13.08.19, 19:57
Czy zerowka jest obowiązkowa
??
Czy można nie posłać dziecka
Edytor zaawansowany
  • livia.kalina 13.08.19, 20:10
    Obowiązkowa.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • manala 13.08.19, 20:18
    A czemu nie chcesz posyłać dziecka?
  • aerra 13.08.19, 20:21
    W Polsce obowiązkowa.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • pachnacasloncem 13.08.19, 20:23
    Dziękuję za odpowiedź
  • tymianek21 13.08.19, 20:27
    Tak obowiązkowa! Można chodzić do zerówki szkolnej lub jeśli jest grupa zerówkowa w przedszkolu to do przedszkola. Można też realizować przygotowanie do szkoły w domu ale w ramach edukacji domowej. Poczytaj o ED
  • mildenhurst 13.08.19, 20:24
    Nie musisz. Śmiało sama edukuj. Społecznie również jesli potrafisz, a przecież potrafisz . Szczepione było?
  • feliz_madre 13.08.19, 20:24
    Jest obowiązkowa, ale można nie posłać dziecka. Można na przyklad:
    - zdobyc orzeczenie o odroczeniu obowiązku szkolnego
    - załatwić edukację domową
    - zapłacić karę
    - wyjechać z dzieckiem z kraju
  • pachnacasloncem 13.08.19, 20:29
    Niech was już tak nie ponosi pytam teoretycznie jak to w Polsce wygląda a te już czy szczepione itd. Polaki cebulki hehe dobrej nocy i dzięki tym które krótko mi odpisały
  • milva24 13.08.19, 20:36
    A Ty rozumiem, że nie Polka?
  • pachnacasloncem 13.08.19, 20:37
    Albanka 🤪
  • mildenhurst 13.08.19, 20:42
    Tak, tak. Kombinuj.
  • hanusinamama 14.08.19, 15:06
    Skoro Polaki cebulaki to polecam opcję nr 4...wyjechać!!!
  • little_fish 14.08.19, 13:18
    Z tego co się orientuję, nie można odroczyć zerówki. Obowiązek szkolny zaczyna się od pierwszej klasy. Roczne przygotowanie przedszkolne, choć obowiązkowe, pod to nie podchodzi.
  • hanusinamama 14.08.19, 15:07
    Nie można odroczyć zerówki. Mozna odroczyć pierwszą klasę i powtarzać zerówkę wtedy...
  • aaa-aaa-pl 13.08.19, 20:27
    Można wybrać edukację domową.
  • aerra 13.08.19, 20:52
    Teraz, jak już połowa sierpnia?
    Nie zdążyłaby załatwić wszystkiego za nic.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • ichi51e 14.08.19, 12:54
    Na ed mozna przejsc w kzdje cheili roku szkolnego. Nawet miesiac przed koncem roku jak ktos ma taka fantazje

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aerra 14.08.19, 15:30
    Można, oczywiście - tylko, że załatwienie papierologii zwyczajnie trwa.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • marisol25 13.08.19, 20:44
    pachnacasloncem napisał(a):

    > Czy zerowka jest obowiązkowa
    > ??
    > Czy można nie posłać dziecka

    Obowiązkowa. Jak nie poślesz to ci naśla dzielnicowego. To jest obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne.
    Wyluzuj, moja też zaczyna od września 😁
  • marisol25 13.08.19, 20:48
    samorzad.infor.pl/sektor/zadania/reforma-oswiaty/2761583,Roczne-przygotowanie-przedszkolne-2019-r.html
  • pachnacasloncem 13.08.19, 21:04
    Dzięki już wiem że obowiązkowe
  • kryzys_wieku_sredniego 13.08.19, 21:06
    Pytasz czy może iść do pierwszej klasy odrazu czy chcesz go w piwnicy trzymać?
    Bo nieprecyzyjne pytanie.
  • pachnacasloncem 13.08.19, 21:12
    Pytanie krótkie i precyzyjnie

    Ach ten kryzys aż tak doskwiera? Ulżyło? Po tym poście!?
  • pachnacasloncem 13.08.19, 21:17
    Jestem w szoku ile w ludziach Jadu i chęci dowalenia drugiej osobie. Zadałam pytanie a ile się już jadu wylało i domysłów.. Dziecko w piwnicy brak szczepień itd ŁEB PEKA ludzie ogarnijcie się bo naprawdę ta nienawiść jad aż kipi.... Proszę tu już nie kontynuować rozmowy uzyskałam odpowiedź i tyle

  • qwirkle 14.08.19, 15:14
    pachnacasloncem napisał(a):

    > Jestem w szoku ile w ludziach Jadu i chęci dowalenia drugiej osobie. Zadałam py
    > tanie a ile się już jadu wylało i domysłów.. Dziecko w piwnicy brak szczepień i
    > td ŁEB PEKA ludzie ogarnijcie się bo naprawdę ta nienawiść jad aż kipi.... Pros
    > zę tu już nie kontynuować rozmowy uzyskałam odpowiedź i tyle
    >
    Ależ jesteś agresywna! Podziwiam!
    Dziewczyny zadały pytania uzupełniające, by odpowiedzieć wyczerpująco, a ty je atakujesz. Pytanie tylko : po co?
  • jematkajakichmalo 13.08.19, 21:17
    A tak się podłącze i tak tylko zapytam (czysto teoretycznie), co się dzieje jak człowiek nagle zmieni zdanie i postanowi prędzej wysłać dziecko do szkoły? Tzn właśnie jako sześciolatka? Nie wezmą go bez zerówki w ogóle? Albo jak przyjedzie zza granicy i już będzie miało siedem obędzie musiało iść do szkoły? Jak to jest rozwiązane?
    I tak całkiem poważnie? Co się robi w zerówce? Kiedyś słyszałam (ale może się coś zmieniło), ze ani tam pisać ani czytać czy liczyć nie uczą więc co te dzieciaczki robią?

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • marisol25 13.08.19, 21:25
    jematkajakichmalo napisała:

    > A tak się podłącze i tak tylko zapytam (czysto teoretycznie), co się dzieje jak
    > człowiek nagle zmieni zdanie i postanowi prędzej wysłać dziecko do szkoły? Tzn
    > właśnie jako sześciolatka? Nie wezmą go bez zerówki w ogóle? Albo jak przyjedz
    > ie zza granicy i już będzie miało siedem obędzie musiało iść do szkoły? Jak to
    > jest rozwiązane?
    > I tak całkiem poważnie? Co się robi w zerówce? Kiedyś słyszałam (ale może się c
    > oś zmieniło), ze ani tam pisać ani czytać czy liczyć nie uczą więc co te dzieci
    > aczki robią?

    Moja idzie teraz do zerówki od września, wcześniej nie chodziła do przedszkola. Wiem tyle, że dziecko aby iść do szkoły jako 6 latek musi conajmniej rok wcześniej chodzić do przedszkola. A co robią - ponoć nie uczą czytać ani pisać bo to w szkole będzie, tylko socjalizuje się i uczy przez zabawę. Przynajmniej tak mówią w niepublicznym, do którego pójdzie.
    >
  • milva24 13.08.19, 21:34
    Właśnie zgodnie z programem uczą czytać.
  • milva24 13.08.19, 21:36
    U mojej w pierwszej klasie na początku była afera bo pojedyncze dzieci umiały czytać i okazało się, że w większości przedszkoli nie uczyli.
  • hanusinamama 14.08.19, 15:13
    Czytania jako takiego w przedszkolu czyz erówce nie ma. Ale dzieci poznają literki i cyferki. Co nie zmienia faktu, ze wiekszosc dzieci z grupy mojej córki lepiej lub gorzej czytało pod koniec zerówki. Wiecej uczyć nie mogą bo...w pierwszej klasie zaczyna sie od zera to czytanie i psanie. Co jest bez sensu. Spokojnie mozna dać wiekcej w zerówce i pierwszą klase zacząc troche dalej...no ale jest jak jest
  • ponis1990 15.08.19, 07:28
    Taaa, jak to pani z zerówki mówila ,,oni mogą pokazać kształt litery i jaka to jest ale czytac jej już nie";p Porąbane, ja w zerówce czytałam (rocznik jak w nicku) , z tym, że potem w pierwszej klasie te, które chodziły do zerówki były do przodu w porównaniu z tymi bez zerówki (wtedy nie była obowiązkowa).

    --
    Lubię placki
  • ichi51e 14.08.19, 12:57
    Nie “musi chodzic do przedszkola” bo to za malo - musi odbyc w pkolu roczne przygotowanie jako 5latek. Zalezy na co sie dzieciaka zapisze po prostu. No i po przedszkole przeprowadza analize gotowosci szkolnej i dzieciak muso zaliczyc

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 14.08.19, 15:41
    Nie, to tez można obejśc. Pisałam o dziecku ktore poszło jako 6latek a matka nie zgłosiła tego w przedszkolu (zeby w 5latkach przygotować dziecko do szkoły).
  • tymianek21 13.08.19, 21:40
    Oczywiście że dziecko 6 letnie może iść do 1 klasy BEZ rocznego przygotowania przedszkolnego, ALE musi mieć opinię z poradni pedagogicznej. Ta opinia jest wydawana na podstawie kilku spotkań dziecka w PP z pedagogami i psychologiem. Pozdrawiam
  • marisol25 13.08.19, 22:03
    tymianek21 napisała:

    > Oczywiście że dziecko 6 letnie może iść do 1 klasy BEZ rocznego przygotowania p
    > rzedszkolnego, ALE musi mieć opinię z poradni pedagogicznej. Ta opinia jest wyd
    > awana na podstawie kilku spotkań dziecka w PP z pedagogami i psychologiem. Pozd
    > rawiam

    ALE z pewnością nie może iść dziecko, które w ogóle nie uczęszczało do przedszkola. A takich też sporo znam.
    I do tego się odnosiłam.
  • aerra 13.08.19, 23:59
    Może. Tak jak odpowiedziała tymianek - potrzebuje wtedy opinii z pp. Nie ma znaczenia, czy dziecko chodziło do przedszkola, nie chodziło w ogóle. W takiej sytuacji musisz mieć opinię z pp.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • marisol25 14.08.19, 08:18
    aerra napisał(a):

    > Może. Tak jak odpowiedziała tymianek - potrzebuje wtedy opinii z pp. Nie ma zna
    > czenia, czy dziecko chodziło do przedszkola, nie chodziło w ogóle. W takiej syt
    > uacji musisz mieć opinię z pp.

    Serio? To bardzo dziwne w takim razie. Dziecko omijając zupełnie przedszkole, idzie do szkoły. Pomijając oczywistych geniuszy XD, przeciętny dzieciak polegnie.
    W ogóle pomysł pchania 6 latków do szkoły jest szeroko krytykowany przez wiekszosc nauczycieli jakich znam, w tym akademickich. Ale pomysł posylania dziecka, które nigdy nie socjalizowalo się w grupie, uznałabym za wyjątkowo porabany. No ale nie o tym wątek.
    dzięki za info, widać ktoś mnie źle poinformował.
    >
  • ichi51e 14.08.19, 12:59
    Nie polegnie - swietnie sobie daja rade - przeciez poradnia bada czy dzieciak sie nadaja czy nie i jaksie nie nadaje to zgody sie nie dostanie. I wtedy dzieciak musi robic roczne przygotowanie (ktore rowniez moze robic w ed - wiec moze do 1 klasy trafic dziecko ktore nie mialo kontaktu z grupa)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • marisol25 14.08.19, 14:25
    ichi51e napisała:

    > Nie polegnie - swietnie sobie daja rade - przeciez poradnia bada czy dzieciak s
    > ie nadaja czy nie i jaksie nie nadaje to zgody sie nie dostanie. I wtedy dzieci
    > ak musi robic roczne przygotowanie (ktore rowniez moze robic w ed - wiec moze d
    > o 1 klasy trafic dziecko ktore nie mialo kontaktu z grupa)

    Na forum wszystkie genialne, jak zawsze. Potem reality bites.dla mnie to śmieszne żeby dziecko, które nigdy nie miało do czynienia z grupą czyli powiedzmy przeskakuje spod skrzydeł mamusi lub niani - dało sobie radę. Może być uzdolniony ale brak socjalizacji odbije się czkawka,sorry.po co w ogóle przedszkola w takim układzie? I mówię to ja, której dziecko nie chodziło do przedszkola nigdy.
    >
  • ichi51e 14.08.19, 15:02
    Wiesz to ze TY nie socjalizowalas dziecka to nie znaczy ze robia tak wszyscy rodzice dzieci nieuczeszczsjacych do przedszkola tak robia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 14.08.19, 15:48
    ichti zebyś sie zes..ła w trumnie (jak mowiła moja ciotka) to nie zapewnisz takiej socjalizacji 5 czy 6latkowi jak placówka....
  • ichi51e 14.08.19, 17:09
    No pani bijacej i tekstow “musisz siedziec i robic literki bo szkola za chwile i wtedy dopiero zobaczysz” raczej nie dalabym rady zapewnic. W integracyjnym grupy dzieci ktore tak zastrasza mi dziecko ze dostanie fobii szkolnej w wieku lat 5 rowniez nie. Potem moje moje dziecko bylo na polecenie ppp w przedszkolu specjalnym (skoro integracja nie wypalila)- od dzieci nauczylo sie slinienia na zawolanie wycia i roznych innych rzeczy ktorych faktycznie poza grupa uposledzonych ciezko...
    Najlepiej mi sie sprawdzala ed i spotykanie sie z innymi dzieciakami co do przedszkola nie chodzily w terenie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • marisol25 14.08.19, 16:24
    ichi51e napisała:

    > Wiesz to ze TY nie socjalizowalas dziecka to nie znaczy ze robia tak wszyscy ro
    > dzice dzieci nieuczeszczsjacych do przedszkola tak robia

    Można być glupszym czy już się nie da? Oczywiście, nie socjalizowalam 2 latka w publicznym, biednym przedszkolu i dlatego moja obecnie 6 latka nie da już sobie rady w życiu ahahaha. 99%tych mądrzyckich oddaje dzieciaka do przechowalni bo musi zapieprzac na chleb więc daruj sobie mundrosci. Ja nie musiałam.

    Moje dziecko tylko zyskało bo w momencie kiedy inne wycieraly kąty w placówce, ona jeździła po świecie.

    Po drugie chyba nie skumalas o czym w ogóle mówię. Uznałam że czas najwyższy właśnie ja socjalizowac więc nie wiem o czym ty rozmawiasz do mnie

    >
  • hanusinamama 14.08.19, 15:47
    Poradnia nie wydaje zgodny a opienie..rodzic moze olać opienie i wysłać dziecko do szkoły.
  • hanusinamama 14.08.19, 15:45
    Ale nikt tu nie mowi czy sobie poradzi...tylko czy można. Mozna. Poradnia wydaje opienię...ktorą rodzic moze wyrzucic do kosza. Opienia z poradni do nieczego nie obliguje...to jest opinia o możliwosciach dziecka. Jak rodzić zaparł sie ze dziecko ma isc do szkoły to je puści...jakie będa efekty takiej decyji to już inna bajka.
  • ichi51e 14.08.19, 12:57
    Moze. Tyle ze poradnia musi przyklepac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 14.08.19, 15:46
    Nic nie musi. Poradnia wydaje tylko opinie. Nawet z opinią, ze dziecko sie nie nadaje...dziecko moze isc jako 6latek do szkoły. Znam masę takich dzieci. Co ciekawe ze mało ktore z tych zdolniejszych było pchane rok wczesniej do szkoły, zazwyczaj te słabsze były pchane.
  • unaluna 13.08.19, 23:40
    Według obecnie obowiązującej ustawy (wprowadzonej bodajże na początku 2017 roku) sześciolatek wcale nie musi mieć opinii z PP, żeby rozpocząć edukację w pierwszej klasie!
    Jedynie musi co najmniej rok wcześniej uczęszczać do przedszkola.
  • tymianek21 14.08.19, 08:52
    Tu jest dokładnie opisane. Najważniejsze że musi zostać spełniony jeden z dwóch warunków:
    "Przepisy obecnie obowiązujące w Polsce dają jednak możliwość wysłania do klasy pierwszej dziecka 6 letniego. Zgodnie z art. 36. 1. ustawy Prawo oświatowe na wniosek rodziców naukę w szkole podstawowej może także rozpocząć dziecko, które w danym roku kalendarzowym kończy 6 lat.
    Podkreślić należy, że przyjęcie do klasy pierwszej następuje na wniosek rodziców. Poza wnioskiem, o którym mowa w zdaniu poprzednim musi zostać spełniony jeden z dwóch warunków. Warunek pierwszy to posiadanie opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej o możliwości rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej. Opinię można uzyskać w poradni psychologiczno-pedagogicznej, pod którą podlega przedszkole dziecka. Drugi warunek to korzystanie przez dziecko z wychowania przedszkolnego w roku szkolnym poprzedzającym rozpoczęcie nauki w klasie pierwszej".
    UWAGA: roczne przygotowanie może odbywać się nie tylko w przedszkolu ale również w punktach przedszkolnych, w domu w ramach ED oraz oczywiście w "zerówce" szkolnej.
    Tutaj więcej info:
    samorzad.infor.pl/sektor/zadania/oswiata/2762506,6-latek-w-szkole-w-roku-szkolnym-20192020.html
    Pozdrawiam
  • ichi51e 14.08.19, 13:00
    No wlasnie musi odbyc “roczne przygotowaniel a nie tylko chodzic do przedszkola

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 14.08.19, 15:16
    Nie prawda. U mojej córki w grupie była dziewczynka, ktorej rodzice pod koniec roku obidzili sie ze chca ją puścić do szkoły rok wcześniej (razem ze starszym o rok bratem...). Powiedzieli nauczycielce chyba w kwietniu wiec było juz za póżno zeby w 5latkach poprowadzić dla niej przygotowanie do szkoły. Poszła do poradni, ktora odradzała (dziewczynka była naprawde słaba i jeszcze dośc dziecinna). Rodzice zapisali do szkoły...jak widać martwy przepis. Swoja drogą dziewczynka szkoły nienawidzi (jej brat bardzo lubi) ciągnie ogony...no ale to inna historia.
  • tymianek21 14.08.19, 15:39
    hanusinamama- napisałaś: "Poszła do poradni, ktora odradzała" no właśnie "odradzała". Poradnia wydaje opinię, która sugeruje, podpowiada rodzicowi czy dziecko może iść do 1 klasy czy powinno zostać dalej w przedszkolu, ale poradnia nie może zakazać posłania do 1 klasy. Podobnie jest w druga stronę. Ostatnio aż 2 znajomych mi dzieci na wniosek wychowawczyń z przedszkola zostało przebadanych w PP. Poradnia zalecała pozostawienie w przedszkolu czyli odroczenie posłania do 1 klasy. Niestety rodzice nie zgodzili się i dzieci zaczynają od IX 1 klasę. Pozdrawiam
  • hanusinamama 14.08.19, 15:43
    Tak źle napisałam ale własnie o to mi chdozi. Jak rodzic chce puścic wczesniej to puści. Niezaleznie czy dziecko miało przygotowanie w przedszkolu (zeby miało rok wczesniej trzeba to nauczycielce zgłosic) czy poradnia wyrazi pozytywną opinie.
  • tymianek21 14.08.19, 16:09
    hanusinamama -najsmutniejsze jest to, że wielu rodziców mimo opinii z PP i wychowawczyń o tym, że ich dziecko nie powinno iść do 1 klasy jako 6 latek, posyła dziecko do 1 klasy rok wcześniej! Tak jakby chcieli chwalić się że ich dziecko jest takie zdolne choć jest inaczej. Z moich długoletnich obserwacji wynika, że jest dokładnie tak jak napisałaś wcześniej :"Co ciekawe ze mało ktore z tych zdolniejszych było pchane rok wczesniej do szkoły, zazwyczaj te słabsze były pchane."
    Pozdrawiam
  • hanusinamama 14.08.19, 16:19
    NO ale przeciez PP i nauczycielka w przedszkolu sie ni znają...nie doceniły dziecka. O ile poradnia moze nie poznać dobrze zdolnosci dziecka (widzi krótko), to nauczycielka naprawde wie czy dziecku to posłuży czy nie.
  • marisol25 14.08.19, 19:39
    tymianek21 napisała:

    > hanusinamama -najsmutniejsze jest to, że wielu rodziców mimo opinii z PP i wych
    > owawczyń o tym, że ich dziecko nie powinno iść do 1 klasy jako 6 latek, posyła
    > dziecko do 1 klasy rok wcześniej! Tak jakby chcieli chwalić się że ich dziecko
    > jest takie zdolne choć jest inaczej. Z moich długoletnich obserwacji wynika, ż
    > e jest dokładnie tak jak napisałaś wcześniej :"Co ciekawe ze mało ktore z tych
    > zdolniejszych było pchane rok wczesniej do szkoły, zazwyczaj te słabsze były pc
    > hane."
    > Pozdrawiam

    10000% racja!!!
  • unaluna 15.08.19, 00:37
    Deforma uczyniła to, że obecnie mało który sześciolatek idzie do szkoły. Jak już pisałam wcześniej wysłanie sześciolatka do szkoły okazało się wyzwaniem, bo za ustawą nie poszły rozporządzenia, więc nauczyciele i dyrektorzy szkól nie wiedzą jak postępować. Zresztą widać po wpisach na forum, że rodzice też nie wiedzą kiedy mogą posłać dziecko w wieku 6-ciu lat do szkoły.
    Znam trzy sześciolatki, które poszły rok wcześniej do szkoły już po zmianie legislacji. Jedna po prostu poszła rok wcześniej do przedszkola, więc tu był tryb, ze tak powiem, normalny. Jedna ze stycznia, ominęła zerówkę i poszła do pierwszej klasy z "prawie" rówieśnikami. I moje prywatne dziecię, które poszło do szkoły jako niespełna sześciolatek.
    Na tym etapie zdolności nie są najważniejszą sprawą. Ważne jest przygotowanie emocjonalne i społeczne. Biegłość w czytaniu, pisaniu i liczeniu na poziomie pierwszej klasie przeciętny sześciolatek jest w stanie nabyć bardzo szybko.
    Taka była opinia psychologa, z którym konsultowałam posłanie córki do szkoły. I faktycznie to się sprawdziło.
    Najśmieszniejsze dla mnie jest jednak to, że wciąż się muszę tłumaczyć dlaczego posłałam dziecko rok wcześniej do szkoły. I wciąż słyszę te same zarzuty, że realizuję swoje "chore ambicje" tudzież uważam dziecko za geniusza. Jakby nagle wszyscy w jakieś kompleksy popadli, że ich dzieci są gorsze...
  • marisol25 15.08.19, 15:50
    unaluna napisała:
    Jakby nagle
    > wszyscy w jakieś kompleksy popadli, że ich dzieci są gorsze...

    Wiesz, przeczytałam to i parsknelam śmiechem. Ja akurat mam obojętny stosunek do ludzi posylajacych dzieci wcześniej, chociaż ludzie z wykształceniem pedagogicznym krytykują ten pomysł.

    Ale sorry, że co?
    Twoje dziecko nie jest geniuszem tylko dlatego że postanowiłas posłać je do szkoły rok wcześniej. W sumie nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę. 😀

    Przeczytaj jeszcze raz post tymianka, coś cię w nim bardzo zabolało jak widać XD
  • unaluna 15.08.19, 00:15
    Łopatologicznie, bo widzę, że są problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

    Cytując tekst z podanej strony:
    "Zgodnie z przepisami ustawy Prawo oświatowe dziecko 6 letnie ma obowiązek odbyć roczne przygotowanie przedszkolne. Takie przygotowanie odbywa się w przedszkolach, szkołach podstawowych, czy też oddziałach przedszkolnych. Generalnie dzieci 7 letnie rozpoczną naukę w klasie pierwszej w roku szkolnym 2019/2020."

    Sześciolatek ma obowiązek odbyć przygotowanie przedszkolne w zerówce (gdziekolwiek ona się mieści)...mam nadzieję,ze tu się wszyscy zgadzamy.

    Dalej:
    "Przepisy obecnie obowiązujące w Polsce dają jednak możliwość wysłania do klasy pierwszej dziecka 6 letniego. Zgodnie z art. 36. 1. ustawy Prawo oświatowe na wniosek rodziców naukę w szkole podstawowej może także rozpocząć dziecko, które w danym roku kalendarzowym kończy 6 lat."

    Czyli sześciolatek może też na wniosek rodziców iśc do pierwszej klasy ...mam nadzieję, ze dalej się zgadzamy wink

    Czyli na koniec:
    "Podkreślić należy, że przyjęcie do klasy pierwszej następuje na wniosek rodziców. Poza wnioskiem, o którym mowa w zdaniu poprzednim musi zostać spełniony jeden z dwóch warunków. Warunek pierwszy to posiadanie opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej o możliwości rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej. Opinię można uzyskać w poradni psychologiczno-pedagogicznej, pod którą podlega przedszkole dziecka. Drugi warunek to korzystanie przez dziecko z wychowania przedszkolnego w roku szkolnym poprzedzającym rozpoczęcie nauki w klasie pierwszej"

    Spełniony musi być dodatkowo JEDEN z dwóch warunków, czyli :albo opinia z PPP albo korzystanie przez dziecko z wychowania przedszkolnego w roku szkolnym poprzedzającym rozpoczęcie nauki w klasie pierwszej. Koniec. Kropka.

    Nic o przygotowaniu przedszkolnym tu nie ma, bo przygotowanie przedszkolne jest w zerówce, a sześciolatek, gdy idzie do pierwszej klasy to nie idzie już do zerówki, więc przepisy nie wymagają opinii z PPP, gdy dziecko zaliczyło przynajmniej jeden rok przedszkola.
  • kropkaa17 14.08.19, 08:50
    U nas w szkolnej jak najbardziej uczyli pisać, czytać, liczyć. Od 1 klasy różniło się tym że nie było tych sztywnych godzin pracy ( 45 min lekcji i 15 przerwy), ciut mniej materiału zadawanego do zrobienia żeby nie zniechęcić np pisania 3-4 linijki w zeszycie a nie 2-3 strony. No i czasu na zabawę więcej.
  • ichi51e 14.08.19, 12:55
    Wezma bez zerowki tyle ze ppp musi stwierdzic gotowosc szkolna.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 14.08.19, 15:09
    Nic nie robią...leża i kwiczą.
  • feliz_madre 15.08.19, 08:03
    jematkajakichmalo napisała:
    > co się dzieje jak człowiek nagle zmieni zdanie i postanowi prędzej wysłać dziecko do szkoły? Tzn
    > właśnie jako sześciolatka?

    Moja koleżanka tak miała. Jej syn zaczął szkolną zerowkę jako 6-latek, ale w połowie września stwierdziła, że się tam nudzi i 1 klasa byłaby lepszym wyjściem. Poszła do dyrektorka, pogadala i od następnego poniedziałku przenieśli go do 1 klasy.
  • unaluna 13.08.19, 23:32
    Zerówka nie jest obowiązkowo jeśli dziecko odbyło co najmniej rok edukacji przedszkolnej.
    Jeśli dziecko uczęszczało do przedszkola jako pięciolatek możesz po uzyskaniu zaświadczenia o edukacji przedszkolnej wysłać dziecko do pierwszej klasy omijając zerówkę.
    Ja tak zrobiłam.
    Ponieważ deforma edukacji zmieniła wszystko jak w kalejdoskopie jest bajzel totalny i mało kto wie jak wygląda obecna legislacja w tej materii. Gorzej-mało kto wie jak to powinno działać, nawet sami nauczyciele i dyrektorzy szkół nie wiedzą.
    Ja poprosiłam nauczycielkę w przedszkolu o opinię gotowości szkolnej, bo chciałam wiedzieć czy moje odczucia zgadzają się z obserwacjami pani z przedszkola. Poza tym przyszła szkoła sugerowała, że w przypadku dziecka niespełna sześcioletniego rozpoczynającego edukację szkolną bez zerówki taka diagnoza może być bardzo pomocna. Pani z przedszkola otworzyła szeroko oczy, stwierdziła, że nie może dać mi takiej diagnozy, bo przygotowuje się ją w zerówce, a dziecko bez zerówki nie może iść do szkoły chyba, że ma opinię z poradni psychologicznej. Tłumaczyłam, odwoływałam się do zmienionej ustawy...jak grochem o ścianę. No to interweniowałam w kuratorium. Opinia kuratorium była jasna-sześciolatek może iść do pierwszej klasy bez zerówki, powinnam dostać diagnozę gotowości szkolnej. Gdy przedszkole dostało te wytyczne nagle zadzwoniła do mnie pani dyrektor i spytała "o co robię taką aferę?"...bo pani nauczycielka z przedszkola w ogóle się nie zna i oczywiście wszystko, co potrzebuję dostanę. Owszem dostałam, z tym, że diagnoza gotowości szkolnej powinna być przygotowana na bazie kilku (dwóch albo trzech?...już nie pamiętam) obserwacji dziecka, z czego pierwsza powinna się odbyć kilka miesięcy wcześniej. W efekcie dostałam diagnozę gotowości szkolnej, która została przygotowana w ekspresowym tempie i wyssana z palca. Nie wiedziałam czy wyrzucić to do kosza czy dostarczyć do przyszłej szkoły. Zdecydowałam się jednak zanieść do szkoły (choć nie ma takiego obowiązku i szkoła nie może tego żądać), ale powiedziałam wychowawczyni jak wyglądało sporządzenie tej diagnozy. Po miesiącu obserwacji dziecka (już w pierwszej klasie) pani wychowawczyni powiedziała, że jednak powinnam wyrzucić ją do kosza...bo to nie jest diagnoza spójna z jej obserwacjami (z moimi zresztą też).
  • tymianek21 14.08.19, 09:41
    unaluna napisałaś: "W efekcie dostałam diagnozę gotowości szkolnej, która została przygotowana w ekspresowym tempie i wyssana z palca". Jeśli Twoje dziecko chodziło do grupy przedszkolnej rok to przecież nauczycielka jest w stanie opisać mocne i słabsze strony dziecka w czasie 1-2 dni. Przez cały rok miała okazję poznać dziecko więc dlaczego piszesz "w ekspresowym tempie i wyssana z palca". Oczywiście diagnoza jest opracowywana na podstawie różnych kart z zadaniami (teraz są gotowe z różnych wydawnictw), ale wiele nauczycielek układa samemu zadania do wykonania i na podstawie wyników ORAZ obserwacji dziecka PRZEZ CAŁY ROK piszą opinie.
    Pozdrawiam
  • hanusinamama 14.08.19, 16:17
    Te gotowe karty są mało miarodajne, naczesciej opisują w punktach zdolnosci dziecka. Czesto nauczycielka dodaje swój opis zeby lepiej opisać co dziecko umie a nad czym musi troche popracować.
  • tymianek21 14.08.19, 16:58
    hanusinamama- o tych kartach czyli gotowych kartach diagnostycznych napisałam tylko po to, żeby pokazać jak to się zazwyczaj odbywa , ALE dopisałam, że po rocznej pracy z dzieckiem, każdy nauczyciel nawet bez tych kart obserwacyjnych napisze w ciągu 1-2 dni opinię o dziecku. Pisze ją na podstawie tego co widział przez rok, przegląda rysunki dziecka, jego karty pracy (książeczki z zadaniami, szlaczkami) itd. Autorka Unaluna pisze, że diagnoza-opinia o jej dziecku była "przygotowana w ekspresowym tempie i wyssana z palca". Podejrzewam, że to typ rodzica, który mimo negatywnej opinii posłał 6-latka do 1 klasy rok wcześniej. Pozdrawiam
  • unaluna 14.08.19, 23:55
    Nie podejrzewaj, bo żle podejrzewasz. Nie, to nie typ rodzica, który mimo negatywnej opinii pośle dziecko do pierwszej klasy. Wręcz przeciwnie, typ rodzica, który za nic nie chciałby własnemu dziecku zrobić krzywdy.
    Widać nawet po roku pracy z dzieckiem można nie potrafić przygotować dobrze jego diagnozy. Jak się ma jeden dzień na przygotowanie takiej opinii (bo było już dawno po terminie jej wydania rodzicom), dodatkowo nie wiadomo jak to zrobić (bo przecież taka opinia generowana jest dla każdego dziecka w systemie elektronicznym obowiązującym w zerówce...a jak dziecko nie chodziło do zerówki to nie ma go w systemie, więc nie można wygenerować arkusza...to była kolejna rzecz, z którą zaznajomiła mnie wychowawczyni) i poza tym ma się ponad 20 dzieci pod opieką to nie sądzę, że ma się jeszcze czas na przeglądanie kart pracy czy rysunków. Jako diagnozę dostałam same karty wydrukowane z systemu, bez żadnego opisu. Niestety śmiem też twierdzić, że po tej całej akcji, którą musiałam wdrożyć ,żeby ją dostać ,zabrakło też dobrej woli, żeby zrobić coś solidnie sad.
    Opinia była pozytywna. Ponieważ nie chciałam polegać na niezgodnej z moimi odczuciami diagnozie umiejętności dziecka , ale też nie chciałam polegać na własnych odczuciach decyzja posłania dziecka do pierwszej klasy była dodatkowo konsultowana z psychologiem (choć nie musiałam tego robić). Ta opinia była jednoznaczna-dziecko powinno iść do pierwszej klasy i mnie przekonała.
    Wracając do diagnozy z przedszkola to była pozytywna też w punktach, które w moim odczuciu są słabymi stronami dziecka (np. utrzymanie porządku wokół siebie, tempo pracy i inne rzeczy), których przyszły wychowawca dziecka powinien mieć moim zdaniem świadomość. Generalnie w kilku punktach pozytywnie zostały ocenione umiejętności, których moje dziecko, moim zdaniem, nie posiadało. Natomiast , z drugiej strony, gdzieś zostały pominięte umiejętności, które stanowią bardzo silne strony dziecka w kontekście pójścia do pierwszej klasy (np. łatwość adaptacji). Nie są to moje wymysły. Tak , jak pisałam obecna pani wychowawczyni również podzieliła się ze mną swoimi zastrzeżeniami co do zgodności diagnozy ze stanem faktycznym. Diagnoza gotowości szkolnej może być bardzo pomocna dla wychowawcy (zwłaszcza, gdy w pierwszej klasie pojawia się 6-ciolatek bez zerówki), bo sygnalizuje nauczycielowi na co należy zwrócić uwagę, a czym można się nie martwić. Ale żeby tak było musi być zrobiona w sposób solidny.
  • ichi51e 14.08.19, 12:52
    Zerowka jest obowiazkowa i zawsze byla (nawet w czasach gdy mozna bylo odroczyc 6latka i poslac do szkoly jako 7latka to w wieku lat 5 musialy dzieci przygotowanie odklepac). Jedyna opcja nie poslania to poslanie w wieku lat 6 do pierwszej klasy.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka