Dodaj do ulubionych

granica pomiędzy zalecaniem a molestowaniem

16.08.19, 14:34

Na luźno smile

Znajoma opowiadała mi ostatnio, jak kilku budowlańców gapiło się na nią jak szła do pracy a jeden krzyknął coś w stylu "hej, śliczna, a może umówimy się na kawę?". Dzień później było to samo. Plus komentarze typu " Jakie oczy" "patrz jaka ładna!"

W jej opinii jest to molestowanie.

W mojej nie, to znaczy jestem skłonna odebrać zachowanie budowlańca jak właśnie zachowanie budowlańca, tj dopóki nie czuje się skrępowana, osaczona, odbieram to jako końskie zaloty niższego poziomu i poza byciem w prymitywny sposób adorowaną - absolutnie mi to nie przeszkadza, szczególnie że siedzi na rusztowaniu, 5 metrów wyżej i nie przeszkadza mi że się chłop gapi na moje nogi i pozachwyca wink jest to wręcz miłe, szczególnie jak we własnej opinii daleko im do ideału. Mam do tego absolutnie luźne podejście.

Jak wy czujecie się kiedy obce osoby ( nie pisze o szefie wink ) - pozwalają sobie na takie uwagi?
Jak czujecie się teraz - a jak czułybyście się 15 lat temu kiedy to zachowanie było uznawane za normalne, a dziś nie do końca?

Odnoszę bowiem wrażenie, ze wszystko zmierza w bardzo niebezpiecznym kierunku, to znaczy takim, w którym nie będzie wolno już nic powiedzieć czy spojrzeć, bo od razu mogą kogoś oskarżyć o molestowanie. Dziadek mi opowiadał, że za jego młodości kiedy chłopcy gwizdali na dziewczynę - ta uśmiechała się i zadziornie zaczesywała włosy. Wszyscy wiedzieli, że mogą jedynie popatrzeć, ale mówił, ze zainteresowani płcią przeciwną miało taki charakter i nie było odbierane negatywnie.

Mówił, że zdarzyło mu się pani w piekarni powiedzieć do pani kasjerki coś w stylu : "jezu jaka Pani jest piękna". Teraz dostałby po pysku albo szedł tłumaczyć się na policję, to znaczy tak wg niego skonstruowany jest obecny świat jak czyta doniesienia z mediów wink mówił oczywiście w przenośni ale rozmowa tyczyła się właśnie tego jak zwykła sympatia czy zainteresowanie i takie typowo męskie odzywki które nie mają złych zamiarów poza komplementem - przeobraziły się w coś co jest odbierane jako napastowanie, przekroczenie granicy, molestowanie.
Dziadka rozumiem, jak ktoś przeżył 90 lat - ma obraz na przełom i zmiany kulturowe. ALe my to znamy na świeżo. I jako kobiety.

Jak do tego podchodzi ematka? Lubicie takie zachowania, komplementy, komentowanie wyglądu ( pozytywne) - czy między wami jest jednak niewidzialny mur, którego nikomu słowem ani spojrzeniem nie pozwalacie przekroczyć?
Edytor zaawansowany
  • kanga_roo 16.08.19, 14:53
    imo jest spora różnica pomiędzy "Jezu jaka Pani piękna", a "hej śliczna, a może umówimy się na kawę" plus komentarze typu " Jakie oczy" "patrz jaka ładna!"
    to pierwsze to komplement, to drugie prostackie nagabywanie. pierwszy raz bym machnęła ręką, kolejnego dnia czułabym się niekomfortowo, czyli wg mnie Twoja znajoma ma trochę racji.
  • bazia8 16.08.19, 14:57
    Nie umiem odbierać komplementów, z wyjątkiem bardzo bliskich relacji. Drażnią mnie, odbieram je jako nieszczere, albo jako element small talk, a więc zupełnie nie zwracam uwagi.
    Pomiędzy tekstami budowlańców a tekstem w piekarni nie widzę różnicy. Niegrzeczne i tyle, bo kobieta jest tutaj tylko przedmiotem.
    Ciekawe, jak poczuje się prezes zarzadu, gdy usłyszy na spotkaniu służbowym Jezu jaki pan przystojny.


    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • z_lasu 16.08.19, 15:11
    > Nie umiem odbierać komplementów, z wyjątkiem bardzo bliskich relacji

    Od kobiet też nie? Bo mnie się bardzo często zdarza komplementować kobiety, zawsze szczerze. Ale często czytam na forum, że może to być źle odbierane (choć w realu tego nie dostrzegam), więc teraz nie wiem, może nie powinnam. Tzn. nie mówię "jaka pani śliczna" big_grin tylko np. "Ma pani bardzo ładną sukienkę" albo "Rewelacja" na widok nowej fryzury.
  • tt-tka 16.08.19, 15:18
    bazia8 napisała:


    > Ciekawe, jak poczuje się prezes zarzadu, gdy usłyszy na spotkaniu służbowym Jez
    > u jaki pan przystojny.

    Kiepsko smile
    Kiedys taki prezes skomplementowal kolezanke w formie przez nia nieakceptowanej - odwrocila sie do innej kolezanki i powiedziala rzucajac na prezesa ukosne spojrzenie (tekst ukradziony, nawet wiem od kogo) "boskie oczy, niezle posladki, nie uwazasz ?" - mina prezesa nie do opisania i nie do zapomnienia big_grin



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • konsta-is-me 16.08.19, 22:53
    Pewnie by sie ucieszył, o ile jest normalny 😂
    W twoim przekonaniu powinien plakac w katku, ze jest "przedmiotem"??
    Przeciez to smieszne 😁😁
  • chatgris01 17.08.19, 07:15
    Przypomniał mi się dawny szef Chmielewskiej big_grin
    (po usłyszeniu uwagi olśnionej jego prezencją w smokingu podwładnej "Jezu, z takim raz i umrzeć!" czuł się zachwycony i połechtany).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • triismegistos 16.08.19, 15:04
    Jako pracująca z ludźmi bardzo cieszę się, że faceci zaczynają się bać flirtować i komplementować i żywię nadzieję, że ten lęk stanie się powszedni.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • bigzaganiacz 16.08.19, 15:30
    To ze cie nie zauwazaja nie znaczy ze sue czegokolwiek boja
  • triismegistos 16.08.19, 15:49
    Nie przejmuj się tak, może ten byczek w fajnej furze jednak cię w końcu zauważy.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • triismegistos 16.08.19, 15:49
    Nie przejmuj się tak, może ten byczek w fajnej furze jednak cię w końcu zauważy.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • tt-tka 16.08.19, 15:11
    Zachowania takie, jak opisalas, to imo zaczepki, a nie komplementowanie. Nie lubie byc zaczepiana.

    Nie, ani teraz, ani 15 lat temu nie uznalabym gwizdania na mnie za przyjemne - "chlopcy gwizdali na dziewczyne (...) i nie bylo to odbierane negatywnie", dzizas, rzeczywiscie nie bylo ? W moim srodowisku podstawowkowym i licealnym niedopuszczalne ! Gwizdac mozna bylo na swojego psa, na kolege, by go wywolac z domu, ale na dziewczyne ???

    Co ty i twoj dziadek uwazacie za "typowo meskie odzywki" ? Bo to moze byc i "jezu, jaka pani piekna" i "ty patrz, ale dupa" i oba teksty maja wyrazic, w intencji mowiacego, zachwyt. No coz, mnie nie zachwycaja takie zachwyty.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • majenkir 16.08.19, 18:52
    tt-tka napisała:
    > Gwizdac mozna bylo na swojego psa, na kolege, by go wywolac z domu,
    > ale na dziewczyne ???



    Ale to byl gwizd podziwu, a nie, zeby zawolac wink


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • double-facepalm 16.08.19, 18:54
    Nie zmienia to faktu, że to szczyt prostactwa.
  • ortolann 17.08.19, 10:10
    Dokładnie tak. W dodatku ten gwizd to tylko w opinii dziadka tak działał na dziewczyny. Uwagi o wyglądzie: czy to pozytywne czy negatywne działają onieśmielająco i są przekroczeniem pewnwj bariery. I też mam szczerą nadzieję, że panowie zaczną myśleć (wystarczy raz, wcale nie muszą dwa razy się zastanawiać) zanim wydadzą z siebie takie mentalne pierdy.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • z_lasu 16.08.19, 15:21
    To nie są komplementy. To są komentarze i zaczepki. Nie życzę sobie publicznego komentowania mojego wyglądu w jakichkolwiek okolicznościach, nie życzę sobie być zaczepianą, burzy to moje poczucie bezpieczeństwa. Tak samo było 15 i nawet 30 lat temu. Wyobraź sobie teraz, że ulicą idzie dobrze ubrany mężczyzna, a takie (głośne) komentarze lecą ze strony grupy dziewczyn. Czy panu powinno być miło? Powinien być zadowolony, że ktoś docenił jego starania o wygląd? Jakoś dziwnie pewna jestem, że pan poczuje się zażenowany i będzie chciał na przyszłość uniknąć takiej sytuacji. A co do dziadka... hmmm... to, że dziadek tak uważa, to nie znaczy, że tak było. Sądzę, że owszem, były dziewczęta, którym takie zainteresowanie schlebiało, ale myślę, że żadna - jak to się wtedy określało - "szanująca się" dziewczyna również wtedy nie życzyła sobie tego rodzaju zaczepek.
  • bigzaganiacz 16.08.19, 15:29
    nił jego starania o wygląd? Jakoś dziwnie pewna jestem, że pan poczuje się zażenowany i będzie chciał na przyszłość uniknąć



    Popracuj nad swoja pewnoscia bo to raczej urojenia
    Pan raczej bedxie mial to gdzies
  • asia_i_p 16.08.19, 15:30
    Ja myślę, że skala jest jednak bogatsza - komplementy - zalecanie - buractwo (niechciane, prostackie zaloty) - molestowanie (niechciane, prostackie zaloty, w których strona, od której pochodzą ma przewagę nad "przedmiotem" komplementów, najczęściej zawodową). Więc mnie budowlaniec na ulicy jest w stanie zniesmaczyć, ale nie zmolestować. Jednak komentarze typu "Jakie oczy" i inne tego typu, rozbierające mnie na kawałki jak cielęcinę u rzeźnika, raczej mi przyjemności nie sprawiają. Za komentarze o urodzie ujęte ogólnie po prostu nie wierzę, że ktoś może się obrazić - obraża się zazwyczaj za niechciany podtekst seksualny takich komentarzy.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • double-facepalm 16.08.19, 18:40
    1000/1000
  • bigzaganiacz 16.08.19, 15:33
    Roznica jest zasadnicza

    Jak sciagaj majty mowi wiesiek budowlaniec to jest molestowanie

    Jak to samo mowi jakis byczek w fajnej furze to jest wtedy meski wie czego chce i jest to podryw
  • triismegistos 16.08.19, 15:45
    Mówisz, że kręcą cię tacy?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • bigzaganiacz 16.08.19, 16:06
    mowisz ze rozumienie tematu watku cie przerasta ?
  • triismegistos 16.08.19, 16:37
    Ojj, nie kryguj się tak głuptasku. Komingułt masz już za sobą, tylko obawiam się, ze na ematce nie zjadziesz odpowiedniego obiektu. Chyba ze riki? Ale on chyba też nie gustuje w incelach.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • maslova 16.08.19, 17:56
    Pewnie Józek byłby chętny. Może nawet pośle zaganiaczowi zdjęcie swojego penisa 😉
  • triismegistos 16.08.19, 18:30
    To zależy, czy zaganiacz jest silnym, umięsnionym prawicowym łobuzem big_grin

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • bigzaganiacz 16.08.19, 22:41
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • maslova 17.08.19, 00:04
    > to wolalbym juzka

    No i proszę, właśnie przyczyniłam się do skojarzenia pary na forum 😀😀😀
  • triismegistos 17.08.19, 07:28
    Jakie to słodkie 😘

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • 1matka-polka 18.08.19, 10:14
    Ale czemu to skasowali, że on "wolałby posuwać w ananasa" kogoś innego, przecież nie ma w tym nic wulgarnego, i tylko w zboczonej głowie mogą się pojawić niecenzuralne skojarzenia związane z takim zlepkiem wyrazów...

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • triismegistos 17.08.19, 07:27
    To do dzieła. A z tą muskulaturą radzę się jednak pospieszyć, żeby nie ubiegł cię jakiś seksowny, przpypakowany ksiądz z bicepsem ze stali.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • tanebo2.0 16.08.19, 22:59
    bigzaganiacz napisał(a):

    > Roznica jest zasadnicza
    Taka?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • majenkir 17.08.19, 00:29
    To jest teledysk, stara reklama bmw czy projekt ucznia liceum?

    I skad pracownik sklepu meblowego mial kase na to wszystko? wink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • tanebo6.0 17.08.19, 18:24
    Wynajal na jeden dzien wiec bylo go stac.
  • 21mada 16.08.19, 15:41
    Bardzo lubię komplementy od mężczyzn. 😊 Faktycznie w dzisiejszych czasach o nie ciężko, przeważnie muszę się zadowolić tylko spojrzeniem, które jednakże też może wiele powiedzieć. 😉
  • pani-nick 16.08.19, 15:46
    Niby powinno to być miłe i niby powinnam odbierać to jako komplement, a jednak gwizdy, cmokanie i teksty, wcale nie wulgarne, ale dotyczące mojego wyglądu mnie zwyczajnie krępują.
  • pani-nick 16.08.19, 15:51
    A co do granicy - werbalne molestowanie to teksty dotyczące typowo seksu ze mną czyli: „ale bym cię....” i nie ma znaczenia, czy pan użyje słowa schrupał, szarpał jak reksio świnkę, czy wyru...
    No i nie werbalne - dotyk, na który nie wyraziłam zgody. Nieważne, czy staruszek w tramwaju zapragnął pomuskac moje włosy, czy jakiś małolat chwyci za tyłek. Oba te zachowania są dla mnie molestowaniem.
  • asfiksja 16.08.19, 16:08
    Zależy od kontekstu. Jeśli wypowiada facet mający nad tobą jakąkolwiek przewagę (szef, silny facet a co gorsza grupa facetów w odludnym miejscu) - to prawdopodobnie jest to molestowanie. Jeśli mówi to robotnik albo Włoch na ulicy Wenecji to jest to zwykła gadka, nawet nie wiem, czy zalecanie, bo oni wcale tak naprawdę nie oczekują, żeby się z nimi umówić.
  • tryggia 16.08.19, 16:43
    Różnica taka, że to się dzieje publicznie, przy świadkach. Co innego szepnąć na ucho, co innego drzeć się na pół ulicy przy rechocie lub tylko gapieniu się reszty. Wtedy to jak gwałt zbiorowy wink

    --
    Hope
  • majenkir 16.08.19, 18:54
    E tam, dla mnie to taki lokalny koloryt wsrod nizszych warstw big_grin.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • tryggia 16.08.19, 19:29
    Co kto lubi...

    --
    Hope
  • 35wcieniu 16.08.19, 19:39
    Lubic nie trzeba ale czuc sie molestowana tez nie ma obowiazku. Molestowaniem w takiej sytuacji jest to co jest dla danej osoby niekomfortowe i tyle. Ja tego typu uwagi olewam, ot, powiedzial to powiedzial, mam to gdzies. Nie czuje sie molestowana, w ogole nic szczegolnego nie odczuwam. Zadna przyjemnosc ale i zaden problem. Ale sa i kobiety, ktorym to bardzo przeszkadza, a sa i takie ktore lubia.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • jehanette 16.08.19, 18:55
    Chamskie krzyki panow budowlańców do obcych kobiet sa conajmniej narzucaniem sie, czyli podpadaja pod molestowanie. Przykro mi ze kogos takie chamstwo cieszy. Natomiast granica jest cienka i plynna i zawsze zalezy od osob zaangazowanych w sytuacje. Znajomy moze rzucic oblesnym komentarzem i urazic, a wsrod budowlancow tez moze trafic sie perełek wink

    --
    Error 404
  • daniela34 16.08.19, 19:04
    Zgadza się z tymi perełkami. Ja od roku mijam budowlańców po drodze do pracy. Jeden z panów spotykany co kilka dni zawsze mówi do mnie: "Dzień dobry, jak miło spojrzeć na kobietę z klasą. Miłego dnia!". Inni natomiast rzucają albo "Ej, kwiatuszku!", "Czerwony Kapturku!" (byłam ubrana na czerwono) albo między sobą "Stary, ku... ja pier... ale laska idzie!". Ten pierwszy jawi się na tle pozostałych jako perełka.
  • bistian 16.08.19, 20:55
    jehanette napisała:

    > Chamskie krzyki panow budowlańców do obcych kobiet sa conajmniej narzucaniem si
    > e, czyli podpadaja pod molestowanie. Przykro mi ze kogos takie chamstwo cieszy.

    Taki budowlaniec, który ma czas na gwizdanie, jest do wywalenia. Nawet, gdyby obok stała Matka Teresa albo spoglądał Szef wszystkich szefów, nie powinien zwracać na to uwagi, tylko zajmować się pracą.
  • tairo 16.08.19, 20:09
    > Odnoszę bowiem wrażenie, ze wszystko zmierza w bardzo niebezpiecznym kierunku, to znaczy takim,
    > w którym nie będzie wolno już nic powiedzieć czy spojrzeć, bo od razu mogą kogoś oskarżyć o molestowanie.

    Ojej, kobiety będą mogły spokojnie chodzić po ulicach w swoich sprawach, a nie być traktowanymi jak samobieżny kawałek mięsa wystawiający się do oceny każdemu facetowi, w którego zasięgu wzroku przebywają dla jego wizualnej przyjemności?

    Faktycznie, bardzo niebezpieczny kierunek.
  • z_lasu 16.08.19, 20:49
    100/100
  • esme83 17.08.19, 13:52
    Najtrafniej.
  • konsta-is-me 17.08.19, 17:43
    A dlaczego tak siebie nienawidzisz, ze uwazasz, ze jestes kawalkiem miesa wystawiajacym sie do oceny kazdemu facetowi w zasiegu wzroku???
    To jest chore, wiesz?
  • triismegistos 17.08.19, 18:57
    No właśnie nie uważa i nie godzi się na to, a twój komentarz jest ohydny.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • konsta-is-me 17.08.19, 23:58
    Skoro sie NIE GODZI i NIE UWAZA, to dlaczego uwaza, ze jest tak traktowana, w dodatku powszechnie?
    Skad taki pomysl, wyjasnisz mi??
    Uwazalam cie za jedna z bardziej rozgarnietych osob na forum, ale w tym watku cos ci odbija.
    Masz jakis osobista traume na ten temat?
    To nie jest zlosliwe, po prostu nie rozumiem.
    Nigdy nie czulam sie "kawalem miecha", a nawet gdyby jakis facet o mnie tak powiedzial, to mialabym to gleboko gdzies.
    Dlaczego, wedlug was to ma byc MOJ (KOBIET) problem??
  • triismegistos 18.08.19, 09:53
    Przepraszam, czy ty jesteś głupia, czy jak?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • tairo 18.08.19, 19:03
    Nie, chore to są twoje fantazje na mój temat. Papa.
  • jak_matrioszka 16.08.19, 21:34
    Zaloty tym sie różnia od molestowania, że maja na celu zbliżenie sie do kobiety, zyskanie jej przychylności, podczas gdy molestowanie jest forma dokuczenia, a meżczyzna nie liczy sie z odczuciami kobiety. Panowie z budowy krzykna "jaka śliczna", a potem z równym uznaniem ale już ciszej dodadza "ru***łbym". Nawet przy nieudolnych zalotach kobieta jest podmiotem a nie przedmiotem, tak jak przy molestowaniu.
  • bistian 17.08.19, 09:06
    jak_matrioszka napisała:

    > Nawet przy nieudolnych zalotach kobieta jest podmiotem a nie przedmiotem, tak jak przy
    > molestowaniu.

    Mężczyźni też są podmiotem w rozmowach między kobietami, kobiety tylko są trochę mniej wulgarne od mężczyzn i dbają zawsze o pozory. U nas przez długie lata były rozmowy o tym, czy ktoś się pobudował i czy ziemniaki obrodziły, nie było flirtu, francuskich obiadków z sympatyczną konwersacją, więc i ten nasz flirt jest na takim poziomie, jak reszta, a może nawet poniżej.
  • kyrelime 16.08.19, 22:32
    Nie lubię takich zaczepek, ale też nie przejmuję się nimi jakoś szczególnie. Imo to dla mnie bardziej właśnie zaczepki i trąci mi prymitywizmem.
  • konsta-is-me 16.08.19, 22:57
    Dopoki nie jest chamskie, nie przeszkadza mi i lubie komplementy.
    Nie wiem co w tym uwlaczajacego.
    Owszem, gdyby ktos startowal z lapami, uparcie pytał o umowienie sie na kawe (po fefnastej odmowie) lub gdyby to byla sytuacja zaleznosci (jakiejkolwiek) - to co innego.
    Tak, uwazam ze zaszlismy w absurdalny zaulek, nazywajac wszystko molestowaniem.
    Fakt, ze czasami granica jest cienka.
  • taki-sobie-nick 17.08.19, 00:44
    Wszyscy wiedzieli, że mogą jedynie popatrzeć

    Może to leżało clou?
  • taki-sobie-nick 17.08.19, 00:44
    tu
  • ajaksiowa 17.08.19, 06:47
    Koleżanka powinna zadzwonić i na Policję i do Straży Miejskiej ale najpierw umyć szczotkę kiblową w zmywarce_coby tak do końca była korekt....

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • lilia.z.doliny 17.08.19, 07:54
    roznica jest banalna - faxet ci siw podoba: podryw
    facet ci sie nie podoba: molestowanie

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • leann32 17.08.19, 08:46
    No tak tez to widze. Z punktu widzenia faceta (bez feministycznej paplaniny) - kiepsko, prawda? No bo skad ma wiedziec? Moj kumpel tak sobie wydeptal zone, zagadywal, podchodzil, ciagle ja meczyl az w koncu sie umowila i tak sie poznali i zalochali. Ale w dzisiejszych czasach to az strach zaczynac.
  • taki-sobie-nick 17.08.19, 22:05
    No tak tez to widze. Z punktu widzenia faceta (bez feministycznej paplaniny) - kiepsko, prawda? No bo skad ma wiedziec?

    Czy zdarzyło się chociaż raz, że budowlaniec w ten sposób znalazł sobie żonę? Nie zdarzyło się.
  • bistian 18.08.19, 19:37
    taki-sobie-nick napisała:

    > No tak tez to widze. Z punktu widzenia faceta (bez feministycznej paplaniny) -
    > kiepsko, prawda? No bo skad ma wiedziec?
    >
    > Czy zdarzyło się chociaż raz, że budowlaniec w ten sposób znalazł sobie żonę?
    > Nie zdarzyło się.

    Mogę się tylko uśmiechnąć do tej naiwności big_grin


  • sumire 17.08.19, 10:56
    lilia.z.doliny napisała:

    > roznica jest banalna - faxet ci siw podoba: podryw
    > facet ci sie nie podoba: molestowanie
    >

    Srsly?...
    Spodziewałabym się po tobie głębszej refleksji, niż powielanie bzdur panów urażonych, że w tych czasach to już nawet gwizdnąć na babę nie można.
  • ck2 17.08.19, 13:59
    Prawda?
  • umi 17.08.19, 17:28
    Różnica jest chyba inna - zależy od stopni nachalnosci i zostawienia pola do manewru drugiej stronie. Jak ktos kulturalnei zaprasza, czy zagaduje, to nawet jesli nie jest sie nim zainteresowana, łatwo odmowic.
    Jak ktos pruje twarz na pół ulicy, albo robi wulgarne aluzje, to wiekszosc kobiet chyba jednak nie zastanawia sie, czy facet jej sie podoba, tylko upewnia sie w myslach czy pamieta jak załozyc dzwignie, albo gdzie ma telefon i czy juz wycigac i dzwonic pod 112. Ewentualnie jeszcze zerka, czy wiecej ludzi na ulicy, zeby ewentualnie krzyczec o pomoc.
  • konsta-is-me 17.08.19, 17:37
    Raczej odwrotnie - ktps kto drze ryj na pol ulicy, raczej nie jest grozny (chyba ze pijany i agresywny).
    Ew. gwalciciel raczej by dzialal po cichu i znienacka.
  • triismegistos 17.08.19, 18:59
    Srlsy? Uważasz takie darcie się na ulicy za dowód na brak zagrożenia?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • konsta-is-me 17.08.19, 23:49
    Dopoki nie krzyczy "zabije cie" - to nie.
    Serio, dlaczego uwazasz okrzyk "ale nogi" za zagrozenie?
    Zakladajac ze ten ktos nie jest pijany itp, jak pisalam.
  • umi 18.08.19, 22:07
    Cos w tym jest. Ale mimo wszystko nie wiadomo, co takiemu prujacemu dziub na pół ulicy strzeli do glowy. Budowlancy to pół biedy - srodowisko specyficzne, wiec obyczaje maja dosc sermiezne, ale w gruncie rzeczy sa w pracy i jednak w tej pracy nic wiecej raczej nie wywiną. Gorzej, jak sie trafi kilku półmozgów nie bedacych w pracy i dracych pyski. Wtedy juz bym sie nie czula tak komfortowo.
  • bywszy 18.08.19, 23:35
    umi napisała:
    > ...
    > Budowlancy to pół biedy - srodowisko specyficzne, wiec
    > obyczaje maja dosc sermiezne, ale w gruncie rzeczy sa w pracy i jednak w tej
    > pracy nic wiecej raczej nie wywiną.
    > ...

    Nawet więcej - niektórzy z nich tak naprawdę są zupełnie inni. Ale tkwią w pętach konwencji, jak większość z nas.

  • dziennik-niecodziennik 17.08.19, 09:29
    Po pierwsze - za samo "jaka pani jest piekna" dzuadek by sie nie musial tlumaczyc.
    Po drugie - nawet te 15 lat temu i wczesniej "uwagi budowlane" przeszkadzaly mi, raz mniej, raz bardziej, ale przeszkadzaly. Nienawidze jak sie za mna gwizdze, jak sie mnie ocenia jak swinie na targu, i tak samo tego nienawidzilam jak bylam mlodsza i ladniejsza niz obecnie.
    Po trzecie - jakby szef mi rzucal takie teksty to czulabym sie JESZCZE gorzej.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • ewiedzma 17.08.19, 09:40
    Cóż, męska seksualność tak często bywa zagrażająca, że naprawdę powinna być trzymana w ryzach. Od wieków rozwiązywalo się to trzymaniem kobiet pod kluczem. Teraz w naszym kręgu kulturowym wymaga się od mężczyzn większej samokontroli. Ostre kryteria pozwalają szybko zidentyfikować osobniki potencjalnie niebezpieczne - bo jak ktoś nie umie nawet powściągnac języka i uważa swoje trzy grosze za bezcenne, to mogą za tym iść też inne niefajne cechy. Poczucie zagrożenia to za wysoka cena za okazyjne polechtanie próżności.
  • konsta-is-me 17.08.19, 17:39
    Jak ja nie znosze takich bredni...
    Kto niby i gdzie trzymal kobiety pod kluczem?
    Oprocz moze szejka z haremem na Bliskim Wschodzie?
  • umi 18.08.19, 22:14
    Meska seksualnosc jest zagrazajaca, bo w naszej kulturze faceci sa odchowani. Jak prosiaki, nie przymierzajac. Od psa w wielu domach wymaga sie wiekszej samokontroli, niz od faceta i ja tego nie pisze ani ironicznie, ani złosliwie. Do agresywnego psa bierze sie behawioryste, wyprowadza w kagancu. Pies musi zrozumiec, ze ludzi sie nie gryzie, ze tego czy tamtego nie wolno, nawet jesli technicznie dało by sie to zrobic (np. wbic zeby w łydkę nielubianego sasiada). Człowiek płci meskiej w naszje kulturze NIC nie musi zrozumiec. Jak zobaczy babę, to ma wszelkie przyzwolenie na wyłączenie mozgu i lecenie, GORZEJ niz pies za suką. Bo agresywny do suki pies ma cos z głową (przepraszam za dosadnosc). A agresywny do kobiety facet jakos przez wszystkich jest tłumaczony uncertain No wiec to nie meska seksualnosc sama w sobie jest problemem. To normy spoleczne usprawiedliwiajace mezczyn w sytuacjach, ktore w zadnym razie nie powinny byc usprawiedliwiane sa takim problemem.
  • ck2 17.08.19, 13:34
    Najlepiej przyjąć zasadę niezaczepiania obcych kobiet i niekomentowania wyglądu koleżanek z pracy lub innych pań w sytuacjach zawodowych. Wtedy rozwiążą się dylematy wszystkich misiów, ktorzy uważają, że oni sa tacy szarmanccy i nie rozumieją, czemu nie zawsze reakcją jest zachwyt i trzepotanie rzęsami.
  • ira_08 17.08.19, 13:59
    >Odnoszę bowiem wrażenie, ze wszystko zmierza w bardzo niebezpiecznym kierunku, to znaczy takim, w którym nie będzie wolno już nic powiedzieć czy spojrzeć, bo od razu mogą kogoś oskarżyć o molestowanie.

    Bardzo niebezpieczny kierunek! Jak my, kobiety, przeżyjemy bez "kąplementów" od obcych facetów? Bez gwizdów, łapania za tyłek i komentarzy dotyczących naszego wyglądu! Że też faceci potrafią bez tego żyć, to ja nie pojmuję.
  • tanebo2.0 18.08.19, 00:00
    Niech zrobi tak


    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka