Dodaj do ulubionych

Mam dość...

17.08.19, 23:40
4 lata smrodu w domu
4 lata mycia zafajdanego tyłka, dzień w dzień, dzień w dzień, dzień w dzień, ....
4 lata obowiązkowego bycia w domu
4 lata kupowania sterty pieluch, chusteczek i rękawiczek
4 lata prania zasikanych, wymemłanych szmat
4 lata...........

...i wybór: między młotem, a kowadłem - robić to nadal samemu, albo płacić 3-4 tysiące za to, że będzie to robił ktoś inny...

niby nas stać, pozbyłabym się tego śmierdzącego strupa na głowie...

ale milionerką nie jestem, to spora kasa, mam ją dla własnej wygody wydać (?) zamiast dzieciom dać, albo coś do domu kupić...
to 3-4 tysiące co miesiąc przez następne 4, 5, ..10... lat, za każdy rok wyjdzie z 50 tysięcy...,
po 10 latach będzie 500 000 zł - mieszkanie za to dziecku bym mogła kupić...

...a to była wredna teściowa, która syna zawsze miała w de, która mnie nienawidziła za to, że go wywiozłam na drugi kraniec Polski i dlatego na wieś do wujka nie jeździł, żeby mu na polu pomagać(nie dlatego nie jeździł, po prostu nie chciał do tej pijackiej rodziny jeździć i harować na to, aby oni mogli chlać), która nigdy w życiu naszym dzieciom żadnego prezentu nie kupiła, z żadnym się nigdy nie pobawiła i żadnym się nigdy nie zajęła, za to wychowała pięcioro dzieci swojego brata i siostry i troje dzieci tych dzieci, bo to były dzieci z rodziny, a moje to przecież obce, która wpadała do nas raz na rok na jeden dzień, bo musi jechać na wieś, która nigdy nic nam nie uszyła, choć krawcową bardzo dobrą była i całą swoją rodzinę: siostry, braci, ich dzieci i dzieci ich dzieci obszywała w bluzki, sukienki, garsonki, płaszcze, garnitury..., harowała na nich, dawała pieniądze, zajmowała się, kupowała różne rzeczy, żywiła, jak u niej w czasie studiów mieszkały...

A teraz jest zombi, które tamtym już do niczego potrzebne nie jest, bo pracować na nich nie może, więc na mnie spadła ta robota, bo ja muszę, a oni nie.

...i nie ma żadnego dobrego wyjścia z tej matni...



Edytor zaawansowany
  • alfa36 17.08.19, 23:46
    Współczuję. I przytulam...
  • mamtrzykoty 17.08.19, 23:51
    Dzięki.
  • kosmos_pierzasty 17.08.19, 23:56
    Bardzo przykra sytuacja sad Współczuję.
    Przyznam, że ja bym chyba odżałowała, by mnie ktoś wyręczył (uwzględniając cały opisany kontekst).
    Z punktu widzenia dziecka też bym wolała nie mieć mieszkania, ale nie mieć też wykończonej psychicznie i fizycznie matki.
    To jest straszne, że człowiek staje przed takim wyborem.
    I również przytulam.
  • odnawialna 17.08.19, 23:59
    Kurcze, jakie to niesprawiedliwe sad
    Naprawdę nie ma szans, żeby rodzina się na tę opiekę zrzuciła? skoro jest ich tak dużo, gdyby każdy choć po 100 zł miesięcznie dał, pewnie naiwna jestem.. ale czy oni wiedzą, jak Ci ciężko?
    I jeszcze: gdzie mieszkała teściowa wcześniej? jakiś dom/mieszkanie? nie można tego sprzedać?
  • triss_merigold6 18.08.19, 00:06
    100 zł w takiej sytuacji to żadne pieniądze. Piątka dzieci, po 500 zł każde + emerytura/renta teściowej i powinno wystarczyć na zorganizowaną opiekę.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 00:41
    Teściowa nie ma innych dzieci, tylko jednego syna, który jest moim mężem.
  • aguar 18.08.19, 08:00
    A dlaczego on się nią nie zajmuje tylko Ty? On tak bardzo chce, żeby o na u Was była? Bo z tego, co dziewczyny piszą na forum, to do opieki bezpośredniej nie można nikogo zmusić. Najwyżej syn zostanie pozwany o alimenty, ale to raczej nie będzie 3-4 tysiące.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 11:29
    Jak jest w domu to się zajmuje, ale ktoś w domu musi pracować, żeby było za co żyć. On pracuje, ja nie. Zamienić się nie możemy, bo ja tyle nie zarobię, ile on zarabia.
    Kto niby miałby pozywać o te alimenty??
    Mops za dom opieki wystawia rachunek do zapłacenia, a nie pozywa o alimenty.
  • arwena_11 18.08.19, 20:49
    A teściowa ma jakieś mieszkanie? Przecież gdzieś do tej pory mieszkała.

    Bo można wynająć/zrobić odwróconą hipotekę plus renta i będzie na dom opieki.
  • dziennik-niecodziennik 18.08.19, 21:06
    Jesli tesciowa jest ubezwlasnowolniona. Jesli nie jest, to NIC nie mozna zrobic. A wychodzi, ze nie jest...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • arwena_11 18.08.19, 21:14
    No to pierwsze kroki - sąd i ubezwłasnowolnienie. Opiekunem prawnym powinien być syn.

    Co do testamentu - nawet jeżeli mieszkanie komuś testamentem zapisano - to przejmie je dopiero w momencie śmierci właściciela - o ile wcześniej nie trzeba będzie go spieniężyć. Dopóki właściciel żyje - to on lub jego opiekun prawny dysponuje mieszkaniem według uznania.
  • mum2004 18.08.19, 00:02
    Nie wahałabym się, pieniądze można odżałować, szkoda zdrowia psychicznego i fizycznego. Możnaby też próbować ściągnąć koszty utrzymania od innych dzieci teściowej. Ale przede wszystkim jak najszybciej załatwić opiekę.
  • samawsnach 18.08.19, 00:12
    Teściowa pewnie ma jakieś świadczenia? To już część opłaty za dps. Poza tym prywatny dom nie jest jedyną opcją i nie zawsze najlepszą- zlozcie szybko wniosek. Zakładając oczywiście, że teściowa wyrazi zgodę. Bez zgody ani o państwowej placowce, ani o prywatnej nie masz co myslec. Biorąc pod uwagę to, w jaki sposob piszesz o teściowej, szaleństwem wydaje mi się twoje zobowiązanie do opieki. Twoje dzieci po latach może i będą miały mieszkanie, ale za jaką cenę!
  • ixiq111 18.08.19, 00:19
    Po latach...
    A w jakich warunkach żyją teraz dzieci? Czy mogą bez skrempowania zaprosić kogoś do domu? Czy autorka ma dla nich choć trochę czasu?
    Kto jest bardziej "zaopiekowany": dzieci czy babka?
  • mamtrzykoty 18.08.19, 01:17
    Chyba ne myślisz, że mając teściową z demencją mam jeszcze małe dzieci, które wymagają opieki?
  • turzyca 18.08.19, 06:21
    >Chyba ne myślisz, że mając teściową z demencją mam jeszcze małe dzieci, które wymagają opieki?

    To się niestety nie zdarza aż tak rzadko, jakby człowiek chciał.
    Żeby polecieć bardzo znanymi przykładami - jak Terry Pratchett dostał diagnozę Alzheimera jego córka miała 31 lat.

    --
    Czajniczek Pana R.
  • dziennik-niecodziennik 18.08.19, 17:22
    Ja mialam przedszkolaka...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • rosapulchra-0 18.08.19, 20:36
    Ja wprawdzie miałam nastolatki, którym babcia pokazała się od swojej "najlepszej" strony i do tego stopnia, że miała stany lękowe i depresję i musiała korzystać z terapii i brać leki.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • mamtrzykoty 18.08.19, 00:51
    Szaleństwem wydaje ci się zobowiązanie do opieki??
    A co niby mam z nią zrobić?
    Pod płot wystawić i popchnąć, żeby sobie gdzieś poszła?

    Teściowa na nic nie może wyrazić zgody, bo jest całkowicie niekumata.
    Jak była w szpitalu, to zgodę na operację sąd wydawał.
  • abecadlowa1 18.08.19, 09:41
    W taki sam sposób sąd może wyrazić zgodę na umieszczenie w DPS.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 11:31
    Ale za dps będę musiała płacić ze 3-4 tysiące. Ile razy jeszcze mam to napisać, żeby dotarło do wszystkich?
  • obrus_w_paski 18.08.19, 11:48
    Ale z postu startowego wynika, ze masz te kasę (i najwyraźniej ja oszczędzasz, zeby za 10 lat kupić mieszkanie dla dzieci, ha), tylko głupio ci ja wydać na „własna wygodę”. Wiec albo nieś swój krzyż, albo wydaj kasę, więcej opcji nie masz. Chyba nie czekasz az ktoś ci zasługuje zakatrupic teściowa.
    Jedyne co możesz zrobić, to albo się nią samodzielnie opiekować i jęczeć, albo szukać jak najtańszego rozwiązania DOS (renta/ wujek/ ubezwłasnowolnienie/ dos z umowa NFZ itp).

    Ile lat ma teściowa? Jakie są prognozy, ile lat jej dają lekarze?

    mamtrzykoty napisała:

    > Ale za dps będę musiała płacić ze 3-4 tysiące. Ile razy jeszcze mam to napisać,
    > żeby dotarło do wszystkich?
  • kalina_lin 18.08.19, 12:02
    Ale nie musisz tych 3 tysięcy w całości finansować z własnej kieszeni tylko z renty tesciowej i wynajmu mieszkania. Ponadto będziesz mogła pójść do pracy więc finansowo będziecie do przodu.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 12:15
    Te trzy tysiące muszę płacić oprócz renty teściowej.
    Mieszkanie trzeba wyremontować, żeby wynająć, to koszt ze 30 tysięcy, a nie wiem, czy super babcia nie zapisała go w testamencie którejś bratanicy, więc to mogą być wyrzucone pieniądze i nie wynajmie się go za więcej niż 1000 zł, nawet, jak będzie super nowoczesne, sprawdzałam ceny w okolicy.
    Mam iść do pracy na stare lata, po to, żeby finansować wredną teściową?
    To chyba lepiej to mycie tyłka traktować, jako pracę, dlatego myję, ale wcale mi się to nie podoba, że muszę i że to tak długo trwa i nie zanosi się na to, że szybko się skończy.
    To mnie męczy i wkurza, bo chciałabym mieć spokój i robić, to na co mam ochotę.
  • 1matka-polka 18.08.19, 12:19
    Nie przeczytałas połowy wpisów, co?

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • mamtrzykoty 18.08.19, 12:23
    Właśnie czytam.
  • obrus_w_paski 18.08.19, 12:26
    No to trudno, nieś swój krzyż. Teściowa kiedyś umrze, co prawda będziesz wtedy jeszcze starsza niż jesteś teraz m, ale przynajmniej będziesz miała spokój i będziesz mogła robić to, na co masz ochotę . A w międzyczasie cierp. I skoro jesteś taka stara, to córki pewnie już w wieku nastoletnim, wkręć je w opiekę nad babcia, na pewno będą co wdzięczne, a ty będziesz miała trochę luzu
  • kalina_lin 18.08.19, 12:27
    Masz iść do pracy żeby mieć trochę własnych pieniędzy i uwolnić się od mycia tyłka. Ja bym tak zrobiła za wszelką cenę.
    Jak nie chcesz, to twój wybor.
    Nawet jak teściowa zapisała komuś mieszkanie to mężowi należy się zachowek, więc kasę wpakowana w remont odzyskacie.
    Utrzymywaliśmy osobę z rodziny w prywatnym dps, było dużo taniej niż rezygnacja z pracy i sprawowanie opieki osobistej. I nie kosztowało to 4 tysiące miesięcznie, tylko znacznie mniej.
    W państwowym tym bardziej nie oczekują od rodziny finansowania całości kosztów utrzymania, tylko częściowych dopłat.
  • sofia_87 18.08.19, 12:28
    Bardziej by się Wam oplacala sprzedaż tego mieszkania i finansowanie opłat za dom opieki z tej kwoty, nawet jeśli miałby to być tylko rok czy półtora.
  • pade 18.08.19, 12:34
    Dokładnie.
    Przerażają mnie wpisy: idź do pracy, zarób na dps teściowej. Nosz kurdę, autorce się roczny pobyt w sanatorium zafundowany przez męża należy, a nie kolejny kierat!
    Powtórzę się: ubezwłasnowolnienie - przejęcie mieszkania - dps. Innej sensownej drogi nie ma.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • sofia_87 18.08.19, 12:47
    Tym bardziej, że najprawdopodobniej po śmierci babci mieszkanie i tak przepadnie.
    Bardziej się więc opłaca sfinansować z jego sprzedaży opłaty za dps niż trzymać dla kuzynki
  • pade 18.08.19, 12:48
    Oczywiście.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kalina_lin 18.08.19, 12:59
    Praca zawodowa nie jawi mi się jako kierat, tylko normalna aktywność dorosłego, zdrowego człowieka. Autorka może zarabiać na upragnione mieszkanie dla dzieci, a jej mąż na dps dla swojej matki.
  • pade 18.08.19, 13:08
    Po tym, co autorka przeszła przez ostatnie lata, potrzebna jej raczej terapia a nie praca. Takie jest moje zdanie. Nie twierdzę, że ma w ogóle nie pracować, absolutnie. Tylko, że jak już oddadzą teściową do domu opieki, powinna przynajmniej na miesiąc wyjechać do sanatorium, a potem na nowo poukładać swoje życie.
    Znam dwie panie, które opiekowały się swoimi chorymi rodzicami. To są wraki. Zombie a nie ludzie. Jedna z nich przypłaciła tę opiekę zdrowiem.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kalina_lin 18.08.19, 13:14
    Na razie autorka twardo obstaje przy sprawowaniu dalszej opieki osobiście. W porównaniu z tym pomysłem praca choćby na kasie w Biedronce jawi się jak sanatorium. Ale oczywiście wypoczynek jej się należy,
  • pade 18.08.19, 13:43
    Przypomniało mi się. Te osoby, które znam, mają identycznie skonstruowaną psyche jak autorka. Żalą się na swój los, ale za każdym razem, gdy słyszały propozycję zmiany, padała odpowiedź: "tak, ale.." i "ja tak nie potrafię".
    Szkoda palców...

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • sasanka4321 18.08.19, 13:39
    >Mam iść do pracy na stare lata, po to, żeby finansować wredną teściową?<

    Nie, masz isc do pracy, bo meza w tej chwili nie stac, na utrzymywanie zony, ktora siedzi w domu i "robi to, na co ma ochote". Pewnie za pare lat, jak matka umrze, o znowu go bedzie stac. I moze nawet bedzie chcial.
  • mamaaspiama 18.08.19, 14:26
    "Mam iść do pracy na stare lata, po to, żeby finansować wredną teściową?
    To chyba lepiej to mycie tyłka traktować, jako pracę, dlatego myję, ale wcale mi się to nie podoba, że muszę i że to tak długo trwa i nie zanosi się na to, że szybko się skończy.
    To mnie męczy i wkurza, bo chciałabym mieć spokój i robić, to na co mam ochotę."

    No i właśnie przestało być mi Cię żal.
  • chococaffe 18.08.19, 15:33
    Mam iść do pracy na stare lata, po to, żeby finansować wredną teściową?
    To chyba lepiej to mycie tyłka traktować, jako pracę, dlatego myję, ale wcale mi się to nie podoba, że muszę i że to tak długo trwa i nie zanosi się na to, że szybko się skończy.


    Dlaczego nie? Przede wszytskim praca to zwykle 8 godzin dziennie a nie 24. Po drugie może być w lepszych warunkach. Po trzecie - pracujesz też na swoją emeryturę.
  • mgla_jedwabna 19.08.19, 07:57
    Ja bym wolała pracować przez 8 godzin, a potem mieć spokój i czysto w domu, niż zasuwać non-stop przy teściowej. Miałabym ubezpieczenie, prawo do urlopu/L4 oraz szanse na to, że praca da mi też coś pozytywnego. A twoje "mam iść do pracy na stare lata" skomentuję prosto - dzieci odchowane, to dlaczego masz się obijac w domu na koszt męża? Dlaczego nie poszłaś do pracy już parę lat temu? Chcesz mieć ciastko i zjeść ciastko, mieć pieniądze (które przeznaczysz na mieszkania dla dzieci, jak piszesz), ale nie pracować i robić co chcesz. Sorry, ale taka postawa to u matki dziecka powyżej lat 4 zwykle lenistwo. To już obrabiaj teściową, przynajmniej mąż będzie wiedział, na co zarabia.
  • mae224 19.08.19, 08:55

    > Mam iść do pracy na stare lata, po to, żeby finansować wredną teściową?
    > To chyba lepiej to mycie tyłka traktować, jako pracę, dlatego myję, ale wcale m
    > i się to nie podoba, że muszę i że to tak długo trwa i nie zanosi się na to, że
    > szybko się skończy.
    > To mnie męczy i wkurza, bo chciałabym mieć spokój i robić, to na co mam ochotę.
    Przestałam ci współczuć.
  • aandzia43 18.08.19, 12:46
    zmamtrzykoty napisała:

    > Ale za dps będę musiała płacić ze 3-4 tysiące. Ile razy jeszcze mam to napisać,
    > żeby dotarło do wszystkich?

    Są jeszcze ZOLE, Zespoły Opieki Leczniczej. Tam biorą dla siebie około 80% emerytury, reszta dla pacjenta. Idealne miejsce dla niekumatych i leżących. Kilka znajomych osób korzystało.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • attiya 18.08.19, 13:11
    Nie musisz bo dpsy ściągają jakąś procentową brakującą kwotę od najbliższej rodziny po odliczeniu kwot na utrzymanie. Czyli każde z Was musi mieć jakąś tam kwotę minimalną łącznie z doliczonymi rachunkami za mieszkanie i inne konieczne opłaty. Dopiero to co zostanie jest przeznaczone na pobyt osoby w domu opieki. No i powinnaś mieć zasiłek opiekuńczy za opiekę nad teściową. No i mimo wszystko ja osobiście kazałabym mężowi załatwić sprawę z matką szybko bo od następnego miesiąca chcesz wrócić do pracy. To jego matka. I niech nią się zajmie. A Ty masz jednó zdrowie i jedno życie. I dzieci. Więc wybierz to co jest dla Ciebie ważniejsze.

    --
    "Bycie ateistą ma mnóstwo zalet, zbyt dużo, żeby nawrócenie się było atrakcyjne." Triss
  • senin1 18.08.19, 05:52
    > Zakładając oczywiście, że teściowa wyrazi zgodę<

    ponizej trzykoty napisala, ze tesciowa ma demencje. Nie znam realiow polskich, ale wydaje mi sie ze w takim przypadku jej zgoda /niezgoda nie ma znaczenia. Tu gdzie mieszkam zdiagnozowana demencja powoduje, ze rzadowo ustala sie opiekuna/ administratora, ktory ma prawo podejmowac wszelkie decyzje (i jest monitorowane, czy sa one podejmowane w imie najlepiej pojetego interesu osoby z demencja) jest to niejako "pelnomocnictwo".
  • mamtrzykoty 18.08.19, 00:42
    Teściowa nie ma innych dzieci, oprócz mojego męża, więc z nikogo nic się da ściągnąć.
  • triss_merigold6 18.08.19, 00:05
    Dom opieki, alimentacja od wszystkich dzieci + emerytura/renta teściowej. Albo opiekunka z zamieszkaniem u niej w domu sfinansowana przez wszystkie dzieci. Nie musisz.
    Opiekunka z zamieszkaniem, jeśli ma wyżywienie i nie płaci za mieszkanie to koszt ok 3 tysięcy zł.
  • kyrelime 18.08.19, 00:19
    Tak, tylko, że z tego co zrozumiałam ta kobieta nie miała innych dzieci- wychowywała dzieci swojego rodzeństwa. Jest to do udowodnienia?
    Poszlabym w kierunku renty/emerytury teściowej i sprzedaży mieszkania czy innego majątku, jeśli miała? A może należy jej się jakiś spadek czy zachowek po spadku w rodzinie? Może warto pogrzebać?
  • mamtrzykoty 18.08.19, 01:32
    Nic jej się nie należy, bo wszystkiego się zrzekła na rzecz brata, który został na gospodarstwie po dziadkach.
    Rentę ma po mężu, małą, bo on wcześnie zmarł, ona oficjalnie nie pracowała, zarabiała szyciem, bardzo dobrze, ale na czarno.
    Mieszkanie owszem ma, ale to rudera, która niewiele jest warta, bo przez ostatnie 10 lat była składowiskiem gratów i rupieci gromadzonych przez teściową. Miesiąc straciliśmy na wywożenie tego wszystkiego na wysypisko. Jeździliśmy tam na zmianę, raz mąż, raz ja. Teraz jest tam łysy beton i oskrobane ściany. Stoi tak od dwóch lat, bo nie mamy czasu się tym zająć, to mieszkanie w innym mieście.
    Nie można sprzedać cudzego mieszkania. Trzeba by to przez sąd załatwiać. Więcej załatwiania, niż kasy z tej sprzedaży by było.
  • 3-mamuska 18.08.19, 01:57
    Wiesz piszesz tak ze nic się nie da zrobić.
    A przecież coś tam warte jest to mieszkanie.
    Może odremontować ,wynająć ,dołożyć kasę do renty teściowej i umieścić teściowa w ośrodku zwykłym nie prywatnym. A cześć zabierać za remont.
    Albo choćby przyjść kogoś kto was odciąży w opiece.

    Usiąść i pomyśleć nawet jeśli na prosta wyjdziecie za jakiś czas, bo czas i tak upłynie.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • eliksir_czarodziejski 18.08.19, 02:16
    Wiesz co, coś tu nie gra, bo przy obecnych cenach mieszkań rudera teściowej to co najmniej 60-70 tysięcy, oczywiście jeśli mówimy o kawalerce w zapyziałej kamienicy. Jeśli wszystko w środku jest wyskrobane to tym lepiej, można kłaść płytki panele itp. Te pieniądze wystarczyłyby wam na opłacenie opiekunki chociaż na rok lub dwa lata, odpoczelabys. No ale lepiej narzekać...
  • mamtrzykoty 18.08.19, 02:35
    Na rok, dwa..., a jak pożyje jeszcze 10?
    Jak sobie wyobrażasz sprzedaż cudzego mieszkania?
  • 3-mamuska 18.08.19, 02:43
    mamtrzykoty napisała:

    > Na rok, dwa..., a jak pożyje jeszcze 10?
    > Jak sobie wyobrażasz sprzedaż cudzego mieszkania?


    To nie sprzedawać a wynająć.
    Ile teściowa ma lat ze uważasz ze pożyje 10 lat?
    I jaki jest jej stan zdrowia.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 02:57
    A wynajęcie cudzego mieszkania, to łatwizna, prawda?

    Sęk w tym, że fizycznie to jej nic nie dolega, tylko mózg jej wysiadł.
    Przez te 4 lata nic się w jej stanie nie zmieniło.
  • minniemouse 18.08.19, 06:31
    mamtrzykoty napisała:
    A wynajęcie cudzego mieszkania, to łatwizna, prawda?

    rozumiem ze jesteś rozgoryczona ALE...
    weź głęboki oddech, uspokój sie, oddziel mieszkanie od teściowej.
    Nie, to nie jest łatwizną ale ze złości nie zaprzepaszczaj takiej możliwości jaka jest albo sprzedanie albo - lepiej - wynajęcie mieszkania. pewnie ze na początku będzie z tym duzo zamieszania ALE na dłuższą metę będziesz miała z tego takie korzyści ze chociaz częściowo, jeśli nie w całości (nie znam polskich realiów) pokryje to koszty opieki nad teściową - bo ja bym absolutnie wynajęła kogoś do opieki albo oddala do dobrego domu opieki.
    I na twoim miejscu poszlabym do prawnika dowiedziec sie co a/mozna zrobic z tym mieszkaniem i b/ co mozna zazadac od takiej rodziny w tym przypadku:

    za to wychowała pięcioro dzieci swojego brata i siostry i troje dzieci tych dzieci, bo to były dzieci z rodziny, a moje to przecież obce, która wpadała do nas raz na rok na jeden dzień, bo musi jechać na wieś, która nigdy nic nam nie uszyła, choć krawcową bardzo dobrą była i całą swoją rodzinę: siostry, braci, ich dzieci i dzieci ich dzieci obszywała w bluzki, sukienki, garsonki, płaszcze, garnitury..., harowała na nich, dawała pieniądze, zajmowała się, kupowała różne rzeczy, żywiła, jak u niej w czasie studiów mieszkały...

    bo wydaje mi się ze przynajmniej od brata i siostry mozna coś wymagać w ramach finansowej opieki. ale nie wiem.

    Minnie
    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • mamtrzykoty 18.08.19, 11:36
    Nie można, a nawet, gdyby było można, to brat nie żyje, a siostra jest w takim samym stanie, jak moja teściowa, choć jest dużo młodsza.
  • turzyca 18.08.19, 06:40
    >A wynajęcie cudzego mieszkania, to łatwizna, prawda?

    Ale się da, mieszkałam w mieszkaniu, gdzie współwłaścicielką była kobieta leżąca, niekontaktująca. Bardzo to ceniłam, bo wszystko było ładnie, formalnie załatwione, żeby sąd miał łatwość kontroli.
    Poświęćcie dzisiejszy dzień, żeby się dowiedzieć, jak się załatwia ubezwłasnowolnienie, w poniedziałek podejmujecie pierwsze kroki. W Polsce to zajmuje około roku, więc nie traćcie czasu.
    Nawet jak dostaniecie za to mieszkanie cztery stówy z wynajmu, to będziecie do przodu.


    A sądząc po Twoich wpisach w tym wątku, to może dobrze byłoby sprawdzić, czy ten długotrwały stres nie odbił się na Twoim zdrowiu? Test Becka czy rozmowa z psychiatrą byłyby dobrym początkiem.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • tt-tka 18.08.19, 06:43
    Turzyco, masz racje, z jedna poprawka - nie "wy", tylko syn dementki, maz autorki. Wielki Nieobecny w calej tej historii.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mamtrzykoty 18.08.19, 11:38
    Skąd ci przyszło do głowy, że nieobecny??
  • aguar 18.08.19, 12:16
    Bo piszesz jakby to był Twój problem, a to jest przecież jego matka.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 12:24
    No i co z tego, że jego matka?
    Mam mu powiedzieć, żeby sobie mamusię do pracy zabierał?
  • aguar 18.08.19, 12:45
    Normalnie, że nie będziesz dłużej przy niej nic robić i niech szuka innych rozwiązań. Możesz ewentualnie wyznaczyć mu jakiś czas na ich znalezienie.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 12:51
    Ale wiesz, ja nie żyję z mim mężem, jak z obcym człowiekiem, stanowimy rodzinę, jego problem, to tez mój problem i na odwrót.
    Co z różnica, kto poszuka innych rozwiązań, przecież i tak kasa pójdzie z naszego wspólnego konta na e inne rozwiazania. Mamy tylko i wyłącznie wspólną kasę,a nie ja swoją, on swoją i problem też wspólny.
  • pade 18.08.19, 12:53
    mamtrzykoty napisała:

    > Ale wiesz, ja nie żyję z mim mężem, jak z obcym człowiekiem, stanowimy rodzinę,
    > jego problem, to tez mój problem i na odwrót.
    > Co z różnica, kto poszuka innych rozwiązań, przecież i tak kasa pójdzie z nasze
    > go wspólnego konta na e inne rozwiazania. Mamy tylko i wyłącznie wspólną kasę,a
    > nie ja swoją, on swoją i problem też wspólny.

    Tylko, że to Ty rozwiązujesz póki co ten problem, nie mąż.


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • ixiq111 18.08.19, 13:02
    Tylko ten mąż ma gdzieś fakt, że nie wyrabiasz przy jego matce. Dyplomatycznie pracuje z dala od domu, a Ty zasuwasz ponad siły.
    W normalnej, kochającej się rodzinie taką sytuacją nie miałaby miejsca.
  • 3-mamuska 18.08.19, 17:42
    mamtrzykoty napisała:

    > Ale wiesz, ja nie żyję z mim mężem, jak z obcym człowiekiem, stanowimy rodzinę,
    > jego problem, to tez mój problem i na odwrót.
    > Co z różnica, kto poszuka innych rozwiązań, przecież i tak kasa pójdzie z nasze
    > go wspólnego konta na e inne rozwiazania. Mamy tylko i wyłącznie wspólną kasę,a
    > nie ja swoją, on swoją i problem też wspólny.


    Nie rozumiesz kochana ze taka sprawę może załatwić tylko syn? Nie dlatego ze nie dzielisz jego problemów ze żyjecie razem i sobie pomagacie ale dlatego ze takie jest prawo w pl.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • tt-tka 18.08.19, 14:32
    mamtrzykoty napisała:

    > Skąd ci przyszło do głowy, że nieobecny??

    Z tego, co piszesz. On pracuje i to daleko, wymiksowal sie nie tylko z zajmowania sie matka, ale nawet z obecnosci w domu. W ktorym to domu smierdzi, a tesciowa krzyczy, ale nie jemu przeciez smierdzi i halasuje. Nawet ubezwlasnowolnienia nie zalatwil. Ugotowal cie. Ale skoro najwyrazniej to aprobujesz i nie masz zamiaru nic z tym zrobic, twoj wylacznie problem.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • sofia_87 18.08.19, 08:48
    A dlaczego nie umieścicie jej w domu opieki, zwyklym państwowym, z tego co opisujesz nie wynika aby zaslugiwala na prywatny, przynajmniej opłacany przez Was.
  • kalina_lin 18.08.19, 09:49
    Na miejsce w państwowym często czeka się lata.
  • sofia_87 18.08.19, 10:01
    Pewnie przez cztery lata by się doczekali.
    Wcześniej można umieścić teściowa w prywatnym
  • madami 18.08.19, 10:03
    Wystarczy, że zawiozą ją do jej mieszkania i zgłoszą, że jest tam osoba wymagająca opieki i mops będzie musiał coś z tym zrobić, nie mogą zmusić syna do osobistej opieki czyli miejscowy mops będzie musiał na gwałt szukać miejsca w dps a wcześniej zapewnić pomoc pielęgniarki. Od syna mogą wymagać jedynie alimentów na matkę, jeżeli syn będzie się uchylał, sprawa pójdzie do sądu, który analizując sytuację finansową rodziny zatwierdzi odpowiednie alimenty. I tyle.
  • molik28 18.08.19, 12:54
    Różnie się czeka. Trzeba szukać, dzwonić, jeździć po okolicznych ośrodkach. Kuzynce męża udalo się umieścić mamę w prywatnym ZOLu. Po 8 m-cach prywatnie przeszła na NFZ. Płaciła ok 3,5 tys, teraz zabierają jakąś część emerytury, nic nie dopłaca. Mama jej jest tam już trzeci rok. Trudne to ale czasami nie da się inaczej.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 11:39
    A państwowy to myślisz, że jest za darmo?????????????????
  • chatgris01 18.08.19, 11:48
    Żadne pieniądze świata nie zwrócą Ci zrujnowanego zdrowia fizycznego i psychicznego, nie wynagrodzą cierpienia ani zmarnowanych lat. No i ryzykujesz, że na własną starość zabraknie Ci i zdrowia, i pieniędzy.
    Dzieci może też wolałyby, zamiast mieszkań, mieć matkę zdrową i pogodną, oraz nie wymagającą opieki/nie wymagającą od nich kosztów jej opieki. Mieszkań mogą się dorobić same, straconego czasu z Tobą nic im nie zwróci.
    Tu się nawet nie ma nad czym zastanawiać.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • astrum-on-line 18.08.19, 11:55
    Państwowy jest za procent emerytury. Czyli dla ciebie za darmo. Idź, porozmawiaj z lekarzem, jakie są możliwości. Miałam w rodzinie osobę obłożnie chorą i po pól roku pobytu w domu któryś z lekarzy po prostu skierował do domu opieki, w którym pacjent leżał kilka miesięcy, do śmierci. To nie jest znowu tak, że nie ma żadnego wyjścia.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 12:21
    Bredzisz. Nic nie jest za darmo.
    Jak emerytura pacjenta jest za mała, to mops ściąga z dzieci kasę, chyba że jej nie mają, ale my niestety mamy jej tyle, że ściągnie 3-4 tysiące w zależności od dps. Już się dowiadywałam. Dps jest dobry dla biedaków, bo wtedy za darmo, albo dla bogatych, bo wtedy 3-4 tys to pryszcz.
  • cruella_demon 18.08.19, 13:07
    Ty bredzisz.
    Już ci to kilka osób napisało, osób które miały z tym do czynienia. Albo ktoś cię oszukał albo grówno a nie sprawdzałaś.
  • profes79 20.08.19, 10:20
    cruella nie masz pojęcia o czym piszesz. Tak, koszt pobytu w państwowym DPS ponosi rodzina jeżeli nie starcza tych 70% emerytury. Mało tego; ustawowo takiemu członkowi rodziny pozostawia się minimum socjalne czyli coś około 1500 złotych. Z Warszawy pisali nawet do mojej siostry za granicą która zwyczajnie posłała pismo do kosza - p.rzą o 1500 złotych jak miała kilkaset euro miesięcznie samych opłat za mieszkanie.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • tt-tka 18.08.19, 14:19
    mamtrzykoty napisała:

    > Bredzisz. Nic nie jest za darmo.

    Wrecz przeciwnie. Twoja praca przy tesciowej jest za darmo. Bardzo za darmo, bo nawet urlop i swiadczenia cie nie dotycza. Czy ty masz chociaz wychodne raz na tydzien jak przedwojenna sluzaca do wszystkiego, czy tez nie ?



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • molik28 18.08.19, 13:03
    Ty chyba nie chcesz dać sobie doradzić i zmienić swojej sytuacji. Boisz się tej zmiany. Zastanów się czego chcesz i zacznij słuchać innych. Poczytaj trochę, poradź się specjalisty, bo sorry ale piszesz niesprawdzone głupoty. Poszukaj pomocy eksperta w fundacji od takich problemów. Pomogą ci przejść przez ten proces jeżeli naprawdę chcesz zmiany. Zastanów się czego chcesz i nie bój się.
  • ixiq111 18.08.19, 13:08
    Ona nie chce tego zmienić.
    Wszystko się nie da.
    I mam wrażenie, że boi się postawić veto. Ciekawe dlaczego? Czyżby mąż - pan i władca?
  • cruella_demon 18.08.19, 13:15
    Ale niech nie kłamie, że do państwowego dpsu się dopłaca 3-4 tysiące, bo to kompletna bzdura.
  • igge 18.08.19, 16:40
    Ona nie kłamie. Tak dokładnie się dopłaca. Chyba, że dokładne i bardzo szczegółowe regularne kontrole dochodów i wydatków niezbędnych ( tv np nie jest niezbędna, a stypendium naukowe studenta to też dochód) rodziny wykażą, że jesteś na tyle biedny, że Cię zupełnie nie stać.
    Jeśli nie chcesz poddać się kontroli wtedy sąd i zasądzenie alimentów.
  • szmytka1 18.08.19, 11:49
    Mieszkalam w mieszkaniu, ktorego wlascicielka przebywala w dps. Umowe podpisywalam z sasiadka upowazniona przez syna wlascicielki. Syn ubezwlasnowolnil matke sadownie.
  • 3-mamuska 18.08.19, 17:38
    mamtrzykoty napisała:

    > A wynajęcie cudzego mieszkania, to łatwizna, prawda?
    >
    > Sęk w tym, że fizycznie to jej nic nie dolega, tylko mózg jej wysiadł.
    > Przez te 4 lata nic się w jej stanie nie zmieniło.


    Nie ,ale łatwiejsze kolejne lata.
    Idź do sądu i dowiedz się co trzeba zrobić masz dokumentacje medyczna napewno są procedury które to regulują. A co z lekarzem ,nie podejmujecie decyzji co do leczenia teściowej ?co z renta dostępem do konta pieniędzmi, z wypisywaniem leków? Pieluch i reszty?
    Przecież to nie pierwszy przypadek na świecie. Dziwne ze nie ma jakiś automatycznych kroków które lekarz/rodzina musza wykonać po diagnozie.

    Jak biersz jej kasę żeby cię potem spadkobiercy nie oskarżył o kradzież .
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kalina_lin 18.08.19, 09:47
    Ubezwłasnowolnić tesciową, ustanowić męża opiekunem prawnym i możecie legalnie to mieszkanie wynająć. Z tego będą pieniądze na utrzymanie w DPS.
  • sofia_87 18.08.19, 10:05
    Jeśli jest ryzyko, dość spore, że teściowa zapisała mieszkanie bratanicy , to ja bym go nie remontowala tylko starała się uzyskać zgodę na sprzedaż tego mieszkania.
    Zresztą, jeśli to maly lokal, w kiepskej okolicy i małym mieście, to dochody z wynajmu i tak będą groszowe
  • 3-mamuska 18.08.19, 17:49
    sofia_87 napisał(a):

    > Jeśli jest ryzyko, dość spore, że teściowa zapisała mieszkanie bratanicy , to j
    > a bym go nie remontowala tylko starała się uzyskać zgodę na sprzedaż tego miesz
    > kania.
    > Zresztą, jeśli to maly lokal, w kiepskej okolicy i małym mieście, to dochody z
    > wynajmu i tak będą groszowe

    Ja myśle bardziej nad tym z ona napisała ze teściowa może żyć i z 10 lat.
    Wiec z wynajmu lepsze bo długotrwałe.
    Poza tym co jeśli przepisała pośmiertnie a oni teraz sprzedać będą chcieli ,nie będą musieli potem kasy oddać za wysprzedana majątek spadkobiercy?
    Jeśli renta teściowej plus coś z wynajmu to kolejne lata remont by się zwrócił. Albo chociaż fizycznie ich to odciąży.

    Najniższa renta 1000(?) zł w uznajmy chociaż 500-600-800 zł i już będzie na najtańszy ośrodek.
    Nawet jakby mieli wpakować 30 tys w remont. To na kolejne lata może ona iść do pracy.
    Bo teraz tez nie ma wypracowanych lat.
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • bistian 18.08.19, 18:13
    3-mamuska napisała:

    > Najniższa renta 1000(?) zł w uznajmy chociaż 500-600-800 zł i już będzie na naj
    > tańszy ośrodek.
    > Nawet jakby mieli wpakować 30 tys w remont. To na kolejne lata może ona iść do
    > pracy.

    Do pracy iść warto, to racja. Do reszty można mieć wątpliwości. Jeśli zainwestują w mieszkanie mamy, mogą się zdarzyć różne rzeczy. Pani może umrzeć, mieszkanie otrzyma kuzynka. Pani może poważnie zachorować, potrzebna będzie opieka bardziej medyczna i sensowny ośrodek. W obu przypadkach, pieniądze można spisać na straty.
    Poza tym, ten DPS to koszt bliżej 4 tys. zł miesięcznie.
  • sofia_87 18.08.19, 18:56
    Majątek jak na razie jest własnością teściowej autorki wątku, a sprzedaż majątku w celu sfinansowania opieki wlascicielki jest jak najbardziej zasadna.
    Sorry za szczerość, ale jak sądzisz, ile osób leżących żyje po 10 lat w dps?
  • pade 18.08.19, 10:09
    kalina_lin napisała:

    > Ubezwłasnowolnić tesciową, ustanowić męża opiekunem prawnym i możecie legalnie
    > to mieszkanie wynająć. Z tego będą pieniądze na utrzymanie w DPS.

    Dokładnie.
    To nie jest łatwe, ale wykonalne. Mam w otoczeniu bardzo podobną sytuację. Córka ubezwłasnowolniła oboje rodziców i poszukała im miejsca w dobrym domu opieki. Na wyrok sądu czekała pół roku.
    Autorko, nie poddawaj się! Działaj!


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kalina_lin 18.08.19, 11:54
    Wiem, że się da, bo parę lat temu dokładnie taki proces wykonaliśmy. Ubezwłasnowolnienie w przypadku osoby niekontaktujacej jest tylko formalnością. I tak muszą go dokonać, choćby po to, żeby bez problemu decydować o umieszczeniu w placówkach, leczeniu szpitalnym itp
  • mamtrzykoty 18.08.19, 00:56
    Nie ma żadnych innych dzieci, mieszkanie to rudera, nikt tam nie zamieszka, i nikt nie wytrzyma mieszkać z nią w jednym pokoju z kuchnią, ze względu na smród i hałas, jaki generuje.
  • dzikka 18.08.19, 04:18
    mamtrzykoty napisała:

    > Nie ma żadnych innych dzieci, mieszkanie to rudera, nikt tam nie zamieszka, i n
    > ikt nie wytrzyma mieszkać z nią w jednym pokoju z kuchnią, ze względu na smród
    > i hałas, jaki generuje.

    Mnożysz problemy. A twój mąż to co? Nic nie potrafi załatwić? To w końcu jego matka. Już dawno powinienem zostać opiekunem prawnym matki A wtedy wiele formalności można załatwić, także sprzedaż majątku dla zapewniania takiej osobie opieki medycznej itp. Szukacie stosowanego domu opieki albo opłacacie dochodzącą pomoc. Albo męczysz się sama przez kolejne lata.
  • aga_mon_ber 19.08.19, 22:47
    Jeśli jej mąż niczego nie zrobi w tym kierunku, to ona tym bardziej i tu jest pies pogrzebany.
    Możecie sobie tu dawać rady, ale ona ma związane ręce, ze względu na męża, który na pewne rzeczy się nie zgodzi po prostu.
  • ixiq111 18.08.19, 00:11
    Najwyższy czas odstawić starszą panią do rodziny, która przez lata korzystała z jej pomocy.

    A Ty możesz robić to samo, ale u obcej osoby i kasować 3-4 tysie miesięcznie. I nie będziesz miała smrodu w swoim domu.
    Praca na 100% nie 24/24.
  • milva24 18.08.19, 00:15
    No chyba niekoniecznie można bo do opieki tudzież alimentacji zobowiązany jeat syn a nie siostrzeniec czy bratanek.
  • kryzys_wieku_sredniego 18.08.19, 00:13
    Nie rozumiem?
    Chcesz byłej treściowej dupę podcierać?
    Jeśli tak to nie ma ofiar są tylko ochotnicy, no chyba, że liczysz, że pan buk cię do raju wpuści.

  • mamtrzykoty 18.08.19, 00:58
    Jak by była była, to bym nie musiała.
    Jej syn jest cały czas moim mężem.
  • milva24 18.08.19, 00:14
    Przykro mi sad Myśleliście o domu opieki?
  • piekna_remedios4 18.08.19, 10:14
    tak, myślą, co tez autorka napisała w starterze. Ale nie uśmiecha się jej wydawać 4 koła miesięcznie na tą babę.

    --
    Cien años de soledad
  • 1matka-polka 18.08.19, 11:34
    "tę" babę

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • milva24 18.08.19, 11:46
    Dom opieki nie musi kosztować 3 czy 4 tys. Niedawno ktoś z rodziny szukał dla teścia i po odliczeniu emerytury (niska, rolnicza) musiałby dopłacać jakieś 700 zł. Co prawda kilka m-cy czekania i dom nie żaden wypas ale osobie z całkowitą demencją to chyba i tak nie robi różnicy.
  • schiraz 18.08.19, 12:01
    Dokładnie. Osobiście pomagałam szukać państwowego domu opieki dla bliskiej osoby i zdecydowanie należy szukać w całej Polsce a nie w najbliższym miejscu zamieszkania. U nas czas oczekiwania to było kilka lat ale w miejscowości na drugim końcu Polski miejsce znalazło się już po 2 miesiącach. Koszt to NIE jest 3-4 tysiące miesięcznie (w każdym razie nie w każdym wypadku), to świadczenie plus dopłata i w moim wypadku to była dopłata niecały tysiąc a osoba umieszczana w nim miała najniższą rentę. Ubezwłasnowolnienie jest konieczne.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 12:28

    Gdzie jest tak tanio?
    Wszystkie, które sprawdzałam to pobyt osoby z całkowitą demencją, to koszt powyżej 5000 zł.
  • pade 18.08.19, 12:36
    3000zł Oleśnica, 3100zł wioska pod Wrocławiem, to są ceny ze stycznia tego roku.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • schiraz 18.08.19, 12:54
    Okolice Siemianowic Śląskich, do renty dopłacamy niecały tysiąc złotych. Osoba w takim stanie jak twoja teściowa - pełna obsługa toaletowa plus zero kontaktu z otoczeniem. Czekaliśmy kilka miesięcy na miejsce. Koleżanka na Podkarpaciu dopłaca do opieki mamy z Alzheimerem niecałe 2 tysiące, również osoba leżąca, niekontaktująca, wymaga pełnej obsługi, na miejsce czekała kilka miesięcy, z tym, ze ona jest znad morza ale na wybrzeżu nie mogła znaleźć nic na już.
  • 3-mamuska 18.08.19, 17:54
    pade napisała:

    > 3000zł Oleśnica, 3100zł wioska pod Wrocławiem, to są ceny ze stycznia tego roku
    > .
    >


    Ty żadna wioska żadna wioska 🤨
    😁

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • spirit_of_africa 18.08.19, 12:37
    Zlatna w Ujsolach. Ośrodek dla ludu z demencja. Pobyt nie refundowany to 2700 bez leków i pieluch.
  • pade 18.08.19, 12:52
    Trochę od dupy strony zaczynasz. Czyli od kosztów dps. A za chwilę teściowa może potrzebować zabiegu medycznego i tak czy siak będziecie latać po sądach. Najpierw idźcie do sądu, potem zajmijcie się mieszkaniem teściowej, a dopiero na końcu szukajcie odpowiedniego domu opieki.
    Mąż Cię szantażuje pieniędzmi? Każe Ci odpracować "niepracowanie"?

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • schiraz 18.08.19, 12:55
    Dokładnie Pade, już pisałam w swoim pierwszym poście tu - na już i na wczoraj nawet - ubezwłasnowolnienie. Czym prędzej.
  • molik28 18.08.19, 13:05
    A jaka okolica Cię interesuje?
  • milva24 18.08.19, 13:08
    Ja pisałam o dps w Turku.
  • kaskaz1 18.08.19, 13:14
    Jak moja teściowa z dnia na dzień stałą się osobą leżącą załatwiliśmy prywatny dom opieki za 3400 . i nie było mi żal tych pieniędzy mimo ze dzieci mam na wylocie bo podobnie jak u mamtrzykoty opieka spadłaby na mnie .
    Nie podjęłabym się i wolałabym iść do pracy niż myć tyłek teściowej. Na szczęscie mój mąż szybko zrozumial , że on tyłka też nie chce myć matce.
  • aga_mon_ber 19.08.19, 22:49
    To zależy jakie miasto.
    W moim rodzinnym DPS zabiera 70 procent emerytury.
    Wiem to od przyjaciółki, która tam pracuje.
  • dziennik-niecodziennik 19.08.19, 23:37
    Jak wszedzie. Tyle ze malo kto ma tak wysoka emeryture ze 70% pokrywa koszty DPS. Zazwyczaj trzeba doplacic.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • fil.lo 18.08.19, 00:15
    Powiem szczerze, że nie wahałabym się i - jeśli mogłabym sobie na to pozwolić - zapłaciłabym. Życie masz tylko jedno, co to za różnica, co kupisz za zaoszczędzone pieniądze, skoro odbędzie się to tak wielkim kosztem, zarówno psychicznym, jak i fizycznym?
    Uważam, że skoro jest rodzina, to także powinna się dorzucić. Dzieci mają prawny obowiązek zadbać o matkę, może czas im o tym przypomnieć?
  • double-facepalm 18.08.19, 00:39
    Siostrzenice/siostrzency i bratankowie/bratanice nie mają obowiązku prawnego; mąż watkodajki wygląda na syna jedynaka jakiejś turbowyrodnej baby.
  • madami 18.08.19, 10:05
    Ale za życia matka zrzekła się majątku na rzecz brata, wydaje mi się, że od brata można w takim razie dochodzić alimentów na równi z synem
  • mamtrzykoty 18.08.19, 11:48
    Nie można, nie ma takiego prawa.
  • mamaaspiama 18.08.19, 14:33
    Oczywiście, że można! Tylko trzeba chcieć.
  • iimpala 18.08.19, 00:23
    podcierasz doope teściowej, która całe życie miała cię w tejze doopie?
    no to podziwiam...bo ja w życiu....
    ps. a co na to synek pt. twój mąz? i jego rodzeństwo" (na wsi jedynak to raczej ewenement więc przypuszczam, że rodzeństwo jest)
    i w koncu teściowa (mamusia wzmiankowanego), ma jakieś swoje dochody, emeryturę albo "rente rodzinna" (czyli emeryturę po mężu). Za tąże emeryturę należy (wrednej) mamusi zabezpieczyc dalsze funkcjonowanie. W jakims domu opieki.
    No i chyba troszke przesadzasz z tym "3-4 tys"....moze więc bardziej oplaca się wynajecie prywatnej opieki? jakiejs funkcjonujacej obok sąsiadki, dozorczyni, która za niewielką stawkę będzie mamusi dglądać? jeśli rodzeństwo sie dorzuci to koszta będą do wytrzymania.
  • iimpala 18.08.19, 00:28
    aha, i dodam jeszcze...no mamusia chyba nie funkcjonowała w matrixie, nie mieszkała pod mostem...jakis majątek swój miała, prawda? mieszkanie, dom, gospodarstwo...sprzedać i przeznaczyć na opieke na "mamusie".
    Chyba, że "szkoda sprzedawać"
  • ixiq111 18.08.19, 00:34
    Na sprzedaż mamusia musi się zgodzić, co może się nie podobać dalszej rodzinie.
    Jak się nie zgodzi - odstawić ją do jej posiadłości i niech sobie radzi.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 01:12
    Ale ci się łatwo pisze...., sprzedać, odstawić, zgodzić..- tyle, że to brednie.
  • aguar 18.08.19, 08:12
    Ale ja właśnie myślałam w zasadzie od początku czytania wątku o tym samym. Odstawić ją do jej mieszkania i zgłosić do opieki społecznej, że pod tym adresem mieszka osoba, która sobie nie radzi. I tyle. Liczyć się oczywiście z koniecznością alimentacji.
  • 35wcieniu 18.08.19, 08:20
    I myslisz ze do kogo w takiej sytuacji zwraca sie opieka spoleczna?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ixiq111 18.08.19, 09:20
    Do dzieci, czyli męża autorki.
    Nikt autorki nie zmusi do osobistej opieki nad teściową. Jedynie mąż będzie musiał płacić alimenty, ale to nie będzie 3 tyś. - lepsze to niż podcieranie tyłka i całodobowe usługiwanie teściowej
  • kaskaz1 18.08.19, 09:26
    Trzykoty , czy ty ZRTEZYGNOWAŁAŚ z pracy żeby zająć się teściową , czy nie pracowałaś i stad wynikło takie rozwiązanie ?
    W jakim wieku jest teściowa, że ma rentę -nie emeryturę ?
    I wreszcie czy twój mąż też opiekuje się matką tak, abyś ty miała czasem wolne?
    i jak on zapatruje się na tę twoją opiekę i dps?
  • mamtrzykoty 18.08.19, 12:04
    Nie, nie zrezygnowałam, nie pracowałam już wcześniej.
    Rentę ma rodzinną, po zmarłym mężu, a sama oficjalnie nigdy nie pracowała.
    No oczywiście, że się opiekuje, ale i tak to ja jestem cały czas w domu, bo on pracuje, ostatnie pół roku daleko od domu, więc przyjeżdża tylko na sobotę i niedzielę - chyba dlatego tak mam już tego dosyć, bo przedtem, chociaż wieczorem on się nią zajmował.
    A jak ma się zapatrywać? Też mu szkoda 4 tys. na dps wydawać.
  • valla-maldoran 18.08.19, 12:09

    > A jak ma się zapatrywać? Też mu szkoda 4 tys. na dps wydawać.

    I tu jest pies pogrzebany. Kasa ważniejsza niż wszystko inne.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 12:29
    No widzisz, jak się nie śpi na kasie, to się tak łatwo 4 tys nie wyrzuca.
  • valla-maldoran 18.08.19, 12:46
    mamtrzykoty napisała:

    > No widzisz, jak się nie śpi na kasie, to się tak łatwo 4 tys nie wyrzuca.

    No ale napisałaś, że was stać. Naprawdę twoje zdrowie i spokój rodziny nie są warte tych pieniędzy?
  • sofia_87 18.08.19, 12:53
    To postarajcie sie ubezwlasnowolnic babcie i sprzedaż jej mieszkanie.
    Na rok, dwa w dps wystarczy Wam pieniędzy z tej sprzedaży. A skoro twierdzisz, że prawdopodobnie i tak zapisała mieszkanie bratanicy, to dla was jest to czysty zysk
  • milka_milka 18.08.19, 12:19
    To lepiej upieprzyć żonę, umyć ręce i przyjeżdżać na sobotę i niedzielę.
    Czy Ty czytasz informacje w wątku? Bo okopała się na pozycji NIE DA SIĘ i SZKODA PIENIĘDZY i nic do Ciebie nie dociera.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • ixiq111 18.08.19, 12:48
    Dlaczego pracuje daleko od domu?
    Naprawdę, w tej sytuacji, nie znajdzie pracy na miejscu? Wtedy chociaż częściowo mógłby zaopiekować się mamusią. Tylko czy mi się chce?
  • mamtrzykoty 18.08.19, 11:52
    Jakie alimenty???
    Będzie musiał płacić za dps.
    Przy naszych dochodach to będzie 3-4 tysiące, w zależności od tego, do którego dpsu trafi.
  • samawsnach 18.08.19, 12:04
    Mamtrzykoty, może to kwestia przeciązenia psychicznego, a może tak na co dzień funkcjonujesz, ale niestety faktycznie z tego wątku wyłania się obraz kobiety, która niesie coś ponad miarę i nie chce (lub nie umie) tego zdjąć. Dostałaś tu mnóstwo dobrych i przede wszystkim realnych rad. Brutalnie mówiąc być może to twoje długotrwałe umartwianie się spowoduje, że ty też będziesz dla swoich bliskich taką straszną babą na starość - zgorzkniałą, zmęczoną życiem, pełną żalów i pretensji, niezdolną do tego by być fajną żoną, mamą i babcią. To jest być może cena za "mieszkanie dla dzieci".
    Ubezwłasnowolnienie teściowej i ustalenie opiekuna prawnego jest pierwszym krokiem do czegokolwiek. Powtarzając to, co napisałam wcześniej - nie wierzę, że jakaś placówka przyjmie teściową bez świadomej zgody. Wniosku o dps w MOPS też nie przyjmą, jeśli teściowa świadomie się nie podpisze.
  • gryfna-frelka 19.08.19, 07:39
    Jest jeszcze opcja umieszczenia w dps "bez zgody". Nie potrzeba do tego ubezwlasnowolnienia (choc MOPS moze twierdzic inaczej zeby ulatwic sobie zycie), choc procedura trwa kilka miesiecy. W tym przypadku MOPS (lub szpital jezeli osoba lezy w nim) wystepuje o umieszczenie w dps bez zgody, ekspert bada osobe pod katem mozliwosci poradzenia sobie bez opieki, sad rodzinny zatwierdza ze osoba jest niezdolna do zycia i postanawia o umieszczeniu w dps bez zgody. Takie osoby z postanowieniem sadu maja pierszenstwo w panstwowych dps przed tymi ktore wyrazaja zgode samodzielnie, a oplaty jak juz wspominano nie beda wysokie dla dziecka tej osoby.
  • saskia44 18.08.19, 12:20
    mamtrzykoty napisała:

    > Jakie alimenty???
    > Będzie musiał płacić za dps.
    > Przy naszych dochodach to będzie 3-4 tysiące, w zależności od tego, do którego
    > dpsu trafi.


    I to jest wlasnie tragedia polskiego systemu, kobieta ma niska emeryture wiec system zrujnuje finanse rodziny albo zmusi do opieki byle tylko nie doplacic takim ludziom jak tesciowa. A najlepsze ze taka mentalnosc spoleczenstwa.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 11:50
    Nie alimentacji, tylko opłat za dps w wysokości 3-4 tysięcy.
    Przecież od początku o tym piszę.
  • kalina_lin 18.08.19, 12:32
    Pracowałam w państwowym DPS, nikt nie miał takich dopłat. NIKT. Pełen miesięczny koszt utrzymania wynosił 3200 miesięcznie i był jeden z najwyzszych w okolicy. Za najuboższych dopłaca gmina, czasem ściąga się kasę od rodziny, ale nie w takiej wysokości, parę stówek najwyżej.
  • milka_milka 18.08.19, 12:39
    W Warszawie państwowy dps to koszt całkowity między 4000 a 7000 PLN.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • mamaaspiama 18.08.19, 14:36
    "Nie alimentacji, tylko opłat za dps w wysokości 3-4 tysięcy.
    Przecież od początku o tym piszę."

    Ja pierdykam. Przecież syn musiałby dopłacać ponieważ jest zobowiązany do ALIMENTACJI na matkę. Ogarnij się. Chyba brak pracy Ci szkodzi na intelekt.
  • milva24 18.08.19, 01:25
    Tam zdaje się nie ma czego sprzedawać. Poza tym proponujesz pozostawienie osoby bez kontaktu ze światem na pewną śmierć?
  • ixiq111 18.08.19, 00:31
    4 lata bez składki ZUS?
    4 lata bez urlopu?
    Jak stracisz zdrowie, chorobowego - zero, renty - zero. Kto się wtedy Tobą zajmie?
  • 3-mamuska 18.08.19, 01:51
    A czemu przyjęliście jak pod dach?
    Skoro mieszkacie daleko?
    Cześć renty nie pokryje wydatków ?
    Przytulam bo nic więcej zrobić nie mogę.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 02:04
    A co niby mieliśmy z nią zrobić?
  • 3-mamuska 18.08.19, 02:13
    Nic , trochę to dziwne teściowa was olewała a jak podupadła na zdrowiu to ja wzięliście.
    Niestety ,ale czasem trzeba mieć twarde serce.
    Mogła być w szpitalu lub z rodzinka gdzie była wszystkie te lata. Nich by szpital jej załatwił dom opieki.
    Dobry adwokat (przepisanie/zrzeczenie się majątku na dzieci brata ) i to by was wyciągnął z prawnego obowiązku.
    Zrobiliście co wypadało.
    Gdzie trafiają osoby bez rodziny lub z dziećmi daleko za granica? Bez kontaktu.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 02:19
    Szpital by załatwił dom opieki, a mops by przysłał rachunek do zapłacenia synowi.

    Jak się nie ma pojęcia, to się tak łatwo pisze...
  • 3-mamuska 18.08.19, 02:46
    mamtrzykoty napisała:

    > Szpital by załatwił dom opieki, a mops by przysłał rachunek do zapłacenia synow
    > i.
    >
    > Jak się nie ma pojęcia, to się tak łatwo pisze...


    Tak rachunek ale dom opieki byłby państwowy i teściowa ma rentę. I mieszkanie oni by chyba mogli sprzedać jako majątek na pokrycie kosztów.

    Może jak się nie znam ,ale cierpisz i wszystko co ktoś pisze negujesz ze nic się zrobić nie da.
    To podcieraj tyłek dalej niszcz życie dzieciom , bo nic się nie da.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 03:05
    No bo się nie da, albo muszę podcierać, albo muszę płacić.
    W tym właśnie sęk.
    A ja nie chcę, ani płacić, ani podcierać.

    Teściowa ma rentę, ale za małą na cokolwiek. Państwowy dom opieki kosztuje więcej niż prywatny. Jest tani wtedy, gdy gmina za niego płaci, ale gmina płaci tylko wtedy, gdy nie ma kto płacić. Wszystkie opcje już sprawdzałam. Mąż ma na tyle wysokie dochody, że musielibyśmy płacić wszystko, żadnego zwolnienia z kosztów by nie było, a to jest co najmniej 3 tys, oprócz renty teściowej.
  • sofia_87 18.08.19, 08:52
    To wtedy Wy równocześnie staracie się o sprzedaz mieszkaniami teściowej i na kilkanaście miesięcy opłat byście jednak mieli
  • spirit_of_africa 18.08.19, 09:51
    To ile ona ma tej emerytury? W dps normalnie za pobyt ściagają pensjonariuszowi te 70% a o resztę ścigają rodzine. Jeśli utrzymujecie się z jednej pensji (męża) to możecie wnioskować do gminy o obniżenie swojego wkładu.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 12:46
    Co z tego, ze jedna, jak za wysoka?
  • kalina_lin 18.08.19, 09:58
    W znanym mi państwowym domu opieki koszt utrzymania mieszkańca wynosi ok. 3200 miesięcznie. Teściowa ma chyba więcej niz 200 zł renty?
    Jej renta+ kasa z wynajmu mieszkania powinny pokryć większość kosztów utrzymania w DPS. Parę stówek będziecie musieli pewnie dokładać, ale i tak warto pozbyć się jej z domu.
  • sofia_87 18.08.19, 10:08
    Jeśli mieszkaniec to klitka w małym miasteczku, to z wynajmu mieszkania będą mieli +/- 500 zl
  • mamtrzykoty 18.08.19, 13:11
    Gdzie ten dom, bo ja takich tanich nie znalazłam.
  • pade 18.08.19, 13:17
    A gdzie konkretnie dzwoniłaś?
    Pytam, bo dostałaś tu wiele odpowiedzi na ten temat, podważasz je i dalej powtarzasz sobie jak mantrę "cztery tysiące, cztery tysiące". W sumie, to dobrze, że wiesz ile kosztuje dps, bo na tyle mniej więcej można wycenić Twoją pracę. Plus obowiązki domowe i wychowywanie dzieci. Z 5 tysięcy spokojnie się uzbiera.
    Jeśli do tej pory sobie tego nie uświadomiłaś, to teraz już wiesz. Przyswój to i uświadom mężowi. (który lepiej się nie mógł ustawić moim zdaniem - wykorzystuje Cię na maksa).
    On nie ponosi żadnych kosztów opieki nad matką - i tak by przecież pracował. Nie pracuje ciężej i więcej, żeby na nią zarobić.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • alicia033 18.08.19, 12:58
    mamtrzykoty napisała:

    > A ja nie chcę, ani płacić, ani podcierać.

    takie rzeczy to tylko w Erze.
    A w realu - chciwość kosztuje.
    Ciebie - to wszystko, co napisałaś w pierwszym poście:

    > 4 lata smrodu w domu
    > 4 lata mycia zafajdanego tyłka, dzień w dzień, dzień w dzień, dzień w dzień, ..
    > ..
    > 4 lata obowiązkowego bycia w domu
    > 4 lata kupowania sterty pieluch, chusteczek i rękawiczek
    > 4 lata prania zasikanych, wymemłanych szmat
    > 4 lata...........

    Ciebie kosztuje, nie męża.
    Ale najwidoczniej stan waszego konta jest dla ciebie ważniejszy, niż twoje własne życie. I waszych dzieci też, bo niestety życie w takim domu do łatwych nie należy.



    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • pade 18.08.19, 13:01
    Dokładnie.
    Ale może autorka ma sprany mózg i wierzy, że taki wysiłek to pikuś w porównaniu do pracy zawodowej.
    Osobie, która nie pracowała poza domem, bardzo łatwo to wmówić.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • igge 18.08.19, 17:01
    Nie da się ani nie płacić ani nie podcierać.
    Ciesz się, że Was w ogóle stać na płacenie.
    Wolałabym płacić niż przechodzić upokarzające drobiazgowe wyliczanie swoich dochodów i wydatków co rok lub częściej. Miałam chęci zaopiekowania się osobistego ojcem ( nieobecnym i niezainteresowanym mną i wnukami całe moje życie) ale rodzina wybiła mi to z głowy. Opiekowałam się prababcią 4 lata mając malutkie dzieci i inne zdrowotne problemy i wiem z czym się borykasz i jak ciężko może być.
    Po prostu jest prawny i chyba moralny obowiązek zaopiekowania się finansowego członkiem swojej najbliższej rodziny bez względu jak nie w porządku zachowywał się w stosunku do nas całe życie. Life.
  • tt-tka 18.08.19, 17:05
    igge napisał:

    > Nie da się ani nie płacić ani nie podcierać.

    Da sie. Maz autorki tak to sobie zalatwil - ani nie placi, ani nie podciera.
    Moze jego, a nie forum, nalezaloby spytac, jak to sie robi tongue_out


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mamtrzykoty 18.08.19, 17:42
    Nie pleć bzdur.
  • mamaaspiama 18.08.19, 10:06
    "Tak rachunek ale dom opieki byłby państwowy i teściowa ma rentę. "

    Błagam. DPS to koszt kilku tysięcy miesięcznie. Syn ma obowiązek alimentacyjny, nie można wziąć całej renty na pokrycie kosztów DPS, chyba ok. 70%, resztę ma obowiązek dopłacić rodzina.
    Poszłabym tropem przepisanego na brata majątku i wynikających z tego zobowiązań wzajemnych.
  • spirit_of_africa 18.08.19, 12:42
    W pierwszym rzędzie za pobyt płaci pensjonariusz do wysokości 70% emerytury czy renty resztę dopłaca rodzina. Znaleźć dom opieki państwowy za 3000 da się. Najniższa emerytura to 1000zl wiec te 700 pokrywałaby z emerytury teściowej a 2300 dopłacali.
  • aguar 18.08.19, 12:47
    A właściwie co się dzieje z tymi 30% emerytury?
  • alicia033 18.08.19, 12:59
    zostaje podopiecznemu na jego osobiste potrzeby.

    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • mamtrzykoty 18.08.19, 13:14
    A jak podopieczny nie wie, co to są pieniądze, to co?
  • alicia033 18.08.19, 13:23
    mamtrzykoty napisała:

    > A jak podopieczny nie wie, co to są pieniądze, to co?

    jak podopieczny jest w takim stanie, to ma prawnego opiekuna, który tymi środkami zarządza
    (sprawozdanie z tego musi składać sądowi).





    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • mamaaspiama 18.08.19, 14:38
    "jak podopieczny jest w takim stanie, to ma prawnego opiekuna, który tymi środkami zarządza
    (sprawozdanie z tego musi składać sądowi)."

    Tak, jeśli podopieczny nie jest ubezwłasnowolniony, w praktyce te pieniądze zostają na koncie, do którego np. ma upoważnienie osoba opiekująca się podopiecznym (np. syn lub córka).
  • malgosiagosia 19.08.19, 14:00
    A moze wynajac na dwa dni w tygodniu kogos do opieki albo na pare godzin dziennie. Moze zatrudnic kogos do sprzatania?

  • kaskaz1 18.08.19, 02:03
    Jesteś na emeryturze , rencie , pracujesz, czy mąż tylko pracuje?
    Opiekujesz się ty , nie mąż?
    Przez te 4 lata urabiałabym męza ,żeby oddać teściową do domu opieki .
    Nie poświeciłabym swojego życia , żeby dzieciom zapewnić lepszy start , na pewno nie dla nielubianej teściowej.
    Prędzej bym się rozwiodła.Ale to ja.
    A nie możecie znależć stałęj opieki z zamieszkaniem u tesciowej?
    Moim dzieciom zapowiedziałąm ,ze jeżeli stanę się dla nichg cięzarem - mają mnie oddac do dps.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 02:16
    Za dps trzeba płacić. Za darmo nie da się oddać.
    Będziesz maiła na tyle wysoką emeryturę, że ci na to wystarczy?

    Mieszkanie teściowej to rudera, musiałabym je wyremontować, żeby można było tam zamieszkać, ale i tak nikt nie zamieszka w jednym pokoju z fajdająca pod siebie bez przerwy babką. Zresztą koszt byłby porównywalny, bo opłata za mieszkanie, rachunki za prąd, gaz, wodę, jedzenie, opłata za opiekę i też wyjdzie ze 4 tysiące na miesiąc, albo i więcej, bo jeszcze pieluchy, rękawiczki,chusteczki...
  • 3-mamuska 18.08.19, 02:19
    To wyremontuj i wynajmij.
    Dołóż rentę teściowej i szukaj państwowego ośrodeka.
    Jak włożysz kasę w remont to mam nadzieje ze chociaż to mieszkanie wam zostanie.
    Albo sprzedaż po śmierci .
    Coś musisz zrobić.
    Bo wykończysz siebie dzieci małżeństwo zdrowie życie a to masz tylko jedno.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 02:25
    Czy zostanie, to jeszcze nie wiem, bo może po śmierci babki się okaże, że jest jakiś testament, w którym podarowała mieszkanie którejś z siostrzenic, albo bratanic.
    Za państwowe ośrodki też trzeba płacić, jeśli się nie jest biedakiem, nawet drożej niż za niektóre prywatne.
  • 3-mamuska 18.08.19, 02:53
    Średni mięsieczny koszt waha się w granicach 2,5 tysiąca złotych. Koszt pobytu w domu opieki reguluje mieszkaniec, ale opłaty nie mogą przekraczać 70% procent jego dochodu. Oprócz tego na utrzymanie penjsonariuszy przeznaczane są dotacje. Bywa, że suma opłat mieszkańca i dotacji jest niewystarczająca, dlatego różnicę pokrywają samorządy.

    Warto pamiętać, że odpłatność za pobyt w domu pomocy społecznej ponoszą głównie mieszkańcy. Jeśli jednak senior nie może wnosić opłat, do pokrycia należności w dalszej kolejności zobowiązani są małżonkowie, zstępni przed wstępnymi i gmina, z której skierowano pensjonariusza domu opieki.


    Nie ma tam wzmianki o dzieciach.
    Może warto przemyśleć.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mamtrzykoty 18.08.19, 03:09
    Dzieci to zstępni.
    Mieszkaniec niczego nie pokryje, bo nie ma z czego, a samorządy płacą tylko wtedy, gdy nie ma z kogo ściągnąć kasy.
  • pani_tau 18.08.19, 07:36
    A pielęgniarka środowiskowa? Mogłaby pomóc ci przynajmniej dwa razy w tygodniu z tego co kojarzę.
    A twój mąż?
  • molik28 18.08.19, 10:03
    Po pierwsze uregulować sprawę prawnie. Jeżeli teściowa jest niekumata - ubezwłasnowolnić. To pomoże załatwiać wszelkie sprawy i umieścić ją w osrodku. Jak już będzie ubezwlasnowolniona, ustanowić sądownie męża opiekunem. Wszystko razem trwa ok pół roku. Poszukać dobrego ośrodka prywatnego i kontraktem na NFZ. Oddać tam teściową. Będziecie płacić i czekać w kolejce aż zwolni się miejsce w ramach funduszu i teściowa na takie miejsce się dostanie. Czeka się różnie. Przy szczęsciu kilka miesięcy, czasem ponad rok trzeba samemu płacić. Jeszcze trochę dadz radę ale będzie światełko w tunelu że z każdym miesiącem bliżej rozwiązania problemu. Tylko zacznijcie działać. Najpietw sąd. Potem rajd po ośrodkach. Jak trafisz na dobry to ci pomogą i podpowiedzą. Jak nastawieni tylko na forsę omijaj. Jest to trudne ale można trafić dobrze. Weź się za to pogoń męża do działania, bo się wykończysz . Powodzenia, trzymaj się dzielnie. Wspieram.






  • pade 18.08.19, 10:13
    Dokładnie, popieram.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • 35wcieniu 18.08.19, 08:06
    Co znaczy ze nikt nie wynajmie z babka? Przeciez babki tam nie ma bo jest u was?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 1matka-polka 18.08.19, 08:30
    "Co znaczy ze nikt nie wynajmie z babka? Przeciez babki tam nie ma bo jest u was?"
    No właśnie...

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • aquella 18.08.19, 03:09
    Kupy się nie trzyma ten opis. Teściową wzięła do siebie a zaraz potem twierdzi że siedzi u siebie w mieszkaniu. Ma pieniądze a nie chce oddać do domu opieki. Ja tu widzę mnóstwo opcji pomocy sobie gdyby nie wąż w kieszeni i zryta głowa
  • dzikka 18.08.19, 04:31
    aquella napisała:

    > Kupy się nie trzyma ten opis. Teściową wzięła do siebie a zaraz potem twierdzi
    > że siedzi u siebie w mieszkaniu. Ma pieniądze a nie chce oddać do domu opieki.
    > Ja tu widzę mnóstwo opcji pomocy sobie gdyby nie wąż w kieszeni i zryta głowa

    Całkowicie się zgadzam. I nie wiem co ma remont mieszkania do opłacania za niego rachunków. A teraz kto płaci czynsz, media itp ? To ,że to rzekomo rudera nie ma znaczenia, czynsz płacić trzeba w tym kraju.
  • 1matka-polka 18.08.19, 08:32
    No widzisz, na tym forum mało kto jest normalny, mamtrzykoty wprawdzie nie dała się poznać jako lewaczka ale też ma nieźle zryty beret...

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • mamtrzykoty 18.08.19, 13:17
    Zryty bo...?
    Bo mi szkoda kasy na dps wydawać?
    Ne mam jej za dużo, więc szkoda wywalać.
  • pade 18.08.19, 13:21
    Czytasz w ogóle ten wątek ze zrozumieniem, czy założyłaś go, bo Ci się nudzi?
    W kółko powtarzasz to samo.
    I tak, Matkapolka ma rację. Masz "zryty beret", inaczej nie powtarzałabyś ciągle bzdur wyssanych z palca.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kaskaz1 18.08.19, 13:25
    Czyli nie ma wyjścia z tej sytuacji i przez kolejne lata będziesz ten tyłek myć ?
    I kasa ważniejsza niż własne zdrowie , również psychiczne ?
    Ile lat ma teściowa ? pomyśl ile lat jeszcze wytrzymasz?
    Mąż nie może zmienić pracy na bliższą domu? ta praca wygląda na ucieczkę .
    Dzieci masz jeszcze w domu?
  • alicia033 18.08.19, 13:34
    mamtrzykoty napisała:

    > Ne mam jej za dużo, więc szkoda wywalać.

    i ty się pytasz, dlaczego masz zryty mózg...

    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • profes79 20.08.19, 10:12
    @alicia033; kaskaz1 i cała reszta
    Wy chyba nie macie świadomości jakie koszty wiążą się z DPS czy to prywatnym, czy państwowym; ile trwa umieszczenie osoby w państwowym DPS; ile trwa procedura ubezwłasnowolnienia i przyznania opieki prawnej oraz jakie to są koszty.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • zabka141 20.08.19, 10:22
    Akurat ile trwa ubezwlasnowolnienie nie jest wazne. To i tak trzeba zrobic - czy matka z nimi mieszka czy nie.
  • mamtrzykoty 20.08.19, 10:31
    A po ?
    Podaj choć jeden dobry powód?
  • mamtrzykoty 20.08.19, 10:30
    No nie mają pojęcia, ale i tak wiedzą lepiej.

    Kiedy okazało się, że teściowa już dłużej sama być nie może to pierwsze, co posprawdzałam, to możliwości: dpsy państwowe i prywatne, opiekunki z mopsu i prywatne, dofinansowania, opłaty, koszty i proces ubezwłasnowolnienia, oraz jego skutki, nawet hipotekę odwróconą.
    No i niestety wyszło mi, że to wszystko się nam absolutnie NIE OPŁACA!
    Owszem opłacało by się, gdybyśmy żyli na granicy nędzy, wtedy wszystko by było za darmo, bo ze wszystkich opłat były by zwolnienia.
  • mamtrzykoty 20.08.19, 10:48
    Nie opłaca się nie tylko finansowo, ale też ze względu na stratę czasu i formalności, które by trzeba było potem ciągle wypełniać.
    A tak jedyną rzeczą, jaką muszę dodatkowo robić z papierologii, to raz w roku wysłać, albo pojechać do NFZu ze skierowaniem na pieluchy w celu dostania kartki, na podstawie której i apteka te pieluchy wydaje.
    Co miesiąc i tak do lekarza chodzę, po swoje recepty, więc przy okazji lekarz wypisuje mi też pieluchy.
  • alicia033 20.08.19, 11:09
    profes79 napisał:

    > Wy chyba nie macie świadomości jakie koszty wiążą się z DPS czy to prywatnym, c
    > zy państwowym; ile trwa umieszczenie osoby w państwowym DPS; ile trwa procedura
    > ubezwłasnowolnienia i przyznania opieki prawnej oraz jakie to są koszty.
    >

    primo: oczywiście, ze to wszystko dobrze wiemy.
    secundo: pewnie, niech autorka wątku&jej uroczy mąż nic w kierunku umieszczenia mamusi w dps-ie nie robią. Miejsce na pewno się nie zmarnuje, skorzysta z niego kto inny, nieczuły na profesowe "tyyyyyyyyyle to kosztuje i tyyyyyyyle to trwa".




    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • tt-tka 18.08.19, 05:40
    A jakie jest stanowisko syna, twojego meza, w tej sprawie ?
    Myje tylek matce choc co ktorys raz ?
    Nie mial nic przeciwko temu, ze zrezygnowalas z pracy ? oplaca twoj zus, bedziesz miala wlasna emeryture ?

    Co jest do zrobienia, i to przez meza, nie przez ciebie - wystapic o ustanowienie go prawnym opiekunem matki. Wtedy zezwolenia na operacje, kwestie mieszkania tesciowej itd bedzie zalatwial on, nie sad.
    Nastepnie - poszukac dpsu, renta matki plus pieniadze z wynajmu/sprzedazy jej (odremontowanego) meszkania, bedziecie musieli cos dolozyc, jasne, ale ty bedziesz mogla wrocic do pracy. Imo warto.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • profes79 20.08.19, 10:13
    Nie jest to prawdą; sąd musi przyklepać wszelkie działania opiekuna prawnego wykraczające poza czynności zwykłego zarządu. Na bank bez zgody sądu nie ma mowy o sprzedaży mieszkania; nie wiem czy przeszedłby najem.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • rosapulchra-0 18.08.19, 06:18
    Bardzo ci współczuję. Przez rok tak miałam. Z tym że moja była w pełni świadomą i działającą z premedytacją i prężnie babą na naszą niekorzyść. To tak w dużym skrócie. No i jednak nam było łatwiej - zapewniona stała opieka z NHS, leki, pieluchy, łóżko na pilota i z materacem przeciwodleżynowym, transport na co dwutygodniowe transfuzje krwi - wszystko za free. Jednak i tak większość opieki nad nią mnie przypadała. A że babsko było jak z najgorszego horroru, to nieraz żaliłam się na forum.

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • zwyczajnamatka 18.08.19, 06:33
    To nie jest do końca prawda z tym DPSem, że trzeba płacić z własnej kieszeni. Taka tylko krąży opinia, nie wiem po co, chyba do odstraszenia potencjalnych kandydatów. Tak na prawdę to DPS woła symboliczne pieniądze. Na jakieś leki najczęściej. W naszym mieście wojewódzkim jeśli osoba była mieszkańcem miasta to miasto dopłaca. A osoby (z rodziny) które płacą na palcach jednej ręki można policzyć i nie dlatego, że muszą, tylko dlatego, że chcą.
  • aguar 18.08.19, 08:19
    No dokładnie. Między 3 a 4 tysiące to kosztuje prywatny dom opieki. Akurat kolega prowadzi jeden i bierze 3700/mies.
  • kosmos_pierzasty 18.08.19, 10:05
    To zależy od wysokości emerytury, ile faktycznie wynosi te 70%, które mogą wziąć, w jakim zakresie pokrywa koszt utrzymania, jaka różnica pozostaje do pokrycia. Może się mylę, ale tak mi wyszło, kiedy się dowiadywałam. No i od zarobków dzieci, jak formalnie są niskie to też inaczej niż jak są normalne.
  • zwyczajnamatka 18.08.19, 12:34
    Ja myślę, że to zależy też od miasta. U nas miasto nie "woła" od rodzin pieniędzy nawet jak emerytura niska.
  • igge 18.08.19, 17:12
    Bzdura
  • igge 18.08.19, 17:15
    Tzn w sumie nie wiem.
    W Warszawie konkretny "nasz" dps kosztował mniej więcej 4 tys.
  • schiraz 18.08.19, 17:39
    Ale nie ma obowiązku szukania w Warszawie. My szukaliśmy w całej Polsce i okazuje się, że są miejsca gdzie czeka się parę lat i dopłaca 2 tysiące a są miejsca gdzie czeka się kilka miesięcy i dopłaca kilkaset złotych. Pytanie jak blisko chcesz mieć i jakie warunki. Nigdy nie szukałam miejsca dla osoby z lekką niepełnosprawnością bo taką mogłam się opiekować w domu, szukałam dla osoby wymagającej pełnej opieki, osoby bez kontaktu z otoczeniem więc konkretnych miejsc (nie każdy DPS przyjmie leżącą osobę bez kontaktu). W najbliższej okolicy nie było opcji w perspektywie najbliższych lat, kilkaset kilometrów dalej już takie miejsca się znalazły. I cena najwyższa jaką usłyszałam za państwowy DPS dla osoby z najniższą rentą do dopłata 2 tysiące. Owszem, brutalnie brzmi takie przekalkulowanie czyjejś egzystencji na kasę ale miałam okazję tylko pomagać w opiece nad leżącą osobą z Alzheimerem po dwie godziny dziennie i po tygodniu wiedziałam, ze po pierwsze: to nie jest łatwe nawet na tak krótki czas i trzeba szukać opieki a po drugie: jeżeli kiedykolwiek znajdę się w takim stanie to moje dzieci wiedzą, że mają mnie za wszelką cenę wywieźć tam, gdzie eutanazja jest dopuszczalna i zamierzam zostawić na ten cel odpowiedni fundusz. To nie jest życie.
  • turzyca 18.08.19, 06:52
    >nie ma żadnego dobrego wyjścia z tej matni...

    Jest. Dom opieki.
    Trzy tysiące minus jej renta, niech będzie choć 800 złotych, to już 2200. Jeśli Ty zarobisz choćby minimalną czyli 1700 netto i ją w całości wydasz na teściową, to i tak jesteś do przodu, bo masz opłacony ZUS, jeden pokój w domu więcej, mniejsze wydatki na wodę, prąd, proszek do prania, jedzenie, o pieluchach czy rękawiczka nie mówiąc i do tego święty spokój. Leczenie Ciebie po takiej opiece też będzie kosztować, jak jesteś sama, to kiedyś Ci kręgosłup rąbnie, nie ma opcji.



    --
    Pani Grzyb tlumaczy
  • kratka.1 18.08.19, 07:02
    Mamtrzykoty, rozumiem i przytulam. Opiekuję się od 17 lat najpierw teściową teraz mamą.
  • mae224 18.08.19, 07:47
    Jak wy to wszystko znosicie? 17 lat to kawał życia, nie macie pracy zawodowej? Własnych dzieci? Dlaczego synowe zajmują się tesciowymi, a nie ich dzieci?
  • mae224 18.08.19, 07:50
    Nie, że nie znam sytuacji. Moja teściowa jest w zakładzie od roku. Jak mielibyśmy sie nią zająć? Mamy pracę zawodową 5 dni w tygodniu, mąż często poza domem, nastolatka z dwoma przewlekłymi chorobami i kredyt...
  • astomi25 18.08.19, 08:03
    Nie do konca rozumiem...Tesciowa mieszka u was i sie nia opiekujesz? Bo jesli tak, to czemu piszesz, ze kto wynajmie pokoj z lezacaca.kobieta?...Ona jednak mieszka w tej swojej ruderze?
    Co na to maz?

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • mamtrzykoty 18.08.19, 13:27
    Dzięki.
    Przynajmniej wiesz, o czym mowa.
    Ja też już ne pierwszy raz. Najpierw mama, potem babcia, ale to inna sytuacja, bo to ukochane osoby były i nie trwało tak długo. Mama pół roku i świadoma była, normalna, a babcia z demencją dwa lata, w tym pół roku leżenia.
  • bistian 18.08.19, 08:43
    > >nie ma żadnego dobrego wyjścia z tej matni...

    turzyca napisała:

    > Jest. Dom opieki.
    > Trzy tysiące minus jej renta, niech będzie choć 800 złotych, to już 2200. Jeśli
    > Ty zarobisz choćby minimalną czyli 1700 netto i ją w całości wydasz na teściow
    > ą, to i tak jesteś do przodu, bo masz opłacony ZUS, jeden pokój w domu więcej,
    > mniejsze wydatki na wodę, prąd, proszek do prania, jedzenie, o pieluchach czy r
    > ękawiczka nie mówiąc i do tego święty spokój. Leczenie Ciebie po takiej opiece
    > też będzie kosztować, jak jesteś sama, to kiedyś Ci kręgosłup rąbnie, nie ma op
    > cji.

    Też tak uważam. Nie da się całe życie opiekować obcą osobą bez urazów fizycznych i zmian psychicznych jedynego opiekuna. Mąż pracuje i w zasadzie nic nie robi w kierunku poprawy, bo to ma ogarnięte, nawet nie zdaje sobie sprawy, jakim kosztem, a opieka to przecież przede wszystkim jego obowiązek. Żona zupełnie głupio zlekceważyła własne sprawy, nie ma ubezpieczenia, pracy, realnych szans na emeryturę. A co się stanie, gdy mąż nagle dostanie wylewu i to on trafi do DPS, jego renta również? A trzeba będzie dopłacać do pobytu męża. Będzie załatwiona na cacy.
    Polecam wyjazd samodzielny na łykend gdzieś w piękne okoliczności przyrody, jestem pewien, że mąż się uaktywni i po powrocie pojawiają się nowe pomysły wink
  • aguar 18.08.19, 08:45
    Też o tym myślałam, może w wersji wyjazd tydzień-dwa i nawet zabrać dzieci, a mąż niech ogarnia własną matkę.
  • kyrelime 18.08.19, 13:10
    turzyca napisała:

    > >nie ma żadnego dobrego wyjścia z tej matni...
    >
    > Jest. Dom opieki.
    > Trzy tysiące minus jej renta, niech będzie choć 800 złotych, to już 2200. Jeśli
    > Ty zarobisz choćby minimalną czyli 1700 netto i ją w całości wydasz na teściow
    > ą, to i tak jesteś do przodu, bo masz opłacony ZUS, jeden pokój w domu więcej,
    > mniejsze wydatki na wodę, prąd, proszek do prania, jedzen.....

    To chyba najrozsadniejsza propozycja.
  • ixiq111 18.08.19, 13:13
    Do tego pracuje 8 godzin dziennie (40 tygodniowo), ma prawo do urlopu, chorobowego...
  • tojamarusia 18.08.19, 08:01
    Pytanie podstawowe- czy teściowa jest ubezwłasnowolniona? Od tego trzeba zacząć.
    Jeszcze 2 lata temu u mnie w sądzie trwało to że 3 miesiące, teraz nawet rok ale wg mnie to konieczność. Potem ZOL skoro jest demencja.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • fornita111 18.08.19, 08:12
    Wspolczuje, kijowa sytuacja. Wg mnie pozbycie sie takiego ciezaru jest warte kazdych pieniedzy. Jedno masz zycie.
  • aguar 18.08.19, 08:23
    Ja bym akurat kombinowała jak się pozbyć ciężaru, a stracić jak najmniej pieniędzy. Bo lepiej wysnuć wnioski z sytuacji i pieniądze lepiej przeznaczyć dla siebie w przyszłości, jeśli się znajdzie w podobnej sytuacji, jak teraz teściowa, aby nie być zdanym na innych.
  • 35wcieniu 18.08.19, 08:34
    Tu nie ma co kombinowac bo zasady pobytu w takich domach sa jasne, juz kilkanascie razy padlo w tym watku. Tu nie trzeba kombinowac tylko to zrobic i tyle

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • aguar 18.08.19, 08:49
    Ja się w zasadzie nie chcę kłócić. Próbuję coś wymyślić. Mam takie doświadczenia z bliskiej rodziny, że gdy starsza osoba trafiała do państwowego DPS to to ich na pewno nie rujnowało finansowo. Np. teść oddał matkę (z którą nie miał złych relacji), bo w życiu mu nie przyszło do głowy zwalać opiekę nad nią na własną żonę. Odwiedzali ją często dopóki żyła.
  • aga_mon_ber 18.08.19, 08:25
    Dlaczego opiekujesz się kimś, kto nigdy nie był dla ciebie życzliwy?
    Ja bym kijem nie tknęła.
  • vasaria 18.08.19, 10:03
    Ja też. Czytam wpisy wątkodajki i jestem w szoku ! Nie ma opcji na opiekę nad osobą, która całe życie miała mnie w doopie. Jeśli mąż chce przy niej harować, ma prawo - na pewno bym nie zniechęcała. Żebym ja ją tykła palcem, jak pisałam - nie ma takiej opcji !
  • 35wcieniu 18.08.19, 08:31
    W jaki sposob teraz Ci wychodzi taniej niz DPS?
    1. Nie pracujesz wiec jestes do tylu z kasa, nie odprowadzasz tez skladek na poczet przyszlej emerytury
    2. Placisz za srodki czystosci, leki itd. Sadze ze niemalo
    3. Pracujesz przy tesciowej fizycznie za darmo
    4. Ponosisz z faktu jej mieszkania u was wieksze koszty wszystkiego - rachunki, zywnosc itd.
    5. Placisz za jej mieszkanie ktore stoi puste
    6. Lada moment dojda twoje leki

    Serio w tej sytuacji wychodzi ci ze oplaca sie to bardziej niz dom opieki? A juz tekst "nie chce sie nia zajmowac ale placic tez nie chce" - coz, teraz wlasnie placisz. Mam temat przerobiony, nigdy taka opieka sie nie oplaca bardziej niz dom opieki. Nigdy. A jesli jeszcze dodac do tego zdrowie psychiczne to w ogole nie ma o czym mowic.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 1matka-polka 18.08.19, 08:36
    Chciałaś się tylko pożalić i upewnić, że nie da się nic zrobić? Ok, biedna, biedna mamtrzykoty, patowa sytuacja, współczuję ci, głask, głask.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • aga_mon_ber 18.08.19, 08:40
    Też byś żaliła się na jej miejscu, gdyby cię twój mąż, wpakował w taki kanał.
  • 1matka-polka 18.08.19, 09:06
    "gdyby cię twój mąż, wpakował w taki kanał."
    Na szczęście nie mam takiego męża...

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • vasaria 18.08.19, 10:05
    Ale jak ją wpakował ? Siłą ? Głupia jest, to płaci za swoją głupotę. Czytac się tego nie da. Robi za bezpłatną wyrobnicę, mam nadzieję, że chociaż raz na jakiś czas mąż jej powie "dziękuję".
  • aga_mon_ber 18.08.19, 11:57
    Może nie mieć nic do gadania i musiała zająć się jego matką...
  • pade 18.08.19, 12:24
    Sugerujesz, że autorka jest w związku z przemocowcem ?
    Prawda jest taka, że wespół z mężem podjęła taką a nie inną decyzję. Może on nalegał, ale ona się zgodziła.
    Mąż, moim zdaniem, zapewnił sobie czyste sumienie żoninymi rękami. Ludzie nie będą gadać, matka zaopiekowana, on ma to z głowy, bo w pracy sobie odpocznie. A, że wywrócił rodzinie życie do góry nogami? No cóż. Bywa.
    To jest potworne świństwo! Nic dziwnego, że autorka jest rozgoryczona i w depresji. Sądzę, że ta depresja to stłumiona złość. Wściekłość wręcz. Na teściową, na męża, na los i gdzieś głębiej na ...siebie.
    Nie wiem co żona sobie myślała, zgadzając się na opiekę nad teściową. Dla kogo to zrobiła? Dla męża? Miała u niego jakiś dług? Nie rozumiem, serio. Zresztą po czterech latach to dług jest spłacony z nawiązką. Teraz mąż ma horrendalny dług u żony.
    Prawdopodobnie żona ma w sobie skłonności do bycia ofiarą. I teraz niby tego bycia męczennicą ma dość, a jednocześnie rękami i nogami broni się przed zmianą. Bo pieniądze! Jedyny argument to pieniądze! Jeszcze bym zrozumiała, gdyby ich nie było, w ogóle. Ale są, tylko na inne potrzeby, np. mieszkanie dzieci. Takie myślenie mnie przeraża. Jest chore. Teściowa ma być zaopiekowana, mąż ma mieć czyste sumienie i spokój w pracy, dzieci mają dostać mieszkania, a żona opiekunka ma zacisnąć zęby i babrać się w pampersach. Za karę czy co?
    NIKT tego poświęcenia nie doceni. Może pani Zosia spod czwórki powie do swojej kumy "wiesz, ta Mamtrzykoty spod dziesiątki to święta kobieta, własną teściową się opiekuje, tak trzeba, tak trzeba". Ale ja nie wiem czy to jest wystarczające wynagrodzenie, albo wręcz powód do poświęcania swojego życia.
    Autorko, masz TYLKO JEDNO życie. Cztery lata Ci uciekły. Już NIE WRÓCĄ. Teraz masz wybór: albo poświęcasz kolejne lata, albo ubezwłasnowalniacie matkę męża, przejmujecie jej mieszkanie i umieszczacie ją w dps. A Ty może po roku terapii i odpoczynku, a może dłużej, zaczynasz wracać do życia.

    ps. W życiu nie podjęłabym się opieki nad obcą osobą, która mnie, moje dzieci, mojego męża przez wiele lat miała gdzieś. W życiu. I zrobiłabym wszystko, żeby tę osobę oddać pod opiekę obcym. Ona i tak nie kontaktuje, nie we kto się nią zajmuje. Może i czuje, ale cóż. Moje uczucia też są ważne. Moje życie również.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • aga_mon_ber 19.08.19, 07:45
    Ja jedno krótkie zdanie a ta epopeje pisze big_grin
    Ty chyba nie masz ci robić...
  • aga_mon_ber 18.08.19, 11:58
    > Na szczęście nie mam takiego męża...
    >


    Tym bardziej nie powinnaś się mądrzyć a jak chcesz błyszczeć, to brokatem się posyp.
  • rosapulchra-0 18.08.19, 13:06
    Na szczęście rozumu ci nie przybywa.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • tt-tka 18.08.19, 14:44
    aga_mon_ber napisała:

    > Też byś żaliła się na jej miejscu, gdyby cię twój mąż, wpakował w taki kanał.

    Nie. Normalny czlowiek pogadalby z mezem, jak to zalatwic nie zony wylacznym kosztem i wysilkiem. Gdyby maz na propozycje opieki instytucjonalnej okazal sie oporny, wybywa sie z domu zaraz po przybyciu do domu meza zawiadamiajac, ze wroci sie za tydzien albo za trzy miesiace. Zostawiony z matka, smrodem, praniem etc maz szybciutko by poszukal wyjscia i je znalazl.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • alicia033 18.08.19, 15:03
    aga_mon_ber napisała:

    > gdyby cię twój mąż, wpakował w taki kanał.

    żadne "mąż wpakował".
    Żona w Polsce to nie mężowska niewolnica.
    Mogła się na taki układ nie zgadzać, może też z niego wyjść.
    Tylko SAMA musi tego chcieć.





    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • aga_mon_ber 19.08.19, 07:49
    Znałam w realu takie, co się nie zgadzały a jednak się opiekowały...
    I to nie były bliskie osoby ich sercu, tylko matki mężów, które uprzykrzały im zdrowie, kiedy jeszcze były w pełni sił.
    Tymczasem mężowie wybywali z domu i poświęcali się swojemu HOBBY, byle tylko matkami się nie zajmować a żony pracowały zawodowo i po powrocie musiały się swoimi kochanymi teściowymi zająć.
    Czemu z tego układu nie wyszły, pojęcia nie mam.
  • aguar 18.08.19, 09:03
    Napisz może w końcu, co na to wszystko mąż. Bo to jednak jest odpowiedzialność Twojego męża, nie Twoja. Ty możesz powiedzieć, że więcej nie będziesz i przestać, nawet wyjechać. Jeśli do kogoś się zwróci opieka społeczna to przecież nie do Ciebie, tylko do męża. Macie rozdzielność majątkową? Możesz pracować zawodowo? Bo może dla Twojego męża status quo jest w miarę wygodny.
    A jak zrozumie, że mu to się skończy, to może sam zacznie myśleć, jak rozwiązać swój problem.
  • madami 18.08.19, 10:01
    Właśnie jakie jest stanowisko syna owej matki?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka