Dodaj do ulubionych

Co można zmienić

16.08.19, 14:05
żeby wybić się z poczucia życiowej rutyny?

Jeszcze wakacje się nie skończyły, a ja już czuję, że zbliża się jesienna beznadzieja. Dzień w dzień to samo, jak w Dniu Świstaka, a emocje jak w Dniu Świra.

Faceta, pracy, miejsca zamieszkania nie zmienię.

Jak byłam młoda obcięłam włosy, a wracając od fryzjera, spontanicznie przekłułam uszy - wystarczyło. Ale teraz włosów zmieniać nie mam zamiaru, uszy mam przekłute, a żadnych innych części ciała kłuć nie zamierzam.

Jakie macie sposoby na takie rzeczy?

Tylko błagam, nie mówicie, że remont i sprzątanie domu, bo mi się NIE CHCE.


("Zrób se dziecko i przestań pier...lić" - z góry dziękuję za tę radę Triss!
Next!)

I adekwatny podkład muzyczny:


Edytor zaawansowany
  • leann32 16.08.19, 14:11
    Zalozyc sobie ze raz w tygodniu robi sie cos innego, fajnego, poszukac hobby/pasji, planowac jakies wycieczki weekendowe.
    Zycie to niestety dluga harówa ktora zmierza do tego by wylądować w piachu wiec tego nie zmienisz, mozesz jedynie upchac w nim maksymalnie tyle atrakcji aby rutyna byla poprzecinana ekscytujacymi lub przynajmniej milymi i wartymi zapamietania momentami smile
  • piataziuta 16.08.19, 14:14
    Najchętniej zakopałabym się w ziemi i poczekała do wiosny.
    Kurde, a jeszcze się lato nie skończyło.
  • sofia_87 16.08.19, 19:06
    Zapisz się na kurs tańca, joge albo sporty walki.
  • piataziuta 16.08.19, 19:53
    Wiele lat tańca mam za sobą. Jogę również.
    Sporty walki to sensowna propozycja.
  • z_lasu 16.08.19, 20:12
    Zapisz się na coś "od czapy" (szydełkowanie?), może odkryjesz nowe talenty. Moją kuzynkę ktoś znajomy dłuuuuugo namawiał, żeby się zapisała do orkiestry dętej (bo mieli braki kadrowe). Pomysł był kompletnie absurdalny (kuzynka nigdy nie grała na żadnym instrumencie, nie śpiewała w chórze i ogólnie nie miała do czynienia z wykonywaniem muzyki). W końcu dała się namówić i tak się wciągnęła, że każdą wolną chwilę na to poświęca, jeździ z konkursu na festiwal, z festiwalu na jubileusz, z jubileuszu na jarmark, w międzyczasie oczywiście ćwicząc wytrwale. Tak, że wiesz... Może trąbka? big_grin
  • vasaria 18.08.19, 10:44
    Ja skorzystałam z tej rady i trenuję boks tajski. Bardzo polecam smile ! Bonusikiem jest fakt, że można bezkarnie okkepać, ale i dostać tongue_out (jak się często dostaje to bardziej motywuje do szybszego trenowania i nauki ... i tak się to samo nakręca). Jestem w zachwycie !
  • default 16.08.19, 14:17
    Pytanie czy to wybijanie z rutyny (czymkolwiek by nie było) naprawdę przyniesie oczekiwany efekt, czyli - jak mniemam - satysfakcje, zadowolenie z życia i poczucie robienia czegoś fajnego. Na rutynę się narzeka, a ona jest wygodna i ubarwianie życia na siłę może przynieść tylko więcej frustracji, gdy okaże się ze to nie to.
    Ale może tak pisze, bo jestem juz w wieku, gdy spada zapotrzebowanie na przygodę, a rośnie popyt na święty spokój smile
  • piataziuta 16.08.19, 14:25
    Święty spokój!
    Chcę go!

    Ale najlepiej w jakichś nowych warunkach. tongue_out
  • liliawodna222 16.08.19, 16:16
    default napisała:

    > Ale może tak pisze, bo jestem juz w wieku, gdy spada zapotrzebowanie na przygod
    > ę, a rośnie popyt na święty spokój smile

    Oj tak, podpisuję się smile
  • tt-tka 16.08.19, 14:26
    Zamiast Dnia Swistaka, czy Dnia Swira obejrzyj sobie Poranek Kojota wink

    A potem zmien COKOLWIEK, jesli "inaczej" to dla ciebie lepiej, ciekawiej - lampe na biurku, sposob ubierania sie, spedzania wolnego czasu... kiedys w podobnym stanie ducha polazlam na tance w kregu, raptem poltrorej godziny tygodniowo i pysznie mi to zrobilo.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • piataziuta 16.08.19, 14:57
    Idę jutro na imprezę, zobaczyć jakichś innych ludzi. Może mi pomoże...
  • bywalec.hoteli 16.08.19, 14:30
    Ciepła herbata, bambosze, kocyk i kot albo piesek do ogrzewania smile


    Żartuje - mi energii daje sport.

    --
    Lato smile
  • piataziuta 16.08.19, 14:39
    albo praca praca praca...
  • double-facepalm 16.08.19, 18:51
    Albo przekwalifikowanie się i nowa praca tongue_out
  • z_lasu 16.08.19, 14:36
    Marzę o rutynie! Pracę mam taką, że nigdy nie wiem dokąd pojadę, co będę tam robić i o której skończę. Wiecznie z ogromnym sakwojażem, w którym się musi zmieścić wszystko co może mi być potrzebne od rana do późnego wieczora (na noc na szczęście zwykle wracam do domu). Do tego szkoła dziecka, które codziennie zaczyna i kończy lekcje o innej godzinie (i bardzo często innej niż jest w planie) plus kolejne zaskakujące pomysły nauczycieli (obowiązkowo z krótkim terminem realizacji). A tegoroczne wakacje z 2 połamańcami i bez dachu to już mnie dobiły całkowicie. Czy nic w moim życiu nie może mieć ustalonych torów, po których - owszem - trzeba rzeczywistość popychać, ale przynajmniej nie trzeba bez przerwy na nowo ustalać kierunku i nieustannie wszystkiego reorganizować???

    Masz dzieci? Bo ja mam jedno i ono w zasadzie zapewnia mi wystarczającą ilość niespodzianek jak na moje wymagania.
  • piataziuta 16.08.19, 14:39
    Nie mam dzieci. I póki co nie chce mi się ich produkować.

    Założę się, że wystarczyłby ci miesiąc rutyny i chciałabyś się rzucić z krawężnika. tongue_out
  • lifecolor 16.08.19, 14:49
    Marzę o miesiącu rutyny
  • lifecolor 16.08.19, 14:51
    A nie mam przecież rutynę: przychodnia, lekarz, apteka, szpital
  • z_lasu 16.08.19, 14:50
    Nie sądzę. Ale ja nigdy nie miałam dużego zapotrzebowania na przygodę.
  • z_lasu 16.08.19, 14:43
    Sorry, teraz dopiero doczytałam ostatni akapit (wcześniej wzrok przeskoczył od razu na video). Nie, absolutnie nie sugeruję "zrób sobie dziecko", wręcz przeciwnie: doceń stan, który masz. Bo to jest wartość sama w sobie.
  • piataziuta 16.08.19, 14:54
    Ty jesteś triss? suspicious
  • z_lasu 16.08.19, 15:01
    Nie, ale spytałam czy masz dziecko, a nie powinnam tego robić po uważnym przeczytaniu wpisu założycielskiego. Dlatego teraz się tłumaczę z tego co napisałam smile
  • piataziuta 16.08.19, 16:35
    >Nie, ale spytałam czy masz dziecko, a nie powinnam tego robić po uważnym przeczytaniu wpisu założycielskiego. >Dlatego teraz się tłumaczę z tego co napisałam smile

    Nawet nie zwróciłam uwagi.

    Tu można i pięćdziesiąt razy coś napisać, a i tak znajdą się forumki, które lubią udzielać rad, ale mają wstręt do czytania, więc po raz pięćdziesiąty pierwszy zadają to samo pytanie. Takich pojedynczych powtórzeń to już nawet nie zauważam. tongue_out
  • triismegistos 16.08.19, 15:43
    Zacznij grać w jakąś grę multiplayer 🙃

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • piataziuta 16.08.19, 16:30
    Jaką?
    Przeszłam już dwie części Divinity (multiplayer) i Skyrim (solo).
    Wiedźmin jakoś mnie nie wciągnął, a cała reszta po tych dwóch powyższych, wydaje mi się słaba.
  • triismegistos 16.08.19, 17:33
    No, w kontekście zmiany życia polecam grepolis albo plemiona. Ludzie się rozwodzą przez tą grę wink

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • double-facepalm 16.08.19, 18:59
    Moi znajomi prze kilkanaście lat się nie rozwieść 😂, te gry są soooo last decade wink
  • double-facepalm 16.08.19, 18:59
    *nie rozwiedli się
  • piataziuta 16.08.19, 19:55
    > te gry są soooo last decade

    To samo powiedział mi Miecio.
  • double-facepalm 16.08.19, 23:46
    Może Fortnite? wink
  • piataziuta 17.08.19, 20:34
    Przepraszam, ale moi ludzie od gier wyśmiali ten pomysł.
    Jutro napiszę dlaczego. :p
  • piataziuta 16.08.19, 19:00
    >w kontekście zmiany życia polecam grepolis albo plemiona

    uuuu, zobaczę!
  • barattolina 16.08.19, 14:36
    Można zmienić jeszcze tapetę w telefonie albo od bidy w kompie.
  • piataziuta 16.08.19, 14:39
    big_grin
  • double-facepalm 16.08.19, 18:53
    Kolor na włosach albo hybryde na paznokciach 😂 tak, wiem, ze to cholernie przyziemne. Może mieszkanie przemebluj?
  • piataziuta 16.08.19, 18:57
    jeeeeżu
    to ja już wolę rutynę
  • double-facepalm 16.08.19, 19:00
    A ja lubię urzadzacwink
  • piataziuta 16.08.19, 19:09
    Wezwania do jeża były odnoście koloru na włosach i hybrydy.

    Urządzanie lubię, ale tylko do momentu projektu budowlanego. Wykonawstwo mnie przygniata (czyt.: wymyślę i nawet wyrysuję, ale nie dotknę się do sprzątania i dalszej roboty tongue_out ).



  • double-facepalm 16.08.19, 19:16
    Duży remont to raz na parę lat. Chodziło mi o np nowy fotel ew zmianę wystroju.
  • aaa-aaa-pl 16.08.19, 14:42
    Ja kupuję elektryczną bieżnię.
  • z_lasu 16.08.19, 14:52
    A w jaki sposób elektryczna bieżnia wybija z rutyny? Chyba, że sama losowa zmienia prędkość. big_grin
  • aaa-aaa-pl 16.08.19, 15:18
    Nigdy nie ćwiczyłam na takim sprzęcie( generalnie- ćwiczenia i ja, to tak niewiele wspólnego ze sobą mieliśmy).
    Stąd - przełamanie rutyny: zamiast zalegać na foteliku z winkiem( kawą) , będę " trzaskać" kilometry .Tak, są tacy na tym świecie, którzy nigdy nie byli na siłowni.
  • z_lasu 16.08.19, 15:27
    Ja byłam może 2x w całym moim długim życiu, ale nadal nie widzę w jaki sposób urządzenie postawione we własnym domu i całkowicie przewidywalne miałoby wybijać z rutyny.
  • aaa-aaa-pl 16.08.19, 15:33
    Toż napisałam uzasadnienie decyzji...robię coś innego, przełamuję schemat.
  • alpepe 16.08.19, 16:51
    a jaką, bo też się przymierzam?

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • piataziuta 16.08.19, 17:12
    A nie wolisz pobiegać po lesie albo parku?
  • elle_du_jour 16.08.19, 17:26
    mi się marzy bieżnia w domu, człek niezależny od pogody, od wszystkiego, wiatr w oczy nie wieje, słońce nie smaży, nie ma smogu. w lesie umarłabym ze strachu biegając sama.
  • piataziuta 16.08.19, 18:56
    No nie wiem, ja nienawidzę bieżni.
    Korzystam z niej każdego dnia, gdy wyjadę na wakacje w jakieś ciepłe miejsce - tam gdzie jest za gorąco dla mnie, żeby biegać na powietrzu. Biegam wtedy 30-50 minut, a potem ćwiczę.
    I w drugim tygodniu takiego biegania, zawsze mam ochotę sobie strzelić w łeb - takie to nużące.

    Co innego po lesie - tam jakoś czas szybciej mija. I jak warunki się zmieniają też jest fajnie - zawsze to jakieś urozmaicenie - np., bieganie w śniegu.
  • elle_du_jour 16.08.19, 19:12
    poniekąd się zgadzam, przyroda, zapach i dźwięki lasu, też to kocham o każdej porze roku, ale nigdy gdy jestem w lesie sama... mam taką fobię, że wydaje mi się, że to idealne warunki dla seksualnego predatora : ))) kiedyś na samotnym spacerze w głuchym lesie minęłam się na ścieżce z samotnie idącym mężczyzną, i zlał mnie zimny pot na myśl, że gdyby miał złe zamiary, to po mnie, nie mam żadnych szans. atmosfery siłowni nie cierpię, stąd dla mnie ideałem jest bieżnia domowa. ewentualnie park - no ale do parku musiałabym dojeżdżać, a w domu to hop, wskakuję, i już.
  • boogiecat 16.08.19, 19:21
    Elle- zapisz sie na jakis kurs samoobrony😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • elle_du_jour 16.08.19, 19:25
    są chwile, że rozważam : )
  • boogiecat 16.08.19, 19:28
    Zawsze sie kobieta pewniej czuje w takich jak opisywane przez ciebie sytuacje

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • z_lasu 16.08.19, 20:15
    W lesie się boisz a w parku nie??? Przecież w miejskim parku jest o wiele bardziej niebezpiecznie niż w głuchym lesie.
  • elle_du_jour 16.08.19, 20:21
    zakładając, że biegałabym za dnia, to w parku są ludzie, mnóstwo ludzi, przynajmniej w parku, który mam na myśli, w dużym mieście w PL. zakładam, że seksualny predator nie zaatakuje mnie w takich warunkach, a jeśli nawet to są ludzie w pobliżu i mam szansę na ratunek. w głuchym lesie nikt mi nie pomoże, żaden krzyk nic nie da. wieczorem nie biegałabym ani tu, ani tu.
  • z_lasu 16.08.19, 20:35
    W głuchym lesie nikt Ci krzywdy nie zrobi, bo - jak słusznie zauważasz - nikogo tam nie ma. Nie kojarzę, żeby gdziekolwiek w okolicy kiedykolwiek zgwałcili kogoś w lesie. O gwałtach w miejskich parkach czytam regularnie. Tak, część z nich w biały dzień.
  • elle_du_jour 16.08.19, 20:44
    oczywiście masz sporo racji, nie przeczę. jednakże mojej argumentacji także prawdy odmówić nie można. i to nieprawda, że w lesie nikogo nie ma, facet którego kiedyś mijałam w lesie jest na to dowodem ; )
  • elle_du_jour 16.08.19, 20:30
    rozumiem, że statystycznie las jest bezpieczniejszy niż park, ale w razie napaści, w lesie nie mam szans, w parku nieco większe.
  • z_lasu 16.08.19, 20:35
    W parku masz większe szanse na bycie napadniętą. W lesie praktycznie zerowe.
  • elle_du_jour 16.08.19, 20:39
    nie wiem czy zerowe, ale małe z pewnością, zgadzam się
  • boogiecat 16.08.19, 18:51
    piataziuta napisała:

    > A nie wolisz pobiegać po lesie albo parku?

    Ja mam w bloku darmowa silownie ze wszystkim, przez trzy lata bylam tam raz a tak sie cieszylam z tej silowni-dla mnie to jest koszmar nawet pol godziny tak sztucznie meczyc sie fizycznie w zamknietym pomieszczeniu, a po lesie czy gorach moge 10h i czuje ze zyje


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 16.08.19, 18:59
    Buuuugiiii!
    <merda ogonkiem>

    I jak tam, zaczęłaś już przemeblowywać w lodówce - tak jak ostatnio rozmawiałyśmy?
  • boogiecat 16.08.19, 19:19
    Nawet prawie skonczylam, napisze ci zaraz szczegoly odnosnie konfliktu na linii galicyjskie sery- pirenejskie konfitury, tylko co ci to pomoze w tej fejkowej jesiennej depresji

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 16.08.19, 19:28
    Czekam! smile

    Muszę Ci powiedzieć, że już pięć minut po tym jak założyłam wątek, zrozumiałam czego mi potrzeba.
    Muszę mieć bardziej wyyebane - ta myśl, prawie od razu zadziałała. tongue_out

    No ale nie położę przecież wątku po pięciu minutach. big_grin
    Zresztą, miło mi się to wszystko czyta.
  • boogiecat 16.08.19, 19:35
    Pewnie, ze milo sie czyta

    A twoje rozwiazanie problemu jest na pewno skuteczne, ale miec wy... nie powinno oznaczac, ze sie kompletnie dajesz niesc meczacej rutynie, tylko ze jej sie nie dajesz🙂 akceptacja- oui, rezygnacja- non

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 16.08.19, 20:02
    Mądra rada i bugikocia.
    Jednak nie na obecne ziutowskie czasy pod znakiem: "nie chcę, nie będę i nie muszę".

    Wakacji mi trzeba, koteczku tongue_out
    W październiku se zaklepię, jeśli jutrzejszy dzień, okaże się być dla mnie szczęśliwym. wink
  • boogiecat 16.08.19, 20:42
    O to jest czego sie uczepic, gdzie zaklepujesz?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 16.08.19, 18:47
    z_lasu napisała:

    > A w jaki sposób elektryczna bieżnia wybija z rutyny? Chyba, że sama losowa zmie
    > nia prędkość. big_grin

    😀😀😀


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bywszy 16.08.19, 17:12
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Ja kupuję elektryczną bieżnię.

    A w jakim kraju urzędujesz? Po dworzu się nie da? smile
  • aaa-aaa-pl 16.08.19, 19:51
    To "dworzu" to tak ironicznie ciut ?
  • bywszy 17.08.19, 22:01
    Raz na ludowo. smile
  • elle_du_jour 16.08.19, 14:47
    mam znajomych, którzy ogromną część weekendów spędzają na małych wycieczkach w innych miastach i miasteczkach, odwiedzają pałace, zamki, parki, muzea, wystawy, restauracje, idą do lasu, na kajaki, itd. czasem wyskoczą do jakiegoś europejskiego dużego miasta. inni wyjeżdżają w góry, do spa, na jakieś odludzie na chwilę, różnie. wydaje mi się, że w obecnych czasach jest tyle możliwości spędzania wolnego czasu i przełamywania rutyny, że głowa mała. pomyśl o czymś co lubisz robisz, co cię pasjonuje, fascynuje, ciekawi i zapisz się na warsztaty. albo zapisz się na coś od czapy zupełnie.
  • piataziuta 16.08.19, 14:56
    Ale ja nie mam problemów z zagospodarowaniem wolnego czasu, wręcz przeciwnie. big_grin
    Rzygam rutyną w robocie i miejscem zamieszkania. No ale - jak pisałam - tego nie zmienię, więc...
  • pade 16.08.19, 15:03
    To zmień coś w pracy i w mieszkaniu. Coś małego. Nie wiem, biurko sobie przestaw, przynieś ramkę ze zdjęciem, wymień kubek na inny, albo wykonuj czynności w trochę innej kolejności. Albo spytaj szefa/szefową czy nie ma dla Ciebie jakiegoś nowego zadania.
    A w mieszkaniu zrób przemeblowanie. Np. zmień pokrowce na poduszki, dokup do nich kocyk, przesadź kwiatki do innych doniczek, powieś coś na ścianie, poustawiaj inaczej meble.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • snakelilith 16.08.19, 16:07
    pade napisała:

    > To zmień coś w pracy i w mieszkaniu. Coś małego.

    Pade, gdyby to były pomysły dla staruszki, takiej, co to dużo już nie może, bo jak zrobi zbyt gwałtowny krok, to złamie sobie kość biodrową, to by było ok. Ale my mówimy to młodej kobiecie, jednak tak strasznie znudzoną już życiem, że można by myśleć, że ma 120 lat. Najlepsze, że sama daje innym często rady o wyciąganiu kija z doopy i wykrzesaniu z siebie ciut więcej humoru, a tu okazuje się, że głupia zmiana pory roku zabija w niej nie tylko humor, ale nawet całą życiową energię. Ale może faktycznie powinna kupić sobie nowy kubek. big_grin
  • piataziuta 16.08.19, 16:22
    Toż piszę tu z humorem przecież.
    Ty masz jakąś dysfunkcję w tej kwestii, bo choćbyśmy rechotały tu wielkimi literami, nie jesteś w stanie rozpoznać.
    Może jesteś po prostu psychopatką?
  • snakelilith 16.08.19, 16:40
    A może ty ja nie jestem psychopatką, a ty jednak jesteś borderką? big_grin Co chwila rechoczesz sobie bowiem na temat swoich straszliwych dramatów. Szkoda tylko, że w tym swoim wymuszonym rechocie nie zauważasz, że ja rechoczę sobie z twojego rechotu. big_grin
  • piataziuta 16.08.19, 17:02
    Nie kłam. Ciebie nic nie śmieszy.
    Lubisz pluć za to jadem i masz manię łażenia za mną po wątkach.

    I ta obsesja, nazywania wszystkich borderkami. Borze, ileż można...
    Może weź jakieś leki, snejk?
    Najlepiej od razu psychotropy.
  • snakelilith 16.08.19, 18:29
    Ja na wyluzową babkę z humorem, na jaką się kreujesz, coś szybko żyłka ci pęka. big_grin Jad, plucie, psychotropy, co to ma być? Twoje projekcje osobistego ciemnego wnętrza? Trochę mniej patosu, świat nie kręci się tylko wokół twoich dramatów. big_grin
  • piataziuta 16.08.19, 18:41
    Nudne są ostatnio twoje posty.
    Stać cię na wiecej.
  • snakelilith 16.08.19, 19:11
    Może nudne, ale dla ciebie najwidoczniej bardzo ważne - attention, attention, attention, czyli to, czego mała Ziuta pożąda najbardziej. big_grin
  • piataziuta 16.08.19, 19:21
    Ja pożądam, a ty z oddaniem, jak widać, starasz się za każdym razem zaspokoić moje potrzeby.
    Skoro już wkładasz energię - postaraj się lepiej, a nie odwalasz kit.
  • pade 16.08.19, 21:06
    snakelilith napisała:

    > pade napisała:
    >
    > > To zmień coś w pracy i w mieszkaniu. Coś małego.
    >
    > Pade, gdyby to były pomysły dla staruszki, takiej, co to dużo już nie może, bo
    > jak zrobi zbyt gwałtowny krok, to złamie sobie kość biodrową, to by było ok. Al
    > e my mówimy to młodej kobiecie, jednak tak strasznie znudzoną już życiem, że mo
    > żna by myśleć, że ma 120 lat. Najlepsze, że sama daje innym często rady o wycią
    > ganiu kija z doopy i wykrzesaniu z siebie ciut więcej humoru, a tu okazuje się,
    > że głupia zmiana pory roku zabija w niej nie tylko humor, ale nawet całą życio
    > wą energię. Ale może faktycznie powinna kupić sobie nowy kubek. big_grin

    Nie dla staruszki, tylko dla takiej osoby, która nic nie może zmienić. Pisze, że nie może w każdym bądź razie. Nie wiem jak jest w rzeczywistości.
    Po przeczytaniu wątku do końca, stwierdzam, że to raczej nie jest zmęczenie rutyną, tylko "coś bym chciała ale sama nie wiem co".

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • triss_merigold6 16.08.19, 21:34
    Nie może? Ależ może, tylko nie ma na to odwagi lub pomysłu.

    Młoda zdrowa, bezdzietna i nieprzymierająca głodem kobieta trwale znudzona i bez życiowej energii? Faceta powinna zmieniać, skoro z tym już się nudzi.
  • piataziuta 17.08.19, 19:47
    "Po przeczytaniu wątku do końca, stwierdzam, że to raczej nie jest zmęczenie rutyną, tylko "coś bym chciała ale sama nie wiem co"

    Albo po prostu za mało dałam Ci materiału, żebyś mogła udzielić mentorskie rady.
    I całe szczęście! ;P
  • pade 17.08.19, 20:08
    Jesteś bardzo przewidywalna.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • piataziuta 18.08.19, 18:06
    Ty też. wink
  • mae224 16.08.19, 15:11
    Rzygasz i nie zmienisz pracy ani miejsca zamieszkania bo?? Nie masz dzieci i chce ci się siedzieć w tej rutynie. Gdybym nie miała dziecka, każdy rok mieszkalabym/pracowała w innym miejscu. Ba, nawet w innym kraju.
  • elle_du_jour 16.08.19, 15:15
    większość ludzi zmaga się z większą lub mniejszą rutyną w pracy, i właśnie rekompensuje to sobie w czasie wolnym, jeśli tej pracy, nie mogą zmienić. więc...
  • kanga_roo 16.08.19, 14:58
    mnie z rutyny wybiło w ubiegłym roku jesienią znalezienie na drodze kociaka big_grin
    a na wiosnę znalezienie nieopierzonych piskląt. zwłaszcza karmienie pisklaków w dzień co godzinę a w nocy co trzy wprowadza bardzo dużą zmianę w życiową rutynę.
  • boogiecat 16.08.19, 18:54
    kanga_roo napisała:

    > mnie z rutyny wybiło w ubiegłym roku jesienią znalezienie na drodze kociaka big_grin
    >

    To male marzenie mojej corki😀




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • obrus_w_paski 16.08.19, 15:07
    A co z tym kochankiem, on by trochę pomógł
  • piataziuta 16.08.19, 15:59
    Jakbym miała se znaleźć kochanka, to najpierw musiałabym powiedzieć facetowi, ale coś mi się wydaje, że nie byłby zadowolony...
  • obrus_w_paski 17.08.19, 21:14
    To nie ty pisałaś, ze z facetem się rozstajesz, drugi czeka i nie wiesz czy tego drugiego bzyknął po rozwodzie czy jeszcze przed? To sorry, pomyliłam nicki


    piataziuta napisała:

    > Jakbym miała se znaleźć kochanka, to najpierw musiałabym powiedzieć facetowi, a
    > le coś mi się wydaje, że nie byłby zadowolony...
  • kosmos_pierzasty 16.08.19, 15:13
    Mnie w takich sytuacjach ratuje odkrycie nowego hobby - wsiąkam i zapominam o rutynie.
  • liliawodna222 16.08.19, 15:18
    Dla mnie rutyna jest ważna, więc nie mogę się doczekać smile Już stęskniłam się za pracą i znajomymi z pracy. A jesień jest przepiękną porą roku - czasem kolorową wesołą, czasem deszczową, pochmurną i klimatyczną wink Uwielbiam! Wieczorami włączam lampki (nie lubię górnego światła), zapalam świeczki, leci dobra muzyka, popijam kawkę lub pyszną herbatkę i... jest cudnie smile Pociąga mnie ta perspektywa big_grin
  • piataziuta 16.08.19, 16:00
    >Już stęskniłam się za pracą i znajomymi z pracy.

    COOO???
    OSZALAŁAŚ!
  • liliawodna222 16.08.19, 16:12
    Co się dziwisz? Mam świetną pracę i fajnych znajomych, po kilkunastu latach pracy w tym miejscu chyba wiem, co mówię. Wszystkim życzę takich układów.
  • simply_z 16.08.19, 22:46
    o bosh taka slodko pierdzaca jestes..
  • volta2 16.08.19, 15:21
    zmień myślenie

    zacznij od tego, że rutyna to nic złego a nawet da się lubić, jak już zaczniesz tak myśleć, to nie będziesz miała połowy problemów, które sobie sama stwarzasz
  • piataziuta 16.08.19, 15:57
    Dobrze.
    Rutyna to nic złego.
    Wdech.
    Wydech.
  • abecadlowa1 16.08.19, 15:31
    Zacząć studia, iść na zajęcia sportowe, muzyczne, taneczne, teatralne, kabaretowe (jakie sobie wymarzysz), zaangażować się w wolontariat, znaleźć dodatkową pracę odmienną od wykonywanej, znaleźć kochanka, adoptować psa lub kota, częściej umawiać się że znajomymi, chodzić do kina, teatru, na wystawy, koncerty, spotkania autorskie, zaangażować się w działalność polityczną, robić działania animacyjne w środowisku lokalnym, eventy sąsiedzkie, iść na psychoterapię, nauczyć się dziergać, szyć, szydełkować, wykonać drzewo genealogiczne do pokolenia x, rzucić pracę i wyjechać w Bieszczady.
  • piataziuta 16.08.19, 15:58
    > Zacząć studia, (...)


    🤮
  • piataziuta 16.08.19, 20:37
    jeeeest
    tu była "DZIAŁALNOŚĆ POLITYCZNA"

    niestety wyłączyłam się po "ZACZĄĆ STUDIA, iść na zajęcia sportowe, muzyczne, teatralne (...)"

    borze, ludzie, jacy wy jesteście nudni
    🤮🤮🤮
  • z_lasu 16.08.19, 20:54
    No ja bardzo przepraszam, ale abecadłowa przedstawiła Ci takie spektrum, że nie da się nic nie wybrać. Gdybyś uznała, że nic a nic z tego Ci nie pasuje to zostaje Ci tylko... a nie, przepraszam, psychoterapia też tam jest tongue_out
  • piataziuta 16.08.19, 21:15
    Z listy abecadłowej, tylko psychoterapii, zaliczenia kochanka, psa i rzucenia pracy nie doświadczyłam.
    Nawet, O ZGROZO, byłam w październiku 2018 na liście wyborczej do sejmików (BOOOGIE, CZYTASZ TO? :p) 😂
  • abecadlowa1 16.08.19, 21:28
    A na warsztatach kabaretowych?
  • eat.clitoristwood 16.08.19, 21:33
    https://a.allegroimg.com/s512/11643f/5c6075ec4d3c9ad2faf3db86b420/Ponczochy-kabaretki-z-duzym-oczkiem-4-czarny-Plec-Produkt-damski
  • abecadlowa1 16.08.19, 21:43
    O właśnie, burleska!
  • piataziuta 17.08.19, 19:35
    Tak, takie kabaretki posiadam!
    Chodzę w takich w grudniu styczniu i lutym, gdy za zimno jest z goło dupo.
    Nienawidzę zwykłych rajstop, ich wkładanie mnie zabija.
  • boogiecat 16.08.19, 22:35
    Czekaj, pazdziernik- jesienna depresja- wybory?😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 17.08.19, 19:35
    Taa...
  • eat.clitoristwood 16.08.19, 15:40
    i uprawiaj seks w figurówkach.
  • piataziuta 16.08.19, 16:00
    seks jest nudny
  • z_lasu 16.08.19, 16:29
    Może Twój big_grin A skoro tak, to może tu znajdziesz pole do wyjścia z rutyny?
  • piataziuta 16.08.19, 16:35
    nie chce mi się tongue_out big_grin
  • z_lasu 16.08.19, 16:40
    To Ty chyba jednak nie z rutyną masz problem. Może przebadaj tarczycę? big_grin Ale tak serio: jak młodej nieobciążonej obowiązkami osobie nic się nie chce to może być problem zdrowotny: tarczyca, cukier, nieleczona alergia itp.
  • piataziuta 16.08.19, 16:57
    Badałam tarczycę, wszystko z nią ok. Cukier też.
    Zmęczona jestem.
  • z_lasu 16.08.19, 17:33
    No widzę właśnie, pytanie czy masz czym być zmęczona (oprócz rutyny smile). Bo wiesz, ja kiedyś (nie mając dzieci, schorowanych rodziców ani nawet zwierząt) wróciłam z lekkiej pracy do domu, usiadłam przy stole i skonstatowałam, że strasznie mi się chce pić, ale nie mam siły wstać i zrobić sobie herbaty. I wtedy dopiero zapaliła mi się kontrolka, że to chyba jednak nie jest normalne. Okazało się, że to nieleczona alergia. Ten sam objaw miałam okazję obserwować u mojego (wówczas nastoletniego) pasierba. "O matka, co ten chłopak będzie robił w życiu, jak jemu się nie chce tyłka z krzesła podnieść we własnej sprawie". Po odczulaniu (a właściwie już w dość krótkim czasie od rozpoczęcia odczulania) - nie ten sam chłopak.
  • piataziuta 16.08.19, 18:40
    A na co masz alergię, że tak cię ścięło?
    Powiedz proszę, że nie na gluten. tongue_out

    Ja mam alergie, ale takie prymitywne: na kurz, roztocza, pyłki.


    Pracowałam przez 3 tygodnie ciągiem, bez ani jednego dnia wolnego. Mogę być zmęczona, czy za mało? tongue_out
  • z_lasu 16.08.19, 20:24
    Nie, nie na gluten.

    > Ja mam alergie, ale takie prymitywne: na kurz, roztocza, pyłki.

    😂 A dlaczego "prymitywne"? Ja też głównie na kurz i pyłki, ale siła reakcji alergicznej jest sprawą osobniczą. Tak jak przy alergiach pokarmowych: jeden będzie miał ledwie zauważalną wysypkę, drugi wstrząs anafilaktyczny. Problem w tym, że mało kto (nie wyłączając lekarzy) łączy długotrwałe zmęczenie i brak energii z alergiami. Prędzej będą Ci wmawiać depresję.

    > Pracowałam przez 3 tygodnie ciągiem, bez ani jednego dnia wolnego. Mogę być zmę
    > czona, czy za mało? tongue_out

    Starczy big_grin Masz zgodę forum na odpoczynek.
  • piataziuta 16.08.19, 20:30
    Dzięki za pozwolenie. wink
  • boogiecat 16.08.19, 20:45
    Ja bardzo przepraszam, ale ja tutaj na nic nie zezwalalam. Ty nawet dzieci nie masz, a sie skarzysz na jakies niby zmeczenie😱

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 17.08.19, 19:36
    Wysłałam Ci na maila podanie o pozwolenie.
  • eat.clitoristwood 16.08.19, 21:04
    piataziuta napisała:
    > seks jest nudny

    Dlatego uprawiaj go w figurówkach. Jak się postarasz, przy odrobinie treningu i samozaparcia, zaszczytujesz podwójnym Axlem a on Ci potem wylutzuje piruetkę.
  • piataziuta 17.08.19, 19:37
    Trzykrotne axle to u mnie rutyna, więc sory Eat, nie pomogłeś tym razem.
  • eat.clitoristwood 17.08.19, 19:46
    piataziuta napisała:

    > Trzykrotne axle to u mnie rutyna, więc sory Eat, nie pomogłeś tym razem.

    W figurówkach, i takiej kusej spódniczce z nóżętami kabaretowo obleczonymi? To spróbuj toe loopa (właśnie wynalazłem w wiki big_grin).
  • cauliflowerpl 16.08.19, 15:52
    wink

    www.youtube.com/watch?v=yotOZVELSMc
  • piataziuta 16.08.19, 15:56
    Ale ja mam rower górski. Nowiutki. Trzech miesięcy nie ma. tongue_out
    Jeżdżę sobie czasem do pracy, bo potrzebuję celu.
    Bez celu nie wsiądę. tongue_out
  • cauliflowerpl 16.08.19, 16:21
    Na maps.google.com masz sporo celów wink
    Depresji nie masz przypadkiem? Bo chciałam napisać, że marudzisz zwyczajnie, ale nie chcę być politycznie niepoprawna więc najpierw pytam.
  • cauliflowerpl 16.08.19, 16:23
    A w ogóle to nie obejrzałaś bo filmik trwa 5 minut i 24 sekundy a odpisałaś mi po czterech minutach. O. Od razu "nieeeeee, to nieeeeee, tamto też nieeeee, a w ogóle to tak se chciałam tylko poprzynudzać, wcale nie chcę nic zmieniać".

    To se siedź, w tej, no, strefie komfortu big_grin do następnego lata.
  • piataziuta 16.08.19, 16:29
    big_grin

    Przepraszam, to taki odruch. Mój facet też jest czubkiem rowerowym i jak widzę, albo słyszę "rower" to od razu się wyłączam. big_grin
    Wieczorem obejrzę, dobra? big_grin I jemu pokażę. tongue_out
  • cauliflowerpl 16.08.19, 16:35
    No topsz <umościła się w fotelu udobruchana>.
  • piataziuta 16.08.19, 20:33
    Obejrzałam! tongue_out
    Z Mieciem obejrzałam, to jest o nim!
    Do momentu o Jess - tam mu powiedziałam, żeby nie wierzył bo to kłamstwo jest tongue_out (ja z tych, co wyłączają się przy rozmowach o rowerze tongue_out).
    No i Miecio jednak zaczął uczyć się dirtu i nawet mu wychodzi. smile
  • cauliflowerpl 16.08.19, 20:43
    No, wiedziałam, że się Mieciowi spodoba wink
  • piataziuta 16.08.19, 20:49
    I zaraz mi uradowany powiedział, że zna jeszcze inne filmiki autorstwa tego kolesia i że może mi pokazać!

    Powiedziałam, że może jutro. tongue_out
  • cauliflowerpl 16.08.19, 21:14
    Wydrukuj to i powieś w sypialni na ścianie big_grin
    twitter.com/andcycexp/status/1074791764106641410
  • boogiecat 16.08.19, 19:04
    cauliflowerpl napisała:

    > A w ogóle to nie obejrzałaś bo filmik trwa 5 minut i 24 sekundy a odpisałaś mi
    > po czterech minutach. O. Od razu "nieeeeee, to nieeeeee, tamto też nieeeee, a w
    > ogóle to tak se chciałam tylko poprzynudzać, wcale nie chcę nic zmieniać".
    >
    > To se siedź, w tej, no, strefie komfortu big_grin do następnego lata.


    Do wiosny bedzie siedziec, nie przekrecaj😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 16.08.19, 16:25
    A no skłonności miewam i czasem mnie w dół ściąga. Potem się odbijam i tak w kółko. Ale to raczej za mało, żeby se przyklepać "depresja".
    Zmęczona jestem po prostu robotą i marudzę. wink

  • boogiecat 16.08.19, 19:09
    Czytam i czekam na cos co jasnie ziutka zaakceptuje z pomyslow forumowych😀 dotad najbardziej mnie urzeklo zaproponowanie ci dzialalnosci politycznej jako sposobu na zerwanie z rutyna

    Moze idz spac? Jutrzejsza impreza ci na pewno poprawi nastroj

    A tak wogole, to fajnie masz, bo przerobisz jesienna depresje w polowiesierpnia, kryzys czterdziestki za pol roku ogarniesz i ci zostanie sam miod zycia😛


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 16.08.19, 19:16
    >Czytam i czekam na cos co jasnie ziutka zaakceptuje z pomyslow forumowych😀

    Najbardziej urzekła mnie propozycja zmiany tapety na kompie i telefonie! big_grin
    Autorka póki co, wygrywa wątek! big_grin

    >dotad najbardziej mnie urzeklo zaproponowanie ci dzialalnosci politycznej jako sposobu na zerwanie z rutyna

    O matko nie widziałam tego! Dopiero wróciłam z roboty. Już szukam!


    >Moze idz spac? Jutrzejsza impreza ci na pewno poprawi nastroj

    Wystarczy, że wyszłam z pracy. Od razu mi lepiej. big_grin

    >A tak wogole, to fajnie masz, bo przerobisz jesienna depresje w polowiesierpnia, kryzys czterdziestki za pol roku >ogarniesz i ci zostanie sam miod zycia😛

    Nie ma co, potrafisz człowiekowi poprawić humor najlepiej na świecie! big_grin

    O, Miecio wraca! <siedzę na balkonie>
    Zaraz mu puszczę film od kalafiorry.

  • ajrisz.ka 16.08.19, 16:01
    Zaplanować weekend np.w Paryżu.
  • anorektycznazdzira 16.08.19, 16:05
    zapisać się sport, ale nie jakiś standard, tylko na taniec, sztukę walki, paralotniarstow itp
    zapisać się na naukę języka
    zrobić z chuopem plan wyjazdów weekendowych i min. raz w miesiącu na weekend jechać w fajne miejsce, najlepiej tanimi liniami w cholerę

    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • piataziuta 16.08.19, 16:27
    w sumie to zaczęłam w tym roku naukę pewnego sportu ekstremalnego, ale mało mam okazji, żeby się go dalej uczyć
  • anorektycznazdzira 16.08.19, 19:26
    uprzeć się musisz, co to znaczy "mało mam okazji"?! wink


    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • piataziuta 16.08.19, 19:42
    no nie mam morza przy dupie
  • z_lasu 16.08.19, 20:28
    Nie ma to jak znaleźć sobie hobby, którego nie jest się w stanie uprawiać 😂
  • piataziuta 16.08.19, 20:47
    każdy orze jak może tongue_out
  • fornita111 16.08.19, 16:14
    Znajdz sobie nalog. Serial, granie w prince of Persja, ukladanie kostki rubika...
  • piataziuta 16.08.19, 16:26
    prince od Persja? suspicious :o
    obczaję wieczorem
  • sumire 16.08.19, 16:25
    Zmieniłam pracę na taką, która wymaga zmiany miejsca pobytu co mniej więcej 6-8 tygodni. Polecam. Człowiek tęskni za rutyną.
  • bywszy 16.08.19, 17:09
    piataziuta napisała:
    > ...
    > Jak byłam młoda obcięłam włosy, a wracając od fryzjera, spontanicznie przekłuła
    > m uszy - wystarczyło. Ale teraz włosów zmieniać nie mam zamiaru, uszy mam przek
    > łute, a żadnych innych części ciała kłuć nie zamierzam.
    > ...

    Tatółaże!!!

    To nie uszy, że kuj kuj dwa razy i szlus, co robić dalej?
    Tatółaże możesz dodawać przez całe lata, a stosując odpowiednią dietę możesz nawet zarządzać powierzchnią podtatółażową, żeby za szybko jej nie zabrakło.
    Norrrmalnie same zalety! cool

    I wreszcie najważniejsze - tatółaże są takie oryginalne...

    big_grin
  • ajrisz.ka 16.08.19, 18:46
    > I wreszcie najważniejsze - tatółaże są takie oryginalne...

    I tu się mylisz! Nie są.
    Ale łazić sobie możesz. Możliwe, że coś przy okazji wyłaziszsmile
  • boogiecat 16.08.19, 19:11
    Ajriszka, bywszy CHYBA zartowal😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bywszy 16.08.19, 21:54
    Ćśśśśś! suspicious
  • ajrisz.ka 16.08.19, 22:39
    Jasne! Żartował. Z pewnością. Wszyscy tacy samiuncertain
  • boogiecat 16.08.19, 19:11
    Bardzo dobry pomysl i jeden klient wiecej do mojego przyszlego salonu

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • asia_i_p 16.08.19, 19:11
    Nature journaling. Późne lato/ jesień to fantastyczny moment, żeby zacząć. Względnie urban sketching, zależy gdzie lubisz chodzić. Na początku trzeba kupić do tego to i owo, a to też przyjemne, na youtube i instagrami pełno inspiracji, a naprawdę po pewnym czasie inaczej zaczynasz patrzeć np. na zachmurzone niebo.
    Językowych purystów proszę o wybaczenie - dziennikowanie w naturze oraz miejskie szkicowanie nijak mnie nie przekonują.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • elle_du_jour 16.08.19, 19:19
    uuuu, bardzo wyrafinowana propozycja... fajne, podoba mi się.
  • piataziuta 16.08.19, 19:47
    Jedno i drugie robiłam przez dużą część życia.
    Nie będzie to żadna zmiana. Raczej powrót do przeszłości.
  • iimpala 16.08.19, 19:56
    podziwiam, ze masz czas na takie rozpierduchy....
    Kiedy ja mialam małe dzieci to nawet czasu nie miałam podrapać się w doopsko. O jakichs "rozważaniach" nawet nie wspominam...
    Ale poza tym czasem (dlugim, jednak) to jakos nie pamiętam "nudnej rutyny"...
    I zawsze mam na uwadze cytat, zasłyszany dawno temu, że "tylko ludzie nudni sie nudza".
  • piataziuta 16.08.19, 20:12
    Wiedziałam, że pojawi się retoryka "gdybyś miała dzieci - nie miałabyś czasu".
    Ta sama retoryka - matek, nie pamiętających życia sprzed udręczania się dla swoich dziubdziusiów - sprawia, że nie mam chęci na dzieci.
  • fornita111 16.08.19, 20:26
    A co kogo obchodzi na co mialas czas przy malych dzieciach? Co to ma wspolnego z tematem watku, litosci!
  • iimpala 16.08.19, 21:26
    >Wiedziałam, że pojawi się retoryka "gdybyś miała dzieci - nie miałabyś czasu"

    nie zrozumiałaś kobitko.
    Nie mam pojecia czy masz dzieci (i goowno mnie to obchodzi, nawiasem) a w poscie akurat nie piszesz o tym.
    ja tylko przedstawiam różne sytuacje - jesli masz dzieci (a jest to forum emama, przypominam!) to raczej nie ma czasu na rozważania typu "nudze się"
    Jeśli nie masz dzieci to jesteś nudą dzidą, bez jakichkolwiek zainteresowań (no...moze poza fejsuniem), w ogole nie wartą jakiejkolwiek uwagi.
    Jak mozna, będąc samodzielną, bez zobowiazań, w związku z facetem, nudzić się? co to, wy nóg nie macie? nie moze dup ruszyć i gdzies pojsc? a nie....bo jestescie nudnymi ludźmi, nieciekawymi, z którymi nie ma o czym gadać a jakiekolwiek zycie towarzyskie jest z góry skazane na smierc.
    Doskonale! pamietam życie "sprzed dzieci". Moze nawet zbyt dobrze. Nie jestem matka Polka i nie mam żadnych! predyspozycji do bycia pomietłem domowym.
    Ale ty masz, jak widac. Zmus faceta do ozenku i zmajstruj mu kilku dziubdziusiow, odżyjesz.
  • piataziuta 17.08.19, 19:49
    Droga iimpalo,
    ledwo otworzyłaś szerzej buzię, a od razu powiało smrodem.
    Może umyj zęby, czy coś.
  • yuka12 17.08.19, 17:37
    No wiesz, ja po rocznych rozważaniach podobnych do twoich strzeliłam sobie bejbika. W kolejnym roku następnego. A że do tego doszła również zmiana kraju zamieszkania, rutyny i spokoju do dzisiaj mi brakuje 😭.
    Tak że ten tego urodzenia dziubdziusia nie zalecam już nikomu. Żeby na wszelki wypadak ktoś nie wdepnął w totalną życiową rozpierduchę 😀.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • piataziuta 17.08.19, 19:39
    >wiesz, ja po rocznych rozważaniach podobnych do >twoich strzeliłam sobie bejbika

    Już mi przeszło, PRZYSIĘGAM!
  • cauliflowerpl 16.08.19, 20:55
    Serio? To niezgodne z linią forum, jakoby przy dzieciach absolutnie nic się nie zmieniało...
    Wiedziałam, że to ściema.
  • wlazkotnaplot 16.08.19, 21:29
    Jeju jak Ty wiele możesz!!!! Od czytania jak długo i kiedy chcesz po fitnessy, baseny, koła gospodyń (o niezły pomysł 🙂), kurs fińskiego albo księgowości kto co woli itp...
    Marzę o wolnym czasie i na dokładkę żebym w tym wolnym czasie miała siły na cokoliwiek. Przeraża mnie wrzesień i powrót do rutyny w tym szkolnej plus dodatkowe zajęcia młodzieży. I znowu obroty podkręcone.... Wypaliły mnie ostatnie dwa lata okrutnie.
  • piataziuta 17.08.19, 19:40
    Yyy?
    Wiele mogę?
    A GDZIE ja pisałam o WOLNYM CZASIE? suspicious

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka