Dodaj do ulubionych

"Nie lubię ludzi"

13.08.19, 12:13
Co to właściwie znaczy?
Edytor zaawansowany
  • mona-taran 13.08.19, 12:16
    A co jest w tym niezrozumiałego?
  • ajrisz.ka 13.08.19, 12:18
    A tak w ogóle "można"?
  • mona-taran 13.08.19, 12:25
    Pewnie można. Można mieć fobię społeczną albo inne zaburzenie które się objawia niechęcią do ludzi generalnie. Albo można być po prostu wrednym z charakteru megalomanem uważającym innych za gorszych i nie wartych żadnych miłych uczuć :p
  • iks.de.00 13.08.19, 12:32
    Zaraz zaburzenia albo wredota. A nie można być npzmeczonym towarzystwem innych i wolec spedzac czas samemu? nieraz kogos nie lubie a nie czuję się przez to lesza od niego, po prostu nie lubie i juz.
  • mona-taran 13.08.19, 12:35
    Ale to, że nie lubisz jakiejś konkretniej osoby to nie to samo co nie lubienie ludzi w ogóle.
  • aerra 13.08.19, 12:39
    To chyba zależy jeszcze jak definiujemy lubienie i nielubienie. Jeśli kogoś nie lubię, to to zakłada negatywny ładunek emocjonalny, czy tylko obojętność i brak "lubienia"?
    Bo ja w zasadzie do ludzi jako ogółu nie żywię jakiś konkretnych uczuć, są mi obojętni i "brak lubienia" występuje, jak najbardziej. Za to konkretne jednostki, znajome mi osobiście lub tylko ze słyszenia/czytania zdarza mi się lubić.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • iks.de.00 13.08.19, 18:58
    właśnie, nielubnienie może być brakiem lubienia, a nie od razu nienawiscia i fobią.
  • aerra 13.08.19, 12:32
    A nie?
    Np.: nie lubię mięsa można? Nie lubię brukselki można? Nie lubię Krakowa? Nie lubię warszawiaków? Nie lubię teściowej? Nie lubię dzieci?

    Poza tym, jeśli ktoś zachowuje się normalnie w stosunku do innych, to daj mu nie lubić czego lub kogo chce. Mi tam w zasadzie nie zależy, żeby każdy mnie lubił - wystarczy, że będzie postępował w porządku.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • nenia1 13.08.19, 12:19
    Problemy z sobą samym.
  • pani-nick 13.08.19, 12:31
    amen
  • katja.katja 13.08.19, 14:21
    No nie wiem, Ty raczej lubisz ludzi, a jednak masz problem ze sobą, więc sama widzisz, że nie ma takiego prostego przełożenia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aga_mon_ber 13.08.19, 12:41
    No że ktoś nie lubi ludzi, stroni od nich, jak tylko może.
    Dla mnie to nie jest normalne, ale to nie mój problem.
  • katja.katja 13.08.19, 14:23
    Nie lubić ich towarzystwa, lekko się brzydzić, tolerować w sytuacji gdy nie ma wyjścia i trzeba się z nimi spotkać.
    Czuć się dobrze sama z sobą. Uwielbiać samotność.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • z_lasu 13.08.19, 15:07
    Musisz pytać tego, kto to formułuje, bo sądzę, że dla każdego to może co innego oznaczać. Np. dla jednego to będzie "unikam tłoku", a dla drugiego "nie wychodzę z domu i nie otwieram nikomu drzwi jeśli nie muszę".
  • bi_scotti 13.08.19, 15:19
    Maybe here is the answer wink
    Piosenka jest dobra na wszystko, eh … big_grin Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • z_lasu 13.08.19, 15:26
    Dzięki, nie znałam.
  • ajrisz.ka 13.08.19, 16:01
    Idealna! smile
  • miss_fahrenheit 13.08.19, 16:14
    To może znaczyć wszystko - zaczynając od ciężkich fobii, zaburzeń, a kończąc na zwykłym preferowaniu niewielkiej liczby osób wokół, introwertyźmie etc.
  • umi 15.08.19, 10:48
    Deklaracja, ze sie nie jest kanibalem suspicious
  • maggi9 16.08.19, 14:02
    Ja nie lubię ludzi.
    Nie lubię zatłoczonych miejsc - robienie zakupów w soboty czy dni przedświąteczne to koszmar.
    Nie lubię popularnych knajp, miejscówek.
    Nie lubię jak mnie ktoś zagaduje, zapytuje, zaczepia.
    Na plaży idę jak najdalej, byle dalej od ludzi. Chyba, że leżą cicho, nie mają głośnych dzieci i nie puszczają disco polo z radia.

    Lubię wybrane osoby, oczywiście mam znajomych, przyjaciół ale to wybrane osoby. Tylko oczywiście też nie za długo - nie wyobrażam sobie jechać np na cały urlop z koleżanką czy znajomym. Kilka dni to maks.

    Co w tym niezrozumiałego czy dziwnego? Irytują mnie randomowe osoby, szczególnie w większym, głośnym gronie.
  • iberka 16.08.19, 14:10
    Bycie introwertykiem - trzeba to zrozumieć

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka