Dodaj do ulubionych

Potrzebuje spojrzenia z boku.

18.08.19, 00:46
Hej
Ja wiem, że niektóre z Was myślą o mnie co myślą. Tylko naprawdę potrzebuje porady. Terapię zaczynam we wrześniu.
Mam już dość. Wydaje mu się, że mam toksycznych rodziców ale partnera też. Moim zdaniem powinnam odciąć się od nich wszystkich ale boje się że jestem za słaba na to. O mojej mamie już pisałam nie raz. Tylko jej zdanie się liczy, narzuca mi jak mam żyć. Teraz mam krucho z kasą o czym niepotrzebnie jej powiedziałam. No ale. Jak mój syn chciał jechać na obóz z kolegami do Bułgarii i mówiłam, że nie mam kasy to oczywiście byłam ta zła bo dziecku się należy. Pojechał. Miał być to jeden wyjazd. Potem mój syn powiedział, że chce jechać do Zakopanego z kolegą i jego mama. Nie zgodziłam się bo znów kasą ale wbiła mnie w poczucie winy. Uległam. Dziś wrócił ale nocuje u babci bo nie chciałam po niego jechać 50 km. Do babci miał 100 m. Oprócz tego przed wyjazdem babcia wzięła mu wypasiony telefon na abonament informując mnie po fakcie ile mam płacić. I teraz sytuacja z dziś wieczora. Rozmawiam z synem i mówię mu że kupiłam sobie to i to na bonprixie. Miał na głośnomówiący nie wiem czemu. Po czym usłyszałam pierwsze pytanie mojej mamy czemu jeszcze nie śpię bo już 22.45 jest A ja jestem zmęczona i drugie czemu ja sobie coś kupuje skoro potem dziecku muszę czegoś odmówić . Pozwoliłam się partnerowi, który powiedział mi że dziecko ( to nie jego dzievko) powinno nigdzie nie jeździć tylko sprzątać w domu i wyprowadzać psy skoro my pracujemy. Na koniec dodał, że jestem głupim Ci...m i mam super... c. Tak mówi do mnie często,, coraz częściej. Mam dość. Mam swoje mieszkanie, do którego mogę się wprowadzić 7 września (jest teraz wynajęte) ale ono jest dwa piętra nad moją matką. Nie z wyboru. Tak dostałam z UM. Co ja mam zrobić?
Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 18.08.19, 00:52
    "Co ja mam zrobić?"
    Dorosnac. Terapia widac faktycznie niezbedna. Zaczelabym od kopniecia "partnera" w d..., teraz, zaraz.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • odnawialna 18.08.19, 01:02
    Odnośnie telefonu, jeśli babka wzięła na abonament, bez Twojej zgody (rozumiem, że umowy nie podpisywałaś), to niech sama płaci, skoro taka hojna. Złotówki bym nie dołożyła. Naprawdę potrzebujesz terapii. Nie pytaj nas, co masz zrobić, idź na terapię i sama zacznij podejmować decyzje.
  • milva24 18.08.19, 01:07
    Zgadzam się co do telefonu, grosza bym nie dała. I potwierdzam, że terapia potrzebna. Mam nadzieję, że podziała.
  • kosmos_pierzasty 18.08.19, 01:14
    milva24 napisała:

    > Zgadzam się co do telefonu, grosza bym nie dała.
    Ani ja.
  • z_lasu 18.08.19, 09:28
    > > Zgadzam się co do telefonu, grosza bym nie dała.
    > Ani ja.

    Dla mnie to też oczywiste.
  • agonyaunt 18.08.19, 01:17
    Od "partnera" spier...ć, mieszkanie sprzedać, abonamentu za telefon nie płacić (przecież to nie Ty podpisywałaś umowę, więc w ogóle z jakiej racji). Syna ochrzanić za puszczanie prywatnych rozmów na głośno. Matce kazać płacić za wycieczki dziecka, skoro tak bardzo jej na nich zależy.

    I jakoś wytrzymać do września, do terapii, bo kurczę, no nie można dać tak po sobie jeździć. Naucz się pyskować - dziecku się należy, to niech babcia zasponsoruje. Kupiłaś sobie nowy ciuch - przecież nie będziesz chodzić do pracy z gołym tyłkiem. To nocowanie u babci to foch za brak transportu? Oj, sama strzeliłabym takiego focha, że na długo by zapamiętał.
  • z_lasu 18.08.19, 10:16
    Dlaczego foch? Nocował u babci, bo nie miał transportu do domu - tak ja to rozumiem.
  • agonyaunt 18.08.19, 11:32
    Jeśli tak, to proszę autorkę o zignorowanie ostatnich dwóch zdańsmile Zrozumiałam, że te 100 metrów to między nią a mamą - jeśli faktycznie to 50, to nocowanie syna u babci jest w pełni uzasadnione.
  • mgla_jedwabna 19.08.19, 09:00
    Synek miał 50km do mamy, a 100m do babci. Dlatego zamiast kazać matce tłuc się po nocy, spał u babci.
  • 3-mamuska 18.08.19, 01:26
    Po co dziecku gadasz ze nie masz kasy na wyjazd?
    Nie jedzie bo się nie zgadzasz nie było w planie i już.
    Za abonamet nie dałby złotówki i to już ja o tym poinformuj ,umowy nie podpisałaś.
    Dziecko 50 km mogło wrócić samo a jak chciało być u babci tez spoko przecież to rodzina.

    PO CO SYNOWI MÓWISZ CO SOBIE KUPIŁAŚ?
    Serio spowiadać się chłopakowi wymyślając wymówki ze nie jedzie bo kasy nie masz? Przecież to się kupy nie trzyma.
    Trzeba było facetowi powiedzieć, ze syn sobie psów nie brał na głowę i to nie jego odpowiedzialność.
    I nie jest służącym żeby za wszystkich sprzątać.
    I ze jest głupim h..em i jeszcze raz tak powie to pakujesz walizki.

    Poza tym moja rada przestań gadać matce synowi facetowi wszystko się spowiadać nabierz dystansu,
    Nich każe wie jakie ma miejsce w twoim życiu.
    A jak się bić nie zmieni wyprowadź się.
    Czasem lepiej mieć przyjaciela do seksu raz na jakiś czas niż żyć pod jednym dachem i się żreć.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • agata_abbott 18.08.19, 16:44
    3-mamuska napisała:

    > Po co dziecku gadasz ze nie masz kasy na wyjazd?
    > Nie jedzie bo się nie zgadzasz nie było w planie i już.
    > Za abonamet nie dałby złotówki i to już ja o tym poinformuj ,umowy nie podpisał
    > aś.
    > Dziecko 50 km mogło wrócić samo a jak chciało być u babci tez spoko przecież to
    > rodzina.
    >
    > PO CO SYNOWI MÓWISZ CO SOBIE KUPIŁAŚ?
    > Serio spowiadać się chłopakowi wymyślając wymówki ze nie jedzie bo kasy nie mas
    > z?

    Żeby wiedział, ze to nie jest „nie bo nie”, tylko dlatego, ze nie ma kasy. Poza tym - jest jednak różnica pomiędzy wakacjami z kolegami, a kupieniem sobie czegoś w bonprixie - jakoś mi to nie wyglada na spełnianie zachcianki, ale uzupełnianie garderoby (ubrać się trzeba).



    --
    teoriachaosu.blog/
  • 3-mamuska 18.08.19, 16:55
    Żeby wiedział, ze to nie jest „nie bo nie”, tylko dlatego, ze nie ma kasy. Poza tym - jest jednak różnica pomiędzy wakacjami z kolegami, a kupieniem sobie czegoś w bonprixie - jakoś mi to nie wyglada na spełnianie zachcianki, ale uzupełnianie garderoby (ubrać się trzeba)

    Wiesz jest 1000 różnych powodów na to żeby powiedzieć ze dzieciak nie może jechać.

    Ale co z tego ze garderobę musisz uzupełnić ?
    I musisz nastolatków gadać co se matka kupiła?
    Ale po co mówisz dziecku co ze majtki sobie kupiłaś? Bluzkę stanik? Sorry jeszcze gdyby to była dziewczyna 17-18 lat to jeszcze jak cię mogę ,ale chłopakowi ? Ile chłopak ma lat 15-16? Jak synek będzie chciał motor najnowsze auto i najdroższy komputer to tez kupisz? Bo synek chciał?
    Mówisz nie i koniec wybierz jeden wyjazd wakacyjny i tyle. Chce więcej zarób sobie.

    W ogóle tłumaczysz się dziecku matce weź się ogarnij kobieto.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • agata_abbott 18.08.19, 17:11
    Ale dlaczego do mnie adresujesz swoją wypowiedz? To nie ja jestem autorką wątku.
    Ciagle nie rozumiem, dlaczego nie można powiedzieć dziecku, ze nie ma kasy na wyjazd - szczególnie, jeśli to jest powód odmowy.

    Nie wiem, dlaczego matka chwali się zakupami, ale nie widzę w tym nic nienormalnego. O zakupach wspomniałam dlatego, ze można robić zakupy ciuchowe nie mając jednocześnie na wyjazd wakacyjny syna. I syn powinien to rozumieć.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • 3-mamuska 18.08.19, 17:24
    Pierwsza cześć był do ciebie. Nie zauważyłaś ze drzewko się podpina i moja wypowiedz cytowałeś w swojej wypowiedzi.

    Żeby wiedział, ze to nie jest „nie bo nie”, tylko dlatego, ze nie ma kasy. Poza tym - jest jednak różnica pomiędzy wakacjami z kolegami, a kupieniem sobie czegoś w bonprixie - jakoś mi to nie wyglada na spełnianie zachcianki, ale uzupełnianie garderoby (ubrać się trzeba)


    ALE ONA KASĘ ZNALAZŁA WIESZ I TO JEST PROBLEM. Ze chłopak jednak pojechał. Ze matka jest nie słowna.
    I tak właśnie nie mówi się dziecku o kasie, bo potem właśnie zaglądają rodzicom do portfela i wtrącają się co dorosły sobie kupił. Na co ma na co nie zwłaszcza nastolatki. To samo ze niektóre się potem tez martwią ze nie ma mama pieniędzy na jedzenie. Zależy od dziecka. A maja jeszcze czas zamartwia się o kasę.
    Dzieci maja to do siebie ze czasem nie przebierają w słowach żeby osiągnąć cel. Czasem powiedzą do rodzica nienawidzę cię bo mu czegoś zabronisz.
    Dlatego uważam ze dziecku czasem trzeba powiedzieć, „nie” bez podania przyczyny. Żeby nie trzeba było się ze wszystkiego tłumaczyć.
    Myślisz ze dziecko lepiej się czuje gdy usłyszy nie mam kasy a za chwile mamuśka szaleje na zakupach? A nie rozumie ze kobieta potrzebuje więcej niż 2 pary spodni i bluzę. Albo ma 5 bluzek po co jej kolejna?

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • agata_abbott 18.08.19, 18:09
    Szaleje na zakupach, bo sobie coś z BONPRIXA zamówiła?! Serio?! big_grin
    Mówienie o kasie jest między innymi po to, żeby dziecko wiedziało, ze jest różnica cenowa pomiędzy wyjazdem a ciuchem.
    Nie wiemy tez, jakim kosztem matka zapłaciła za te wycieczkę.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • 3-mamuska 19.08.19, 03:16
    agata_abbott napisała:

    > Szaleje na zakupach, bo sobie coś z BONPRIXA zamówiła?! Serio?! big_grin
    > Mówienie o kasie jest między innymi po to, żeby dziecko wiedziało, ze jest różn
    > ica cenowa pomiędzy wyjazdem a ciuchem.
    > Nie wiemy tez, jakim kosztem matka zapłaciła za te wycieczkę.
    >

    Tak w oczach dziecka kupno kilku ciuchów może uznać za szalenie na zakupach.
    No chybabym ze synalek wie ile matka ma majtek i ile jej potrzeba dokupić.

    Dziecko żeby poznało wartości pieniądza musi mieć kiszonkowe lub w późniejszym wieku same zarobić.
    A nie ciągnąć od matki babki i tylko chcieć.
    I rozliczać matkę z kupna gaci.

    A nie powinna mu mówić gdy jest u babki skoro babka staje po jego stornie. Ja mężowi nie tłumacze co sobie kupił z ciuchów a co dopiero nastolatkowi .
    Zaburzone są relacje w tej rodzinie i to ostro stad autorka ma problemy.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mikams75 18.08.19, 01:55
    Troche dziwne wydaje mi sie opowiadanie o nowych ciuchach przez telefon nastolatkowi. A poza tym to faceta ustawic do pionu za aroganckie odzywki, abonamentu nie placic i poinformowac o tym od razu, umowe musiala wziac na siebie przeciez, ja beda scigac.
  • kryzys_wieku_sredniego 18.08.19, 06:39
    Weź nie traktuj syna jak partnera, tak nie wolno, bo będzie miał nasrane w głowie!
    Nie mów dziecku, że nie masz pieniędzy, że kupiłaś sobie kiecki za tyle i tyle a już że nie masz ochoty po niego jechać ... no wybacz, chyba ty jesteś toksyczna.
    A pan do odstrzału.
  • kryzys_wieku_sredniego 18.08.19, 06:45
    I po co ci terapia? Popracuje nad swoim zachowaniem, to proste, powiedz: wyprowadzam się od dupka i wracam na swoje (wynajmujesz komuś mieszkanie od miasta? - to chyba nie moralne), nie będę jojczyła dziecku o pierdołach bez znaczenia, bo przecież pojechał.
  • milva24 18.08.19, 10:43
    Pomijając wszystko inne, co jest złego w powiedzeniu dziecku, że się nie ma pieniędzy? Nie mówię o codziennym biadoleniu ale o uświadomieniu dziecku, że budżet jest ograniczony jeśli myśli o jakichś fanaberiach?
  • ira_08 18.08.19, 10:57
    No właśnie, ja też nie rozumiem. Lepiej chyba usłyszeć: nie pojedziesz do Zakopanego, nie mam pieniędzy, niż: nie pojedziesz, bo nie, bo ja tak mówię.
  • 3-mamuska 18.08.19, 17:11
    ira_08 napisała:

    > No właśnie, ja też nie rozumiem. Lepiej chyba usłyszeć: nie pojedziesz do Zakop
    > anego, nie mam pieniędzy, niż: nie pojedziesz, bo nie, bo ja tak mówię.

    Nie o to chodzi.
    Jeden wyjazd mu się należy ok. Ale syn słyszy, ze kasy nie ma a i tak jedzie i wydaje. Taki sposób najlepszy do wychowania człowieka który bierze kolejne pożyczki , bo on coś chce. I nie ma z czego spłacić.

    Zaczynaja się wakacje mówisz dostaniesz kasę na jeden wyjazd , wiec się zastanów co wybierasz, więcej nie bo nie jesteś sam tez mam swoje plany.
    Poza tym co w złego jest powiedzenie chłopakowi ze nie pojedzie bo mi się ten pomysł wyjazdu nie podoba.
    Zamiast wiecznie używać argumentu ,ze kasa a potem kupować ciuchy płacić za kolejne wyjazd i telefon bo wtedy chłopak wie ze matka kłamała ze nie ma kasy na dana rzecz. Bo tak naprawdę miała. Prosta droga do wychowania roszczeniowego gówniarza.
    Ja uważam ze czasem dziecki musi usłyszeć nie bo nie.
    Bo nie zawsze dna wszystko znajdziesz argument przeciw a nie zawsze chcesz żeby dziecko coś zrobiło .



    Mnie kiedyś dziecko przyłapało bo powiedziałam ze nie mam kasy na słodycze a za chwile wylałam na inne zakupy.
    Córka się zdenerwowała i płakała ze ja okłamałam ze nie mam pieniędzy bo miałam i kupowałam.
    Ale miała ze 4-5 lat. Musiałam jej tłumaczyć.

    Córka znajomej zrobiła jej awanturę, ze nie chce jej kupić butów a sobie kupuje poleciały bluzgi w stronę matki od 8 latki ,aż dostawa w twarz wyszły ze sklepu ta wściekła ta rycząc i wrzeszcząc właśnie, bo był argument ze nie mam kasy. A dziecko widzi i głupie nie jest i zagłada jej do portfela .
    Zamiast powiedzieć dziecko nie potrzebujesz kolejnych butów ,drogich bo ci noga szybko rośnie wyrośniesz z tych kupię ci te w większym rozmiarze a masz już kilkadziesiąt par. Dodam ze to taka bogata mamusia żyła z kolejnych „panów”

    Oczywiście można wspomnieć o napiętym budżecie domowym ale nie nie ma kasy.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • leni6 18.08.19, 06:48
    Zacznij od niepłacenia za telefon, który babcia kupiła.
  • lot_w_kosmos 18.08.19, 09:16
    Biedny dzieciak. Ale ma życie, ech.
  • agniesia331 18.08.19, 09:29
    Właśnie dzieciak w tym najbiedniejszych.ale za telefon bym nie płaciła to decyzja babci i na nią umowa nie na Ciebie.Partner niech sam się wyprowadza psy i sprząta.Z reguły dzieci pracy ja cały rok to w wakacje luz się należy.jakieś oderwanie. Synowi bym dokładnie powiedziała że babcia.ma się nie wtrącać w wasze życie.Niech nic nie wie o Was.bo potem są takie sytuacje z telefonem.
  • 35wcieniu 18.08.19, 09:21
    Dobra, skojarzylam nicka. To sie ciagnie latami i albo autorka jest trollem albo masochistka, innej opcji nie ma. Krotko mowiac, panie i panowie, szkoda czasu.
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,165153762,165153762,Ja_juz_nie_wiem_co_mam_zrobic.html


    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • odnawialna 18.08.19, 10:02
    Pytanie do autorki: co zrobiłaś przez 2 lata od tamtego postu? znalazłaś jakąś terapię dla siebie?
  • pade 18.08.19, 10:25
    Pisze o tym w wątku startowym.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • pade 18.08.19, 10:25
    poście startowym

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • odnawialna 18.08.19, 11:31
    fakt, zapomniałam. Może teraz coś zmieni. Trzymam kciuki.
  • z_lasu 18.08.19, 09:37
    Za telefon płaci babcia - to oczywiste. Mieszkanie 2 piętra nad toksyczną matką to pomysł z piekła rodem - jeśli się tam przeprowadzisz to Ci żadna terapia nie pomoże. Mieszkanie pozostawić w wynajmie, a samemu wynająć inne, jak najdalej od matki. Facet, który Cię nie wspiera i poniża - do odstrzału. Ale to nie dziecko ma Ci go zastąpić.
  • pade 18.08.19, 10:04
    "Mieszkanie pozostawić w wynajmie, a samemu wynająć inne, jak najdalej od matki."
    Dokładnie. Pomysł z wynajmem jest świetny.
    Partnerów wybiera się podobnych do rodziców, tu widać ogromne podobieństwo.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • karotka_plus 18.08.19, 10:14
    pade napisała:

    > "Mieszkanie pozostawić w wynajmie, a samemu wynająć inne, jak najdalej od matki
    > ."
    > Dokładnie. Pomysł z wynajmem jest świetny.


    Tyle, że w wątku startowym jest napisane że mieszkanie ma przydzielone z UM. To chyba będzie socjalne od miasta (poprawcie mnie jeśli się mylę)? Jeśli tak, to czy takie mieszkanie można wynająć a samemu mieszkać gdzie indziej? Pytam z czystej ciekawości.
  • rosapulchra-0 19.08.19, 05:47
    Można. Trzeba tylko uzyskać zgodę od UM.

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • ponis1990 19.08.19, 07:07
    Z UM to może być też komunalne (socjalne trochę co innego) ale żadnego nie można na wynajem

    --
    Lubię placki
  • mgla_jedwabna 19.08.19, 09:05
    Można za to znaleźć kogoś, kto też ma komunalne, i się zamienić. Myślę, że dałoby się znaleźć chętnych, którzy np. chcą się przeprowadzić do innej dzielnicy albo potrzebują kilku mkw więcej (w sytuacji autorki wątku zamieniłabym mieszkanie nawet na takie nieco mniejsze, aby dalej od mamy).
  • lot_w_kosmos 18.08.19, 10:22
    Korag to jest autoraka wątków znana tu od lat.

    Ja nie wiem, kto tu jest toksyczny : babcia to jest może w tym wszystkim bardzo ok. kobieta, która patrzy na to z boku i szkoduje dzieciaka.

    I może dobrze, gdyby matka wreszcie odstawiła panów i swoje wyimaginowane problemy, a zamieszkała blisko babci, ktoraby chociaż wnuczkiem się zajęła i fizycznie i emocjonalnie....
  • pade 18.08.19, 10:25
    Skoro znasz wątki Korag, to chyba wiesz, że babcia jest toksyczna. Jednemu dziecku (autorce) już mózg wyprała, teraz wzięła się za wnuka.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • lot_w_kosmos 18.08.19, 10:52
    Chodzi mi tylko o to, że sytuację znamy tylko z subiektywnego opisu korag. Ot tyle.
  • lot_w_kosmos 18.08.19, 10:58
    35wcieniu przytoczyla wątek, w którym wyraźnie widać, że korag to trochę jak hedna....
    Pamiętam tamten wątek, strasznie szkoda mi było tego chłopaka, który w tym wątku już ucieka od matki jak tylko może, aby dalej....
  • pade 18.08.19, 11:27
    Jak się ma sprany mózg, to nie jest się ani rodzicem roku, ani nawet człowiekiem roku.
    Wieszanie psów na autorce w niczym jej nie pomoże, ba, dostanie kolejną porcję tego, co od dziecka dostawała od matki. Ale jak chcesz, to jesteś pierwsza w kolejce. Zaraz pewnie do Ciebie dołączy triss i lauren. I cruella.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • lot_w_kosmos 18.08.19, 12:40
    Stanowczo czuję w tym przypadku współczucie dla 15latka, całe życie targanego niestabilnoscią matki, zamiast dla niej.
    Z całego jej forumowego obrazu wyłania się obraz dzidzi, która całe życie koncentruje się na sobie....
  • pade 18.08.19, 12:46
    Tylko, że ten 15 latek nie wie o tym, że mu współczujesz i stajesz po jego stronie. Od kopania jego matki, wcale mu nie będzie lżej.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • lot_w_kosmos 18.08.19, 15:26
    Serio? A może właśnie któreś kopniecie przeważy szalę na jego lepsze życie.
  • rosapulchra-0 19.08.19, 05:50
    No to próbuj zatem, jeśli ci to taką przyjemność sprawia.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • rosapulchra-0 19.08.19, 05:49
    100% racji, pade. Naczelne dulskie postarają się wdeptać w ziemię autorkę wątku.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • malia 19.08.19, 10:16
    Pade, czy ty jesteś ślepa? Nie widzisz tu postów bardzo zaburzonej osoby i tego co pisze? To wycinek rzeczywistości widziany tylko jej oczami. Nie wszystko co pisze osoba ze spranym mózgiem jest prawdą objawioną i obiektywną. Gdybyś przeczytała ten zalinkowany wątek może by dotarło. Może jej ta matka w łowie pomieszała, a może ma pomieszane sama z siebie? Dawanie rad w takich sytuacjach nie sprawdza się, bez względy na to jakie to są rady, twoje o wyprowadzce daleko od matki również. I jeszcze - robisz się agresywna ostatnio.
  • medasia 18.08.19, 10:58
    Kolejna ochotniczka wink Witaj w klubie, rozgość się, poznaj dotychczasowych członków, nowych ciągle przybywa.
  • malia 18.08.19, 11:38
    Tu wszystko jest chore i stoi na głowie. Nie tylko babcia.
    PO CO mam opowiadać nastolatkowi nocą przez telefon jakie ciuchy kupiłam?
    Nastolatkowi wyjazd się należy, ale jak nie mam kasy, to JA decyduję na jaki wyjazd mnie stać, taki opłacam i tego się trzymam.
    A jak chodzi o odzywkę partnera, to nie wiem dokładnie co to ma być, ale jak to,czego się domyślam, to nie ma czego ratować.
  • edelstein 18.08.19, 11:57
    Oho telenoweli ciag dalszy.Wynajelas mieszkanie komunalne? A gdzie twoje zamrozone zarodki?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • korag100 18.08.19, 13:40
    Nie ruszam bo jeszcze mogła by z nich wyjść taka edel.
  • cruella_demon 18.08.19, 13:45
    Gorzej gdyby wyszła taka korag...
  • korag100 18.08.19, 13:49
    Twoja opinia się akurat nikt nie przejmuje.
  • 35wcieniu 18.08.19, 13:55
    Omg jaka cieta riposta. Cos niezwyklego. Takiej blyskotliwosci dawno tu nie widziano!

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • korag100 18.08.19, 14:23
    To nie riposta. Ona pluje jadem dla samego plucia i dowartosciowania się. Nigdy nic sensownego i logicznego nikomu nie napisała. Ona nawet nie rozumie co pisze, że już o czytaniu ze zrozumieniem nie wspomnę. Po prostu wybiera sobie Nicki i opluwa.
  • cruella_demon 18.08.19, 14:29
    A twój partner pospłacał już twoje długi, czy dalej olewasz wierzycieli?
  • korag100 18.08.19, 16:38
    Cała Ty. Prowadzisz moje finanse? Nie przypominam sobie . Poza tym lepiej być biednym niż chamskim i głupim
  • rosapulchra-0 19.08.19, 05:52
    Po co odpowiadasz na te chamskie zaczepki?

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • malia 19.08.19, 10:18
    Po co ci sensowne rady? Zastosowałaś jakąś czy chcesz coś poczytać do kawy?
  • hanusinamama 19.08.19, 10:40
    Ona sie zapytała o to co było wcześniej. Z tego co pamietam to był i najem mieszkania komunalnego i pisanie o zamrożonych zarodkach...
  • ponis1990 19.08.19, 03:28
    Za telefon bym nie płaciła 9to ona wzięła! z zakupów ani problemów bym się nie zwierzała, na terapię poszła a mieszkanie bym brała

    --
    Lubię placki
  • agrypina6 19.08.19, 11:55
    Ale jakich rad oczekujesz? Charakteru partnera forum nie zmieni. Żal mi Twojego syna, bo dużo musiał przeżyć w takich warunkach z niestabilna matka, która chciała kolejne dziecko, żeby się spełnić macierzyńsko. Może syn powinien zamieszkać z babcia?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka