Dodaj do ulubionych

Kompas międzyludzki

13.08.19, 17:45
Kompletnie nie znam się na ludziach. Z automatu każdemu przypisuję dobre intencje, przykładam swoją miarkę i bardzo szybko wchodzę w relację, ponieważ ludzie mnie lubią. Niestety nad wyraz często się mylę i okazuje się, że osoba jest zupełnie inna, niż myślałam i za jaką się podawała. Mam wrażenie, że niezmiennie daję za duży kredyt zaufania, każde zachowanie danej osoby jestem w stanie wytłumaczyć i tak brnę w relację, a po fakcie czuję się jak naiwna idiotka.
Jak to możliwe, ze niektórzy mówią „od początku wiedziałam, ze coś jest z nią/nim nie tak” i mają rację, a ja ślepo tego nie widzę latami? Czy to jest jakaś cecha charakteru, jakiś schemat zachowania, który powielam?
Jak rozpoznajecie, kto jest warty uwagi a kto nie? Czym
się kierujecie?
Edytor zaawansowany
  • ajaksiowa 13.08.19, 18:08
    Za młodu też taka byłam😜

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • mandarine 13.08.19, 18:16
    A kiedy Ci minęło? wink
  • snakelilith 14.08.19, 02:51
    Niektórym nie mija nigdy. Pamiętaj, że ludzi ciągnie zawsze do tych, w których rozpoznają się sami, a ktoś, kto bardzo szybko nawiązuje niby bliskie relacje kieruje się zwykle powierzchownościami, półprawdami, stereotypami, własnymi wyobrażeniami na temat innych. Nie zawraca sobie głowy poznaniem kogoś dogłębiej, bo po co, jak szybko znajdzie alternatywę? Przyciągasz więc do siebie takich samych ludzi, powierzchownych, nieco egoistycznych właśnie. Czego więc po takich oczekujesz?
  • mandarine 14.08.19, 06:45
    snakelilith napisała:

    > Niektórym nie mija nigdy. Pamiętaj, że ludzi ciągnie zawsze do tych, w których
    > rozpoznają się sami, a ktoś, kto bardzo szybko nawiązuje niby bliskie relacje k
    > ieruje się zwykle powierzchownościami, półprawdami, stereotypami, własnymi wyob
    > rażeniami na temat innych. Nie zawraca sobie głowy poznaniem kogoś dogłębiej,
    > bo po co, jak szybko znajdzie alternatywę? Przyciągasz więc do siebie takich sa
    > mych ludzi, powierzchownych, nieco egoistycznych właśnie. Czego więc po takich
    > oczekujesz?

    Akurat to nie prawda - bliskie relacje nawiązuję głównie dlatego, że jestem mało asertywna a ludzie do mnie lgną, ponieważ ich słucham i nie mówię o sobie, tylko rozmawiam z nimi o nich. Nie jestem powierzchowna.
  • asia.sthm 14.08.19, 10:13
    >bliskie relacje nawiązuję głównie dlatego, że jestem mało asertywna a ludzie do mnie lgną, ponieważ ich słucham i nie >mówię o sobie, tylko rozmawiam z nimi o nich. Nie jestem powierzchowna.

    Chyba nie najlepiej ich sluchasz skoro najczesciej mylisz sie w ich ocenie.
    Ludziom wystarczy pare minut "obwachiwania sie" zeby sie rozpoznac i tak jak Snake napisala: "ciągnie zawsze do tych, w których rozpoznają się sami".
    I nie jest to szufladkowanie lecz naturalny instynkt, ktorego nie umiesz sluchac.

    --
    (…) zdziczałe amory nadal niebezpieczne.
  • ewkadrzewka 13.08.19, 18:22
    Ja mam odwrotnie niż ty, dlatego może nie mam przyjaciół smile
  • majaa 13.08.19, 18:26
    Wprawdzie nie wiem, ile masz lat, ale to się nazywa młodzieńcza naiwność i zwykle przechodzi z wiekiem. Choć bywają wyjątkiwink
  • mandarine 13.08.19, 18:31
    No ok, mija z wiekiem czyli co? Przykładowa sytuacja: podejmujesz nową pracę, w której jak się później okazuje są dwa obozy skierowane przeciwko sobie. Nawiązujesz bliższą relację z dwiema osobami, nie wiedząc o istnieniu podziałów. Te osoby są miłe, sympatyczne, wchodzisz w relację. Z czasem okazuje się, że to był zły wybór - są to osoby, które głównie mącą a konflikt wynika z ich działań. Jak można było to przewidzieć?
  • 3-mamuska 14.08.19, 02:27
    Nie ufać wszystkim poznanym nowym osobom.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • snakelilith 14.08.19, 02:30
    Życowe doświadczenie. Tam gdzie są ludzie, tam są konflikty, więc dopóki nie rozeznałaś dobrze sytuacji, a o czymś takim jak podziały w pracy raczej dowiadujemy się w miarę szybko, nie wchodzi się w bliższe relacje z nikim. Profesjonalne i dyplomatyczne kontakty wystarczą. Więc możliwe, że jesteś ciut naiwna. Być może zachowujesz się jak zachowujesz, bo bardzo chcesz być lubiana, ze strachu przed odrzuceniem? Przymykasz więc oczy na sygnały nie pasujące ci w koncept, aż do momentu, kiedy dłużej się nie da. Następnym razem, jak wewnętrzna potrzeba znowu cię zmusi do szukania potwierdzenia w bliższej relacji, to kopnij się sama w zadek i wycofaj się trochę. Jak osoba warta jest twojego zainteresowania i do ciebie naprawdę pasuje, to tak szybko nie stracicie się z oczu.
  • 35wcieniu 14.08.19, 06:13
    Mam taka zasade ze nie przyjaznie sie z ludzmi z pracy. A juz zwlaszcza na poczatku. Po co? Poprawne, zawodowe relacje, ewentualnie kurtuazyjne rozmowy o pogodzie czy zepsutym samochodzie i tyle.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • eliksir_czarodziejski 13.08.19, 22:30
    mandarine napisał(a):

    > Jak to możliwe, ze niektórzy mówią „od początku wiedziałam, ze coś jest z nią/
    > nim nie tak” i mają rację,

    Na pewno mają rację czy raczej "mądry polak po szkodzie"?


  • mandarine 13.08.19, 22:39
    A to różnie, ale mam wrażenie, ze często jednak wiedzą wcześniej
  • mrs.solis 13.08.19, 22:50
    Bo ja dla odmiany z automatu zakladam, ze ludzie raczej predzej beda chcieli drugiego wykorzystac niz to, ze maja w stosunku do niego dobre intencje. Nie dawaj niesprawdzonym czy obcym ludziom zadnego kredytu zaufania, ani nie tlumacz po swojemu ich zachowania. Jak ktos zrobi cos nie tak w stosunku do ciebie to nie tlumacz sobie tego , ze moze go wlasnie zab boli tylko poprostu ta osoba tak chciala cie potraktowac.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • lumeria 14.08.19, 01:31
    > i bardzo szybko wchodzę w relację, ponieważ ludzie mnie lubią.

    Ponieważ oni? A co ty?

    Moze tu leży problem? Mozna być miłą i sympatyczną, równocześnie dając sobie przestrzeń by zadecydować jakie ja mam odczucia wobec kogoś. Czyli dawać sobie pozwolenie, by poznać osobę, zanim zdecyduje się, czy jej się ufa.
  • chatgris01 14.08.19, 06:47
    Nie wierz w to, co ludzie o sobie opowiadają, tylko przyglądaj się uważnie, jak się zachowują, i czy to, co robią i to, co mówią, do siebie pasuje, czy też jedno odstaje od drugiego.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • mandarine 14.08.19, 09:37
    Bardzo trafna uwaga!
  • evee1 14.08.19, 07:03
    Hmm, a to taka zla cecha, zakladac z gory, ze ludzie sa dobrzy? Z tymi bliskimi relacjami faktycznie moze nie nalezy przesadzac, ale po co z gory zakladac z gory, ze wszyscy sa zli i podli i chca nas wykorzystac? Dla mnie to takie stawianie wokol siebie muru i zabezpieczanie sie na wyrost.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • triss_merigold6 14.08.19, 07:56
    Może po prostu nie narzucać się z emocjonalną otwartością i szczerością od razu.
  • pelissa81 14.08.19, 08:04
    Mam to samo - taki nasz charakter i wychowanie. Z wiekiem troszkę sie zmienia, wiadomo - nabierasz doświadczenia. Ale ja też od zawsze przypisuję ludziom dobre intencje i czy prywatnie czy zawodowo zakładam najpierw dobre rzeczy. Mój mąż robi dokładnie odwrotonie i chyba to lepsze, bo się tylko pozytywnie rozczarowuje.
  • mandarine 14.08.19, 09:37
    Najgorsze jest to, że jak to się mówi - będą pluć, a ja nadal będę myśleć, że pada. Z wiary w człowieka...
  • ajaksiowa 14.08.19, 09:45
    Ludzie nie są ani k......ani aniołami,to coś pośrodku😉

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • pelissa81 14.08.19, 10:06
    nie chodzi o bycie dobrym, ale o intencje - czyli nawet jak ktoś zrobi coś złego, to go w myślach tłumaczysz zawsze no widocznie taki jest, ludzie są różni, taki ma styl bla bla.
  • iwles 14.08.19, 09:49
    mandarine napisał(a):

    > będą pluć, a ja nadal będę myśleć, że pada. Z wiary w człowieka...


    A to, to już podpada pod jakieś zaburzenie.
    Znaj umiar i granice. Szanuj siebie.

  • alpepe 14.08.19, 10:17
    To nie jest takie łatwe, chyba przychodzi jednak z czasem. Też szukam dobra w drugim człowieku.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • iwles 14.08.19, 10:23

    Ok, ja rozumiem, tylko nie należy szukać tego dobra za wszelką cenę, nawet cenę krzywdy. Najlepszy byłby złoty środek. A czasami, niestety, trzeba radykalnie odciąć sie od tego, który pluje, chociażby po to, żeby nie dać się zmanipulować i nie dać wykorzystywać, kosztem rodziny, dzieci, najbliższych.
    Trzeba nauczyć się mówić "nie".


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka