Dodaj do ulubionych

Konfitura z dzikiej rozy

18.08.19, 11:51
Watek z cyklu ematka wie wszystko.

Planuje zrobic konfiture z dzikiej rozy bo babcia uwielbia i nazywa ja krolowa konfitur i zaczynaja sie wtedy opowiesci- wspomnienia z jej dziecinstwa kiedy to moja babcia..... Coz pomecze sie z usuwaniem nasion dla dobra sprawy.

Jakies rady co do dojrzalosci dzikiej rozy i wygladu pod wzgl smaku czy cosik? Wiadomo, ze musi rosnac z dala od ruchu ulicznego itd. Ale moze jeszcze jakies rady od doswiadczonych emam w konfiturach z dzikiej rozy? Z gory serdecznie dziekuje
Edytor zaawansowany
  • daniela34 18.08.19, 11:55
    A babcia ma na myśli konfiturę z owoców czy z płatków? Bo piszesz o usuwaniu pestek, więc pewnie masz na myśli owoce dzikiej róży. Tymczasem najlepsza konfitura jest z ucieranych płatków dzikiej róży (taka powinna być np. do pączków).
  • princesswhitewolf 18.08.19, 11:56
    Tak, z owocow oczywiscie mowi

    Na platki to juz za pozno raczej
  • daniela34 18.08.19, 11:59
    Niby za późno, ale w Polsce nad morzem w sierpniu jeszcze zbierałam płatki. Dla mnie ta z owoców nie umywa się do tej z płatków, ale to oczywiście rzecz gustu.
  • princesswhitewolf 18.08.19, 12:01
    Ale ja nie w Polsce i tu juz przekwitly

    A cos w temacie owocow?
  • daniela34 18.08.19, 12:04
    Muszą być całkiem dojrzałe (czyli czerwone) i faktycznie rosnące z daleka od drogi.
  • solejrolia 18.08.19, 12:11
    Owoce mają być super dojrzałe, miękkie, ja zbierałam coś około połowy października (!) i na pewno po pierwszych przymrozkach.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • princesswhitewolf 18.08.19, 12:34
    Tu sezon szybciej biegnie troche a przymrozkow niet az so grudnia. Czasem listopada...
  • black_magic_women 18.08.19, 12:13
    Najważniejsze: ziarenka wybieraj w rękawiczkach, bo inaczej zaswędzą cię ręce na śmierć!
  • black_magic_women 18.08.19, 12:14
    I nie wiem jak u ciebie, ale u mnie zawsze owoce były lekko szkliste, a z czasem potrafiła się zrobić galaretka.
  • princesswhitewolf 18.08.19, 12:33
    Dzięki swietne porady. Przydadza sie.
  • australijka 18.08.19, 13:11
    Piszesz o dzikiej róży. Jest rosa canina , która ma owoce podłużne, dość małe i twarde. Jest rosa rugosa i tę polecam. Ma okrągłe, duże, miękkie w porównaniu z caniną owoce. W dobie zamrażarki nie musimy czekać aż owoce się przemrożą na krzaku. Mało tego, zbyt dojrzałe czy właśnie zamrożone i rozmrożone mogą być zbyt miękkie i za bardzo zespolone z tymi pesteczkami włoskami.
    Bierzesz kilogram już wypestkowanych owoców i kilogram cukru. No dużo, ale konfitur nie jemy kilogramami. I łyżeczka kwasku cytrynowego. Raz, że podkręci ten mdły cukier, dwa zapewni trwały kolor.
    Wlewasz do garnka 3 szklanki wody, wrzucasz owoce i gotujesz na wolnym ogniu ok. 4 minut.
    Wyjmujesz owoce, wywar przecedzasz, wlewasz znów do garnka i dodajesz połowę cukru. Doprowadzasz do zagotowania. Dodajesz wyjęte owoce i znów doprowadzasz do zagotowania.
    Odstawiasz w chłodne miejsce na dobę.
    Następnego dnia dodajesz resztę cukru, kwasek cytrynowy i pyrkasz na wolnym ogniu 10 minut od zagotowania.
    Gorące wkładasz w wyparzone, suche słoiczki. Można dać na wierzch pergaminowe kółko zmoczone spirytusem. Tak robiły nasze babcie.
    A tak w ogóle nasze babcie gotowały konfitury przez 3 dni, nie mieszając a jedynie potrząsając garnkiem i konfitura to były nienaruszone, przezroczyste owoce zanurzone w gęstym syropie z cukru i soku. Jeśli chcesz taki przepis-znajdziesz bez problemu. A jeśli chcesz zobaczyć jak to drzewiej bywało , polecam Lucynę Ćwierczakiewiczową, guru garów. Czytuję jej przepisy ale tylko w celu uświadomienia sobie jakie mam lekkie życie.
  • princesswhitewolf 18.08.19, 13:27
    Świetnie . Wspaniale informacje. Przekleilam sobie caly post. Ja w wolnowarze gotuje konfitury i powidla.
  • andaba 18.08.19, 13:22
    Zamiast dzikiej róży, która ma drobne owoce sugeruję użyć róży fałdzistolistnej, łatwiej nazbierać, łatwiej wydrylować.
    Można przemrozić.

    Ilość cukru w stosunku do wypestkowanych owoców 1:1.
    Robisz syrop z cukru i 2 szklanek wody, zalewasz owoce, gotujesz 10 minut, zestawiasz i tak kilka dni smile
    A, można dodać cytrynę lub kwasek - ilość po uważaniu.
    Owoce maja byc szkliste, syrop przejrzysty i bardzo gęsty.
  • princesswhitewolf 18.08.19, 13:32
    A jak ja odroznie? Jak ona wyglada? To ta rosa rugosa?
  • australijka 18.08.19, 13:40
    Tak. Fałdzista= pomarszczona=rosa rugosa. To te z amarantowymi kwiatami, które i na wydmach rosną, przy torach kolejowych, na łąkach, w lesie. Canina ma kwiaty majtkowy róż. Kwitnie raz z potem zaraz zawiązuje owoce. Rugosa kwitnie sukcesywnie. Jednocześnie na krzewie są i pąki i kwiaty i zielone owoce i te dojrzałe. Nie umiem tu wstawiać zdjęć. Bo mam w ogrodzie kilka odmian tzw. dzikich róż. Te wymienione są najbardziej popularne.
  • daniela34 18.08.19, 13:49
    Właśnie płatki rosa rugosa zbierałam w sierpniu nad morzem. Mam nawet krzaczek na balkonie dla kaprysu, ale w warunkach balkonowych nie kwitnie.
  • australijka 18.08.19, 14:00
    Tak, rosną na wydmach. To są żelazne damy. Na piachu, bez wody, ze słonym aerozolem na liściach, w pełnym słońcu. Ani to cięte ani nawożone a terminatorki prawdziwe. Ja obsadziłam granice posesji a po 4 latach ze 150 patyczków sadzonych co metr powstał mur nie do przebicia. Trzeba uważać. Wybija podziemnymi kłączami na kilka metrów od krzewu-matki. Trzeba karczować każdy odrost. Póki małe traktuję kosiarką. Jedyne co jej dokucza to chloroza czyli brak lub niemożność pobrania żelaza z gleby. Wtedy ma żywozielone nerwy na liściu a resztę żółtą lub bladozieloną. Robi się oprysk dolistny chelatem żelaza. Nie wiem po co to piszę w wątku o konfiturach. Ale może komuś się przyda. Ogród to moje hobby i bywam niereformowalna. Przepraszam.
  • daniela34 18.08.19, 14:02
    Kocham rugosę (kolor, zapach) i chętnie o niej czytam, chociaż nie mam niestety ogrodu. Gdybym miała, to też bym wsadził, dokładnie tak jak Ty- wokół granicy działki.
  • andaba 18.08.19, 14:32


    Dzika róza:

    https://cdn.galleries.smcloud.net/t/galleries/gf-T21Q-N9bZ-Vckg_dzika-roza-664x442.jpg
    https://www.wlin.pl/assets/538/R%C3%B3%C5%BCa%20dzika%20-%20kwiat%202_normal.jpg



    Róża fałdzistolistna:

    https://zdrowie831.files.wordpress.com/2018/04/owoc-dzikiej-rc3b3c5bcy.jpg?w=924
    http://img2.garnek.pl/a.garnek.pl/011/389/11389908_800.0.jpg/roza-faldzistolistna.jpg
  • bei 18.08.19, 13:55
    Jak przytniesz różę pomarszczoną to zdąży jeszcze opłatkować się😊, zbierz owoce i obetnij gałązki, które owocowały. Wrzesień ma być ciepły, wiec zdążysz nazbierać płatków. Nie rob radykalnego cięcia- chodzi o to, by zdążyły nowe odrosty zdrewniec by w dobrym stanie zimę przetrzymać.
  • australijka 18.08.19, 14:02
    Bei ma rację. Ona kwitnie na tegorocznych zatem odpowiednim cięciem możesz wywołać lub regulować w czasie kwitnienie.
  • princesswhitewolf 18.08.19, 15:16
    W parku...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka