13.08.19, 21:26
Jak w temacie. Jak się nie dac sprowokować? Dziś niestety odpyskowalam facetowi, który mnie zaatakował o miejsce parkingowe. Zdenerwowałem się i teraz serce mnie boli. Jak reagować w przypadku gdy ktoś skacze z morda ?
Edytor zaawansowany
  • bradie 13.08.19, 21:27
    Zdenerwowalam się miało byc
  • arkanna 13.08.19, 21:29
    Olać. Nie odzywać się i robić swoje.

    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • szarsz 13.08.19, 21:41
    Nie przejmować się. No i co z tego, że się dałaś sprowokować?
  • bradie 13.08.19, 21:46
    Jak zachować spokój i olac gdy ktoś skacze bezpodstawnie z morda ?
  • alpepe 13.08.19, 21:58
    Ale po co? Jeśli to twoja natura, to nie walcz z tym.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • bradie 13.08.19, 22:01
    Bo teraz siedzę i pije krople nasercowe
  • ajrisz.ka 13.08.19, 22:24
    bradie napisała:

    > Bo teraz siedzę i pije krople nasercowe.

    A pomagają chociaż?
  • bradie 13.08.19, 22:29
    Kiepsko, przydałoby się coś mocniejszego
  • minniemouse 14.08.19, 01:08
    bradie napisała:
    > Kiepsko, przydałoby się coś mocniejszego

    a to rum a cola polecam albo margarite. najlepiej dwa. albo ile wejdzie.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • droch 14.08.19, 12:09
    Koniak. Polecam. Nie za dużo, oczywiście.
  • bywszy 13.08.19, 22:10
    alpepe napisała:

    > Ale po co? Jeśli to twoja natura, to nie walcz z tym.

    Nie ta sygnaturka ci się wylosowała. Lepsza byłaby tamta o złu, które rośnie z każdym dniem. smile
  • alpepe 14.08.19, 12:32
    ^^ to nie była sygnaturka 666

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • aqua48 14.08.19, 06:27
    bradie napisała:

    > Jak zachować spokój i olac gdy ktoś skacze bezpodstawnie z morda ?

    Z miłym uśmiechem pożyczyć miłego dnia i odwrócić się.
  • b.bujak 14.08.19, 10:33
    aqua48 napisała:

    > bradie napisała:
    >
    > > Jak zachować spokój i olac gdy ktoś skacze bezpodstawnie z morda ?
    >
    > Z miłym uśmiechem pożyczyć miłego dnia i odwrócić się.

    .... powtarzając sobie w glowie: "psy szczekają a karawana idzie dalej"

    --
    5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
  • mrs.solis 13.08.19, 22:03
    bradie napisała:

    Jak reagować w przypadku gdy ktoś skacze z morda ?

    Na ogol mowie mu zeby sp...., ale chyba nie takiej odpowiedzi oczekiwalas tongue_out




    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • bradie 13.08.19, 22:07
    Może być. Samo sp. nie powinno wykończyć mnie nerwowo
  • mrs.solis 13.08.19, 22:37
    Mnie tez takie sytuacje nie sluza zdrowotnie, ale zdecydowanie lepiej sie czuje jak nie zachowam sie jak kladaca po sobie uszy ofiara. Jakos nie chce mi sie wierzyc , ze osoby, ktore sa w stanie sie opanowac i udawac, ze ich to nie obeszlo, ze ktos sie na nich wydziera jak na jakiegos gowniarza pozniej tego jakos nie odreagowywuja. Jesli takie tu sa to sama chetnie sie dowiem jak tego dokonac. Zamiast tych glupich kropli walnij sobie drinka. Na mnie nigdy te kropelki nie dzialaly.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • bradie 13.08.19, 22:46
    Już sobie zapodalam drineczka smile Od razu pomoglo smile
  • mrs.solis 13.08.19, 23:53
    No widzisz 🥂 cheers.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • sofia_87 14.08.19, 13:54
    Proponuje abys nauczyla się kilku zwrotow w dość egzotycznym jak dla Polaka jezyku np. norweskim i z uśmiechem powtarzala je gdy być glosuje.
    Moja kolezanka zawsze w takich sytuacjach mowi po francusku i zwykle nastepuje zmiana o 180 stopni i jest podrywana, a nie ochrzaniana smile
    Inny sposób, to akurat mój, to duzy i dobry samochod, nikt nie podskakuje choćbym nie wiem co robila, co czasem wręcz mnie dziwi smile, ale mnie pyskacze po prostu zawsze bawia, wiec i tak bym się nie przejela
  • iberka 13.08.19, 22:14
    Z uśmiechem na twarzy i stoickim spokojem robić swoje. Nic tak nie wkurza agresora jak brak reakcji na jego "zaczepki".
  • aurinko 13.08.19, 22:30
    Praca wyćwiczyła we mnie dobrą metodę. Im większa wredota tym jestem bardziej uprzejma, miła i uśmiechnięta. Nic bardziej nie wku4wia przeciwnika a jednocześnie nie daje mu broni do ręki smile
  • mrs.solis 13.08.19, 22:39
    A jak ty sie czujesz pozniej? ZUpelnie cie nie obchodzi, ze ktos cie bardzo zle potraktowal?

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kosmos_pierzasty 13.08.19, 22:46
    A jak Cię obszczeka nieułożony ratler, to też przeżywasz? O to chodzi, by do pewnego poziomu się nie zniżać, wydaje mi się.
  • mrs.solis 13.08.19, 23:57
    Szczekajacy pies , a wrzeszczacy na mnie czlowiek to jednak duza roznica, przynajmniej dla mnie.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • 35wcieniu 14.08.19, 05:55
    Dla mnie tez zadna. Idiota sie przejmowac? Miec caly dzien zepsuty? Brac krople nasercowe przez taka pierdołę? Bez jaj...

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • aqua48 14.08.19, 06:29
    mrs.solis napisała:

    > Szczekajacy pies , a wrzeszczacy na mnie czlowiek to jednak duza roznica,

    Ja obu traktuję tak samo, żadne nie jest dla mnie partnerem do rozmowy smile
  • aurinko 13.08.19, 23:40
    Momentalnie zapominam o sprawie i zajmuję się bardziej istotnymi rzeczami. Chama nie wychowam, a po co mam sobie psuć nastrój.
  • kosmos_pierzasty 13.08.19, 22:43
    Nie reaguję na chamskie zaczepki, bo właśnie szkoda mi nerwów. Najwyżej się krzywię wymownie.
  • ajrisz.ka 13.08.19, 22:47
    Zachować spokój, opanowanie - jeśli jest to możliwe.
    Nie wdawać się w sprzeczki. Jednym słowem: zachować klasęsmile
  • minniemouse 14.08.19, 01:16
    w zależności w jakim jest sie kraju należy zaczac mowic w obcym języku "przepraszam, nie rozumiem"
    - "sorry I don't understand, nicht verstehen, no entiendo, Je ne comprends pas, mi ne komprenas, Den katalavaíno, Non capisco, ya ne ponimayu" - chociaz moze to ostatnie w Polsce lepiej nie...


    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • lot_w_kosmos 14.08.19, 05:38
    Ja się wdaje z chamami tylko wtedy, gdy mogę się tak odezwać, żeby dopiec do żywego i żeby delikwenta zatkało.
    A poza tymi przypadkami, absolutnie zlewam, nie odzywam się
  • lodynapatyku 14.08.19, 06:08
    Ja ogoln k e nie daje sie prowokowac i nie wchodze w pyskowke raczej wysmialabym goscia szkoda nerwow
  • aga_mon_ber 14.08.19, 11:44
    Nie daję się sprowokować do pyskówek, bo ciężko wyprowadzić mnie z równowagi.
    Z pieniaczy to ja się śmieję, co doprowadza ich do jeszcze większej wsciekłosci a w najgorszym wypadku, potrafię powiedzieć spierdalaj/odpierdol się i tyle.
  • piekna_remedios4 14.08.19, 12:19
    zależy od dnia, czasem spojrzę z politowaniem i robię swoje a czasem odpyskuję i praktycznie zawsze wygrywam potyczki słowne. Ostatnio rzucał się do mnie jakiś dziadek w przychodni, próbował mnie zastraszyć i powiedział "niech pani uważa, bo ja też mogę..." więc zrazu zapytałam co takiego planuje mi zrobić (w przychodni pełnej pacjentów), natychmiast się przymknął, a ja jeszcze pod nosem zamruczałam "co mi możesz zrobić, dziadku leśny".
    świetnym pomysłem jest rozpoczęcie nagrywania zdarzenia, często luzują gumę rzucające się buraki.

    --
    Cien años de soledad
  • galimatius_pospolitus 14.08.19, 12:20
    Ja mowię : dlaczego Pan/i na mnie krzyczy? Zwykle to ich tak wybija z rytmu że milkną.
  • abecadlowa1 14.08.19, 20:14
    Potwierdzam skuteczność tej strategii. Przy czym nie jest ona stuprocentowa. U mnie jeszcze kilka razy się sprawdziło zrobienie czegoś nieoczekiwanego i nieadekwatnego do sytuacji, np. posłanie całusa w stronę pyskacza, albo zaśpiewanie fragmentu piosenki. To też wybija z rytmu, ale udaje się tylko jak jestem w dobrym humorze i wyluzowana. Bo jak się zdenerwuję już nie wyjdzie. Wtedy staram się ignorować albo jak najszybciej oddalić od wrzaskuna.
  • majenkir 15.08.19, 06:12
    abecadlowa1 napisała:
    > mnie jeszcze kilka razy się sprawdziło zrobienie czegoś nieoczekiwanego i niead
    > ekwatnego do sytuacji, np. posłanie całusa w stronę pyskacza, albo zaśpiewanie
    > fragmentu piosenki.


    Hahaha, chcialabym to zobaczyc big_grin. Faktycznie to sie musi udac, bo druga strona mysli, ze jakas wariatka i sie wycofuje winktongue_out.

    Moznaby tez rozedrzec jape "ratunku!!" wink.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • mamolka1 15.08.19, 08:05


    > Hahaha, chcialabym to zobaczyc big_grin.

    To akurat do zrobienia - coś mi świta, że Pani Prezydentowa Agata jakieś buziaczki i tańce prezentowała skanudującej gawiedzi 😜😜





    --
    www.siepomaga.pl/serce-julka/
  • szmytka1 14.08.19, 13:01
    hmm, w zeszłym tygodniu rozpakowuję zakupy. Obok mnie zatrzymuje się facet. Stawia auto tak, że zajmuje dokładnie 2 ostatnie miejsca na naszym parkingu. Wysiadł, więc zbieram się na odwagę i pytam czy widzi, że zajął 2 miejsca? On mi na to: i bardzo dobrze, nie tylko ja tak robię. Ja na to - no ja jednak tak nie robię. Odpowiedział mi spokojnie, bez zadnej agresji w głosie, a jednak czuję się z tym zle tak samo jakby wywiązała się pyskówka.
  • alpepe 14.08.19, 15:17
    A wystarczyłoby się odwołać do jego przyzwoitości.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • liliawodna222 14.08.19, 13:05
    Ignoruję takich ludzi i ich teksty.
  • barbra25 14.08.19, 15:49
    Człowiek człowiekowi wilkiem jak to mawiał mój poprzedni szef. Droga Bradie - po co w ogóle wchodzisz w pyskówki? Co Tobie da to, że udało się komuś wyprowadzić Ciebie z równowagi?
  • bradie 14.08.19, 16:01
    No właśnie bardzo zaluje, że się dałam sprowokować bo to nie na moje nerwy
  • barbra25 14.08.19, 18:44
    Wierzę Ci. Byłam w tym tygodniu w sytuacji samochodowej, w której jakiś mięśniak nawyzywał mnie, że wszystko to moja wina. Ja nie mogłam przejechać, za mną trzy samochody, przede mną dwa i tak utknęliśmy w wąskim gardle wyjazdu z parkingu. Sześć samochodów w jednym miejscu ale tylko jeden winowajca... Nic się nie odezwałam i gdy już odjechalam poczułam ulgę, że nie zechciało mi się wykłócać z mięśniakiem o to kto jest winien i kto ma rację. Ale nie zawsze udaje się uniknąć pyskówki. Starsze panie działają na mnie jak płachta na byka...dowiedziałam się tego o sobie w sytuacji z automatami dla dzieci. A Ty czego się dowiedziałaś o sobie wdając się w tą pyskówkę?
  • bradie 14.08.19, 19:40
    No że właśnie działa na mnie jak płachta na byka gdy ktoś skacze na mnie z morda
  • karen_ann 14.08.19, 19:59
    Bradie na mnie tez działa traumatycznie ale ostatnio się opanowuje i patrzę z politowaniem ze to nie o mnie tu chodzi a ktoś ma ze sobą problemy i tak się to objawia..najlepiej po tym stres wybiegać wyplywać czy co tam lubisz. Ja opanowałam ostatnio pyskówkę w pracy mówiąc : nie będę z tobą rozmawiać jak się nie uspokoisz. Co prawda trochę mnie to wyprowadziło z równowagi ale nie dałam się wciągnąć w pyskówki, wypiłam meliskę i poszłam na jogę. Agresji wszędzie jest sporo i ludzie szukają okazji zeby się wyżyć..
  • bradie 14.08.19, 20:05
    Tak, lepiej się opanować niż pić potem krople nasercowe, a po kroplach drinka
  • pani-nick 14.08.19, 19:54
    Chciałam napisać, ze mnie nikt nigdy..
    Ale raz mi facet zaczął podskakiwać w Malcie (poznańskie centrum handlowe z fatalnie zaprojektowanym parkingiem), bo próbowałam zaparkować wielka terenówkę i nie dało się na jednym miejscu - zajęłam 1,5 miejsca.
    Na jego szczekanie (głównie padały epitety dotyczące koloru moich włosów), wręczyłam mu kluczyki i zaproponowałam, żeby pokazał ze zrobi to lepiej. Zbluzgał mnie bardziej (coś o zmanierowaniu), ale nie podjął wyzwania.

  • majenkir 15.08.19, 06:16
    A tak w ogole, to gdzie Wy wszystkie znajdujecie tych awanturujacych sie? Mnie sie tylko raz zdarzylo, ze facet w aucie za mna na drodze dal mi palca i to zupelnie bez sensu, wiec pomyslalam, ze nienormalny i tyle. Ale jakies pyskowki na parkingach??

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • 3-mamuska 15.08.19, 06:44
    Zależy od dnia humoru czy sytuacji.
    Czasem popatrzę cynicznie z uśmiechem czy politowaniem.
    Czasem udaje ze nie słyszę i wkładam wtedy słuchawki w uszy i puszcza muzykę. Czasem mówię nie musisz krzyczeć ja słuch mam dobry wystarczy powiedzieć.
    Czasem pytam czy na matkę/żonę/córkę tez tak wrzeszczysz? Zależy od wieku .Czy rodzice tak wychowują prawdziwych mężczyzn?

    A najlepiej dzieła uśmiech ja niemal zawsze mam słuchali w uszach z muzyka i nie reaguje chyba ze krzyczy głośno wtedy odwracam się z uśmiechem bo często nie wiem o co chodzi i to zbija z tropu. Choć raczej nie zdarza się , częściej ze strony kobiet one potrafią być niemile i wredne.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • abasia0 15.08.19, 07:11
    Gdzie się znajduje awanturujących? Czasem na własnym podwórku : własnie rano powiesiłam na balkonie własną długa sukienkę na wieszaku, co by gołębie myślały, że to ja i sie bały😏 pan o pikajacym serduszku zaczyna dzień od rzucania z okna chleba na trawnik, potem otwiera okno piwnicy, które jest tuż pod moim balkonem, i napełnia tam profesjonalny karmnik. Przez cały dzień mam gołębie, obesrane wszystko łącznie z elewacja. Na prośby o likwidację tego przybytku otrzymałam groźby😏
  • majenkir 15.08.19, 15:36
    Trzeba bylo uswiadomic faceta, ze chleb jest niedobry dla golebi - to zapychacz bez zadnych wartosci odzywczych.
    Niech im kupi cos lepszego smile.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • abecadlowa1 15.08.19, 16:07
    Kup nagrania odgłosów ptaków drapieżnych i włączaj na balkonie. Będzie skuteczniejsze od sukienki.
  • abasia0 15.08.19, 16:55
    Dziekuję, doskonały pomysł. Niemniej jednak zamierzam zgłosić to karmienie do sanepidu, straszny syf od tych gołębi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka