Dodaj do ulubionych

Uzaleznienie od dziecka

11.08.19, 15:08
Moja bliska kolezanka nie rozmawia ze mna przez telefon bo jej 3letnia corka nie pozwala. Czy to normalne? Ja bym w zyciu tak sobie wejsc na glowe nie dala. Dzwoni tylko jak dziecko jest w zlobku, bo inaczej jest pisk i krzyk ze rozmawia przez telefon
Edytor zaawansowany
  • mikams75 11.08.19, 15:15
    trzylatki bywaja upierdliwe i absorbujace, ciezko wowczas spokojnie porozmawiac przez telefon.
    Bedziesz mala dzieci, to sie sama przekonasz jak zabawne sa rady wychowawcze bezdzietnych.
  • mildenhurst 11.08.19, 18:25
    To się nadaje na madkę półkę. Wysikac się też nie możesz, a kawę pijesz tylko zimną?
  • hanusinamama 11.08.19, 21:54
    Tak był taki okres kiedy sikałam z dzieckiem na rękach...a kawe piłam zimną jak mi sie 3 godziny po fakcie zapażenia przypomniało....nie jestem nowoczesną matką, ktora ze wszystkim sobie radzi, dziecko ma bezproblemowe a macierzyństwo to bajka od disneya...
  • 3-mamuska 12.08.19, 00:01
    hanusinamama napisała:

    > Tak był taki okres kiedy sikałam z dzieckiem na rękach...a kawe piłam zimną jak
    > mi sie 3 godziny po fakcie zapażenia przypomniało....nie jestem nowoczesną mat
    > ką, ktora ze wszystkim sobie radzi, dziecko ma bezproblemowe a macierzyństwo to
    > bajka od disneya...


    Nie trzeba być nowoczesnym wystarczy mieć zdrowy egoizm i uczyć dziecko ze matka tez człowiek.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • hanusinamama 12.08.19, 00:09
    Tak uczyłam jak była nieco starsza i nie miała akurat nawału zębowego. Teraz ma 2 latka, sikam sama, piję ciepła kawę. Nie spadła mi korona z głowy ani nie osiwiałam...Serio gdyby z powodu mojego dziecka nie mogła sie wysikać w spokoju obca osoba lub nie mogła napić ciepłej kawy...mogłabys sie czepiać. Ale to moje sikanie, moja kawa i moje dziecko...zajmij się swoim.
  • chatgris01 12.08.19, 07:15
    hanusinamama napisała:

    > Tak uczyłam jak była nieco starsza i nie miała akurat nawału zębowego. Teraz ma
    > 2 latka, sikam sama, piję ciepła kawę.

    Ale to dziecko z postu startowego ma trzy lata...




    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • hanusinamama 12.08.19, 14:22
    I coż z tego...a moze kolezanka autorki postu zwyczajnie nie chce z nią gadać i tak się wykręca...
  • chatgris01 12.08.19, 14:56
    A to całkiem możliwe (że się wykręca).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 3-mamuska 13.08.19, 19:09
    hanusinamama napisała:

    > I coż z tego...a moze kolezanka autorki postu zwyczajnie nie chce z nią gadać i
    > tak się wykręca...

    Jakb chodziło o wykręcanie to nie słychać by było wrzaski dziecka. Znałam taka mała terrorystkę maja 7 lat jeszcze matka dryfowała. Inna pustaka synka czy siku może iść. I nie pozwalał a potem wrzeszczał jak jednak poszła dziecko szkolne.
    Wiec wystarczy zachowywać zdrowy rozsądek od narodzin dziecka.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mikams75 11.08.19, 23:38
    teraz to juz wszystko moge, ale kilka lat temu goraca kawe pijalam wylacznie w biurze.
  • ichi51e 13.08.19, 11:11
    Ludzie... kubrk termiczny najlepszym przyjacielwm naprawde...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • szmytka1 14.08.19, 09:27
    Ja lubie tylko z filizanki
  • piekna_remedios4 11.08.19, 15:23
    olaboga, no coś podobnego! Jak śmią, obie!?

    --
    Cien años de soledad
  • aqua48 11.08.19, 18:06
    Spoko, za jakieś 10-12 lat nie będzie można tej córki odkleić od telefonu..
  • aaa-aaa-pl 11.08.19, 18:14
    Zdradzę tajemnicę- dzieci nie mają magicznego przycisku :" wyłącz dźwięk".
    Znam kilka osób( bezdzietnych) zaskoczonych tą informacją.
  • mildenhurst 11.08.19, 18:27
    Też zdradzę tajemnicę: Twoje dziecko jest skarbem tylko dla Ciebie. Cała reszta ma je gdzieś, nawet inne matki.
  • ichi51e 11.08.19, 18:36
    Ale wiekszosc matek rozumie jak dziecko dziala czego czesto nie potrafia ogarnac bezdzietni. Trudno sie dziwic nie jest to wiedza wrodzona a nabyta.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 11.08.19, 21:59
    No i....bo nie wiem o czym piszesz milden?
  • memphis90 12.08.19, 20:07
    Dzieci nie są pepkiem świata, więc ich matki powinny coś zrobić, kiedy bezdzietna koleżanka życzy sobie pogaworzyc z taką matką przez telefon. Teraz! Natychmiast! Bo ona chce!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hanusinamama 12.08.19, 22:53
    Czyli koleżanka może być pępkiem świata...No sory moim pępkiem są moje dzieci. Ja moge sporo postawić, ze owa kolezanka matka tak sie wykreca przed gadaniem z autorką postu ...
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:03
    > kiedy bezdzietna koleżanka życzy sobie pogaworzyc z taką matką przez telefon.

    sorry ale moje kolezanki dzwoniace w momencie kiedy wlasnie malucha kapalam albo przebieralam nie byly i nie sa priorytetem. Laskawie moga poczekac ze ze swoja potrzeba wyjeczenia sie na temat kolejnego faceta.
  • memphis90 13.08.19, 10:47
    Princess i Hanusina, to jest ten moment, kiedy ironia zakrada się niepostrzeżenie z tyłu i kopie znienacka w zadek 😛

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:50
    no to wpisz jakies "lol" czy jakas ikonke bo tu sie czyta rozne cuda i czasem trudno sie domyslic czy ktos zartuje czy na powaznie
  • bookends 13.08.19, 11:06
    To dość czytelne było. Emotki nie były konieczne, żeby załapać. Wskazywaly na to wykrzykniki "teraz! ", "zaraz!" oraz zdanie "bo ona chce".
  • princesswhitewolf 13.08.19, 11:23
    no ani ja ani hanusia na to nie wpadlysmy. Naprawde rozne rzeczy sie tu czyta i lepiej z emotka
  • hanusinamama 11.08.19, 21:59
    Juz tu pisałam jak bezdzietna koleżanka była obużona ze 10 miesiecznego dziecka nie moge zamknąć na godzine w pokoju...
  • kyrelime 12.08.19, 00:13
    Haha też to znam, i to nie przypadku osób bezdzietnych- znam osoby, które mają oczekiwania wobec małych dzieci typu przesypianie całej nocy czy samodzielna zabawa godzinami w pokoju, a gdy dziecko tego nie spełnia to dostaje łatkę "niegrzecznego". Śmieszy mnie w ogóle to określenie w kontekście niemowląt. Jak mi znajome mamy opowiadaly, że ich dziecko jest grzeczne, bo w nocy śpi, zasypia samo czy zjada cały słoiczek grzecznie to nie mogłam się powstrzymać od śmiechu.
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:04
    >Juz tu pisałam jak bezdzietna koleżanka była obużona ze 10 miesiecznego dziecka nie moge zamknąć na godzine w pokoju...

    ha ha skad ja to znam.
  • ichi51e 11.08.19, 18:35
    Tak. Niektorzy tak maja. Przejdzie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mildenhurst 11.08.19, 18:58
    Dziecku tak. Matce niekoniecznie.
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:04
    to male dziecko. milden zapomnialas jak to jest miec male dzieci?
  • asia_i_p 13.08.19, 22:59
    Może ma jedynaka.
    Kiedy miałam trzy lata, bawiłam się w pokoju sama, wchodziłam do drugiego pokoju, w którym mama rozmawiała z koleżanką i pytałam, czy mogę się poczęstować ciasteczkiem (w tej formie). Mama była dumna ze swoich talentów wychowawczych.
    Kiedy moja siostra miała trzy lata, mama doszła do wniosku, że cokolwiek siostra nie robi, jest to dla niej słuszna kara za zarozumiałość.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • princesswhitewolf 14.08.19, 10:13
    dzieci sa rozne i telefony bywaja w roznych momentach
  • anku1982 14.08.19, 16:20
    Jeśli chodzi o telefon to u nas nigdy nie było kłopotu, jeśli chodzi o inne rzeczy...to przy młodszym mamy różne akcje których nie było przy starszym...też byłam przekonana o wielkości swoich działań wychowawczych, do czasu.
  • mid.week 14.08.19, 20:29
    big_grin
    Boże, mam to samo bez drugiego dziecka. Po prostu pierwsze stało się nastolatką... smile))
  • leni6 11.08.19, 20:24
    A ma jakiś obowiązek rozmawiać z tobą? Widać woli zająć się córka.
  • lodynapatyku 11.08.19, 21:17
    Ja sie podpisuje pod tym co ktos napisal jje j corka jak i obce dzieciaki mnie nie obchodza, bylam tylkk ciekawa czy to normalne, ze dziecko wyje bez powodu
  • 35wcieniu 11.08.19, 21:22
    Bardziej normalne niż zakładanie 50 nickow zeby pod każdym pisać to samo, czyli brednie o niczym.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • fawiarina 11.08.19, 22:08
    35wcieniu napisał(a):

    > Bardziej normalne niż zakładanie 50 nickow zeby pod każdym pisać to samo, czyli
    > brednie o niczym.
    >
    W punkt.
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:05
    >bylam tylkk ciekawa czy to normalne, ze dziecko wyje bez powodu

    nienormalnym jest nie wiedziec ze male dzieci wyja z byle powodu. Objaw odrealnienia spolecznego
  • potworia116 13.08.19, 10:15
    W którymś przedwczorajszym wątku natknęłam się na jedną, która twierdziła, że jej roczniak nigdy nie płakał i nie marudził, bo go od początku uświadamiała, że życie jest pełne wyrzeczeń.
  • mona-taran 13.08.19, 10:19
    😂
    Muszę tą mądrość przekazać córce, bo jakaś rozdarta ostatnio :p ale ona ma 1,5 roku, to może już za późno. ..
  • kyrelime 13.08.19, 11:19
    Za późno. Powinnas powtarzać jej to już w życiu plodowym. Od pierwszych miesięcy uczyć odraczania zaspokajania potrzeb. Poleż jeszcze w tej kupie kochanie, w życiu nic nie jest już teraz od razu, trzeba być cierpliwym" itd. Skoro tego nie ogarniałaś to nie pozostaje mi nic innego jak powitać Cie w klubie matek rozwydrzonych bachorów 😎
  • mona-taran 13.08.19, 11:28
    A widzisz, to cwana bestia jest I uśpiła moją czujność! Bo za niemowlaka spokojną była, noce przesypiała i mogła sobie leżeć w tej kupie nikomu nie wadząc. Dopiero teraz wylazł skrywany upierdliwiec!
  • kyrelime 13.08.19, 11:54
    Czyli dogadalaby się z moim synem. Pierwszy egzamplarz od początku wymagał dużych nakładów wychowawczych, za to w okolicy roku-półtorej był już z niego całkiem ułożony koleś. Aktualny 16-miesieczniak ukrywal sie do okolicy 10mc pod płaszczykiem słodkiego bezproblemowego bobo, za to wyrósł nam na niezłego łobuziaka. Nawet ma w domu ksywę "buziak", bo kiedyś jak mu babcia powiedziała, że z niego łobuziak posłał jej w podzięce słodkiego buziaka😊
    A no i nie tlumacz się, jeśli roczniak ma skłonność do marudzenia i płaczu to znaczy, że wychowujesz na rozwydrzonego bachora- to już zostało ustalone😀
  • mona-taran 13.08.19, 12:04
    No nic, zacznę już może szukać miejsca w jakimś prestiżowym poprawczaku :p
  • kyrelime 13.08.19, 12:34
    😂
  • 3-mamuska 13.08.19, 19:14
    mona-taran napisała:

    > A widzisz, to cwana bestia jest I uśpiła moją czujność! Bo za niemowlaka spokoj
    > ną była, noce przesypiała i mogła sobie leżeć w tej kupie nikomu nie wadząc. D
    > opiero teraz wylazł skrywany upierdliwiec!

    Tak ostrożnie bo z moim autystycznym synem było identycznie. Grzeczny przesypia noce około 1.5 roku zaczęła się jazda.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kyrelime 13.08.19, 21:43
    Autyzm często zaczyna być zauważany w tym wieku (stąd często matki widzą zbieżność ze szczepieniem na odrę). Ale też jest to wiek, gdy dziecko zaczyna być bardziej mobilne, uczy się wyrażać swoje potrzeby. Taki trochę okres burzy i naporu, u dzieci neurotypowych to też norma.8
  • mona-taran 14.08.19, 09:32
    Nie no, jazdą to bym jej zachowania nie nazwała. Jest po prostu bardzo energiczna, przy tym baardzo kontaktowa i przyjazna, na tyle, że jak przyjdzie pan z gazowni, to zanim zdąży licznik spisać ona mu już przyniesie piłkę, dwa misie i pluszową krowę :p jakby umiała, to by pewnie na kawę I ciasto zaprosiła :p
  • mona-taran 14.08.19, 09:50
    I jest uwielbiana przez staruszki z pobliskiego domu spokojniej starości :p zawsze im pomacha, buziaczka pośle, "pogada" wink
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:50
    >W którymś przedwczorajszym wątku natknęłam się na jedną, która twierdziła, że jej roczniak nigdy nie płakał i nie marudził, bo go od początku uświadamiała, że życie jest pełne wyrzeczeń.

    genialne!
  • 3-mamuska 12.08.19, 00:02
    lodynapatyku napisała:

    > Ja sie podpisuje pod tym co ktos napisal jje j corka jak i obce dzieciaki mnie
    > nie obchodza, bylam tylkk ciekawa czy to normalne, ze dziecko wyje bez powodu


    Nie to nie jest normalne i dziecko terroryzuje matkę która mu na to pozwala.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • hanusinamama 12.08.19, 00:10
    Wezwij antyterrorystów!!!
  • 3-mamuska 12.08.19, 22:38
    hanusinamama napisała:

    > Wezwij antyterrorystów!!!

    Rozbiegnij się a ściana sama cię znajdzie...


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:06
    prosze mi pokazac 3 latka ktory nie usiluje manipulowac wyciem.
  • ichi51e 13.08.19, 11:16
    Male dzieci wyja z byle powodu. Jest to ich glowny sposob komunikacji kiedy czuja sie lekcewazone (a sytuacja kiedy matka zamiast sie zachwycac jak pieknie sie klocki ulozylo gada przez telefon to sytuacja w ktorej dzieckkczuje ze swiat sie wali a mama przestala kochac, wkrotce zapewne ci porzuci zapomi dac jedzenia i giniesz)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 13.08.19, 11:33
    dokladnie. Mam ubaw po pachy z niektorych teorii co dzieci powinny lol
  • 3-mamuska 13.08.19, 19:17
    princesswhitewolf napisała:

    > dokladnie. Mam ubaw po pachy z niektorych teorii co dzieci powinny lol



    Ubaw po pach to ze matka musi być dla 3-latka pępkiem świata. Taki 3-latek ma ważniejsze sprawy od piłowania matki poznawanie świata itp. Dla mnie to niemoralne.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • chatgris01 13.08.19, 19:46
    Piłowanie matki (w dodatku przez trzylatka) zdecydowanie jest niemoralne!

    (sorki, wiem, że to korektor tekstu, ale nie mogłam się powstrzymać big_grin )

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • princesswhitewolf 14.08.19, 10:16
    mamuska, serio 3 latek ma humory i gorsze momenty. Dziwne by bylo gdyby non stop sie darl. Ale jezeli akurat cos mialo miejsce gdy telefon zadzwonil to nie jest zaden objaw bycia pepkiem swiata
  • liliawodna222 11.08.19, 21:23
    Oczywiście, że to nienormalne.
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:22
    nie masz dzieci na bank
  • 3-mamuska 13.08.19, 19:21
    princesswhitewolf napisała:

    > nie masz dzieci na bank

    🤣🤣🤣🤣🤣
    Tak nienormalne to jest takie zachowanie dziecka.
    I możesz sobie pisać ile wlezie najwidoczniej twoje takie i chcesz udowodnić ze to norma.
    Dzieci które się dobrze rozwijają maja kontakt z rówieśnikami ,zdrowe podejście rodziców ,bez stawianie dziecka na piedestale to dzieci tak się nie zachowują.
    Wszędzie gdzie widuje takie zachowania gołym okiem widać ze dziecko jest po prostu niewychowane.




    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • princesswhitewolf 14.08.19, 10:17
    taaa 3 latki w pelni juz wychowane i sluchajace sie. Zapomnialas jak to wyglada z 3 latkiem. to nie 6 latek.
  • mail-na-gazecie 11.08.19, 21:45
    Są takie dzieci, przy starszym mogłam rozmawiać przez telefon i zrobić z nim zakupy. Z młodszym ani jedno ani drugie. Jednak jako bezdzietna miałam takie samo zdanie jak Ty. W ogóle wtedy byłam najlepszą matką wink
  • hanusinamama 11.08.19, 21:58
    Łooooo Pani ja jak byłam bezdzietna to miałam sposób na każdy problem z dziećmi...niestety wzieły i zdechły (pomysły) jak sie dzieci pojawiły.
  • potworia116 11.08.19, 22:49
    Też się rumienię (albo chichram) na myśl o swoich mądrościach z czasów przeddzietnych.
  • martishia7 13.08.19, 10:29
    Az takich srogich odpałów jak sugestia zostawienia roczniaka na godzinkę nie miałam, ale przyznaję, że miałam umiarkowanie entuzjastyczny stosunek do karmienia. Zwłaszcza karmienie dziecka które chodzi, wydawało mi się już taką barierą "fuj". Cóż, dzisiaj karmie dwulatkę i niespecjalnie się przejmuję tym, co kto na ten temat myśli (oprócz pediatry, która zachęca i mojego ginekologa, który stoi na stanowisku, że spoko).
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:42
    >Az takich srogich odpałów jak sugestia zostawienia roczniaka na godzinkę nie miałam

    co rozumiesz przez "odstawienie" na godzine?
  • martishia7 13.08.19, 11:03
    Zostawienie. Zostawienie na godzinkę. Hanusina opisywała w tym wątku, że koleżanka jej zasugerowała żeby roczniaka wrzuciła do łóżeczka i zamknęła drzwi, tak na godzinkę, żeby mogły sobie w spokoju pogadać.
  • princesswhitewolf 13.08.19, 11:06
    masz dzieci?
  • martishia7 13.08.19, 11:12
    Dobra, chyba źle Ci się posty podpinają, bo ciągu logicznego w tej wymianie zdań - nie odnajduję. Over.
  • princesswhitewolf 13.08.19, 11:23
    o uciekla! Otoz zapewne nie masz dzieci. Gdybys miala to bys wiedziala ze rocznego dziecka w lozeczku nie zostawia sie na godzine non stop wycia ani bez opieki kiedy spi. Moje dziecko w wieku 12 miesiecy juz przelazilo przez barierke. Tak matki rozmawiaja przez telefon ale albo gdy dziecko wokol chodzi, czworakuje a one maja na nie oko, albo spia ale wtedy tez sie zerka chocby w monitorek, albo jest ktos inny do opieki
  • martishia7 13.08.19, 13:25
    Naprawdę, nie wiem co napisać, ale rozbawiłaś mnie bardzo serdecznie. Zaproponuję Ci takie ćwiczenie - przeczytaj moje 3 (słownie: trzy) posty, na które odpowiedziałaś. Od początku do końca. A następnie spróbuj udzielić odpowiedzi na dwa poniższe pytania:
    1. Kto zaproponował, żeby roczniaka wrzucić na godzinę do łóżeczka:
    a) hanusinamama,
    b) koleżanka hanusinejmamy,
    c) martishia7,
    d) princesswhitewolf
    2. Czy martishia7 ma chociaż jedno dziecko?
    a) tak,
    b) nie,
    c) nie da się ustalić na podstawie jej postów w tym wątku.
    Nie wiem czy jesteś pijana, nie znasz polskiego, jesteś botem, czy nie czytasz postów do końca, bo Twoje wypowiedzi do mnie są tak absurdalne i od czapy, że nie wiem gdzie zacząć.
  • princesswhitewolf 14.08.19, 10:21
    mysle ze powinnas dopisywac emotki albo lol bo ten tekst :

    "Zostawienie. Zostawienie na godzinkę. Hanusina opisywała w tym wątku, że koleżanka jej zasugerowała żeby roczniaka wrzuciła do łóżeczka i zamknęła drzwi, tak na godzinkę, żeby mogły sobie w spokoju pogadać."

    zabrzmial jakbys to ty na serio uwazala
  • martishia7 14.08.19, 11:00
    To jest trochę przegranie sprzeczki w Internecie, ale poważnie uważam, że powinnaś popracować nad umiejętnością czytania i nieco podszkolić język polski. Czego w zdaniu "Az takich srogich odpałów jak sugestia zostawienia roczniaka na godzinkę nie miałam" nie jesteś w stanie zrozumieć? Co z tego zdania dla Ciebie wynika?
  • 3-mamuska 13.08.19, 19:34
    princesswhitewolf napisała:

    > o uciekla! Otoz zapewne nie masz dzieci. Gdybys miala to bys wiedziala ze rocz
    > nego dziecka w lozeczku nie zostawia sie na godzine non stop wycia ani bez opie
    > ki kiedy spi. Moje dziecko w wieku 12 miesiecy juz przelazilo przez barierke. T
    > ak matki rozmawiaja przez telefon ale albo gdy dziecko wokol chodzi, czworakuje
    > a one maja na nie oko, albo spia ale wtedy tez sie zerka chocby w monitorek, a
    > lbo jest ktos inny do opieki

    Masz coś z głowa?
    Napisała ci ze jedna z koleżanek innej forumki taj chciała.
    Pieluszkowe zapalenie mózgu nie pozwala czytać ze zrozumieniem?


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • princesswhitewolf 14.08.19, 10:19
    >Masz coś z głowa?
    Pieluszkowe zapalenie mózgu nie pozwala czytać ze zrozumieniem?

    czytajac ten wpis jestem pewna na bank ze nie mialas wychowanego 3 latka skoro nawet jako dorosla uzywasz tego poziomu chamskiej argumentacji.
  • 3-mamuska 13.08.19, 19:32
    princesswhitewolf napisała:

    > masz dzieci?


    A tobie płyta się zacięła?

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • princesswhitewolf 14.08.19, 10:19
    bo tego typu teksty slysze od bezdzietnych albo tych co zapomnieli co to 3 latek i myla z 5 latkiem
  • aaa-aaa-pl 13.08.19, 11:01
    Ja przed urodzeniem twierdziłam, że piersią pokarmię tak ze 3 miesiące.Też uważałam, że karmienie piersią takiego chodzącego dzieciaczka, jest lekko obrzydliwe( poważnie!).
    Karmiłam "tylko" 2 ,5 roku( i nie było to obrzydliwe).
  • mona-taran 13.08.19, 11:20
    Ja przy pierwszym planowałam max pół roku- karmiłam ponad rok, sam się odstawił. Przy młodszej już nic nie zakładałam ( ma 1,5 roku, nadal karmię)
  • hanusinamama 11.08.19, 21:56
    Ja pamietam jak moja bezdzietna kolezanka mnie odwiedziła. Zrobiłam kawę , dałam ciacho...rozmawiam z nią ale ja siedzę na podłoze z dzieckiem bo akurat było na etapie raczkowania, dochodzenia do czegokolwiek pionowego i wspinania się....tak wkłądane do kojca darło się masakrycznie (młodsza córka w kojcu siedzieć chciała). I ta koleżanka zdenerwowana ze ja z nią rozmawiam pilnując dziecka "a nie możesz jej gdzieś zamknąć?". Mówie żartem, że jak wsadzę do łóżeczka bedzie mnie wołać..."zamknij drzwi, no chyba na godzine możesz ją odłożyć gdzieś"...
  • fawiarina 11.08.19, 22:10
    Łączę się w bólu smile
  • jak_matrioszka 14.08.19, 09:59
    I wtedy bierze sie naburmuszonego wyjca za reke i wystawia za drzwi ze słowami: przemyśl swoje zachowanie i widzimy sie za godzine.
    Ja godzine później koleżanki nie ma za drzwiami, to masz ja z głowy i świetujesz lemoniada wink
  • 3-mamuska 11.08.19, 23:54
    Córeczka rozpieszczony bachor, będzie miała z nią ciężko bo pozwala wejść na głowę. Brrrr

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • yva-na 11.08.19, 23:58
    "Ja bym w zyciu tak sobie wejsc na glowe nie dala."
    masz więcej niż jedno dziecko? big_grin big_grin big_grin
  • kyrelime 12.08.19, 00:21
    Mam taką znajomą, która uwielbia wydzwaniać do wszystkich i godzinami nawijac o dudzie marynie. Jej sprawy totalnie mnie nie interesuje, niestety mamy pewne wspólne sprawy i nie mogę zablokować jej numeru. Gdy ona dzwoni i rozmowa zaczynadl dryfowac w niebezpiecznym kierunku "ja i moje sprawy" to moje dzieci też zazwyczaj okazują się być małymi terrorystami, którzy akurat w tym momencie wołają mnie, potrzebują podetrzec tyłek, zrobić kanapkę itd. Czasem terorrystą staje się mąż, który akurat teraz potrzebuje bardzo mojej pomocy lub też znajomi, do których akurat w tej chwili mam wyjeżdżać itd. Wiem, że ematka byłaby po prostu asertywna, u mnie jednak w przypadku tej akurat upierdliwej i opornej na kulturalne ucinanie tematów wszelkich osoby metoda terrorystów okazała się najszybsza i najbardziej skuteczna. Jedyny minus jest taki, że zapewne dzwoniąc do innych osób opowiada jakie mam nieznośne dzieciaki i upierdliwego chłopa😂
  • potworia116 12.08.19, 00:27
    Moja, z kimkolwiek rozmawiam, wyrywa słuchawkę, żeby powiedzieć Hello Babcia.
  • mildenhurst 12.08.19, 17:22
    "cóż za słodycz. "
  • escott 12.08.19, 01:18
    Szlag by mnie trafił, gdyby córka nie dawała mi porozmawiać przez telefon, wypić kawy, iść do toalety. Z pewnością są trudniejsze dzieci niż ona, ale walczyłabym mocno, nie mam w sobie matkopolkizmu i bardzo przekraczałoby to moje granice.

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • mrs.solis 12.08.19, 01:51
    Mialam podobnie. Mojej bliskiej kolezanki syn jak tylko odbierala telefon to on zaraz koniecznie wszystkiego od niej chcial, koniecznie wtedy mu byla potrzebna cala jej uwaga, az odechciewalo mi sie dzwonic. Do przedszkola nie chodzil ,wiec w zasadzie nie bylo kiedy dzwonic.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • betty_bum 12.08.19, 04:57
    To nie jest normalne.
  • lot_w_kosmos 12.08.19, 05:26
    Dla mnie to nienormalne.
    Wychowuje małą terrorystke i może będzie się kiedyś zgłaszać chętnie do programu typu Superniania. Ot, tyle.
  • princesswhitewolf 13.08.19, 11:34
    masz Ty kobieto dzieci?
  • mona-taran 12.08.19, 07:53
    Moja szwagierka ma taką córkę terrorystkę. Tyle tylko, że ona ma 6 lat:p może za kolejne 10 wyrośnie :p
  • leann32 12.08.19, 08:08
    Mam podobnie.
    Poniewaz w pracy nie mam czasu na pogaduchy a po 20 chcialabym tez spokojnie odpoczac - znajomi i rodzina przywykli zeby dzwonic miedzy 17-20. Poniewaz mam ich sporo plus przyjaciolki lubiace gadac o niczym oraz mame ktora przez telefon nawija minimum 40 minut - trojka moich dzieci zaczela swojego czasu bardzo negatywnie reagowac na dzwiek komorki.
    Raz moj 7 latek cierpliwie czekal godzine az skoncze (kolejno dzwonily mama i dwie kolezanki oraz facet od mebli cos ustalac) a potem siedzial zaplakany w pokoju i wygarnal mi, ze jak wraca z przedszkola to chcialby ze mna spedzic czas a ja ciagle rozmawiam przez telefon.
    Usyszalam tez rozmowe mlodych, kiedy starszy powiedzial ironicznie do mlodszego ze jak cos chce to najlepiej niech do mnie zadzwoni. To tez bylo w sytuacji kiedy czekali na mnie az wyjdziemy z domu a ten glupi telefon co chwile dzwonil a kazda czynnosc przerywal dzwiek komorki.

    Zdalam sobie sprawe ze faktycznie nie ma dnia zeby ktos mi tylka nie zawracal, a dzieciaki maja 2-3 h czasu ktrego nie mozemy spedzic razem bo ciagle ktos dzwoni.

    Ucielam to, przesunelam i wyraznie zaznaczylam bliskim osobom ze odbieram po 19:30 a obcych nie odbieram i oddzwaniam.

    Calkowicie rozumiem trzylatke ktora chce miec mame dla siebie. Bycie z dziecmi i gadanie przez telefon to nie jest bycie z dziećmi, a male dziecko potrafi skutecznie walczyc o atencje.
  • mildenhurst 12.08.19, 17:25
    To po co gadasz po 40 minut? Po 15 nie wystarczy? Nie jest wina znajomych tylko Twoja, a widocznie też lubisz pogaduchy skoro tyle czasu rozmawiałaś.
  • milva24 12.08.19, 08:23
    Jakby mi się nie chciało z kimś gadać to też bym mówiła, że mi dzieci przeszkadzają wink
  • mildenhurst 12.08.19, 17:27
    Bardzo dziecinne. Zwalić winę na dziecko. Spoznisz się do pracy to też je obwinisz?
  • princesswhitewolf 13.08.19, 10:48
    nie, nie jest to dziecinne tylko kwestia priorytetow i wyboru ich. Otoz praca jest na tyle wazna by cos zorganizowala. Nie ma przymusu jednak rozmawiania z kolezanka o pierdach, ktora nie jest priorytetem nad wyjacym dzieciorem ktory wlasnie zwalil kupe, oblal sie mlekiem, wyje bo glodny a ona nagle dzwoni itd itp
  • mikams75 13.08.19, 17:08
    a ilez to ludzi spozniajac sie gdziekolwiek mowi: a bo jak to dziecko - w ostatniej chwili juz w zimowych ciuchach a tu kupa, siusiu, pic itp.
  • mid.week 12.08.19, 17:38
    Dziecko jest cudownym usprawiedliwieniem na każdą okazję, ktore niejednokrotnie wykorzystywałam 🙂
  • hanusinamama 12.08.19, 22:55
    Która matka tak nie robiła...a sorry Milden!!!
  • cruella_demon 12.08.19, 22:45
    A pomyślałaś, ze ona zwyczajnie nie chce z tobą gadać i zasłania się trzylatką? big_grin
  • kyrelime 13.08.19, 09:56
    Dokładnie. To była pierwsza moja myśl 😊
  • lodynapatyku 13.08.19, 10:46
    Tylko sama wydzwania jak jestem w pracy bo 3latka w zlobku
  • anika772 13.08.19, 11:59
    Dziwne. Trzy lata to już dobry wiek na to, aby dziecko rozumiało pewne rzeczy.
    Ps. Do Princess: Tak, mam dzieci.
  • lauren6 13.08.19, 12:10
    Moje właśnie zaczęło odstawać takie cyrki jak skończyło 3 lata. Głównie po to bym oddała mu telefon i pozwoliła "porozmawiać" z rozmówcą. I tak, dłuższe rozmowy telefoniczne nadal przeprowadzam gdy młodego nie ma w okolicy.
  • princesswhitewolf 13.08.19, 12:34
    anika, chyba dorosle i zapomnialas.

    3 latek to dziecko ktore nie chodzi jak w zegarku i wiele jeszcze potrafi zmajstrowac.
  • anika772 13.08.19, 19:25
    Nie takie znowu dorosłe. Nie twierdzę że 3- latki chodzą jak zegarki, ale zawsze podczas rozmowy matki przez telefon pisk i wrzask...? No sorry.
  • mildenhurst 13.08.19, 19:40
    Jakby dzwonili w sprawie 500 + z banku bo problem z przelewem jest to na bank by dziecko dało porozmawiać.
  • lauren6 14.08.19, 09:44
    Teraz piszą maile w spawie 500+, a nie dzwonią.
  • princesswhitewolf 14.08.19, 10:23
    >Jakby dzwonili w sprawie 500 + z banku bo problem z przelewem jest to na bank by dziecko dało porozmawiać.

    no ale to swiadczy ze kolezanka nie ma ochoty na dluga rozmowe i ok, ma do tego prawo
  • lauren6 14.08.19, 09:43
    Jeśli matka lubi sobie poplotkować z psiapsiółą 15-20 minut to tak: przeciętny 3 latek zacznie się wkurzać, że tyle mówi do telefonu, a nie do niego. Ja bym raczej odbierała to jako zdrowy objaw szukania kontaktu z żywym człowiekiem i cieszyła, że dziecko nie przejawia objawów autyzmu.
  • princesswhitewolf 14.08.19, 10:22
    > ale zawsze podczas rozmowy matki przez telefon pisk i wrzask...? No sorry

    pytanie czy "zawsze" przy tej okazji czy tez jest to jakis kluczowy czas kiedy cos sie w domu dzieje
  • aquella 13.08.19, 17:26
    Nie masz się czym martwić. Ja znam koleżankę lat 50 która często nie odbiera bo jej matka nie życzy sobie dzwoniącego w torebce telefonu. To jest problem
  • mildenhurst 13.08.19, 19:33
    Strasznie biedne te mamusie. A jakby zacząć rozmawiać z drugiej strony to nie nie jedna napisze, że podczas macierzyńskiego a tym bardziej wychowawczego ile to książek nie przeczytała, galerii odwiedziła, siłowni, fryzjerów, kosmetyczne. Wszystko przy pomocy męża lub partnera, który z szacunkiem podchodzi do roli ojca. Wystarczy zadać proste pytanie, a cierpiętnice się znajdą, zaniedbane fizycznie i wizualnie.
  • princesswhitewolf 14.08.19, 10:38
    no ale czy ona musi chciec gadac przez telefon? Nie musi. Moze nie chce. Jak mnie meczy jedna czy druga to tez zaslaniam sie dzieckiem. Trooje doope bog wie ile czasu na ten sam temat przez telefon.
  • hanusinamama 14.08.19, 14:48
    Poza tym, nie kazdy lubi plotkować długo przez telefon. Ja w pracy przez jakies 2 godziny dziennie gadam przez telefon...wiec jak skoncze pracowac to telefoniecznie załatwiam to co ważne i pilne. przekazuje informacje i tyle...
  • hanusinamama 14.08.19, 14:47
    Czy ktoś tu pisał ze jest cierpiętnica? Ja pisałam ze kawe piłam zimną i czasami sikałam z dzieckiem na ręku...NIe, nie byłam cierpiętnica. Karmiłam pierwszą cycem 2 lata, druga karmie nada (2 lata) cycem..nie, nadal nie ejstem cierpiętnicą. Tak mam męża, ktory jest ojcem dzieci i zachowuje sie jak ojciec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka