Dodaj do ulubionych

4 latka sama pod blokiem.

15.08.19, 08:15
Mamy pod blokiem dziecko, ktore calutkie dnie spędza samo na dworze.
Dzieci ogolnie biegaja, rower, malowanie kredą, trochę jakby się cofnąc do lat 80. Sporo ich. I to jest fajne. Osobiscie nie mam też problemu z tym, aby moje starsze dzieci chodziły, choc jest ulica, moze ne jakaś super ruchliwa, ale jednak - absolutnie dzieciaki muszą uwazac.
No i chodzi sobie tez taka mala drobniutka dziewczynka. Wlasnie skonczyla 4 lata. Mam dziecko w tym wieku i nie zostawilabym go 2 minut samego, bo jak zobaczy żabę to na jezdnie wejdzie bez mrugnięcia okiem, ufać w jego myślenie i kontrolę nad sobą nie moge za grosz.. A ona siedzi na tym dworze po 10 godzin, chodzi gdzie chce, porusza sie ogolnie do 400-500 m w okol bloku dalej chyba nie chodzi.
Wydaje sie ze jest ogarnieta ale mowi malo, jest wycofana, choć ufna, ostatnio jakis dziadek ja zagadywal z psem ( mowil ze moze sobie z nim pochodzic) i mala nie miala oporow zeby z nim isc, wiec nie ocenia realnie zagrozenia ( choc dziadek oczywiacie byl ok).
Rodzina raczej nie zadna patologia, widocznie ufa mlodej. Dowiedzialam sie od sasiadki ze Wychodzi tak od jakiegos roku, wiec zaczela wczesnie i nic sie nie stalo ale zaczynam mimochodem jej pilnowac i zerknac z okna czy jest bo mam jakies lęki ze jej sie cos stanie.
Sasiadka mowi ze nie nasza sprawa i rodzice sami sa odpowiedzialni.
Czy to wg was normalne?
Edytor zaawansowany
  • jehanette 15.08.19, 08:28
    Troche słabo, że dzieciak tak cale dnie siedzi sam. Faktycznie 4 lata to dosc malo, u mnie - osiedle zamkniete - 4 latki jak chodza to raczej ze starszym rodzeństwem albo jednak rodzic siedzi na laweczce. Do otwieracza furtki taki dzieciak juz siegnie.
    Jeśli masz możliwość to zerkaj na nia dalej. Niewiele Cie to kosztuje, a zawsze cos. Troche życzliwości swiatu nie zaszkodzi. A Twoje dzieci duzo starsze? Moze moglyby ja wciagnac w jakas paczke podworkowa, w grupie dzieci juz raczej nie beda celem zaczepek etc.

    --
    Error 404
  • triss_merigold6 15.08.19, 08:43
    Rodzina jest patologią. Zgłosić zaniedbanie dziecka opiece społecznej.
  • mona-taran 15.08.19, 08:49
    Zgadzam się z Triss. To nie jest normalne, żeby taki maluch sam łaził buk wie gdzie i nikt się nie interesuje gdzie jest. 10 godzin? I rodzice przez ten czas nawet na obiad nie zawołają? Może w ogóle ma klucz na szyi a rodzice w pracy uncertain
  • azja001 15.08.19, 08:53
    Masakra jakaś, trzeba to gdzieś zgłosić. Rodziny nikt nie kojarzy?
  • aqua48 15.08.19, 08:59
    Ja bym zgłosiła na policję, powinien dzielnicowy przyjść do rodziców z pouczeniem co najmniej, to zbyt małe dziecko by być na zewnątrz samo, bez opieki. Potem będzie znowu: wszyscy wiedzieli, nikt nie zwrócił uwagi...
  • samawsnach 15.08.19, 12:39
    Czy 10 godzin czy dwie to niewiele zmienia przy takim maluchu. Niestety też uważam, że sytuacja normalna nie jest i trzeba ja dla dobra dziewczynki zgłosić. Po uprzedniej rozmowie z rodzicami, jeśli będzie bezskuteczna.
  • mgla_jedwabna 15.08.19, 09:08
    Jakby to dziecko było wypuszczana samo tak na godzinę-dwie, pomyślałabym: rodzice nieodpowiedzialni idioci. Ale przy 10 godzinach: patologia. Kiedy to dziecko je posiłki/ ma drzemkę/ maluje kolorowankę/ urządza dom lalkom/ ogląda bajkę/ słucha książeczki czytanej przez mamę czy tatę? Wszystko to są czynności zwyczajne u czterolatki, a nie won na dwór i nie wracaj do zmroku.
  • lilia-anna 15.08.19, 09:12
    Nienormalne. Mam czterolatke i w życiu bym jej samej na dwór nie puściła. To proszenie się o nieszczęście.
  • leann32 15.08.19, 09:19
    Mala co jakis czas wchodzi do domu. Pewnie cos zjesc czy do toalety. Wejdzie i za chwile wychodzi. Ogolnie reasumujac jest po prostu 10h na dworze z takim dpchodzeniem do domu w razie potrzeby.
  • glanaber 15.08.19, 09:27
    To jest patologia. A zgodnie z prawem dziecko poniżej lat 7 nie może się poruszać po ulicy bez opieki. I tak, podwórka osiedlowego też to dotyczy.
  • slonko1335 15.08.19, 10:02
    Jezeli to strefa zamieszkania a pewnie tak jest na podwórku przed blokiem to może w niej przebywać takie dziecko zgodnie z prawem i wtedy przepis podworka nie dotyczy. Inna sprawa czy to rozsądne. ...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 15.08.19, 10:05
    www.brd.org.pl/2,146,Strefa_zamieszkania__bezpieczna_strefa_dla_pieszych.htm
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 35wcieniu 15.08.19, 10:33
    To prawda, trudno się powoływać na przepisy ruchu drogowego, ale to nie ma żadnego znaczenia, powinno się zadzwonić na policję że dziecko jest bez opieki i tyle, podobnie jak gdyby było samo w galerii handlowej czy parku.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • zwyczajnamatka 15.08.19, 09:30
    Zgłoś dzielnicowemu, koniecznie. To patologia.
  • jematkajakichmalo 15.08.19, 09:32
    No ale co to za rodzina? Znasz tych ludzi? Może tam cały czas jest ktoś w domu? Może jeden rodzic pracuje, a drugi w domu zdalnie i tak jak ty zerka na dziecko,ma je pod kontrolą? Może dzieciak ma jakiś zegarek/GPS? Może jest tam babcia, która wprawdzie wyjść nie moze, ale ogarnia sytuację? Najpierw należy dokładnie sprawdzić/dopytać, może udać glupa, pójść i powiedzieć, że widziałaś gdzieś tam dziecko, ale nie widziałaś nikogo dorosłego w pobliżu więc przyszłaś zapytać czy wszystko wp porządku itp?

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • glanaber 15.08.19, 09:41
    I zerkanie co jakiś czas oraz zegarek z GPS uchronią dziecko przed nagłym wbiegnięciem na ulicę albo np atakiem jakiegoś psa?
  • zwyczajnamatka 15.08.19, 09:48
    To nie autorka jest od sprawdzania rodziny tylko dzielnicowy.
  • jematkajakichmalo 15.08.19, 10:22
    Oczywiście, że nie, ale ona sama pisze, że to trwa już jakiś czas, to czemu nie zareagowała wcześniej? Nikt od roku nie zareagował? Dziwne jakieś.
    Skoro się sama poczuwa do zerkania i sprawdzania co z dzieckiem, to niech do nich pójdzie i tyle.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • jematkajakichmalo 15.08.19, 10:28
    No i jesteś w 100% pewna, że ona ma dopiero 4 lata?
    Moje dziecko postawione wśród rówieśników wyglądają 2 lata młodsze. Córka jest niska i dosyć drobna. Ma w klasie (teraz idą do 6 klasy) koleżankę azjatka, która wyglada jakby miała góra 7-8 lat... Naprawdę. Ostatnio obie umówiły się w mieście i jak ją potem odbierałam (bo nie było polacze autobusowych) i tak na nie spojrzałam to aż głowa pokrecilam. Normalnie mógłby się ktoś zainteresować co robią 2 kilkulatki (same) w centrum miasta...


    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • ponis1990 15.08.19, 22:49
    Moje dokładnie to samo. Ma prawie 10 lat i 116 cm (niestety, endokrynolog i genetyk rozkładają ręcę i zwalają na mnie że jestem niska) rok temu zadzwoniła mi znjoma czy wiem że on sam sobie po podwórku chodzi (był pod opieka babci, która go na podwórko wypuszcza bo pozwalam - jego koledzy rówieśnicy już tak chodza i on też chce...

    --
    Lubię placki
  • aaa-aaa-pl 15.08.19, 10:01
    Nie jest to normalne.
    Zgłoś to.
  • sofia_87 15.08.19, 14:52
    Dokładnie, patologia, należy to zgłosić, mam syna prawie 3,5 r. i on nawet w naszym ogrodzie nie zostaje sam
  • ira_08 15.08.19, 10:18
    >Sasiadka mowi ze nie nasza sprawa i rodzice sami sa odpowiedzialni.

    No pewnie, że nie wasza. Jak się dowiesz, że wpadła pod samochód, ktoś ją zgwałcił albo zaginęła, to możesz czuć się rozgrzeszona.
  • liliawodna222 15.08.19, 10:30
    Według mnie za wcześnie... No i ZA DŁUGO! 10 godzin???
  • 35wcieniu 15.08.19, 10:34
    W ogóle nie rozumiem problemu ani rozterek, serio.
    Dziecko jest samo całymi dniami - dzwonisz na policję, zgłaszasz że widzisz małe dziecko bez opieki i to nie pierwszy raz i tyle. Nad czym tu się w ogóle zastanawiać?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • aaa-aaa-pl 15.08.19, 10:35
    Moja siostra miała sasiadów z dwoma dziewczynkami- 4 latka i 6 .I te panienki rano same szły do szkoły.Wyglądało to róznie- czasami przemykały pomiędzy skuterami.Ubrane tak, jakby nikt tego nie kontrolował- późną jesienią w sukieneczkach na ramiączkach.
    Siostra zgłosiła to dyrektorowi szkoły.Okazało się, że tata dziewczynek nie pracował i spokojnie mógł odprowadzać je( ale wolał pospać). Na stanie mieli jeszcze niemowlaka.
  • ajaksiowa 15.08.19, 10:42
    Do MOPS zgłosić jak najszybciej.

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • mamaafg 15.08.19, 10:46
    Mam 4latka i w zyciu nie zostawilabym go samego nawet na 5 min. Dziwie sie, ze nikt tego jeszcze nie zglosil. Co za znieczulica. Biedne dziecko.
  • szmytka1 15.08.19, 11:04
    Na twoim miejscu zadzwonilabym na policje
  • stara-a-naiwna 15.08.19, 11:16
    mieszkam na wsi
    bardzo mała miejscowość z droga główną i boczną o statusie drogi osiedlowej
    mieszkam na tej bocznej gdzie jest kilka domów
    moje dzieci (4 i 5) mogą same iśc się bawić w obrębie tych kilku domów
    wszystkie dzieic z tych kilku bocznych domów tak mogą
    dzieic krążą między naszymi podwórkami
    w weekend są cały dzień na dworze (wracają na posiłki i co jakiś czas są u nas albo widze ich u sąsiadów albo jak ich nie widze to słyszę kawałek dalej a jak ich nie słyszę to robię obchód i sa tam gdzie stoją ich rowery albo hilajnoga przed bramką)

    ale ja mieszkam na wsi i mam inne realia
    chociaż dla sporej części e-matek jestem niezłą patologią

    nie wiem czy bym wypuszczałą dziecko pod blokiem samo na dłużej niż 40 minut
  • aaa-aaa-pl 15.08.19, 11:24
    I nie boisz się, że taki 4 latek wpadnie pod samochód prowadzony przez 20 latka z sąsiedniej wsi( który po kilku głębszych zrobił "se" rundkę po okolicznych wsiach)?
    Pytam - bo moja wyobraźnia podsuwa mi takie scenariusze.
  • kokosowy15 15.08.19, 18:05
    W obecności mamy pijany dwudziestolatek nie wjeżdża w dzieci? Oczywiście, zagrożeń, szczególnie komunikacyjnych, jest teraz znacznie więcej niż kiedyś. Czy ludzie są teraz bardziej niebezpiecznie, częściej gwalca i pokrywają dzieci? Obecność rodzica nie ustrzeze przed wypadkami, ale jednak dziecko przedszkolne wymaga nadzoru.
  • aaa-aaa-pl 15.08.19, 18:13
    Obecność rodzica może zmniejszyć prawdopodobieństwo zaistnienia dramatycznego zdarzenia.Dorosły moze dostrzec auto jadące " wężykiem", dziecko raczej tego nie zauważy .
    Ruch, nawet na drogach osiedlowych, jest jednak większy niż w czasach np.mojego dzieciństwa.
  • qs.ibidem 15.08.19, 11:27
    W 2017 roku zostało zgłoszonych 6758 zaginięć dzieci. Większość na gigancie lub porwania rodzicielskie.
    Ale 338 spraw nie udało się wyjaśnić do dziś.
    Pogadałabym z rodzicami dziewczynki.
  • 71tosia 15.08.19, 12:24
    rodzice kompletnie pozbawieni wyobrazni i odpowiedzialnosci, zglosilabym policji zanim stanie sie nieszczescie
  • asia_i_p 15.08.19, 12:42
    Samo siedzenie czterolatki na placu zabaw - dyskusyjne, ale uwierzę, że są takie, które wysiedzą. Kiedy pomyślę o mojej starszej - nie siedziała sama, bo to dla niej nie była frajda, była bardzo nieśmiała, więc chodziła ze mną, ale jednak na ulicę by już nie wbiegła. W przeciwieństwie do mojego syna, obecnie pięcioletniego, który dalej ma głupie odpały. Natomiast zostaje ten problem niebezpiecznych dorosłych. Pamiętam, moja córka była już spora, kiedy gdzieś wyszła sprawa, już nie pamiętam szczegółów, ale ktoś porwał dziecko, mówiąc mu, że idą do jakiegoś pieska, czy żeby pomogło poszukać pieska? I do mnie dotarło, że to jest wabik, na który moje niby rozsądne dziecko poszłoby raz dwa.
    Reasumując - jeżeli mała jest w typie mojej córki, to to się mogłoby sprawdzać na zasadzie - jest na placu pod blokiem, ktoś często zerka z okna i natychmiast zbiega na dół, jeżeli widzi interakcję obcego dorosłego z dzieckiem. W takiej formie, że przemieszcza się swobodnie, to jest wariactwo ze strony rodziców, moim zdaniem.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • milva24 15.08.19, 13:06
    Nie normalne. Moja młodsza ma 5,5 i dopero od kilku tygodni zgadzam się, zeby zeszła ze starszą siostrą (8,5) na plac zabaw pod blokiem a to i tak na jakieś 10 minut kiedy ja się zbieram do wyjścia. Starsza zaczęła wychodzić sama kiedy miała skończone 7 lat a i to z zakazem przechodznia przez jakąkolwiek ulicę czy parking i nie na cały dzień. Zgłosiłabym dzielnicowemu już dawno.
  • finaejeri 15.08.19, 15:17
    Moj syn byl w tym wieku naprawde rozsadny juz. Ale jak czasem wpadl na jakis pomysl to naprawde bez opieki mogloby sie skonczyc slabo. Za mala ta dziewczynka. Nie wiem czy rozmowa z rodzicami cos da, chyba widza ze to nie jest norma a mimo to puszczaja samopas. Ja bym zglosila dzielnicowemu, pojdzie i pogada a oni z pewnoscia bardzoej sie tym przejma niz uwagą sąsiadki..
  • zlota.ptaszyna 15.08.19, 18:24
    Slaby trolling, mowisz otwarte osiedle, obok ulica i dziecko tak sobie chodzi i nikt sie nie interesuje ani rodzice, ani sasiedzi ani przypadkowe osoby przechodzace, ani kierowcy itp?
    To skad te ciagle historie w mediach ze jakies dziecko gdzies wyszlo i znalezli je i szukali rodzicow? Chyba jednak ludzie sie interesuja trzylatkami ktore same biegaja ...
    Trzeba bylo dopisac ze dziecko ma 12 rodzenstwa i ze matka codziennie pijana, to by sie trzymalo kupy
  • leann32 15.08.19, 20:31
    Rodzice sa normalni. Przynajmniej na oko. Moge ocenic wyglad, samochod. Na pewno nie patologia, dziewczynka ma warkoczyki, czyste ubrania, jakies zabawki, ktore tez nie sa jakies tanie, raczej dom normalny. Sasiedzi czy kierowcy nie zwracaja uwagi bo tak jak pisalam, pod blokiem biega mnostwo dzieciakow, ale np w porze obiadowej ida gdzies a ona tak sie pałęta pod blokiem i krąży bez celu. Dzis podpytalam jeszcze inna sasiadke przy okazlji bycia na dworze, mala ma dwie starsze siostry i ponoc one tez tak wychodzily od malego. Niby starsza jest na dworze w podobnym czasie, dzis faktycznie byla, po wygladzie wnioskuje ze to ona bo podobne jak dwie krople wody, ale gdzies poszla z kolezankami i mala znow byla sama wiec obstawiam jeszcze wersje ze siostry zarzekaja sie ze pilnują mlodej a w rzeczywistosci mają to w nosie. Tylko nie wiem czy rodzice wiedzą, ale mam w planie porozmawiac. Dziewczynka ma na pewno 4 lata. Sadzac po wzroscie 4,5 roku to jest maksimum. Dzis bawila sie na trawie dobre 2-3 godziny bo ciagle widzialam ja z okna, potem malowala kreda po chodniku, poszla na chwile do domu i znow wyszla. No chyba ze matka wisi w oknie i ja obserwuje - tego nie wiem ale sie dowiem.
  • ponis1990 15.08.19, 22:59
    Z tym wzrostem to ja bym się wstrzymała - jak napisałam wyżej, mój prawie 10-latek ma 116 cm (niezdagnozowana choroba genetyczna, endokrynologicznie niby ok, plus skolioza która go też obniża, takie combo) i ludzie też myślą że on ma 5 lat a on się burzy bo idzie do 4 klasy i czuje się jak ,,duży chłop" sad czasem mu przykro

    --
    Lubię placki
  • milva24 15.08.19, 23:04
    Jeśli wiek szacujesz jedynie po wzroście możesz się pomylić.
  • leann32 16.08.19, 00:08
    Pytalam sie jej ile ma lat.
    Odpowiedziała

    „Ctely” wizualizując to dodatkowo wyciagnieciem ręki z pięcioma palcami i przytrzymaniem drugą rączką kciuka.
  • 3-mamuska 16.08.19, 01:31
    Skąd wiesz ze ma 4 lata nie więcej ?
    Skąd wiesz ze jest sama może ma starsze rodzeństwo,? może ktoś zerka na nią jakaś babcia z ławki, może starsze dziecko najbliższej sąsiadki.
    I skąd wiesz ze dziecko 10 godzin jest samo, przecież nie miało by nic do roboty jak inne są w domach.
    Musi coś jeść iść pic czy siku.
    Sakd wiesz czy tego dziadka z psem nie zabrała i pochodziła sobie z bim do o koła bloku czyli gdzie może, a nie poszłaby gdzieś dalej.

    Jedne dzieci można zostawić inne nie.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka