Dodaj do ulubionych

Czy będzie kontynuacja strajku nauczycieli?

18.08.19, 10:18
Jak w temacie - dzieci idą do szkół od 2 września? Macie jakieś przecieki? Forumowe nauczycielki, dajcie znać!
Edytor zaawansowany
  • saphire-2 18.08.19, 10:24
    A skąd 3 forumowe nauczycielki mają wiedzieć co zrobią wszyscy nauczyciele w całej Polsce?
    Ja osobiście wątpię w strajk. Ludzie stracili masę kasy i nie mają siły walczyć dalej. U moich dzieci w szkole szukają teraz 3 nauczycieli, dyrektor ogłasza na stronie szkoły. Kto był w stanie to odszedł, nowych nie ma a kto nie ma wyjścia to pracuje, w końcu z czegoś trzeba żyć.
  • kub-ma 18.08.19, 13:57
    saphire-2 napisała:

    > U moich dzieci w szkole szukają teraz 3 nauczycieli, dyrektor ogłasza n
    > a stronie szkoły. Kto był w stanie to odszedł, nowych nie ma a kto nie ma wyjśc
    > ia to pracuje, w końcu z czegoś trzeba żyć.

    Właśnie tego się boję u mojego dziecka. Już w ubiegłym roku były problemy z niektórych przedmiotów w efekcie część materiału nie została zrealizowana.
    Wiem, że mogę pomóc dziecku bo jestem nauczycielką, jeżeli nie ja to któraś z koleżanek, ale mnie to przeraża, bo zapowiada się, że po kilku godzinach w szkole będzie kilka godzin w domu. Dziecko będzie się buntowało i ja chyba też, bo po przyjściu z pracy będę pracowała z dzieckiem a później jeszcze, jak pójdzie, spać usiądę nad papierami ze swojej szkoły. No miód.


    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • aaa-aaa-pl 18.08.19, 10:25
    U mnie- nie będzie strajku.Powód- pieniądze..
  • saphire-2 18.08.19, 10:28
    Nie dziwię się
  • aga_mon_ber 18.08.19, 10:36
    Strajku pewnie nie będzie...
  • little_fish 18.08.19, 10:41
    Bardzo mocno w to wątpię. Nauczyciele dostali po kieszeni, oberwało im się od opinii publicznej, a w zasadzie nic nie zyskali. Okazało się, że nawet zapewnienie samorządów nie zagwarantowały im wypłaty utraconych środków. Żeby strajk jesienny był skuteczny, musiałby trwać długo - nauczycieli na to nie stać. Stracili też wiarę w skuteczność takich akcji.
  • ren.s 18.08.19, 10:44
    Uważam, że za mocno skupiasz się na aspekcie finansowym. Sporo nauczycieli wyciągneło wnioski z tego, jak zostali potraktowani i po prostu juz im na zmianach nie zależy. Szkoła już nie będzie taka sama.
  • little_fish 18.08.19, 10:52
    Niestety, aspekt finansowy jest dość istotny. Wielu nauczycieli przystąpiło do strajku w kwietniu licząc, że powszechność aukcji spowoduje, że potrwa on 2 dni ( do egzaminów), części potem było głupio się wycofać. Teraz doskonale wiedzą, że ten strajk musiałby trwać długo, bardzo długo. To jak zostali potraktowani przed władze też oczywiście jest bardzo ważne.
  • tiszantul 18.08.19, 10:57
    Domagali się podwyżki, ale już się nie domagają, bo przestało im zależeć. Już wcale nie chcą podwyżki, zrozumieli to dzięki strajkowi. Zostali źle potraktowani, więc sobie odbiją na uczniach. Kiedyś się starali, a teraz pokażą całemu światu, ze przestało im zależeć.
    Nie lepiej zmienić pracę niż wymyślać takie psychodramy?
  • saphire-2 18.08.19, 11:35
    Wielu zmieniło właśnie. Wielu odeszło na emeryturę. Oczywiście mnóstwo jeszcze zostało. Młodzi nie przyjdą. Każdy orze jak może. Komu się udało to już odszedł
  • iza232 20.08.19, 15:38
    tiszantul napisała:

    > Domagali się podwyżki, ale już się nie domagają, bo przestało im zależeć. Już w
    > cale nie chcą podwyżki, zrozumieli to dzięki strajkowi. Zostali źle potraktowa
    > ni, więc sobie odbiją na uczniach. Kiedyś się starali, a teraz pokażą całemu św
    > iatu, ze przestało im zależeć.
    > Nie lepiej zmienić pracę niż wymyślać takie psychodramy?

    A nie przyszło Ci do głowy, że wielu nauczycieli kocha swoją pracę bez względu na zarobki? I nie chcą jej zmieniać nawet gdy dostali po głowie od rządu?
  • tiszantul 18.08.19, 10:49
    Wyborcza pisze, ze to tylko kilkaset złotych. Poza tym była też zbiórka pieniędzy na strajkujących nauczycieli, społeczeństwo wpłaciło 6 mln złotych

    wyborcza.pl/7,75398,24663801,blisko-6-mln-zl-na-wsparcie-strajkujacych-nauczycieli-zbiorka.html
  • little_fish 18.08.19, 10:54
    To, ile stracili, zależy od tego ile zarabiali. A to rożne kwoty przecież. Jeżeli strajk trwałby miesiąc, to logiczne, że stracą całą pensję
  • saphire-2 18.08.19, 10:54
    Zbiórka była. Moja koleżanka nauczycielka dostała 200 zł a jej przyjaciółka 100 zł.
    Ona mi mówi, że będzie podwyżka, jak najbardziej, jako nauczyciel z dużym stażem dostanie z 200 zł brutto.
    Ja się tym ludziom nie dziwię. Też bym już nie strajkowała.
  • little_fish 18.08.19, 10:56
    Ja to się raczej zastanawiam, ile na tych podwyżkach stracę 🤔
  • saphire-2 18.08.19, 11:36
    Dlaczego?
  • little_fish 18.08.19, 11:49
    Pracuję w szkole specjalnej. Dodatki "specjalne" ustalane i wypłacane są przez organ prowadzący. Teraz ten op będzie musiał wysupłać kasę na podwyżkę dodatku za wychowawstwo. Teraz u nas jest 100 zł , ma być co najmniej 300. Skąd wezmą na to kasę? Zabiorą/przesuną skąd będą mogli...
  • aaa-aaa-pl 18.08.19, 11:59
    A te słynne podwyżki mają być tylko do grudnia.
  • little_fish 18.08.19, 12:04
    No. Ale jak ustalą obniżkę dodatku "specjalnego" to już go z pewnością nie podniosą.
  • madami 22.08.19, 12:58
    No to nauczyciele w sumie mogą nic nie robić, bo i po co? Co im zrobią? Zwolnią? Jak niemal każda szkoła na gwałt szuka jakiegoś nauczyciela?
  • saphire-2 22.08.19, 13:06
    To prawda, szuka. Jeśli nie dokładnie każda, to kilka szkół w każdym mieście nie ma pełnej obsady. Teraz na Facebooku moje koleżanki nauczycielki przesyłają posty od szkół. Nie ma anglistów, matematyków, fizyków i chemików, nie wspominając o informatykach.
    Szkoda, że to się tak kończy. Nie ma pielęgniarek, nie ma lekarzy, powoli robi się to samo z nauczycielami. Jeszcze taki lekarz to jakoś zarabia ale pielęgniarka i nauczycielka bardzo mało.
    A ja myślę, że ci co zostali, będą normalnie pracować, pewnie bez akademii i wycieczek. Gorzej będzie za kilka lat, bo kto będzie uczył w szkole?
  • mamalgosia 22.08.19, 13:09
    W mojej szkole stednia wieku nauczycieli to 46 lat. Szok

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mama.nygusa 22.08.19, 13:13
    Malgosiu, ale pracy dla mlodych w szkole nie ma.Ludzie przychodza pracowac do szkoly po studiach lub w trakcie i ucza az do emerytury.
    Co cie zatem dziwi lub szokuje?

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • kub-ma 22.08.19, 13:15
    mama.nygusa napisał(a):

    > Malgosiu, ale pracy dla mlodych w szkole nie ma.Ludzie przychodza pracowac do s
    > zkoly po studiach lub w trakcie i ucza az do emerytury.
    > Co cie zatem dziwi lub szokuje?

    Nie wiem o jakim regionie piszesz, ale ale w ciągu ostatnich dwóch lat kilka moich młodych koleżanek odeszło z zawodu, a pracę w szkole miały zagwarantowaną.


    --
    "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
  • fibi00 22.08.19, 13:52
    A ja znam kilka osób po pedagogice które wyjechały za granicę lub pracują np w sklepie bo w żadnej szkole/przedszkolu nie mogły znaleźć etatu.
  • little_fish 22.08.19, 14:00
    Po pedagogice nie jest się nauczycielem
  • fibi00 22.08.19, 14:08
    Chodziło mi o nauczanie przedszkolne i wczesnoszkolne.
  • little_fish 22.08.19, 14:24
    Ten kierunek od lat cieszy się największą popularnością, oferuje go praktycznie każda prywatna uczelnia "wyższego byle czego" i jest nadprodukcja nauczycieli ew. Brakuje nauczycieli przedmiotów, zwłaszcza ścisłych
  • kub-ma 22.08.19, 14:32
    Za moich czasów smile kiedy ja studiowałam, na pedagogikę wczesnoszkolną było dużo trudniej dostać się niż na matematykę. Było bardzo dużo kandydatów. Natomiast studiowało się dużo łatwiej niż matematykę.
    Ale wolę uczyć moją ukochaną matematykę niż w klasach początkowych (to jednak trudna i wyczerpująca praca jest).

    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • little_fish 22.08.19, 14:35
    Kandydatów to pewnie nadal jest dużo. Kierunek uchodzi za łatwy i pewnie sporo osób ma go w zapasie, gdyby plan A się nie powiódł
  • madami 22.08.19, 15:35
    little_fish napisała:

    > Ten kierunek od lat cieszy się największą popularnością, oferuje go praktycznie
    > każda prywatna uczelnia "wyższego byle czego" i jest nadprodukcja nauczycieli
    > ew. Brakuje nauczycieli przedmiotów, zwłaszcza ścisłych

    co z tego jak w moim, dużym, mieście notorycznie brakuje przedszkolanek
    niby nadprodukcja ale jakoś chętnych do pracy brak
  • little_fish 22.08.19, 15:39
    Bo często idą tam osoby, które po prostu chcą mieć mgr. A przedszkolanek brakuje, bo jak ktoś się decyduje na pracę w zawodzie ,woli szkołę - chyba, że faktycznie nauczycielka przedszkola z powołania.
  • kub-ma 22.08.19, 14:27
    Jeżeli chodzi o wychowanie przedszkolne, to w Warszawie na stronach kuratorium wyskakują 293 oferty, nauczanie początkowe - 13. Zatem zamiast za granicę można przyjechać do Warszawy smile

    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • elenelda 22.08.19, 18:34
    Spróbuj zatem złożyć do takiego przedszkola czy szkoły (ed. wczesnoszkolna) cv. Okaże się, że już zostali zatrudnieni kuzyni i znajomi królika. W szkołach w mojej dzielnicy, zanim ktokolwiek odpowie na ogłoszenie, błyskawicznie znajduje się znajomy znajomego.
  • kub-ma 22.08.19, 14:01
    To uściślijmy wykształcenie: czy masz na myśli pedagogikę jako kierunek studiów?
    U mnie w pobliskiej szkole szukają m. in. pedagoga.
    Ale o ile bez pedagoga lekcje się odbędą, to bez matematyka już nie. A takiego też szukają.

    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • saphire-2 22.08.19, 15:50
    fibi00 napisała:

    > A ja znam kilka osób po pedagogice które wyjechały za granicę lub pracują np w
    > sklepie bo w żadnej szkole/przedszkolu nie mogły znaleźć etatu.


    Przecież pedagog szkolny nie uczy matematyki, fizyki czy angielskiego.
  • saphire-2 22.08.19, 13:23
    mama.nygusa napisał(a):

    > Malgosiu, ale pracy dla mlodych w szkole nie ma.Ludzie przychodza pracowac do s
    > zkoly po studiach lub w trakcie i ucza az do emerytury.
    > Co cie zatem dziwi lub szokuje?
    >

    U mnie w mieście są wakaty. To samo na stronie kuratorium. Koleżanki pytają czy nie znam nauczycieli, którzy by chcieli pracować u nich w szkole. Dyrektorzy załamani, bo zaraz początek roku a nie ma komu pracować.
  • kub-ma 22.08.19, 14:04
    W Warszawie na stronie kuratorium wyskakuje mi 85 ofert dla matematyków. Znakomita większość to pełne etaty i wakaty (nie zastępstwa). To są konkretne klasy bez nauczycieli.

    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • a23a23 22.08.19, 16:50
    kub-ma napisała:

    > W Warszawie na stronie kuratorium wyskakuje mi 85 ofert dla matematyków. Znakom
    > ita większość to pełne etaty i wakaty (nie zastępstwa). To są konkretne klasy b
    > ez nauczycieli.

    Jeśli ograniczyć tylko do samej Warszawy, liceum (zwykłe, nie resocjalizacyjne albo nauczanie indywidualne) i pełny etat to ofert zostaje 4. Podstawówek trochę więcej, a przede wszystkim sporo szkół zawodowych, specjalnych, nauczanie indywidualne, jakieś placówki resocjalizacyjne. To nie jest tak, że te miejsca są, bo mało kto chce w nich pracować i to raczej nie chodzi o pieniądze? (pytam - nie atakuję, po prostu nie wiem. o ile wyobrażam sobie jeszcze, że mogłabym uczyć w liceum (oczywiście jeśli tak bym pokierowała swoją ścieżką zawodową), tak uczenia w placówce resocjalizacyjnej sobie zupełnie nie wyobrażam).
  • kub-ma 22.08.19, 18:02
    Czyli liceum to taka elitarność? A szkoła podstawowa już nie? smile
    Jakieś 8 lat temu chciałam zmienić miejsce pracy na bliższe miejscu zamieszkania, szkołę podstawową na jakakolwiek. Nie udało się. Teraz nie miałabym żadnego problemu, w najbliższej szkole poszukują matematyka.
    Wiadomo, że nauczyciele wolą pracować w liceum, ale kilka lat temu nawet podstawówka była trudna do zdobycia.

    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • a23a23 22.08.19, 21:25
    kub-ma napisała:

    > Czyli liceum to taka elitarność? A szkoła podstawowa już nie? smile
    > Jakieś 8 lat temu chciałam zmienić miejsce pracy na bliższe miejscu zamieszkani
    > a, szkołę podstawową na jakakolwiek. Nie udało się. Teraz nie miałabym żadnego
    > problemu, w najbliższej szkole poszukują matematyka.
    > Wiadomo, że nauczyciele wolą pracować w liceum, ale kilka lat temu nawet podsta
    > wówka była trudna do zdobycia.

    Nie, nie elitarne smile Wydaje mi się (aczkolwiek to zupełnie "z boku" spostrzeżenie smile, że to czy woli się pracować z młodszymi czy starszymi dziećmi to bardziej już osobista kwestia.

    Chodziło mi o to, że w tych ogłoszeniach prosto było mi sprawdzić jeden typ szkół i z nich - najprościej licea. Na kilkadziesiąt ogłoszeń było 14, które dotyczyło liceum, ale już dokładniejsze kryteria (cały etat, zwykła szkoła etc) to tylko cztery wakaty. I dlatego pytałam, czy to nie jest tak, że po prostu miejsca są głównie tam, gdzie raczej się ludzie nie garną do pracy (aczkolwiek pewnie jeszcze kilka lat temu nawet tam było ciężko o pracę?).
  • mamaaspiama 22.08.19, 22:30
    "Ludzie przychodza pracowac do szkoly po studiach lub w trakcie i ucza az do emerytury."

    LOL.
    W szkole, w której kiedyś uczyłam w czerwcu odeszły 2 nauczycielki. Dyrekcja przez tydzień błagała mnie o powrót, chociaż na część etatu, najlepiej na 1,5.
    Nie wie. Jak się skończyło, bo obdzwaniali później absolwentów 5 roku studiów.
  • saphire-2 23.08.19, 09:23
    mamaaspiama napisała:

    > "Ludzie przychodza pracowac do szkoly po studiach lub w trakcie i ucza az do em
    > erytury."
    >
    > LOL.
    > W szkole, w której kiedyś uczyłam w czerwcu odeszły 2 nauczycielki. Dyrekcja p
    > rzez tydzień błagała mnie o powrót, chociaż na część etatu, najlepiej na 1,5.
    > Nie wie. Jak się skończyło, bo obdzwaniali później absolwentów 5 roku studiów.


    Nie mogę uwierzyć. Pensja bardzo wysoka, dużo urlopu, wolne latem i zimą, wolne soboty i niedziele, wszystkie święta państwowe, wolne na Boże Narodzenie i wolne na Wielkanoc. Tylko 18 godzin pracy w tygodniu. Dlaczego nikt się nie zgłosił?
    No właśnie.
  • mamaaspiama 23.08.19, 09:36
    "Dlaczego nikt się nie zgłosił?
    No właśnie."

    No właśnie... wink
  • saphire-2 22.08.19, 13:14
    U moich dzieci w szkole panie też raczej 45+, dużo raczej 55+. Osoby do 30 kojarzę dwie. Były dwie inne ale już rok temu odeszły, nie wiem gdzie. Ja się ludziom nie dziwię, jeśli pensja osoby około 30 to 2000 zł. A potem max 3000. Rząd ma to gdzieś. Lekarze rezydenci zostali oszukani. Nauczyciele dostali skromne podwyżki w stylu 100 zł. Do czego my dążymy?
  • kub-ma 22.08.19, 13:17
    Kilka moich koleżanek anglistek, ze stażem 1,2 lub 3 lata, zrezygnowało z pracy w szkole. I się nie dziwię.

    --
    "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
  • saphire-2 22.08.19, 13:25
    Też się nie dziwię.
  • mamalgosia 22.08.19, 13:26
    Ja bardzo lubie uczyc, robie to dobrze i mam fajna szkole, nie lacze etatu. Czyli komfort w sumie. Ale gdybym wiedziala, ze z 25 letnim stazem do portfela dostane 2300, bez perspektyw, to bym zrezygnowala - bedac przed 30tka na przyklad. Jestem pod 50tke, wiec juz sie doczolgam do konca i wiele moich kolezanek/kolegow zrobi podobnie. Ale za 10 lat bedzie dramat

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • madami 23.08.19, 11:39
    Moja koleżanka anglistka 40+ też od tego roku zrezygnowała z pracy w prestiżowym liceum, poszła do korpo, będzie zarabiać 3x tyle
  • saphire-2 23.08.19, 20:01
    I dobrze zrobiła
  • madami 24.08.19, 09:44
    Na razie jest przerażona, po studiach poszła do szkoły ale mówi, że już nie daje rady psychicznie, że ciągły kołowrotek, podkopywanie dołków, że środowisko nauczycielskie jest okropne, że okropni roszczeniowi rodzice, i już sama nie wie czy uczyć czy nie uczyć, rodzice jedno, dyrektor drugie, dzieci swoje. Ona po południu uczyła w szkole prywatnej na kursach i w sumie dobrze zarabiała. Ale po deformie i strajku coś się w szkole zmieniło i na na jeszcze gorsze. Poszła do korpo bo perfect zna dwa języki ang i niemiecki - od pierwszego sierpnia zaczęła, jest już po pierwszym szkoleniu w Niemczech - mówi że super.
  • kub-ma 24.08.19, 10:04
    Niej się jej dobrze układa smile
    Bardzo się cieszę gdy nauczyciel układa sobie życie zawodowe gdzieś indziej. Szczególnie 40+. Nauczanie to bardzo trudna, wyczerpująca i niedoceniana praca.

    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • ren.s 18.08.19, 10:41
    Ja mogę odpowiedzieć za siebie. Nie będę strajkowała, mimo, ze finansowo mnie na to stać. Nie zależy mi już na przyszłości edukacji.
    W tym roku szkolnym jeszcze uczę, ale pracuję już nad swoją działalnością gospodarczą(w ramach działalności gospodarczej męża, bo gdybym założyła własną firmę to tracę przywileje, z których chcę skorzystać). Czyli urlop zdrowotny, po którym przejdę na świadczenie kompensacyjne. Wykorzystam system na ile sie da i wcale sie tego nie wstydzę.
  • lwica_24 21.08.19, 15:54
    Tak trzymać! Im gorzej tym lepiej. Jeżeli o siebie nie zadbasz to.... zadbasz o powietrzne taksówki kasty panów i td. Powodzenia.
  • ren.s 21.08.19, 21:12
    Dokładnie. Od ponad 20 lat układałam plan lekcji w mojej szkole w wakacje. Jakieś trzy tygodnie. W tym roku po raz pierwszy mam pełny urlop nauczycielski, postawiłam się i w czasie urlopu, zgodnie z kartą byłam (w czasie rekrutacji) i będę ( na konferencji) w sumie 7 dni w pracy. Ale musiałam o to zawalczyć. Przyznam, że zawdzięczam moją determinację forum, szczególnie arwenie_11 big_grin
  • hipinka 22.08.19, 09:17
    chociaż raz jej oraniczone betonowe poglądy się na coś przydały big_grin
  • ren.s 21.08.19, 21:20
    Dodam jeszcze, że nowe rozkłady materiału, PSO i temu podobne (w związku z nową podstawą programową) zamierzam opracowywać po urlopie, choć zawsze robiłam to pod koniec wakacji. Teraz zaliczę to do tygodniowego wymiaru godzin.
  • liliawodna222 18.08.19, 10:58
    Nie sądzę. Zarabiają grosze i nie stać ich na kolejny brak wypłaty. Wrzesień to ciężki miesiąc.
  • aaa-aaa-pl 19.08.19, 10:18
    Tak.
  • tiszantul 18.08.19, 11:06
    Skąd wiecie, ze strajk przed wiosennymi wyborami nie zadziałał? Może bez strajku nauczycieli PiS dostałby 48% głosów i tylko strajkowi nauczycieli zawdzięczamy, ze było 44%? Idą wybory, znakomita okazja do promocji homoseksualizmu, strajku nauczycieli i debaty o pedofilii w Kościele
  • little_fish 18.08.19, 11:15
    Dla większości strajkujących nauczycieli celem były podwyżki i zmiany w oświacie, a nie wynik wyborów
  • saphire-2 18.08.19, 11:41
    Dokładnie. Ten tisz PiSowiec myśli tylko o dziadku Kaczce. Pielęgniarki myślą o sobie i swoich zarobkach, to samo nauczyciele. Ludzie chcą godnie zarabiać. A ten troll o polityce.
  • aaa-aaa-pl 18.08.19, 12:02
    Wybory, wybory...a ludzie po strajku nie mieli co do gara włożyć.I tutaj był problem.
  • arwena_11 21.08.19, 20:08
    No ale czegobsie spodziewali? Zmiany zasad?
  • mamalgosia 21.08.19, 20:46
    Ja na przyklad spodziewalam sie (oj naiwna naiwna), ze rząd przejmie sie faktem, ze miliony dzieci nie chodza do szkoly i wykaze sie choc minimalna wola rozmowy

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 21.08.19, 21:04
    Jak można rozmawiać z terrorystami? Naprawdę myślałaś, że jak wzieliscie zakładników to nie zrobią wszystkiego, żeby wam wtrącić broń z ręki? W sumie ja to myślałam że pójdą za ciosem i zlikwidują przy okazji część przywilejów jak urlopy zdrowotne. Teraz broniarz znowu grozi, ale tym razem nic mu z tego nie przyjdzie. On za wasz strajk kasę wziął. Jakoś nie chciał być solidarny.
  • sumire 21.08.19, 21:10
    Arwena, czy ty rozumiesz znaczenie słowa "terroryzm" i "zakładnicy", czy po prostu bezmyślnie powielasz to, co prawicowe tro... publicyści pisali?
  • betty842 21.08.19, 21:23
    Od razu zaznaczam że nie mam nic przeciwko strajkowi samemu w sobie, nie mam nic przeciwko podwyżkom dla nauczycieli ale uważam że strajk przed egzaminami i w czasie egzaminów bym jednak cudem poniżej pasa. I można powiedzieć że dzieci były zakładnikami. Rozmawiałam z kilkoma nastolatkami którzy mieli przystępować do egzaminów i nie byli zachwyceni perspektywą pytania egzaminów w późniejszym czasie. Mówili że jeśli będą pisali egzaminy np w czerwcu to ci co podeszli do egzaminów w normalnym terminie (bo szkoła nie strajkowało) zabiorą im miejsce w lepszych szkołach. Ja nie byłam w temacie ale wydawało mi się że chyba nie ma to znaczenia....
    Jeszcze gorzej było z maturą i groźbą nieklasyfikowania uczniów... No jednak dla mnie uczniowie byli zakładnikami....
  • betty842 21.08.19, 21:25
    " ...strajk przed egzaminami i w czasie egzaminów bym jednak cudem poniżej pasa."

    *był jednak ciosem....
    ehh ten słownik....
  • mamalgosia 21.08.19, 21:32
    Przypominam, ze strajk byl zapowiedziany kilka miesięcy wczesniej. Wystarczylo troche dobrej woli u rzadu i nie musialo do niego dojsc. Dobra wola u tego rządu to niestety oksymoron

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 21.08.19, 21:40
    I to was upoważniło do grania przyszłością innych? Do szantażu? Do zafundowania koszmarnych nerwów przed maturą?
  • arwena_11 21.08.19, 21:35
    Dokładnie wiem. I grożenie brakiem dopuszczenia do matury, nie przeprowadzeniem egzaminów uważam za zwykłe sk..wysyństwo.
    Liczyli, że pograją przyszłością dzieciaków i się przeliczyli smile
  • mamalgosia 21.08.19, 21:50
    Buahaha, jak dobrze, ze sie nie powiodlo nauczycielom, cudownie!
    Jak dobrze, ze ci cholerni niepelnosprawni zostali z niczym.
    Ach, jak.pieknie, ze lekarzy coraz mniej, tak ich pieknie rzad zalatwil.

    Arweno, masz zaiste duzo radosci teraz

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 21.08.19, 21:55
    Tak, dobrze, że wytrącono broń nauczycielom. Miałam w domu maturzystę i wiem ile go to kosztowało nerwów. I jestem wdzięczna dyrektorce jego szkoły, która uspokoiła dzieciaki, mówiąc że niezależnie od wszystkiego świadectwa w terminie dostaną. Nawet jak sama miałaby wystawić wszystkie oceny i podpisać świadectwa.

    Wiem też jak uczyciele odnosili się do podobno swoich kolegów, którzy nie chcieli strajkować lub przerwali strajk, żeby przeprowadzić egzamin czy wystawić oceny.
  • saphire-2 21.08.19, 21:51
    No i co? Sporo odeszło z pracy, Warszawa szuka nauczycieli. Nie ma się z czego cieszyć. Może i dziwna forma ale widocznie inaczej się nie dało
  • mamalgosia 21.08.19, 21:30
    Żenujący wpis.
    Nie chce mi sie gadac.

    Rząd włoski dogadal sie z nauczycielami PRZED strajkiem.
    U nas strajk nauczycieli zapowiadany byl grube kilka miesiecy przed. Ale rzadowi byl na rękę - zohydzic nauczycieli, a to że nauczanie pojdzie sie paść, to tym lepiej - glupi narod = wiecej wyborcow

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 21.08.19, 21:37
    Żenujące to było zachowanie nauczycieli przed maturami i w trakcie egzaminów.
  • betty842 21.08.19, 21:42
    Ja was rozumem ale nie rozumiem groźb że dzieci nie przystąpią do egzaminów/matury , że nie zostaną sklasyfikowane. Nie rozumiem takiego podejścia i takich gróźb. To były groźby i nie pomaga tłumaczenie że przecież strajk był zapowiedziany kilka miesięcy wcześniej. Złego słowa bym nie powiedziała gdyby strajk był zaplanowany na wrzesień, październik itd. ale strajk w czasie egzaminów postawił nauczycieli w bardzo złym świetle niestety...
  • mamalgosia 21.08.19, 21:48
    We wrzesniu strajk nie ma nawet promila szansy na powodzenie. W kwietniu mial ten promil (w normalnym kraju bylby to nawet pokazny procent).

    Co do "zlego swiatla", to wybacz, ale "dobrym swiatlem" nie nakarmisz dzieci, tak ze zwisa mi twoja czy innych histerycznych matek opinia

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 21.08.19, 21:56
    No to się nie dziw, że innym zwisają twoje dzieci.
  • ren.s 21.08.19, 22:02
    I vice versa arwena.
  • mamalgosia 21.08.19, 22:04
    Komus, kto sie mieni premierem, czy prezydentem wszystkich Polakow, moje dzieci nie powinny zwisac.

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 21.08.19, 22:14
    Chcesz powiedzieć, że powinny mu zwisać moje? I powinien pozwolić ci na zniszczenie maturzystom przyszłości?
  • mamalgosia 21.08.19, 22:20
    Chce powiedziec (i robie to od poczatku, ale widocznie potrzebujesz powtarzania), ze powinien zareagowac przed strajkiem.
    Mojego żądania zarobku 3tys netto po 25 latach pracy nie uważam za zbyt wygorowanego.

    No ale to tylko niektorym sie nalezy

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 21.08.19, 22:35
    Widocznie się nie dało. Mówiąc szczerze z takim komuchem jak Broniarz, to na ich miejscu słowa bym nie zamieniła.
  • mamalgosia 23.08.19, 20:53
    "widocznie się nie dało", zaczynam podejrzewac, ze masz poczucie humoru

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • ren.s 21.08.19, 21:53
    Ale rozumiesz, ze media nagłośniły jednostkowe takie przypadki? W większości szkół w Polsce maturzyści zostali normalnie sklasyfikowani i dopuszczeni do matury? Ulegasz propagandzie, czy masz swój rozum?
  • arwena_11 21.08.19, 22:00
    Zostali sklasyfikowani PO tym jak rząd zmienił przepisy. Gdyby nie to - to tak dobrze by nie było. Rady powinny się odbyć jeszcze przed Wielkanocą.

    Gdyby chcieli klasyfikować, zrobiliby to w normalnym terminie a nie czekali do czwartku ( w piątek było zakończenie roku ). A i tak w niektórych szkołach klasyfikował dyrektor bo państwo uczycielstwo odmówiło.
    Chamstwem, żeby mocniej tego nie nazwać, było zafundowanie maturzystom tych wszystkich nerwów.
  • ren.s 21.08.19, 22:13
    Nie. Ja byłam wychowawczynią klasy maturalnej. 12 kwietnia przerwałam strajk, by z moja klasą odbyć pielgrzymkę do Częstochowy, bo szanuję ich uczucia religijne i potrzeby, wbrew własnym przekonaniom. W Wielki Czwartek ich sklasyfikowaliśmy, sporządziłam świadectwa. Moi maturzyści byli informowani na grupie facebookowej, o tym, że ich maturze nic nie zagraża. Do dziś mam z nimi serdeczny kontakt. Sorry, propaganda nie działa tongue_out
  • arwena_11 21.08.19, 22:16
    No to ty. W szkole mojego syna, nie przerwano strajku. Oceny w terminie wystawiło 3 nauczycieli, z czego 2 nie miało prawa do strajku, jako dyrektorzy ( jeden i tak by nie strajkował ).
    U córki strajk przerwało chyba 4-5 nauczycieli, a większość ocen wystawił dyrektor.
  • ren.s 21.08.19, 22:22
    Współczuję wyboru szkoły. U dwojga Twoich dzieci. O czym to świadczy?
  • arwena_11 21.08.19, 22:32
    Akurat na szkołę córki nie narzekam. Ma fantastyczną wychowawczynię. Gdyby strajk się nie skończył - planowała tajne komplety big_grin
  • ren.s 21.08.19, 22:51
    Wychowawczyni do matury nie przygotuje... chyba , że jest przedmiotowcem
  • arwena_11 21.08.19, 23:08
    jest przedmiotowcem i to od rozszerzenia.
  • ren.s 21.08.19, 23:16
    a zamierza pracować ponad 40 godz. tygodniowo za free? Zapytałaś?
  • arwena_11 21.08.19, 23:57
    Była przeciwna strajkowi.
  • arwena_11 22.08.19, 08:15
    40 h to chyba jej etat prawda? Dostaje za to pensję. I tak, jak z nią rozmawiałam - to była przeciwna strajkowi, nie narzekała. Nikt nie wymaga pracy ponad etat.
  • ren.s 22.08.19, 08:25
    Naiwna jesteś. Nauczyciel wychowawca, przygotowujący do matury, na dodatek z rozszerzenia, do tej pory zapitalał grubo ponad etat. Pytam, czy nadal zamierza? No ale skoro była przeciwna strajkowi i nie narzekała, to chyba możesz być spokojna.
  • arwena_11 22.08.19, 08:37
    Tak, zamierza. Jak mówiłam - gdyby strajk się nie skończył - to miała w planach tajne komplety.

    Mojej znajomej syn był w ósmej klasie. Jego nauczycielka z matematyki nie strajkowała, bo chciała przygotować dzieci do egzaminu, zrobić powtórki. Musiała robić to u siebie w domu - bo "cudowni" strajkujący nauczyciele nie wpuścili ich do szkoły. Fajnie, nie?

  • ren.s 22.08.19, 08:44
    Będzie miała za to płacone? Bo inaczej to niezgodne z prawem, a widzę, że radośnie to popierasz.
  • arwena_11 22.08.19, 08:57
    A co ciebie to obchodzi? Może będzie miała a może nie. Mogę się zrzucać na płacę za jej dodatkowe godziny. Podobnie jak i inni rodzice z klasy. Nawet rozmawialiśmy o tym na ostatnim zebraniu - ale ona nawet nie chciała o tym słyszeć.
  • ren.s 22.08.19, 09:02
    >Mogę się zrzucać na płacę za jej dodatkowe godziny
    Nie możesz, to tez niezgodne z prawem.
    >A co ciebie to obchodzi?
    Bo wiesz, będziesz liczyć dni na oddanie sprawdzianów, żeby było zgodnie ze Statutem, ale łamanie Kodeksu Pracy, Karty Nauczyciela to już Cie nie obchodzi? no mnie akurat obchodzi.
  • arwena_11 22.08.19, 09:09
    Jak kasa pójdzie przez RR to można - przerabiane przez inne klasy w poprzednich latach. Za rozszerzenia na które miasto nie dało kasy, bo było mniej niż 15 osób chętnych.

    Jak mówię- będę to robić tym co strajkują. A nie wszyscy strajkują.
  • ren.s 22.08.19, 09:15
    >Jak kasa pójdzie przez RR to można - przerabiane przez inne klasy w poprzednich latach
    W życiu bym takich pieniędzy nie chciała. To poniżające.

    A co z ZUSem, podatkiem dochodowym, od tego wynagrodzenia? Płacicie pod stołem? I jesteś przeciwna strajkowi, który jest o podwyżki dla nauczycieli. No ludzie.
  • arwena_11 22.08.19, 09:16
    Było wszystko opłacone. Normalnie jak ze zlecenia.
  • ren.s 22.08.19, 09:19
    Coś kręcisz, bo RR nie ma prawa zawierać umów cywilno-prawnych big_grin Jednak pod stołem płaciliście. Brawo.
  • arwena_11 22.08.19, 09:23
    Nie ja płaciłam. Płacili rodzice klas maturalnych na RR, a ta płaciła nauczycielowi. Była podobno nawet w zeszłym roku jakaś kontrola i nic nie kwestionowali.

    Wiem tylko co było na sprawozdaniu RR.
  • ren.s 22.08.19, 09:26
    Tak czy siak - to nie jest legalne, a Ty to popierasz. Nie wstyd Ci?
    Dziwię się nauczycielom, którzy tę kasę biorą.
  • arwena_11 22.08.19, 09:28
    Nie, nie wstyd. Płacę za coś dodatkowego. Czy nauczyciel wystawia rachunek czy jest to inna forma - nie mam problemu. Idzie oficjalny przelew
  • ren.s 22.08.19, 09:50
    To jest nielegalne i powoduje straty w budżecie państwa. Nie masz z tym problemu, ok, ale tylko sobie wystawiasz świadectwo.
  • arwena_11 22.08.19, 10:15
    Podatek był od tego płacony.
  • arwena_11 22.08.19, 09:20
    Jestem za dużymi podwyżkami dla tych co na nie zasługują. Niestety tych jest mniejszość. Głupotą jest dawanie wszystkim równo.
    Jak już mówiłam - u syna, jako pierwsza pochwaliła się, że będzie strajkowała pani od geografii. Nauczycielka która do końca stycznia nie skończyła materiału klasy drugiej - klasa rozszerzała geografie i w drugiej klasie mieli chyba ze 7 geografii tygodniowo.
    Młodzież stwierdziła, że w sumie to nawet tego jej strajku nie zauważą. Ta pani nie wykonywała swojej NORMALNEJ pracy - i uważasz, że podwyżka jej się należy? Czy może powinna zwrócić pensję jaką brała w poprzednim roku - bo pracy nie wykonała?
  • betty842 22.08.19, 10:03
    Ooo,u nas w szkole też jest taka nauczycielka. Co prawda uczy wf-u ale rodzice aż zgrzytają zębami jak ją widzą. Wiecznie jej nie ma. Ja również jestem za podwyżkami dla nauczycieli ale właśnie nie wszystkim się ono należy.
  • arwena_11 22.08.19, 09:27
    Jeśli już to tylko zdrowotne, jak masz zatrudnienie gdzie indziej na więcej niż minimalna.
  • betty842 22.08.19, 09:11
    A ja mam takie pytanie. Czy nauczyciele dopiero w zeszłym roku dowiedzieli się jak wygląda praca nauczyciela i ile się zarabia? Jak ktoś idzie kształcić się np za mechanika czy prawnika to chyba wie na czym ta praca polega, co będzie robił i ile będzie zarabiał. W przypadku nauczycieli było inaczej? Czy były to jakieś utajone informacje?
  • little_fish 22.08.19, 09:17
    Sugerujesz, że jak zaczęłam pracę 21 lat temu, to nie mogę oczekiwać wzrostu wynagrodzenia? Realnego, nie tylko w suchych cyferkach. ( Chodzi o stosunek pensji nauczyciela do przeciętnych zarobków oraz siłę nabywczą zarobionych pieniędzy). Obowiązków, zwłaszcza wszelakiego rodzaju papierologi też bardzo przybyło od tego czasu.
  • mamalgosia 22.08.19, 10:00
    Z roku na rok jest gorzej.
    Gdy ja zaczynalam prace, moje zarobki byly calkiem przecietne, porownywalam z inzynierem sanitarnym - mielismy tyle samo. Teraz jest naprawdę fatalnie. On zarabia 5 tys, ja 2300

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • betty842 22.08.19, 10:13
    Ja już sama nie wiem komu wierzyć... Bo jeżeli rzeczywiście nauczyciele zarabiają 2300 to jest to naprawdę śmiechu warte i nigdy bym się za takie pieniądze nie użerała z cudzymi dzieciakami. ALE mam dwie koleżanki-nauczycielki które szczerze powiedziały mi ile zarabiają. Jedna jest nauczycielem mianowanym i zarabia 2600 na rękę(mogłaby zrobić dyplom żeby lepiej zarabiać ale nie jest jej to potrzebne bo jest zadowolona-to są jej słowa). Druga jest nauczycielem dyplomowanym i zarabia 3100 na rękę (obie mają taki sam straż pracy i nie jest to 20 lat tylko mniej). Tak więc albo ktoś ściemnia albo pensje nauczycieli w poszczególnych regionach tak bardzo się różnią.
  • betty842 22.08.19, 10:19
    No ale podsumowując, jak dla mnie nauczyciele mogą zarabiać i 6 tys i nic mi do tego. Nie zazdroszczę im pracy. Niech strajkują. Jedynie nie podobało mi się przeszkadzanie w egzaminach i grożenie że nie sklasyfikują uczniów (czym oni zawinili?)
  • little_fish 22.08.19, 10:38
    Biorąc pod uwagę, że te 3100 to pensja docelowa, to naprawdę tak dużo? Koleżanka ma goły etat czy jakieś nadgodziny? No i oczywiście, że nauczyciele w różnych gminach zarabiają różnie, bo różne mają dodatki wypłacane przez organ prowadzący czyli motywacyjny (dziewczyny z Warszawy w innych wątkach pisały o kwotach 1000-1200 złotych,gdy u mnie w szkole jeden z najwyższych to 260 brutto) i dodatek za wychowawstwo (też jest różnej wysokości, no i nie każdy go ma)
  • betty842 22.08.19, 11:25
    "Biorąc pod uwagę, że te 3100 to pensja docelowa, to naprawdę tak dużo? "

    A to już chyba sprawa indywidualna.Są rodziny gdzie miesięczny dochód nie przekracza 5tys i nie narzekają a są rodziny gdzie dochód miesięczny przekracza 10 tys i mają mało. To samo mozna powiedzieć o tych 3100-dla jego to dużo a dla innego marne grosze.
  • little_fish 22.08.19, 12:09
    No też nauczyciele uznali indywidualnie że ta płaca nie spełnia ich oczekiwań. I dlatego strajkowali
  • betty842 22.08.19, 12:41
    little_fish napisała:

    > No też nauczyciele uznali indywidualnie że ta płaca nie spełnia ich oczekiwań.
    > I dlatego strajkowali

    Ok nie nie, byli też tacy którzy uważali swoją pensję za zadawalającą ale strajkowali bo: 1.czemu nie? 2.bali się konfrontacji z koleżankami/kolegami z pracy. Osobiście znam przypadek kiedy to nauczyciel nie chciał strajkować, wzbraniał się przez jakoś czas ale był pod tak silną presją, był tak szykanowany że w końcu uległ i podpisał referendum. Ilu takich było którzy nie chcieli strajkować a strajkowali "dla świętego spokoju"...
  • saphire-2 22.08.19, 12:55
    Tak, tak. Zadowalała go pensja 2500 ale koleżanki namawiały i było mu głupio to postrajkował sobie dla zasady i stracił w ten sposób ze 2000 ale co tam, że nie miał potem za co opłacić rachunków. Co za głupoty ludzie piszą.
  • fibi00 22.08.19, 13:15
    saphire-2 napisała:

    > Tak, tak. Zadowalała go pensja 2500 ale koleżanki namawiały i było mu głupio to
    > postrajkował sobie dla zasady i stracił w ten sposób ze 2000 ale co tam, że ni
    > e miał potem za co opłacić rachunków. Co za głupoty ludzie piszą.


    A czemu nie? Może owa nauczycielka ma męża który dobrze zarabia?
  • saphire-2 22.08.19, 13:32
    fibi00 napisała:

    > saphire-2 napisała:
    >
    > > Tak, tak. Zadowalała go pensja 2500 ale koleżanki namawiały i było mu głu
    > pio to
    > > postrajkował sobie dla zasady i stracił w ten sposób ze 2000 ale co tam,
    > że ni
    > > e miał potem za co opłacić rachunków. Co za głupoty ludzie piszą.
    >
    >
    > A czemu nie? Może owa nauczycielka ma męża który dobrze zarabia?


    Może ta jedna ma, nie przeczę. Zresztą mam wrażenie, że sporo nauczycielek ma mężów całkiem dobrze zarabiających, bo jak inaczej by były w stanie utrzymać się z tak niskiej pensji. Ale co ma do tego mąż. To ona, nauczycielka pracuje i powinna dostawać za to godziwe wynagrodzenie, niezależnie od tego czy w ogóle ma męża, czy mąż zarabia 2000 czy 15 000.
  • mama.nygusa 22.08.19, 13:01
    Bylo tak jak pisze little, strajkujacy okropnie traktowali niestrajkujacych, zwlaszcza jak ci nie byli w mniejszosci.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • malgo21 22.08.19, 15:43
    betty842 napisała:

    > little_fish napisała:
    >
    > > No też nauczyciele uznali indywidualnie że ta płaca nie spełnia ich oczek
    > iwań.
    > > I dlatego strajkowali
    >
    > Ok nie nie, byli też tacy którzy uważali swoją pensję za zadawalającą ale straj
    > kowali bo: 1.czemu nie? 2.bali się konfrontacji z koleżankami/kolegami z pracy.
    > Osobiście znam przypadek kiedy to nauczyciel nie chciał strajkować, wzbraniał
    > się przez jakoś czas ale był pod tak silną presją, był tak szykanowany że w koń
    > cu uległ i podpisał referendum. Ilu takich było którzy nie chcieli strajkować a
    > strajkowali "dla świętego spokoju"...

    A potem widziałaś tych szykanujących nauczycieli na kawce w Starbucksie?
  • elenelda 22.08.19, 18:47
    Little_fish, jak płaca mi nie odpowiadała to zmieniałam pracę a nie strajkowałam.
  • little_fish 22.08.19, 18:55
    Toteż sporo nauczycieli zmienia pracę, co widać w brakach kadrowych. Część też bardzo tę pracę lubi i nie chciałaby jej zmieniać, a jednocześnie chciałaby móc za nią przeżyć
  • elenelda 22.08.19, 19:00
    I dlatego podwyżki należą się wszystkim nauczycielom? Pracujesz w szkole specjalnej, tam macie orkę nieporównywalną z pracą nauczyciela michałków czy chociażby edukacji wczesnoszkolnej. Mam koleżanki, którym zależy i wiele takich, które o 11:30 wychodzą do domu. I nie przygotowują się do zajęć. Cały system oświaty potrzebuje zmiany.
  • little_fish 22.08.19, 19:04
    A to z pewnością i od dawna o tym piszę.
    Nade mną właśnie zawisła wizja odebrania bądź znaczącej obniżki dodatku za pracę w szkole specjalnej
  • mamalgosia 22.08.19, 19:29
    Ale dlaczego ma byc tak, ze dobry i madry nauczyciel ma zmieniac prace?

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • saphire-2 22.08.19, 13:00
    Moje koleżanki nauczycielki zarabiają 3100 na rękę mniej więcej. Ale to są panie 45+ dyplomowane. Z tego co mówią w wieku 35 lat i mając tytuł nauczyciela kontraktowego, zarabiałyby max 2300. Pewnie z nadgodzinami 2500.
  • fibi00 22.08.19, 13:13
    Moja koleżanka nauczycielka dyplomowana, wiek 35 lat zarabia na rękę 3100 zł (w tym 150 zł dodatku za wychowawstwo).
  • elenelda 22.08.19, 18:48
    W Warszawie zarabiałyby więcej.
  • mamalgosia 22.08.19, 13:11
    Moze dodatki? Slyszalam, ze w Wwie nawet 1000 zl jest za wychowawstwo, ja mam 56 zl. Albo motywacyjny - tez bywa i 1000 zl, a u nas w miescie maksymalny jest jakies 120zl (ja mam 96 zl, anglistka 30)

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • little_fish 22.08.19, 13:20
    Dodatki. No i nadgodziny. Paradoksalnie to wyliczane przez rząd średnie wynagrodzenie nauczyciela w tym roku prawdopodobnie wzrośnie. Bo z powodu braku nauczycieli duża grupa będzie miała nadgodziny, co przełoży się na wzrost ich miesięcznego wynagrodzenia
  • kub-ma 22.08.19, 13:28
    O tak, nadgodziny smile Moja pensja rzeczywiście w ubiegłym roku była największa w historii mojej pracy. Ale w tym roku niemal błagałam szefową o nowych matematyków, bo emerytury nie dożyję.

    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • kub-ma 22.08.19, 13:25
    mamalgosia napisała:

    > Moze dodatki? Slyszalam, ze w Wwie nawet 1000 zl jest za wychowawstwo, ja mam 5
    > 6 zl.

    W Warszawie za wychowawstwo na pewno nie ma 1000 zł. W ubiegłym roku radni podwyższyli je ze 120 zł do 380 zł. Może w szkołach prywatnych?

    Albo motywacyjny - tez bywa i 1000 zl, a u nas w miescie maksymalny jest
    > jakies 120zl (ja mam 96 zl, anglistka 30)

    Motywacyjny podobno bywa 1000 zł, ale ja nie widziałam smile A pracuję już kilkanaście lat.




    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • paniusiapobuleczki 22.08.19, 13:41
    Bo żeby ktoś mógł mieć 1000 ileś osób musi mieć 200 smile Ja też nie widziałam, ale słyszałam.
  • elenelda 22.08.19, 18:49
    Motywacyjny w mojej szkole jest od 500 do 1300.
  • little_fish 22.08.19, 18:56
    No widzisz, a w mojej jeden z najwyższych to dwieście parę brutto
  • mamalgosia 22.08.19, 19:30
    Ojej...
    Ja mam 96 i jest to jeden z wyzszych. 120 najwyzszy

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • little_fish 22.08.19, 13:22
    "Bo jeżeli rzeczywiście nauczyciele zarabiają 2300 to jest to naprawdę śmiechu warte” -a to 2600 już nie jest śmieszne i za takie pieniądze byś się użerała z cudzymi dzieciakami?
  • saphire-2 22.08.19, 13:28
    No dokładnie. Czy 2300, czy 2600 czy nawet 3100 po 40 roku życia. To nadal jest bardzo mało. Nigdy w życiu nie poszłabym do pracy w szkole a już za takie pieniądze tym bardziej. Widać, że inni też tak myślą, bo dużo nauczycieli zrezygnowało z tej pracy a młodzi w ogóle nie wpadli na pomysł, żeby pracować w szkole.
  • kub-ma 22.08.19, 13:28
    Dokladnie

    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • mamalgosia 22.08.19, 13:33
    Z dzieciakami to jedno, ale z rodzicami (a szczegolnie mateczki), to dopiero niezaplacona robota

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • fibi00 22.08.19, 13:39
    Ale w przypadku tego 2600zl to jest wybór owej nauczycielki-jakby chciała zarabiać więcej to zrobiłaby dyplom ale jak widać nie chce.

    "2600 już nie jest śmieszne i za takie pieniądze byś się użerała z cudzymi dzieciakami?"

    To ja mam inne pytanie: czy gdybyś miała możliwość przekształcenia się np za fryzjerkę/kucharkę/dentyskę i zarabiać 4 tys. to zrobiłabyś to? Ja nie chciałbym być nauczycielką nawet gdybym zarabiała 8tys. Tak samo nie chciałbym być dentystką jak i kucharką bo po prostu tego nie czuję, nie widzę się w tych zawodach.
  • saphire-2 22.08.19, 13:44
    Tak, wybór. Dyplomowanie daje ci tylko 200 czy 300 zł więcej miesięcznie, dokładnie to nie wiem. Oczywiście mieć a nie mieć. Ale nadal pensja nauczyciela dyplomowanego to ze stażem za lata pracy nieco mniej niż 3000. To nadal niska pensja.
  • betty842 22.08.19, 13:49
    Owa koleżanka mówiła że za dyplom jest 500zł więcej. Przynajmniej w ich placówce. Może gdzieś indziej jest mniej, nie wiem nie znam się.
  • little_fish 22.08.19, 13:57
    Dyplom to się dostaje na koniec studiów.
  • betty842 22.08.19, 14:12
    little_fish napisała:

    > Dyplom to się dostaje na koniec studiów.

    No dobrze, poprawiam-tytuł nauczyciela dyplomowanego...
  • little_fish 22.08.19, 14:26
    Różnica w pensji (między mianowanym a dyplomowanym) to 500 zł. Brutto.
  • saphire-2 22.08.19, 15:55
    betty842 napisała:

    > Owa koleżanka mówiła że za dyplom jest 500zł więcej. Przynajmniej w ich placówc
    > e. Może gdzieś indziej jest mniej, nie wiem nie znam się.

    Jaki dyplom?
  • fibi00 22.08.19, 16:55
    No przecież pisze że chodziło o nauczyciela dyplomowanego.
  • elenelda 22.08.19, 18:55
    Żeby zostać nauczycielem dyplomowanym, nie wystarczy zrobić „dyplomu”. Trzeba po prostu przepracować ładnych parę lat w szkole, a jak już przejdziesz kolejne etapy (stażysta, kontraktowy, mianowany) to składasz do dyrektora podanie o możliwość rozpoczęcia stażu na nauczyciela dyplomowanego). I zaczynasz jak dyrektor wyrazi zgodę.
  • mamaaspiama 22.08.19, 22:42
    Zapytaj koleżanki ile mają nadgodzin i jakie dodatki wypłacane przez gminę.
    W bogatej gminie można zarobić więcej. Ja za goły etat jako mianowany zarabiałam ok. 2300.
  • saphire-2 22.08.19, 22:48
    Niech mają nadgodzin.
  • asia_i_p 22.08.19, 17:18
    Stosunek płacy nauczyciela do płacy minimalnej stale maleje. Natomiast wartość nabywcza płacy minimalnej pozostaje stała. Wyciągnij z tego wnioski.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • arwena_11 21.08.19, 22:34
    A i większość naszych szkół tak zrobiło. Rady odbywały się w środę lub czwartek wieczorem lub przed świętami dyrektorzy klasyfikowali
  • ren.s 21.08.19, 22:59
    No ale wali mnie to, to jest Warszawa, w pozostałej części kraju nie było problemu tongue_out
  • asia_i_p 22.08.19, 07:59
    Wiesz co, akurat pamiętam dokładnie, jak to przebiegało. Jak jednego dnia wszyscy byli przekonani, że przerywamy i klasyfikujemy, drugiego dnia rząd poinformował, że zmieni przepisy i nastroje obróciły się o 180 stopni. Gdyby rząd tych przepisów nie zmienił, to pewnie nauczyciele by przerwali strajk i sklasyfikowali, ale rządu nie interesowało spokojne załatwienie sprawy. Jeżeli człowiek wyciszył emocje i się przyglądał widać było dokładnie wzór - nastroje się uspokajają, to rząd je podkręca. Czekam z zainteresowaniem, czy Ministerstwo Edukacji także posiadało swoją Emilię.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • arwena_11 22.08.19, 08:13
    Asiu może u was. U nas niestety tak nie było. Przypominam, że rady klasyfikacyjne dla maturzystów powinny odbyć się przed Wielkanocą. U córki w szkole się odbyła - kilku nauczycieli przerwało strajk ( potem już do niego nie wrócili ), resztę ocen wystawił dyrektor.
    U syna nie przerwano. We wtorek po świętach ( w piątek zakończenie roku ) byliśmy z innymi rodzicami u dyrektorki szkoły. Powiedziała wprost, że nauczyciele odmawiają klasyfikacji, ci co nie odmawiali wystawili oceny. I obiecała, że niezależnie od wszystkiego - wszyscy w piątek dostaną świadectwa.

    I bardzo się cieszę, że tak się skończyło. Bo postąpienie w ten sposób wobec osób nie mających na nic wpływu było zwykłym sqwysyństwem. Wiem też, że próbowano w tej szkole przeszkodzić w egzaminie gimnazjalnym. Na szczęście nie powiodło się to.
    No i mam nadzieję, że jak to na forum mówią - karma wraca i że wróci do tych nauczycieli wtedy, kiedy będzie im albo ich dzieciom najbardziej zależało.
  • arwena_11 22.08.19, 08:23
    A Asia i chyba jest różnica między pewnie a na pewno.

    Skoro sama nie jesteś pewna czy nauczyciele by przerwali strajk to uważasz, że rząd miałby zagrać w rosyjską ruletkę? Życie mnie nauczyło, że nauczycielom nie można ufać.
  • asia_i_p 22.08.19, 17:12
    Nie, uważam, że rząd powinien był rozmawiać. Nie zaczynając trzy tygodnie przed egzaminami z częstotliwością raz na tydzień, tylko zaczynając od pierwszego ogłoszenia strajku codziennie, jeśli było trzeba. I nie stawiać propozycji obniżenia wynagrodzeń pod pozorem podwyżki płac + podwyżki pensum, bo to zostało odebrane jako policzek.

    Rząd celowo nakręcał ten strajk, żeby przykryć ostatni etap psucia sądów i żeby mieć wroga przed wyborami. Teraz za tego wroga robi LGBT, więc może warto byłoby zacząć znowu strajkować, bo nas przynajmniej opluwają przy takiej okazji w mediach społecznościowych, a nie leją na ulicach, więc dla nasy bycie wrogiem publicznym numer jeden jest relatywnie mniej kosztowne.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • mamalgosia 22.08.19, 19:31
    Swietny wpis

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • ren.s 22.08.19, 08:31
    >Czekam z zainteresowaniem, czy Ministerstwo Edukacji także posiadało swoją Emilię.

    Ministerstwu Edukacji wystarczy jedna Marta (vel arwena_11) big_grin
  • mama.nygusa 22.08.19, 10:37
    Wiesz co, akurat pamiętam dokładnie, jak to przebiegało. Jak jednego dnia wszyscy byli przekonani, że przerywamy i klasyfikujemy, drugiego dnia rząd poinformował, że zmieni przepisy i nastroje obróciły się o 180 stopni

    Bydgoskie szkoly mialy swoja strpone na fb i podawaly publiczne wiadomosci, np. odbylo sie spotkani z przedstawicielami szkol srednich i oni na zamknietym spotkaniu debatowali i glosowali czy przerwac strajk i klasyfikowac uczniow.Na spotkaniu zdecydowali o nieprzerywaniu strajku, mocno sie tego postanowienia trzymali.Wiec gdyby rzad nie zareagowal to maturzysci do egazaminu by nie przystapili.Joanno nie plec bzdur.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • thaures 18.08.19, 12:45
    Ja juz zapowiedziałam mężowi, że nie stać nas na to by strajkował.
    Nasz strajk nie miał nic wspólnego z Pisem. Strajkowalam i za innej władzy.
    A teraz to nawet myślę, że PiS powinien wygrać, bo w momencie, gdy zacznie się walić z powodu rozdawnictwa, oni powinni być przy władzy, by nie zrzucać odpowiedzialności na innych.
  • tiszantul 18.08.19, 13:17
    A czy przypadkiem Twoja zgoda na zwycięstwo PiS nie wynika stąd, ze i tak żadna inna partia nie ma szans na zwycięstwo? To ładnie, ze się pogodziłaś z losem i pozwalasz pisowi wygrać.
    Ciekawe, ze coś ma się zacząć walić. "Zaczynasz się bać"? Przypomnę, ze według opozycji miało się zawalić już w 2016. Opozycja "koniec pisu" zapowiadała już kilkaset razy, ale tym razem to już naprawdę, co?
    Rządy PiSu pewnie się kiedyś skończą, możliwe nawet, ze zaraz po tym, jak opozycja ogłosi 959 "koniec PiSu" i będą bardzo dumni, ze przewidzieli
  • mamalgosia 20.08.19, 19:51
    Niestety to prawda, ze tylko PiS ma szanse wygrac wybory. Za bardzo dba o glupich i prymitywnych, zeby sie teraz na nich wypieli

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • hanusinamama 19.08.19, 15:55
    I tak zrzuca...będzie wina Tuska jak zawsze.
  • mamaaspiama 20.08.19, 22:22
    "A teraz to nawet myślę, że PiS powinien wygrać, bo w momencie, gdy zacznie się walić z powodu rozdawnictwa, oni powinni być przy władzy, by nie zrzucać odpowiedzialności na innych."

    Też tak myślę.
  • trudno_tak 19.08.19, 10:12
    A według mnie będzie strajk, tylko w innej formie. Nie okupacyjny, bardziej taka "praca minimum". Zaczną pracować tak, jak widzi ich pracę społeczeństwo. Czyli pensum i już. Zero wycieczek, wyjść, zajęć dodatkowych, extrakonsultacii itp. itd.

    I całkiem słusznie IMO
  • szorstkawelna 20.08.19, 15:45
    Co to są extrakonsultacje?
  • trudno_tak 21.08.19, 12:15
    szorstkawelna napisała:

    > Co to są extrakonsultacje?


    Są konsultacje oficjalne, np w każdy piątek od 14do 14:45
    U syna w szkole są (byli?) nauczyciele, którzy umawiali się z dziećmi poza tymi godzinami, żeby cos przerobić, wytłumaczyć, napisać zaległy sprawdzian. Oczywiście wszystko w "ku chwale ojczyzny".
  • mamalgosia 21.08.19, 12:26
    U nas wszystkie konsultacje byly ku chwale ojczyzny. Ja robilam srednio 2h tygodniowo, ale polonistka i biolozka po 4. Zawsze chetna mlodziez - czyli zapotrzebowanie jest.

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • szorstkawelna 21.08.19, 20:01
    Wctakim razie w szkole moich dzieci nie ma "extrakonsultacji".
  • mamalgosia 20.08.19, 19:52
    Ja na pewno nie pojade na wycieczke.
    Nie z zemsty, tylko juz nie mam ochoty dokladac.


    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • betty842 21.08.19, 12:47
    Wychowawczyni mojego syna (2 klasa) znana jest z tego że niechętnie jeździ na wycieczki a na zielone szkoły w ogóle nie jeździ (tu się akurat nie dziwię, bardziej dziwią mnie nauczycielki które chcą na zielone szkoły jeździć). No i pod koniec roku szkolnego na zebraniu uśmiechnięta zaskoczyła nas pytaniem:"To gdzie w 2 klasie jedziemy na wycieczkę?" Raczej spodziewałam się że po strajku będzie jeszcze bardziej niechętna do wycieczek. Jeśli o mnie chodzi wycieczek szkolnych może nie być. Moi obaj synowie mają chorobę lokomocyjną i za każdym razem stresuję się podróżą...
  • ponis1990 21.08.19, 21:14
    Och, to nie jeździcie. Szanuję pracę nauczyciela jako taką, ale dla mnie: nie musicie ich targać na wycieczki (sama se z dzieckiem jeżdżę) wycieczki kilkudniowe (dla was ogromna odpowiedzialnosć, dla mnie problem, bo muszę jeździć z dzieckiem ze względów zdrowotnych), nie organizujcie stu tysięcy kółek i zajęć dodatkowych- dajcie dzieciom dychnąć po lekcjach, nie zadawajcie tylu zadań domowych to nie trzeba będzie sprawdzać, nie organizujcie durnych akademii bo mnie też denerwują te wierszyki, kombinowanie stroju marchewki z dnia na dzień... szkoła ma uczyc i tyle

    --
    Lubię placki
  • little_fish 21.08.19, 21:20
    Ty se jeździsz sama, ale są dzieci, które jak nie pojadą ze szkołą w niektóre miejsca, to nie pojadą wcale. Kółka nie są obowiązkowe dla dzieci, mogą sobie dychnąć po lekcjach.
  • mamalgosia 21.08.19, 21:35
    Ciekawe dlaczego uczniowie na pierwszej lekcji wychowawczej pytaja, kiedy bedzie wycieczka - pewnie dlatego, ze nie chcą jechać.
    Ciekawe, dlaczego maturzysci na pierwszej lekcji chemii pytają, czy będą konsultacje - pewnie dlatego, ze ich nie chcą mieć.
    Ciekawe dlaczego laureatka konkursu gimnazjalnego w pierwszej klasie liceum pyta o kółko chemiczne - pewnie dlatego, ze nie chce na nie chodzic

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 22.08.19, 11:42
    Pomysł dlaczego chcą wycieczki - każdy dzień bez lekcji jest miło widziany
  • mamalgosia 22.08.19, 13:12
    No to chca czy nie chca tych wycieczek?wink

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 22.08.19, 14:36
    No dzieci chcą - bo wolne od nauki. W sumie to moja córka i strajk we wrześniu by chciała tongue_out.
    Co nie zmienia faktu, że nie jest im to niezbędne big_grin
  • mamalgosia 22.08.19, 14:56
    To bardzo sie ciesze, uswiadomie to moim wychowankom i rodzicom na wywiadowce, oni dotychczas cos chrzanili o integracji, poznawaniu sie w sytuacjach pozaszkolnych, radosci bycia razem...

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • arwena_11 22.08.19, 15:29
    U mojej córki zintegrowali sie na obozie w wakacje. Obowiązkowy dla wszystkich pierwszaków.
  • little_fish 22.08.19, 15:33
    Jak nauczyciele będą wypełniać jedynie obowiązki dydaktyczne, to integracji w wakacje nie będzie.
    Obóz był bezpłatny, skoro obowiązkowy?
  • arwena_11 22.08.19, 16:39
    Nie, był płatny.
  • little_fish 22.08.19, 17:16
    To nie mógł być obowiązkowy.
  • paniusiapobuleczki 22.08.19, 15:50
    A kto ten obóz w wakacje organizował? Rozumiem, że szkoła i nauczyciele nie mieli z tym nic wspólnego.
  • arwena_11 22.08.19, 16:37
    No ale on nie był na życzenie rodziców i dzieci tylko szkoły. My składając papiery musieliśmy załączyć dowód wpłaty.
  • little_fish 22.08.19, 16:48
    A co jeśli dziecko by nie pojechało? Publiczna szkoła chyba nie może stawiać takich warunków?
  • paniusiapobuleczki 22.08.19, 18:20
    Nie wiem czy w przepisach jest coś na ten temat. Nie słyszałam, żeby rodzice protestowali.W końcu to dla dobra dzieci.
  • paniusiapobuleczki 22.08.19, 18:18
    Ale po to, żeby dzieci się zintegrowały a nie nauczyciele. Wiele szkół robi takie wyjazdy.
  • little_fish 22.08.19, 18:26
    Bardzo możliwe, że wiele szkół robi takie wyjazdy i pewnie dzieci chętnie w nich uczestniczą, a rodzice akceptują tradycję placówki, do której szczęśliwie dostało się ich dziecko. Ale nie można twierdzić, że są one obowiązkowe
  • fibi00 22.08.19, 15:34
    Tak koniecznie uświadom. Bo ja też wiem że dzieci najbardziej cieszą się z wycieczki głównie z tego powodu że nie ma lekcji. Mogą nawet wynudzić się w muzeum byle nie iść do szkoły. Taka prawda.
  • kropka_kom 19.08.19, 16:07
    moze ruszyć w duzych miastach bo tam nauczyciele dostali za strajk kasę jako dodatek motywacyjny a w mniejszych miejscowosciach stracili...
  • maj18-98 19.08.19, 18:23
    Nie mogę pracować tylko w ramach pensum, pensum to diagnoza i bezpośrednia praca z dzieckiem, opracowywanie opinii, orzeczeń, uczestnictwo w zespołach orzekających, pisanie scenariuszy zajęć, przygotowywanie pomocy itp muszę robić poza pensum. Podobnie maja nauczyciele w szkołach, choć oczywiście do wykonania inne zadania. Niewiele się zmieni w podejściu nauczycieli. Wiecie dlaczego? Bo w tym zawodzie pracują naiwniaczki, którym zależy,które chcą żeby to co robią miało jakiś sens, które przejmują się żeby terapia/nauka była dobrej jakości, które w czasie urlopu zaliczyły (płatne)szkolenia i opracowały i zrobiły pomoce do zajęć w przyszłym roku. Należę do nich. Naiwniaczka. Przez mój strajk dzieciom nie przepadłyby egzaminy ale przepadłyby godziny terapii, a tych ciągle mało. Pracownicy oświaty są różni, dobrzy fachowcy i słabi wyrobnicy ale jest wśród nas nadreprezentacja naiwnych idealistów.
  • me-lissa 20.08.19, 16:06
    Maj, dokładnie tak. Ja strajkowałam ale przerwałam strajk i wzięłam udział w radzie klasyfikacyjnej. Nigdy nie sądziłam że będę łamistrajkiemsad Ale.. byłam wychowawcą klasy maturalnej, duża część moich dzieci została przyjęta na zagraniczne uniwersytety - musieli tylko zdać w terminie maturę
  • me-lissa 20.08.19, 15:56
    W liceum w kt pracowałam do czerwca strajku raczej nie będzie. Ale normalnej nauki też raczej nie - razem ze mną po strajku zrezygnowało ponad 10 nauczycieli, bynajmniej nie tzw „michałków”. Podobno znaleźli nowego informatyka i anglistę ale żadnej z tych osób dyrekcja by nie zatrudniła gdyby nie miała noża na gardle
  • me-lissa 20.08.19, 15:58
    Aha, my dostaliśmy zwrot całej kwoty za czas strajku. Warszawa
  • kropka_kom 20.08.19, 16:15
    i to jest dramat
  • little_fish 20.08.19, 16:28
    Szczęściarze! Nam nawet nikt niczego nie obiecywał, jak w większości małych miast. I bardzo wątpię, żeby do strajku przystąpiła choć połowa nauczycieli strajkujących w kwietniu
  • mamalgosia 20.08.19, 19:54
    My nie dostalismy ani grosza. A jak ktos mieszka na wsi, to mu jeszcze plot zniszczyli, auto porysowali lub nie obsluzyli w sklepie

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • malia 20.08.19, 20:21
    Pracuję na wsi, dostałam zwrot całej kwoty, matki do szkoły w czasie strajku ciasto przynosiły. Ale strajkować już nie będę. Serce do pracy też w dużej mierze straciłam.
  • mamalgosia 20.08.19, 22:09
    Ja do uczenia jeszcze podchodze z zapalem. Ale nie widze sensu wkladania mojego wolnego czasu i pieniedzy w dodatkowe sprawy (prowadzilam konsultacje, kolko i zdarzaly mi sie wycieczki - kosztem innej pracy, w ktorej oczywiscie mi nie placono gdy bylam nieobecna)

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mamalgosia 20.08.19, 19:48
    Mysle, ze nie bedzie.
    Jesteśmy zniecheceni, zdolowani, przybici. Wiemy, ze na ten rząd nic nie dziala i ze na pewno nie przejmie sie faktem, ze miliony dzieci nie chodza do szkół. A my po prostu nie mamy z czego zyc jak strajkujemy. Gdybym zarobila 5 tys, to.moglabym sobie odlozyc pieniadze i postrajkowac ze 3 miesiace. Przy zarobku 2300 liczy sie kazdy dzien bez dochodu.

    Emocjonalnie byl to bardzo ciężki czas. Watpie, żeby wielu nauczycieli znalazło sily

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mamalgosia 20.08.19, 19:56
    BTW

    W ostatnim tygodniu dzwoniono do mnie z dwoch szkol z propozycja pracy.

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mamaaspiama 20.08.19, 22:25
    "W ostatnim tygodniu dzwoniono do mnie z dwoch szkol z propozycja pracy. "

    Ja dostałam propozycję pracy w sumie na 6,5 etatu 😂
  • mamalgosia 20.08.19, 22:55
    Dokladnie nie wiem ile oferowano godzin, bo nie jestem zainteresowana. Ale byl czas, ze szukalam i nigdzie nie bylo, a teraz - szok - dzwonia

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • asia_i_p 20.08.19, 20:19
    Od 2 września idą na pewno. Strajk przerwany na ponad miesiąc wymaga uruchomienia ponownie procedur strajkowych, a to wymaga kilku tygodni. Mówi się o połowie września, entuzjazmu nie widzę.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • bei 20.08.19, 20:43
    W szkole podstawowej w mojej wsi odszedł pan od informatyki, od techniki, pani od muzyki, od angielskiego, biologii i pedagog.
    Nie odeszli do innych szkół, będą pracować w innych zawodach. Do szkoły prywatnej odeszła pani od niemieckiego.
    Dyrektor stanie na rzęsach i kogoś znajdzie (pewnie już znalazła?)- tylko ci co odeszli byli dobrymi nauczycielami. Rok temu tez było dużo zmian- angielski, polski, matematyka, niemiecki, technika, muzyka, fizyka-nauczyciele tych przedmiotów uciekli z zawodu. Kto będzie uczył?
  • mamalgosia 20.08.19, 20:56
    Z naszej szkoły odeszła anglistka, pani pedagog, polonistka i historyk

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • betty842 20.08.19, 23:04
    U nas w szkole szukają tylko nauczyciela j. niemieckiego i doradztwa zawodowego. Natomiast pozostałych nauczycieli jest aż nadto. Mogę dzieci chodzą do tej samej szkoły do której ja kiedyś chodziłam. Za moich czasów było tyle samo klas ale były bardziej liczne niż teraz. I tak: kiedyś była jedna polonistka, teraz są dwie, była jedna anglistka teraz są trzy, był jeden nauczyciel geografii teraz jest inny do przyrody i inny do geografii, był jeden wuefista teraz jest dwóch. Przynajmniej jeden z nauczycieli danego przedmiotu uczy tylko w naszej szkole (nie ma etatu w innej). Trochę mnie to dziwi... W mieście nie dziwię się że jest kilku nauczycieli z jednego przedmiotu ale w naszej wiejskiej szkole?
  • little_fish 20.08.19, 23:23
    Siatka godzin się zapewne zmieniła od czasów, kiedy ty chodziłaś do szkoły. Na wf i angielskim dodatkowo są podziały na grupy, to zwiększa ilość godzin
  • betty842 21.08.19, 04:58
    Nie ma podziału na grupy na wf i angielskim (w naszej szkole).
  • saphire-2 21.08.19, 14:01
    To ilu uczniów jest na angielskim albo na wuefie?
  • betty842 21.08.19, 19:41
    Musiałbym spytać kogoś kto ma dziecko w klasach 6-8 bo może w starszych klasach jest jakiś podział na grupy choć szczerze nie słyszałam o tym więc chyba nie ma...
  • double-facepalm 21.08.19, 16:07
    betty842 napisała:

    > Nie ma podziału na grupy na wf i angielskim (w naszej szkole).
    Aha czyli nastolatki plci obojga maja takie same zajęcia oraz identyko wymagania. Wierzę.
  • betty842 21.08.19, 19:43
    double-facepalm napisała:

    > betty842 napisała:
    >
    > > Nie ma podziału na grupy na wf i angielskim (w naszej szkole).
    > Aha czyli nastolatki plci obojga maja takie same zajęcia oraz identyko wymagani
    > a. Wierzę.

    Muszę spać kogoś kto ma dziecko w klasach 6-8 czy jest podział na grupy ale nie słyszałam żeby był...W 5 klasie nie było podziału napewno.
  • double-facepalm 21.08.19, 19:50
    Dziewczynki/chlopcy (wf)jest dość czesto dzielone od 4.klasy zwykle. Chyba ze piszesz o szkole życia czy innej specjalnej lub klasach o baaaardzo małej liczebności.
  • betty842 21.08.19, 19:56
    Normalna wiejska szkoła. 10 klas, najmniejsza liczy 9 uczniów, największa 28. Syn w tej chwili idzie do 6 klasy. Podziału na wfie nie mieli mimo że mogliby mieć bo są i dwie równoległe klasy. Sama chodziłam do "podwójnej klasy" do tej samej szkoły i pamiętam że wf dziewczynki z "a" i "b" miały razem i chłopcy z obu klas też razem. Czyli u nas podział był ale chyba tylko dlatego że byłam w podwójnej klasie.
  • little_fish 21.08.19, 20:05
    Przy 28 osobach powinien być podział na języku obcym ( powyżej 24 jest podział)
  • slonko1335 21.08.19, 20:09
    U moich też nie ma, ani na angielskim ani na wfie. Salę gimnastyczną i boisko zawsze dzielą dwie klasy , więc ewentualnie jest tak, że są czasami chociaż podobno bardzo rzadko oddzielne zajęcia dla chłopców z obu tych klas i oddzielne dla dziewcząt i tyle-liczba nauczycieli cały czas ta sama bo albo każdy ma cała klasę albo jedne ma dziewczynki a drugi chłopców z obu...podział na grupy na angielskim musi być gdy w klasie jest więcej niż 25 osób, u moich są 24.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 21.08.19, 20:14
    sprawdziłam więcej niż 24-tak czy owak nie łapią się

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • betty842 21.08.19, 20:15
    U syna jest chyba 24 dzieci. W byłej 8 klasie było 28 dzieci ale nie wiem czy był podział na grupy...z ciekawości spytam kogoś przy okazji. W tej chwili najliczniejszą klasą będzie klasa 3 (27) i 7 (26). Pozostałe klasy liczą mniej niż 25 uczniów.
  • little_fish 21.08.19, 20:41
    No to przynajmniej w tych dwóch powinien być podział na grupy językowe. Choć nie mam pewności co do tej 3 klasy
  • slonko1335 21.08.19, 20:12
    wf jest więcej teraz niż było gdy ja chodziłam do szkoły na pewno

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • little_fish 21.08.19, 20:17
    No na pewno. Teraz są 4 godziny w tygodniu.
  • betty842 21.08.19, 20:18
    slonko1335 napisała:

    > wf jest więcej teraz niż było gdy ja chodziłam do szkoły na pewno
    >
    Jak teraz o tym myślę to faktycznie. W 5 klasie miał wf 4 razy w tygodniu a ja sobie nie przypominam żebym tak często miała wf...
  • betty842 21.08.19, 20:19
    "W 5 klasie miał wf 4 razy w tygodniu "
    *syn
  • slonko1335 21.08.19, 20:25
    dwa były w moich czasach

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mamalgosia 21.08.19, 21:51
    W moich tez dwa.
    Dzięki Bogu

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • asia_i_p 21.08.19, 07:55
    No sama piszesz, że jeden nauczyciel danego przedmiotu uczy w waszej szkole. Czyli drugi uzupełnia etat w waszej szkole, więc ma tam kilka godzin. Za twoich czasów zapewne wszyscy nauczyciele mieli nadgodziny, być może wasza gmina na nadgodziny nie pozwala, podobno są takie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • little_fish 21.08.19, 16:17
    I co to znaczy, że "nauczycieli jest aż nadto"? Trzymają ich w pracy choć nie ma dla nich godzin? Czy może z jakiegoś powodu mają niepełne etaty?
  • betty842 21.08.19, 19:48
    Po prostu mam takie wrażenie. Wiejska szkoła, 10 klas (dwie są podwójne, reszta pojedyncze). Za moich czasów była dokładnie ta samą sytuacja (też 10 klas) i z każdego przedmiotu był 1 nauczyciel. No ale może faktycznie jest tak jak ktoś wyżej napisał może wtedy mieli nadgodziny a teraz nie mogą mieć.
  • asia_i_p 21.08.19, 21:59
    Ale jak przy 10 klasach był jeden polonista? Nawet odejmując 3 klasy na 1-3 - to on miał powyżej 30 godzin? Nie klei mi się to.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • fibi00 22.08.19, 17:54
    Teraz mnie tak naszło. Po likwidacji gimnazjum tylu nauczycieli miało wylądować na bruku (tzn bez pracy). Gdzie są ci bezrobotni nauczyciele?
  • asia_i_p 22.08.19, 17:57
    Znaleźli inną pracę i swoim przykładem wyciągnęli innych, bo nagle się okazało, że wcale nie są takim odpadem atomowym na rynku pracy, jak im forum wmawiało smile

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • kub-ma 22.08.19, 18:08
    Dokładnie. Sama znam kilka przykładów. Kilka, kilkanaście lat temu nie znałam żadnego.

    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • saphire-2 22.08.19, 18:20
    fibi00 napisała:

    > Teraz mnie tak naszło. Po likwidacji gimnazjum tylu nauczycieli miało wylądować
    > na bruku (tzn bez pracy). Gdzie są ci bezrobotni nauczyciele?

    W Lidlu, w korpo, w biurze, za granicą, gdziekolwiek indziej.
  • fibi00 22.08.19, 20:14
    Czyli likwidacja gimnazjum wyszła im na dobre.
  • asia_i_p 22.08.19, 20:21
    Im tak, uczniom i systemowi edukacji niekoniecznie.


    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • saphire-2 22.08.19, 22:15
    fibi00 napisała:

    > Czyli likwidacja gimnazjum wyszła im na dobre.

    Oczywiście że tak. Znaleźli sobie inną pracę i są zadowoleni. Za to w klasach 6-8 w szkole podstawowej nie ma nauczycieli matematyki, fizyki, chemii i języka angielskiego. Uczniom nie wyszło to na dobre, bo nie mają nauczyciela. Ktoś tam przychodzi na zastępstwo. Rodzice z 500+ płacą za korepetycje z matematyki i angielskiego, bo dziecko chce się dostać do dobrego liceum. Tak więc prawda, nauczycielom nic się nie stało, mają stałą pracę i jeszcze po południu korepetycje. A rodzice płacą za korepetycje. Taką mamy Polskę. Nie lepiej by było nie płacić za lekcje matmy i angielskiego tylko mieć je w szkole? Ale nikt nie chce uczyć.
  • little_fish 22.08.19, 08:13
    Broniarz informuje o innej formie, mniej " obciążającej" dla nauczycieli i uczniów. Ciekawi mnie, co miał na myśli - przypięcie znaczków? Oflagowanie budynków? Czy ktokolwiek przypuszcza, że to będzie skuteczne?
  • arwena_11 22.08.19, 08:31
    A nie, coś czytałam, że będą wykonywać swoje obowiązki big_grin. No łaskawcy big_grin. W sumie nic więcej od nich nie oczekuję poza wykonywaniem dokładnie tego co mają w obowiązkach. I jeżeli będzie taki strajk w szkole córki - to bardzo dokładnie będę wymagała trzymania się statutu. Na oddanie sprawdzianu, jest dwa tygodnie - to liczymy 14 dni. Nie 15,16 czy 20. Może być 3 sprawdziany w tygodniu - to nie 5. Kartkówka z trzech ostatnich tematów - to nie z całego działu.
    Podręcznik przewiduje przerobienie materiału przez 1 rok - to nie rok i miesiąc czy rok i 5 miesięcy ( tak było z geografią u syna - do tej pory nie wiem jak jej się to udało przy 7 czy 8 godzinach w tygodniu big_grin, no zdolna inaczej ).
  • little_fish 22.08.19, 08:38
    To akurat może być broń obosieczna. Takie dokładne przestrzeganie statutu, czasu pracy, zakresu obowiązków itp
  • ren.s 22.08.19, 08:41
    Ja też zamierzam trzymać się Statutu. Tyle tylko, ze dotąd też tak robiłam. Problemy ze statutowymi terminami mieli raczej uczniowie.
    A propos nauczycielki geografii Twojego syna. W Rejtanie jest jedna kobieta ucząca geografii. łatwo ja zidentyfikować z nazwiska. Mam nadzieję, że jej nie pomawiasz, bo Ty tez nie jesteś dla niej zapewne anonimowa.
  • arwena_11 22.08.19, 10:19
    Syn już skończył szkołę. Nie pomawiam. Stwierdzam fakty. Geografia to był jedyny przedmiot z którego syn poprosił o kurs we wrześniu - bo byli w połowie podręcznika 2 klasy. Była sympatyczna, ale NIC nie uczyła. A to przedmiot maturalny był.
  • betty_bum 22.08.19, 11:44
    I ty przez rok nie pobiegłaś do dyrektorki na skargę, że program nie jest realizowany?
  • arwena_11 22.08.19, 11:46
    Alez.juz w drugiej klasie była rozmowa o dnia ie. Nie dało się
    We wrześniu ci co.zdawali z geografii maturę poszli na kursy, reszta miała czas na naukę innych rzeczy.
  • asia_i_p 22.08.19, 17:25
    Ale zdajesz sobie sprawę, że według prawa oświatowego ja nie mam "przerobić podręcznika", tylko zrealizować podstawę programową?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • arwena_11 22.08.19, 18:01
    Czyli wszystkie działy w podręczniku? Bo podręcznik odpowiada podstawie programowej, prawda? Jak to zrobisz - nie ma znaczenia. Ale musisz to zrobić od września do czerwca.
  • kub-ma 22.08.19, 18:09
    Nie od września do czerwca, tylko w całym cyklu szkolnym.

    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • saphire-2 22.08.19, 18:19
    arwena_11 napisała:

    > Czyli wszystkie działy w podręczniku? Bo podręcznik odpowiada podstawie program
    > owej, prawda? Jak to zrobisz - nie ma znaczenia. Ale musisz to zrobić od wrześn
    > ia do czerwca.


    Nie. Podręcznik to nie to samo co podstawa programowa.
  • asia_i_p 22.08.19, 20:20
    Nie z każdego przedmiotu podręcznik ściśle odpowiada podstawie programowej, czasem zawiera także treści dodatkowe, a podstawa jest rozpisana na cały cykl trzyletni, a nie na poszczególne lata.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • edelstein 22.08.19, 14:18
    Gdybym byla na miejscu nauczycieli zamknelabym szkoly na glucho na pol roku,niestety w tym zawodzie najczesciej pracuja idealisci,co dzieciaczkom nieba by przychylili.Tylko nie widza, czesto nie chce widziec ze zarowno dzieciaczki jak i ich rodzice maja nauczycieli w czterech literach.Mam w rodzinie mnostwo nauczycieli, wczesniej wysluchiwalam,teraz mowie "was Pop...ilo" jeszcze dalej sie w tym taplac.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • little_fish 22.08.19, 14:27
    A z czego mają przez te pół roku żyć? Nawet idealiści muszą zapłacić rachunki i nakarmić własne dzieci
  • edelstein 22.08.19, 14:32
    Osobiscie kazdy z tych ktorych znam moglby zmienic prace.Pracowanie w takich warunkach jakie stworzyl PiS jest glupota.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • little_fish 22.08.19, 14:39
    Wiesz co, generalnie życie w kraju jaki stworzył PiS to coraz większa głupota i kierując się zdrowym rozsądkiem większość z nas powinna wyemigrować 😉
  • mama.nygusa 22.08.19, 14:45
    Pracowanie w takich warunkach jakie stworzyl PiS jest glupota.

    Bo ty tu mieszkasz i wiesz smile
    tak samo ja moge napisac, ze niemcy to teraz obraz nedzy i rozpaczy wiadomo dlaczego, ale to ty wiesz lepiej jak tam jest.Prawda?

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • edelstein 22.08.19, 19:01
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • fibi00 22.08.19, 20:12
    Widziałaś oby dwa paski?
  • little_fish 22.08.19, 20:33
    Oby dwa?
  • edelstein 22.08.19, 21:21
    Zapomnialas sie przelogowac pisowski trollu

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • saphire-2 22.08.19, 22:06
    fibi00 napisała:

    > Widziałaś oby dwa paski?


    Jakie paski?
  • little_fish 22.08.19, 22:11
    Oby dwa 😁 aaa aaa szaro bure oby dwa 😁
  • fifiriffi 22.08.19, 16:13
    strajku może nie być, albo będzie włoski. Ci co chcieli i mieli odwagę odeszli... U nas w szkole szukali cały rok nauczycieli i nie znaleźli. Obawaiam się, ze to będzie problem, który będzie narastał.

    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • little_fish 22.08.19, 17:52
    Oczywiście, że będzie narastał. Zgodnie z argumentacją "przecież nauczyciele wiedzieli jakie pensje są w oświacie, więc o co te protesty". Młodzi doskonale wiedzą jakie płace są w oświacie, więc do niej nie pójdą. Ci którzy dadzą się skusić propagandzie dostaną zimny prysznic w pierwszym roku pracy i uciekną, zanim ugrzęzną na dobre.
  • kub-ma 22.08.19, 19:11
    Zapytałam kiedyś swoje dziecko, w szkole średniej, czy ktoś ze znajomych myśli o uczeniu. Tylko parsknął śmiechem.

    --
    "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
  • mamalgosia 22.08.19, 19:34
    Z moich uczniow nikt nie planuje uczyc w szkole. Nawet sposrod dziewczat, ktore mowia, ze bylyby w tym dobre

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka