Dodaj do ulubionych

Ginekolog - iść czy nie iść?

17.08.19, 23:03

Mam ostatnio problemy ginekologiczne związane z bólem jajników - pękają torbiele, tworzy się krwiak. Byłam już u ginekologa ale ostatnio ciężko go zastać w gabinecie a muszę monitorować te torbiele i tak zastanawiam się czy szukać innego lekarza? Iść do pierwszego lepszego czy raczej do takiego który ma bardzo dobre opinie hmmmm a jest ojcem dziecka ze szkoły mojego syna. Znamy się bardzo dobrze już kilka lat ale mam jakiegoś pietra jak zareaguje jak mnie zobaczy u siebie w gabinecie. Czy olać to i iść....
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 17.08.19, 23:06
    Zawsze isc

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ajrisz.ka 17.08.19, 23:08
    Nie rozumiem w jakim celu te "bardzo dobre opinie"..
    Lekarz jest lekarzem - chyba skończył medycynę?
  • ajrisz.ka 17.08.19, 23:12
    Tzn.idź do pierwszego lepszego.
  • ajrisz.ka 17.08.19, 23:22
    I dopiszę: każda opinia jest subiektywna.
  • kyrelime 17.08.19, 23:32
    I tak i nie. Gdybym wierzyła w opinię "lekarz to lekarz" to dziś być może nie miałabym dziecka. Teoretycznie powinno być tak, jak piszesz, zdarzają się jednak olewacze itd.
  • ajrisz.ka 17.08.19, 23:36
    Ale nawet najlepszym zdarzają się pomyłki..
  • milva24 17.08.19, 23:38
    Ale dużo większa szansa, że pomyłka trafi się najgorszym. Po co kusić los?
  • kyrelime 18.08.19, 00:05
    No jasne, ale ja tam lubię minimalizować prawdopodobieństwo. Gdy leżąc z dzieckiem na oddziale z bardzo niepokojącymi objawami usłyszałam od lekarza prowadzącego jakieś dziwne, bagatelizujace teorie- przeczytałam opinie na jego temat w internecie, które okazały się bardzo niekorzystne. Dało mi to do myślenia na tyle, że od razu skonsultowalam się telefonicznie z innym lekarzem i jak sie okazało, uratowałam dziecko przed ogromnymi komplikacjami. Miałam szczęście, bo ten pierwszy lekarz uznał, że można nas wypisać-od razu pojechaliśmy do drugiego, który przyjął nas na oddział i przeprowadził zabieg w znieczuleniu ogólnym. Gorzej by było, gdyby ten pierwszy sie uparł nas trzymać w szpitalu i nic nie robić- nie wyobrażam sobie udowadniać np.w Sądzie, że jako rodzic mam prawo decydowac gdzie dziecko jest leczone (a takie sytuacje się zdarzają). Wszystko fajnie, jesli chodzi o przypadki czy statystyki w teorii- na kogoś trafić musi, ale zdecydowanie niefajnie, jeśli tymi przypadkami mają być moje dzieci czy rodzina.
  • szmytka1 18.08.19, 09:49
    Moj przypadek. Pediatra uznal, ze bol brzucha u 6latka to robale. Nie zbadl. Dal leki i tyle. No ale, ze mam slaba o nim opinie, na drugi dzien poszlam do lepszego pediatry. Jeszcze tego samego dnia dziecku usuneli zropowiczaly wyrostek. W ostatniej chwili. Do pediatry nr 1 poszlam bo donlepszego tego dnia juz sie nie dostalam.
  • manala 17.08.19, 23:09
    Nie poszłabym.
  • lot_w_kosmos 17.08.19, 23:15
    Ja też nie.
    Nie wyobrażam sobie żadnego z ojców kolegi z klasy moich dzieci, jako mojego ginekologa....
    Zawsze można znaleźć innego.
    Nie żyjemy na Syberii.
  • kosmos_pierzasty 18.08.19, 00:35
    Podobnie to widzę. Nie poszłabym.
  • ichi51e 18.08.19, 11:36
    Ale jak wpadniecie na ulicy na swojego lekarza to mowicie mu dziendobry czy wstydliwie odwracacie wzrok jak od tredowatego?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • milva24 17.08.19, 23:09
    Iść.
  • mamolka1 17.08.19, 23:18
    Jesu lekarz to lekarz.
    Moją drugą ciążę i poród prowadził lekarz z którym prywatnie imprezowałam... Zresztą było nas całkiem sporo - dobry kumpel, przy imprezach się sprawdzał, jako lekarz miał dobre opinie - aż żal nie skorzystać ze znajomości..
    Na gruncie prywatnym w niczym nie szkodziło to, ze mi między nogi zawodowo zaglądał

    --
    www.siepomaga.pl/serce-julka/
  • feliz_madre 17.08.19, 23:19
    Nie poszłabym do kolegi. Na pewno są inni dobrzy ginekolodzy.
  • kyrelime 17.08.19, 23:34
    Iść koniecznie. Ja bym jednak poszukała opcji nr 3- przy znajomym nie czułabym się komfortowo (i to nie tylko u ginekologa).
  • mondovi 17.08.19, 23:42
    Jasne, idź.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • fil.lo 18.08.19, 00:05
    Szukałabym trzeciego, może w jakimś mieście sąsiedzkim. Trzeba iść, a jak iść to do dobrego.
  • triss_merigold6 18.08.19, 00:08
    Mój drugi poród odbierał szwagier tzn. mąż siostry mojego faceta, w sytuacji stricte zdrowotnej to nic osobistego, więc poszłabym na Twoim miejscu.
  • eliszka25 18.08.19, 10:24
    Jasne, że iść! Nie rozumiem, czego się boisz/wstydzisz? Przecież nie będzie rozpowiadał o leczeniu ciebie na forum klasowym. Lekarz, to lekarz i ja bym się nawet cieszyła, że mam takiego znajomego. Ojciec kolegi mojego syna z drużyny jest lekarzem rodzinnym i też zdarzyło mi się u niego leczyć (miał zastępstwo w przychodni za mojego lekarza). Prywatnie jesteśmy na „ty”. W gabinecie podał mi rękę, powiedział „cześć”, a później wizyta przebiegała jak u każdego lekarza.
  • euze_bia0 18.08.19, 10:33
    Nie poszłabym do znajomego-ginekologa. Nigdy. Chyba, ze byłby to stan zagrażający życiu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka