Co jeśli niektóre z tych jednostek mają problem, a reszta nie?

    --
    Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
    Ach, jaki pyszny jest buraczek!
    Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
    Ach, jaki cudny niemowlaczek!
  • wapaha 11.08.19, 19:32
    Sprawni inaczej to również znaczy, że mają cechy w których są wyśmienici-których nie mają zdrowi, sprawni
    Np. niepełnosprawny ze względy na paraliż nóg a zdobywający medale w jeździe hand-bike. Albo niewidomy- ale malujący piękniej niż widzący. Itd
    Przynajmniej ja tak zawsze to rozumiałam-ale przyznam nie zastanawiałam się głębiej nad być może- innym znaczeniem- które Ty podajesz- czyli że tak jest poprawnie politycznie. Hm
  • katja.katja 11.08.19, 20:31
    A niewidomy - rencista, cały dzień przebywający w domu, bez pasji?
    Albo taki z paraliżem nóg, dodatkowo będący lokalnym pijaczkiem?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • minniemouse 12.08.19, 00:26
    katja.katja napisała:
    A niewidomy - rencista, cały dzień przebywający w domu, bez pasji?
    > Albo taki z paraliżem nóg, dodatkowo będący lokalnym pijaczkiem?


    zasadniczo czym się różnią od widomego rencisty przebywającego cały dzień w domu, bez pasji?
    albo takiego bez paraliżu lokalnego moczymordy?

    Minnie
    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • katja.katja 12.08.19, 09:31
    To było do postu Wapahy, która twierdzi, że niepełnosprawni swoje ułomności nadrabiają w innych dziedzinach.
    Tymczasem smutna prawda jest taka, że osoba na wózku to częściej pijaczek lub rencista (nic w tym złego) całe dnie przebywający w domu przed telewizorem, a nie "zdobywca Himalai" lub artysta-plastyk.
    Nie zakłamujmy rzeczywistości.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • wapaha 12.08.19, 09:36
    Rany trollu, jak chcesz się czepiac to rób to umiejętnie
    Nie genralizuję. Zauwazyłaś słowo "również" w mojej wypowiedzi ?
  • katja.katja 12.08.19, 11:12
    I to Twoje "również" to ile procent populacji, nawet zdrowej? Pół promila?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • wapaha 12.08.19, 11:22
    Nie mówimy o statystyce a zjawisku
    idź sobie do innego nicka -sflegmuj się albo zmadiuj
  • mokka39 12.08.19, 12:29
    dokładnie, ja mam orzeczenie o niepełnosprawności, II grupa i wcale nie sprawia to, że mam wybitne uzdolnienia w innych dziedzinach. Niepełnosprawność zdecydowanie ogranicza, nie ma co udawać, że jest inaczej. I zwykle żadne inne sfery wcale tego nie rekompensują tylko z tytułu, że się jest niepełnosprawnym.

    --
    www.perfumanka.pl
  • potworia116 12.08.19, 13:49
    Nikt nie twierdzi, że każda niepełnosprawność i że zawsze. To jasne, że wada postawy z nikogo nie robi wybitnego szachisty.
  • minniemouse 12.08.19, 23:20
    mokka39 napisała:
    Niepełnosprawność zdecydowanie ogranicza, nie ma co udawać, że jest inaczej.


    to nie niepelnosprawnosc ogranicza, czlowiek sam siebie ogranicza.
    ponadto gdy zyje sie w srodowisku takim jak Polska gdzie widac z samych tutaj wypowiedzi jakie jest nastawienie do niepelnosprawnich: "ograniczeni, nie moga, nie da sie" - to to jeszcze bardziej deprymuje i peta i cofa w pewnosci siebie.
    Zapewniam cie ze gdyby za Toba stala taka organizacja jak np amerykanska ADA ktora domaga sie dostosowania miejsc pracy dla wszelkiej niepelnosprawnosci to zaraz poczulabys sie inaczej - po prostu wolna.
    choc zaraz zaznaczam - tu tez nie jest nieplsp. latwo, ale nie ma porownania z Polska.

    Poza tym nie gadaj ze nie masz zadnych specjalnych taelntow - twoj blog o perfumach to jest swiadectwo ze masz pewne artystyczne zdolnosci, umiesz robic piekne tla i fotografie. to bardzo duzo, nie kazdy to potrafi. czego ci byc moze brak to wiary ze umiesz i mozesz wiecej niz ci sie wydaje.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • piesfafik 13.08.19, 00:17
    Minnie ogolnie sie z toba zgadzam. Ale ADA to nie jest organizacje , to jest prawo
  • minniemouse 13.08.19, 00:32
    racja, to jest akt, Americans with Disabilities Act, ja to zawsze mylę z organizacja.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • minniemouse 13.08.19, 00:38

    ps
    tzn myle z The American Association of People with Disabilities - AAPD.

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • katja.katja 13.08.19, 07:31
    Każdego miejsca pracy do każdej niepełnosprawności? Nierealne.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 13.08.19, 10:08
    Nie każdego, i nie do każdej. Bariery architektoniczne albo większa ilość przerw, oprogramowanie komputerowe dla słabo widzących etc. W PL to tez teoretycznie możliwe ale "niedasie" rządzi.
  • livia.kalina 12.08.19, 21:56
    Gazeciarz się upomniał o samego siebie? Wzruszyłam się...

    Ale jednak minni powracam do apelu, żeby trolla nie cytować bo nie po to go ludzie wygaszająsmile

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • minniemouse 13.08.19, 00:46
    livia.kalina napisała:
    > Ale jednak minni powracam do apelu, żeby trolla nie cytować bo nie po to go ludzie wygaszająsmile

    nie powinnam moze była, ale tu akurat zwrócił uwagę na coś co imo jest dosyć istotne.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • katja.katja 14.08.19, 08:00
    Powinnaś, w poście nie było nic obraźliwego, poza tym Livia Calina jest tolerancyjną panią, więc powinna umieć wysłuchać każdego głosu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • taki-sobie-nick 11.08.19, 21:55
    Tak, ale nie każdy ma takie zalety.

    Niepełnosprawny może być równie dobrze kiepskim malarzem albo grafomanem.
  • wapaha 12.08.19, 08:57
    Oczywiście, że nie każdy,
    Niepełnosprawny MOŻE być sprawny w innych dziedzinach MIMO swojej niepełnosprawności
    Czaisz- podwójna trudność
  • cruella_demon 11.08.19, 20:43
    Ja ostatnio się dowiedziałam, że powiedzenie iż ktoś jest głuchy, obraża głuchych, a ślepy, ślepych. Poprawność polityczna przekroczyła granicę absurdu.
  • katja.katja 11.08.19, 20:59
    cruella_demon napisała:

    > Ja ostatnio się dowiedziałam, że powiedzenie iż ktoś jest głuchy, obraża głuchy
    > ch, a ślepy, ślepych. Poprawność polityczna przekroczyła granicę absurdu.

    A grubego - gruby.



    --
    Nie dam się wygasić!
  • kyrelime 11.08.19, 21:19
    No bo w sumie niewidomy i niesłyszący brzmi chyba jednak lepiej niż ślepy i głuchy? A niepełnosprawny inaczej niż kaleka. Zbytnia poprawność polityczna typu sprawni inaczej to przesada (często zresztą są to określenia nielubiane w środowisku osób niepełnosprawnych), ale jednak wyrażenia typu głuchy, ślepy, upośledzony często mają negatywny wydźwięk w mowie potocznej. Więc nie widzący inaczej, ale jednak niewidomy czy słabo widzący to określenia neutralne w przeciwieństwie do ślepy.
  • cruella_demon 11.08.19, 21:24
    O ile kaleka może, choć nie musi, mieć wydźwięk negatywny, o tyle głuchy nie jest obraźliwe. No już bez przesady.
  • kyrelime 11.08.19, 23:02
    Imo nie jest obraźliwe. Jednak ludzie używają tych określeń w negatywnym znaczeniu, np. "Ile razy mam Cię wołać, głuchy jesteś?". I o ile głuchy, głuchoniemy to określenia faktycznie używane neutralnie i potrzebne do rozróżnienia rodzajów niepełnosprawności, to jednak ślepy a niewidomy to ogromna różnica w poziomie neutralności określeń. Podobnie jak gruby kontra otyły, niepełnosprawny ruchowo kontra kulawy itd.
  • fredzia098 11.08.19, 22:30
    Zgadzam się. Określenie ślepy, głuchy czy kaleka może sprawić przykrość. Niewidomy, niesłyszący jest w sam raz.
  • rosapulchra-0 12.08.19, 05:17
    Bo zdecydowanie lepiej brzmi niesłyszący i niewidomy. Oznacza to samo, ale ma pejoratywnego zabarwienia. I nie jest to absurd, tylko zwykła kultura osobista.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • quilte 12.08.19, 09:50
    A ja jakiś czas temu byłam świadkiem rozmowy na konferencji dotyczącej osób niepełnosprawnych. Przedstawicielka organizatorów prosiła uczestników (tych niezorientowanych), by używali słowa "głuchy" nie "niesłyszący", bo "tak jest przyjęte". Istnieje też Polski Związek Głuchych, nie Polski Związek Niesłyszących. Było to dla mnie zaskoczeniem, też myślałam przedtem, że to "niesłyszący" jest ok.
  • 35wcieniu 12.08.19, 10:13
    Oczywiście że tak.
    "Niesłyszący" WYDAJE się większości ludzi ładniejszą formą, ale wszelkie organizacje są właśnie "Głuchych".
    Słowo "głuchy" ani nie jest obraźliwe, ani nie stanowi dla głuchych problemu, co więcej lubią żeby było pisane wielką literą co sugeruje traktowanie ich jako pełnoprawnej mniejszości. Bardzo drażni ich natomiast forma "głuchoniemy" bo nie uważają się za niemych - mają swój język.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • double-facepalm 12.08.19, 11:01
    koleżanka (z niedosluchem) informowała mnie, że w piśmie "Głusi" z wielkiej litery. PZG to dosc wiekowy twór, ciekawe jakby nazwali, gdyby powstawał teraz.
  • quilte 12.08.19, 12:58
    "koleżanka (z niedosluchem) informowała mnie, że w piśmie "Głusi" z wielkiej litery." Ok, ale jednak "Głusi", a nie "Niesłyszący".
    "PZG to dosc wiekowy twór, ciekawe jakby nazwali, gdyby powstawał teraz." A nazwy organizacji nie da się zmienić, zwłaszcza jeśli zawiera słowo (podobno) obraźliwe dla głównych zainteresowanych?
  • double-facepalm 13.08.19, 09:42
    Widocznie nie jest obraźliwe dla zdecydowanej większości. O semantyczne niuanse walczą zwykle osoby wrażliwe zawodowo i społecznie na punkcie języka, ich jest garstka w takich grupach (np jeśli chodzi o określenie "osoba z niepełnosprawnością")
  • quilte 13.08.19, 10:21
    "Widocznie nie jest obraźliwe dla zdecydowanej większości."
    No ale ja właśnie to próbuję powiedzieć: że - wbrew temu, co się niektórym m.in. w tym wątku wydaje - głusi najwyraźniej nie czują się urażeni, gdy są nazywani głuchymi smile
  • woman_in_love 12.08.19, 16:36
    większość ludzi, którzy twierdzą, że "poprawność polityczna przekroczyła granicę absurdu", to tak naprawdę kalecy emocjonalni z zerową empatią. A najczęściej przypadłość ta dotyka białych, młodych, egoistycznych inceli.

    Głuchy to nie jest miłe i neutralne słowo. W języku polskim to często gęsto wyzwisko.
    Podobnie ślepy.
    Być może istnieje jakiś oficjalny Związek Głuchych czy Ślepych, ale jednak brzmi to chu..o, powiedzmy sobie to szczerze.

    Dlatego normalny, uczciwy, empatyczny i nie poj..any mentalnie człowiek, nie powinien mieć problemu z używanie "politycznie poprawnych" słów typu niesłyszący.
  • madami 12.08.19, 17:13
    DOKŁADNIE!!!
  • cruella_demon 12.08.19, 21:58
    A mogę cię nazywać wariatem? Czy muszę niepełnosprawnym intelektualnie?
  • kyrelime 13.08.19, 09:32
    Wariatami nazywa się chyba raczej niestabilnych psychicznie. Niepełnosprawny intelektualnie dotyczy na ogół upośledzenia umysłowego.
  • taki-sobie-nick 13.08.19, 22:15
    Wariatami nazywa się chyba raczej niestabilnych psychicznie.

    I JEST to określenie obraźliwe.
  • kyrelime 13.08.19, 22:30
    Oczywiście, to nie ulega żadnym wątpliwościom.
  • woman_in_love 13.08.19, 10:15
    Wariatem to jestes ty cruella_demon..
  • quilte 12.08.19, 22:44
    Mnie odpowiadasz? To chyba musisz sobie jeszcze raz przeczytać mój wpis, tym razem powoli i ze zrozumieniem big_grin
  • livia.kalina 12.08.19, 22:47
    odpowiada cruella_demon.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • quilte 12.08.19, 22:51
    woman-in-love chyba jednak odpowiada mnie smile We wpisie cruelli nie ma nic o PZG.
  • double-facepalm 13.08.19, 10:12
    PZG jest wyżej w dyskusji jako przyklad. Livia ma rację.
  • woman_in_love 13.08.19, 10:15
    To bylo do cruella_demon
  • kropkacom 13.08.19, 10:15
    Czemu mnie zaskoczyłaś kota? Od zawsze mówi się niewidzący i niesłyszący. Od zawsze.
  • livia.kalina 11.08.19, 21:20
    A to różnie bywa. Znam chłopca z fokomegalią, który stopami maluje tak przepięknie, ze ja swoimi sprawnymi dłońmi nigdy ie byłabym w stanie. wczoraj tez oglądałam wytęp w jakiś muzycznym show chłopaka z autyzmem i niewidomego, którego umiejętności ry na pianinie nie jestem wstanie dogonić.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • konsta-is-me 11.08.19, 22:53
    Ale co to ma do rzeczy?
    Posiadanie jakiegos talentu lub nieposiadanie nie ma nic wspolnego ze sprawnoscia lub jej brakiem.
  • kyrelime 11.08.19, 23:04
    A to nie jest tak, że to jest człowiek niepełnosprawny posiadający jakiś konkretny talent? Wolałabym zostać nazwana utalentowaną niż sprawną inaczej. Jak dla mnie to określenie właśnie podkreśla inność osób niepełnosprawnych.
  • livia.kalina 11.08.19, 23:14
    Sprawny inaczej- swój deficyt nadrabiający w inny sposób, inną drogą.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • magdzialena78 11.08.19, 23:17
    Ale wiekszosc nie nadrabia tak jak i wsrod zdrowych. Wiekszosc to przecietniaki
  • livia.kalina 11.08.19, 23:20
    No i dlatego napisałam:"różnie bywa".

    Ludzie, wy w ogóle czytacie posty, na które odpowiadacie?

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • konsta-is-me 11.08.19, 23:28
    A ty czytasz wlasne posty?
    Piszesz zupelnie od rzeczy, jskie deficyty "uzupelnia"??
    Jak ktos nie ma nog, to zeby byl Hawkinsem i Monetem w jednym, nie pobiegnie i kropka.
    Rysowanie ma b niewiele wspólnego ze sprawnoscia dloni, a bycie niewidomym pianista nie sprawi, ze pogadasz z nim o kolorach.
  • potworia116 11.08.19, 23:36
    konsta-is-me napisała:

    > Rysowanie ma b niewiele wspólnego ze sprawnoscia dloni

    Aż wsadziłam kredkę w paszczę, żeby się przekonać jak mi pójdziewink

  • konsta-is-me 12.08.19, 09:31
    I jak ci poszlo?
  • potworia116 12.08.19, 09:58
    Słabo widzę swoją przyszłość zawodową w tych okolicznościachwink
  • livia.kalina 11.08.19, 23:57
    >Piszesz zupelnie od rzeczy, jskie deficyty "uzupelnia"??

    Jakie deficyty? Przy fokomegalii nie wykształcają sie kończyny. Serio rysowanie nie ma związku ze sprawnością dłoni? To daj komuś, utalentowanemu plastycznie, cokolwiek do narysowania i nie pozwól używać dłoni. Uważasz, że ot tak sobie siądzie i namaluje to samo przy użyciu stopy?

    > a bycie niewidomym pianista nie sprawi, ze pogadasz z nim o kolorach.

    Bycie niewidomym (i autystycznym do kompletu) powoduje problemy w komunikacji, w wyrażaniu i przekazywaniu emocji. Muzyką można te emocje przekazywać dalej. I to o wiele trafniej i dobitniej.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • double-facepalm 12.08.19, 09:53
    Nie produkuj sie, i tak jedna fredzia z drugą konstą wyrzygalyby takiemu człowiekowi w twarz, ze pomimo talentów no nijak nie ma dla niego miejsca w społeczeństwie. I juz
  • konsta-is-me 12.08.19, 10:01
    Przeciez ktos bez rak uczy sie uzywac stop(czegos innego) od zawsze.
    Doklanie tak samo jak ktos z rekami uczy sie ich uzywac.
    Jak wreczysz niemowlakowi olowek to cos narysuje ?
    Oczywiscie, ze pewnie TECHNICZNIE jest to mniej wygodne, ale ja mowie o ARTYSTYCZNEJ stronie, nie czysto technicznej.
    I tak, przy pewnej wprawie namalowalabym przy uzyciu stopy.
    Choc rzecz jasna byloby mi niewygodnie i ogolnie upierdliwe.
    Ale ja UMIEM rysowac i wiem ze rzecz lezy bardziej w oku\glowie.
    Wedlug twojej logiki, jesli ktos ma sprawne dlonie to automatycznie potrafi dobrze rysowac-no, polemizowalabym...

    Dlaczego bycie niewidomym powoduje problemy w przekazywaniu emocji??
    Tego nie rozumiem.
    Zakladajac , ze cala reszta jest sprawna.
    Mozesz wyjasnic, czy zaczniesz fukac ze "to oczywiste" gdy tymczasem to oczywiste tylko w twojej wyobrazni?

    Nie jestem autystyczna i nie mam za grosz talentu muzycznego.
    Nie potrafie przekazywac emocji muzyka, choc rzecz jasna umiem je odbierac przez muzyke.
    Myslisz ze gdybym byla autysta to byloby mi latwiej ?XD

  • potworia116 12.08.19, 10:21
    Zgodzę się, że sztuka jest kwestią raczej patrzenia i myślenia, ale nie minimalizowałabym kwestii techniki. Ale tak jakoś ani na studiach, ani w praktyce zaeodowej ani ma rynku sztuki nie spotkałam zbyt wielu twórców bez rąk. Nawet jeśli dzisłają konceptualnie lub korzystają z nowych mediów, absolutna większość rozpoczęła trening od klasycznej koordynacji oko- ręka. Choć teoretycznie mogłoby to być oko - stopa.
    Mózg jest elastyczny, deficyty w jednej dziedzinie rekompensuje supersprawnością innej. Wrażliwszy węch i słuch niewidomych to chyba dość powszechnie znany fakt?
  • konsta-is-me 12.08.19, 11:03
    To przeciez mowie, ze WYGODNIEJ reka rysowac niz czyms innym.
    Niepelnosprawny rysuje stopa, dajmy na to, bo nie ma innego wyjscia.
    Malo ktory tez ma w ogole szanse studiowac, tym bardziej na ASP.
    Oczywiscie, ze niewidomy ma bardziej wyczulone inne zmysly, ja mowilam o zdolnosciach stricte artystycznych, nie zyciowych.
  • potworia116 12.08.19, 11:58
    Rozróżnienie życiowe/artystyczne jest mocno dyskusyjne. Jednym z fundamentów twórczości artystycznej jest wrażliwość sensualna. To samo, co pomaga niewidomemu poruszać się po mieście, predestynuje go do głębszego odbioru/ tworzenia/ wykonywania muzyki.
  • konsta-is-me 13.08.19, 10:40
    Nie widze zadnego powodu, dla ktorego ta rozdzielnosc mialaby byc dyskusyjna.
    Uzdolnienia artystyczne a pewna techniczna wprawa w danej dziedzinie, to dla mnie 2 rozne rzeczy.
    Swietny sluch w zaden sposob nie gwarantuje sluchu ani talentu muzycznego.
  • potworia116 13.08.19, 11:31
    To sobie poczytaj o psychologii twórczości. Chyba, że wolisz nie widzieć.
  • konsta-is-me 13.08.19, 11:53
    Problem polega na tym, ze bycie tworczym NIE oznacza talentu...
    Chociaz wielu ludzi chciałoby myslec inaczej.
  • potworia116 13.08.19, 23:42
    Problem polega na tym, że nie wiesz co to jest psycho
  • potworia116 13.08.19, 23:43
    Sorry
    ...logia twórczości.
  • lacunalegis 14.08.19, 06:57
    Kwestią wpływu niepełnosprawności na pracę umysłu zajmowałaby się neurobiologia, ewentualnie kognitywistyka.

    Poza tym nawet potwierdzenie w badaniu, że niewidomi statystycznie częściej są muzykalni niekoniecznie oznaczałoby, że upośledzenie wzroku wzmacnia zdolności artystyczne. Muzykalność to jest pewien potencjał, którego maksimum osiąga się pracą. Przeciętnie uzdolniony muzycznie niewidomy może mieć większą motywację do rozwijania się akurat w dziedzinie muzyki, bo niewiele innych dziedzin zostaje mu do wyboru. To niekoniecznie znaczy, że urodził się z większym talentem niż statystyczny widzący. Może być tak, że pełnosprawny też mógłby dojść do podobnego poziomu, ale nie włożył w to pracy, bo swój czas wolny poświęcił na rajdy samochodowe, szydełkowanie albo grę w badmintona.
  • potworia116 14.08.19, 09:46
    Wszystkie gałęzie psychologii bardzo silnie czerpią z neurobiologii, dotyczy to również psychologii twórczości. Więc zgoda.

    Natomiast zaprzeczenie komponentowi zmysłowemu (wrażliwość sensoryczna), kreatywnemu (nieschematyczne skojarzenia) i technicznemu (biegłość w posługiwaniu się narzędziami) sprawia, że za działaniem artystycznym widać już tylko Apolla i Muzy.
  • kyrelime 11.08.19, 23:45
    Rozumiem, co masz na myśli, jest jednak pewne ale. Weźmy za przykład takiego np. Nicka Vujicica. Facet radzi sobie świetnie i pokazuje, że niemożliwe może stać się możliwym mimo braku rąk i nóg. Jest sprawny inaczej niż większość ludzi, ale jednak nie zmienia to faktu, że jest osobą niepełnosprawną. Ktoś, kto jeździ na wózku i obsługuje go np.pilotem również nie powoduje, że jest sprawny. Ja znam naprawdę sporo osób niepelnosprawnych i te osoby same o sobie mówiły, że są niepełnosprawne. Oczywiście są dumne, jeśli udaje im się kompensowac tą niepełnosprawnosc w jakis sposób, ale czy ta kompensacja oznacza, że stają się sprawne inaczej? No ja tego nie kupuję.
  • mokka39 12.08.19, 12:34
    mam orzeczenie o niepełnosprawności, a w żaden sposób nie nadrabiam inną drogą z tego tytułu. Ci co mają talent np. malarski czy muzyczni, jako sprawni też by go mieli. Wręcz przeciwnie, kwestie, które wynikają z niepełnosprawności (np. u mnie chroniczne zmęczenie) bardzo pogarszają jakość życia i możliwości osiągania sukcesów.

    --
    www.perfumanka.pl
  • minniemouse 12.08.19, 00:48
    livia.kalina napisała:
    A to różnie bywa. Znam chłopca z fokomegalią, który stopami maluje tak przepięknie, ze ja swoimi sprawnymi dłońmi nigdy ie byłabym w stanie. wczoraj tez oglądałam wytęp w jakiś muzycznym show chłopaka z autyzmem i niewidomego, którego umiejętności gry na pianinie nie jestem wstanie dogonić.

    to sa po prostu talenty jakie ma każdy człowiek bez względu na niepełnosprawność - fokomegalik zapewne widzi, niewidomy słyszy. a tu chodzi o radzenie sobie własnym sumptem przy braku kończyn czy zmysłów, lub mimo ich braku. np niewidomy maluje, fokomegalik uprawia wspinaczkę górską.
    co tez jest możliwe. w sieci są przykłady np głuchoniewidomych malarzy.

    Minnie


    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • livia.kalina 12.08.19, 21:55
    >to sa po prostu talenty jakie ma każdy człowiek bez względu na niepełnosprawność

    serio tak uważasz??
    z moich obserwacji wynika, ze 99% populacji ludzkiej nie ma żadnych talentów.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • minniemouse 12.08.19, 23:03
    nie wiem czy az 99% ale mniejszosc ma talent do czegos, zwlaszcza wybitny, to fakt. w koncu procentowo ilu jest dobrych pisarzy, malarzy, muzykow, rzezbiarzy, designerow wszelkiej masci, aktorow itd itp w stosunku do calej ludzkosci?
    i tak, czesc ludzi z talentem do czegos to takze niepelnosprawni. bo przeciez nie kazdy niepelnosprawny bez rak potarfi np pieknie malowac - czyz nie?

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • taki-sobie-nick 11.08.19, 21:59
    Kiedyś było jeszcze: trzeźwy inaczej, tak a propos.

    Upraszczasz trochę. Można zdobyć Himalaje będąc zależnym od innych, a można nie być zależnym i nie zdobyć Himalajów.

    Najprościej: niepełnosprawni. A ponieważ niepełnosprawność często rzutuje na życie, to "niepełnosprawni" a nie "z niepełnosprawnością".

    No chyba że niepełnosprawność jest na tyle drobna, że faktycznie "z", ale często trudno orzec, zwłaszcza jako osoba z zewnątrz.
  • kyrelime 11.08.19, 23:09
    Też tak myślę, osoba może być niepełnosprawna lub sprawna, no bo chyba nikt nie mówi osoba ze sprawnością fizyczną czy intelektualną? To określenie "z..." nie wzięło się przypadkiem od określania rodzaju niepełnosprawni? "Osoba niepełnosprawna z niepełnosprawnością fizyczną/ intelektualną/ sprzężoną..."? Czy też "osoba niepełnosprawna z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim"?
  • kyrelime 11.08.19, 23:10
    *rodzaju niepełnosprawności
  • potworia116 11.08.19, 23:14
    Nie, to określenie teoretycznie ma służyć unikaniu definiowania ludzi ich nuepełnosprawnością. W sensie: „jestem skomplikowanym, pełnowartościowym człowiekiem, niepełnosprawność jest tylko jedną z moich właściwości” versus „jestem przede wszystkim niepełnosprawny/miepełnosprawna”.
  • kyrelime 11.08.19, 23:57
    Racja. Tylko, że ja to widzę faktycznie teoretycznie- bo czy to faktycznie brzmi lepiej? Tak naprawdę to sama jednostka sie przede wszystkim definiuje. Każdy z nas ma wiele takich definicji: jestem uczniem, harcerzem, blondynką, matką, ekspedientką itd. Co za różnica czy powiem jestem blondynką czy też jestem osobą z jasnymi włosami? Oczywiście kontekst jest ważny. Idea jest słuszna, jednak mam wrażenie, że takie ciągle kombinowanie i wymyślanie nowych pojęć może przynosić efekt odwrotny- przerost poprawności politycznej może powodować, że człowiek będzie się sto razy zastanawiał zanim coś powie i wtedy taka osoba ma jeszcze większą szansę na poczucie się inną. Zresztą tu w tym wątku też się juz wypowiadała jedna z forumek, że brzmi to dla niej dziwacznie.
  • potworia116 12.08.19, 00:15
    Nie wiem. Problem w tym, że te zmiany obmyślają, dyskutują i forsują aktywiści, stanowiący nikły procent danej grupy, nie jakieś walne zgromadzenie ogółu zainteresowanych, mających często poważniejsze problemy niż to czy będą nazwani tak czy inaczej. Jak napisałam wcześniej - ja jestem elastyczna, dopasowuję się do norm językowych bez szczególnego uszczerbku na honorze. Myślę, że właśnie przez tę gotowość do zmiany mój szacunek wyraża się pełniej niż przez taki czy inny konkretny zwrot.
  • taki-sobie-nick 11.08.19, 23:15
    Podobno chodzi o to, że określenie "osoba niepełnosprawna" definiuje tę osobę z pominięciem jej cech osobniczych, a "z niepełnosprawnością" ma sugerować, że brak sprawności jest tylko jedną z jej cech.

    Ale możesz mieć rację.
  • kyrelime 12.08.19, 00:02
    Tak się kiedyś określało osoba niepelnosprawna w stopniu znacznym, z niepełnosprawnością sprzężoną. Może więc mam rację co do genezy.
    Ty masz oczywiście rację co do przyczyn propagowania zmian nazewnictwa, ale czy tylko ja mam wrażenie, że nowe wcale nie brzmi lepiej, tylko tak jakoś sztucznie?
  • potworia116 12.08.19, 00:18
    Nowe brzmi zawsze sztucznie. Pamiętam, że dawno temu głupkowato śmiałam się ze szkolnej „psycholożki”. Teraz jestem wielką zwolenniczką feminatywów. I scenografkąsmile
  • kyrelime 12.08.19, 00:26
    Mnie psycholożka czy pedagożka nadal jakoś zgrzyta, jestem chyba pod tym względem dinozaurem. Niemniej jednak, tak jak pisałaś wyżej, zgadzam się z tym, że należy dopasowywać się do norm językowych.
  • wapaha 12.08.19, 09:28
    Określenia dalej funkcjonują ale są to określenia samej niepełnosprawności ( jako zjawiska) a nie osoby niepełnosprawnej. Nie ma osoby niepełnosprawnej znacznie albo niepełnosprawnej sprzężenie. To kwestia językowa bardziej
  • taki-sobie-nick 12.08.19, 22:38
    Ale jest osoba niepełnosprawna w stopniu znacznym. Co do sprzężenia, nie wiem, bo to oznacza po prostu osobę z kilkoma (tak!) niepełnosprawnościami, czyli np. niewidomego na wózku. W tym przypadku chyba "z n-ścią sprzężoną".
  • kyrelime 13.08.19, 09:47
    Dokładnie tak. Właśnie rodzaj się określało jako "z niepełnosprawnością sprzężoną"
  • double-facepalm 12.08.19, 09:54
    kyrelime napisała:

    > Też tak myślę, osoba może być niepełnosprawna lub sprawna, no bo chyba nikt nie
    > mówi osoba ze sprawnością fizyczną czy intelektualną? To określenie "z..." nie
    > wzięło się przypadkiem od określania rodzaju niepełnosprawni? "Osoba niepełnos
    > prawna z niepełnosprawnością fizyczną/ intelektualną/ sprzężoną..."? Czy też "o
    > soba niepełnosprawna z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim"?
    Osoba niepelnosprawna intelektualnie/ruchowo w stopniu lekkim.
  • taki-sobie-nick 11.08.19, 22:50
    A propos wypowiadania się o niepełnosprawności.

    Czy sprawni naprawdę tak bardzo cierpią, że ktoś jest niepełnosprawny, że muszą sami siebie oszukiwać?

    Bo rozumiem, że "czujemy się lepiej" odnosi się do podmiotu domyślnego "my, sprawni".
  • madami 12.08.19, 10:34
    to prawda, ludzie sobie rekompensują własne niedostatki poprzez skupianie i wytykanie niedostatków innych ludzi - gruby/ chudy/ stary, brzydki, kaleka, pedał, puszczalska - INNY - -łatwo przypinac łatkę i wytykac palcami, wytykający czuje sie lepszy. Do czego potrzeba mu poczucie bycia lepszym? To efekt kultury i wychowania do rywalizacji.
  • wapaha 12.08.19, 10:38
    Mnie dziwi-autentycznie dziwi- dlaczego Ty ale tez inni dopisujecie doopie uszy . Szukacie drugiego dna-poczucie lepszym, przypinanie łatek, wychowanie w rywalizacji , rekompensowanie niedostatków-a faktycznie chodzi PO PROSTU o zwykły prosty opis
  • madami 12.08.19, 11:48
    acha...
  • tmk123 12.08.19, 00:46
    Dla mnie tworzenie takich nowomodnych określeń, jest poniżające. Jeśli mówię Murzyn czy sprzątaczka to stwierdzam obiektywny fakt. Jeśli mówię pani sprzątająca, czy Afropolak to znaczy, że myślę że mogę go/ją obrazić potoczną nazwą. A dlaczego? bo uważam,że jest gorszy, godny politowania itp. Bo mówię brunet, a nie osobnik z ciemnymi włosami, piekarz, a nie osoba wypiekająca chleb...
  • asia_i_p 12.08.19, 07:21
    Nie dlatego, że ty uważasz za gorszą lub gorszego, tylko dlatego, że określenie ukradli ci, którzy za gorszą lub gorszego uważają i przestało być neutralne

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • miedzymorze 12.08.19, 18:18
    Ale zgadzając się na taką żonglerkę językową niejako sankcjonujemy tę kradzież.
    Jak mówię 'Murzyn' i ktos się oburza, bo to obraźliwe, to pytam go czy 'Arab' też jest obraźliwe ? i jakoś wychodzi, że nie.
    Niepełnosprawny a 'z niepełnosprawnością' znaczy dokładnie to samo, czy o osobach niskich mam zacząć mówić 'osoby z niskim wzrostem' ? a o krótkowidzu 'osoba z krótkowzrocznośćią' ? Jak dla mnie oba te określenia niosą dokładnie ten sam przekaz, i dorabianie tłumaczeń, że 'chodzi o osobę' to bzdura. Aczkolwiek rozumiem, że ktoś kto ją wymyślił i rozpowszechnia, może być do niej przywiązany smile
    pozdr,
    mi
  • livia.kalina 12.08.19, 21:52
    Wyraz wcześniej traktowany neutralnie, z czasem nabiera pejoratywnego znaczenia bo udzie używają go w celu obrażenia kogoś - debil, kretyn, idiota, murzyn, cygan. Wtedy istniejące słowo zamienia się na takie, które ma wydźwięk neutralny. Jeśli komuś, kto i tak ma w życiu pod górkę, jest od tego łatwiej, to czemu się tego nie trzymać?

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • madami 12.08.19, 10:30
    OSOBA z niepełnosprawnością a nie niepełnosprawna.
    W ten sposób patrzymy na człowieka w pierwszej kolejności, niepełnosprawnośc jest faktem i tego nie da się nie zauważać ale patrzmy na człowieka przede wszystkim.
  • wapaha 12.08.19, 10:36
    Zawsze powinno się patrzec na cżłowieka - a ten człowiek może być niepełnosprawny, gruby, chudy, rudy..
  • 35wcieniu 12.08.19, 10:39
    Coś mi się wydaje że będzie jak z akcentowaniem "girl-boss", dla podkreślenia płci szefa/przedsiębiorcy. Takie poprawne i super, tak prasa się rozpisywała, aż tu nagle wpadli na to że podkreślanie tego jest hm, uwłaczające, bo faceci tego nie podkreślają. Z OSOBAMI z niepełnosprawnością będzie tak samo- w końcu ktoś się zorientuje że fakt podkreślania że są osobami jest uwłaczający sam w sobie, bo przecież wiadomo że są.
    Niepełnosprawność to cecha i tyle, nikt nie mówi "OSOBA z blond włosami" tylko "blondynka" i jest ok, akcentowanie że niepełnosprawni są osobami przynosi odwrotny skutek. Co najlepsze - większość niepełnosprawnych o tym wie, to cała reszta chce być świętsza od papieża.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • fornita111 12.08.19, 11:06
    Cos w tym jest...
  • madami 12.08.19, 11:47
    Walka polega o to aby społeczeństwo NAUCZYŁO sie postrzegać osoby nie poprzez ich dominujących cech, bo to krzywdzące, bo to nie fair, bo to nie słuzy niczemu dobremu. Wiem, że to trudno bo wychowani jesteśmy w takiej a nie innej kulturze i propozycja zmian budzi jak widać wiele rechotów ale siła słowa jest duża, jak będziemy z uporem posługiwac sie właściwym słowem to jest szansa, że za jakiś czas to słowo stanie się w świadomości społecznej naturalne.

    Kiedyś społeczeństwo jawnie wyśmiewało się z bękartów - z kalek - z murzynów. Zmiany zaszły bo ktos o to walczył I jest szansa, że za jakiś czas osoba z jakąś niepełnosprawnością w świadomości społecznej będzie przede wszystkim osobą a potem daleko dalej zauwązy się jej niepełnosprawność. Że gruba blondyna będzie najpierw OSOBĄ bez wytykania i wartościowania a jej tusza czy kolor włosów będzie gdzieś tam w tle.
  • fornita111 12.08.19, 14:44
    Nie tedy droga kompletnie. Trzeba realnie pomagac niepelnosprawnym byc pelnoprawnymi czlonkami spoleczenstwa a nie tworzyc potworki jezykowe, ktore nic a nic nie daja. Wrecz przeciwnie, czasem wrecz uwlaczaja zafiksowaniem na "jak tu ich nie urazic"- jakby ci "oni" (inni) byli z definicji przewrazliwieni i nastawieni na szukanie uchybien wobec nich.
  • madami 12.08.19, 15:29
    Te co nazywasz "potworkiem" jest zwrotem całkowicie akceptowanym przez osoby niepełnosprawne wink i ów "potworek" powstał właśnie po wielu panelach i wielu godzinach dyskusji. Niepełnosprawni najbardziej chcieliby być pełnosprawni, ale nie są, są za to osobami, ludźmi i tak chcą być postrzegani, przede wszyscy jako osoby, a poza tym jak najbardziej normalnie, większość nie chce żadnej litości, większość nie jest na niczym zafiksowana, chce normalnie żyć.
    Od 5 lat pracuję z takimi osobami, współpracuję z organizacjami wspierającymi osoby z niepełnosprawnością słuchu, wzroku i narządu ruchu, doskonale wiem co mówię, uczestniczyłam w warsztatach dla osób pełnosprawnych ucząc ich jak niepełnosprawni chcą być postrzegani i na czym polega prawdziwa pomoc.
  • fornita111 12.08.19, 15:58
    Niepelnosprawni sa rozni- po 5 latach pracy z nimi chyba to wiesz wink Wiec i na temat okreslen ich dotyczacych maja rozne zdanie. Nie twierdze, ze ten zwrot razi wiekszosc niepelnosprawnych, ale zaryzykuje twierdzenie, ze wiekszosci nie jest do niczego potrzebny. I ze wiekszosci nie obchodzi bo maja wieksze problemy.
  • madami 12.08.19, 16:32
    fornita111 napisała:

    > Niepelnosprawni sa rozni- po 5 latach pracy z nimi chyba to wiesz wink
    > .

    nie no co ty wszyscy są identyko i wszyscy mają inne problemy
  • taki-sobie-nick 12.08.19, 22:41
    współpracuję z organizacjami wspierającymi osoby z niepełnosprawnością słuchu, wzroku i narządu ruchu

    Zaryzykuję teorię, że niedosłyszący może być osobą Z niepełnosprawnością, podobnie jak niedowidzący czy nie mający podudzia, ale niektóre niepełnosprawności jednak bardziej rzutują na życie i wtedy raczej "niepełnosprawny".

  • madami 13.08.19, 09:49
    Oczywiście, że niepełnosprawności idą często gromadnie, niestety ale np. wiele osób niesłyszących lub słabosłyszących ma jednocześnie jakiś stopień upośledzenia umysłowego
  • minniemouse 13.08.19, 23:27
    madami napisała:
    Oczywiście, że niepełnosprawności idą często gromadnie, niestety ale np. wiele osób niesłyszących lub słabosłyszących ma jednocześnie jakiś stopień upośledzenia umysłowego

    w Polsce??

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • zuleyka.z.talgaru 12.08.19, 11:09
    Jak ja mówię, że mam dziecko niepełnosprawne to od razu litość w oczach. Więc tak nie mówię, bo mi ludzka litość do niczego potrzebna nie jest.
  • angazetka 12.08.19, 15:51
    ...
    Ale przecież to jest problem z połowy lat 90. Wtedy tak się nazywało osoby z niepłnosprawnością. Dziś - nie.
  • lacunalegis 12.08.19, 17:51
    Przede wszystkim niepełnosprawni to nie jest jednorodna grupa. To nie jest tak, że dostosowując się do jednego, dostosowujesz się do wszystkich.

    Głusi często nie będą chcieli statusu "sprawnych inaczej","osób z niepełnosprawnością" czy innych "niesłyszących". Niesłyszący od urodzenia stosunkowo rzadko znają polski na tyle dobrze, żeby swobodnie się nim posługiwać na piśmie. Jeżeli mają samodzielnie korzystać np. ze stron internetowych urzędów, potrzebują prostego, jednoznacznego języka bez eufemizmów, synonimów, słowotwórstwa i semantycznych zawijasów.

    Ale ktoś na wózku takiego problemu nie ma i może nie chcieć być "kaleką", bo to pojęcie kojarzy mu się z obelgami używanymi wobec pełnosprawnych osób, które jakoś niezgrabnie się zachowały. Tak samo "chory psychicznie" czy "schizofrenia" używane są w kontekstach sugerujących, że to określenia obelżywe - "puka do nas od rana i każe nam uciszyć dziecko, jakaś chora psychicznie jest ta baba!", "najpierw potwierdzają, potem się wycofują, co to za schizofrenia w tym urzędzie". W zupełności rozumiem, dlaczego takie słowa mogą boleć chorych, którzy przez społeczną stygmatyzację i tak nie mają lekko.

    A jeszcze jakby tego było mało, to niepełnosprawni, normalnie jak na złość, mają też różne osobowości i wrażliwości. Jeden się będzie śmiał z poprawności politycznej, a drugi się będzie o wszystko obrażał. Jeden powie, że bardziej przeszkadza mu niezręczna cisza, gdy nie wiadomo, jak się przy nim odezwać niż jakaś ewentualna niezręczność. Drugi z kolei wierzy, że język ma ogromny wpływ na świadomość i "sprawny inaczej" jakoś tam podprogowo wdrukuje społeczeństwu komunikat, że niepełnosprawni też są wartościowymi jednostkami.

  • fornita111 12.08.19, 18:02
    1000/100 smile
  • livia.kalina 12.08.19, 21:52
    też się zgadzamsmile

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • minniemouse 14.08.19, 10:01
    lacunalegis napisała:
    Niesłyszący od urodzenia stosunkowo rzadko znają polski na tyle dobrze, żeby swobodnie się nim posługiwać na piśmie. Jeżeli mają samodzielnie korzystać np. ze stron internetowych urzędów, potrzebują prostego, jednoznacznego języka bez eufemizmów, synonimów, słowotwórstwa i semantycznych zawijasów.

    owszem ale to nie jest wina niesłyszenia tylko beznadziejnego systemu nauki który polega na uczeniu bezrękiego pisania dłonią - której on oczywiście nie posiada.
    każdy niesłyszący mógłby mówić i pisac dobrze, jeśli nie normalnie, po polsku gdyby nauka mowy zaczynała się od języka migowego i w tym języku równolegle odbywało sie uczenie języka mówionego.
    tak ze to nie jest wina "niepełnosprawności" tylko systemu do doopy.
    A Ameryce nieporównywalnie duzo nieslysz. umie poprawnie pisac i mówić po ang niz w PL co zauważyłam ze zdumieniem już na początku lat 80-tych - dzięki właśnie lepszemu systemowi nauczania.

    > A jeszcze jakby tego było mało, to niepełnosprawni, normalnie jak na złość, mają też różne osobowości i wrażliwości. Jeden się będzie śmiał z poprawności politycznej, a drugi się będzie o wszystko obrażał.

    jasne, bo to sa cechy osobnicze, charakter, usposobienie co nie nic wspólnego z nieplnsr czy raczej - w niewielkim stopniu. plus wychowanie i światopogląd.

    Jeden powie, że bardziej przeszkadza mu niezręczna cisza, gdy nie wiadomo, jak się przy nim odezwać niż jakaś ewentualna niezręczność. Drugi z kolei wierzy, że język ma ogromny wpływ na świadomość i "sprawny inaczej" jakoś tam podprogowo wdrukuje społeczeństwu komunikat, że niepełnosprawni też są wartościowymi jednostkami.

    co wypływa z powyższego.
    w związku z czym jeden będzie sie nad sobą użalał jaki to on nieszczęśliwy kaleka a drugi powie twardo ze brak nóg, rak, słuchu, wzroku go nie ogranicza w zdobyciu tego co chce i nie ograniczy.
    ALE - uwaga - tych drugich moga, nieraz calkiem skutecznie, ograniczac sprawni ktorzy mowia "nie mozesz" - i to najbardziej ogranicza.
    np w tym klipie


    mowili temu gosciowi ze nie da rady wycisnac powyzej 400lbs a wyciska 445lbs. mowili mu ze nie moze miec wlasnego gym a ma. jest trenerem dla niepelnosprawnych (ale nie tylko).
    Mowi ze gdy tylko ktos mu mowie "nie dasz rady, nie mozesz, nie da sie" to udowadnia ze moze.

    Powtórzę wiec - najbardziej okaleczają sprawni.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • ponis1990 14.08.19, 07:14
    Hm, Ani mnie, ani mojego niepełnosprawnego dziecka nie uwiera ,,niepełnosprawny' ale ,,dziecko specjalnej troski" już jakoś tak, a też go kilka razy tk określili. To wolę ten niepełnosprawny...bo jest, i tyle

    --
    Lubię placki
  • takisobieludz 14.08.19, 11:02
    Jestem osobą niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym. Pracuje na stanowisku kierowniczym w handlu. Często mam wrażenie, że mimo własnych ograniczeń jestem bardziej pelnosprawna od zdrowych wink

    A szczerze mówiąc wkurzam mnie to miksowanie główna. Niepelnosprawnosc to niepeplnosprawnosc A nie jakieś sprawności inaczej wink
  • takisobieludz 14.08.19, 11:04
    *pudrowanie gowna
  • minniemouse 14.08.19, 22:32
    owszem, sprawności inaczej. taki nieslyszacy. fakt, nie pogada przez telefon bo zwyczajnie albo nie słyszy albo nie mowi.
    ALE moze tekstowac, moze używać videofonu na migi, moze używać video relay z tłumaczem czyli specjalna pomoc telefoniczna jeśli takowa jest i wreszcie na miejscu tłumacza migowego który za niego porozmawia ze słyszącym - czyli ma cztery formy komunikacji inaczej do wyboru.
    nie ma tak ze się w ogóle nie dogada.
    a, nawet jest piata - chat w internecie.
    pewnie jest nawet więcej o których nie wiem bo wypadłam z obiegu.

    I na tym polega ta "sprawność inaczej" dzięki której mozna wykonywać np zawód o którym wcześniej ci powiedzieli "nie da się".

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kocynder 15.08.19, 06:16
    A ktoś mówi, że "nie da się"? Natomiast nadal "sprawni inaczej" to kretyńskie, jak powiedziano wyżej, pudrowanie. Bo słowo niepełnosprawny - nie oznacza "pozbawiony możliwości", a tylko brak pełnej sprawności. Osoba jeżdżąca na wózku może mieć sprawne ręce i sama zrobić sobie herbatę, pięknie malować, być wykładowcą fizyki kwantowej - a nadal pozostaje niepełnosprawną. Bo nie wykona mnóstwa czynności, których wykonywanie jest normalne dla większości populacji. A określenie "sprawni inaczej" jest znacznie bardziej obraźliwe - bo podkreśla to właśnie "inaczej". "Inaczej" czyli dla wielu gorzej. Natomiast "niepełnosprawni" = po prostu sprawni. Tylko nie do końca, nie w pełni. Nie jacyś "inni", a tacy sami. Jest to określenie neutralne. Natomiast to obrzydliwe "sprawni inaczej" dla mnie to ta sama kategoria co "mądry inaczej", czyli po prostu dureń.

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • minniemouse 15.08.19, 09:52
    kocynder napisała:
    A ktoś mówi, że "nie da się"? Natomiast nadal "sprawni inaczej" to kretyńskie,
    > jak powiedziano wyżej, pudrowanie.


    umiesz czytać? to przeczytaj moje wpisy jeszcze raz ale tym razem ze zrozumieniem.


    Minnie
    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kocynder 15.08.19, 10:14
    A ty przeczytaj sobie to, na co ci odpisałam. Ze zrozumieniem. W TEJ gałęzi dyskusji, o kulturalna (?) Minnie... tongue_out I też możesz spróbować ze zrozumieniem.
    A na marginesie - jako osoba reklamująca forum Savoir-vivre (nota bene znane z chamstwa) powinnaś wiedzieć, że po kropce nowe zdanie zaczynamy od wielkiej litery. Taki drobiazg, nieprawdaż? Ale świadczący o kulturze języka...


    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka