Dodaj do ulubionych

Bezdzietnosc a zwierzę

11.08.19, 20:53
Mam wśród znajomych kilka par borykajacych sie z bezplodnoscia. Nie jestem z kazdą z nich bardzo blisko, ale wydaje mi sie, ze jakos pogodzili sie z sytuacją. Kazda z tych par ma jakies zwierzę. W Polsce posiadanie pupila nie jest niczym niezwyklym, wiec oczywiscie nie twierdzę, ze dla nich wszystkich zwierzę to substytut dziecka. Niepokoi mnie jednak zachowanie jednej z blizszych mi kolezanek. Okolo 3 lata temu kupili sobie świnkę morska. Poczatkowa ekscytacja nowym zwierzakiem jest zrozumiala, ale do dzis otrzymuję zdjecia (duzo zdjec) i wiadomosci na temat stanu zdrowia, wagi i umiejetnosci swinki. Wszystkie zyczenia urodzinowe/swiateczne sa podpisywane imieniem kolezanki, jej meza i swinki. Oczywiscie ma on (bo to samiec) typowo ludzkie imie, przykladowo Oskar. Ostatnio jedna ze wspolnych znajomych narzekala na niegrzeczne zachowanie syna, na co kolezanka, zupelnie powaznie, ospowiedziala, ze jej oskar tez dokazuje...widzialam, ze znajoma troche sie obrazila, za porownanie dziecka do swinki, ale nic nie powiedziala. Pogadac otwarcie z kolezanka? Zal mi jej, naprawde fajna dziewczyna, bardzo przezywala brak dziecka, teraz twierdzi, ze jest ok, ze sie pogodzila. starali sie ponad 15 lat, teraz juz za pozno ze wzgledu na wiek. Temat ten zostal przez nas przegadany setki razy, ale od kilku lat nie byl poruszany. Czy jesli kolezanka sama nic nie mowi, nie powinnam zaczynac? Czy reagowac? I jak?
Edytor zaawansowany
  • lumeria 11.08.19, 21:15
    Poczekaj jak dzieciate koleżanki przejdą przez syndrom pustego gniazda... wtedy przeżyjesz szok, ilu psich, kocich, króliczych Oskarów, Królewiczów, Bajbów, i innych zapoznasz smile
  • aaa-aaa-pl 11.08.19, 21:32
    Coś w tym jest - moj dzieć zbliża się do 18.A ja rozgladam się za pieskiem- a jakoś nigdy nie przepadałam za psami.
  • mamaafg 12.08.19, 10:13
    Mam 2 malych dzieci, więcej nie bedzie na 100 procent. I juz mysle o piesku za kilka lat... Takze tak, tez to rozumiem wink tyle, ze obawiam sie, ze kolezanka przesadza, ze mowic zartobliwie trochę jej odbilo. Ludzie w pracy troche smieja sie po katach z tej swinki, moze nie jakies okrutne zarty ale teksty typu; ciekawe co X kupila oskarowi na walentynki.
  • kryzys_wieku_sredniego 11.08.19, 21:24
    Ale świnkę morską?
    Przecież to się je?
    A w dodatku przecież to żyje krótko.
    Wiem, bo miałam i uwielbiałam i każdą pochowałam godnie.
    Ja mam dziecko i jestem psiarą. Piesoł to rodzina.
  • alaveda 11.08.19, 21:33
    Co to jest piesoł, jakiś kuzyn?
  • elenelda 11.08.19, 22:27
    Bo to nie piesoł tylko pieseł.
  • ykke 12.08.19, 06:13
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

    > Ale świnkę morską?
    > Przecież to się je?
    > A w dodatku przecież to żyje krótko.
    > Wiem, bo miałam i uwielbiałam i każdą pochowałam godnie.
    > Ja mam dziecko i jestem psiarą. Piesoł to rodzina.

    Ale psa też się je.




    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • princesswhitewolf 12.08.19, 09:30
    wyglodzona jakas jestes.
  • majenkir 12.08.19, 13:29
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):
    > Ale świnkę morską?
    > Przecież to się je?



    No to co? Szwajcarzy jedza psy i to nie powod, zeby im nie syneczkowac. Psom, nie Szwajcarom wink.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • bywszy 12.08.19, 13:49
    majenkir napisała:

    > Szwajcarzy jedza psy ...

    eee... koty?...
  • betty842 11.08.19, 21:40
    Tak z ciekawości ile lat ma ta świnka morska? Z tego co czytałam świnki morskie żyją 4-8 lat. Aż się boję co będzie jak ta świnka koleżance zdechnie....
  • smiechupara 11.08.19, 22:01
    Znajoma po 40 razem z Mężem kupiła psa, po tym jak długi czas starali się o dziecko. Ona sama ma świadomość, że pies jest substytutem dziecka, otwarcie o tym mówi. Szczerze, ona ładniej umie opowiadać o tym psie niż ja o dzieciach wlasnychsmile a poza tym chodzi z nim na spacery, śpi w łóżku, ma go na tapecie telefonu, kupuje mu zabawki i specjalne ubranka. Niejedno dziecko takiego full wypasa nie masmile
  • mamaafg 11.08.19, 22:15
    Tez sie boje co to bedzie jak swinka odejdzie na tamten swiat. Maja go od malego, czyli ma jakies 3 lata. Kolezanka tez pieknie o nim opowiada, ma zdj na pulpicie, kupuje prezenty na swieta, przysmaki, wyprowadza na spacery, terrarium ma wypasione. No i duzo o nim mowi, np ze nasikal tam i tam, i ze maz tak czule go trzyma, ze cala rodzina (w sensie ich rodzice) zwariowala na jego punkcie. Wszystko to mile, ale u mnie wlacza sie juz czerwona lampka, ze to poszlo za daleko.
  • asia.sthm 11.08.19, 22:26
    Moim zdaniem odpusc.
    Lepiej przesadzac z chomikiem niz np. z alkoholem lub innym wypelniaczem pustki.

    --
    Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
  • ajrisz.ka 11.08.19, 22:57
    A jak długo żyją świnki morskie?
  • rosapulchra-0 12.08.19, 06:41
    Ktoś napisał, że od 3 do 8 lat. A mnie jakoś ciężko w te 8 lat uwierzyć. Myślę, że średnio żyją własnie do 3 - 5 lat.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • morekac 12.08.19, 07:33
    Córka miała świnka, który żył lat osiem.
    BTW: to teraz nie świnki, tylko kawie.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • taki-sobie-nick 12.08.19, 00:13
    W kwestii wieku zwierzęcia to najlepiej byłoby przygarnąć słonia (żyje mniej więcej tak długo jak człowiek), no ale z przyczyn oczywistych... tongue_out
  • chatgris01 12.08.19, 06:45
    A papugi, żółwie i kruki to żyją nawet dłużej niż człowiek wink

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • morekac 11.08.19, 22:29
    >poza tym chodzi z nim na spacery, śpi w łóżku, ma go na tapecie telefonu, kupuje mu zabawki i specjalne ubranka.

    W sumie nie robi nic nadzwyczajnego.
    Spróbuj z psami nie chodzić na spacery...
    Właściciele psów zaś dzielą się na tych, którzy śpią z psami i tych, którzy się do tego nie przyznają.
    Kupowanie psu zabawek to też norma.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • chatgris01 11.08.19, 22:30
    Jakem zwierzolubka, tak dla mnie takie zachowanie jest malsain uncertain
    Nie powinno się antropomorfizować zwierząt.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • morekac 11.08.19, 23:15
    Ale psy lubią zabawki. Jak wszystkie inteligentne zwierzątka po prostu lubią się bawić, zwłaszcza w młodości.
    A już chodzenie na spacery jest treścią posiadania dowolnego psa.
    Niektóre rasy potrzebują w zimniejszej porze roku ciuchów czy chociażby obuwia.
    Tak naprawdę to jedyne naprawdę "naganne" zachowanie to spanie z sierściuchem w łóżku.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • chatgris01 11.08.19, 23:24
    Ubranka specjalnie dla psów zabezpieczające łapy czy chroniące przed zimnem ok, miałam na myśli kokardusie, sukienusie (biedne zwierzaki) i traktowanie jakby to było własne dziecko.
    A dlaczego spanie z psem w łóżku jest naganne? Zakłóca mu jakoś poczucie hierarchii?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • morekac 11.08.19, 23:34
    Założycielka wątku była oburzona tym spaniem z psem. Ale to dość powszechne zachowanie, nie tylko u bezdzietnych i bynajmniej nie świadczy o jakimś strasznym sfiksowaniu na punkcie pchlarza.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • chatgris01 11.08.19, 23:37
    Aaa, bo już myślałam, że z tym spaniem to się psa dezorientuje big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • mamaafg 11.08.19, 23:52
    Chyba mnie z kims pomylilas morekac. Nigdzie nic nie pisalam o spaniu z psem. Tym bardziej z oburzeniem
  • morekac 12.08.19, 00:16
    O pardon, to śmiechupara była zdziwiona, że z psem to się na spacery chodzi albo kupuje się zabawki czy też mało stanowczo wygania z własnego łóżka.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • smiechupara 12.08.19, 06:29
    Nie, ja nie jestem zdziwiona tym, co się robi z psemsmile
  • ykke 12.08.19, 06:16
    chatgris01 napisała:

    > Jakem zwierzolubka, tak dla mnie takie zachowanie jest malsain uncertain
    > Nie powinno się antropomorfizować zwierząt.

    Ponieważ? Komu to szkodzi?





    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • chatgris01 12.08.19, 06:50
    Zobacz post caponata75 poniżej, do czego to może prowadzić.
    A poza tym, uczłowieczanie szkodzi przede wszystkim zwierzęciu-potem niektórzy np. oskarżają kota, że ZŁOŚLIWIE sika, a przecież jak biedny zwierzak to robi, to z powodu choroby fizycznej czy zaburzeń psychicznych, nie ze złośliwości uncertain
    Psom też traktowanie ich jak ludzi nie służy, bo mają inną psychikę, zachowania i potrzeby niż ludzie.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • chicarica 11.08.19, 23:32
    Grunt żeby ubić zanim zdechnie ze starości, bo naturalna śmierć fatalnie wpływa na smak mięsa.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • leni6 11.08.19, 22:12
    To zjawisko nie występuje tylko u bezdzietnych, znam taka parę 50+, jak synowie dorośli to wzięli psa, którego traktują jak trzecie dziecko.
  • alaveda 11.08.19, 22:21
    Jest takie forum "Bezdzietni z wyboru", tam jest pełno "mamusiek" ze świnkami, pieskami i innymi dziećmi big_grin
  • homohominilupus 11.08.19, 22:31
    Zalozycielko watku, masz z tego powodu bol doopy poniewaz...?

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • simply_z 11.08.19, 22:34
    cóż wolę takie mamusie, niż ludzi, którzy przywiązują psy do drzewa, trują itd..
  • hanusinamama 11.08.19, 22:30
    Oj tak...moja ciotka swojego pieska traktuje lepiej niż rodzonych synów.... "mamusia ci szyneczkę kupiła, taką jak lubisz" to norma.
  • morekac 11.08.19, 22:52
    Cóż, gdyby mówiła tak do dorosłego syna, to dopiero byłby problem.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • chatgris01 11.08.19, 22:55
    big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • hanusinamama 12.08.19, 11:31
    Tez synowe się cieszą tym przeniesiem "miłosci" na pieseczka...troche szkoda pieseczka bo taki troche jest zagłaskany i przygnieciony miłością smile
  • ichi51e 11.08.19, 22:38
    Nie. Nieszkodliwe dziwactwo

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • vinca 11.08.19, 22:49
    W czym Ci to az tak bardzo przeszkadza, że aż zakładasz wątek na forum?
  • ajrisz.ka 11.08.19, 23:01
    Nie psuj dziewczynie radości. Nie reaguj. Moi znajomi mawiają: a ja "urodziłam" kota, czy też synuś - na psa.
    Pamiętam oburzenie jednej pani, kiedy to na pocztówce z życzeniami ktoś pomylił kolejność, wpisane było imię pupila "do ucałowania" przed imieniem właścicielki.
  • homohominilupus 11.08.19, 23:17
    Tyle okrucieństw, bólu ludzie zwierzakom zadają, że taki nieszkodliwy bzik na punkcie 'mascoty' może rozczulać.

    Wczoraj w restauracji byłam świadkiem jak mamusia karmiła cyckiem około 4,5 letnią dziewczynkę. No, tej to dopiero na mózg padło.

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • caponata75 11.08.19, 23:39
    Mam przyjaciela, kawaler, singiel, ma kilka kotów. Gdy rok temu zachorowała moja mama bardzo mi pomógł, potem wspierał w trakcie żałoby. Kilka tygodni po śmieci mojej mamy stwierdził że jesteśmy teraz w podobnej sytuacji, bo umarł mu kot.
  • homohominilupus 11.08.19, 23:42
    No dobra. Przyznaje. Niektorym odwala i to niezle.


    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • ewiedzma 12.08.19, 08:58
    Moja przyjaciółka tak powiedziała po śmierci swojej mamy i mojego psa, który był ze mną od wczesnego dzieciństwa. Dodała jeszcze, że miałam z nim mocniejszą więź niż ona z mamą (obie miałyśmy skomplikowane relacje z rodzicami i ten pies faktycznie bywał dla mnie jedyną ulgą w samotności gdy miałam kilka lat). Więc wiesz - róznie bywa. Moim zdaniem przyjaciel nie bagatelizowal Twojej żałoby, to Ty zbagatelizowalas jego.
  • mamaafg 12.08.19, 10:06
    Nie wiemy czy caponata zbagatelizowala zalobe kolegi, nie wiemy jak reagowala. Fakt- bywa roznie. Ja jednak mysle, ze wpadlabym w szal gdyby ktos porownal smierc mojej mamy do smierci zwierzecia. Mimo, calej mojej sympatii do nich.
  • caponata75 12.08.19, 11:20
    Nie zbagatelizowalam, nawet go rozumiem, choć kociara nie jestem. Zapamiętałam jedynie jako objaw uczlowieczania zwierząt, czego nigdy nie mogłam zrozumieć. Pomyślałam wtedy, że dobrze że trafił na mnie, bo wiele osób zareagowalaby zupełnie inaczej.
  • caponata75 12.08.19, 11:25
    A, też miałam zwierzę, które umarło gdy byłam na studiach. Przechodziłam po tym prawdziwą żałobę, nie byłam w stanie spotykać się z nikim, nie miałam potrzeby imprezowa, s ie działam w domu i ryczalam kilka miesięcy. Jednak chyba nie porównałabym tego do śmierci czyjegoś rodzica. I nie zrozumcie mnie opatrznie. Wspieram wiele projektów ochrony zwierząt, orangutany na Borneo, Kakapo w Nowej Zelandii, klinika dla dzikich zwierząt w Polsce, sama pomagam jerzykom wrócić do zdrowia.
  • berdebul 12.08.19, 07:23
    Większość ludzi w Polsce ma jakieś zwierzę.
  • mae224 12.08.19, 09:15
    Oraz chore relacje z nim. Autorkę wątku rozumiem. Moja koleżanka miała tak z chomikiem (!!!).
    Kiedyś weszłam też do słabo znanago mi domu (bezdzietnego) i odruchowo, widząc psa leżącego w salonie, powiedziałam "cześć, piesku“, zwierzęta mi nie przeszkadzają, zaznaczam, a właścicielka oburzyla sie natychmiast “to nie pies! to suczka!". twierdziła też, że nie może iść do pracy, bo pies lubi długie spacery.
  • princesswhitewolf 12.08.19, 09:29
    > Wszystkie zyczenia urodzinowe/swiateczne sa podpisywane imieniem kolezanki, jej meza i swinki.

    Na kartce ode mnie znajdziesz podpis nie tylko nasz i dziecka ale i psa i 3 kotow. mam jeszcze stempelek a la psia lapa ktory wklejam.
    Czy czyni to mnie dzietna ...bezdzietna?
  • mae224 12.08.19, 11:31
    Infantylną.
  • princesswhitewolf 12.08.19, 11:40
    a to ciekawe bo w realu raczej slysze cos odwrotnego ciagle, ze zbyt serio podchodze do pewnych spraw.


    widac ze nie masz malych dzieci i nie wiesz jak wyglada wypisywanie kartek z maluchami.

  • bo1 12.08.19, 13:19
    Nie wiązałabym tego z bezdzietnością. To są cechy osobnicze. Bywają osoby infantylne i będą takie bez względu na dzietność czy bezdzietność. Znam bezdzietnych traktujących swoje zwierzęta "zdroworozsądkowo" i dzietnych mających na ich punkcie rozmaite bziki. Moja koleżanka (dzietna) potrafi w trakcie rozmowy telefonicznej ze mną ni stąd ni zowąd zacząć gadać do któregoś ze swoich zwierzaków i jeszcze każe mi nasłuchiwać jego odgłosów. Szczerze tego nie lubię, ale znoszę jakoś, bo generalnie to fajna osoba. Druga, jeszcze bardziej dzietna, tak się trzęsie nad swoim pieskiem, że niemal ciągle nosi go na rękach, nie pozwala na żadne kontakty z innymi psami i wszędzie upatruje niebezpieczeństw dla niego, wymyślnie dekoruje mu podawane jedzenie itp. itd... wink Tak że ten.
  • valla-maldoran 12.08.19, 14:08
    Lekki odpał na punkcie zwierząt mi nie przeszkadza, sama tak mam, choć moja psica nie ma kokardek i ubranek, bo by mnie pogoniła z nimi. smile
    Jedyne co mnie drażni, to gdy ludzie mówią o swoim psie, czy innym zwierzaku "moje dziecko". Mam koleżankę, którą bardzo lubię, ale do swojego pieska mówi "synku, chodź do mamusi i tatusia", "tatuś przyszedł z pracy", "mamusia kupiła ci kurczaczka".
    Dla mnie pies jest psem i traktuję go jak zwierzaka, choć mam na jego punkcie absolutnego fioła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka