Dodaj do ulubionych

Co radzicie?

15.08.19, 16:29
Wynajmująca mieszkanie piętro wyżej zalewa remontowaną łazienkę. Woda kapie z sufitu na kładzioną właśnie podłogę, leje się po suchych (dotąd!!!) tynkach. Monter mówi że zaraz szlag trafi nie tylko jego robotę ale i nasze materiały...Pani z pewną taką nieśmiałością twierdzi że "tylko prysznic brała, że ma problemy z odpływem i że to..nie jej wina". No ręce mi opadły. Remont nie moim mieszkaniu ale ja go nadzoruję i prowadzę.. Jak zareagować? Mąż tam pojechał żeby zrobić dżihad, i zagrozić że ją pozwiemy o zwrot kosztów, ale wątpię czy potrafi bo łagodnego serca jest.
Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 15.08.19, 16:32
    Jak nie w twoim mieszkaniu to nie wiem o co chodzi. Wlasciciel powinien robic dzihad a nie maz osoby nadzorujacej remont, bo i jako kto?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • daniela34 15.08.19, 16:39
    Właściciel powinien zrobić dżihad u właściciela tamtego mieszkania. Jeśli problem jest w odpływie to ona rzeczywiście niewiele może sama zrobić. Na razie możecie dokumentować wszystko (zdjęcia, filmy). Pozwać można, ale nie lokatorkę, tylko właściciela.
  • saskia44 15.08.19, 16:46
    Mieszkanie nie jest ubezpieczone?
  • silenta 15.08.19, 17:11
    Jak mieszkanie ubezpieczone to zgłaszasz ubezpieczycielowi. A w sprawie zalewania do administracji/dyżurnego hydraulika.
  • feliz_madre 15.08.19, 18:12
    Zgłoś do ubezpieczycuela mieszkania. Któreś z Was na pewno ma ubezpieczone. Nas sąsiadka zalala, nikt dżihadu nie robił - zrobione zdjęcie, zgłoszone, wypłacił kasę i po sprawie. Ludzka rzecz. Po co się od razu awanturowac?
  • bialeem 16.08.19, 11:35
    Może po to, że jak problem leży w odpływie, to zalewać będzie za każdym razem kiedy babka bierze prysznic?

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • zlota.ptaszyna 15.08.19, 18:16
    ale o co ci chodzi, skoro robisz remont z osoba nadzorujaca to chyba nie jest pokoik w osrodku dla uchodzcow a porzadne ubezpieczeone mieszkanie, co ma do tego jezdzenie do wlascicielki, skontaktuj sie z ubezpiezycielem,
  • aqua48 15.08.19, 18:33
    Odpowiadam zbiorczo - ubezpieczenie swoją drogą, (w tym wypadku nie da dużo, bo przecież nie będziemy czekać, remont trzeba kończyć) ale poważniejsze dla mnie jest przedłużenie terminu prac, straconego czasu mi ubezpieczyciel nie odda. Właściciela już wysłałam z dżihadem, bo pani się migała od odpowiedzialności.
  • edelstein 15.08.19, 18:39
    No,ale przeciez ta kobieta nie zalala tego mieszkania zlosliwie.Co ma dac ten dzihad?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • aqua48 15.08.19, 18:43
    edelstein napisała:

    > No,ale przeciez ta kobieta nie zalala tego mieszkania zlosliwie.Co ma dac ten
    > dzihad?
    >

    Miał spowodować żeby kobita wezwała hydraulika który usunie awarię u niej w łazience. Co się mam nadzieję udało. Ale dzień pracy mamy w plecy, bo u nas wszystko musi schnąć dwa razy dłużej, co mi krzyżuje dalsze ustalenia i terminy, żadne ubezpieczenie za to nie zwróci, jestem wściekła..
  • 35wcieniu 15.08.19, 18:52
    "co mi krzyżuje dalsze ustalenia i terminy, żadne ubezpieczenie za to nie zwróci, jestem wściekła.."

    Każda awaria krzyżuje plany, ale na co tu być wściekłym? Nie zrobiła tego celowo, awarie się zdarzają.
    I jeszcze robienie "dżihadu" najemcy lokalu - tak jakby to on odpowiadał za awarię w rurach. No serio?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 35wcieniu 15.08.19, 19:13
    Aha, a co do tego że "pani się migała od odpowiedzialności" - pani się nie musi migać, pani po prostu nie jest za to odpowiedzialna. Wszelkie sprawy tego typu załatwia się z właścicielem mieszkania, a nie z najemcą.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • zlota.ptaszyna 15.08.19, 18:59
    ty sie w ogole tak nie rozpedzaj i zawies prace bo chyba najpierw musi przyjsc rzeczoznawca i wlasciciel wtedy dopiero moze dostac wyplate z ubezpieczenia mam nadzieje ze to sie wpisuje w twoje terminy i ustalenia ?
  • saskia44 15.08.19, 18:44
    aqua48 napisała:

    ale poważniejsze dla mnie jest przedłużenie terminu prac, straconego czasu mi ubezpieczyciel nie odda.

    A co chcesz zeby zrobil wlasciel? Ma cofnac czas?
  • aqua48 16.08.19, 08:32
    saskia44 napisał(a):

    > A co chcesz zeby zrobil wlasciel? Ma cofnac czas?

    Wiesz, oczekiwałam, że najemca przeprosi za zalanie, i natychmiast zadzwoni do właściciela który wezwie na cito hydraulika do usunięcia usterki, zamiast się wypierać że to nie u nich awaria, nie otwierać drzwi, następnie tłumaczyć że "tylko brała prysznic",, itp, i że po prostu da się to wszystko jakoś po ludzku dogadać i ustalić. Na dzisiaj sytuacja wygląda tak: hydraulik wezwany przez właściciela mąci, że on tam nic nie widzi, (jak ma widzieć, skoro leje się z góry na dół nie odwrotnie?), usterka niby usunięta, ale nie wiadomo na pewno, pani najpierw kolejny raz wzywa by zobaczyć czy nadal będzie się lało jak odkręci wodę, następnie znowu nie otwiera drzwi, nadal nie wiem, czy dzisiejszej roboty ponownie nie zaleje wieczorem.

  • saskia44 16.08.19, 09:14
    aqua48 napisała:

    > Wiesz, oczekiwałam, że najemca przeprosi za zalanie,

    Ma przepraszac za cos czego nie spowodowal, nawet nie wiedzial ze zaistnialo?

    i natychmiast zadzwoni

    Natychmiast to ty powinnas to zrobic bo u lokatora wyzej nie bylo problemu .

    , zamiast się w ypierać że to nie u nich awaria, nie otwierać drzwi, następnie tłumaczyć że "tylko brała prysznic",, itp, Na dzisiaj sytuacja wygląda tak: hydraulik wezwany przez właśc> iciela mąci, że on tam nic nie widzi, (jak ma widzieć, skoro leje się z góry na dół nie odwrotnie?), usterka niby usunięta, ale nie wiadomo na pewno, pani naj> pierw kolejny raz wzywa by zobaczyć czy nadal będzie się lało jak odkręci wodę,
    > następnie znowu nie otwiera drzwi,

    Moja rada to uspokoic sie i przestac nachodzic i I obwiniac lokatora, ktory nie powoduje swoim postepowaniem problemow co zreszta hudraulik juz ci wyjasnil. Jak widzisz lokatorka jest pomocna bo wezwala hudraulika kolejny raz zeby sprawdzic czy nie bedzie przecieku. Podziwiam jej cierpliwosc i opanowanie dla twojego zachowania szczerze mowiac. Przyjmij do wiadomosci ze ona nie zostawia odkreconej wody ktora zalewa jej i twoje mieszkanie a zwyczajnie bierze prysznic do czego ma prawo i nie jest odpowiedzialna za ewentualne przecieki w rurach w budynku.
  • ninanos 15.08.19, 18:46
    Widocznie są nieszczelności w rurach odpływowych i dlatego was zalała, pewnie nawet nieświadomie, takie rzeczy się zdarzają, to są tylko urządzenia, ale jak już masz mieć do kogoś o coś pretensję to do właściciela tamtego mieszkania, lokator nie odpowiada za stan kanalizacji wewnętrznej w nie swoim mieszkaniu.
  • koronka2012 15.08.19, 18:48
    Spisujesz z panią oświadczenie, w którym pani przyznaje się do zalania lokalu poniżej, po czym zgłaszasz to albo do jej ubezpieczalni, albo - jeśli nie ma, to do swojej, z regresem, żeby nie tracić ulg. Niech właściciel domaga się przysłania rzeczoznawcy, bo to, co ubezpieczalnie proponują w pierwszym podejściu to śmiech na sali.

    Po czym zostaje ci niestety zacisnąć zęby i naprawić szkody.
  • saskia44 15.08.19, 18:56
    Ale jak pani ma sie przyznac do zalania? Przeciez nie zrobila tego specjalnie ani nawet przez nieuwage. Poblemem moga byc nieszczelne rury.
  • 35wcieniu 15.08.19, 19:12
    Nikt przy zdrowych zmysłach nie podpisze oświadczenia że kogoś zalał jeżeli sprawa dotyczy awarii rurociągu, bo tego póki co nie wie. Może podpisać takie oświadczenie jeżeli wrzuci ręcznik do umywalki i odkręci wodę, bo wtedy sprawa jest oczywista, a nie w przypadku bliżej niezidentyfikowanej usterki, którą dopiero musi zlokalizować i ocenić fachowiec.
    A po 2. z "panią" nie ma tu nic do załatwiania bo jest tylko najemcą, wszystkie sprawy, a już zwłaszcza dotyczące spraw ubezpieczeniowych należy załatwiać z właścicielem mieszkania.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka