18.08.19, 15:06
Dziecko lat 16. Warsztaty organizowane przez jedna ze szkol 320 km od naszego miejsca zamieszkania. Dziecko moze mieszkax w akademiku i miec wykupione posilki w pobliskim bistro. Szkola oddalona od akademika- 15 min piechota. Opieki osoby doroslej nie bedzie. Dziecko zostaloby odwiwzione i przywiezone przez rodzica ale te 12 dni byloby bez nadzoru osoby doroslej. Jedynie mialoby uczestniczyc w warsztatach- w tym codziennie zajecia 1 na1. Zatem nie ma mozliwosci by nauczyciel nie zauwazyl nieobecnosci dziecka. Corka chce jechac. Ja sie zastanawiam czy nie za szybko. Maz chce ja zawiezc, zobaczyc w jakich warunkach by mieszkala. Nie mamy urlopu w tym czasie - nie mamy mozliwosci byc tam z nia te 12 dni. W poblizu jest dworzec kolejowy skad ma bezposrednie polaczenie do naszego miasta gdyby z jakiegos powodu chciala wracac szybciej.


Niby sie boje. Z drugiej srtony byla na obozie ze znana firma. Ona lat 16 - opiekunka jej grupy lat 19. Wszystko bylo ok ale mialam wrazenie, ze to przeciez prawie rowiesnicy i o jakiej opiece mozna tu mowic. Pewnie w praktyce kierownik obozu ( lat okolo 50) mial pod opieka uczestnikow i opiekunow.
Edytor zaawansowany
  • betty_bum 18.08.19, 15:15
    Oczywiście, że puścić.
  • berdebul 18.08.19, 15:17
    Puścić, za 2 lata będzi pełnoletnia. O ile chce jechać na warsztaty, a nie zeby zakosztować luzu.
  • aaa-aaa-pl 18.08.19, 15:55
    Nie rozumiem tego argumentu- za 2 lata będzie pełnoletnia.A za 4 lata będzie miała 20 lat.I co z tego ? Teraz ma 16 lat.
    Ja uważam, że za wcześnie na taki pobyt bez nadzoru.
  • little_fish 18.08.19, 16:52
    Nie mam zielonego pojęcia jak od strony prawnej wygląda taki wyjazd? W sensie można tak puścić/zostawić dziecko, które jakby nie było pełnoletnie nie jest?
  • aaa-aaa-pl 18.08.19, 16:57
    Też mam wrażenie, że coś takiego nie jest zgodne z prawem.
  • spanish_fly 18.08.19, 17:20
    Przecież mnóstwo licealistów mieszka w bursach z dala od domu.
  • little_fish 18.08.19, 17:55
    I w tych bursach są bez opieki?
  • spanish_fly 18.08.19, 18:22
    Nikt ich z rękę nie prowadza. Muszą tylko wrócić na odpowiednią godzinę.
  • iwles 19.08.19, 08:11

    ale mają swoich wychowawców, którzy biorą na siebie odpwiedzialność za nich.




  • betty_bum 19.08.19, 08:51
    Cześć licealistów zamiast w bursach mieszka w wynajętych mieszkaniach, bo nie ma obowiązku sprawowania stałej, osobistej opieki nad starszym nastolatkiem.
  • betty_bum 18.08.19, 17:19
    Dziecko w tym wieku może chodzić samo po ulicach, jeździć komunikacją (można wetknąć papier, że za zgodą rodziców, ale niepotrzebny), latać samolotem po świecie jako pasażer, zrobić prawo jazdy na małe samochody, porzucić szkołę i pracować ucząc się zawodu, zawrzeć za zgodą sądu związek małżeński, pojechać na kurs językowy, gdzie ma się zameldować na noc, pić alkohol w kilku krajach EU, wchodzić na koncerty
  • little_fish 18.08.19, 18:05
    Pytanie brzmiało, czy w Polsce 16 latek może na dwa tygodnie pozostać bez opieki osób dorosłych?
  • spanish_fly 18.08.19, 18:23
    Kontakt telefoniczny, opłacenie noclegów i posiłków oraz kieszonkowego to jest opieka.
  • little_fish 18.08.19, 18:28
    I od jakiego wieku, wg prawa, taka opieka jestem uznawana za wystarczającą?
  • little_fish 18.08.19, 18:29
    "jest"
  • spanish_fly 18.08.19, 18:35
    Nie wiem czy są odrębne przepisy tego dotyczące.
  • betty_bum 18.08.19, 18:50
    Nie ma chyba takiej sztywnej granicy, bo jeśli masz wielokrotnie notowane dziecko z ucieczkami z domu to i w wieku prawie 18 lat powinnaś wracać do domu przed północą, a jeśli rozsądnego 15-16 latka to możesz mu wynajmować pokój na stancji w innym mieście i kontrolować telefonicznie.
  • little_fish 18.08.19, 18:59
    A jeśli temu rozsądnemu 15, 16 latkowi przytrafi się jakieś nieszczęście, to rodzicom nie zostanie postawiony zarzut pozostawienia bez opieki i narażenia na niebezpieczeństwo? Wszak nie mówimy o wyjściu z kolegami i powrocie o 22 czy 23 tylko o dwóch tygodniach
  • spanish_fly 18.08.19, 19:13
    I to niezależnie od tego, co się stanie?
  • betty_bum 18.08.19, 19:23
    Nie jestem prawnikiem, ale czytałam o tym sporo, bo dawałam dużo wolności swojemu dziecku. Nikt ci nie da jednoznacznej odpowiedzi na pytania, które zadajesz. Ważne z czego to nieszczęście wynika. Jeśli przez dwa tygodnie nie wiesz z kim i gdzie jest dziecko będą kłopoty, a jeśli wracajac z kawy późnym wieczorem się przewróci to nic nie będzie.
  • betty_bum 18.08.19, 18:39
    16 latek już nie potrzebuje stałej fizycznej opieki, o ile nie jest chory czy upośledzony.
  • little_fish 18.08.19, 18:42
    Ok, rozumiem. Ale cały czas pytam o uzasadnienie prawne. W którym momencie można puścić dziecko samo do obcego miasta lub zostawić w domu na dwa tygodnie?
  • betty_bum 18.08.19, 19:06
    Nie ma z tego co wiem takiej sztywnej granicy, ani przy zostawianiu 10 latka na kilka godzin w domu ani duzo starszego na wiele dni w innym mieście. Przepisy są tu uznaniowe. W liceum mojego dziecka młodzież spoza Warszawy mieszkała sama i to nie w bursach, szkoła o tym wiedziała.
  • little_fish 18.08.19, 19:30
    No tak, tylko ta uznaniowość sprawdza się do momentu, kiedy coś się stanie.
  • spanish_fly 18.08.19, 19:44
    Co poradzisz? Nie wszystko da się precyzyjnie uregulować, ale to nie powód, żeby upupiać normalnie rozwijającą się młodzież. To też za sobą niesie różne ryzyka.
  • betty_bum 18.08.19, 19:46
    Opiera się to na założeniu, że znasz swoje dziecko i powinnaś mieć podstawy do obaw, że wywinie jakiś numer. Nie można bić ludzi, ale jeśli mocno kopniesz jakiegoś faceta w krocze to inaczej to osądzą jeśli będzie to wypadek, samoobrona, atak, inne zdarzenie. Dziś nikt Ci tego nie powie.
  • little_fish 18.08.19, 19:50
    Znajomość dziecka jest oczywiście podstawą do podjęcia jakiejkolwiek decyzji w tego typu sprawach. Mnie bardziej zainteresował prawny aspekt. Bo wiadomo, że jeśli uważam dziecko za nieodpowiedzialne, nie pozwolę na pewne rzeczy, nawet jeśli prawo na to zezwala
  • betty_bum 18.08.19, 20:02
    To prawny aspekt kończy się na zakazie spaceru po drogach sześciolatków, innych ograniczeniach do 13, a potem jeszcze innych, typu prawo do wylegitymowania na jakiś warunkach po 22.00. 16-17 latek już chyba nawet karnie odpowiada jak dorosły, więc na prawa też to się przekłada.
  • little_fish 18.08.19, 20:06
    Ale w przypadku złego samopoczucia do lekarza taki 16 latek sam pójść nie może . Nie mówię oczywiście o sytuacji nagłego zagrożenia życia.
  • spanish_fly 18.08.19, 20:08
    I to jest głupie.
  • little_fish 18.08.19, 20:11
    No właśnie. Brakuje uregulowań prawnych w tym zakresie.
  • betty_bum 18.08.19, 19:56
    Tak, ale prawo zakłada, że przez 16 lat poznałaś swoje dziecko na tyle, że wiesz czy po pijaku będzie zjeżdżać ze schodów ruchomych po gumie, skakać do Wisły z mostu Świętokrzyskiego czy wróci do hotelu (tak +/-). Jeśli się pomylisz, bo nic na głupotę nie wskazywało i to udowodnisz to też nic się Ci nie stanie, chociaż będziesz się obwiniać..
  • mama.nygusa 18.08.19, 20:15
    A za 4 lata będzie miała 20 lat.I co z tego ? Teraz ma 16 lat.
    Swiete slowa.
    Nie puscilabym.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • little_fish 18.08.19, 20:22
    Skoro za dwa lata będzie pełnoletnia,to dlaczego już teraz nie może kupić alkoholu, pójść do lekarza, albo zagłosować w wyborach?
  • betty_bum 18.08.19, 20:29
    Nie może kupić w Polsce, ale popic poza PL może, pójść do lekarza może za zgodą rodziców, bo to chory kraj, ale już na wiele terapii musi wyrazić zgodę.
  • little_fish 18.08.19, 20:40
    Ale rzecz zdaje się dzieje się w Polsce, więc odnoszę się do polskich realiów
  • berdebul 19.08.19, 09:19
    To znaczy, że za zgodą sądu moze wziąć ślub. Miec dziecko. W wielu krajach pić alkohol. Prowadzić samochod b1, a w niektórych krajach zwykły w towarzystwie kogoś, kto ma prawko.
    Jest prawie dorosła, jeżeli do tego momentu nie udało się wpoić zasad, nauczyć posługiwania komunikacją miejską etc to problem mają przede wszystkim rodzice. Zboczeńców i wariatów nie było kiedyś mniej, tylko dostęp do informacji był mniejszy.
  • little_fish 19.08.19, 10:43
    "za zgodą sądu" czyli nie do końca samodzielnie. " W wielu krajach” - ale w Polsce akurat nie może pić alkoholu, a o Polsce rozmawiamy. Na prawo jazdy również potrzebna jest pisemna zgoda rodziców, co oznacza, że 16 latek sam takiej decyzji podjąć nie może
  • spanish_fly 18.08.19, 16:06
    Jeśli córka do tej pory zachowywała się rozsądnie to puścić.
  • mamablue 18.08.19, 16:56
    Nie. Przypomnij sobie wszystkie te niedobre przypadki ... to młodziutka dziewczyna. Nie powinna być sama.
  • agnieszka_kak 18.08.19, 17:02
    W wieku 15 lat zamieszkalam w innym miescie niz rodzice, podobnie jak 1/3 osob z mojego liceum. Oczywiscie ze puscic.
  • ultimate.strike 18.08.19, 17:06
    Bywały czasy, że 14-latkowie zostawali królami, teraz niektóre ematki odprowadzają 17-laktów do szkoły. big_grin
    Może by tak przesunąć granicę pełnoletności gdzieś w okolice 50-tki?

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • little_fish 18.08.19, 17:11
    Kiedyś 14 latek mógł zostać królem, dziś 17 latek nie może sam pójść do lekarza. Nadopiekuńczość matek nie ma z tym nic wspólnego.
  • mdro 19.08.19, 07:50
    "dziś 17 latek nie może sam pójść do lekarza"

    Może. To tylko lekarze/przychodnie stosują dupochrony, żadne prawo tego nie zabrania.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • little_fish 19.08.19, 08:04
    Skoro stosują dupochrony i domagają się obecności opiekuna, to w praktyce z porady lekarskiej nastolatek nie skorzysta
  • betty_bum 19.08.19, 08:28
    Zacznijmy od tego po co ten nastolatek miałby chodzić po lekarzach? Jeśli potrzebna jest pilna pomoc ratująca życie jest udzielana, jeśli coś się zaczyna dziać to stosuje się leki, które bierze się w domu, jeśli nie przechodzi, a lekarz nie chce przyjąć, to wsiada się w pociąg do domu lub rodzice przyjeżdżają.
    Myśląc tak jak Ty to żadne wakacje z babcią czy ciocią nie doszłyby do skutku, bo przecież babcia jedyne co może przedstawić to upoważnienie od rodziców mające dla przychodni taką samą moc jak upoważnienie dla 16 latki.
  • mamablue 18.08.19, 17:14
    Kiedyś przeciętny człowiek, a i przeciętny wariat, nie miał tak łatwego dostępu do wszelkiego zła. Musiał się nieco potrudzić, żeby zdobyć informacje. Teraz w necie gotowy instruktaż zła wszelkiego.
  • black_halo 18.08.19, 19:21
    mamablue napisała:

    > Kiedyś przeciętny człowiek, a i przeciętny wariat, nie miał tak łatwego dostępu
    > do wszelkiego zła. Musiał się nieco potrudzić, żeby zdobyć informacje. Teraz w
    > necie gotowy instruktaż zła wszelkiego.

    Kiedys przecietny czlowiek nie musial miec dostepu do zadnego zla bo zlo czailo sie na wlasnym talerzu (setki tysiecy, ktore zeszly na rozne nowotwory ukladu trawienniego bo na przednowku jadlo splesniale, pomijam takie drobnostki jak zatrucie jadem kielbasianym albo chorobami ubitych zwierzat), zlo czailo sie na kazdym kroku na wlasnym podworku - jakis wilk sie zaplatal do zagrody, drobnostki w postaci odrabania sobie jakiego czlonka, skaleczenia, ktore przemienialy sie w gangreny i konczymi sie zwykle zejsciem przy amputacji bez znieczulenia. Sepsa, wysoka umieralnosc okoloporodowa.

    Do tego zawsze ktos mogl najechac twoja wies i wszystko spalic zywcem (bez udawania sie na wycieczke do sasiedniej wsi), pan na wlosciach mogl skorzystac z prawa pierwszej nocy, jakis niewyzyty samiec mogl cie zwyczajnie zgwalcic i pozbawic szansy na jakiekolwiek zamazpojscie. Nawet jak wyszlas za maz to zwykle meza wybieral ci ojciec i kierowal sie nie tyle twoimi preferencjami co raczej rachunkiem ekonomicznym. Jasiek moze ci sie podobal ale Zenek dawal za ciebie dwie krowy wiecej, wiec przysiegalas mu przed oltarzem milosc, wiernosc i uczciwosc a on w ramach swietego sakramentu gwalcil cie co noc.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • tanebo2.0 18.08.19, 18:01
    Oj tam królami... W Sparcie 8-latka brano na szkolenie wojskowe.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • black_halo 18.08.19, 19:13
    Niektore mamusie dopiero w okolicy wlasnej 80tki i postepujacej niedoleznosci dochodza do wniosku, ze dobrze by bylo gdyby kochany syneczek (rzadziej coreczka ale zdarza sie tez) znalazl sobie jakies zastepstwo, ktore by mu pralo, sprzatalo i gotowalo.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • okoani 18.08.19, 17:32
    Ile godzin dziennie są te warsztaty? Czy córka jechałaby sama, czy z koleżanką? Czy to warsztaty koedukacyjne i w jakim wieku mogą być uczestnicy? Wszystkie te okoliczności są bardzo ważne, bo jeśli córka miałaby jechać sama, a na warsztatach byłoby sporo chłopaków w wieku 16-18 lat, no to chyba bym jednak nie puściła.
  • niktmadry 18.08.19, 18:04
    24 osoby. W tym sporo dzieci. Dzieci do lat 15 musza byc z rodzicem/opiekunem. Reszta zdaniem organizatorow moze byc sama. To warsztaty dla ucznow szkol muzycznych wiec sami muzycy tam beda. Nie wiem ile godz dziennie maja zjecia. Orkiestra, akompaniament, indywidualna lekcja, zespol kameralny, proba do koncertu finalowego - to wszystko bedzie sie odbywac codziennie. A miedzyczasie miga byc w akademiku i robic co chca. Niestety nie znam nikogo z mlodszych, kto jechalby tam z rodzicem. Dlatego nie mam kogo prosic o to by na corke zerknal. Ze starszych jedzie kilka osob z jej szkoly muzycznej ale tylko moja nie jest pelnoletnia.
  • bella_roza 18.08.19, 20:18
    Jeśli piszesz o Łańcucie to są tam samodzielne nastolatki.

    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • niktmadry 18.08.19, 20:27
    Nie Lancut ale cos podobnego.
  • swiecaca 18.08.19, 17:35
    zależy od dziecka - mojego 16latka bym puściła.
  • biala_ladecka 18.08.19, 17:43
    Moi rodzice mnie by puscili. Ty najlepiej znasz swoje dziecko i swoje leki.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • tanebo2.0 18.08.19, 18:00
    Widzę że syndrom pustego gniazda zbiera żniwo...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • massinga 18.08.19, 18:16
    Majac 15 lat poszlam mieszkac do internatu. Choc niby nadzor byl, ale wiele niedozwolonych rzeczy mozna bylo zrobic. Jezdzialam na roznie obozy harcerskie, gdzie nieszczegolnie ktos przy mnie stal i pilnowal. Nic sie nie stalo i zawsze sie zachowywalam rozsadnie.
    Jak corka rozsadna osoba, to dlaczego nie puscic? Kiedy ma sie uczyc samodzielnosci? 16 lat to nie mala dzidzia. Wiecej zaufania dla wlasniego dziecka.
  • grey_delphinum 18.08.19, 18:22
    Puscilabym, ale wcześniej sprobowalabym nawiazac kontakt z osobami, ktore tez jadą (przede wszystkim z kims doroslym). Moze ktos zgodzilby się miec oko na Twoja córkę? Tak na wszelki wypadek, by ewentualnie dac znać w jakiejs awaryjnej sytuscji.
  • ira_08 18.08.19, 19:09
    16-latki chodzą już do szkół z internatem, często w odległych miastach. Gdyby poszła do szkoły jako 6-latka z drugiej połowy roku, za rok szłaby na studia. Jakiej "opieki" potrzebuje, posmarowania chleba masłem, wytarcia nosa? Jak coś się stanie, to zadzwoni albo zgłosi opiekunce grupy.
  • little_fish 18.08.19, 19:33
    Z tego co zrozumiałam to właśnie tam nie będzie kogoś takiego, jak opiekun grupy
  • betty_bum 18.08.19, 19:48
    Opiekun grupy może ich policzyć o 22.00. Co robi grupa młodzieży przez kilka godzin nie wie.
  • little_fish 18.08.19, 19:53
    Ale przynajmniej o tej 22 skontroluje sytuację. Pomoże w razie kłopotów.
  • spanish_fly 18.08.19, 19:57
    Toż przecież dziecko będzie miało kontakt telefoniczny z rodzicami. Jak będzie w poważnych kłopotach to przyjadą w kilka godzin. Mogą codziennie o 22 zażądać połączenia video, żeby sprawdzić gdzie jest.
  • little_fish 18.08.19, 20:04
    Kilka godzin to czasem kłopot gdy na miejscu brak opiekuna prawnego. Żeby daleko nie szukać - pierwszy dzień naszego wakacyjnego wyjazdu i syn (akurat również 16 latek) tak nieszczęśliwie upadł na rowerze, że złamał rękę. Bez opiekuna prawnego w szpitalu nic nie zrobią, to nie ratowanie życia. Czekanie w takiej sytuacji kilka godzin na rodziców fajne nie jest.
  • spanish_fly 18.08.19, 20:10
    Ale to samo może się zdarzyć, kiedy jesteście w tym samym mieście. Rodzic może być w pracy i nie mieć możliwości odebrania telefonu, dziecko może nie pamiętać numeru, itd.
  • little_fish 18.08.19, 20:15
    No może. A jak rodzic jest w pracy ( bez możliwości odebrania telefonu)320 kilometrów dalej to chyba zwiększa problem, prawda? Tak samo, jak w przypadku dziecka, które zapomniało numeru do rodziców .
  • spanish_fly 18.08.19, 20:39
    Zwiększa. Ale to moim zdaniem nie powód, żeby zabronić rozsądnemu nastolatkowi takiego wyjazdu, o jakim mowa w tym wątku.
  • betty_bum 18.08.19, 20:13
    No to należy zabranić wszystkich kolonii. Tam ze złamaną ręka czeka się na rodzica.
  • little_fish 18.08.19, 20:17
    Na obozie moje dziecko na sor trafiło z opiekunem. Przed wyjazdem podpisywałam stosowne zgody.
  • slonko1335 19.08.19, 08:30
    ja podpisuję zgodę na konkretnych opiekunów na obozy i wyjazdy

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • betty_bum 19.08.19, 08:57
    Na podstawie tej zgody lekarz może tylko zbadać dziecko.
    prawalekarzy.pl/artykuly/jak-postapic-gdy-do-przychodni-zglasza-sie-niepelnoletni-pacjent-bez-opiekuna-65
  • slonko1335 19.08.19, 09:09
    wystawiam upoważnienie do odebrania dziecka ze szpitala i udzielnie zgody na niezbędne badania i zabiegi medyczne pod opieką danej osoby i działało na bank w przypadku urazu w trakcie turnieju, prześwietlenia złamanej kończyny i ogarnięcia złamania i odbioru dziecka ze szpitala przez trenera po wyżej wymienionych, działało tez przy złamaniu na zielonej szkole-bez takiej zgody dzieciak siedział na korytarzu i wył z bólu czekając kilka godzin aż przyjada rodzice i ją wyrażą...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • betty_bum 19.08.19, 09:28
    W przypadku 16 latka nie jest potrzebny ten pośrednik w postaci opiekuna faktycznego. Identyczną zgodę wysyłasz szpitalowi, w dodatku sam 16 latek musi potwierdzić, że się zgadza, a młodszego dziecka nikt nie pyta się o zdanie.
  • slonko1335 19.08.19, 10:15
    być może, tu dzieci miały mniej niż 16 lat i na podstawie tej zgody były te złamania ogarniane a bez niej już nie-czekan o na rodziców

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • droch 19.08.19, 16:19
    > Bez opiekuna prawnego w szpitalu nic nie zrobią, to nie ratowanie życia.

    Ciśnie się mi na usta słowo "brednie", ale jednak napiszę inaczej: "nieprawda". Kluczowa fraza: stan nagły, pierwsza pomoc.
  • betty_bum 18.08.19, 20:11
    Wzywanie o 22.00 16 latka do domu to lekka tortura, ale niech będzie. Jeśli o 22.00 nie przyśle Ci selfiaka z poduszką i misiem to wszczynasz panikę, bo nie wiem jak możesz inaczej pomóc mu w domu, jeśli go nie ma i nie odbiera.
  • little_fish 18.08.19, 20:19
    Jeśli go nie ma o umówionej porze i w dodatku nie odbiera telefonu to ma mocno przechlapane. Pewnie dlatego mu się to nie zdarza.
  • betty_bum 18.08.19, 20:35
    Mojemu się to nie zdarzało, bo wiedziało, że przywileje to nagroda za odpowiedzialność.
  • niktmadry 18.08.19, 20:19
    No wlasnie o to chodzi, ze nie bedzie. Dlatego do 15 roku zycia wymagaja obecnosci opiekuna. Starszych puszczaja na zywiol. Nikt ich o 22 nie bedzie liczyl. Pozostaje miec nadzieje, ze jak sie nie zglosi na lekcje to sie nauczyciel zainteresuje oraz, ze bedzie odbierac telefony.
  • betty_bum 18.08.19, 20:23
    To Ty policz, przed lekcją, potem zadzwoń o 22, jeśli powie, ze wróci później to sprawdź.
  • betty_bum 19.08.19, 07:15
    Sprawdziłam jak to jest z pielgrzymkami na które przecież ludzie puszczają młodzież. Dokładnie tak jak na tych warsztatach. Do 15 lat musi iść z opiekunem wystarczy zgoda rodzica, a potem dziecko jest już zdane na siebie i traktowane jak dorosły.
  • little_fish 19.08.19, 07:34
    To, że ludzie gdzieś puszczają młodzież, nie oznacza, że jest to zgodne z prawem.
  • betty_bum 19.08.19, 07:59
    Gdyby nie było to policja na starcie legitymowałaby uczestników, a na festiwalach „porzuconą bez opieki” na polach namiotowych młodzież odsyłałaby do izby dziecka.
  • little_fish 18.08.19, 19:34
    A w szkołach z internatem jednak są wychowawcy, którzy (przynajmniej formalnie) sprawują opiekę nad uczniami
  • betty_bum 18.08.19, 20:19
    Jaką opiekę? O 15.00 koniec lekcji, o 17.00 angielski, o 19.00 zumba. Nie sądzę, że jest inaczej, chociaż może jest jakaś godzina, że trzeba być na odrabianie lekcji czy naukę.
  • little_fish 18.08.19, 20:21
    Acha. I jeśli dzieciak źle się czuje to nikt nie reaguje? Tak samo, jeśli do określonej godziny nie wróci?
  • betty_bum 19.08.19, 07:39
    16 latek sam reaguje jak się źle czuje, idzie do apteki, kupuje sobie panadol, syrop na kaszel, jeśli nie przechodzi dzwoni do mamy co robić. Jak się okazuje może nawet iść do lekarza, jeśli przedstawi upoważnienie, które weźmie z domu, w ostateczności rodzice mogą rzucić się na ratunek i za kilka godzin być na miejscu.
  • molik28 18.08.19, 19:12
    Jak jest rozsądna i macie zaufanie to puścić.
  • koronka2012 18.08.19, 19:37
    Moja była młodsza, kiedy wyjechała do UK na obóz językowy, z zamieszkaniem u rodziny lokalsów. Na zajęcia musiała samodzielnie trafić, a przed wyjazdem nie miała żadnych okazji, żeby poćwiczyć język w praktyce. Jakoś przeżyła...
  • rozalia_olaboga 19.08.19, 00:54
    Pozwoliłabym, jeśli rozsadna.

    Ja w jej wieku byłam ze znajomymi z liceum i ich znajomymi pod namiotami nad morzem 2 tygodnie, i aż do dziś nie przyszło mi do głowy, że może rodzice nie powinni mnie puszczać...
  • slonko1335 19.08.19, 08:40
    jeżeli dziecko chce i jest rozsądne to pozwoliłabym

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mae224 19.08.19, 08:59
    Miałam 16 lat i wyjechałam za granicę na rok bez rodziców. Oczywiście, że puścić!!!
  • hanusinamama 19.08.19, 10:02
    Jak jezdziłam na obozy żeglarskie to ja miała 15-16 a kadra 19-20...i było naprawde ok. Wiec tutaj akurat wiek nie ma znaczenia. Ja bym pusciła jak ona chce a ty wiesz ze dzieciak rozgarniety.
  • segregatorwpaski 19.08.19, 10:31
    Córka jest wychowawcą kolonijnym od 18 roku życia, z kursem wychowawcy, pierwszej pomocy, animatora, ratownika - uwierz, że doskonale sobie młodzi wychowawcy zdają sprawę z konsekwencji niedopilnowania dzieci - 50% czasu na kursie im to klepią. Młodzi wychowawcy mają lepszy kontakt z jak napisałaś - niemal rówieśnikami, lepiej znają to co rzeczywiście może stanowić zagrożenie - czy z doświadczenia czy z opowieści. A kierownikiem kolonii/obozu może zostać osoba, która ma określone doświadczenie zawodowe - o ile pamiętam coś 3 albo 5 lat w szkolnictwie/koloniach itp, a wiec nie 19tolatek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka