Dodaj do ulubionych

Lot samolotem a katar

16.08.19, 20:24
Ponoć start i lądowanie z katarem mogą być dość nieprzyjemne, a nawet doprowadzić do zapalenia ucha lub pęknięcia błony bębenkowej.
Krople do nosa niby mają pomóc, ale znalazłam też stopery do uszu, jakieś niby specjalistyczne. Przeznaczone na start i lądowanie... Cena ok 50zl za parę. Ale dzisiaj pytałam w kilku aptekach, nawet do sklepu sportowego wstąpiłam. W aptekach były tylko zwykłe piankowe stopery, a w sportowym zatyczki do pływania... I teraz się zastanawiam czy te do samolotu rzeczywiście się czymś różnią, sprawdzą się lepiej? Zamawiać na szybko przez all. Czy zostawić te apteczne po 3zł. Ma ktoś jakieś doświadczenia z jednymi i drugimi?
Edytor zaawansowany
  • pole_koniczyny 16.08.19, 20:31
    Myślę, że nie należy przesadzać. To tylko katar. Okej, latanie nie jest wskazane jak człowiek źle się czuje, ale takie powikłania zdarzają się rzadko. Wielokrotnie leciałam z katarem, wystarczą krople do nosa i nawilżające błonę śluzową ziołowe cukierki, których ssanie dodatkowo pomoże w wyrównaniu różnicy ciśnień odczuwalnej podczas lądowania.
    A stopery za 50 złotych - hmmm.... Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby działały cuda.
  • elenelda 16.08.19, 20:36
    Otrivin do nosa i cukierki do ssania. Leciałam z zakatarzoną córką. Nie pdczuwała żadnych dolegliwości. Krople do nosa na pół godziny przed startem i na wszelki wypadek mieć przy sobie.
  • kalina_lin 16.08.19, 20:41
    Czesto dostaję kataru w trakcie lotu samolotem. Potrafię wsiąść całkowicie zdrowa, a po godzinie lotu leci mi ciurkiem z nosa i po ladowaniu trzym mnie jeszcze dzień czy dwa. Nie wiem o co chodzi, ale negatywnych konsekwencji latania z katarem nigdy nie odczułam
  • mysiulek08 16.08.19, 20:45
    ze tymi stoperami daj sobie spokoj, tzn sa ok do tlumienia szumu ale przy przytkanym nosie nie pomagaja, sprawdzilam

    wystarcza krople do nosa, ewentualnie spray z woda morska do przeplukiwan, jak juz chcesz cos mocniejszego to idz do lekarza i popros o sterydy do nosa, mnie sie bardzo przydaly ale lecialam z nie do konca zaleczonymi zatokami

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • mysiulek08 16.08.19, 20:46
    zwykle stopery dostalam w samolocie, nie uzylam bo nie lubie

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • auksencja15 16.08.19, 20:46
    Ostatnio leciałam z Bangkoku do Dubaju i z Dubaju do Warszawy, czyli loty po 5-6 h, strasznie zaziebiona, z okropnym katarem i myślałam ze umre big_grin miałam krople do nosa i inne specyfiki, ale nic to nie dało, uszy mi się zatkały i były zatkane pare godzin po ladowaniu sad sprawiało to trochę bólu. Nie polecam latania z mocnym przeziębieniem. Gdybym miła zatoki chore to bym chyba padła. Trochę pomagało popijanie wody małymi łykami, wtedy strzykalo w uszach i chwilowo się odblokowały.
  • mysiulek08 16.08.19, 21:03
    24h w podrozy, trzy starty, trzy ladowania, nie bylo zle, bardzo pomogly sterydy, uszy na szczescie sie nie zatykaly

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • sineado 16.08.19, 21:01
    Czyli trochę mnie poniosło smile Jakiś wirus nas dopadł, ale nie zatoki, trochę gardło, katar. Mamy jeszcze 4 dni na doleczenie, mnie jest już trochę lepiej, ale zaraziłam córkę. Dzisiaj wpakowałam w nią co mogłam i chcę być dobrej myśli, ale słabo mi idzie.
  • aguar 16.08.19, 21:28
    Nie ma sensu pakować w nią czegokolwiek teraz, bo to nie wpływa na długość trwania infekcji wirusowej. Jeśli to jest lot powrotny, to rzeczywiście krople obkurczające w dniu lotu, a jeśli nie to nie zabieraj jej w taką podróż, o ile nie wyzdrowieje, bo u dziecka jest większe ryzyko powikłań (chyba, że to już nastolatka?).
  • sineado 16.08.19, 21:37
    9lat, ja mam takie doświadczenia, że jak na początku infekcji zacznę działać, to szybciej przechodzi (zazwyczaj)
  • eat.clitoristwood 16.08.19, 21:07
    nie wyróżnia się zupełnie w kwestii lądowania. Jak i w ogóle. Lotniska są do siebie podobne. Różnią się jedynie rozmiarami. No, chyba że mach międzylądowanie w Aszchabadzie. To lotnisko przypomina prowincjonalny dworzec pekaesu z czasów głębokiego peerelu.
  • ida_listopadowa 16.08.19, 21:10
    To sie moze skonczyc bardzo zle. przez caly czas lotu musisz miec nos drożny. Przed lotem sudafed - obkurcza blone sluzowa i odtyka na 4-5h. w czasie lotu spray z xylometazolinem i uzywac za kazdym razem jak sie cos zatyka (dziala od razu). Po wyladowaniu wszystko odstawic, bo na dluzsza mete szkodliwe. Latanie z zatkanym nosem moze powodowac przewlekly bol w uchu, strzelanie, piski, a nawet niedosluch. Nie wspominam o bolu jak ch....lera.
    Niestety przerobilam to w calosci, przez glupi przypadek - ciut przed wejsciem do samolotu zgubilam moj spray na X. drugiego nie mialam (wez dwa!). I chociaz wzielam sudafed wczesniej to myslalam ze oszaleje z bolu a potem tydzien strzelalo mi w uszach i nie doslyszalam.
  • sineado 16.08.19, 21:15
    Znalazłam w apteczne nasometin, chyba też się nada?
  • ida_listopadowa 16.08.19, 21:31
    To jest zdaje sie steryd, ktory leczy. Potrzebujesz czegos co dziala natychmiast - najszybciej i najpewniej dzialaja spraye z xylometazolinem, najlepiej takie bez zadnych domieszek jakis cudow typu jakues nawilzacze. Kosztuje jakies grosze, chyba pare zlotych
  • aguar 16.08.19, 21:36
    Nasometin nie obkurcza naczyń w nosie. Nie jest to lek potrzebny na zwykłą infekcję wirusową. Stosuje się go przy katarze przewlekłym lub alergicznym.
  • aguar 16.08.19, 21:39
    Odradza się latanie w czasie kataru, bo jest ryzyko powikłań ze strony zatok czy uszu. Poza tym samolot to mała, zamknięta, klimatyzowana przestrzeń z mnóstwem ludzi - pozarażasz ich! Oczywiście rozumiem, że czasem trzeba skądś wrócić, gdy lot już opłacony i nie ma się środków, aby zostać tam dłużej.
  • kyrelime 16.08.19, 21:43
    Nie wiem czy stopery pomogą w przypadku kataru? Ja raz lecialam z katarem i pamiętam spory ból przy lądowaniu. Start był ok, bo przed wylotem użyłam sterydu do nosa- co i Tobie radzę tzn.porządnie odetkać.nos.
  • eat.clitoristwood 16.08.19, 21:44
    Nie wiem, jak na katar, niemniej na uszy to się ssie cukierki. Przy lądowaniu. Start nie robi problemu. Z chwilą, kiedy samolot zaczyna zniżać lot, jeszcze zanim kapitan zapowie, że wkrótce zacznie schodzić do lądowania ( to się czuje też w uszach), trzeba zacząć ssać, bardzo powoli, żeby nie pożreć całej torebki. smile Chodzi nie o cukier, jeno o ssanie, które reguluje objawy zmiany ciśnienia.
  • bei 16.08.19, 21:45
    Idź jeszcze do Medyka, może coś wymyśli.
    Moje doświadczenia nie są dobre (lot z katarem), ale ja to nawet bez lotu po nieżycie miewam kłopoty z uchem.
  • sineado 16.08.19, 22:03
    Jeśli do niedzieli nie będzie ewidentnej poprawy u córki, to pewnie się wybiorę w poniedziałek
  • aguar 17.08.19, 07:01
    Ale co ma lekarz pomóc - lekarz powie, że lot niewskazany, ale Cię nie zmusi, żebyś posłuchała. Katar leczony trwa 7 dni, a nieleczony tydzień, nie ma jakichś cudownych metod, aby to skrócić.
  • berdebul 17.08.19, 16:04
    Przepisze odpowiednie leki na obkurczenie śluzówek. Zawsze w takich sytuacjach idę do lekarza, dostaję specyfiki wedle tajnej receptury tj. takie jak pan doktor sam bierze, jeżeli musi lecieć. I antybiotyk na wszelki wypadek, bo 9/10 infekcji kończy się u mnie zapaleniem zatok, a szukanie lekarza w dziwnych krajach bywa trudne.
  • mikams75 17.08.19, 02:09
    Z praktycznych porad - podczas startu i ladowania usta miec uchylone. Ok, przy zapchanym nosie i tak oddycha sie przez usta, ale pomaga tez jak jest zatkana jedna strona.
  • sumire 17.08.19, 02:24
    I trzeba ziewać. Stara, praktyczna sztuczka. Ziewanie pomaga.
  • mikams75 18.08.19, 00:52
    tak, ziewanie jest idealne, ale nie kazde dziecko bedzie umialo ziewac na zawolanie.
  • mona-taran 17.08.19, 07:13
    Leciałam z zapaleniem zatok i to był najgorsze lot w moim życiu... myślałam że mi wybuchnie łeb i wszystkich w okół zbryzga mój rozsadzony mózg. Ból nie do opisania. Ale pomimo tego, żadnych powikłań po tym nie było.
  • rosapulchra-0 17.08.19, 11:24
    Leciałam w tym roku z naprawdę porządnym katarem. Miałam krople do nosa i tabletki do ssania. Żadnych większych dolegliwości nie zauważyłam.

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • agamamaoli 17.08.19, 19:00
    Ja mam niestety straszne doświadczenia z córką. Przeziebila zatoki na urlopie i niestety lot 10 godz. był prawdziwym koszmarem. Jak tylko samolot nabrał wysokości dostała bardzo silnego bólu głowy uszu zębów i płakała że umiera. Już miałam wizję ładowania w Indiach lub Pakistanie i tamtejszy szpital. Dałam jej ibuorom wyglaskalam i dolecialysmy. Na koniec mdłości i wymioty jeszcze kilka godzin po lądowaniu. W Polsce lekarz i diagnoza zapalenie zatok.
  • dzidzia_ch 17.08.19, 19:14
    U syna lot z niewielkim katarem zakończył się koszmarnym zapaleniem ucha sad

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • majenkir 17.08.19, 16:00
    bigzaganiacz napisał(a):
    > Mialem katar jakos poszlo na zatoki i przy ladowaniu myslalem ze mi glowe rozjebie



    Mialam tak samo, to bylo 18 lat temu (do tego bylam we wczesnej ciazy), a pamietam jakby to bylo dzisiaj. Myslalam, ze umieram wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka