Dodaj do ulubionych

Niemiecki fryzjer

14.08.19, 10:14
Czy warto isc do niemieckiego fryzjera na koloryzacje?
Chodzi mi o inny odcien blondu. Bez rozjasniania raczej. Po prostu farba. Ile placicie? Trzeba sie okreslic co do ceny, ilosci kosmetykow, prostowania itp bo podobno za wszystko sie placi osobno? 🤔
Pytanie do pan z niemiec.

Sorry, ale nie mam polskich znakow - cos mi sie przestawilo, a nie mam kiedy tego ogarnac. Stad pisze prawie po polsku a nie piedo...le niczym nawalona "groszkowska" czy jak to tam bylo. 😮
Edytor zaawansowany
  • kura17 14.08.19, 10:25
    ja mieszkam w niemczech i na koloryzacje albo jezdze do polski, albo robie sama w domu henna (farbuje sie na rudo).
    mam zle doswiadczenia z niemieckimi fryzjerami i generalnie im nie ufam. chodzilam do tanich i drozszych, nawet takich "polecanych, do ktorych zapisywac sie trzeba z wyprzedzeniem ... ci wypasieni na ogol wiecej zlego powodowali, niz ci tani ...

    nie wiem, jak jest z blondem, ale na rudo nie umieja farbowac (pewnie przez brak doswiadczenia, malo osob rudych tu widze w porownaniu do polski). raczej nie pomoglam, wybacz ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kura17 14.08.19, 10:26
    ps. moge polecic swietna "kolorystke" w krakowie.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • caponata75 14.08.19, 10:49
    Muszę się zgodzić z Kurą, jednak ostatnio bylam u fryzjera ze średniej półki cenowej i było okej. Fryzjer oczywiście z polecenia. Za skrócenie końcówek i farbowanie zapłaciłam 160e.
  • gruba.ale.z.pasja 14.08.19, 14:27
    Bardzo drogo. Ja w Polsce za odpowiednik 160 euro czyli ponad 600 zł mam prawie pół roczne co miesięczne wizyty w atelier fryzjerskim z kawką, podcięciem, farbowaniem i układaniem. Jeszcze na koniec dostaję próbki kosmetyczne.
  • kura17 14.08.19, 14:55
    > Ja w Polsce za odpowiednik 160 euro czyli ponad 600 zł mam prawie pół roczne co miesięczne
    > wizyty w atelier fryzjerskim z kawką, podcięciem, farbowaniem i układaniem. Jeszcze na koniec
    > dostaję próbki kosmetyczne.

    kurcze, w jakim miescie? ja w krakowie, u mojej "swietej fryzjerki" (jest rewelacyjna) place ok 350 zl za sciecie, farbowanie, specjalna kuracje pielegnacyjana schwarzkopfa (bardzo dobrze robi wlosom) ... kawa/herbata/woda tez jest ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • gruba.ale.z.pasja 14.08.19, 15:02
    W Toruniu. Mam krótkie włosy. Ze wszystkim mieszczę się do 120 zł, a jeszcze wcześniej do 100 zł, bo podwyższyli niedawno ceny.
  • kura17 14.08.19, 15:03
    > W Toruniu. Mam krótkie włosy. Ze wszystkim mieszczę się do 120 zł, a jeszcze wcześniej do
    > 100 zł, bo podwyższyli niedawno ceny.

    to bardzo tanio, jesli fryzjer dobry. ja mam teraz dlugie wlosy, ale latami mialam krotkie i placilam niewiele mniej (jakies 300 zl). fajnie Ci smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • gruba.ale.z.pasja 14.08.19, 15:24
    Mój nie ma cennika na stronie, ale znalazłam inny w moim mieście z cennikiem i obliczyłam, że maksymalie wydawałabyś na swoje długie włosy maksymalnie 110 zł:

    salonkant.wixsite.com/fryzjertorun/cennik

    U nas nie wydaje się takiego majątku na fryzjera jak w Niemczech, sporo przepłacasz.
  • kura17 14.08.19, 15:29
    > U nas nie wydaje się takiego majątku na fryzjera jak w Niemczech, sporo przepłacasz.

    wiesz co, ja do tej fryzjerki ponad 15 lat chodze, jest swietna - w kazdym miesjcu, gdzie do niej chodzilam (4 salony) ceny byly podobne. i oblozenie ma takie, ze musze sie umawiac 2-3 miesiace wczesniej, bo inaczej nie ma terminow. zgadzam sie, ze drogo, jednak nie zaluje ani zlotowki na nia wydanej (chodze do niej 1-2 razy do roku, jak jestem u mamy).


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • chlodne_dlonie 14.08.19, 19:20
    Zazdroszczę płacącym mniej, sama jednak trafiłam rok temu (z polecenia, a jakże wink ) do doskonałej kolorystki, która chyba jako pierwsza w mojej już nastoletniej historii farbowania/balejaży itp. NARESZCIE dobiera i kładzie kolor (w moim przypadku miks 3 odcieni blondu) tak, że nawet moja mega wyczulona Młoda nie zauważa, że na tym farbowaniu byłam big_grin

    ..płacę ok.400 zł za włosy do łopatek, razem ze ścięciem naturalmente - dla mnie sporo, ale za taki rezultat gotowa jestem przeboleć wink
    'Moja' pani jest bardzo oblegana, wizytę trzeba umawiać z wyprzedzeniem co najmniej miesięcznym i to w miesiące, gdy ma mniej szkoleń (jest instruktorką marki na pd PL).
    Także jakość kosztuje, nie tylko w DE wink




    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • bei 14.08.19, 16:49
    Kura, mam rewelacyjną fryzjerkę pod grodem Kraka, farbowanie z maskami, podcinaniem, modelowaniem, kawkami, herbatami i wesołą atmosferą kosztuje 140, bez podcinania 120. W tym samym gabinecie najlepsza kosmetyczka jaką w życiu spotkałam (a jestem tuż przed emeryturą).
  • aerra 15.08.19, 12:40
    Bei: gdzie?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • caponata75 14.08.19, 17:19
    W Toruniu z wszystkim i kawka płacę 200. Jednak we Frankfurcie jest zupełnie inna siła nabywcza niż w Toruniuwink
  • snakelilith 14.08.19, 17:49
    Za 200 zł, czyli 45 euro, to ja mieście nawet tańszym niż Frankfurt, nie dostanę nawet porządnego cięcia. Albo dostanę, ale bez gwarancji, że dobrze trafię, więc cała ta przewaga polskich fryzjerów nad niemieckimi wynika z tego, że porównujemy ceny i nie chcemy wydawać aż tak tyle za adekwatną usługę w Niemczech. Mogę polecić naprawdę dobry salon u mnie, ale tam blond z cennika kosztuje 200 euro, a balejaż 250 euro, olaplex 70 euro. Uczciwie napiszę, że też szkoda mi by było tej forsy.
  • ira_08 15.08.19, 12:26
    Ja w Krakowie u mojej świetnej fryzjerki płacę 150 za ścięcie i farbę, a włosów to ja mam ohohohoho i długie do łopatek. Kawa i herbata też jest smile
  • snakelilith 14.08.19, 12:44
    Znam fryzjerkę, która w swoim salonie farbuje na rudy i posługuje się także roślinnymi farbami. Ale ona sama jest ruda z natury i może dlatego lepiej na tym się zna. I dziwne, że piszesz, że widujesz mało rudzielców, ja widzę ich sporo, sporo więcej nie Polsce, ale jest to zwykle naturalny rudy, (albo nie naturalny, diabli wiedzą) przekręcam się wtedy z zazdrości. Rude, a raczej blond-rude są też często starsze panie i w ogóle po blondzie jest to drugi bardzo popularny kolor. Ale raczej taki stonowany, jak nosi go Senta Berger, Andrea Sawatzki, Ester Schweins albo z młodszych Palina Rojinski. W ogóle mam wrażenie, że w niemieckich mediach jak zatrzęsienie rudych kobiet. Ale ciemno rudy jest chyba mniej lubiany.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/60/Senta_Berger_Berlinale_2010_cropped.jpg https://roofmusic.de/IMG/XL/1333521860.jpg https://image.gala.de/20118158/uncropped-300-300/dc529cbd9194deba35a3f47f0343746a/yF/palina-rojinski--5566440-.jpg https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/60/2012-05-31_Studio_Hamburg_Nachwuchspreis_DSCF0371.jpg/220px-2012-05-31_Studio_Hamburg_Nachwuchspreis_DSCF0371.jpg
  • kura17 14.08.19, 13:36
    moze na poludniu jest duzo rudzielcow, "u nas" na polnocy nie - nawet moj maz twierdzi, ze jak widzi ruda, to musi byc polka wink


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 14:55
    Wypraszam sobie nazywanie mojego regionu południem. wink Mieszkam w północno-zachodnich Niemczech i możliwe, że ze względu na bliskość Holandii jest u nas więcej naturlanych rudych. I moim zdaniem Polki rzadko są naturalnie rude i nie widzę też, by był to kolor bardzo w Polsce populany. Częściej widzę Polki ufarbowane na ciemno, prawie czarno. Oprócz oczywiście blondu, który jest zawsze kolorem nr. 1 zarówno u Polek, jaki i Niemek.
  • kura17 14.08.19, 15:02
    haha, jak wyciac bawarie (bo to oddzielne panstwo), to jestes na poludniu wink
    nie chodzi o polki naturalnie rude, tylko farbowane - tych naturalnych tutaj prawie nie ma (w polsce tez malo), ale w polsce sporo sie na rudo farbowalo (przynajmniej jakis czas temu, gdy moj maz to zauwazyl w czasie wizyt). tak, czy inaczej, to stwierdzenie mojego meza, z nim sie kloc smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 15:55
    kura17 napisała:

    > haha, jak wyciac bawarie (bo to oddzielne panstwo), to jestes na poludniu wink

    Chyba się obrażę. wink Północ i południe określa się w kraju, w którym żyjesz, według językowej przynależności i to, co mówi się u mnie zalicza się zdecydowanie do Niederdeutsch, rozpoznawalne na "wat" i "dat" zamiast "was" i "das". A oficjalnie południe zaczyna się w Hessji, Weißwurstäquator leży na linii Frankfurta. No chyba, że chcesz bym Hamburg zaliczała do Ostddeutschland, bo od nas leży daleko na wschód i praktycznie już prawie nad Bałytkiem. wink
  • kura17 14.08.19, 16:02
    mozesz mnie nawet do ostfriesland zaliczyc smile
    a tak naprawde wydawalo mi sie, ze mieszkasz bardziej na poludnie, zlych intencji nie mialam!
    a niemcy polnocne, oczywiscie, rzadza - jak uwaza moj maz z ostfiesland ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 16:21
    Ja mieszkam przed wszystkim bardziej na zachód. Dobrą orientacją jest też zasięg lokalnych radiostacji. U mnie jest WDR (Westdeutscher Rundfunk z siedzibą w Köln). U ciebie NDR (Norddeutscher Rundfunk Hamburg). Na południe ode mnie jest SWR (Südwestrundfunk Stuttgart) oraz HR (Hessische Rundfunk), a na południowy-wschód od ciebie MDR (Mitteldeutscher Rundfunk Leipzig) oraz RBB (Rundfunk Berlin-Brandenburg). A wszystko co leży poza tym, to ten inny, dziwny kraj z BR (Bayerischer Rundfunk München). wink
  • zoe1978 14.08.19, 11:04
    Nieraz placi sie za wszystko osobno, nieraz masz pakiet typu doradzenie, podciecie, pielegnacja za okreslona sume. Czesto tez jest roznica w cenie zalezna od dlugosci wlosow.
    Mam wlosy za lopatki, za podciecie, farbowanie odrostow i refleksy place kolo 200 euro. Efekt taki sobie, korzystam tylko gdy juz naprawde musze. Cena zalezy tez duzo od miasta, ja pisze o Monachium.
  • zbyfauch 14.08.19, 11:45
    to chyba nową głowę można zamówić?


    --
    Pustelnia
  • astomi25 14.08.19, 11:48
    Mieszkam w De 20 lat. I jeszcze nie spotkalam tu dobrego fryzjera tongue_out
    Wlasnie ten watek mi to uswiadomil.
    Do tej pory myslalam ze niemiecki majonez i Waldmeister ( jako smak) to sa dwie rzeczy, ktorych nigdy nie polubie. Teraz doszla trzecia.

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • kura17 14.08.19, 11:50
    > Do tej pory myslalam ze niemiecki majonez i Waldmeister ( jako smak) to sa dwie
    > rzeczy, ktorych nigdy nie polubie.

    o matko, jaki ten waldmeister jest obrzydliwy ... moje dzieci za tym przepadaja, a ja nie moge nawet o tym smaku spokojnie myslec wink


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 12:17
    Waldmeister jest pyszny. big_grin
  • kura17 14.08.19, 12:25
    > Waldmeister jest pyszny. big_grin

    bleh! odwiedzisz nas kiedys, to bedziesz sie z moimi dziecmi zachwycac tongue_out



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 12:47
    Jasne. smile Ale ja wolę naturlany Waldmeister, taki jaki kupuje się wiosną, przesypuje cukrem do lekkiego zwiędnięcia i dodaje do wina lub sektu. Ale wściekle zielonym Wackelpuddingiem też nie pogardzę. wink
  • snakelilith 14.08.19, 12:16
    Mieszkam w Niemczech 30 lat i spotkałam tu kilka dobrych fryzjerów. Problemem jest, że ruch personalny jest spory i jak znajdę kogoś sprawdzonego, to po killku miesiącach może być już w innym mieście, a mnie się nie chce z anim jeździć. Ostatnio jednen stosunkowo tani salon mnie zaskoczył, niedaleko jest dom spokojnej starości i same już niezbyt świeże panie kręcą tam trwałe jeszcze starszym paniom, ale tną doskonale i to wszystkie, więc nawet nie umawiam się do konkretnej osoby. Ale ja tylko tnę, farby nigdy nie robiłam, więc o farbie nic nie mogę powiedzieć. Niemki farbują jednak głównie na blond, inne kolory są mnie popularne. Gdybym była brunetką to poszłabym może do którego z tureckich fryzjerów, tam podobno dziewczyny znają się na frabowaniu ciemnych włosów.
    A co do majonezu, to spróbuj majonez firmy Appel w słoiku, albo tanią markę własną "Ja" w sklepach Rewe, ale w tubie jako Delikatess-Mayonnaise, nie w słoiku jako Salat-Mayonnaise. Kupuję tylko te dwa, wszystko inne jest o ścianę trzasnął.
  • astomi25 14.08.19, 14:03
    Snake ZADEN majonez mi nie smakuje. Juz przestalam probowac. Kiedys byl taki jakby jogurtowy tommy i ten dalo sie jako tako zjesc, o ile byl w ilosciach mikroskopijnych. No nie i juz.
    Niepolski majonez wyczuje po zapachu i nie zjem nic, co jest chociaz nim musniete.

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • kura17 14.08.19, 14:07
    > Snake ZADEN majonez mi nie smakuje. Juz przestalam probowac.

    a nie masz tam gdzies polskiego, albo rosyjskiego sklepu, zeby "nasz" kupowac? u nas nawet w niektorych rewe/realach sa polki z polskimi produktami. ja majonez jadam wylacznie kielecki, wiec Cie rozumiem!



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • gruba.ale.z.pasja 14.08.19, 14:29
    Kielecki już nie jest taki jak kiedyś, skwaśniał, kiedyś był lepszy. Ale i tak nadal lepszy niż Hellmanns. Drugie miejsce Winiary Dekoracyjny, to jest smak.
  • snakelilith 14.08.19, 14:59
    U mnie w Rewe jest polski majonez obok mnóstwa innych polskich produktów, ale prawdę mówiąc, ten sławetny kielecki niczym się wyróżnia, ten "Ja" z rewe ma prawie identyczny skład i moim zdaniem ma najlepszy smak, ale de gustibus i tak dalej..... wink
  • kura17 14.08.19, 15:00
    > U mnie w Rewe jest polski majonez obok mnóstwa innych polskich produktów, ale p
    > rawdę mówiąc, ten sławetny kielecki niczym się wyróżnia

    jak smiesz szakolwac kielecki!!! big_grin



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 15:12
    Powiem prawdę, że nawet u mnie w rodzinnym domu w Polsce kieleckiego się nie jadło, bo Kielce to były bardzo daleko. Nie pamiętam, by w ogóle jadało się jakiś kupny majonez. Moja mama robiła samodzielnie majonez, a później było to mojego zadanie.
  • kura17 14.08.19, 15:14
    mama mojego ex robila genialny majonez, nigdy wczesniej, ani pozniej takiego nie jadlam. u nas w domu nie bylo tradycji robienia majonezu samemu (choc wiele rzeczy sie robilo), a kielecki to moja wielka milosc, reszta chyba winiary woli ... gupki smile

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • astomi25 14.08.19, 15:08
    Mieszkam blisko Polski, wiec sobie kupuje winiary wink

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • snakelilith 14.08.19, 15:16
    Ja oprócz całego stoiska w Rewe mam jeszcze Polonia Market w dzielnicy. Kupuję tam czasem mrożone pierogi i zakwas na żurek. Ale mają praktycznie wszystko, nawet świeże wędliny i ciasto z blachy.
  • kura17 14.08.19, 15:20
    do mnie "na osiedle" przyjezdza co czwartek Staszek w aucie z zapasem wedlin, pierogow, buraczkow robionych przez zone i tym podobnych rzeczy ... Staszek jest ze szczecina i nie wszystkie wedliny mi smakuja tak, jak w domu w krakowie - na przyklad kaszanke mamy na poludniu lepsza. a na lokalnym flohmarkcie (hehe) mozna nawet ogorki, pomidory, jablka i jajka polskie kupic ... i domowe ogorki malosolne - genialne! dostaje sie rabat, jesli zwroci sie sloik, hehe ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 15:31
    No u mnie w tym Markecie też mają polskie warzywa i owoce, ale uważam to za lekką przesadę, Niemcy też mają dobre jabłka, ziemniaki i buraki, trzeba tylko kupować lokalne, a nie te z drugiego końca świata. Moja mama kiedyś też przy jakiejś wizycie u mnie kupiła w niemieckim supermarkecie francuskie buraczki (ugotowane i pakowane w całości w zgrzanej foli) i była zachwycona, że w smaku dobre i tak szybko dodając przypraw można zrobić z nich sałatkę, albo podawać na ciepło. Ja mieszkałam wtedy już chyba 20 lat w Niemczech i nawet nie zauważyłam, że coś takiego tu istnieje. Polskich wędlin jednak już nie kupuję za często, dla mnie osobiście są zbyt wędzone, odzwyczaiłam się, w ogóle mam wrażenie wchodząc do tego Polonia Market, że pachnie tam jak w wędzarni, a to normalny zapach polskiego rzeźnika. wink
  • kura17 14.08.19, 15:37
    > No u mnie w tym Markecie też mają polskie warzywa i owoce, ale uważam to za lekką
    > przesadę, Niemcy też mają dobre jabłka, ziemniaki i buraki, trzeba tylko kupować lokalne, a nie
    > te z drugiego końca świata.

    no ja sie tez z tej polskiej "swiezyzny" podsmiechuje, rowniez stawiam na produkty lokalne. jedyne, co uwazam za nie-do-podrobienia to ogorki kiszone i malosolne.

    > Polskich wędlin jednak już nie kupuję za często, dla mnie osobiście są zbyt wędzone,
    > odzwyczaiłam się, w ogóle mam wrażenie wchodząc do tego Polonia Market, że pachnie tam
    > jak w wędzarni, a to normalny zapach polskiego rzeźnika. wink

    o widzisz, a dla mnie ten wedzony smak i zapach to podstawa dobrych wedlin wink nawet tutaj znalazlam rzeznika, ktory ma w ofercie kilka takich mocno wedzonych szynek i wierna mu jestem.



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • chatgris01 14.08.19, 12:35
    Co to jest Waldmeister???

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • snakelilith 14.08.19, 12:54
    Galium odoratum, czyli marzanka wonna. Rośnie wiosną w lesie i wydziela świeży, aromatyczny zapach kumaryny. Marzanka jest nieco toksyczna, więc należy stosować ją z umiarem, ale w przemyśle do aromatyzowanie syropów używa się dziś sztucznego smaku. Niemiecką specjalnością jest na przykład Berliner Weiße, gorzkie piwo pszeniczne z syropem z marzanki (zielonym), albo malinowym (czerwonym). Bez tego tego piwa nie da się pić. big_grin I co roku w maju robi się też nalewkę z wina, albo sektu z marzanką, wtedy można kupić świeże zioło. Waldmeister jest uwielbiany przez dzieci, dlatego wiele słodyczy ma smak marzanki.
  • chatgris01 14.08.19, 12:56
    O, dzięki. Nie znam tego kompletnie, ale w którejś książce było dużo o marzance ("Blaszany Bębenek"? nie jestem pewna), teraz mnie to będzie męczyć big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • edelstein 14.08.19, 13:40
    Waldmeister to jeszcze,ale kto lubi Jägermeister 😈

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kura17 14.08.19, 13:53
    > Waldmeister to jeszcze,ale kto lubi Jägermeister 😈

    Jägermeister moge pic, alkohol zabija smak!





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • astomi25 14.08.19, 14:04
    Jägermeister jest super, zwlaszcza po dniu na nartach smile

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • kura17 14.08.19, 14:06
    > Jägermeister jest super, zwlaszcza po dniu na nartach smile

    nie jezdze na nartach, ale z pierwsza czescia zdania sie zgadzam smile

    a gdzie Ty w tych niemczech mieszkasz? ja na polnocy, hamburg.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • astomi25 14.08.19, 15:09
    Okolice Berlina smile

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • kura17 14.08.19, 15:13
    > Okolice Berlina smile

    my czasem z dziecmi jezdzimy, moze kiedys jakas kawa (albo waldmesiter fassbrause ...) wink



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • edelstein 14.08.19, 14:29
    A w zyciu,niedobrze mi jak juz ten zapach czuje.Takie wynalazki powoduja u mnie odruch wymiotny

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • snakelilith 14.08.19, 15:03
    No to ja wypadam. big_grin Jägermeister jest jak dla mnie paskudnie słodki, ale z colą można wypić. Wolę coś rodzaju Küstennebel, taki niemiecki Pernod dla ubogich, ale rozgrzewa, gdy deszcz pada równlegle do ziemi i śledzie pływają między uszami. big_grin
  • kura17 14.08.19, 15:07
    e nie, ja to pijam wylacznie zmrozone i "jak wodke" w malych ilosciach. o ile musze, bo wole nasza swojska soplice, malinowa, albo pigwowa ... i jeszcze tradycja w rodzinie meza to HKT.

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • em_em71 14.08.19, 18:13
    Pilam w jakimś pubie w Poznaniu shoty z jagermaister i sheridan"s i w tym szalenstwie jest metoda, smakowaly mi.
  • astomi25 14.08.19, 14:01
    Waldmeister to cos strasznego tongue_out
    Nie wiem jak mozna bylo wpasc na pomysl, wytwarzac cos o tym smaku. Lody, cukierki...Wackelpudding - ten ostatnio to moje dzieci akurat uwielbiaja.
    Bleh bleh bleh do setnej potegi big_grin

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • kura17 14.08.19, 14:05
    Astomi, przybij piatke! teraz jeszcze mode sa napoje gazowane z tym dziadostwem ... moje dzieci wszystko uwielbiaja i zawsze, jak sie na to swinstwo krzywie "werbalnie", to mi "zyczliwie przypominaja" - mamo, a nam mowisz, zeby nie krytykowac talerzy innych, skoro jedza to, co lubia big_grin


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 15:07
    O ludzie, Spielverderber. wink Waldmeister należy do niemieckiej kultury od stuleci. To zielosko rośnie w kwietniu i maju w lesie, przynajmniej u mnie. Tylko oczywiście ten wściekle zielony kolor to wynalazek ery przemysłowej. Ale dla mojego męża Waldmeister to wspomnienie dzieciństwa i jest święty. Jak idziemy na lody, to wybiera te o smaku Waldmeistra.
  • kura17 14.08.19, 15:12
    haha, no wiem, ze jest swiety smile moj maz (niemiec) uwielbia, moje polsko-niemiecko dzieci tez i ciagle cos o tym smaku jedza. ja szczerze sprobowala i chcialam polubic, ale sie nie da, naprawde, a ja prawie wszystko jem. chyba ta przedziwna slodycz tego mnie odrzuca ...
    te roslinki u nas tez rosna, tak niewinnie wygladaja tongue_out


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 15:23
    Naturalny smak waldmeistra jest o wiele mniej penetrujący. Ja kiedyś robiłam Maibowle sama, znaczy z prawdziwego zielska macerowanego cukrem i białego wina i w żadnym wypadku nie utrzymasz wtedy ani takiego koloru, ani smaku jak ten syrop z butelki w zjadliwej zieleni. Nawet byłam ciut rozczarowana, bo naturalny Waldmeister jest taki bardziej ziołowo delikatny. Ale to jak z miętą, świeża mięta smakuje inaczej niż gumy do żucia o smaku spearmint. smile
  • kura17 14.08.19, 15:30
    hehe, kazdemu wedlug jego gustu!
    dzieci chyba by mnie ozlocily, jakbym im sama to swinstwo robila!
    a skad masz roslinki? sama zbierasz, czy gdzies to kupic mozna? u nas "zywego" nie widzialam nigdy.

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 15:37
    Dostaniesz tylko w kwietniu i maju, w takich pęczkach, tam gdzie świeża pietruszka i bazylia, choć oczywiście nie w każdym sklepie. Teraz nie ma sezonu. Ale poważnie odrazdam, bo ty będziesz miała robotę, a dzieci będą smakiem rozczarowane. Do uzyskania w miarę konkretnego smaku trzeba też tego sporo, a kumaryna jest w większych ilościach toksyczna, powoduje mdłości i bóle głowy. To już niech lepiej kupują sobie Wackelpudding marki Müller, trochę zielonego barwnika, ale mimo tego bezpieczniej i smakowo bardziej to, co znają.
  • kura17 14.08.19, 15:38
    no nie, robic im nic nie bede - z czystej ciekawosci sie pytam smile niech jedza to dziadostwo dostepne w sklepach ... albo ich do ciotki Snake wysle, hehe ...

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 14.08.19, 15:57
    Ja dorosną. Waldmeistrowa Maibowle fajna rzecz, ale mocno alkoholowa. big_grin
  • kura17 14.08.19, 16:00
    > Jak dorosną. Waldmeistrowa Maibowle fajna rzecz, ale mocno alkoholowa. big_grin

    haha, moj starszy (14 lat) ostatnio sprobowal lyczka piwa i strasznie sie obruszal, ze niedobre ... w czerwonym winie sam zapach go odstrecza ...
    ... albo to wszystko taka gra wylacznie dla rodzicow big_grin


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • jematkajakichmalo 14.08.19, 12:37
    Mam fryzjerkę Rosjankę, ale też idę do niej jak muszę, tak to staram się farbować w Polsce.
    Za koloryzację (czasami jednym blondem, czasami 2 odcieniami), wysuszenie i ułożenie, czasami podciecie place ok 80-90 euro.


    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • edelstein 14.08.19, 12:50
    Jezdze do Polski do mojej ulubionej fryzjerki. Jakos niemieccy fryjerzy nie potrafia tego zrobic co ja bym chciala, nie wiem z czego to wynika.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • gruba.ale.z.pasja 14.08.19, 13:31
    Może zbyt słabo dukasz?
  • edelstein 14.08.19, 13:36
    Ze tez na to nie wpadlam, to ze nie potrafia uzyskac koloru pokazanego palcem na tablicy z farbami to wynik krzywego palca. 😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • bywalec.hoteli 14.08.19, 17:06
    Hehe, Snake pewnie zaprotestuje smile

    --
    Lato smile
  • zabka141 14.08.19, 15:40
    Ja chodze w Berlinie do fryzjera. Teraz czesto bukuje przez Treatwell, wtedy widac dokladnie ceny i za co. Chodzilam do super fajnego i drogiego, ale mi raz zrobilna glowie niby to co chcialam, ale sie obrazilam bo powinien mi to byl odradzic. Taki super to kosztuje w Berlinie baleyage i ciecie z Olaplexem 250 eur. Teraz chodze nie do takiej gwiazdy,ale tez jestem zadowolona i koszty do 150 eur za pasemka na calej glowie z olaplexem i ciecie, ulozenie itd.
  • kura17 14.08.19, 15:45
    > Chodzilam do super fajnego i drogiego, ale mi raz zrobilna glowie niby to co chcialam, ale sie
    > obrazilam bo powinien mi to byl odradzic.

    moja fryzjerka tak wlasnie robi - odradza (bardzo zdecydowanie), jesli uwaza, ze pomysl klienta jest zly. na przyklad od lat probuje ja namowic na zrobienie mi neonowych turkusowych/szmaragdowych/fioletowych pasm (kilku) i absolutnie odmawia, bo twierdzi, ze do mojego stylu i koloru to zupelny nie pasuje.

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • zabka141 14.08.19, 15:49
    Ten kolor mi pasowal, ale bylo z nim za duzo roboty, a fryzjer wiedzial ze ja nie lubie na wlosy tracic czasu i nie posiadam nawet suszarki. Ale sie podjaral ze ma taka fajna transformacje do zrobienia i tyle.
  • caponata75 14.08.19, 17:42
    Kura, bez obrazy, ale takie pasma nikomu nie pasują, no może 12letnim dziewczynom na wakacjach.
    A zupełnie z innej beczki: jak Ci się biega w nowych butach? U mnie wypadają trochę za małe, ale mam nadzieję że się rozejda. Jeszcze raz dzięki za polecenie sklepu!
  • caponata75 14.08.19, 17:42
    *urazy
  • kura17 14.08.19, 19:44
    > Kura, bez obrazy, ale takie pasma nikomu nie pasują, no może 12letnim dziewczynom na
    > wakacjach.

    phi! nie znasz sie!

    > A zupełnie z innej beczki: jak Ci się biega w nowych butach? U mnie wypadają trochę za małe,
    > ale mam nadzieję że się rozejda.

    kurcze, dla mnie sa za waskie i wlasnie szukam nowych uncertain probowalam je rozchodzic, ale jak mi sie porobily zdymki miedzy palcami, to zrezygnowalam i rzucilam w kat ... nawet myslalam o Tobie, czy Ci przypasowaly i troche mi glupio bylo, ze "przeze mnie" kupilas i tez mogly byc za waskie na Ciebie ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • gruba.ale.z.pasja 14.08.19, 21:16
    Ale dlaczego? Każda ma prawo do odrobiny szaleństwa, choćby we włosach. Ja lubię kolory i chętnie eksperymentuję, choć raczej w ciuchach niż we włosach, Polska jest taka szara i smutna właśnie przez takie podejście, nie wychylać się, wszyscy od sztancy, a kolory inne niż beżowe, ciemne i białe tylko dla dzieci lub osiemnastek.
  • snakelilith 14.08.19, 22:21
    Kura nie mieszka w Polsce i na pewno nie jest szara i smutna. Kura jest ogniście ruda. Więc powiedzmy, że neonowe turkusowe pasemka do tego, to dosyć odważny eksperyment. big_grin
  • kura17 15.08.19, 06:57
    > Kura jest ogniście ruda. Więc powiedzmy, że neonowe turkusowe pasemka do tego, to dosyć
    > odważny eksperyment. big_grin

    hej no! nie pasemka, a PASMA, kilka, 1-3, w dobrze wobranych miejscach smile
    no wiem, ze pewnie bylaby skucha, ale tak mi sie kiedys zamarzylo, hehe ... slucham fryzjerki i nie robie, ale marze nadal!


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • gruba.ale.z.pasja 15.08.19, 10:27
    Idź do innej i zrób sobie, od razu świat nabierze kolorów, farby są zmywalne, więc nawet jak coś nie wyjdzie to szybko spłukasz. Nie ma co marzeń odkładać na jutro bo jutro może nie nadejść. Taką mam filozofię.
  • chlodne_dlonie 15.08.19, 10:36
    gruba.ale.z.pasja napisał(a):

    > Nie ma co marzeń odkładać na jutro bo jutro może nie nadejść. Taką mam filozofię.

    W PUNKT!!

    (..fryzjersko przy okazji - podziwiam lapidarność i trafność jako podejścia do życia - 100/100)




    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • chatgris01 15.08.19, 10:44
    Kuro, ale takie neonowe kolorki do barwienia włosów bywają w sprayu, zmywalne, może sama zrób eksperyment?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • snakelilith 15.08.19, 12:54
    kura17 napisała:

    > no wiem, ze pewnie bylaby skucha, ale tak mi sie kiedys zamarzylo, hehe ... slu
    > cham fryzjerki i nie robie, ale marze nadal!

    To jak napisały już inne, to sobie zrób. Bardzo proste, bez wcześniejszego rozjaśniania włosów, zmywalne, do wypróbowania koloru: Schwarzkopf got2b Haarkreide Glückssträhne, w kolorach pink, lila, sky blau i türkis.
    www.dm.de/schwarzkopf-got2b-haarkreide-gluecksstraehne-zuckerwatte-pink-1-st-p4015100210460.html
    Nieco trwalszy efekt będzie przy L’Oréal Colovista Wash out, ale tu kolor prezentuje się najlepiej przy rozjaśnionych włosach, parę pasemek możesz sobie rozjaśnić u fryzjera na blond. Jak nie będzie się już podobać, to strzelisz sobie na te blond pasemka rudą hennę i kolor się wyrówna.
    www.dm.de/l-oreal-colovista-wash-out-purplehair-p3600523386642.html
  • clk 14.08.19, 22:31
    Jest tak sobie. Przerobiłam niemieckich fryzjerów ,Włocha , jedna fryzjerkę z polski i obecnie chodzę do fryzjerki tez z pochodzenia Polki
    Ceny te same wszedzie - 120€ koloryzacja z rozjasnieniem plus grzywka. Do cen polskich nie porównuje bo zarobki są inne plus w Polsce nie bywam prawie
  • ulla_cebulla 15.08.19, 15:33
    Ja za pasemka na całej głowie płacę z podcięciem 63 Euro, miasto to samo co kura, ale znalezie mojego ukochanego fryzjera w de zajęło mi prawie dwie dekady. Chociaż na mojej dzielni na każdej ulicy jest 3 fryzjerów, było albo beznadziejnie albo koszmarnie drogo albo drogo i bez szału i zawsze z podkulonym ogonem wracałał do pani Irenki, ulubionej fryzjerski mojej mamy.
  • kura17 15.08.19, 17:10
    czy moglabys mi dac namiary na Twojego fryzjera na poczte gazetowa? moze nie jest za daleko ... bede bardzo wdzieczna smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • ulla_cebulla 16.08.19, 00:16
    Droga Kuro, mojego mi nie wolno bo to dzielnicowy święty gral, ale jeśli bez farbowania, to wpisz hh Roman Bartl.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka