Dodaj do ulubionych

agresywny amstaff w bloku

12.08.19, 11:58
Co można zrobić z taką sytuacją, kiedy właściciele (wiecznie nietrzeźwy żul oraz jego mama, agresywna starucha, wybaczcie epitety, ale inaczej ich nie wiem jak określić) wyprowadzają go bez kagańca? Przechodzą z nim przez całą klatkę, bo mieszkają na najwyższym piętrze bez windy, w bloku są dzieci, które biegają po klatce same. Oni niby go trzymają na smyczy, ale baba wiadomo, że go nie utrzyma a facet rechocze jaki widzi, że ktoś sie cofa. Jak się zwróci uwagę, to cię informują, że mają cię w dudzie, tak samo jak twoje dzieci oraz żebyś się odp..... i sama sobie założyła kaganiec. Od sąsiadów dłużej mieszkających w tym bloku wiem, że już były problemy, policja, kolegium, pomogło na chwilę, w sensie wyprowadzali go przez jakiś czas w kagańcu, a potem znowu przestali. Macie pomysły na jakieś skuteczne działania?
Edytor zaawansowany
  • princesswhitewolf 12.08.19, 12:07
    ugryzl kogos? Czy tez wnioskujesz, ze agresywny bo duzy i szczeka?

    Mam duzego psa. Wszyscy sie go boja. Bo duzy. Albo raczej sredni ale wielkei futro jak u lwa. Dzieci widzac go w parku uciekaja do mamy wolajac: Mamo mamo , lew na smyczy!

    W zyciu nikogo nie ugryzl. Czesto polizal za to. Nie slyszalam by warczal nawet. Nawet na psy obce nie warczy.

    >.Od sąsiadów dłużej mieszkających w tym bloku wiem, że już były problemy, policja, kolegium, pomogło na chwilę, w sensie wyprowadzali go przez jakiś czas w kagańcu, a potem znowu przestali.

    ale ugryzl kogos czy co? Po wygladzie nie nalezy oceniac psa

    Nie ma obowiazku kaganca na psa ktory nie wykazuje cech agresywnosci.
  • agaagaaga123 12.08.19, 12:10
    Tak, były pogryzienia i wszyscy wiedzą, że pies jest agresywny a właściciele nieodpowiedzialni i na ogół nietrzeźwi.
  • princesswhitewolf 12.08.19, 12:11
    a to problem. Kaganiec konieczny.
  • agaagaaga123 12.08.19, 12:15
    Poza tym, o ile wiem, niezależnie czy jest miły czy niemiły, powinien chodzić w kagańcu a w tym jest właśnie problem, że nie chodzi.
  • jeanny1986 13.08.19, 08:23
    Zależy od miejsca. Każda gmina czy miasto może mieć inne przepisy, nazywa się to "Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta X" - w gminie pewnie "gminy X". Amstraffa z racji rasy nie obowiązują jakies specjalne obostrzenia bo nie jest w wykazie ras agresywnych.

    --
    "Mój syn miał świadectwo z wyróżnieniem pierwszy raz, efekt ciężkiej pracy [...] kiedy to został brutalnie uświadomiony, że z takimi ocenami i motywacją grozi mu szkoła branżowa i wypad do tatusia, bo ja nie chcę w domu towarzystwa z męskiej zawodówki." (by triss_merigold6)
  • rosapulchra-0 13.08.19, 07:08
    Jeśliby były pogryzienia, to pies zostałby prawdopodobnie dawno temu uśpiony. Coś kręcisz, koleżanko.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • berdebul 13.08.19, 16:44
    W Polsce? big_grin big_grin big_grin Mieszkam w restrykcyjnej gminie, ale kończy się na karze finansowej.
  • yuka12 13.08.19, 19:06
    Polska to nie UK Rosa.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • pitupitt 12.08.19, 12:14
    Nie należy też pisać "mój pies to nigdy...", bo kiedyś zrobi ci niespodziankę i się mocno zdziwisz...

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • princesswhitewolf 12.08.19, 13:07
    bylby to cud.
  • princesswhitewolf 12.08.19, 13:14
    https://m.imgur.com/gallery/C7RHBs9
  • princesswhitewolf 12.08.19, 13:18
    i.imgur.com/notPosN.png
  • kropkaa 12.08.19, 15:05
    Lessie a amstaff to jednak jest różnica.
    Ale... Rodziców znajomi mieli tę rasę. Tak jak piszesz - łagodny, przyjazny, och i ach. I pewnego razu ugryzł panią w policzek. Blizna do tej pory, a lat minęło już naście.
  • princesswhitewolf 12.08.19, 15:11
    no wlasnie jest tak jak mowisz, costam wtracilam o swoim opacznie... ale zaczela sie dyskusja o moim "niebezpiecznym psie".
    Dowiedzialam sie o jakichs waskich klatach schodowych ( gdzie tu bloki?) gdzie chodze, no i ze chodze bez smyczy ( kie?) i koniecznie zaczepiam na ulicy ludzi narajac swojego psa obcym by dotykali i sie nie bali ha ha ( namolna jakas)

    >Tak jak piszesz - łagodny, przyjazny, och i ach. I pewnego razu ugryzł panią w policzek. Blizna do tej pory, a lat minęło już naście.

    no mowie ze cuda zawsze sie zdarzaja ( wyjatek potwierdza regule) ale nie ma obowiazku w UK by kazdy pies chodzil w kagancu duzy czy maly. Na smyczy jest obowiazek dla kazdego.Kaganiec tylko niektore rasy maja obowiazek albo psy ktore maja "kartoteke"
  • yuka12 13.08.19, 19:17
    Dla dobra psa i własnego wkładałabym ten kaganiec. Bo jeżeli przez własną nieprzemyślaną postawę skończyłoby się uśpieniem psa lub czyimś cierpieniem, miałabym potworne wyrzuty.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • black.emma 12.08.19, 12:22
    princesswhitewolf napisała:

    > W zyciu nikogo nie ugryzl.
    Jeszcze. Nigdy nie mów nigdy. To samo się słyszy w przypadku psów, które wygryzły dziecku twarz, że on do tej pory to niegdy...

    > Czesto polizal za to.
    Mam nadzieję, że tylko osoby chętne na polizanie?

    Ja bym sobie nie życzyła spotkań z amstaffem bez kagańca na wąskich schodach.
  • snakelilith 12.08.19, 12:37
    Ja nie życzę sobie także tego lizania. Ani innego kontaktu. Więc do ludzi myślących, że wszyscy zachwycają się ich "nieagresywnym" pieskiem strzelałabym z wiatrówki. A już szczególnie do właścicieli ras psów uchodzących za agresywne, bo nie zdają sobie sprawy, że mają broń, nad którą nie panują. Więszość psów w przestrzeni publiczynej to psy źle, albo niedostatecznie wychowane, wiele psów próbuje zdominować własnego właściciela, nie słucha się, robi co chce, łazi do kogo chce i reaguje na komendy kiedy chce i tylko właśnie szczęściem można nazwać, że nie są to psy agresywne. Takie zachowanie wielu właścicieli uznaje za urocze, bo niby taki mądry, samodzielny, niesforny i zabawny piesek. Durni ludzie.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 12.08.19, 13:13
    to sobie nie zycz. moj pies nie lize obcych ludzi tylko znajomych i rodzine.

    moj pies nie uchodzi za agresywnego ani nie reprezentuje rasy agresywnej
  • snakelilith 12.08.19, 14:42
    Twój pies mnie goowno interesuje. Piszę o tych tysiącach innych w mojej okolicy. A biorąc pod uwagę, że autorka wątku też nie mieszka w Londynie, raczej nie pisze też o twoim pupilu.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 12.08.19, 14:44
    >Twój pies mnie goowno interesuj

    piszesz jak zwykle ma poziomiesmile lol

  • princesswhitewolf 12.08.19, 14:45
    no i niby cie nie interesuje ale pod moim wpisem i odnosnie lizania o ktorym napisalam. JEZ
  • snakelilith 12.08.19, 14:50
    Jeszcze raz, nie piszemy tu o twoim psiaku, więc to, jak ułożony, czy wychowany jest twój pies, nikogo nie interesuje. Jak jest duży i wyraźnie boją się go dzieci, to trzymaj go lepiej z daleka od innych, bo może się zdarzyć, że jakiś przestraszony biegacz, rowerzysta, czy tatuś małego dziecka nie będzie się patyczkował i da mu kopniaka. Szkoda psa płacąego za głupotę właścicielki. W przestrzeni publicznej, w której wśród ludzi żyje tyle psów, naprawdę nie można wiedzieć, który pies jest groźny, a który tylko na takiego wygląda.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 12.08.19, 14:53
    jeszcze raz: po co wiec poszesz pod moja wypowiedzia a nie na koncu? Drzewka sie trzymaj. Co mnie dotycza twoje dywagacje na temat tego psa?
  • princesswhitewolf 12.08.19, 14:56
    >Jak jest duży i wyraźnie boją się go dzieci, to trzymaj go lepiej z daleka od innych, bo może się zdarzyć, że jakiś przestraszony biegacz, rowerzysta, czy tatuś małego dziecka nie będzie się patyczkował i da mu kopniaka. Szkoda psa płacąego za głupotę właścicielki.

    mial cie moj pies nie obchodzic ponoc. Po co piszesz do mnie zatem? Widze zupelny brak logiki

    Mieszkam w kraju w ktorym ludzie maja psy. Jest ich duzo. Prawie kazdy dom ma koty i psa. Chodzi sie z nimi na smyczach i nie trzyma sie psow z daleka od ludzi. Tu ludzie sa normalni i poza patologia nie kopia psow na smyczach na codzien. Rozumiem ze w Niemczech ludzie kopia ot tak przechodzace psy na smyczy. No tak...
  • snakelilith 12.08.19, 15:04
    Jak zwykle pieprzysz trzy po trzy. Uk nie rajem na ziemi, gdzie ludzie i psy w cudowny sposób nie chodzą po zeimie, a płyną w obłokach. Problemem jest, że właściele psów mają najczęściej świra na punkcie swoich pupilów i nie dostrzegają, że inni nie mają ochoty na kontakty z obcymi zwierzętami. Większość nadaje się co najwyżej na trzymanie świnki morskiej, a nie psa.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 12.08.19, 15:06
    >Jak zwykle pieprzysz trzy po trzy

    no znowu ta kultura i poziom


    >i nie dostrzegają, że inni nie mają ochoty na kontakty z obcymi zwierzętami.

    na jakiej podstawie twierdzisz ze ja w ogole podchodze do kogokolwiek z psem.

    znowu tworzysz trzy po trzy byleby sie przyczepic.


    > Większość nadaje się co najwyżej na trzymanie świnki morskiej, a nie psa.

    zmien otoczenie i wyprowadz sie w miejsce gdzie mieszkaja rozsadni ludzie a nie socjal
  • snakelilith 12.08.19, 15:12
    Już nie wymądrzaj londyńska psudoelito, bo z tym wielkim psem straszącym dzieci w miejskim parku i tak biorą cię za patologię.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 12.08.19, 15:21
    >Już nie wymądrzaj londyńska psudoelito, bo z tym wielkim psem straszącym dzieci w miejskim parku i tak biorą cię za patologię.

    no to jest wlasnie ten poziom wypowiedzi ehhh.

    Kobieto zrozum, w Londynie bloki z waskimi klatkami to domy socjalne w wiekszosci albo z Trust. Wiekszosc ludzi czyli zwykla klasa srednia nie mieszka w blokach. Nawet czesc socjalnych domow to DOMY wolnostojace. Tu jest zupelnie inna zabudowa niz sobie to wyobrazasz

    Male dzieci roznych rzeczy sie boja. A ty dream on dalej
  • princesswhitewolf 12.08.19, 15:22
    pewno pies jej sie podoba i zazdroscismile))
  • snakelilith 12.08.19, 15:35
    Ojejej, bogactwo w tym twoim UK, gdzie jeszcze niedawno w czasach thatcherowskich robotnicy obrzucali się kamieniami z policją, pomyśleć, że są jeszcze naiwni wierzące w twoje bajki o potędze. Chociaż masz rację, akurat tanie, nieogrzewane budy dla bezrobotnych nazywa się u was szumnie wolnostojącymi domami. big_grin Tyle tylko, że to w kontynentalnej Europie mało kogo obchodzi.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • dziennik-niecodziennik 13.08.19, 08:57
    Bylam wczoraj z kotem u veta. W sezonie urlopowym przyjmuje tylko po poludniu, wiec sils rzeczy jest wiekszy tlok. No ale tak wyszlo.
    Bylam jedyna z kotem w kolejce, oprocz mnie same psy. Male, duze, srednie.
    ZADEN nie mial kaganca. Wiekszosc darla ryje zupelnie bez sensu. Lubie psy, ale wczoraj ich ostro nienawidzilam.
    Wyszlam z migrena, kot dochodzil do siebie przez pol wieczoru.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • rosapulchra-0 13.08.19, 11:53
    Niektóre pewnie darły się ze strachu, inne z podniecenia. Moja Lola jest bardzo towarzyska w poczekalni u weta i chce każdego poznać i obwąchać, a jak jej nie daje, to się złości i wydaje z siebie co najmniej dziwne dźwięki, typowe dla staffików. I za nic w świecie nie można jej uciszyć.

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • berdebul 13.08.19, 16:46
    Wystarczy psa socjalizować od szczeniaka, wtedy zachowuje się spokojnie w rożnych miejscach i reaguje na komendy, ktore bardzo ułatwiają zycie.
  • princesswhitewolf 12.08.19, 13:07
    ja nie mam amstaffa tylko wielkie Rough Collie
  • hanusinamama 12.08.19, 12:40
    Nie obraź sie ale w dudzie "on nie ugryzie". Mam sąsiada ktory puszcza wolno sobie takie "nie ugryzie" psa....ostatnio ugryzł. Jechał facet na rowerze obok dziecko. Na szczęscie (sic!!!) pies dopadł faceta nie dziecko. Facet w szpitalu takie miał ugryzienie (wole nie myśleć co dziecku by zrobił). Ale on nigdy nikogo nie ugryzł....do tej pory!!!
  • princesswhitewolf 12.08.19, 13:09
    psow sie nie puszcza wolno w miejscach publicznych. Nigdy nie chodze bez smyczy chyba ze w psich parkach.

    No ten nie ugryzl nikogo. Nie umie warczec. Jesli dotychczas sie nie nauczyl to zapewne nie nauczy.

    >.Ale on nigdy nikogo nie ugryzł....do tej pory!!!

    ale warczal albo reprezentowal rase psow ktore czasem gryza. Moj pies nie ugryzl i nawet nie zawarczal na innego psa. To taka rodzinna rasa.

  • kocynder 12.08.19, 15:08
    Taaa.. Miałam "rodzinnego" goldena, który nie lubił dzieci. No, nie lubił i już, taki egzemplarz mi się trafił. Miałam też super przytulankę rottweilera, pieszczocha i najłagodniejszego psa pod słońcem. I co? Ano masa debili, tak jak ty przekonanych, że golden to "taka rodzinna rasa" pchało się do niego pomimo moich uprzedzeń, że pies nie lubi, pomimo że był (tak, straszne!) ZAWSZE na podworku w kagańcu... A rottka się bali, bo miał posturę atlety i złą sławą rasa się cieszy...
    Zapamiętaj: KAŻDY pies może ugryźć. Twój też. I nie ma "ras psów które nie gryzą" - chyba że pluszowe

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • princesswhitewolf 12.08.19, 15:17
    >Ano masa debili, tak jak ty przekonanych

    poziom wypowiedzi kogos mi przypomina. W sumie tutaj powinnam opuscic rozmowe bo to kloaka

    >Zapamiętaj: KAŻDY pies może ugryźć. Twój też. I nie ma "ras psów które nie gryzą" - chyba że pluszowe

    mam go juz uspic czy jutro moge? W ogole jak smiem miec psa

    Zapamietaj: chodze z psem na smyczy i nie podchodze do ludzi.

    >ZAWSZE na podworku w kagańcu..

    Tu nie Polska i nie ma podworek lancuchow. A wlasciciel jest odpowiedzialny gdzie chodzi z psem NA SMYCZY.
  • kocynder 12.08.19, 21:27
    Skoro "tam" jest tak super to po kie licho włazisz na polskie forum? P{o to9, żeby sobie popluć na ta paskudną Polskę? tongue_out

    Tak, ktoś kto się pcha z łapskami do psa pomimo iż właściciel czworonoga uprzedza, że pies tego nie lubi argumentując "Pr5zeciez to golden, to taka rodzinna rasa!" - jest debilem.

    Nie musisz usypiać. Bardzo mi wszystko jedno co zrobisz ze swoim psem, skoro mieszkasz w jakimś cudownym bycie daleko ode mnie...

    Pies który jest stale na smyczy - jest sfrustrowany i zamienia się w tykająca bombę zegarową - to zwierzę, które potrzebuje bodźców, ruchu itd, a nie spacerku noga za noga z pańcią na sznurku. No, ale ty wiesz lepiej...

    Podwórko - użyłam w kontekście poza domem. Mieszkam w bloku i nie mam podwórka w sensie ogrodzonego placyku. Żaden z moich psów nie bywał nigdy na łańcuchu. Wiele by ci dała smycz, gdyby duży i silny (tak, zaskoczę cię - golden to jest duży i silny pies!) cię szarpnął... Bardzo wiele. Chyba tylko, że przeszorowałabyś na brzuchu tam, gdzie piesio by cię pociągnął. big_grin

    Ów golden - miewał właśnie takie pomysły. I tak, bywał agresywny. Trafił do mnie jako czteroletni, znarowiony i półzdziczały od poprzednich państwa, którzy właśnie "pseudoodpowiedzialnie" wzięli słodką, biszkoptową kuleczkę rasy bardzo rodzinnej w przekonaniu, że to wystarczy, żeby mieć pieska jak z reklamy papieru toaletowego. I tak, dużo pracy i wysiłku musiałam włożyć w to, żeby "znormalniał". I do jego psiego końca - nie mogłam być go pewna. Nigdy.
    A na marginesie - mojego wychowanego od szczenięcia rottka - też nigdy nie byłabym pewna na sto procent. Bo to tylko pies!

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • rosapulchra-0 13.08.19, 07:22
    Gdzie ona pluje na Polskę? Naprawdę, jak już nie macie argumentów, to musicie się przypier..ć o życie na emigracji? suspicious

    Mam staffika. Moja Lola gdy ma piłeczkę, to zupełnie nie zwraca uwagi ani na ludzi, ani na inne psy. Gdy piłeczki nie ma (bardzo rzadko), to trzyma się nogi właściciela i też nie wykazuje zainteresowania otoczeniem. Jeśli ktoś chce ją zaczepić, pogłaskać, to daje się bez oporów i jest bardzo przyjazna oraz cały czas uśmiechnięta. Zaprzyjaźniła się z dwoma psami, labradorem mojej córki (młoda suczka) i drugim golden retrieverem (starsza suczka), polubiła też młodego bokserka francuskiego, ale z nim spotyka rzadko ze względu na odległość. Inne, spotykane psy w parku zupełnie jej nie interesują, podobnie jak mijani ludzie.

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • kocynder 13.08.19, 16:27
    Jej określenia typu "tu nie Polska" itp - padały tu w wątku nieraz i nie dwa, nie chce mi się szukać - świadczą. O jej głębokim kompleksie "polaczka" (mała litera w pełni świadomie!). Skoro tam gdzie ją licho poniosło jest taki raj i w ogóle super-hiper-duper - to po jaki czort wchodzi na to "gorszo-polskie" forum?
    A co do twojego psa - super, że ułożony i łagodny. Ale... Dasz głowę, że NIGDY i w żadnych okolicznościach nikogo nie capnie? I nie, nie dlatego, że to staffik, ale po prostu dlatego, że to pies... Miałam różne psy w życiu - najłagodniejszym był rottweiler, a najtrudniejszym, bywało, że i agresywnym - golden. Co z tego wynika? Ano: absolutnie nic. smile Za to krew mnie zalewa jak czytam słodkie pierdy nieuka, że "jej pies nie umie warczeć", czy że ktoś ma "psa gryzącej rasy"...

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • dziennik-niecodziennik 13.08.19, 09:08
    Kurde, kobieto, mnie za dzieciaka ugryzl jeden pies w zyciu i byl to jamnik. Tez nie warczal, podbiegl i wbil mi sie w lydke tak, ze nie moglam go odczepic. Tez rodzinna rasa, ponoc bardzo lubil dzieci.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • princesswhitewolf 12.08.19, 13:30
    najbardziej agresywnym psem jakiego posiadalam ( z adopcji) byl pewien malutki jamnik morderca kotow wiekszych od niego a takze kur. Musielismy go oddac niestety. Szczescie znalazl u boku mysliwego dobijajac kaczki na polowaniach
  • snakelilith 12.08.19, 14:45
    Małe psy często są agreswne, mnie też capnął raz taki maluch. Tyle tylko, że po tym małym miałam tylko zadrapanie na łydce, nie chcę by capnął mnie jakiś amstaf, czy owczarek, o którym właściciel myśli, że to taki kochany pupilek.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 12.08.19, 14:52
    Psy ktore "capna" powinny miec kaganiec. Ten Jamnik miniaturka koty zabijal nawet, a ilosci rozerwanych nogawek i przelanej krwi ludzi wpadajacych do nas po to czy tamto nie wspomne. Byl u nas mniej niz pol roku. Nie nadawal sie do mieszkania niestety ale odnalazl szczescie. Adoptujac nikt nie podejrzewal ze to morderca psychopata tylko mily malutki jamniczek. Dlatego zanim sie zaadoptuje psa trzeba czytac o rasach i czego konkretnie sie chce od psa, jakiego sie chce. Jamnika zaadoptowalismy ok 1978 roku czyli w zamierzchlych czasach kiedy wiedza o psach byla biblioteczno ustna.
  • dziennik-niecodziennik 13.08.19, 09:11
    Psy powinny miec kaganiec ZANIM capna. Bo jak capna to juz za pizno, jak sie ofiara uprze to doprowadzi do uspienia psa i po co to komu?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • erzulie 12.08.19, 15:30
    Pies, który morduje koty powinien być z miejsca odstrzelony, a nie oddany.
  • antonina.n 12.08.19, 15:02
    Nie no, ja tez mam dużego psa. Ale ludzie mijający mnie w parku/na ulicy nie wiedzą przecież że nie jest agresywna. Nie widzę powodu, żeby ktoś miał się bać, wiec po prostu w miejscach publicznych jest na smyczy. Gdybym miała wąska klatkę schodową suka chodziłaby w kagańcu, żeby sąsiadom nie straszyć gości, bo kaganiec to żaden problem. Sama też bardzo nie lubię właścicieli w typie „niech się pani nie boi, on nie ugryzie”. Jak idę z psem, to mówię wtedy „ale mój owszem”. Moja też nie ugryzła nikogo, z rzadka się zdarzy że na kogoś burknie (chyba że na obcego, wchodzącego do domu, ale uspokaja się na komendę). Natomiast nie składała przesięgi, że na sto procent nigdy i nikogo nie capnie.
  • princesswhitewolf 12.08.19, 15:05
    Ale o co chodzi? Moj pies chodzi TYLKO na smyczy z wyjatkiem ogrodzonych psich parkow.

    >„niech się pani nie boi, on nie ugryzie”.

    to sie mowi do kogos kto do ciebie podlazi i chce go glaskac i o to pyta. Natomiast samemu sie nie podlazi do ludzi.


  • snakelilith 12.08.19, 15:09
    I takim ludziom jak ty biję brawo. Lubię psy, nawet bardzo, psy są fajne, ale niestety, wielu ludzi nad swoimi psami nie panuje, a to nie jest miły króliczek, a zwierzę posiadający ostre zęby. Zresztą, o tym, że patologia do podkręcenia sobie swojego miernego ego trzyma często psy należące do tzw. "niebezpiecznych" ras wiadomo nie od dzisiaj. Dlatego widząc takiego amstafa mogę się obawiać, że należy do świra z IQ rozwielitki i nie wiadomo, co takiemu i jemu psu wpadnie do łbów.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 12.08.19, 15:19
    no ale w zasadzie za co bijesz brawo antoninie. Ze chodzi z psem na smyczy? Ja tez. W zyciu luzem nie puscilam poza wlasnym ogrodem

    na klatkach schodowych i waskich miejscach nie bywam z psem

    ale to juz inni nick lol
  • snakelilith 12.08.19, 15:28
    Jeszcze raz, princess, nie jesteś wzorcem w Sèvres dla wszystkich psiarzy zarówno ww Europie jak i tylko w UK. Także w twoim kraju jest mnóstwo idiotów. Spoglądając na polityczyną arenę może nawet więcej niż europejska przeciętna. Nie spodziewam się więc, że akurat u ciebie każdy wyprowadza psa na smyczy i jak trzeba, także w kagańcu. I nie wiem o jakich nickach piszesz. To, że więcej osób nie zgadza się z twoim zdaniem nie jest jakąś nowością. Lol.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku."
    - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 12.08.19, 15:36
    niesamowite ze sama poruszasz temat nicka innego lol
    A co ma polityka do amstaffa w bloku w Polsce? Belkot byle walic na oslep i od czapy. Koniecznie dzis wez wieksza dawke lekow

    Tak, wyobraz sobie ze w UK KAZDY wyprowadza psa na smyczy bo takie jest prawo w dodatku nie na wszystkich ulicach i w okreslonych godzinach gdy jest duzo ludzi. Tu nie ma latajacych bezpanskich psow. To ewenement bylby. Nie, nie wszystkie rasy maja wymagany kaganiec. Tylko pewne i psy z karoteka.
  • snakelilith 12.08.19, 15:54
    Poruszam, bo to nie pierwszy raz, że zarzucasz mi pisanie pod innym nickiem. Używanie innego nicka w tym samym wątku jest zabronione i te wypowiedzi są zwykle wycinane przez moderację. Jak masz wrażenie, że tym razem moderacja coś przeoczyła, to napisz do nich wiadomość. I zrób to w końcu, bo twoich chamskich zarzutów mam po dziurki w nosie.
    A co do prawa, to prawo często sobie, a ludzie sobie. W każdym kraju prawo jest łamane, szczególnie gdy chodzi o tak bagatelne sprawy (jak niektórym się wydaje) jak te dotyczące psów. I UK nie jest tu żadnym wyjątkiem. Więc "dream on" dalej, ale niestety, nie żyjesz w raju. Poza tym, rzeczy z amstafem nie dzieje się w twoim cudowym kraju, więc skończ już w końcu z tą brytysjką arogancją. No niestety, nie mamy tu tak eleganckich i wyrafinowanych zwyczajów w naszej kontynentalnej Europie i przyszło nam żyć w niewiedzy i patologii, więc kiedy w końcu zabierzecie tę zadufaną w sobie wyspę i utopicie się w Atlantyku? Oby jak najprędzej.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • dziennik-niecodziennik 13.08.19, 09:05
    > ugryzl kogos? Czy tez wnioskujesz, ze agresywny bo duzy i szczeka?

    Nie musi ugryzc zeby sie go ludzie bali. Jak szczeka na mnie duzy pies to sie stresuje i tyle.

    > Nie ma obowiazku kaganca na psa ktory nie wykazuje cech agresywnosci.

    Jest za to zdrowy rozsadek. Jesli idziesz z psem tam gdzie sa ludzie - naloz psu kaganiec. NIGDY nie wiesz co sie wydarzy. To tylko pies. Jesli juz cos sie stanie i kogos ugryzie - beda problemy, za ktore pies moze zaplacic najwyzsza cene. Tego chcesz?...

    Mialam rottweilera. Lagodnego jak owieczka. Nigdy nikogo nie ugryzl. ZAWSZE wychodzil w kagancu.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • liliawodna222 12.08.19, 12:14
    Nie żebym broniła właścicieli i amstaffa, ale dlaczego dzieci biegają po klatce same? To raz.
    A dwa - mimo wszystko nadal każdorazowo dzwoniłabym na policję.
  • agaagaaga123 12.08.19, 12:17
    yyyy, nie rozumiem, co jest nienormalnego w tym, że dzieci wracają z podwórka albo ze szkoły, ze sklepu, od kolegów? Albo wychodzą ze śmieciami?
  • agaagaaga123 12.08.19, 12:19
    a ja też chodzę po klatce sama i spotkanie pani "pocałujcie mnie w dudę" z pieskiem wielkości szafy bez kagańca na wąskich schodach nie należy do bezpiecznych rozrywek
  • edelstein 12.08.19, 12:25
    😂😂😂😂😂 amstaff wielkosci szafy.Nawet najwieksze osobniki nie przekraczaja 50cm ,a z reguly sa tak do kolan.Chyba,je ci sie amstaff z dogiem albo kaukazem pomylil

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • agaagaaga123 12.08.19, 12:30
    omamuniu, nie można się poetycko wyrazić, wszyscy na forum maja ZA? wielkości małej komody, jest niski ale bardzo szeroki i duży jak na amstaffa. Duże, rozbudowane mocno bydle. Może skundlony, nie wiem, nie znam się. Na pewno jest cięższy ode mnie.
  • edelstein 12.08.19, 13:40
    Wazysz do 40kg? Zdecyduj sie albo kundel albo amstaff

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • rosapulchra-0 13.08.19, 07:28
    Też się uśmiechnęłam big_grin Widać, że autorka trolluje.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • liliawodna222 12.08.19, 12:19
    W porządku. Myślałam, że się bawią na klatce.
  • sundace46 12.08.19, 12:26
    liliawodna222 napisał(a):

    > W porządku. Myślałam, że się bawią na klatce.

    Nie myśl. Jak widać, nie wychodzi ci to.
  • liliawodna222 12.08.19, 12:41
    sundace46 napisał(a):

    > liliawodna222 napisał(a):
    >
    > > W porządku. Myślałam, że się bawią na klatce.
    >
    > Nie myśl. Jak widać, nie wychodzi ci to.

    Nie wypowiadaj się. Jak widać, kultura osobista nie jest twoją najmocniejszą stroną.
  • hanusinamama 12.08.19, 12:41
    Tzn no 12 letnie dziecko musi isc klatką z mamą bo tam mieszka niebezpieczny pies??
  • katriel 12.08.19, 12:51
    Nie no, nie denerwuj się. Wątkodajka napisała, że "biegają po klatce same", moje pierwsze skojarzenie to był raczej obraz bandy siedmiolatków ganiających z góry na dół i z powrotem dla rozrywki niż dwunastolatka spokojnie wracającego ze szkoły. I wtedy tak, obecność niebezpiecznego psa jest IMHO dodatkowym powodem, żeby może jednak poszły biegać gdzie indziej. Na podwórko na przykład.


    --
    Chrzęskrzyboczek pacionkociewiczarokrzysztofoniczny.
  • agaagaaga123 12.08.19, 13:09
    na podwórku też ten pies bywa smile
  • hanusinamama 12.08.19, 15:05
    Jakos muszą sie dostać z mieszkania na podwórko czy do szkoły. Skakać z okien chyba nie będą...
  • iberka 12.08.19, 15:24
    Też tak zrozumiałam.
  • agaagaaga123 12.08.19, 12:26
    No dobra, ale co zrobić? jak dzwonić po policję, kiedy właściciel dawno zniknął z horyzontu i nie ma żadnych dowodów, że był przed chwilą gdzieś z psem bez kagańca? Przyjadą a tu nikogo, pojadą i tyle. Nie mam żadnej praktyki w takich sprawach ani nie znam procedur.
  • milka_milka 12.08.19, 12:30
    Najprościej zadzwonić na policję i straży miejskiej i tam zapytać.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • milva24 12.08.19, 12:32
    Skoro piszesz, że pies kogoś ugryzł to rozumiem, że było to zgłaszane na policję?
  • agaagaaga123 12.08.19, 12:43
    tak, właściciel miał kolegium podobno (to wiem od sąsiadów) - ale jak widać, już efekt kolegium przestał działać i pies znowu jest bez kagańca.
  • owmordke 13.08.19, 06:49
    Nagraj video psa bez kaganca?
  • solejrolia 12.08.19, 12:46
    Dlaczego mam wrażenie, że ... wyolbrzymiasz?
    Bo gdyby pies faktycznie był taką bestią, agresywną, i w ogole kogoś pogryzł, to już dawno nie miałabyś wątpliwości, tylko za każdym razem dzwoniłabyś na policję.


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • agaagaaga123 12.08.19, 13:03
    no właśnie nie bardzo to widzę, dzwonię na policję i co mówię? że pies bez kagańca właśnie mnie minął? A oni na to, żebym podała miejsce pobytu psa za 10 minut bo za tyle przyjadą? Mam poprosić właściciela, żeby poczekał na policję grzecznie? Własnie dlatego zakładam ten wątek, że nie wiem, jak należy sie zachować.
  • edelstein 12.08.19, 13:41
    Mowisz,je sasiad wyprowadza szafe ciezsza od ciebie bez kaganca😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • antonina.n 12.08.19, 15:11
    solejrolia napisała:

    > Dlaczego mam wrażenie, że ... wyolbrzymiasz?
    > Bo gdyby pies faktycznie był taką bestią, agresywną, i w ogole kogoś pogryzł, t
    > o już dawno nie miałabyś wątpliwości, tylko za każdym razem dzwoniłabyś na poli
    > cję.
    >

    Kurczę, ja nie pojmuję, dlaczego ten kaganiec to dla ludzi taki problem. Mój pies biega w kagańcu bez problemu jak jest bez smyczy, choćby dla bezpieczeństwa własnego żołądka. Jak idzie na smyczy na spacer to kagańca nie nosi, ale ja mam szeroką klatkę schodową i wielkie przestrzenie leśno-parkowe. Zakladam tez kaganiec, jak idę załatwiać sprawy, chodzę wąskimi chodnikami, na których często mijamy ludzi. Pies nie musi być agresywny, żeby ludzie się go bali. Wystarczy, że jest duży. Więc co tu wyolbrzymiać? Wystarczy być człowiekiem neutralnie nastawionym do sąsiadów, żeby ten namordnik psu założyć i po problemie. A żeby się jeszcze cieszyć, że pies straszy, to już trzeba byc po prostu bucem.
  • jematkajakichmalo 12.08.19, 12:46
    Dzwonić, dzwonić i jeszcze raz dzwonić na policje. Jak tylko go zobaczysz natychmiast nagrywać na telefon, robić zdjęcia itp. Nagrywać też inteligentne odzywki pana, tak, żeby tego nie zauważył, wymsknie mu się kilka niecenzuralnych słów, to może będzie to można podciagnac pod obrażanie itp?
    Nie wiem, ale by nie odpuściła.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • pani-nick 12.08.19, 13:06
    Nie odpuszczaj. Dzwoń za każdym razem, kiedy zauważysz, że pies jest bez kagańca, do straży miejskiej.
    Też mieliśmy takiego sąsiada. Łysy kark, który się głupkowato śmiał widząc, że przystaję, bo jego amstaff staje mi na drodze bez kagańca i smyczy. Dzwoń dzwoń. Im bardziej mu życie zatrujesz, tym szybciej problem zniknie.
  • agaagaaga123 12.08.19, 13:10
    i pomogło? powiedz mi więcej, dzwoniłaś i straż przyjeżdzała i co dalej się działo? Zakładam, że on znikał w międzyczasie. Ja się też boję sankcji z ich strony, tzn właścicieli, odnośnie mnie czy dzieciaków.
  • ajaksiowa 12.08.19, 13:14
    Chyba opisałaś mojego sąsiada z osiedla,rechot.ten samwink zapisz się na rozmowę do dzielnicowego_może tocoś da.

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • pani-nick 12.08.19, 15:11
    tak, nie tylko ja dzwoniłam. Dzwonili też inni. Dzielnicowy był u niego średnio raz w tygodniu. W końcu psa komuś oddał, a wkrótce później sam się wyprowadził.
    Takie zachowanie, czyli wzbudzanie w sąsiadach strachu i szydzenie z tego jest postępowaniem wbrew zasadom współżycia społecznego.
  • princesswhitewolf 12.08.19, 13:41
    nic chyba nie uzyska bo w Polsce tylko iles tam ras od 2018 ma obowiazek kaganca. Chyba ze dostali mandat bo ugryzl kogos to wtedy ma odgrorne oczekiwanie kaganca na pysku

  • iberka 12.08.19, 14:46
    Zgłoś do straży miejskiej (pies bez kagańca) - zrózdjęvie, opisz właścicieli.
    Dlaczego dzieci same biegają po klatce?
  • ajaksiowa 12.08.19, 15:00
    Bo rodzice pijani w.domu siedzą wink

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • raczek47 12.08.19, 15:37
    Po pierwsze-dzielnicowy. Jemu zgłosić problem, od tego jest, by rozwiązywać takie konflikty.
    Po drugie-Powiatowy Inspektor Weterynarii-sugestia,że pies nieszczepiony najprawdopodobniej a właściciele ciągle pijani,z pewnością ktoś ich sprawdzi.
    A potem zobaczycie co z tego wyjdzie.
  • sylwik7 12.08.19, 15:36
    iberka napisała:

    > Zgłoś do straży miejskiej (pies bez kagańca) - zrózdjęvie, opisz właścicieli.
    > Dlaczego dzieci same biegają po klatce?


    Chyba nigdy w bloku nie mieszkałaś. Dzieci wychodzą na podwórko, do szkoły, po zakupy, do sąsiada. Przecież dzieci to to nie tylko maluchy przedszkolne.
  • alicia033 13.08.19, 20:35
    iberka napisała:

    > Dlaczego dzieci same biegają po klatce?

    bo mogą.

    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • umi 12.08.19, 17:35
    Po klatce sie nie biega, niezaleznie od wieku. Jak sie człowiek przewroci, to skutki moga byc bardzo bolesne, ze złamaniem włącznie. Wiec dzieci polecam nauczyc, zeby po tych schodach nie biegaly.
    Plus jak nie przebiegna przy psie, tylko przejda, to on pewnie nawet nie zwroci uwagi (w opcji pies duzy, wiec sie boja, ale nieagresywny).
    W opcji agresywny (czyli prawda jest, ze kogos pogryzł, to pogryzienie jest udokumentowane, a właścicele to olewaja) zglaszalabym dzielnicowemu, bo wtedy faktycznie jest zagrozenie. Ale jesli pogryzl, a nie dlatego, ze ktos ma duzego psa. Mozna miec duze psy, nie mozna tylko pozwalac im gryźć ludzi.
    Opcja trzecia - pies jest OK, właściciel jest bucem i wq.wia sąsiadow menelstwem - zglaszac własciciela, nie psa. Tez dzielnicowemu.
  • alicia033 13.08.19, 20:36
    umi napisała:

    > Po klatce sie nie biega, niezaleznie od wieku.

    rotfl

    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • lot_w_kosmos 12.08.19, 17:42
    Gdybym żyła koło faktycznie agresywnego psa, z szajbniętym właścicielem i byłaby realna szansa, że może mi zagryźć lub mocno okaleczyć dziecko, to bym doprowadziła każdym sposobem doctego, by zniknął z horyzontu. Każdym.
  • agaagaaga123 12.08.19, 23:49
    zaproponuj coś, serio. Ja nie jestem specjalnie zaradną osobą, dlatego pytam. Porady typu "wynajmij ukraińców" są może i kuszące ale dla mnie bezużyteczne bo nie wiem jak to sie robi.
  • magazynka 12.08.19, 20:07
    A ja nie rozumiem, dlaczego właściciele psów tak boją się / nie chcą kagańca u psa.
    Czy to psa boli? Chyba dobiera się wielkość, by nie był uciążliwy dla 'nosiciela'???
  • kocynder 12.08.19, 21:14
    Dobrze dobrany kaganiec nijak psa nie boli, nie uwiera ani nie jest uciążliwy. Nic to miłego, ale to trzeba psa nauczyć, ze po prostu czasem musi mieć "namordnik" i kropka. Pies, który jest nauczony - nie reaguje nerwowo na założenie kagańca, nie usiłuje się go pozbyć - po prostu przyjmuje do wiadomości. Tak jak ludzie przyjmują ubranie. No, wygodniej jest chodzić bez, a jednak czasem nakładamy ciuchy... wink

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • taki-sobie-nick 12.08.19, 22:55
    To chyba na zasadzie: JA najlepiej wiem, co robić z MOIM psem.
  • berdebul 13.08.19, 16:48
    To wyobraź sobie, że psa w kagańcu może zaatakować pies bez smyczy i bez kagańca, Twój pupil nie ma zadnej szansy obrony w takiej sytuacji. uncertain
  • aerra 13.08.19, 19:03
    Wyobraź sobie, że twój pies bez kagańca może zaatakować małe dziecko, które też nie ma szans obrony.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • berdebul 13.08.19, 21:02
    Chyba Cię Bóg opuścił, jeżeli w każdym psie widzisz maszynkę do zabijania.
    Mam normalnego, wychowanego psa. Nie atakuje bez komendy. suspicious
  • aerra 12.08.19, 23:06
    Zgłaszasz, zgłaszasz i zgłaszasz. Na policję albo straż miejską. Za każdym razem.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • abecadlowa1 12.08.19, 23:41
    agaagaaga123 napisała:
    Od sąsiadów dłużej mieszkających w tym bloku wiem, że już były problemy, policja, kolegium, pomogło na chwilę, w sensie wyprowadzali go przez jakiś czas w kagańcu, a potem znowu przestali.

    Coś ci sąsiedzi naściemniali. Kolegia ds. wykroczeń zostały zlikwidowane w 2001 r. Ten pies chyba nie jest taki stary.
  • agaagaaga123 12.08.19, 23:47
    ja się przyznaję, że nie śledzę przepisów ale nie przypisywałabym tego ściemnianiu przez sąsiadów, tylko raczej temu, że są starej daty i używają znanych sobie pojęć na sytuację, gdzie gość został ukarany przez prawo, był sąd, była grzywna albo coś takiego. Nie mają powodu ściemniać.
  • rosapulchra-0 13.08.19, 07:34
    Tia..

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • dziennik-niecodziennik 13.08.19, 09:30
    Pewnie kolegium w sensie ze mandat dostał. Moja babcia tez tak mowila.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • tryggia 13.08.19, 08:06
    Dziwne, że nie zalecono ci uśpienia psa. Tak jak mi sugerowano, by uśpić psa mojej matki.
    I że to łatwizna, każdy wet to zrobi.

    --
    Hope
  • triss_merigold6 13.08.19, 09:01
    Jeśli odpowiednio uargumentujesz to zrobi. Może nie każdy, ale któryś w końcu tak. Weterynarze nie są IMO od wzruszania się powalonym pieskiem, tylko od wykonywania usługi, za którą płaci klient.
  • antonina.n 13.08.19, 09:30
    triss_merigold6 napisała:

    > Jeśli odpowiednio uargumentujesz to zrobi. Może nie każdy, ale któryś w końcu
    > tak. Weterynarze nie są IMO od wzruszania się powalonym pieskiem, tylko od wyko
    > nywania usługi, za którą płaci klient.

    Weterynarze nie są od wzruszania się pieskiem. Ale na pewno nie są też od bezmyślnego wykonywania usług za które płaci klient. Od tego są rzeźnicy. Ja osobiście chodzę z psem do weterynarzy a nie rzeźników. Uśpienie psa to poważna decyzja, a nie widzimisię właściciela. I każdy weterynarz z prawdziwego zdarzenia zdaje sobie z tego sprawę. Może dla ciebie zwierzę to przedmiot. Jednak dla większości ludzi pies czy kot to członkowie rodziny. Leczy się je, otacza opieką i spędza z nimi spory kawałek życia. A jeśli pies wykazuje agresję, to przed uśpieniem wykorzystuje się wszelkie możliwe środki by psa wychować/wyszkolić/wyleczyć. Lub oddać odpowiedniejszy opiekunom, którzy dadzą sobie z psem radę. Uśpienie to ostateczność.
  • tryggia 13.08.19, 10:15
    Przede wszystkim osoba, która nie jest właścicielem nie ma prawa tak sobie uśpić obcego psa. To karalne. Od pacyfikacji takiego zwierza są odpowiednie służby, nie sąsiad.


    --
    Hope

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka