16.08.19, 15:20
Jako że jestem świeżo po niezapomnianych przeżyciach z SOR-u, w przypływie wku.wa zachciało mi się emigrować. Chcę gdzieś spokojnie, miło i przyjemnie dożyć emerytury, a potem się nią cieszyć. Tu się na to nie zanosi. Więc...
Poradźcie, dokąd emigrować? Pracować mogę wszędzie, byle tylko internet był. Tłumów, wielkich miast i atrakcji nie lubię. Chcę ciszy, spokoju, cudnych widoków i miłych ludzi.
Edytor zaawansowany
  • elle_du_jour 16.08.19, 15:27
    Islandia. choć ostatnio przeżywa najazd hord turystów. ale o odludzie i ciszę i tak chyba ciągle tam łatwo. i ta przyroda!
  • valla-maldoran 16.08.19, 15:35
    Bardzo intensywnie myślę o Islandii, pomimo że nie lubię zimna, ciemności i wiatru. Ale po obejrzeniu jakiegoś programu o Islandii sympatia do tego kraju we mnie rośnie. Nawet pomyślałam o Wyspach Owczych smile
    Dobrze by jednak było, żeby dało się dojechać samochodem, bo my z psicą jesteśmy, a ja jej do klatki i luku bagażowego nie wsadzę.
  • snakelilith 16.08.19, 15:46
    Miłych, nie czepiających się ludzi, bez tłumów, wielkich miast i atrakcji, za to ciszę, cudne widoki i spokój znajdziesz w Skandynawii. Tylko, pytanie, czy twoje zarobki internetowe starczą na wygodne życie (i emeryturę) w tych krajach, bo akurat nie należą one do najtańszych, a i podatki są wysokie. Islandii nie polecam, bo ciągła ciemność w zimie może działać deprymująco. W Szwecji, Norwegii, Danii, da się to jeszcze znieść, a i temperatury masz lepsze.
  • valla-maldoran 16.08.19, 15:55
    No właśnie ta Skandynawia ciągle się gdzieś tam kręci. Zawsze twierdziłam, że nie lubię zimna, ciemności i wiatru i dlatego jakoś mnie w tamtą stronę nie ciągnęło. Ale może czas zmienić nastawienie, bo faktycznie okoliczności przyrody kuszą bardzo. Koszty życia nie mają znaczenia. Finansowo sobie poradzimy.
  • elle_du_jour 16.08.19, 15:59
    no i łatwo się dogadasz po angielsku w całej Skandynawii, bo w innych krajach już niekoniecznie. no chyba, że znasz inne języki obce.
  • snakelilith 16.08.19, 16:15
    Z tym zimnem to ogromne nieporozumienie. Owszem, latem temperatury są nieco niższe, ale to przy zapowiadającej się zmianie klimatu jest tylko zaletą, a i najczęściej są one powyżej 20 stopni. 25 i wyżej, to wcale nie rzadkość. Ciemność masz zimą, ale latem za to więcej cudowngo światła, dla mnie Skandynawia to kraina słońca. A zimą w niektórych regionach podpadających pod Golfstrom jest cieplej niż w Polsce. Spędziłam kiedyś grudzień w duńskiej Jutlandii, wśród zielonej trawy i przy tempertaurach w okolicach 10 stopni, zarówno w dzień jaki i nocą.
  • valla-maldoran 16.08.19, 16:23
    Brzmi nieźle. Ja nie lubię wściekłych mrozów i upałów powyżej 30 stopni. Wszystko pomiędzy jest OK.
  • snakelilith 16.08.19, 16:31
    Do tego właśnie Dania jest idealna. Jeżdżę tam co roku w końcu sierpnia lub we wrześniu. Temperatury są zwykle 18-23, a nocą nie spadają poniżej 16.
  • valla-maldoran 16.08.19, 16:36
    Snake, kusisz. smile
  • snakelilith 16.08.19, 17:00
    Obserwuję rynek nieruchomościami w Danii. wink W okolicy Kopenhagii kupować niewarto, bo tam jest drogo. Naluźniej jest w regionie Midtjylland w miastach takich jak Aarhus nad Bałtykiem. Tam jest przepięknie, mają mały uniwersytet i całą infrasturkturę miejską z uczuciem życia prawei na wsi. I masz blisko nad Morze Północne, które ja osobiście uważam za bardziej interesujące od Bałtyku, z zielonym wydmami i kilometrowymi, samotnymi plażami. Twój pies by to kochał, widziałam bowiem miejskie psiaki, które na widok tych plaży dostawały prawdziwego szału radości. Autentycznie. wink Z ciemnością zimą Duńczycy dają sobie też radę, bo mają w zwyczaju oświetlanie domów i mieszkań wszelkiego rodzaju światełkami, a że nie używają zasłon i żaluzji, to w terenach zabudowanych jest nawet zimą w ciągu dnia stosunkowo jasno. Jedyny minus to wiatr. Niestety, trzeba się przyzwyczaić i zmienić nieco przyzwyczajenia ubraniowe, bo deszcz może przy tym wietrze padać równolegle do podłogi. wink Kostiumki, garsoneczki, pantofelki wyglądają wtedy komicznie, przydaje się za to całoroczna multifunkcjonalna parka z kapucą wink
  • valla-maldoran 16.08.19, 17:07
    Ja też co jakiś czas zaglądam do ogłoszeń nieruchomości i miałabym z czego wybierać.
    Chętnie bym się zalęgła gdzieś na wybrzeżu, bo uwielbiam łażenie brzegiem morza (o dziwo tam wiatr mi nie przeszkadza), a psica na widok piasku dostaje małpiego rozumu smile
    Tutaj mogę się wprowadzić choćby jutro smile www.edc.dk/alle-boliger/svendborg/5700/stenoddenvej-20/?sagsnr=57204865&utm_campaign=boligsiden&utm_source=boligsiden_dk&utm_medium=exitlinks&cid=boligsiden_website
  • snakelilith 16.08.19, 17:27
    Mnie by wystarczyło coś takiego:
    www.edc.dk/alle-boliger/lemvig/7620/knakkervej-57/?sagsnr=71103245
    Tańsze i wiem nawet gdzie to jest i jak tam się żyje.
    Albo ten dom, nawet podziwiałam go w zeszłym roku na żywo i ciągle nikt go nie kupił. Czeka na mnie. big_grin
    www.nybolig.dk/villa/7673/soendergade/220062/06006
  • valla-maldoran 16.08.19, 17:42
    snakelilith napisała:

    > Albo ten dom, nawet podziwiałam go w zeszłym roku na żywo i ciągle nikt go nie
    > kupił. Czeka na mnie. big_grin
    > www.nybolig.dk/villa/7673/soendergade/220062/06006

    Bierz, naprawdę fajny. smile
  • andace 16.08.19, 21:44
    >Mnie by wystarczyło coś takiego:
    www.edc.dk/alle-boliger/lemvig/7620/knakkervej-57/?sagsnr=71103245

    Nie przypuszczałam że domy w Danii mogą być takie tanie! Co prawda w tym przypadku może się okazać że usunięcie eternitu będzie kosztowało więcej niż sam dom, ale niektóre domy na tej stronie są świetne i pięknie położone.
    Siedzę i oglądam domy i mapę Danii, dzięki za inspiracje.
  • erzulie 16.08.19, 17:37
    To może Bornholm? Dla tych, którzy chcą tam mieszkać na stałe domy są za grosze.
  • valla-maldoran 16.08.19, 17:42
    Bornholm piękny, ale przyciąga za dużo turystów.
  • snakelilith 16.08.19, 17:48
    Za grosze to wątpię, nic nie jest w Danii za grosze. Choć biorąc pod uwagę ceny w Kopenhadze Bornholm może być tani dla Duńczyków. Te tańsze domy są zwykle też stare i wymagające remontów, a do tego utrzymanie domu w tym klimacie sporo kosztuje. Widzę, co słone powietrze i wiatr robi ze stosunkowo nowych domków letniskowych, tam trzeba ciągle odnawiać dachy i walczyć z korozją. Ale urokliwe jest tam życie na pewno.
  • erzulie 16.08.19, 18:00
    Byłam parę lat temu. Ktoś, już nie pamietam kto, opowiadał, ze jeżeli ktoś chce się osiedlić na wyspie, to znaczy musi mieszkać tam chyba przez większość roku, to może dostać dom prawie za darmo, bo mają problem z wyludnieniem i pustymi domami. Natomiast, z tego samego powodu, prawie niemożliwe jest dostanie pozwolenia na budowę. Nie wiem jak z remontami i konserwacją.
  • asia.sthm 16.08.19, 17:57
    > Tutaj mogę się wprowadzić choćby jutro smile

    Mozesz sie nawet potargowac - lezy juz dosc dlugo na spfrzedaz. Ludzie sie tak bardzo nie rzucaja, za duzo do strzyzenia big_grin

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • valla-maldoran 16.08.19, 18:09
    Wiem, że może piździć nieludzko, ale za takie widoki i okoliczności przyrody mogę się do wiatru przyzwyczaić.
    www.estate.dk/villa/5932/halevejen/270154/1622606?utm_source=boligsiden_dk&utm_campaign=boligsiden&utm_medium=exitlinks
  • snakelilith 16.08.19, 18:14
    A wie ktoś, jak to jest z podatkiem? Bo ceny tych domów mogą być znośne i nawet do potargowania, ale to chyba nie wszystkie koszty zakupu?
  • valla-maldoran 16.08.19, 18:43
    domwdanii.dk/rynek-nieruchomosci/110-podatek-od-nieruchomosci-w-danii-ejendomsvaerdiskat-i-ejendomsskat.html

    Czytałam też, że jest bardzo wysoki podatek od samochodu liczony od jego wartości, dlatego Duńczycy jeżdżą starymi gratami. smile
  • snakelilith 16.08.19, 19:02
    Z tym samochodami bardzo się poprawiło. Jeszcze 15 lat temu fotografowaliśmy po kryjomu takie graty przed domami, bo to była totalna egzotyka, ale w ostatnich latach jeżdżą już normalnymi, choć nienachalnymi pod względem ceny samochodami. I jeżdżą przez to szybiej, ważą się nawet wyprzedzać, choć ruch na duńskich drogach jest zasadniczo bardzo odprężony. Mają też zamiłowanie do old timerów, pełno ich tam po ulicach jeździ, co od razu przenosi cię w świat Bandy Olsena. wink No i jachty mają fajne, samochód nieważny, łódka musi być wypasiona. I jeszcze Bang & Olufsen w prawie każdym domu.
  • valla-maldoran 16.08.19, 19:09
    snakelilith napisała:

    > Z tym samochodami bardzo się poprawiło. Jeszcze 15 lat temu fotografowaliśmy po
    > kryjomu takie graty przed domami, bo to była totalna egzotyka, ale w ostatnich
    > latach jeżdżą już normalnymi, choć nienachalnymi pod względem ceny samochodami
    > . I jeżdżą przez to szybiej, ważą się nawet wyprzedzać, choć ruch na duńskich d
    > rogach jest zasadniczo bardzo odprężony. Mają też zamiłowanie do old timerów, p
    > ełno ich tam po ulicach jeździ, co od razu przenosi cię w świat Bandy Olsena. ;
    > -) No i jachty mają fajne, samochód nieważny, łódka musi być wypasiona. I jeszc
    > ze Bang & Olufsen w prawie każdym domu.

    Coraz bardziej kusząca ta Dania. smile
  • snakelilith 16.08.19, 19:33
    Od razu uprzedzam, że jestem fanką Jutlandii i ten półwysep mam w małym paluszku, za resztę Danii nie odpowiadam. A jak oglądałaś "Olsen-banden i Jylland", to wiesz, że nawet Duńczycy traktują Jutlandię jak trochę obcy kraj. Z drugiej strony właśnie Jutlandia jest moim zdaniem najciekawsza, bo posiada Skagen, gdzie spotykają się dwa morza, Rømø z najszerszą piaaszczystą plażą Europy, ogromne wrzosowiska w parku narodowym Thy, resztki wcześniejszej puszczy Lille Vildmose, miliardy ptaków wędrownych odpoczywających wiosną i jesienią w Limfjordzie, dziki Vesterhavet i spokojny Bałtyk. W Jutlandii jest też najstarsze duńskie miasto Ribe z muzeum Wikingów i nowoczesna fabryka Bang & Olufsen w Struer. I nawet Legoland jest w Jutlandii. wink
  • valla-maldoran 16.08.19, 19:39
    Patrzyłam bardziej na Fionię i Zelandię, bo wydawało mi się, że tam cieplej będzie, a na Jutlandii to od morza Północnego zimno. tongue_out
    Ale jak tak zachwalasz, to i Jutlandią się zainteresuję. smile
    Sympatię do Danii czuję głównie przez Gang Olsena i Wszystko czerwone Chmielewskiej. smile
  • snakelilith 16.08.19, 20:00
    Nie do końca. Od zachodu masz Golfstrom i ten przynosi cieplejsze temperatury, przynajmniej jeżeli chodzi o średnią oraz o temperaturę wody. Oczywiście latem może być nad Bałtykiem pół stopnia więcej, jeżeli mamy akurat silny kontynentalny wyż i upały w Rosji, ale śnieg zobaczysz też raczej właśnie nad Bałtykiem. Generalnie wiatr wieje i tak najczęściej z zachodu i południowego zachodu, dlatego Dania ma taki łagodny klimat, a jak wieje z północy i wschodu to oznacza to często polarny chłód.
  • lucerka 16.08.19, 16:56
    Też tak twierdziłam, zmienilo mi sie po Spitsbergenie. Zakochałam się w Skandynawii, tym zimnie i surowym klimacie.

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • valla-maldoran 16.08.19, 17:01
    lucerka napisała:

    > Też tak twierdziłam, zmienilo mi sie po Spitsbergenie. Zakochałam się w Skandyn
    > awii, tym zimnie i surowym klimacie.
    >
    No właśnie wbrew wszystkiemu mnie tam ciągnie. smile
  • chicarica 16.08.19, 17:15
    Zimno, ciemność i wiatr są przez pół roku.
    Przez drugie pół jest więcej światła i słońca niż gdziekolwiek indziej, a jednocześnie nie jest tak gorąco, żeby nie chciało się człowiekowi nic.
    Natomiast żyć się da, o ile zarabia się też w Skandynawii ORAZ ze wszystkich korzystnych rozwiązań można korzystać, będąc tu zameldowanym na stałe, inaczej będzie trudno.
    Są regiony, gdzie jest stosunkowo deszczowo. Bywa zimą cieplej niż w Polsce. Do tego latem temperaturę odczuwa się inaczej. Dla mnie w Polsce komfort termiczny to 20-25 stopni, tu 15-20.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • valla-maldoran 16.08.19, 17:17
    O taką temperaturę mi właśnie chodzi. smile
  • snakelilith 16.08.19, 18:12
    chicarica napisała:

    Dla mnie w Polsce komfort termiczn
    > y to 20-25 stopni, tu 15-20.
    >

    Mam tak samo. Przy 18 stopniach mogę się kąpać w morzu. To chyba związna jest z wyższą wilgotnością powietrza i mniejszymi różnicami pomiędzy temperaturami dnia i nocy. Ale jak napisałaś, zależy to od regionu.
  • heca7 17.08.19, 09:38
    My wczoraj nocowalismy w domu należącym do Polaka. Na fiordach w okolicy Geiranger. Wyjechał 4lata temu z żoną. Dom kupił niedrogo bo tam też jest problem z wyludniajacymi się wioskami. I sprzedano mu to w mocno promocyjnej cenie po to by nie popadł w ruinę.
    Na Drodze Trolli spotkaliśmy też małżeństwo z Warszawy. Przyjechali w odwiedziny do znajomych, którzy przeprowadzili się w te okolice 10 lat temu (on lekarz).
    Tu niby jest zimno ale wczoraj na spacerze niedaleko kwatery doznalismy lekkiego szoku. Przy takiej mało używanej hytcie rosła sobie wielka, zdrowa...araukaria chilijska 😳

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • bywszy 17.08.19, 22:36
    heca7 napisała:

    > My wczoraj nocowalismy w domu należącym do Polaka. Na fiordach w okolicy Geira
    > nger. Wyjechał 4lata temu z żoną. Dom kupił niedrogo bo tam też jest problem
    > z wyludniajacymi się wioskami. I sprzedano mu to w mocno promocyjnej cenie po
    > to by nie popadł w ruinę.
    > Na Drodze Trolli spotkaliśmy też małżeństwo z Warszawy. Przyjechali w odwiedzi
    > ny do znajomych, którzy przeprowadzili się w te okolice 10 lat temu (on lekarz
    > ).
    > Tu niby jest zimno ale wczoraj na spacerze niedaleko kwatery doznalismy lekkieg
    > o szoku. Przy takiej mało używanej hytcie rosła sobie wielka, zdrowa...araukari
    > a chilijska 😳

    Klimat oceaniczny. Zima - wiatr, deszcz, +11°C; lato - wiatr, deszcz, +18°C.

    A druga sprawa to południkowa rozciągłość kraju - jak patrzy się na Norwegię "z dołu" mapy, to wydaje się, że to po prostu północ i wszędzie tam śniegi i lody, tymczasem z północnego do południowego końca Norwegii jest dalej niż z południowego końca Norwegii na Lazurowe Wybrzeże.
  • asia.sthm 16.08.19, 16:01
    Tak, ciemnosci egipskie na polnocy to najlepsza droga do depresji aklimatyzacja twa dlugo.
    Ja w Sztokholmie tak bardzo nie odczulam ale wyzej moze byc ciezko dla nowych.
    Zreszta nawet z Islandii mozna w zimie szybko poleciec gdzies na sloneczko. Teraz swiat jest maly - szczegolnie gdy sie dobrze zarabia.
    A podatki sa wszedzie chyba jednakowo upierdliwe w stosunku do zarobkow. Tu warto jest je placic bo daja poczucie zabezpieczenia w razie czego.

    --
    Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
  • valla-maldoran 16.08.19, 16:25
    Asia, nie mam nic przeciwko podatkom, jeśli faktycznie dostaję coś w zamian. W PL nie dostaję nic. sad
    Ciemności jakoś chyba da się przeżyć. Jak mówisz, można wyskoczyć gdzieś na więcej słońca.
  • asia.sthm 16.08.19, 16:44
    I masz jeszcze jeden wielki plus: jesli nie upierasz sie na zycie w wielkim miescie to masz szanse zamieszkac tanio i wygodnie. Im wiekszy pipidowek tym ceny bardziej ludzkie, a ladnie jest wszedzie - szczegolnie jesli masz widok na wode, lasy, skaly.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • valla-maldoran 16.08.19, 16:46
    Widok na wodę to jest to, co tygryski lubią najbardziej smile
  • chicarica 16.08.19, 17:21
    Ciemności zimą, szczerze mówiąc, mnie dają w kość. Na początku trochę się dziwiłam, dlaczego lokalsi rozkładają się latem na każdym dostępnym kamieniu i kawałku trawy jak żaby, teraz już wiem: ładują baterie, pieką się i produkują zapas witaminy D.
    Można (i trzeba) zapobiegać: chodzić na spacery mimo niepogody, robić sobie wakacje zimowe w jakimś słonecznym miejscu, suplementować wit. D.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 16.08.19, 18:21
    E tam, kupujesz zimą butlę tranu (widziałam w grudniu w Aldi) i szafa gra. big_grin A co do lata, to w tym roku było pieruńsko trudno o domek letniskowy w Danii. Wcześniej nawet jakiś fajny last minute można było zdobyć, w sierpniu domek na wrzesień, w tym roku wiosną domki były już zarezerwowane na 2020. Coraz więcej Duńczyków zostaje w kraju, bo lato zrobiło się wystarczająco cepłe, a plaże ładniejsze niż te w Hiszpanii, czy Grecji.
  • chicarica 16.08.19, 19:13
    W Szwecji był, pomimo wyśmiania mnie przez forumki przed sezonem letnim, widoczny trend na flygskam i wakacje w domku letniskowym.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 16.08.19, 19:38
    To chyba ogólny skandynawski trend. I ja się nie dziwię, bo kto normalny o jasnej skandynawskiej skórze chciałaby się smażyć w temperaturach ponad 40 stopni w Hiszpanii?
  • ida_listopadowa 16.08.19, 20:54
    WSZYSCY. od dekad trwa dziwna moda na spieczenie sie na skwarek. Jest okropny nacisk na bycie opalonym na czarno. Do niedawna w Norwegii i Szwecji funkcjonowaly solaria samoobslugowe 24h/7, zawsze otwarte.
    Najwiecej raka skory po Australii jest wlasnie w Skandynawii
  • chicarica 16.08.19, 21:14
    Wlaśnie wszyscy. Oraz po przylocie robią sobie jeszcze spraytan. Cały Sztokholm teraz taki spalony chodzi i osprejowany. I to nie jakieś karyny.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 16.08.19, 21:41
    OJP. big_grin Tego nie wiedziałam.
  • blondzidelko 16.08.19, 22:11
    A z jakiego miasta jesteś w Polsce?
    Weź pod uwagę, ze Dania to bardzo mały kraj i Większość Jutlandii to jednak małe pipidowki. Dorzuć do tego raczej zamknięte spoleczenstwo i jeśli jesteś nie przyzwyczajona do samotności/anonimowości to może być ciężko.
    I jeśli się kiedyś zdecydujesz to przeprowadzaj się na wiosnę/lato.....
    z Jutlandii taniej się dostać do reszty Europy samochodemsmile my płacimy albo za mosty (Fyn, Szwecja) albo prom do Niemiec.

  • tiszantul 16.08.19, 22:26
    Za to na SORze w duńskiej pipidowce przyjmują bez czekania. Przecież do emigracji autorkę wątku zainspirowało czekanie na SORze
  • snakelilith 16.08.19, 22:34
    Akurat służba zdrowia w Danii działa bardzo sprawnie. Nawet w pipidówkach, bo te pipidówki wyglądają jednak ciut inaczej, są to zwykle prężnie działające małe społeczności z nowoczesnymi szkołami, przedszkolami, szpitalami i innym socjalnymi placówkami. Widać, że te podatki tam na coś konkretnego idą.
  • chicarica 16.08.19, 23:15
    Przerabiałam SOR w 3 krajach skandynawskich, w tym w Danii, oraz w tym w Szwecji nie tylko ze sobą samą, ale z kilkoma różnymi osobami o zupełnie różnych dolegliwościach. Przerabiałam też SOR w Polsce w czasach, gdy było jeszcze ciut lepiej. Nie ma w ogóle porównania.
    Oczywiście triage działa wszędzie i jeśli ktoś przychodzi na SOR z przeziębieniem czy bólem pleców, to będzie czekał. Jeśli natomiast przychodzi z czymś naprawdę ostrym i poważnym, typu ostry ból brzucha (to przerabiałam w Szwecji na sobie i uwaga, lekarz był z Syrii) to jest brany w obroty bardzo szybko i na poważnie. W tym na przykład, z czym w Polsce się nie spotkałam, od razu robiony jest rezonans i nie ma że koszty. Wjeżdżasz na badanie bez dyskusji. Legendarne odsyłanie z paracetamolem też nie ma miejsca, jest ścieżka diagnostyczna i po takiej wizycie na SORze dostaje się potem jeszcze zaproszenie na pogłębione badanie i dalsze wizyty lekarskie, jeśli jest to potrzebne. Też przerabiałam. W dodatku są przepisy na to, w jakim czasie pacjent musi zostać przebadany, nie ma że na diagnostykę np. jelit będę czekać rok. Tak to mniej więcej wygląda w praktyce. Przy czym jakieś bzdety typu wypisywanie leków na tarczycę czy rozmowa z lekarzem po badaniu, które nie wykazało nieprawidłowości, może się odbyć online albo przez telefon.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • valla-maldoran 17.08.19, 08:32
    Nie, Tisz, jak napisałam, wizyta na SOR była tą kropelką, która przelała czarę. Marzę o czymś takim, co opisuje Snake, pipidówka, z dala od ludzi, cisza i spokój. Na SORze byłam pierwszy raz i mam nadzieję, że ostatni w życiu. smile A zmiany szukam dla całokształu.
  • snakelilith 16.08.19, 22:28
    Jeżeli to do mnie, to ja nie mieszkam w Polsce, a Jutlandię cenią właśnie za to, że to pipidówki. Samotność/anomnimość działa jak balsam na moją duszę, dlatego jeździmy do tego regionu od 15 lat. W niektórych "większych" miastach Jutlandii byłam tylko przelotem, bo nawet specjalnie nie kusi mnie miejski gwar, czy to, co Duńczycy za gwar uważają, bo ja mieszkam w Zagłębiu Ruhry i tu mieszka jakieś 5 milionów ludzi na kupie. Męczące. W tym roku nie będziemy całkiem w przyrodzie i będziemy mieli sąsiadów Duńczyków, liczę jednak na to, że nikim nie będą musiała się kontaktować. Choć poznałam tam też fajnych ludzi, jak się nie naciska, to oni są bardzo sympatyczni i pomocni.
  • blondzidelko 16.08.19, 23:14
    Ależ oczywiście smile mówiąc pipidowka nie miałam na myśli niczego negatywnego. Ot mała miejscowość w małym kraju.
    5 mln to ma cały kraj wiec mi bardziej chodzi o perspektywę. Mieszkam w stolicy ale to nadal małe miasto w porównaniu do innych stolic europejskich smile
    Na SORze będzie autorka pewnie krócej czekać ale z dojazdem tam wyjdzie na to samo. Uogólniając oczywiście.
    Jednak nie zgodzę się co do lokalnej służby zdrowia, gdyz czytam i słyszę ze jest ogromny problem ze znalezieniem lekarzy rodzinnych we wspomnianych rejonach, gdy obecni odchodzą na emeryturę.
  • snakelilith 16.08.19, 23:39
    blondzidelko napisała:

    > Jednak nie zgodzę się co do lokalnej służby zdrowia, gdyz czytam i słyszę ze je
    > st ogromny problem ze znalezieniem lekarzy rodzinnych we wspomnianych rejonach,
    > gdy obecni odchodzą na emeryturę.

    To generalnie problem prowincji, u mnie w Niemczech nie jest inaczej. I również zdaję sobie sprawę, że nawet dojazd karetki w takim regionie, to zupełnie inny kaliber, u mnie w mieście kartetka pojawia się po 5 minutach, a jak w jednym szpitalu nie mają o 5 rano odpowiedniego chirurga specjalisty, to przewiozą cię na sygnale do drugiego. Wszystko przerabiane. Dlatego zostaje mi ambiwalencja, bo wieś jest fajna, ale ma także wady, w każdym kraju. Ale w miastach takich jak np. drugie co do wielkości w Danii Aarhus, gdzie żyje jakieś 300tys. mieszkańców, albo Aalborg z trochę ponad 100tys. to już ciut inaczej. A surowa, protestancka architektura duńskich miast bardzo mi się do tego podoba, więc gdybym poważnie myślała o emigracji do Danii to trzymałabym się jednak tych ciut większych miast, co dla mnie i tak byłoby znaczącym odgęszczeniem sytuacji. Urlop wolę jednak spędzić na plaży na zachodnim wybrzeżu, gdzie raz zdarzyły mi się jednak stany lękowe w nocy, bo wzdłuż i wszerz nie było żadnego człowieka w domkach, noc była ciemna jak u diabła w doopie, tylko huk morza i jakieś zwierzaki biegały nam pod oknem, zupełnie odjechana sytuacja, która instynktownie wywołuje lekki niepokój. big_grin
  • asia.sthm 16.08.19, 15:33
    Emigracja brzmi jakos tak nieodwracalnie, przesiedlenie lepsze.
    Najprosciej chyba tam gdzie masz juz kogos zaprzyjaznionego lub znajomego i ten ktos da ci troche oparcia, dobrych rad na poczatek.


    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • valla-maldoran 16.08.19, 15:36
    asia.sthm napisała:

    > Emigracja brzmi jakos tak nieodwracalnie, przesiedlenie lepsze.
    > Najprosciej chyba tam gdzie masz juz kogos zaprzyjaznionego lub znajomego i ten
    > ktos da ci troche oparcia, dobrych rad na poczatek.
    >
    >
    Zgadzam się, ale akurat najwięcej przyjaciół mam w USA, gdzie mnie absolutnie nie ciągnie.
  • bigzaganiacz 16.08.19, 15:35
    madagaskar
  • valla-maldoran 16.08.19, 15:36
    bigzaganiacz napisał(a):

    > madagaskar

    No, w sumie why not? smile
  • olena.s 16.08.19, 15:38
    Podejrzewam, że internet słaby.
    Jeżeli zarabiasz dość duzo, to może skandynawia?
  • valla-maldoran 16.08.19, 15:41
    olena.s napisała:

    > Podejrzewam, że internet słaby.
    > Jeżeli zarabiasz dość duzo, to może skandynawia?

    Chodzi mi po głowie. W zeszłoroczne upały chciałam się pakować i jechać do Finlandii, ale tam też było gorąco, nawet na północy uncertain

  • snakelilith 16.08.19, 15:53
    Zachodnie wybrzeże Norwegii, południowe Szwecji, czy przedmuchana Dania i masz zarówno latem przyjemne temperatury jak i zimy stosunkowo łagodne, cieplejsze i zieleńsze niż w Polsce.
  • valla-maldoran 16.08.19, 15:56
    Myślałam o Danii. Podoba mi się tam i nawet parę miejsc już sobie upatrzyłam. smile
  • asia.sthm 16.08.19, 16:07
    Z Danii masz bliziutko do domu big_grin
    No i w Skandynawii dogadasz sie po angielsku doslownie wszedzie i z kazdym, to jest taki luksus ze mowie ci, warto to wpisac na liste duzych plusow.
    A znajac inne jezyki szwedzki nie sprawi wiekszych trudnosci. Za dunski nie odpowiadam,bo tego nie da sie wymowic bez bolu w krtani.... a finski jest jak chinski, ale wymowa prosta big_grin

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • cauliflowerpl 16.08.19, 16:15
    Podobno w duńskim pomaga jak się pyzę ziemniaczaną wsadzi do ust big_grin
  • snakelilith 16.08.19, 16:27
    Chyba do krtani, tylko w ten sposób nie da się oddychać. wink Na Półwysepie Jutlandzkim jest masa pustych domów na sprzedaż, bo starsi ludzie wymierają, a młodzi przenoszą się do Kopenhagii, albo innych nieco większych od wsi miast, jak Aarhus, Fredericia, Kolding, czy Aalborg. Fantastycznych tradycjnych domków z ogródkami w przepieknym regionie. Zdaje się jednak tylko, że zakup nieruchomości przez obcokrajowców nie jest taki łatwy, ale i tak mam już upatrzone obiekty na całym zachodnim wybrzeżu. wink Wszędzie tam mają dobry internet. W Jutlandii cała masa ludzie mówi też po niemiecku.
  • chicarica 16.08.19, 17:24
    Dla mnie minusem w Danii jest bardzo problematyczny obecnie proces uzyskiwania obywatelstwa. Członkini dalszej rodziny przerabia to właśnie w praktyce i śmiejemy się do rozpuku.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 16.08.19, 17:41
    Tym wszystkim jeszcze się nie zajmowałam, bo żyć chętnie bym tam żyła, ale nie bardzo wiem co tam miałabym robić, gdzie pracować, tym bardziej, że nie znam języka. W mojej pracy angielski nie wystarczy. A jak będą rencistką, to nie wiem, czy starczy mi forsy na życie tam, ale przeprowadzę się wtedy do Flensburga i też będę miała bilisko do moich lukrecjowych lodów. wink
  • chicarica 16.08.19, 21:22
    No to Ci opowiem. Kobieta, lat 35, średni manager w znanej międzynarodowej korpo, cały czas zarobki powyżej średniej, mieszka w Danii od lat ponad 10, ani jednego dnia na bezrobociu, żadnych zasiłków, oczywiście takie drobiazgi jak niekaralność i podatki itp. wszystkie w stuprocentowym porządku. Do tego zdała absolutnie śpiewająco egzamin z duńskiego i kultury wymagany do obywatelstwa. Najpierw dostaje pismo o brzmieniu "w związku z twoim wnioskiem o obywatelstwo, poprosiliśmy Cię o dosłanie papierka X do daty Y. Dosłałaś papierek X do daty Y, w związku z czym twój wniosek zostaje odrzucony." Yeppp. Po pęknięciu ze śmiechu i zszyciu się pisze odwołanie, odwołanie zostaje uznane i proces toczy się dalej, niestety w międzyczasie bo sprawa się przedłużyła, następuje zmiana rządu. Po zmianie rządów okazuje się, że egzamin z języka i kultury zdany dotychczas jest niewystarczający, trzeba zdać nowy egzamin. To oczywiście przedłuża sprawę. Na razie trwa to już 3 lata (a składać wniosek można po 9) i końca nie widać. Coś czuję że w międzyczasie ja zdążę dostać tu obywatelstwo zanim ona tam dostanie wink
    W Skandynawii angielski niby wystarcza, ale tak naprawdę w pracy i w życiu codziennym najlepiej znać lokalny język. Inna rozmowa jest.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 16.08.19, 22:05
    Akurat to ostatnie jest mi znane. Na niemieckojęzycznych stronach dla chętnych na zamieszkanie w Danii zawsze uprzedzają, że do pracy w Danii konieczny jest jednak duński. Jestem pewna, że gdyby mi zależało to bym się nauczyła, ale do końca nie jestem zdecydowana, jedną emigrację mam już zresztą za sobą. No i ja nie jestem sama, mój mąż te musiałby znaleźć tam coś pasującego. Być może za 10 lat kupimy sobie tylko dom letniskowy, po 25 latach regularnych turystycznych wizyt w Danii obcokrajowcy dostają zwykle pozwolenie na taki zakup, wtedy ma się alternatywę i można spędzić tam całe lato. No chyba, żeby spadło mi z nieba jakieś nieoczekiwane bogactwo i od zaraz nie musiałabym już więcej pracować, wtedy mieszkanie na prownicji w Danii na stałe mogłoby być interesujące. Z drugiej strony, jak ma się kupę forsy i to na wybrzeżu w Niemczech można przyjemnie żyć.
  • valla-maldoran 16.08.19, 16:28
    cauliflowerpl napisała:

    > Podobno w duńskim pomaga jak się pyzę ziemniaczaną wsadzi do ust big_grin

    big_grin
    Odpowiednia dawka wysokoprocentowego dobrego trunku zawsze pomaga się dogadać. smile
  • asia.sthm 16.08.19, 16:52
    > Odpowiednia dawka wysokoprocentowego dobrego trunku zawsze pomaga się dogadać.

    Dunski jest wyjatkiem - dopiero po pijaku czlowiek ma odwage sie przyznac, ze malo do tej pory zrozumial: English, please!
    Nawet dunskie dzieci mowia swoim rodzicom: English, please!

    (to ostatnie to akurat zart ze stand up comedy, ale ludzie sie nie smieja - wierza)

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • cauliflowerpl 16.08.19, 16:53
    Hahahaahahahaha big_grin
  • erzulie 16.08.19, 16:58
    Przypomniałyście 😂
    youtu.be/s-mOy8VUEBk
  • valla-maldoran 16.08.19, 17:16
    erzulie napisała:

    > Przypomniałyście 😂
    > youtu.be/s-mOy8VUEBk

    Umarłam, płaczę, wyję i oplułam klawiaturę big_grin
  • chicarica 16.08.19, 17:24
    Kamelååååsåååå! Uwielbiam <3

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 16.08.19, 18:07
    Płakałam ze śmiechu aż do momentu, gdy facet zaczął płacić duńskimi banknotami, bo zrobiło się strasznie realnie. big_grin TO JA! Za każdym razem gdy płacę gdzieś w Danii, na przykład kupując rybę z kutra, to wygląda to tak samo. big_grin
  • snakelilith 16.08.19, 17:10
    asia.sthm napisała:

    > Nawet dunskie dzieci mowia swoim rodzicom: English, please!
    >
    > (to ostatnie to akurat zart ze stand up comedy, ale ludzie sie nie smieja - wie
    > rza)

    Jestem gotowa uwierzyć, bo niby uczę się trochę duńskiego (co roku na nowo), w końcu jeżdżę tam od już od 15 lat, ale kasjerek w supermarketach w Jutlandii podających mi cenę do zapłacenia za Chiny ludowe nie rozumiem. Nie tylko nie rozumiem, ale nawet nie wyłapuję poszczególnych słów. W ogóle nie rozpoznaję, że to indo-europejski język. Gdyby ktoś powiedział, że to szczególna forma Tamil, to bym też uwierzyła. wink Pokrewieństwo do szwedzkiego, norweskiego, czy nawet niemieckiego widzę tylko w piśmie.
  • valla-maldoran 16.08.19, 17:19
    No ja też jak czytam, to coś tam wydedukuję, ale jak słyszę, to kurde... nie wiem nawet jak określić swoją konsternację faktem, że ni .uja nie jestem w stanie skumać.
  • chicarica 16.08.19, 17:26
    Powiem Ci tak: jak się ogląda duński program czy film ze szwedzkimi napisami, to idzie skojarzyć które jest odpowiednikiem czego. Sam duński - porażka, wymówić tego nie da rady, zrozumieć też nie. Na piśmie natomiast bez problemu, jeśli się zna szwedzki.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 16.08.19, 17:34
    Ja nawet czytam po duńsku. wink Znaczy teksty typu "Dat lumske Vesterhavet" w broszurach dla turystów, ale Duńczyków mówiących po duńsku nadal nie rozumiem. big_grin
  • chicarica 16.08.19, 19:15
    Nawet Duńczycy nie rozumieją mówiących Duńczyków wink

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 16.08.19, 19:48
    No właśnie teraz już wiem. Widziałam ten zalinkowany wyżej filmik. big_grin Osobiście miałam też komediowe przeżycie w Kvickly w Hjørring, gdzie mój teściu, który odwiedził nas w naszym domku, chciał kupić niesolone masło, bo się uparł, że solonego jeść nie będzie. I zagadał jakiego młodego sprzedawcę, który za ząb nie rozumiał o co mojemu teściowi chodzi, ani po niemiecku, ani po angielsku, ani nawet jak ten użył słowa smør. Skończyło się na tym, że teściu jadł solone masło. big_grin
  • chicarica 16.08.19, 21:24
    Jest całkiem niewykluczone, że niesolonego po prostu nie było. U mnie nie we wszystkich sklepach jest. Ale solone jest ok, nawet do kanapki z gruchą wink

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 16.08.19, 22:13
    No faktycznie nie było, sprawdziłam w sklepowej lodówce wszystko. Bo i po co? To masło jest tylko delikatnie slone, ja tam lubię i do dżemu. Ale nie znasz mojego teścia. Jak się uprze, to trzeba uciekać, bo idzie jak walec. Duńczycy go zagięli. big_grin Po 4 dniach mój teściu i tak się spakował, bo było mu za zimno, on mieszka na południu Niemiec, lubi przyjemne ciepełko ala Kanary i nie rozumie naszej fascynacji dla Skandynawii. wink
  • valla-maldoran 16.08.19, 17:10
    asia.sthm napisała:

    > > Odpowiednia dawka wysokoprocentowego dobrego trunku zawsze pomaga się dog
    > adać.
    >
    > Dunski jest wyjatkiem - dopiero po pijaku czlowiek ma odwage sie przyznac, ze m
    > alo do tej pory zrozumial: English, please!
    > Nawet dunskie dzieci mowia swoim rodzicom: English, please!
    >
    > (to ostatnie to akurat zart ze stand up comedy, ale ludzie sie nie smieja - wie
    > rza)
    >
    Swojego czasu z wielkim nabożeństwem i dziką radością oglądałam Gang Olsena – zdecydowanie moja ulubiona komedia. smile Ale jakoś nie zwracałam uwagi na język. Niedawno postanowiłam trochę go posłuchać i odpadłam, poddałam się, opadło mi wszystko. Chińczyka prędzej zrozumiem i powtórzę, niż to duńskie chrząkanie. smile Ale że lubię wyzwania językowe, to może bym dla rozrywki spróbowała się nauczyć tej niezwykłej mowy. big_grin
  • valla-maldoran 16.08.19, 16:27
    asia.sthm napisała:

    > Z Danii masz bliziutko do domu big_grin
    > No i w Skandynawii dogadasz sie po angielsku doslownie wszedzie i z kazdym, to
    > jest taki luksus ze mowie ci, warto to wpisac na liste duzych plusow.
    > A znajac inne jezyki szwedzki nie sprawi wiekszych trudnosci. Za dunski nie odp
    > owiadam,bo tego nie da sie wymowic bez bolu w krtani.... a finski jest jak chin
    > ski, ale wymowa prosta big_grin
    >
    Duński jest... ciekawy brzmieniowo big_grin
    Angielski znam biegle, więc nie ma problemu. Kusi mnie ta Dania. Przejrzałam już parę ogłoszeń sprzedaży domów na Fyn i kilka wpadło mi w oko. smile
  • cauliflowerpl 16.08.19, 15:37
    Kraj Basków polecam z całego serca. Generalnie północną Hiszpanię, ale w Euskadi jest najlepsza służba zdrowia, wyleczysz traumę wink
  • valla-maldoran 16.08.19, 15:42
    cauliflowerpl napisała:

    > Kraj Basków polecam z całego serca. Generalnie północną Hiszpanię, ale w Euskad
    > i jest najlepsza służba zdrowia, wyleczysz traumę wink

    O, dzięki. Zainteresuję się, bo na razie tego regionu nie brałam pod uwagę. smile
  • cauliflowerpl 16.08.19, 15:45
    Jak masz pytania to wal śmiało.
    Klimat łagodny, zielono, ludzie fajni, żarcie dobre, poziom życia wysoki, widoki... widoki nie do opisania, góry i morze w jednym miejscu, czego chcieć więcej?
  • valla-maldoran 16.08.19, 15:58
    Dzięki, cauliflower.
    Z językiem może sobie poradzę. Znam trochę włoski, to może i hiszpański załapię.
  • erzulie 16.08.19, 16:03
    To ja zapytam. Jak z językiem? Hiszpański wystarczy do życia czy jednak trzeba się uczyć baskijskiego?
  • cauliflowerpl 16.08.19, 16:06
    Wystarczy, bez problemu dogadasz się po hiszpańsku, oni nie upierają się, by mówić "po swojemu" zwłaszcza w towarzystwie cudzoziemca.
  • eat.clitoristwood 16.08.19, 15:45
    thehoneycombers.com/bali/co-working-spaces-bali-work-remotely/
    To tylko jeden z wielu przykładów.
    Kiedyś widziałem reportaż na ten temat. Klimat jest (jak dla mnie) doskonały.
  • valla-maldoran 16.08.19, 15:59
    Ech, Bali, Bora Bora itp. bardzo mnie kusi. Koleżanka mnie ciągnie na Barbados.
    Może kiedyś. Na razie z psicą tak daleko się nie wybiorę.
  • jolinka102 16.08.19, 17:35
    Dzieki za linka. Super strona, przyda sie za pare tygodni 😉.
  • eat.clitoristwood 16.08.19, 20:59
    jolinka102 napisała:

    > Dzieki za linka. Super strona, przyda sie za pare tygodni 😉.

    Nie omieszkaj zdać choć krótkiej relacji, jeśli skorzystasz. Ja jestem już za stary na takie układy ale fajnie chociaż pomarzyć o takiej możliwości. smile
  • rosapulchra-0 17.08.19, 11:30
    Podoba mi się smile Z tym, że nie pracuję zdalnie i muszę być na miejscu.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • ichi51e 16.08.19, 16:28
    Do miejsca ktorego jezyk sie zna polecam. Inaczej ciezko.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • valla-maldoran 16.08.19, 16:39
    Znam angielski, po włosku się dogadam, rosyjski mogę sobie przypomnieć i będzie nieźle.
  • stara.mostowiakowa 16.08.19, 18:23
    A mieszkała któraś z was w Finlandii?
  • valla-maldoran 16.08.19, 18:46
    stara.mostowiakowa napisał(a):

    > A mieszkała któraś z was w Finlandii?

    Finlandię znam z opowieści osób, które były tam krótko – służbowo bądź urlopowo. Cudnie, ale ciemno.
  • chicarica 16.08.19, 21:25
    Ja mam najbliższego przyjaciela w Finlandii. To byłby mój kraj pierwszego wyboru gdyby nie język. Cudowni ludzie.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • aniorek 17.08.19, 08:59
    Ja mieszkam w Finlandii od ponad 12 lat. nauka jezyka troche zajmuje, ale wszystko da sie zrobic, moje dwuletnie dziecko zasuwa po polsku i po finsku. wink Trzeba odwazyc sie zaczac mowic i pogodzic sie z tym, ze zawsze bedzie z bledami.

    A kraj jest fajny, szczegolnie Helsinki i Turku. Jest spokojnie, bezpiecznie i czyste powietrze. Blisko natury, piekne jeziora. Ludzie poczatkowo troche niesmiali, ale da sie z nimi zaprzyjaznic.
  • valla-maldoran 17.08.19, 10:04
    Fiński wydaje się dużym wyzwaniem, ale chętnie bym się go nauczyła. smile
  • kropkacom 16.08.19, 18:09
    Na SOR wszędzie jest podobnie. Pewnych rzeczy nie będziesz w stanie uniknąć. Czego więc tak naprawdę szukasz?
  • vasaria 16.08.19, 18:30
    Chyba jednak nie wszędzie. Mojego męża przywiozła karetka i czekał na sorze 6 godz !

    A może swojskie, bliskie, nienachalne Czechy wink ? Niby za miedzą a zupełnie inna mentalność i inna służba zdrowia.
  • valla-maldoran 16.08.19, 18:49
    vasaria napisał(a):

    > Chyba jednak nie wszędzie. Mojego męża przywiozła karetka i czekał na sorze 6 g
    > odz !
    >
    > A może swojskie, bliskie, nienachalne Czechy wink ? Niby za miedzą a zupełnie inn
    > a mentalność i inna służba zdrowia.

    Nie mam nic do Czechów, kraj piękny, ludzie mili, ale jakoś to nie moja bajka. Poza tym chciałabym ciut bliżej morza.
  • kropkacom 16.08.19, 19:01
    Nie będę burzyć twojego obrazu czeskiej służby zdrowia. Po prostu radzę spróbować samemu smile Z czego ja wcale nie będę marudzić, ale jak jest więcej pacjentów i nie jest zagrożenie życia to zawsze się czeka. Tak też czekała moja córka.
  • valla-maldoran 16.08.19, 18:47
    kropkacom napisała:

    > Na SOR wszędzie jest podobnie. Pewnych rzeczy nie będziesz w stanie uniknąć. Cz
    > ego więc tak naprawdę szukasz?

    Nie do końca.
    Poza tym ten SOR to taka kropelka, która przelała czarę. Od jakiegoś czasu się szykuję, bo nazbierało się trochę goryczy.
  • alicia033 16.08.19, 18:59
    kropkacom napisała:

    > Na SOR wszędzie jest podobnie.

    kłamiesz.



    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • kropkacom 16.08.19, 19:05
    Bez takich wielkich słów tylko. Znam trochę osób mieszkających za granicą Polski i opowieści o pobytach w takich miejscach też. Z czego nie twierdzę, ze ktoś mógł trafić inaczej. Podzielisz się swoimi informacjami?
  • rosapulchra-0 17.08.19, 11:34
    Nie kłamie.

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • alicia033 16.08.19, 18:58
    Madera.
    Od października do kwietnia (no, z wyłączeniem okresu Bożego Narodzenia) nawet Funchal jest przyjemne, więc myśląc o stałej, wieloletniej miejscówce należy od razu wybrać interiorwink. Z uwagi na wymiary wyspy i tak do wszystkiego jest zawsze blisko.
    A poza tym w granicach Europy każde miejsce na zachód od Odry jest o niebo lepsze, niż ta nędza i syf w Priwislanskim Kraju, do którego Polskę sprowadziły cztery lata pisiego nierządu.


    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • alaveda 16.08.19, 19:05
    jesteś nędza i syf? uznanie dla samokrytyki big_grin
  • tiszantul 16.08.19, 19:24
    Frustracja sięga zenitu. Zostaw sobie trochę emocji na wieczór wyborczy 13 października
  • kropkacom 16.08.19, 19:48
    Wnioskuj ac z wypowiedzi to prowokacja więc radzę samu studzić emocje.
  • tiszantul 16.08.19, 19:54
    Jeśli w kraju mamy "nędzę i syf", to wymarzona okazja dla opozycji, żeby przejąć władzę w nadchodzących wyborach. Jakiś czas temu było na ematce sporo głosów, ze PiS zlikwiduje wybory. Trochę mi tego brakuje. Nie bądźcie tacy, niech ktoś chociaż napisze, ze wybory zostaną sfałszowane
  • chicarica 16.08.19, 21:28
    Nie, nie. Obstawiam, że raczej PiS spije piwo którego nawarzył. Idzie recesja, a tu rozdawnictwo pełną parą. Żeby w tej chwili próbować przejąć władzę, trzeba byłoby być masochistą.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • olena.s 16.08.19, 23:02
    Nie, to PiS nieustająco twierdził, że wybory były sfałszowane. Nawet Brukseli się skarżył o ile pamiętam.
  • simply_z 17.08.19, 00:13
    aż takiej nędzy nie widać bez przesady. Nie żebym broniła pisu ale dawno nie widziałam tak smutnego miasta jak Porto poza sezonem z bezdomnymi na każdym rogu. To tak apropos Portugalii, którą bardzo lubię.
  • alicia033 17.08.19, 10:41
    simply_z napisała:

    > aż takiej nędzy nie widać bez przesady.

    nic nie zrozumiałaś.
    To, że masz na ten chleb z margaryną nie znaczy, że nie ma nędzy.
    Rządząca Polską od czterech lat V kolumna putina razem z watykańską mafią rozwaliła ten kraj w drzazgi na każdym poziomie.
    Ale oczywiście, oszukuj się dalej, w końcu ważne jest tylko 500+ na koncie.

    Aha.
    I jeszcze jedno: to, że Madera należy do Portugalii nie znaczy, że polecam mieszkanie gdziekolwiek w Portugalii. Polecam Maderę (ze względu na turystów mającą usługi publiczne i infrastrukturę na bardzo przyzwoitym poziomie. I i uwagi na położenie boski klimat, z którym kontynentalna część Portugalii nie może się równać). Nie Porto, nie Lizbonę czy tam jakieś inne Faro.


    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • kryzys_wieku_sredniego 16.08.19, 22:28
    Znajdź jakiś tani kraj jeśli chodzi o życie. Ostatnio forumka linkowała miasta i koszty życia w nich .... ciekawe to było, tylko brakowało jeszcze % do zarobków, bo u nas 2 tyś na miesiąc to jednak nie to samo co 4 tysiące w Dani.
  • ida_listopadowa 17.08.19, 00:00
    Jezeli autorko myslisz o Norwegii, to uprzedzam, ze ciemno i zimno nie nie jedyne negatywne aspekty. Do pogody mozna sie przyzwyczaic dosc szybko, ale do mentalnosci ludzi to chyba dopiero w drugim pokoleniu.
    Legendarne zamkniecie tego społeczeństwa jest prawda. Jednym z najwiekszych faux pas jest zagadniecie o cos osoby nieznajomej. To budzi przerazenie. Znajomych w wieku doroslym sie generalnie juz nie nabywa, jezeli nie chodzilas z kims do szkoly to na znajomość nie licz. Ani na pomoc - od pomocy jest panstwo. Wiec jezeli lubisz siedziec sama samiutenka w dudniacej ciszy i ciemnej przestrzeni po horyzont bez perspektywy odezwania sie do kogokolwiek w ciagu najblizszych miesiecy, to polecam, w innym przypadku wroze depresje.
  • eat.clitoristwood 17.08.19, 00:04
    ida_listopadowa napisała:

    > Jezeli autorko myslisz o Norwegii, to uprzedzam, ze ciemno i zimno nie nie jedy
    > ne negatywne aspekty. Do pogody mozna sie przyzwyczaic dosc szybko, ale do ment
    > alnosci ludzi to chyba dopiero w drugim pokoleniu.
    > Legendarne zamkniecie tego społeczeństwa jest prawda. Jednym z najwiekszych fau
    > x pas jest zagadniecie o cos osoby nieznajomej. To budzi przerazenie. Znajomych
    > w wieku doroslym sie generalnie juz nie nabywa, jezeli nie chodzilas z kims do
    > szkoly to na znajomość nie licz. Ani na pomoc - od pomocy jest panstwo. Wiec j
    > ezeli lubisz siedziec sama samiutenka w dudniacej ciszy i ciemnej przestrzeni p
    > o horyzont bez perspektywy odezwania sie do kogokolwiek w ciagu najblizszych mi
    > esiecy, to polecam, w innym przypadku wroze depresje.

    Tylko, żeby w okolicach równika. smile
  • valla-maldoran 17.08.19, 08:38
    ida_listopadowa napisała:

    > Jezeli autorko myslisz o Norwegii, to uprzedzam, ze ciemno i zimno nie nie jedy
    > ne negatywne aspekty. Do pogody mozna sie przyzwyczaic dosc szybko, ale do ment
    > alnosci ludzi to chyba dopiero w drugim pokoleniu.
    > Legendarne zamkniecie tego społeczeństwa jest prawda. Jednym z najwiekszych fau
    > x pas jest zagadniecie o cos osoby nieznajomej. To budzi przerazenie. Znajomych
    > w wieku doroslym sie generalnie juz nie nabywa, jezeli nie chodzilas z kims do
    > szkoly to na znajomość nie licz. Ani na pomoc - od pomocy jest panstwo. Wiec j
    > ezeli lubisz siedziec sama samiutenka w dudniacej ciszy i ciemnej przestrzeni p
    > o horyzont bez perspektywy odezwania sie do kogokolwiek w ciagu najblizszych mi
    > esiecy, to polecam, w innym przypadku wroze depresje.

    Ta dudniąca cisza mnie urzekła smile
    Jak dla mnie brzmi pociągająco. Jestem odludkiem, nie lubię ludzi, uwielbiam być sama. Dzięki internetowi mogę utrzymywać stały kontakt towarzyski ze znajomymi, którzy i tak są daleko. Jak mi się zrobi za ciemno i za zimno, zawsze mogę wyskoczyć na urlop w jaśniejsze i cieplejsze miejsce.
  • cauliflowerpl 17.08.19, 11:21
    "Jednym z najwiekszych faux pas jest zagadniecie o cos osoby nieznajomej."
    O rety, zwariowałabym i mówię to ja, która się uważa bardziej za intro- niż ekstrawertyczkę.
  • chicarica 17.08.19, 11:40
    Przesada akurat. Ludzie do siebie zagadują, co najwyżej jak widzą że ktoś słabo odpowiada to się wycofują taktownie.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • snakelilith 17.08.19, 13:02
    Też jestem tego zdania. Z Norwegami częstego kontaktu wprawdzie nie mam, ale w Skagen spotykam ich co roku, rozpoznawalni po swoich Helly Hansen kurtkach i nie różnicą się moim zdaniem zachowaniem od Duńczyków. Jasne, że nie rzucają się nikomu w ramiona, ale mieliśmy zupełnie bezinteresowne przypadki osobistego kontaktu z pożyczaniem prywatnych rowerów i miłych rad co do skrótów tras. Inni ostrzegali nas przed nadchodzącym sztormem, o którym wiedzieliśmy wprawdzie, ale miłe to było, że o nas pomyśleli. I braliśmy udział w kilku małomiasteczkowych festynach okolicznościowych, takich z muzyką life, smażeniem kotletów z ryb, śledziem na kromce chleba i aquavitem. Była i regata starych żaglowców, aukcja rybna i maraton miejski, turystów z innych krajów było wprawdzie jak na lekarstwo, ale nie zabraniali nam wstępu. Więc wyobrażenie, że ci ludzie siedzą w ciemnych domach i czekają samotnie na śmierć to jakieś nieporozumienie.
  • snakelilith 17.08.19, 13:12
    cauliflowerpl napisała:

    > O rety, zwariowałabym i mówię to ja, która się uważa bardziej za intro- niż eks
    > trawertyczkę.


    To taka sama prawda, jak ta, że Hiszpanie są wymachującymi łapskami, stale opitymi Sangrią głośnymi raptusami, dla których najlepszą rozrywką jest krew zabijanych na arenie byków, a najczęściej używanym słowem "maniana". Ziarenko prawdy może w tym jest, ale jednak nie do końca. wink
  • asia.sthm 17.08.19, 15:00
    > Jednym z najwiekszych faux pas jest zagadniecie o cos osoby nieznajomej.

    Piorun wie skad ci sie to stwierdzenie wzielo. Musisz chyba zle czytac ludzi. Zalezy jak i o co sie zagaduje, ale nikt cie nie potraktuje zle. Owszem, im bardziej na polnoc tym ludzie mniej gadatliwi ale wcale nie oznacza to wrogosci do zagadywania przez obcych. Norwedzy sa nadzwyczaj przyjazni, pomocni i tak rozkochani w naturze, ze i innego czlowieka traktuja jak nature czyli miluja za to ze jest big_grin


    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • jak_matrioszka 17.08.19, 15:34
    A próbowałaś kiedyś nawiazywać kontakty poza zamknietym oddziałem psychiatrycznym?
  • valla-maldoran 17.08.19, 10:06
    Dzięki wszystkim za rady i informacje. Jest jedno miejsce, poza Danią, które mnie ciągnie, a nikt o nim nie wspomniał.
    Jak mi się coś wykluje, to dam znać. smile
  • bovirag 17.08.19, 10:41
    Szetlandy! Szetlandy są puste, ciche i piekne! Ludzie są super, otwarci i do cudownej Szkocji jest rzut beretem.
  • alicia033 17.08.19, 10:43
    ale klimat mają kijowysad

    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • bovirag 17.08.19, 11:59
    To zależy co kto lubi. Nie mają usilnych lat. Za to jest słonecznie i ciepło. Nie ma srogich zim. To prawda, że deszcz pada. Dla mnie jednak widoki i obcowanie z przyrodą są ważniejsze niż pogoda- ale ja nie jeżdżę w lecie w gorące miejsca. Upały są moim wrogiem. A nad przeprowadzką do Szkocji sama się zastanawiam. Cudowne miejsce!
  • valla-maldoran 17.08.19, 11:08
    Szetlandy i Szkocja też do mnie gadają smile
  • rosapulchra-0 17.08.19, 11:37
    Pochwal się tym miejscem.

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • mysiulek08 17.08.19, 22:37
    Piekne, ciche miejsce spelniajace Twoje warunki bym zaproponowala, ale samochodem tam nie dojedziesz smile

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka