Dodaj do ulubionych

Śmierć z głodu?

16.08.19, 21:31
Miała pęknięte jelita, co mogło nastąpić na skutek długotrwałego głodu i stresu
pęknięcie jelita po 5 dniach bez jedzenia? To możliwe?

--
Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 16.08.19, 21:39
    Zalezy chyba jaki byl jej stan na starcie w sumie... jesli byla szczupla i wczesniej miala zaburzenia odzywiania to mogla sie zawinac szybko

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • berdebul 16.08.19, 22:15
    Mniej empatycznie się nie dało. Chciałabyś tak przeczytać, o bliskiej Tobie osobie?
  • szalona-matematyczka 17.08.19, 09:13
    Berde, nie przesadzaj. Jej rodzin a nie mowi po polsku.
  • berdebul 17.08.19, 09:29
    Następnego dzieciaka moze mowić. uncertain
  • chatgris01 16.08.19, 21:39
    U zdrowego człowieka raczej nie, ale ona nie była zdrowa.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • kryzys_wieku_sredniego 16.08.19, 21:41
    Polscy pełnoletni turyści z Wrocławia nie przeżyli doby w kanionie, bo zmarli z wycieńczenia i odwodnienia.
    Malezja odda zwłoki, zapewne rodzina będzie chciała ustalić jeszcze raz przyczynę zgonu.
  • berdebul 16.08.19, 22:16
    Silny stres jest wykańczający dla organizmu. Osoba z NI, która jest w nieznanym miejscu, bez znanych osob, wokół dżungla.
  • kalina_lin 16.08.19, 22:56
    Wcześniej pisali o pękniętym wrzodzie. Do tego głód i stres mógłby się przyczynić.
  • cruella_demon 16.08.19, 23:03
    Pamiętaj, że ona była schorowana.
  • double-facepalm 16.08.19, 23:12
    Jematki dopowiedza więcej niż szmatlawa prasa z UK i polskie popprasówki razem wziete. Niektóre juz dopowiedzialy anoreksje a nie neurological impairment. W sumie ze stresu mogą odmówić posłuszeństwa różne narządy, a u tanebo nawet nie trzeba stresu żeby z logicznym myśleniem było kiepściutko.
  • tanebo2.0 16.08.19, 23:19
    Rekord nie jedzenia to 74 dni. 5 dni to trochę mało jak na śmierć z głodu.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • double-facepalm 16.08.19, 23:21
    To wygląda na spekulacje nt przyczyn śmierci, to nie była standardowa osoba o wzglednie prawidłowo działającym układzie nerwowym.
  • kalina_lin 16.08.19, 23:24
    Toteż raczej nie zmarła z wygłodzenia tylko zapewne z powodu krwotoku wewnętrznego.
  • majenkir 17.08.19, 00:21
    tanebo2.0 napisał:
    > Rekord nie jedzenia to 74 dni.



    Rekord niejedzenia to 382 dni! Grubas, ale zawsze wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • fornita111 17.08.19, 15:52
    Wow!
  • szalona-matematyczka 17.08.19, 09:17
    A dla mnie to dziwne. W dzungli sa zapewne jakies liscie, owoce, robaczki. Kazdy glodny czlowiek schylilby sie po cos takiego. W przypadku glodu dziala instynkt. Nie wiadomo jak ona dotarla do tej dzungli. Zniknelo jej sie (specjalnie nie napisalam "zniknela") podobno w koszuli nocnej. Nikt nie zwrocil uwagi na biala dziewczyne w koszuli nocnej idaca przez miasto, az do dzungli!?!? I jaki rodzic zostawia sama niepelnosprawna intelektualnie dziewczyne w osobnym pokoju hotelowym na cala noc?!?!
  • mgla_jedwabna 17.08.19, 10:02
    Dziewczyna dzieliła pokój z rodzeństwem, nie była sama. Chyba nie ma potrzeby, żeby 15-latka, nawet z zaburzeniami neurologicznymi, spała w sypialni rodziców.

    Zmiana środowiska, klimatu, różnica czasu - to wszystko mogło sprawić, że osoba z zaburzeniami neurologicznymi może być zdezorientowana, w szoku, w stresie. Jeśli uciekła z pokoju w środku nocy, możliwe, że nikt nie zwrócił na nią uwagi. Potem dżungla, dalszy stres, odwodnienie - pamiętajmy o wysokich temperaturach, zresztą mogly wystąpić też zaburzenia pragnienia i łaknienia. Takie rzeczy dzieją się w ekstremalnych warunkach, a dla niej to były ekstremalne warunki. Być może nie byłyby dla mądrali piszącej o wyszukiwaniu listków i robaczków, ale przypominam, że nie mówimy o osobie dorosłej, świadomej swojej sytuacji i posiadającej umiejętności survivalowe (np. ja nie żywilabym się robaczkami i listkami w dżungli, bo nie umiałabym odróżnić trujących od bezpiecznych). Dwa dni w ekstremalnych warunkach naprawdę mogą być śmiertelne dla dziewczyny, która od początku nie była szczególnie sprawna.

    Matka mówi o porwaniu, bo inaczej musiałaby zmagać się z wyrzutami sumienia - nie dopilnowałam, mogłam ją za nóżkę przywiązać do łóżka, albo czuwać koło niej całą noc, to by żyła. Mogliśmy jechać na wakacje do Bath. Absurdalne, ale człowiek w rozpaczy jest do tego zdolny.
  • szalona-matematyczka 17.08.19, 11:14
    Ta 15-latka jest niepelnosprawna umyslowo, a to oznacza, ze nalezy jej pilnowac,jesli jest na obcym terenie to szczegolnie!! Mglo, gdybys byla naprawde glodna to bys jadla tynk ze sciany czy gotowala buty ze skory czy zjadlabys wlasnego psa czy liscie. Kazde glodne stworzenie to robi! To instynkt, chec przezycia.
  • double-facepalm 17.08.19, 12:02
    Jematki sobie dopowiadają, mpd nie zawsze wiąże się z jakimś glebokim ubytkiem intelektu nawet jeśli ktoś ledwo mówi. Synowi np zuleyki tez byś wyjechała w twarz ze jest upośledzony umysłowo mimo że problem może mieć głównie z motoryką. Spoko, chodzący okazie urody, empatii, humanitaryzmu i intelektu.
  • ichi51e 17.08.19, 12:31
    Ona nie miala mpd tylko jakies rzadsze zaburzenie wrodzone (Holoprozencefalie). W zwiazku z tym ze na zdjeciach wyglada raczej normalnie pewnie w lekkiej formie. Dziewczynka byla szczupla (jak cala rodzina matka i ojciec wrecz bardzo szczupli) wiec zapasow tluszczu specjalnie nie miala. Straszna tragedia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • double-facepalm 17.08.19, 12:43
    W bardziej zaostrzonych postaciach tego schorzenia dziecko nie dożywa nawet sześciu miesięcy. Wiec prawdopodobnie nawet w "lightowej" wersji nie dozylaby cwiercwiecza czy nawet pełnoletniości. Szkoda tylko że akurat w takich a nie innych okolicznościach zmarła.
  • owmordke 17.08.19, 12:39
    Dziewczyna wymagala pomocy w chodzeniu wiec rodzice nie sadzili ze ona jest w stanie sie samodzielnie gdziekolwiek przemiescic.
  • double-facepalm 17.08.19, 12:46
    Przemieścić pół biedy, gorzej ze pewnie i w rodzinnych stronach ledwo mówiąc i powoli chodzac samodzielnie nie opuszczala mieszkania. Wystarczy np brak orienacji w terenie plus niemożność swobodnego, szybkiego i precyzyjnego zapytania o drogę. W miejscu gdzie ktos mieszka cale życie a nie jest pierwszą dobę na wakacjach.
  • tanebo2.0 17.08.19, 13:20
    I tego nie rozumiem. Dżungla to mało gościnne miejsce. W tej samej dżungli, w tej samej okolicy w II wojnie toczyły się walki. I oddział komandosów, twardzieli najtwardszych z twardych, jak przeszedł 500 metrów dziennie to był z siebie dumny. I to bez walki i strzelania. Chodzenie po dżungli to jest posuwanie się metr na godzinę z machaniem maczetą. Jak osoba która ledwo chodzi po prostej drodze przeszła kilka kilometrów w dżungli?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • double-facepalm 17.08.19, 13:27
    No jakoś przeszła, pewnie zajelo jej kilkanascie razy dluzej niz wiekszosci. Tylko że aż dziwne że znaleźli ją na dnie stromego wąwozu (upadek?) i w/g agencji prasowej bez żadnego fizycznego uszczerbku.
  • ichi51e 17.08.19, 20:50
    jak rozumiem dzungla ma to do siebie ze jak wleziesz i nie masz super orientacji/kompasu to umarl w butach. Mozesz lazic w kolko 10 metrow od cywilizacji

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • owmordke 17.08.19, 15:26
    Z tego co rozumiem ona miala ciezkie problemy z koordynacja ruchowa i fizycznie nie byla w stanie chodzic samodzielnie. Jesli rzeczywiscie nikt jej nie “pomogl” opuscic hotelu to ja bym to zrzucila na karb nastoletniego odpalu, ktory w przypadku osoby uposledzonej mentalnie i fizycznie zle sie skonczyl.
  • mdro 17.08.19, 12:51
    "W dzungli sa zapewne jakies liscie, owoce, robaczki. Kazdy glodny czlowiek schylilby sie po cos takiego. W przypadku glodu dziala instynkt"

    Każdy rozumny człowiek pohamowałby ten "instynkt" w kompletnie nieznanym mu środowisku. Nawet w Polsce, nie wiedząc, jakie owoce możesz jeść, możesz się zatruć. Ja, stara baba, od dzieciństwa bywająca na wsi, ostatnio omal nie zgarnęłam razem z borówkami owoców konwalii.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • tanebo2.0 17.08.19, 13:23
    Tyle że w dżungli tak właśnie nie jest. Nie ma tam owoców. Jeśli rosną to albo zaraz je coś zeżre albo rosną 100 metrów nad ziemią. Większość roślin jest trująca albo przynajmniej niejadalna. Woda o ile nie płynie jest także nie do picia. Jak to powiedział Fiedler:"człowiek w dżungli przeżywa tylko dwa szczęśliwe dni, pierwszy gdy myśli że wchodzi do raju i ostatni gdy myśli że ucieka z piekła"...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • mdro 17.08.19, 14:01
    Tzn. jak "nie jest"? Przecież właśnie pisałam o tym, że nieznanych sobie roślin zjadać nie należy...

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka